20 lipca – wspomnienie świętego Józefa Barsaby Justusa

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 14, 21 – 15, 1
Przejście przez Morze Czerwone

Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły, a Izraelici szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie. Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy weszli za nimi w środek morza. O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki. I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać. Egipcjanie krzyknęli: «Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami». A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców». Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie, uciekając, biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych; nie ocalał z nich ani jeden. Izraelici zaś szli po suchym dnie morskim, mając mur wodny po prawej i po lewej stronie. W tym to dniu wybawił Pan Izraela z rąk Egipcjan. I widzieli Izraelici martwych Egipcjan na brzegu morza. Gdy Izraelici zobaczyli wielkie dzieło, którego dokonał Pan wobec Egipcjan, ulękli się Pana i uwierzyli Jemu oraz Jego słudze Mojżeszowi. Wtedy Mojżesz i Izraelici razem z nim zaśpiewali taką oto pieśń ku czci Pana: «Będę śpiewał ku czci Pana, który wspaniale swą potęgę okazał, gdy konia i jeźdźca jego pogrążył w morzu».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Wj 15, 8-9. 10 i 12. 17 (R.: por. 1bc)

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Od Twojego tchnienia spiętrzyły się wody, †
jak wał stanęły ogromne fale, *
w pośrodku morza zakrzepły otchłanie.
Mówił nieprzyjaciel: «Będę ścigał, dopadnę, †
rozdzielę łupy i nasycę mą duszę *
dobędę miecza, moja ręka ich zniszczy».

Refren.

Lecz Ty posłałeś swój wicher i przykryło ich morze, *
zatonęli jak ołów wśród gwałtownych wirów.
Wyciągnąłeś prawicę *
i wchłonęła ich ziemia.

Refren.

Wprowadziłeś ich i osadziłeś *
na górze Twojego dziedzictwa.
W miejscu, które uczyniłeś swym mieszkaniem, *
w świątyni zbudowanej Twoimi rękami.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 23

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 46-50
Prawdziwa rodzina Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Przyjaciel Jezusa jest słuchaczem i wykonawcą Jego nauki, czcicielem Ojca w Duchu i w prawdzie. Słowo Ojca jest prawdą, jeśli wytrwamy w Jego słowie, poznamy prawdę i będziemy prawdziwie uczniami i przyjaciółmi Jezusa i dziećmi naszego Ojca, który jest w niebie. Wolę Ojca pełni tylko ten, kto zachowuje Jego Słowo. Słowo Pańskie objawione w sercu musi stać się czynem i prawdą i rzeczywistością.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
We wczorajszym czytaniu słyszeliśmy zapowiedź Boga, że ocali swój lud, a dzisiaj widzimy już sam cud przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone. Egipcjanie, którzy chcieli dogonić Izraelitów, działali wbrew Bogu i zginęli w morskich odmętach. Cud, którego Bóg dokonał dla swojego ludu, ma wzbudzić w nim wiarę i skierować serca ludzi ku Niemu. Św. Paweł wskazuje na związek między przejściem Izraela przez Morze Czerwone, a chrześcijańskim chrztem. Tak jak lud wybrany po wyprowadzeniu z niewoli i cudownym przejściu morza został doprowadzony do wiary i ufności Bogu, tak my, chrześcijanie, przez wody chrztu jesteśmy doprowadzeni do wiary i uwolnieni od grzechu pierworodnego.
By dokonać wielkich dzieł, Bóg potrzebuje ludzi wielkiej wiary. O ile każdy wierzy w Boże Miłosierdzie i do niego się ucieka, o tyle trudniej nam z wiarą w Zmartwychwstanie. Niektórzy kwestionują potrzebę chrztu świętego, inni twierdzą, że poradzą sobie w życiu bez Boga. Wielu już głosiło śmierć Boga i nie ma ich już między nami, a Pan Bóg cierpliwie czeka na nasze nawrócenie i chce obdarzyć swoją miłością każdego człowieka. Tak wiele rzeczy odciąga nas od Boga. Tak wiele czasu przeznaczamy na Internet, zakupy czy inne drobiazgi.
Panie, umocnij naszą wiarę i pomóż dostrzegać Twoją obecność i Twoje działanie w naszym życiu. Amen.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm to kontynuacja dziękczynnej pieśni zwycięstwa Izraelitów po przejściu Morza Czerwonego. Interwencja Boga – wyprowadzenie ludu wybranego z niewoli oraz przeprowadzenie go przez Morze Czerwone – ma wielkie znaczenie w historii Izraela. Dla nas, chrześcijan, jest także prefiguracją, czyli zapowiedzią późniejszych wydarzeń: jak lud wybrany przeszedł przez Morze Czerwone, tak Chrystus przeszedł ze śmierci do życia. W podobny sposób nowo ochrzczeni umierają wraz z Chrystusem dla grzechu i rodzą się do nowego życia w Bogu.

Komentarz do Ewangelii
W Chrystusie wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a umierając na krzyżu, Jezus dał nam Maryję za Matkę. Jezus nie neguje ani nie odrzuca więzów rodzinnych. Wielokrotnie w swoim nauczaniu przypominał o miłości i szacunku w stosunku do rodziców. Ustanowił nową wspólnotę Kościoła Bożego, gdzie o przynależności nie decydują więzy krwi, ale wypełnianie woli Bożej. Maryja, która jest Matką Słowa Wcielonego, Pneumatoforą – Matką niosącą Ducha Świętego, pozostaje pokorną służebnicą Pańską. Swoim życiem zawsze wskazuje na Jezusa: Uczyńcie wszystko, co wam mówi Syn. Przyobleczcie wiarę w czyn.
Czy naśladuję Maryję, Matkę Słowa Wcielonego i czy pozwalam, by słowo Boże owocowało w moim życiu?
Komentarze zostały przygotowane przez o. Kazimierza Szałaja SVD

Święty Józef Barsaba Justus

Apostołowie rzucają losy między Józefem a Maciejem

Józef był członkiem pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej. Musiał odznaczać się wieloma zaletami, skoro razem z Maciejem kandydował na miejsce w gronie Apostołów opuszczone przez Judasza. Łukasz Ewangelista (Dz 1, 23) wyraźnie odróżnia go od innych Józefów i dlatego do imienia dodaje patronimikum Barsabbas (syn Sabby) oraz łaciński przydomek Iustus, jakiego Żydzi i prozelici często używali. Potem Łukasz już go nie wymienia. Natomiast Euzebiusz w ślad za Papiaszem utrzymuje, że należał on do siedemdziesięciu uczniów Zbawiciela. Opowiada też, że wypił truciznę, ale dzięki cudownej interwencji nie odniósł jakiejkolwiek szkody. Wedle Adona i Usuarda zmarł w Judei po prześladowaniach. W synaksariach razem z innymi mężami apostolskimi figuruje pod dniem 30 czerwca. W Martyrologium Rzymskim wspomina się go w dniu 20 lipca.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

19 lipca – wspomnienie świętego Symmacha, papieża

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 14, 5-9a. 10-18
Bóg obiecuje ocalić Izraelitów

Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy doniesiono królowi egipskiemu o ucieczce ludu, zmieniło się usposobienie faraona i jego sług względem niego i rzekli: «Cóż uczyniliśmy, pozwalając Izraelowi porzucić u nas służbę?» Rozkazał wówczas faraon zaprzęgać swoje rydwany i zabrał ludzi swoich z sobą. Wziął sześćset rydwanów wyborowych oraz wszystkie inne rydwany egipskie, a na każdym z nich byli dzielni wojownicy. Pan uczynił upartym serce faraona, króla egipskiego, który urządził pościg za Izraelitami. Ci jednak wyszli swobodnie. Egipcjanie więc ścigali ich i dopędzili obozujących nad morzem. A gdy się przybliżył faraon, Izraelici podnieśli oczy i ujrzawszy, że Egipcjanie ciągną za nimi, ogromnie się przerazili. Izraelici podnieśli głośne wołanie do Pana. Rzekli do Mojżesza: «Czyż brakowało grobów w Egipcie, że nas tu przyprowadziłeś, abyśmy pomarli na pustyni? Cóż uczyniłeś nam przez to, że wyprowadziłeś nas z Egiptu? Czyż nie mówiliśmy ci wyraźnie w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, chcemy służyć Egipcjanom? Lepiej bowiem nam było służyć im, niż umierać na tej pustyni». Mojżesz odpowiedział ludowi: «Nie bójcie się! Pozostańcie na swoim miejscu, a zobaczycie zbawienie od Pana, jakie zgotuje nam dzisiaj. Egipcjan bowiem, których widzicie teraz, nie będziecie już nigdy oglądać. Pan będzie walczył za was, a wy pozostaniecie spokojni». Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze, i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek morza na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, tak że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Wj 15, 1b-2c. 3-4. 5-6 (R.: por. 1bc)

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Zaśpiewam na cześć Pana, który okrył się sławą, *
gdy konia i jeźdźca pogrążył w morskiej toni.
Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, †
Jemu zawdzięczam moje ocalenie. *
On Bogiem moim, uwielbiać Go będę.

Refren.

Pan, wojownik potężny, *
«Ten, który jest», brzmi Jego imię.
Rzucił w morze rydwany faraona i wojsko jego, *
wybrani wodzowie legli w Morzu Czerwonym.

Refren.

Przepaści ich ogarnęły, *
jak głaz runęli w głębinę.
Uwielbiona jest potęga prawicy Twej, Panie, *
prawica Twa, o Panie, starła nieprzyjaciół.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 95 (94), 8a. 7d

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 38-42
Znak Jonasza

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Bóg ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. Dla Niego nie ma nic niemożliwego. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy i my zmartwychwstaniemy i żyć będziemy na wieki w Nim. On czyni wszystko nowym, nastanie nowa ziemia i nowe niebo. Kto wierzy Chrystusowi, ujrzy chwałę Bożą i wielkie rzeczy, jakie Bóg przygotował dla tych, którzy Go słuchają i miłują.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Współcześnie ulegamy wielu zniewoleniom. Dopada nas lenistwo fizyczne i duchowe. „Inwestujemy” w siebie zapominając, że mamy być otwarci na drugiego człowieka. Jesteśmy uzależnieni od telewizji i Internetu. Gdyby w jakimś mieście na parę godzin zabrakło prądu, niektórzy nie wiedzieliby, co ze sobą począć, jak żyć w świecie realnym, skoro ten wirtualny jest chwilowo niedostępny. Nasze życie paraliżuje dziś także strach przed pandemią. Nie dostrzegamy w drugim człowieku brata czy siostry, widzimy w nim raczej zagrożenie. Jak niegdyś Izraelitom, tak dziś nam Bóg zapowiada wyzwolenie. Chce nas wyzwolić z naszych dolin grzechów i uzależnień. Jak Izraelici, tak często i my jesteśmy ludem szemrzącym. Każdego dnia widzimy, jak wiele dał nam Pan, a jednak niedowierzamy, wątpliwości nurtują nasze serca, odbierają nam chęci do działania i oddalają od Boga. Czasami, tak, jak lud wybrany, wolimy pozostać w niewoli, niż podjąć trud walki o wyzwolenie.
Panie, przymnóż nam wiary, byśmy byli otwarci na Twoje działanie. Byśmy nie budowali na sobie, ale swoje życie złożyli w Twoje ręce. Ucz nas postawy wdzięczności, która pomaga przezwyciężać zgorzknienie oraz frustrację i pozwala dostrzec Twoją obecność w każdym wydarzeniu naszego życia. Panie, uwalniaj nas z naszego zniewolenia i zaślepienia. Pomagaj nam żyć dla bliźnich. Amen.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm to dziękczynna pieśń zwycięstwa Izraelitów po przejściu Morza Czerwonego. Można ją odczytać jako teologiczną interpretację tamtych – i nie tylko tamtych – wydarzeń: to Bóg walczy dla swojego ludu. Jeśli Mu zaufamy i będziemy posłuszni, On okaże swą wszechmoc i miłosierdzie. Ta pieśń odnosi się nie tylko do przejścia przez Morze Czerwone, ale również do całej wędrówki Izraela do Ziemi Obiecanej. Wieść o tych cudownych wydarzeniach, o ocaleniu Izraelitów i śmierci Egipcjan, wzbudzała strach i trwogę – inne narody unikały konfrontacji z Izraelem, który był chroniony ręką Boga Jahwe Wszechmogącego.

Komentarz do Ewangelii
Naród wybrany otrzymał wiele od Boga. Poczynając od przymierza z Bogiem, Dekalogu, opieki w czasie wędrówki przez pustynię, domów, których Izraelici nie budowali i drzew, których nie sadzili. Przez wieki Bóg posyłał im proroków, by przypominali prawo, które wypisał w ich sercach. Przychodząc do Jezusa, uczeni w Piśmie i faryzeusze żądają znaku, a On karci ich przewrotność i słabą wiarę. My oburzamy się i krytykujemy taką postawę, ale czy sami zawsze jesteśmy w porządku? Jak często nasza wiara jest słaba, jak często szukamy specjalnych wydarzeń, cudowności. Chcielibyśmy nawet, by Bóg osobiście powiedział nam, co i jak mamy czynić. Czasami ktoś przychodzi i pyta: „Proszę księdza, czy mam się spotkać z tą dziewczyną? Czy mam kupić dom w Warszawie, a może w Gdyni?”
Dwa tysiące lat temu Jezus przyszedł na ziemię. Dla nas umarł i zmartwychwstał. Jest między nami – obecny w dziele stworzenia, w swoim Słowie i w sposób szczególny w Eucharystii. A my ciągle nie dowierzamy, myślimy, że sami wiemy lepiej. Ciągle szukamy znaku.
Panie, przymnóż nam wiary, byśmy nie szukali znaków nadzwyczajnych, ale umieli odczytywać znaki Twojej obecności, dobroci i mocy, które przez swoje zmartwychwstanie dajesz nam każdego dnia.
Komentarze zostały przygotowane przez o. Kazimierza Szałaja SVD

Święty Symmach, papież

Święty Symmach

Symmach rządził Kościołem jako papież w latach 498-514. Były to stosunkowo długie rządy (16 lat). Wybrany na następcę św. Piotra został w dniu 22 listopada 498 roku. Nie były to łatwe czasy. We Włoszech panował wówczas król wschodnich Gotów, Teodoryk Wielki (489-526). Chociaż był on arianinem, dla katolików był tolerancyjny – w myśl wyznawanej zasady: „Religii nie możemy narzucić, gdyż nie można nikogo zmuszać do tego, aby wierzył w to, w co nie chce wierzyć”.
W polityce jednak król był bezwzględny. Kiedy Teodorykowi narazili się senatorowie rzymscy Sestus i Probin, podejrzenie padło także na papieża, jakoby popierał spiskowców. Zaczęły się w Rzymie krwawe czystki, co musiało wywoływać tym większą nienawiść Rzymian. Król był pewien, że na czele spisku stoi papież. Nie śmiał wprawdzie podnieść na niego ręki, ale na każdym kroku utrudniał mu działalność. Papież natomiast modlił się za swojego prześladowcę.
Kanonizacja św. Symmacha, jak wielu innych jego poprzedników, odbyła się spontanicznie – poprzez powszechny kult, oddawany mu od samych początków, bez formalnej proklamacji.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

18 lipca – wspomnienie świętego Szymona z Lipnicy, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Jr 23, 1-6
Bóg sam ustanowi pasterzy

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Pan mówi: «Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce z mojego pastwiska. Dlatego tak mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: Wy rozproszyliście moje owce, rozpędziliście i nie zajęliście się nimi. Oto Ja się zajmę nieprawością waszych uczynków. Ja sam zbiorę Resztę mych owiec ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, aby były płodne i liczne. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani nie trzeba będzie szukać którejkolwiek. Oto nadchodzą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: „Pan naszą sprawiedliwością”».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)

Refren: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Refren.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Refren.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Refren.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ef 2, 13-18
Chrystus jednoczy ludzkość

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia: W Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i w ten sposób jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzy jesteście daleko, i pokój tym, którzy są blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 6, 30-34
Jezus dobry pasterz

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus Pan jest naszą sprawiedliwością, dlatego nie lękamy się sądu potępienia, bo On wziął całe potępienie na siebie i kto w Niego wierzy, nie idzie na sąd, ale ze śmierci przeszedł do życia. Pan jest naszym pokojem, bo w Nim mamy pokój z Bogiem przez Jego krew. Pan jest naszym Pasterzem i nie brak nam niczego, ponieważ mamy Jego łaskę i i Jego Ducha. Chodzimy w Jego Duchu, który poucza nas o wszystkim i dzięki Jego namaszczeniu wiemy wszystko i nie potrzebujemy, aby ktoś nas uczył.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Nikt z nas nie jest samotną wyspą. Jesteśmy powołani do życia społecznego i potrzebujemy przywódców. Już od wieków wiemy, że są przywódcy o szlachetnym i prawym sercu, ale są też tacy, którzy władzy nadużywają, wykorzystując ją do własnych celów. Prorok Jeremiasz potępia złych przywódców czy to politycznych, czy religijnych. Zapowiada interwencję Boga i rzeczywiście sam Bóg w osobie Jezusa Chrystusa wkroczył w historię rodzaju ludzkiego. Mesjasz przyniósł prawo miłości i pokoju. Ale czy my chcemy żyć według tego prawa?
W dzisiejszym świecie jest wielu przywódców. Politycznych, kulturowych, religijnych; tych związanych z modą, sportem, urodą. Jest też wiele działań negujących każde przywództwo i promujących indywidualizm, a nawet egoizm. Jest wokół nas wiele medialnego szumu, wiele działań, których sensu nie jesteśmy w stanie uchwycić. Część z nich przypomina poruszanie się po omacku. Tylko w Chrystusie odnajdziemy prawdziwe szczęście, bo tylko On jest Drogą i Prawdą, i Życiem. Nasz Pan jest wzorem prawdziwego pasterza – życie swoje daje za owce. Dla nas umarł i zmartwychwstał – do końca nas umiłował. Z otwartymi ramionami zawsze na nas czeka.
Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu (św. Augustyn). Ale czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18, 8b)

Komentarz do psalmu
Psalm 23 jest psalmem ufności. Ten, kto ufa Panu, nie musi się niczego obawiać. Nasz Pan i Bóg jest naszym Pasterzem i Gospodarzem. Jako Pasterz wiedzie nas i czuwa nad nami w naszej pielgrzymce przez życie. Jako Gospodarz zapewnia nam szczęśliwy pobyt; częściowe szczęście tu na ziemi, a pełne i ostateczne – w Ojczyźnie Niebieskiej. Sam jest bramą, za którą znajdziemy odpoczynek i życiodajny pokarm. Zmartwychwstały Pan jest Świątynią czasów ostatecznych, ku której zmierzamy. Jezus, Dobry Pasterz, w mocy Ducha Świętego, wiedzie nas po bezpiecznych ścieżkach w ramiona kochającego Ojca, który wie, czego nam potrzeba.

Komentarz do drugiego czytania
Świat coraz wyraźniej staje się globalną wioską, a jednak wciąż wiele w nim podziałów, wojen i niezrozumienia. Dzisiaj chrześcijaństwo nie jest na topie, co więcej, wyznawcy Chrystusa są wyśmiewani, a nawet prześladowani. Głoszenie Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny, że Bóg kocha każdego człowieka, doprowadziło do rozpowszechnienia się chrześcijaństwa po całej ziemi. Nazwa Kościół Katolicki oznacza powszechność Kościoła. Chrystus umarł za wszystkich i w ten sposób przyniósł pokój i pojednanie. On chce, byśmy tworzyli wspólnotę miłości – czy to poganie, czy Izraelici, niezależnie od miejsca, w którym żyjemy czy pracujemy. Idea braterstwa opartego na miłości, którą z wysokości krzyża obdarzył nas Chrystus, jest znakomitym tworzywem jedności w świecie niezgody i niezrozumienia. Coraz częstsze współcześnie odchodzenie od Chrystusa prowadzi człowieka do samotności i naraża na częstsze konflikty i nieporozumienia.

Komentarz do Ewangelii
Kiedyś byłem na pogrzebie księdza (przeżył zaledwie 52 lata). Wielu chwaliło go za to, że od 20 lat nie wyjechał na urlop, że nie pozostawił na dłużej swojej parafii. To z jednej strony piękna postawa i ofiara z siebie, ale z drugiej strony zagrożenie, które nie pozwala złapać oddechu, „przewietrzyć” umysłu, spojrzeć z boku na własne życie i nabrać dystansu do wielu problemów. Sam Jezus zaleca uczniom, by pobyli osobno i odpoczęli. Jesteśmy stworzeni do wspólnoty, ale potrzebujemy też chwil samotności. By nabrać świeżego spojrzenia na nasze życie, by odnaleźć prawdziwe wartości i obrać właściwy duchowo-moralny kurs. By w końcu odpocząć i usłyszeć głos naszego Pana, Dobrego Pasterza, który prowadzi po właściwych ścieżkach, obdarza pokojem i daje nam przystęp do Ojca.
Komentarze zostały przygotowane przez o. Kazimierza Szałaja SVD

Święty Szymon z Lipnicy, prezbiter

Święty Szymon z Lipnicy

Szymon urodził się około 1438-1440 r. w Lipnicy. Znane są nam imiona jego rodziców: Grzegorz i Anna. Nie znamy natomiast ich nazwisk. Ojciec był piekarzem. Fakt wysłania Szymona na studia uniwersyteckie wskazywałby na pewną zamożność rodziców, gdyż to suponuje także ukończenie szkół niższych. Jednak zamożność ta była względna, skoro w 1454 r. Szymon wpłacił do kasy Akademii Krakowskiej zaledwie 1 grosz, a więc zaledwie jedną czwartą już i tak skromnej rocznej opłaty. Zapisał się na wydział nauk wyzwolonych (artium). Był to wydział wstępny i najliczniej obstawiony, gdyż dawał przygotowanie do trzech wydziałów pozostałych i udzielał najogólniejszych wiadomości z zakresu siedmiu nauk wyzwolonych. Akademię Krakowską Szymon ukończył w roku 1457 tytułem bakałarza.
W tym samym roku wstąpił wraz z dziesięcioma swoimi kolegami akademickimi do bernardynów, których cztery lata wcześniej sprowadził do Polski i założył ich pierwszy klasztor w Krakowie św. Jan Kapistran. Niewykluczone, że Szymon widział go i słuchał osobiście, kiedy Jan przez osiem miesięcy przebywał w Krakowie na zaproszenie króla Kazimierza Jagiellończyka. Po roku nowicjatu Szymon złożył śluby zakonne (1458). W Krakowie odbywał swoje studia teologiczne i po roku 1460 otrzymał święcenia kapłańskie.
Szymon musiał wyróżniać się cnotą, wiedzą i powagą, skoro już w roku 1465 – w kilka lat po święceniach – został wybrany gwardianem konwentu w Tarnowie. Z tego powodu wziął udział w kapitule prowincji w Krakowie. W dwa lata później pełnił w Krakowie urząd kaznodziei. Urząd ten w zakonie franciszkańskim był zawsze w wysokim poważaniu. Wybierano na to stanowisko wyjątkowo zdolnych zakonników. Według relacji, jakie nam pozostawiły źródła, Szymon był nie tylko kaznodzieją z urzędu, ale przede wszystkim z powołania. Obowiązek ten miał sprawować przez kilkanaście lat, bo aż do śmierci (1467-1482). Szymon był nie tylko kaznodzieją zakonnym, ale przede wszystkim katedralnym. Dotąd ten zaszczytny i odpowiedzialny urząd pełnili wyłącznie dominikanie i profesorowie teologii Akademii Krakowskiej. Szymon był pierwszym, który przełamał tę tradycję jako bernardyn. Kazania w katedrze wygłaszano do elity umysłowej Krakowa w języku łacińskim. To dowodzi, że Szymon doskonale opanował ten język.

Święty Szymon z LipnicyO wielkiej powadze, jaką się cieszył Szymon wśród swoich współbraci, świadczy i to, że został wybrany wraz z kilkunastoma innymi bernardynami delegatem prowincji polskiej, aby uczestniczył w uroczystościach przeniesienia relikwii św. Bernardyna do nowego kościoła wystawionego ku jego czci w Akwilei (1472).
W roku 1474 został wybrany na kapitule prowincji dyskretem, czyli delegatem na kapitułę generalną do Pawii. Wyruszył na nią wraz z ówczesnym prowincjałem Chryzostomem z Ponieca i gwardianem z Krakowa, Marianem z Jeziorka. Przez pewien czas Szymon pełnił także funkcję komisarza prowincjała i w jego imieniu wizytował niektóre konwenty prowincji. Poważnym wydarzeniem w jego życiu była pielgrzymka do Ziemi Świętej (1478/1479). Odbył ją korzystając z okazji, że był uczestnikiem kapituły generalnej w Pawii. Stamtąd udał się do ziemi Chrystusa Pana.
W zakonie odznaczał się surowością życia, nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Umarł posługując chorym podczas zarazy w Krakowie 18 lipca 1482 r. Pogrzeb odbył się w tym samym dniu w godzinach wieczornych. Ciało pochowano w kościele klasztornym pod wielkim ołtarzem, umieszczając je wraz ze szczątkami Tymoteusza i Bernardyna, zmarłych w opinii świętości. W 1488 r. bł. Władysław z Gielniowa, sprawujący wówczas funkcję prowincjała, na podstawie specjalnego breve papieża Innocentego VIII dokonał przeniesienia relikwii Szymona do osobnej kaplicy kościoła, co było wówczas uważane za formalną beatyfikację. Odtąd bowiem można było słudze Bożemu oddawać cześć publiczną. Grobowiec Szymona nawiedzali liczni pielgrzymi, a nagromadzone wota były dowodem jego skutecznego orędownictwa. Zaraz po jego śmierci miało miejsce aż 377 cudownych uzdrowień i łask. Długie zabiegi o formalną beatyfikację doszły do skutku. 24 lutego 1685 roku bł. Innocenty XI ogłosił dekret beatyfikacyjny. Dnia 3 czerwca 2007 r. papież Benedykt XVI kanonizował Szymona z Lipnicy.

W ikonografii św. Szymon przedstawiany jest jako głoszący kazanie.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

17 lipca – wspomnienie świętego Aleksego, wyznawcy

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 12, 37-42
Wyjście Izraelitów z Egiptu

Czytanie z Księgi Wyjścia
Izraelici wyruszyli z Ramses do Sukkot w liczbie około sześciuset tysięcy mężów pieszych, nie licząc dzieci. Także wielkie mnóstwo cudzoziemców wyruszyło z nimi, nadto drobne i większe bydło, i olbrzymi dobytek. Z ciasta, które wynieśli z Egiptu, wypiekli przaśne placki, ponieważ się nie zakwasiło. Wypędzeni z Egiptu, nie mogąc się zatrzymać, nie zdołali przygotować nawet zapasów na drogę. A pobyt Izraelitów w Egipcie trwał czterysta trzydzieści lat. I oto tego samego dnia, po upływie czterystu trzydziestu lat, wyszły wszystkie zastępy Pana z ziemi egipskiej. Tej nocy czuwał Pan nad wyjściem synów Izraela z ziemi egipskiej. Dlatego noc ta winna być czuwaniem na cześć Pana dla wszystkich Izraelitów po wszystkie pokolenia.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 136 (135), 1b i 23a i 24. 10a i 11a i 12. 13a i 14a i 15 (R.: por. Ps 113 [112], 2a)

Refren: Niech imię Pana będzie pochwalone.
albo: Alleluja.

Chwalcie Pana, bo jest dobry. *
Pamiętał o nas w naszym poniżeniu
i uwolnił nas od wrogów, *
bo Jego łaska na wieki.

Refren.

On Egipcjanom pobił pierworodnych *
i wywiódł spośród nich Izraela.
Ręką potężną, wyciągniętym ramieniem, *
bo Jego łaska na wieki.

Refren.

Rozdzielił Morze Czerwone *
i środkiem morza przeprowadził Izraela.
Faraona z wojskiem strącił w Morze Czerwone, *
bo Jego łaska na wieki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 14-21
Jezus cichy i pokornego serca

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Spotkaliśmy Jezusa i poszliśmy za Nim. On przyszedł, aby dać nam życie wieczne, życie w obfitości. Pan wyprowadził swój lud z Egiptu, z domu niewoli i wprowadził do ziemi obiecanej, ziemi obfitości. Pan sprawił, że Królestwo Boże jest w nas i pośród nas. On powiedział: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy się źle macie, Ja trzciny nadłamanej nie dołamię, ani knotka tlejącego nie dogaszę, ale dam wam wielkie zbawienie, pokój z Bogiem i radość w Duchu Świętym – wszystkich bowiem chcę uzdrowić, uwolnić i dać wszystko, czego potrzebujecie do życia i uwielbienia Ojca waszego, który jest w niebie.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W odpowiedzi na plagę śmierci pierworodnych faraon i wszyscy Egipcjanie wypędzają Izraela z Egiptu. Czytamy, że zastępy Pana liczyły około sześćset tysięcy mężów pieszych, nie licząc dzieci. Jest to oczywiście liczba przesadzona, mająca na celu podnieść na duchu naród przeżywający później wiele burz dziejowych i dać mu nadzieję, że również z nich wyjdzie umocniony i w wielkiej liczbie.
Co jednak dziś Bóg mówi do nas przez tak podarowany nam tekst? Przede wszystkim to, że trudne warunki mogą być i są szansą rozwoju. Również żadne niepowodzenie nie musi oznaczać regresu. To my nadamy mu znaczenie, jakie zechcemy.
Dalej Bóg mówi nam, że Izrael był Jego ludem przed niewolą, w czasie jej trwania i po jej zakończeniu. Bóg pozostał wierny swojemu ludowi. Także dziś Bóg jest niezmienny i jest ze mną w każdym cierpieniu, tak jak był przed nim i pozostanie po nim. Czasem trudno w to uwierzyć w tyglu doświadczenia, na tym środkowym etapie. Pozostaje wtedy odwołać się do Słowa Bożego, które o wierności Boga zapewnia, albo też do własnych, wcześniej już przeżywanych trudności. Czy w nich Bóg nie okazał się obecny?
Czytamy wreszcie, że „tej nocy czuwał Pan nad wyjściem synów Izraela z ziemi egipskiej”. Bóg zna czas i okoliczności naszego wychodzenia z niewoli. On będzie nad tym czuwał. Gdy doświadczę mojego osobistego wyzwolenia, naturalną odpowiedzią będzie wspominać to wydarzenie z wdzięcznością.

Komentarz do psalmu
Bóg uwolnił Izraela od jego wrogów, ale czy wierzysz, że chce uwolnić także Ciebie? Kim są nasi wrogowie? Często mamy ich w sobie. Nasz grzech, nasze wady… To przez nie nieraz doznajemy niepowodzenia w walce, jaką bywa życie.
Bóg chce naszej wolności. Pragnie jej tak bardzo, że gotów jest poruszyć niebo i ziemię i wyprowadzić nas środkiem morza z naszej niewoli. Dlaczego więc tego nie czyni? „Z powodu małej wiary waszej” – podpowiada Jezus. W rzeczywistości bowiem Bóg już to uczynił, poruszył niebo i ziemię, a nawet więcej, poruszył samą niezmienną Trójcę Przenajświętszą i dokonał wcielenia swojego Syna dla nas. W Nim mamy już naszą upragnioną wolność od zła i słabości. Jedynym warunkiem, jaki stawia Bóg, byśmy tej wolności doświadczali, jest głęboka wiara. „Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał” (J 6, 29).

Komentarz do Ewangelii
Na wieść o złych zamiarach faryzeuszy Jezus oddala się. Jest to wyraz Jego posłuszeństwa planowi Ojca, tak jak później to samo posłuszeństwo każe Mu wyjść naprzeciw swoim oprawcom. Godzinę męki wyznaczył bowiem Ojciec, a nie faryzeusze. Na razie jest czas głoszenia Królestwa Bożego. Jezus czyni to słowem („zapowie Prawo narodom”), w sposób łagodny („Nie będzie się spierał ani krzyczał”) i z miłosierdziem wobec ludzkiej słabości („Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi”). Jezus głosi też Królestwo czynem („Uzdrowił ich wszystkich”).
Zastanawia to uzdrowienie „wszystkich”. Niemożliwe, by każdy z tych, którzy poszli wtedy za Jezusem, był chory fizycznie. Możemy domyślać się tu również chorób duchowych. Jezus poważnie traktuje całego człowieka, całego chce uzdrowić i zbawić.
Trzeba pójść za Jezusem, by doznać uzdrowienia.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Święty Aleksy, wyznawca

Święty Aleksy

Według syryjskiego tekstu z V wieku, Aleksy był Rzymianinem z bardzo zamożnej rodziny rzymskich patrycjuszów: Eufemiusza i Agle. W dniu swego ślubu potajemnie opuścił dom i udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. W Edessie miał być żebrakiem. Żył tam z jałmużny. Budował wszystkich niezwykłą pobożnością. Dzielił się z ubogimi wszystkim, co mu tylko zbywało. Tuż przed śmiercią wyjawił, kim jest.
Następnie powrócił do Rzymu, gdzie, nierozpoznany, przeżył 17 lat w maleńkiej celi pod schodami rodzinnego domu. Życie spędził na modlitwie i nawiedzaniu sanktuariów rzymskich. Po śmierci znaleziono w jego ręku kartkę z opisem życia. Według legendy jego śmierć miały zwiastować dzwony wszystkich świątyń Wiecznego Miasta. W pogrzebie miał wziąć udział sam papież i cały Rzym. W jego życiorysie przemieszana jest tradycja z legendą.

W średniowieczu św. Aleksy był bardzo popularną postacią w Europie i Północnej Afryce. Patron licznych zakonów, a także ubogich, pielgrzymów, wędrowców, żebraków. Orędownik podczas trzęsienia ziemi, suszy, złej pogody, w czasie epidemii i plag. Powstały nawet rodziny zakonne pod jego patronatem: bracia aleksjanie, siostry aleksjanki (w. XIV), Kongregacja Sióstr Najświętszego Serca Jezusa i Maryi (w. XIX). Domniemany dom św. Aleksego miał stać w Awentynie. Tam też wystawiono w średniowieczu klasztor benedyktyński i kościół pod wezwaniem św. Aleksego (w. X). Obecna bazylika św. Aleksego pochodzi z w. XVII i należy do najpiękniejszych kościołów rzymskich.
Św. Aleksy był ulubioną postacią w średniowiecznej literaturze i w sztuce scenicznej. Poemat o św. Aleksym jest jednym z najstarszych zabytków języka we Francji. Pojawia się również wcześnie m. in. w tekstach niemieckich i polskich – „Legenda o św. Aleksym” (XV w.). W Polsce święty Aleksy odbierał szczególną cześć w Tumie pod Łęczycą oraz w Płocku.

W ikonografii św. Aleksy przedstawiany jest w ubiorze pustelnika lub pielgrzyma, czasami jako postać leżąca pod schodami. Atrybuty: księga, kij pielgrzyma, schody, zwój.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

16 lipca – Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel Szkaplerz karmelitański

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 11, 10-12, 14
Baranek paschalny

Czytanie z Księgi Wyjścia
Mojżesz i Aaron dokonali wszystkich cudów wobec faraona, lecz Pan uczynił upartym serce faraona, tak iż wzbraniał się wypuścić Izraelitów ze swego kraju. Pan powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: «Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku! Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, i chleby przaśne będą spożywali z gorzkimi ziołami. Nie będziecie spożywać z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz upieczone na ogniu, z głową, nogami i wnętrznościami. Nie może nic pozostać z niego na dzień następny. Cokolwiek zostanie z niego na następny dzień, w ogniu spalicie. Tak zaś spożywać go będziecie: biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej, od człowieka aż po bydło, i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu – Ja, Pan. Krew posłuży wam do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia – na zawsze w tym dniu będziecie obchodzić święto».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 116B (115), 12-13. 15 i 16bc. 17-18 (R.: por. 13)

Refren: Kielich zbawienia wzniosę w imię Pana.
albo: Alleluja.

Czym się Panu odpłacę *
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia *
i wezwę imienia Pana.

Refren.

Cenna jest w oczach Pana *
śmierć Jego wyznawców.
Jestem Twym sługą, synem Twojej służebnicy, *
Ty rozerwałeś moje kajdany.

Refren.

Tobie złożę ofiarę pochwalną *
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana *
przed całym Jego ludem.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 1-8
Syn Człowieczy jest Panem szabatu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Pewnego razu Jezus przechodził w szabat pośród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść ziarna. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: «Oto twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat». A On im odpowiedział: «Czy nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść ani jemu, ani jego towarzyszom, lecz tylko kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Nie człowiek jest dla prawa, ale prawo dla człowieka. Nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską. Usprawiedliwieni z łaski przez wiarę, żyjemy nie pod prawem, ale w Duchu Pańskim, a gdzie Duch Pański, tam wolność. Wszystko nam wolno, jesteśmy pod prawem wolności w Duchu, a jest to prawo miłości Chrystusowej – miłość Chrystusowa zaś nie czyni nic złego.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W dzisiejszym czytaniu Pan zapowiada dziesiątą, ostatnią plagę egipską: śmierć wszystkiego, co pierworodne. Plagę tę poprzedzić ma obrzęd Paschy na cześć Pana: zabicie i spożycie baranka bez skazy, jednorocznego samca. Mamy tu dokładny opis przebiegu Paschy. Opis ten powstał dużo później, bo w czasie wygnania babilońskiego, kiedy to – w niesprzyjających warunkach życia poza ojczyzną – szczególnie ważne było wierne przestrzeganie tradycji. Od tego zależało przetrwanie tożsamości Izraela. Tu jest źródło dokładności dzisiejszego opisu, a także pewien paradoks samego tekstu: w samym środku napiętej akcji, powtarzających się wizyt Mojżesza i Aarona na dworze faraona, pojawia się opis przebiegu liturgii, de facto zatrzymujący akcję.
Jest jednak jeszcze głębszy sens, dla którego Bóg dopuścił zarówno trudną sytuację w Egipcie („uczynił upartym serce faraona”, co znaczy: dopuścił zatwardziałość jego serca i wprzągł ją w swój plan), jak i niewolę babilońską, która stała się bodźcem dla spisania liturgicznych tradycji Izraela. Ów głębszy sens zawiera się w Osobie Jezusa. Pascha zapowiada Jego śmierć i zmartwychwstanie oraz jest zapowiedzią Eucharystii.
Także w osobistej historii każdego z nas nie ma rzeczy nieistotnych. Wszystko jest po coś. Nawet jeśli jeszcze nie znamy pełnego znaczenia naszych spraw.

Komentarz do psalmu
Każdy psalm można odczytać jako modlitwę Jezusa do Ojca. Jezus modlił się psalmami, także dzisiejszym psalmem, który wchodził w skład liturgii Paschy. Możemy więc posłuchać Jezusa, który w trakcie Ostatniej Wieczerzy śpiewa Ojcu:
Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył – to wyraz wdzięczności za miłość Ojca, za życie na ziemi, za powierzoną misję, także za uczniów, za nas…
Podniosę kielich zbawienia – te słowa Jezus wypowiada w szczególny sposób, mają one w Jego ustach najgłębsze znaczenie i wypełnienie, chodzi bowiem o kielich Jego Krwi.
Wezwę imienia Pana – czyli będę przyzywał Twojej obecności, Ojcze, i będę Cię wielbił…
Cenna jest w oczach Pana śmierć Jego wyznawców – naprawdę jest niezwykle cenna, jej ceną jest życie wieczne wszystkich ludzi.
Jestem Twym sługą – dlatego „nie Moja, ale Twoja wola niech się stanie”.
Jestem synem Twojej służebnicy – Maryi, która także wyznała: „Oto ja, służebnica Pańska”.
Ty rozerwałeś moje kajdany – tak, jestem wolny i „Nikt mi życia nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję”.
Tobie złożę ofiarę pochwalną – bo Moja ofiara uwielbi Cię, Ojcze.
Wypełnię me śluby dla Pana – czyli pozostanę wierny Mojej misji do końca…
Przed całym Jego ludem – dlatego „Będą patrzeć na tego, którego przebili” (Za 12, 10).

Komentarz do Ewangelii
Gdy faryzeusze chcą oskarżyć o coś apostołów, zwracają się do Jezusa, a gdy oskarżają Jezusa, idą z tym do uczniów („Wasz nauczyciel nie płaci didrachmy” Mt 17, 24; „Dlaczego wasz nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” Mt 9, 11). Jakież to ludzkie… Inna jest postawa Jezusa. On usprawiedliwia i zrobi to także wobec mnie. Istnieje tylko jedna sytuacja, gdy nie może tego zrobić: gdy człowiek sam odmawia przyjęcia łaski. Ludzka wolność ma niezwykłą moc.
„Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary” – słowa te pochodzą z Księgi Ozeasza i są tam wołaniem Boga o miłość i wierność Jego ludu. Bogu bardziej zależy na miłości niż na oznakach kultu. Dla Niego najważniejszy jest człowiek i jego serce, które chce widzieć czystym i prostym.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Najświętsza Maryja Panna z góry Karmel Szkaplerz karmelitański

Dzisiejsze wspomnienie zwraca nas ku Maryi objawiającej się na górze Karmel, znanej już z tekstów Starego Testamentu – z historii proroka Eliasza (1 Krl 17, 1 – 2 Krl 2, 25). W XII wieku po Chrystusie do Europy przybyli, prześladowani przez Turków, duchowi synowie Eliasza, prowadzący życie kontemplacyjne na Karmelu. Również w Europie spotykali się z niechęcią. Jednakże Stolica Apostolska, doceniając wyrzeczenia i umartwienia, jakie podejmowali zakonnicy, ułatwiała zakładanie nowych klasztorów.

Maryja ofiarowuje szkaplerz karmelitański św. Szymonowi StockowiSzczególnie szybko zakon rozwijał się w Anglii, do czego przyczynił się m.in. wielki czciciel Maryi, św. Szymon Stock, szósty przełożony generalny zakonu karmelitów. Wielokrotnie błagał on Maryję o ratunek dla zakonu. W czasie jednej z modlitw w Cambridge, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., ujrzał Bożą Rodzicielkę w otoczeniu Aniołów. Podała mu Ona brązową szatę, wypowiadając jednocześnie słowa:

Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.

Szymon Stock z radością przyjął ten dar i nakazał rozpowszechnienie go w całej rodzinie zakonnej, a z czasem również w świecie. W XIV wieku Maryja objawiła się papieżowi Janowi XXII, polecając mu w opiekę „Jej zakon” karmelitański. Obiecała wówczas obfite łaski i zbawienie osobom należącym do zakonu i wiernie wypełniającym śluby. Obiecała również wszystkim, którzy będą nosić szkaplerz, że wybawi ich z czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Cały szereg papieży wypowiedziało się z pochwałami o tej formie czci Najświętszej Maryi i uposażyło to nabożeństwo licznymi odpustami. Wydali oni około 40 encyklik i innych pism urzędowych w tej sprawie.
Do spopularyzowania szkaplerza karmelitańskiego przyczyniło się przekonanie, że należących do bractwa szkaplerza Maryja wybawi z płomieni czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Tę wiarę po części potwierdzili papieże swoim najwyższym autorytetem namiestników Chrystusa. Takie orzeczenie wydał jako pierwszy Paweł V 29 czerwca 1609 r., Benedykt XIV je powtórzył (+ 1758). Podobnie wypowiedział się papież Pius XII w liście do przełożonych Karmelu z okazji 700-lecia szkaplerza. Nie ma jednak ani jednego aktu urzędowego Stolicy Apostolskiej, który oficjalnie i w pełni aprobowałby ten przywilej. O przywileju sobotnim milczą najstarsze źródła karmelitańskie. Po raz pierwszy wiadomość o objawieniu szkaplerza pojawia się dopiero w roku 1430.
Nabożeństwo szkaplerza należało kiedyś do najpopularniejszych form czci Matki Bożej. Jeszcze dzisiaj spotyka się bardzo wiele obrazów Matki Bożej Szkaplerznej (z Góry Karmel), ołtarzy i kościołów. We Włoszech jest kilkaset kościołów Matki Bożej z Góry Karmel, w Polsce blisko setka. Wiele obrazów i figur pod tym wezwaniem zasłynęło cudami, tak że są miejscami pątniczymi. Niektóre z nich zostały koronowane koronami papieskimi. Szkaplerz w obecnej formie jest bardzo wygodny do noszenia. Można nawet zastąpić go medalikiem szkaplerznym. Z całą pewnością noszenie szkaplerza mobilizuje i przyczynia się do powiększenia nabożeństwa ku Najświętszej Maryi Pannie.
Szkaplerz nosili liczni władcy europejscy i niemal wszyscy królowie polscy (od św. Jadwigi i Władysława Jagiełły poczynając), a także liczni święci, również spoza Karmelu, m.in. św. Jan Bosko, św. Maksymilian Maria Kolbe i św. Wincenty a Paulo. Sama Matka Boża, kończąc swoje objawienia w Lourdes i Fatimie, ukazała się w szkaplerzu, wyrażając przy tym wolę, by wszyscy go nosili. Na wzór szkaplerza karmelitańskiego powstały także inne, jednakże ten pozostał najważniejszy i najbardziej powszechny. W wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański także św. Jan Paweł II. Nosił go do śmierci.
Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzili od XIV w. Benedykt XIII (+ 1730) zatwierdził je dla całego Kościoła. W Polsce otrzymało to święto nazwę Matki Bożej Szkaplerznej.

Szkaplerz karmelitańskiSzkaplerz początkowo był wierzchnią szatą, której używali dawni mnisi w czasie codziennych zajęć, aby nie brudzić habitu. Spełniał więc rolę fartucha gospodarczego. Potem przez szkaplerz rozumiano szatę nałożoną na habit. Pisze o nim już reguła św. Benedykta w kanonie 55 dotyczącym ubrania i obuwia braci. Wszystkie dawne zakony noszą po dzień dzisiejszy szkaplerz. Współcześnie szkaplerz oznacza strój, który jest znakiem zewnętrznym przynależności do bractwa, związanego z jakimś konkretnym zakonem. Tak więc istnieje szkaplerz: brunatny – karmelitański (w. XIII); czarny – serwitów (w. XIV), od roku 1860 kamilianów; biały – trynitarzy, mercedariuszy, dominikanów (w. XIV), Niepokalanego Serca Maryi (od roku 1900); niebieski – teatynów (od roku 1617) i Niepokalanego Poczęcia Maryi (w. XIX); czerwony – męki Pańskiej; fioletowy – lazarystów (1847) i żółty – św. Józefa (w. XIX).
Ponieważ było niewygodnie nosić szkaplerz taki, jaki nosili przedstawiciele danego zakonu, dlatego z biegiem lat zamieniono go na dwa małe kawałki płótna, zazwyczaj z odpowiednim wizerunkiem na nich. Na dwóch tasiemkach noszono go w ten sposób, że jedno płócienko było na plecach (stąd nazwa łacińska scapulare), a druga na piersi. Taką formę zachowały szkaplerze do dnia dzisiejszego. W roku 1910 papież św. Pius X zezwolił ze względów praktycznych na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
W przypadku szkaplerza karmelitańskiego na jednym kawałku powinien być umieszczony wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugim – Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jedna część powinna spoczywać na piersiach, a druga – na plecach. Szkaplerz musi być poświęcony według specjalnego obrzędu.

Szkaplerz, będący znakiem maryjnym, zobowiązuje do chrześcijańskiego życia, ze szczególnym ukierunkowaniem na uczczenie Najświętszej Maryi Dziewicy potwierdzanym codzienną modlitwą Pod Twoją obronę.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Dodaj komentarz

15 lipca – wspomnienie świętego Bonawentury, biskupa i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 3, 13-20
Bóg objawia swoje imię

Czytanie z Księgi Wyjścia
Mojżesz rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «Jestem, który jestem». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: Jestem posłał mnie do was». Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia. Idź, a gdy zbierzesz starszych Izraela, powiesz im: Objawił mi się Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba i powiedział: Zająłem się w pełni wami i tym, co wam uczyniono w Egipcie. Postanowiłem więc wywieść was z ucisku w Egipcie i zaprowadzić do ziemi Kananejczyka, Chittyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty, do ziemi opływającej w mleko i miód. Oni twych słów usłuchają. I pójdziesz razem ze starszymi Izraela do króla egipskiego, i powiecie mu: Pan, Bóg Hebrajczyków, nam się objawił. Pozwól nam odbyć drogę trzech dni przez pustynię, abyśmy złożyli ofiary Panu, Bogu naszemu. Ja zaś wiem, że król egipski nie pozwoli wam wyruszyć, chyba że zmuszony siłą. Wyciągnę przeto rękę i uderzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam, a wypuści was».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 105 (104), 1 i 5. 8-9. 24-25. 26-27 (R.: por. 8a)

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.
albo: Alleluja.

Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, *
głoście Jego dzieła wśród narodów.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił, *
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

Refren.

Na wieki pamięta o swoim przymierzu, *
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
o przymierzu, które zawarł z Abrahamem, *
przysiędze danej Izaakowi.

Refren.

Bóg swój naród bardzo rozmnożył, *
uczynił go mocniejszym od jego wrogów.
Ich serce odmienił, by znienawidzili lud Jego *
i wobec sług Jego postępowali zdradziecko.

Refren.

Posłał wtedy sługę swego, Mojżesza, *
i Aarona, wybranego przez siebie.
Okazali wśród nich Jego znaki *
i cuda w krainie Chamitów.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 11, 28

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście,
a Ja was pokrzepię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 11, 28-30
Jezus cichy i pokornego serca

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus przemówił tymi słowami: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Tylko w Chrystusie znajdujemy absolutne odpocznienie – nie ma ukojenia dla duszy naszej poza Jego łaską. W Nim jest nasze zbawienie na wieki… Jesteśmy stworzeni do wieczności i szczęścia wiecznego. Każdy, kto wierzy w Chrystusa, otrzymuje Ducha Wiecznego, w którym życie staje się miłe i lekkie – wszystkie bowiem cierpienia życia doczesnego nic nie znaczą w porównaniu z chwałą wieczną, która ma się nam objawić.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Co mówi o Bogu Jego imię? Przede wszystkim wskazuje na obecność, życzliwe towarzyszenie. Istotą Boga jest po prostu to, że jest. Jego istnienie jest bardziej realne niż nasze.
Drugą prawdą wynikającą z imienia Bożego jest Jego wierność. Bóg odwołuje się do ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba. On nigdy nie wyprze się swoich stworzeń, wręcz przeciwnie, chce być na zawsze kojarzony z nimi, z ich imionami. Bóg jest także Bogiem moich przodków, mojego dziadka, pradziadka – i dalej w historii… Jestem zakorzeniony w Bożym planie, moja rodzina jest w sercu Boga, taka jaka jest.
Bóg, jako Pan historii, obejmuje także przyszłość: „Zająłem się w pełni wami… Postanowiłem więc wywieść was z ucisku w Egipcie.” Pomyśl, czym Bóg mógłby się zająć w pełni w Twoim życiu, gdybyś Go zaprosił? Bóg obiecuje wolność, ale nie obiecuje, że ona przyjdzie łatwo. Bóg ze swojej strony postanowił wywieść nas z każdej naszej niewoli. Jeżeli mam już doświadczenie Jego działania z mocą, w sposób naturalny rodzi się we mnie dziękczynienie i uwielbienie. Jeżeli jeszcze nie mam takiego doświadczenia, potrzeba zaufania i wytrwałej współpracy z Jego łaską.
Imię Boga mówi nam o Jego obecności w każdym momencie naszego życia. Nasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, cały nasz czas jest objęty Jego życzliwym spojrzeniem.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm znów wzywa nas do dobrej pamięci. „Pamiętajcie… o Jego cudach, o Jego znakach, o wyrokach Jego ust”. Pamiętajcie, ponieważ najpierw i przede wszystkim On „na wieki pamięta o swoim przymierzu”, o danej obietnicy. Co daje taka pamięć i takie wspominanie dobra, które mnie spotkało, które uczynił mi Bóg? Otóż daje pewną spokojną codzienną zażyłość z Nim. Rodzi się świadomość i odczucie przyjaźni, bliskości. Bóg staje się zwyczajny. Bo w istocie On jest prosty i bliski. On bardzo pragnie spotkać nas w naszej codzienności. Taką codzienność przenikniętą Bogiem Duch Święty pragnął kształtować w narodzie wybranym, dlatego teksty biblijne tak często nawołują, by pamiętać o wielkich dziełach Boga. Taką codzienność Bóg pragnie i z nami przeżywać.

Komentarz do Ewangelii
Jezus nie obiecuje nam życia bez trudu i obciążeń, życia bez jarzma. Obiecuje natomiast pokrzepienie i ukojenie dla naszych dusz. Warunkiem, by je otrzymać, jest przyjście do Jezusa. Mogę swoje trudności przeżywać sam. Wtedy jednak będę sam się mierzył z ich ciężarem.
Wziąć na siebie jarzmo Jezusa to znaczy wziąć trud pełnym aktem woli: przyjmuję, zgadzam się. Może to dotyczyć zarówno tego trudu, który i tak jest mi dany, który życie przyniosło ze sobą, jak i tego, który sam podejmuję (np. rezygnacja z czegoś dla użyczenia czasu lub rzeczy innym). O jedności z Jezusem stanowi tu nie materia i nie źródło trudu, ale decyzja i intencja: z miłości. Tak właśnie Jezus wziął krzyż: „Nikt mi życia nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję” (J 10, 18). Tylko dlatego Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie mają moc zbawczą, że w sposób wolny zjednoczył się w nich z wolą Ojca. Do takich samych postaw zachęca nas, bo tu jest prawdziwa i trwała nadzieja pokrzepienia. Jakże wielką wartość ma dla Boga wolność człowieka.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Święty Bonawentura, biskup i doktor Kościoła

Święty Bonawentura

Jan di Fidanza urodził się około 1218 r. w Bagnoregio koło Viterbo. Jego ojciec był lekarzem. Rodzice obawiali się, czy ich dziecko długo pożyje, było bowiem bardzo słabowite. Pobożna matka złożyła więc ślub, że poświęci syna na służbę Bożą, jeśli ten wyzdrowieje. Podanie głosi, że dziecię miało zostać przyniesione do św. Franciszka z Asyżu, który w natchnieniu miał powiedzieć: O, buona ventura! – co znaczy: O, szczęśliwa przyszłość!
Pierwsze nauki Bonawentura odbył w konwencie minorytów w rodzinnym miasteczku. Po ukończeniu szkoły średniej udał się na na studia filozoficzne na uniwersytecie w Paryżu (1242-1248). Tu, mając 25 lat, wstąpił do franciszkanów. Otrzymał imię zakonne Bonawentura – od słów, jakimi przywitał go wiele lat wcześniej św. Franciszek. Po nowicjacie studiował teologię w Paryżu (1243-1248) pod kierunkiem słynnych franciszkańskich teologów: Aleksandra z Hales, Jana z La Rochelle i Wilhelma z Overnii. Po otrzymaniu stopnia magistra studiował jeszcze dalsze trzy lata (1248-1251), a równocześnie wykładał Pismo święte i Sentencje Piotra Lombarda. W tym też czasie stoczył słowny i pisemny „pojedynek” z Wilhelmem z Saint-Amour i z Tomaszem z Yorku w obronie zakonów żebraczych (franciszkanów i dominikanów). Z tego też czasu pochodzi jego szczytowe dzieło z zakresu teologii dotyczące Trójcy Świętej. Bonawentura zajął się także filozoficznym problemem poznania ludzkiego. W tej kwestii odszedł od Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu, a zbliżył się do Platona i św. Augustyna. Wreszcie w tym samym czasie wydał tom rozpraw, w którym można odnaleźć syntezę jego myśli filozoficznej i teologicznej.
Następne lata Bonawentura spędził w różnych klasztorach franciszkańskich w charakterze wykładowcy. Musiał imponować niezwykłą wiedzą, świętością i zmysłem organizacyjnym, skoro na kapitule generalnej 2 lutego 1257 r. został wybrany przełożonym generalnym zakonu, kiedy miał zaledwie 39 lat. Wybór ten okazał się dla młodego zakonu opatrznościowym. Zakon przechodził wówczas trudny czas. Powstały bowiem dwie zwalczające się zaciekle frakcje: gorliwych (zelantów), którzy byli za zachowaniem pierwotnej reguły Ojca Franciszka, oraz zwolennicy reguły łagodniejszej, możliwej do zachowania także przez przeciętnych członków. To jednak groziło rozluźnieniem. Bonawentura umiał wybrać „złoty środek”, a przez swoje roztropne zarządzenia nadał zakonowi właściwy kierunek. Zakon miał również licznych zewnętrznych wrogów, patrzących nieprzychylnym okiem na liczne przywileje, dane mu od papieży. Jako przełożony Bonawentura umiał je obronić. Przez 16 lat swoich rządów (1257-1273) doprowadził zakon do niebywałego rozwoju. W roku 1260 ułożył pierwsze konstytucje jako wykładnię reguły św. Franciszka. W ten sposób przeciął wieloraką dotąd jej interpretację. Zakonem rządził z konwentu paryskiego. Rzadko jednak bywał na miejscu, gdyż musiał odbywać stale wizytacje: w Anglii (1258 i 1265), we Flandrii, czyli w dzisiejszej Belgii i Holandii (1253), w Niemczech i w Hiszpanii (1264) oraz we Włoszech (1262-1272). Dla tych zasług niektórzy historycy nazywają go drugim „Ojcem Zakonu”.
Posiadał umiejętność łączenia życia czynnego i publicznego z bogatym życiem wewnętrznym. Miał wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej i ku jej czci układał przepiękne poematy. Głośno było o nim także na dworze papieskim. Dlatego to papież Grzegorz X w 1273 r. mianował go kardynałem oraz biskupem Albano pod Rzymem. Delegacja papieża z wiadomością o nominacji zastała go przy myciu naczyń kuchennych w klasztorze. Bonawentura musiał zrzec się urzędu przełożonego generalnego zakonu, aby oddać się wyłącznie sprawom publicznym. Towarzyszył papieżowi w podróży do Mugello koło Florencji, a w listopadzie 1273 r. udał się do Lyonu na sobór powszechny. Otrzymał zaszczytne wyróżnienie wygłoszenia przemówienia inauguracyjnego. Był szczęśliwy, że doszło do unii między Kościołem rzymskim a greckim, która jednak niebawem została zerwana.

Święty BonawenturaGłówny ciężar prac przygotowawczych do soboru spadł na barki Bonawentury. Wyczerpany tymi obowiązkami, zmarł 15 lipca 1274 r. podczas soboru w Lyonie. W pogrzebie wziął udział papież i wszyscy ojcowie soboru w liczbie 500 biskupów i ok. 1000 prałatów i teologów. Pogrzeb miał więc królewski. Papież wygłosił mowę pogrzebową ku jego czci. Jego ciało złożono najpierw w zakrystii kościoła św. Franciszka, a w roku 1450 w nowo wystawionej świątyni. Znaleziono wówczas język św. Bonawentury zupełnie nietknięty rozkładem, a nawet zaczerwieniony. Miał to być znak niezwykłego daru wymowy Bonawentury. Kronikarze notują, że tego dnia wielu chorych odzyskało zdrowie.
Bonawentura był jednym z najwybitniejszych teologów średniowiecza. Pozostawił po sobie wiele traktatów i dzieł teologicznych. Składają się na nie konstytucje, liczne traktaty i komentarze teologiczne, 440 kazań i wiele innych. Bonawentura stworzył własną szkołę teologiczną. Do najznakomitszych jego dzieł należą: Lignum vitae i Itinerarium mentis in Deum, jak też Illuminationes Ecclesiae. Bullę kanonizacyjną Bonawentury ogłosił Sykstus IV w 1482 roku, a papież Sykstus V ogłosił go doktorem Kościoła (1588). Św. Bonawentura jest patronem franciszkanów, matek oczekujących potomstwa, dzieci, robotników i teologów.

W ikonografii przedstawiany jest w habicie franciszkańskim z biskupim krzyżem na piersiach; jako kardynał w cappa magna; jako teolog nad pulpitem. Jego atrybutami są: anioł przynoszący mitrę, kapelusz kardynalski trzymany przez anioła lub leżący u stóp, księga, krzyż w dłoniach, drzewo Krzyża Świętego (jest to aluzja do traktatu Lignum vitae), zwój.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

14 lipca – wspomnienie świętego Henryka II, cesarza

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 3, 1-6. 9-12
Bóg objawia się Mojżeszowi

Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy Mojżesz pasł owce swego teścia imieniem Jetro, kapłana Madianitów, zaprowadził owce w głąb pustyni i doszedł do Góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem». Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga. Pan mówił: «Teraz oto doszło do Mnie wołanie Izraelitów, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie: Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu». A Mojżesz odrzekł Bogu: «Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?» A On powiedział: «Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, iż po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7 (R.: por. 8a)

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Refren.

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Refren.

Dzieła Pana są sprawiedliwe, *
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi, *
swoje dzieła synom Izraela.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Mt 11, 25

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 11, 25-27
Tajemnice królestwa objawione prostaczkom

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nasz Bóg, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, jest Bogiem Objawienia. Objawienie jest Bożą mową do nas. Bóg objawia nam wszystko przez Ducha. Chrystus jest doskonałym i ostatecznym objawieniem Boga. Słowo Boże objawia, że nikt nie może znać Syna Bożego, jeśli nie jest mu to dane i objawione przez Ojca. Nikt też nie może znać Ojca, jeżeli Syn nie zechce objawić mu Ojca. Ojciec objawia rzeczy Boże prostaczkom, ludziom uniżonym i małym we własnych oczach – zakrywa je zaś przed pysznymi i mądrymi.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dziś jesteśmy świadkami ważnego wydarzenia: Bóg objawia się Mojżeszowi i powierza mu misję, powołuje go do specjalnego zadania.
W jakich okolicznościach dokonuje się to niezwykłe spotkanie? Zwróćmy uwagę, że Mojżesz wykonuje swoje codzienne obowiązki, ale jednocześnie odchodzi w głąb pustyni. Tę sytuację możemy potraktować jako wskazówkę dla naszego życia duchowego. Bóg przychodzi w codzienności, pośród zwykłych spraw, ale pod warunkiem, że zrobimy Mu miejsce, postaramy się o przestrzeń zwaną tu „pustynią”. Może to być rzeczywiście chwila samotności, „odejścia”, a może być przestrzeń wewnętrznego skupienia, świadomego zatrzymania myśli i słuchania, co Pan mówi do serca.
By zaistniało spotkanie, potrzeba także dalszych postaw, które widzimy u Mojżesza. Z jednej strony – otwartość, gdy Mojżesz mówi: „Podejdę…”, a z drugiej – szacunek, wyrażony tu przez słowa Boga: „Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą” – i odpowiedź Mojżesza: „zasłonił twarz…”
Tak przygotowane serce zdolne jest przyjąć Boże objawienie. A objawienie to zawiera dwie podstawowe prawdy: kim jest Bóg i kim jest Mojżesz. „Jestem Bogiem ojca twego… oto posyłam cię… Ja będę z tobą.” Czyż nie jest to najgłębszą potrzebą ludzkiego serca: poznać Boga i zrozumieć siebie w świetle Bożej obecności?

Komentarz do psalmu
Bóg objawił się Mojżeszowi i zapowiedział wyjście Izraela z niewoli egipskiej. Bóg pragnie wyjścia każdego człowieka z każdej jego niewoli. W psalmie odpowiadamy na to Boże pragnienie wdzięcznością i uwielbieniem. Opiewamy wielkie dzieła, których dla nas i w nas dokonał.
Mamy więc słowa jakby przynaglenia własnej duszy: Błogosław Pana, moja duszo. Błogosław i nie zapominaj Jego dobrodziejstw. To wezwanie, by pamiętać, jest niezwykle ważne w kulturze Bliskiego Wschodu, a zwłaszcza w świecie Biblii. Od wezwania do dobrej pamięci, od wspominania Bożych dzieł rozpoczyna się w Izraelu świętowanie Paschy. Na pamiętaniu dobra opiera się zażyłość z Bogiem, pewność Jego obecności i opieki. Dzięki tej dobrej pamięci przetrwała, mimo dziejowych burz, tożsamość narodu.
Warto zadać sobie pytanie, co przechowuję w mojej pamięci, co często wspominam? Czy są to dobre treści? Czy one mnie budują, czy podtrzymują moje dobre relacje z Bogiem i z bliźnimi?

Komentarz do Ewangelii
Choć mądrość i roztropność zasadniczo są pięknymi cnotami, to jednak dziś Jezus pokazuje nam, że mogą stać się pułapką. Dzieje się tak wtedy, gdy prowadzą do nieufności i ludzki rozum stawiają ponad wiarę. Wobec spraw Bożych każdemu, bez względu na wiedzę i umiejętności, wypada pozostać „prostaczkiem”, czyli człowiekiem prostego, ufnego serca. Tacy właśnie „prostaczkowie” potrafią odgadnąć zapowiedź Królestwa Bożego i obecność Ojca w Osobie Jezusa. Jezus bardzo pragnie objawiać Ojca, także dzisiaj nam. Czy znajdzie w nas wiarę i ufność?
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Święty Henryk II, cesarz

Święty Henryk IIHenryk, syn księcia bawarskiego Henryka Kłótliwego, urodził się 6 maja 973 r. Jego wychowawcą był św. Wolfgang, biskup Ratyzbony (Regensburga). Siostra św. Henryka, Gisela, wyszła za św. Stefana, króla Węgier.
Po śmierci ojca w 995 r. Henryk objął rządy w Bawarii, a po śmierci cesarza Ottona III został wybrany królem Niemiec (1002). Na jego wybór wpłynął św. Willigis, metropolita Moguncji. 8 września 1002 r. został koronowany w Akwizgranie wraz ze swoją małżonką, św. Kunegundą. Po odniesionym zwycięstwie nad królem Arduinem z Pawii (15 maja 1004 r.) został także królem Włoch.

Święty Henryk IIW wojnie z Bolesławem Chrobrym złączył się przymierzem z pogańskimi Lutykami i Redarami. Wojna toczyła się o przyłączenie Słowian Nadodrzańskich do Polski albo do Niemiec. Długotrwała wojna zakończona została pokojem w Budziszynie, na mocy którego część plemion słowiańskich została przy Polsce, inne przy Niemczech (1018). W roku 1004 Henryk wznowił biskupstwo w Merserburgu i utworzył nowe w Bamberdze (1007) jako biskupstwo misyjne. Wyposażył również bogato katedry w Bazylei, Strasburgu i Ratyzbonie.
14 lutego 1014 roku udał się wraz ze swoją małżonką do Rzymu, gdzie w bazylice św. Piotra papież Benedykt VIII dokonał ich uroczystej koronacji. W drodze powrotnej cesarz podniósł opactwo w Bobbio do godności biskupstwa. W Weronie spotkał się ze św. Romualdem. Dbał o to, by stolice biskupie były obsadzane najgodniejszymi pasterzami. Fundował też liczne klasztory. W 1022 roku na prośbę papieża wyruszył przeciwko cesarzowi wschodniemu, który zagrażał granicznym częściom Włoch. Udał się aż na samo południe Italii i zawarł przymierze w tej sprawie z księciem Normanów.

Święty Henryk II
Kiedy przygotowywał się po raz drugi do wyprawy wojennej do Włoch, zmarł koło Getyngi 13 lipca 1024 roku. Nie pozostawił po sobie potomka. Przypisywano to ślubowi dziewictwa, jaki miał złożyć ze swoją małżonką Panu Bogu. Został pochowany w wybudowanej przez siebie katedrze w Bambergu obok swojej żony, św. Kunegundy. Tam też głównie doznawał czci. Do chwały świętych wyniósł Henryka papież bł. Eugeniusz III w roku 1146 r.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

13 lipca – wspomnienie świętych Andrzeja Świerada i Benedykta, pustelników

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 2, 1-15a
Młodość Mojżesza

Czytanie z Księgi Wyjścia
Pewien człowiek z pokolenia Lewiego przyszedł, aby wziąć za żonę jedną z kobiet z tegoż pokolenia. Kobieta ta poczęła i urodziła syna, a widząc, że jest piękny, ukrywała go przez trzy miesiące. A nie mogąc ukrywać go dłużej, wzięła skrzynkę z papirusu, powlekła ją żywicą i smołą i włożywszy w nią dziecko, umieściła w sitowiu na brzegu rzeki. Siostra zaś jego stała z dala, aby widzieć, co się z nim stanie. A córka faraona zeszła ku rzece, aby się wykąpać, jej zaś służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. Gdy spostrzegła skrzynkę pośród sitowia, posłała służącą, aby ją przyniosła. A otworzywszy ją, zobaczyła dziecko: był to płaczący chłopczyk. Ulitowała się nad nim, mówiąc: «Jest on spośród dzieci Hebrajczyków». Jego siostra rzekła wtedy do córki faraona: «Czy mam pójść zawołać ci karmicielkę spośród kobiet Hebrajczyków, która by wykarmiła ci to dziecko?» «Idź» – powiedziała jej córka faraona. Poszła wówczas dziewczyna i zawołała matkę dziecka. Córka faraona tak jej powiedziała: «Weź to dziecko i wykarm je dla mnie, a ja dam ci za to zapłatę». Wówczas kobieta zabrała dziecko i wykarmiła je. Gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz, mówiąc: «Bo wydobyłam go z wody». W tym czasie, kiedy Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył, jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się z sobą. I rzekł do winowajcy: «Czemu bijesz swego rodaka?» A ten mu odpowiedział: «Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mnie zabić, jak zabiłeś Egipcjanina?» Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: «Z całą pewnością sprawa wyszła na jaw». Także faraon usłyszał o tym i usiłował zabić Mojżesza. Uciekł więc Mojżesz przed faraonem i udał się do kraju Madian.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 69 (68), 3. 14. 30-31. 33-34 (R.: por. 33b)

Refren: Ożyje serce szukających Boga.

Ugrzązłem w błotnej topieli *
i nie mogę znaleźć oparcia,
trafiłem na wodną głębinę *
i nurt mnie porywa z sobą.

Refren.

Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.

Refren.

Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.

Refren.

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 95 (94), 8a. 7d

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 11, 20-24
Jezus gromi oporne miasta

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których dokonało się najwięcej Jego cudów, że się nie nawróciły. «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, przetrwałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jest napisane, że chociaż Jezus tyle wielkich znaków i cudów uczynił na oczach ludzi, nie uwierzyli w Niego i nie nawrócili się. Wielka jest tajemnica zatwardziałości ludzkiego serca. Chrystus mówi prawdę, a my Go nie słuchamy i nie wierzymy Mu. Pan rzekł, że nie pojmujemy Jego mowy i nie słuchamy Jego słowa, ponieważ wolimy kłamstwa diabła i postępowanie według diabelskich pożądliwości.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W tej pięknej, nie pozbawionej dramatyzmu historii, możemy odnaleźć zarówno wątki historyczne, dotyczące całego Izraela, jak i część osobistych dziejów Mojżesza. Tutaj kształtuje się tożsamość Mojżesza, a poprzez niego – tożsamość narodu wybranego. Nie bez znaczenia jest fakt, że Mojżesz pochodził z pokolenia Lewiego. To Aaron, starszy brat Mojżesza, wraz ze swymi synami, będzie później pierwszym kapłanem w Izraelu, przy czym konsekracji dokona Mojżesz. Odtąd kapłaństwo w Izraelu będzie dziedziczne. A przecież dzieje Izraela, jako państwa teokratycznego, nierozłącznie związane są z Bogiem jedynym i Jego świątynią. Jesteśmy więc u początków państwowości Izraela, w samym centrum jego spraw. Bóg przygotował sobie grunt pod instytucję kapłaństwa.
Natomiast w osobistej historii Mojżesza zwróćmy uwagę na rolę kobiet. Trzy kobiety (matka Mojżesza, jego siostra i córka faraona) stają się znakiem Bożej Opatrzności. Dzięki przemyślności siostry mały Mojżesz wraca na kilka lat do domu rodzinnego. Prawdopodobnie to pozwoli mu pamiętać, kim jest. Gdy dorośnie, będzie odwiedzał swoich rodaków. Tu okazuje się, że nie ma w ludzkiej historii osób ani wydarzeń przypadkowych. Także na naszej drodze Bóg upodobał sobie stawiać dyskretne osoby, które nam towarzyszą. Czy dostrzegam te osoby? Czy jestem za nie Bogu wdzięczny?

Komentarz do psalmu
Trudne doświadczenie psalmisty, wyrażone na początku w słowach „nie mogę znaleźć oparcia”, pozwala nam uświadomić sobie, że człowiek w ogóle oparcia potrzebuje. Każdy człowiek. Tu psalmista mówi o błotnej topieli, w której się znalazł. Można odczytać te słowa jako metaforę: wiemy, jak wielowymiarowe może być doświadczenie braku oparcia, jak różne znaczenia w naszym życiu może mieć słowo „błoto”. Nieoczekiwanie w samym środku takiej sytuacji psalmista dostrzega jednak „czas łaski”. Otóż Bóg przychodzi do człowieka dokładnie w tym czasie i miejscu, w którym człowiek się znajduje, i dokładnie od tego punktu gotowy jest objawić swoją „zbawczą wierność”. Dlatego każdy czas jest „czasem łaski”. Nie ma też lepszych i gorszych okoliczności, by wzywać Boga.
„Zbawcza wierność” Boga domaga się naszej odpowiedzi. Psalm ją podpowiada: „Pieśnią chcę chwalić imię Boga i wielbić Go z dziękczynieniem”.
Na koniec mamy jeszcze zaproszenie do przeżywania razem, w ludzkiej wspólnocie, naszej kondycji ubogich Pana.

Komentarz do Ewangelii
Ten trudny tekst każe nam zatrzymać się nad tematem nawrócenia. Jezus uzdrawia i dokonuje cudów, ale ten sam Jezus stawia wymagania, oczekuje odpowiedzi serca i realnej przemiany naszych postaw, naszego życia. Spójrzmy na Jego słowa w świetle innego jeszcze tekstu. W Ewangelii wg św. Jana Jezus mówi: kto „nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym”, a wcześniej: „Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, lecz by świat zbawić” (J 12, 47-48). Cuda, których Jezus dokonywał w Korozain, w Betsaidzie, w Kafarnaum i wielu jeszcze innych miejscach, miały na celu ogłosić światu, że zbawienie jest blisko, że przyszedł Ten, który „daje życie i daje je w obfitości” (por. J 10,10), za darmo. Pozostaje je tylko przyjąć. Na tym przede wszystkim polega nawrócenie: na przyjęciu Jezusa jako Pana, na uznaniu, że On i tylko On jest moim Zbawicielem. Cała reszta, która istotnie czasem wyrazi się w „worze i popiele” pokuty (dziś powiedzielibyśmy: w sakramencie pokuty i pojednania, albo w jakiejś formie przemiany życia) – cała reszta jest tylko konsekwencją uznania prymatu Jezusa. Jeśli ten akt dokonał się naprawdę, to wszelkie konsekwencje od razu albo stopniowo przestaną być ciężarem, a staną się radością.
Niestety w miastach, które wymienia Jezus, zabrakło dobrej woli nawrócenia. Dlatego orędzie Jezusa, Jego słowa, Jego czyny i cuda, stają się świadectwem przeciwko ich mieszkańcom. Dobra nowina została im tak samo hojnie podarowana jak innym, którzy ją przyjęli. Co robię z dobrym słowem, dobrym gestem, który dociera do mnie każdego dnia? Czy widzę i uznaję, że to dobro istotnie jest dobrem?
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Święci Andrzej Świerad i Benedykt, pustelnicy

Święci Andrzej Świerad i Benedykt wśród uczniów

Według tekstu z 1064 r., napisanego przez węgierskiego opata benedyktyńskiego i biskupa Maurusa, Andrzej Świerad (Andrzej Żurawek) pochodził z Polski, z rodziny rolniczej. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach znalazł się na Węgrzech. W roku 997/998 wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru św. Hipolita na górze Zabor koło Nitry. Opatem klasztoru był wtedy Filip. On też nadał nowemu zakonnikowi imię Andrzej, gdyż wtedy św. Andrzeja Apostoła uważano za głównego patrona Węgier. W klasztorze mieszkali także mnisi żyjący według reguły wschodniej. Do tej właśnie ławry wstąpił Świerad. Widocznie bardziej przystępny był dla niego język słowacki, aniżeli bardzo trudny węgierski. Spełniał różne posługi w klasztorze. Maurus wspomina, że Andrzej wstąpił do opactwa benedyktynów już zaawansowany w życiu ascetycznym. Uprzednio bowiem prowadził życie pustelnicze.
Po przekroczeniu 40 lat, mnich mógł iść na pustelnię w towarzystwie jednego ucznia, który zmieniał się co kilka lat, by służyć Bogu w zupełnym odosobnieniu. Pustelnia była odległa od opactwa około pół dnia drogi. Co tydzień Andrzej musiał wracać do opactwa w sobotę wieczór i zostać na całą niedzielę. Jego zajęciem było karczowanie lasu. Pomimo tak ciężkiej pracy Andrzej trzy dni zupełnie pościł: w poniedziałek, w środę i piątek. Na Wielki Post brał od opata Filipa tylko 40 orzechów włoskich, które były jedynym jego pokarmem przez osiem tygodni (jeden orzech na dzień) za wyjątkiem sobót i niedziel, gdzie przyjmował wspólny posiłek w opactwie. Aby nawet sen sobie uprzykrzyć, siedział przez całą noc na pieńku, otoczonym ostrymi prętami. Gdy ciało przechylało się w jakąś stronę, budził się raniony. Aby uniemożliwić zaś ruchy głową, zakładał na nią koronę z drewna z zawieszonymi czterema kamieniami, o które uderzał przy każdym skłonie. Ponadto Andrzej opasał swoje ciało mosiężnym łańcuchem, który z czasem obrósł skórą. To właśnie było bezpośrednią przyczyną jego śmierci ok. 1030-1034 r., gdyż po pęknięciu naskórka wywiązało się zakażenie. Wezwany opat Filip przybył już po śmierci Świerada. Przy obmywaniu ciała zauważył na jego brzuchu klamrę, która zdradziła istnienie łańcucha.

Towarzyszem pustelniczego życia Andrzeja i jednym z jego uczniów był Benedykt. Po jego śmierci opowiadał biskupowi Maurusowi o cnotach i umartwieniach swego mistrza. Kontynuował surowy tryb życia w pustelni. Podobnie jak św. Andrzej miał przybyć de terra Poloniensi – z ziemi polskiej. W trzy lata po śmierci św. Andrzeja napadli go zbójcy i zabili. Ciało wrzucili do rzeki Wag. Maurus dodaje legendę, że orzeł przez cały rok pilnował ciała Męczennika i że dzięki niemu ciało zostało odnalezione w stanie zupełnie nie zepsutym. Obydwu – ucznia i mistrza – pochowano obok siebie w kościele zakonnym.

Święci Andrzej Świerad i Benedykt na tle góry Zabor i katedry w NitrzeKult obu świętych szybko rozszerzał się. Naturalnym ośrodkiem tego kultu był klasztor na Zaborze. Tu początkowo znajdował się ich grób, tu również przechowywano ze czcią łańcuch św. Andrzeja. Opat Filip, który opowiadał o obu świętych Maurusowi, ówczesnemu opatowi w klasztorze św. Marcina na Górze Panońskiej, podarował mu nawet część łańcucha. Relikwię tę zabrał ze sobą Maurus do Pesc, kiedy został mianowany tam biskupem (1036). Z czasem powstały w Słowacji dwa odrębne sanktuaria: św. Andrzeja w pobliżu Nitry, gdzie była jego pustelnia, oraz św. Benedykta, gdzie poniósł śmierć od pogańskich rozbójników w Skałce nad Wagiem na północ od Tręczyna. Około 1064 r. Świerad i Benedykt zostali uroczyście proklamowani przez biskupów Węgier świętymi. Wtedy zapewne przeniesiono ich ciała do katedry w Nitrze, gdzie spoczywają do dziś. Andrzej Świerad w hagiografii polskiej wybija się jako największy asceta wśród świętych i błogosławionych polskich.
Andrzej i Benedykt są pierwszymi Polakami, wyniesionymi do chwały ołtarzy (1083) po polskich kamedułach z eremu międzyrzeckiego: Izaaku, Mateuszu i Kryspinie, kanonizowanych przez papieża Jana XVIII (1004-1009). W ziemi krakowskiej kult św. Andrzeja Świerada jest szczególnie żywy w Tropiu. Od dawna ściągają tu pielgrzymi z Sądecczyzny i Słowacji na dzień dorocznego święta. Miejscowa ludność wierzy, że woda w źródełku, z którego Świerad miał czerpać, ma cudowną moc. Kościół w Tropiu posiada relikwie św. Świerada, sprowadzone z Nitry.

W ikonografii ukazuje się św. Andrzeja jako pustelnika. Jego atrybutem jest dziupla.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

12 lipca – wspomnienie świętego Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 1, 8-14. 22
Prześladowanie Hebrajczyków w Egipcie

Czytanie z Księgi Wyjścia
Rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I rzekł do swego ludu: «Oto lud Izraelitów jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W przypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami i walczyć przeciw nam, aby wyjść z tego kraju». Ustanowiono nad nim przełożonych robót przymusowych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co jeszcze potęgowało wstręt do Izraelitów. Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami w polu. Do tych wszystkich prac przymuszano ich bezwzględnie. Faraon wydał wtedy rozkaz całemu swojemu ludowi: «Wszystkich nowo narodzonych chłopców wyrzucajcie do rzeki, a każdą dziewczynkę pozostawiajcie przy życiu».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 124 (123), 1b-3. 4-6. 7-8 (R.: por. 8a)

Refren: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata.

Gdyby Pan nie był po naszej stronie, przyznaj, Izraelu, †
gdyby Pan nie był po naszej stronie, *
gdy ludzie przeciw nam powstali,
wtedy żywcem by nas pochłonęli, *
kiedy gniew ich przeciw nam zapłonął.

Refren.

Wówczas zatopiłaby nas woda, †
potok by popłynął nad nami, *
wówczas potoczyłyby się nad nami wezbrane wody.
Błogosławiony Pan, który nas nie wydał *
na pastwę ich zębom.

Refren.

Dusza nasza jak ptak się wyrwała z sideł ptaszników, *
sidło się podarło i zostaliśmy uwolnieni.
Nasza pomoc w imieniu Pana, *
który stworzył niebo i ziemię.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 10

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 10, 34 – 11, 1
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; „i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy”. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć  swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody». Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Idziemy za Jezusem wąską drogą, niosąc swój krzyż na każdy dzień. Prowadzi nas Duch Pański, który tchnie, kędy chce, zgodnie z wolą Ojca. Nie żyjemy pokojem według świata, ale zawsze wybieramy Królestwo Boże i jego zasady. Chrystus jest dla nas najważniejszy. On jest naszym życiem i żyjemy już tylko dla Niego. Sprawy tego świata przeminą, ale sprawy Chrystusa trwają na wieki.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Rozpoczynamy dziś lekturę Księgi Wyjścia. Będziemy towarzyszyć Izraelowi w najważniejszych wydarzeniach jego historii, wydarzeniach, do których niezmiennie będzie wracał i odwoływał się na każdym etapie swoich dziejów.
Jest to także historia zbawienia każdego człowieka, ponieważ każdy potrzebuje rozpoznać swoją „niewolę egipską” i z niej wyjść. I często jest to żmudne wychodzenie poprzez lata wędrówki przez pustynię, która różne przybiera imiona.
W sposób szczególny historię tę wypełni swoją Osobą i swoim życiem na ziemi nasz Pan, Jezus Chrystus. To On jest Źródłem i Dawcą wolności, której poszukujemy i której pragniemy.
Dziś jednak spójrzmy na początek tej historii. Oto mamy lud Izraela, wyraźnie nazwany liczniejszym i potężniejszym od ludu Egiptu. Ta sytuacja rodzi w Egipcjanach lęk. Mamy tu echo grzechu pierworodnego: podejrzliwość wobec silniejszego, poczucie zagrożenia i w związku z tym działanie na własną rękę, by się obronić. Działanie bez Boga. Tekst nie mówi jednak nic o złych zamiarach Izraelitów wobec Egipcjan. Lęk tych ostatnich opiera się więc na ich wyobraźni albo utartych schematach myślenia. To niestety początek wielu sporów. Dobrą nowiną jest to, że Bóg z takiego początku ma moc wyprowadzić historię świętą narodu wybranego. Ma moc także moją historię uczynić świętą.

Komentarz do psalmu
Czy czuję się bezpiecznie w ręku Boga? Czy wiara w Boga i relacja z Nim są dla mnie źródłem pokoju na co dzień? Jak mogę pogłębić relację z Bogiem, jak Go odnaleźć, aby rzeczywiście miał wpływ na moją codzienność? I wreszcie: gdy ominie mnie jakieś niebezpieczeństwo, czy widzę w tym znak Bożej opieki i troski?
„Nasza pomoc w imieniu Pana”. W języku Biblii imię oznacza obecność tego, który je nosi. To dlatego Mojżesz prosił Boga, by objawił mu swe imię. Było to gwarantem obecności Boga przy Mojżeszu i pośród ludu.
Kościół podpowiada nam refren do psalmu: „Naszą pomocą jest Zbawiciel świata”, a my w sercu dopowiadamy: nasz Pan, Jezus Chrystus. Jego imię, imię JEZUS ma moc nas strzec i nam pomagać.

Komentarz do Ewangelii
Dzisiejszy tekst rozpoczyna się i kończy uwagą, że Jezus mówi do apostołów. Ewangelia często wspomina, kto był odbiorcą konkretnych słów Jezusa. Warto zwracać uwagę, co Jezus mówi tylko do apostołów, a co do szerokich rzesz. Dzisiejsze wymagające treści są częścią formacji najbliższych uczniów. Czy zaliczam się do nich? Tylko ja mogę zdecydować, czy dotyczą mnie te słowa.
Dzisiejsza Ewangelia składa się z kilku wskazań udzielonych apostołom. Każde z tych wskazań stanowi samo w sobie tematyczną całość i może być przedmiotem osobnego rozważania lub tematem modlitwy. Zatrzymajmy się na głównym wątku, spajającym pozostałe. Czy wiem, co jest moim krzyżem? Nie każde cierpienie czy trudność jest krzyżem, ale tylko świadomie przyjęte staje się nim, tak jak Jezus przyjął swój krzyż. I tylko to przeżywane w łączności z krzyżem Pana, bo tylko wtedy możemy „dopełniać braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1, 24).
Pójście za Jezusem może pociągnąć za sobą konkretny życiowy trud. Jest to jeden z trudów, który, przyjęty, zyskuje rangę krzyża.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Święty Brunon Bonifacy z Kwerfurtu, biskup i męczennik

Święty Brunon Bonifacy z Kwerfurtu

Brunon urodził się w 974 r. w rodzinie grafów niemieckich w Kwerfurcie. W roku 986 uczył się w szkole katedralnej w Magdeburgu. Studia odbywał pod kierunkiem magistra Geddona. Tu zetknął się z metropolitą magdeburskim, Gizylerem, i z Thietmarem, późniejszym biskupem w Merserburgu, autorem znanej Kroniki. W roku 995 został mianowany kanonikiem katedralnym w Magdeburgu. W roku 997 wraz z cesarzem Ottonem III udał się do Rzymu. Tu w roku następnym (998) wdział habit benedyktyńskiego mnicha na Awentynie w opactwie świętych Bonifacego i Aleksego. Pięć lat wcześniej w tym samym klasztorze przebywał św. Wojciech i bł. Radzim. Brunon otrzymał jako imię zakonne Bonifacy.
W roku 999 złożył śluby zakonne. W tym samym czasie zaprzyjaźnił się ze św. Romualdem, który miał już sławę świętego męża i ojca nowej rodziny zakonnej. W roku 1001 Bonifacy znalazł się wśród jego synów duchowych w eremie Pereum koło Rawenny. W tym samym roku jesienią udała się do Polski pierwsza grupa kamedułów z Pereum: Św. Jan i św. Benedykt. Misję tę zorganizował św. Romuald na prośbę cesarza Ottona III i króla polskiego, Bolesława Chrobrego. Mieli oni działać wśród Słowian nadodrzańskich. Do nich to miał się dołączyć Brunon. Dla wyjednania misji odpowiednich przywilejów papieskich, św. Romuald wysłał go do Rzymu. Papież Sylwester II chętnie udzielił wszystkich potrzebnych dla misjonarzy indultów. Brunon otrzymał także od papieża paliusz, a więc tym samym nominację na metropolitę misyjnego. Dawało mu to uprawnienia do mianowania biskupów na terenach misyjnych. Z niewiadomych przyczyn, sakrę biskupią Brunon Bonifacy otrzymał dopiero w roku 1004 w Magdeburgu. W ten sposób stał się pierwszym metropolitą pogańskich Słowian zachodnich, do których był wysłany jako misjonarz.
Złożona sytuacja polityczna na terenie Polski sprawiła, że Brunon zatrzymał się we Włoszech, a potem na dworze cesarza. W 1005 r. udał się na Węgry, aby tam szukać pola dla swojej działalności. W roku 1006 był w Polsce, by w roku następnym (1007) znaleźć się po raz drugi na Węgrzech. Papież wysłał go w tym samym czasie także do Kijowa, a nawet do Pieczyngów nad Morzem Czarnym. Wyprawę finansował zapewne Bolesław Chrobry. W roku 1008 Bonifacy był ponownie w Polsce i usiłował udać się z kolei do Szwecji, aby przez swoich uczniów zorientować się w sytuacji tamtejszego Kościoła. W 1009 roku udał się do Jaćwieży z wyraźnym zamiarem rozpoczęcia tam misji. Niestety, nie było mu dane dokończyć pomyślnie rozpoczętego dzieła. Według podania miał nawrócić nad Bugiem jednego z książąt jaćwieskich, Nothimera. Rywale księcia wykorzystali ten moment i pozbawili go władzy. Brunon zaś, z 18 towarzyszami, miał zginąć z ich ręki 9 marca 1009 roku, gdzieś w okolicach Pojezierza Suwalskiego. Miał wówczas zaledwie 35 lat życia. Bolesław Chrobry wykupił jego ciało. Niestety, ślad o relikwiach Męczennika zaginął.
Brunon jest autorem trzech zachowanych do dziś utworów pisanych: Żywotu św. Wojciecha, Listu do cesarza Henryka II (1008) i Żywotu Pięciu Braci Kamedułów (1008 lub 1009), zamordowanych przez na pół pogańskich pachołków królewskich. Styl i język tych pism wskazują na wysoką kulturę św. Brunona.
Kult św. Brunona Bonifacego rychło rozszedł się po świecie. Już w roku 1040 wychodzi jego żywot wpleciony przez św. Piotra Damiana do żywota św. Romualda. Jego cześć rozwijała się w zakonie kamedułów, a także w kolegiacie w Kwerfurcie, której sam św. Bronon miał być fundatorem. W Martyrologium Rzymskim figuruje od XVI w. W XVII w. św. Brunon Bonifacy został uznany za patrona Warmii, a w 1963 został ogłoszony głównym patronem diecezji łomżyńskiej.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

11 lipca – wspomnienie świętego Benedykta z Nursji, opata, patrona Europy

PIERWSZE CZYTANIE
Am 7, 12-15
Misja proroka

Czytanie z Księgi proroka Amosa
Amazjasz, kapłan w Betel, rzekł do Amosa: «„Widzący”, idź sobie, uciekaj do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą». I odpowiedział Amos Amazjaszowi: «Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem synem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!”»
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8)

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.
Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †
dla tych, którzy Mu cześć oddają, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Refren.

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren.

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ef 1, 3-14

KRÓTSZE
Ef 1, 3-10
Bóg wybrał nas w Chrystusie

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów poprzez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim mamy odkupienie przez Jego krew – odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski. Szczodrze ją na nas wylał w postaci wszelkiej mądrości i zrozumienia, przez to, że nam oznajmił tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi.

Koniec krótszej perykopy.

W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzy już przedtem nadzieję złożyliśmy w Chrystusie. W Nim także i wy, usłyszawszy słowo prawdy, Dobrą Nowinę o waszym zbawieniu, w Nim również – uwierzywszy, zostaliście naznaczeni pieczęcią, Duchem Świętym, który był obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością Boga, ku chwale Jego majestatu.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ef 1, 17-18

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 6, 7-13
Rozesłanie Dwunastu

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!» I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Wszystko jest od Boga. Bóg stworzył wszystko. Bóg jest Bogiem porządku i nic nie zostawił przypadkowi. Wszystko ma swój początek i koniec, swoje miejsce i czas. Bez Chrystusa wszyscy byliśmy pozbawieni chwały Bożej, ale w Nim zostaliśmy uniewinnieni i obdarzeni chwałą – staliśmy się dziećmi Boga. Chwała odkupienia uczyniła nas nowym stworzeniem napełnionym Duchem Świętym. Krok po kroku zbliżamy się do wielkiego Dnia Pańskiego, aż Bóg będzie wszystkim we wszystkim.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejszy tekst przenosi nas w czasy, gdy naród wybrany podzielony był na dwa królestwa: Królestwo Południowe i Królestwo Północne. Oba królestwa miały swoje miejsca kultu Boga jedynego: pierwsze w Jerozolimie, a drugie w Betel i w Dan. Sanktuaria w Betel i w Dan, jako konkurencyjne, nie podobały się jednak Panu. Otóż Pan wybiera Amosa pochodzącego z południa (z Judy) i posyła go na północ z napomnieniem. Amos wypomina wiele błędów królowi, kapłanom i mieszkańcom Królestwa Północnego, a fakt istnienia konkurencyjnych świątyń jest jednym z nich. To oczywiście nie jest dobrze przyjmowane na północy. Szczególnie, jak dziś słyszymy, oponuje kapłan Amazjasz z Betel. Amazjasz wolałby, żeby Amos wrócił do siebie i tam prorokował. Amos odpowiada w sposób zaskakujący: nie jestem prorokiem…
W starożytnym Izraelu istniała instytucja proroka pełniącego funkcję doradczą u boku króla (na przykład prorok Natan u boku króla Dawida). Amos również jest prorokiem, choć takiej funkcji nie pełni. Pan powierzył mu misję prorocką, nie wiążąc go z żadną instytucją. Dlatego w rozmowie z Amazjaszem Amos może odwołać się do swojej pierwszej tożsamości: pasterza i rolnika. Dobrze wie jednak, że z woli Bożej jest kimś więcej.
Bóg jest wolny w swoich decyzjach, może zmieniać kształtować i wzbogacać tożsamość człowieka. Bóg może zaskakiwać, bo jest absolutnym Panem ludzkiego losu.

Komentarz do psalmu
Psalm mówi nam o współpracy człowieka z Bogiem, z Bożą łaską. Mamy tu swego rodzaju dialog. Bóg ogłasza pokój, a człowiek słucha tego orędzia i przyjmuje je. Bóg daje zbawienie, a człowiek zbliża się do zbawienia, chwaląc Boga. Bóg daje łaskę, a człowiek odpowiada wiernością tej łasce. Bóg darzy sprawiedliwością, a człowiek przyjmuje ją w pokoju serca. Bóg obdarza szczęściem i dzięki temu ziemia wydaje owoc.
Zauważmy, że od Boga przychodzi do nas samo dobro: pokój, zbawienie, łaska, sprawiedliwość, szczęście. Rodzi się zatem pytanie: czy tak właśnie postrzegam Boga, czy tego się od Niego spodziewam? I dalej: czy dostrzegam te dary w moim życiu? Czy moja relacja z Bogiem jest tak bliska i serdeczna, że można nasz dialog nazwać spotkaniem i pocałunkiem?

Komentarz do drugiego czytania
Bóg wybrał nas… Żeby mógł dokonać się wybór, muszą istnieć przynajmniej dwie możliwości. Czy Bóg wybrał zatem nas, mnie i Ciebie, a kogoś innego nie wybrał? Nie. Co więc było przedmiotem wyboru Boga? Nasze istnienie bądź nieistnienie. Bóg wybrał to, że jesteśmy. Jeszcze przed założeniem świata, od zawsze pragnął nas, ludzi i właśnie dla nas stworzył świat.
Bóg wybrał też cel, dla którego nas stworzył: przeznaczył nas dla siebie. Co więcej, wybrał naszą kondycję: mamy być święci i nieskalani. Tu jednak wybory Boga skrzyżowały się z wyborami człowieka. Tylko nasze istnienie nie podlega ludzkiej woli i Bóg jest jedynym Panem życia. Nie mamy wpływu na to, że istniejemy. On uczynił nas jednak wolnymi, dlatego wszystkie następne dary możemy odrzucić. Mamy też drogę powrotu do Boga: odkupienie przez krew Jezusa, odpuszczenie występków.
Wszystko, czego Bóg dla nas dokonał, uczynił przez Jezusa i w Jezusie. Stworzył nas w Jezusie, to znaczy, że Jezus jest naszym pierwowzorem. Bóg, patrząc na swego Syna, widział nas – i takimi nas stworzył. Dlatego najpełniej jesteśmy sobą, gdy jesteśmy podobni do Jezusa. Wiemy, że sami nie jesteśmy w stanie osiągnąć tego podobieństwa. Bóg jednak chce, naprawdę pragnie, byśmy już tu na ziemi żyli pełnią życia, pełnią zjednoczenia z Nim i pełnią podobieństwa do Jezusa. Stąd jeszcze jeden wspaniały dar: obfity dar Ducha Świętego, Ducha Jego Syna.

Komentarz do Ewangelii
To pierwsze rozesłanie Dwunastu, praktycznie na początku działalności Jezusa, jest szczególnym momentem formacji uczniów. Doświadczenie misji pozwoli im zorientować się, do jakiej posługi przeznacza ich Mistrz. Pozwoli im także doświadczyć Jego mocy. Oni jeszcze nie wiedzą, że misja apostoła realizuje się nie tylko w mocy, ale także w słabości. To jeszcze przed nimi. Teraz natomiast jest czas podobny do pierwszej miłości, pierwszych sukcesów i poczucia zdobywania świata u ludzi młodych. Warto zauważyć, że Jezus błogosławi ten czas, sam go uczniom organizuje i przez to potwierdza jego dużą wartość. Przecież to właśnie tutaj zaczyna kształtować się więź z Mistrzem.
Zauważmy też, że Jezus posyła uczniów po dwóch. Nasz Bóg – Trójca Przenajświętsza – jest wspólnotą Osób. Spodobało Mu się na swój obraz powoływać ludzi do jedności i do współdziałania. Otwartość na ten Jego plan jest jednym z warunków powodzenia wielu misji.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Święty Benedykt z Nursji, opat, patron Europy

Święty Benedykt z Nursji

Benedykt z Nursji należy do najgłośniejszych postaci w Kościele łacińskim. Wsławił się niezwykle mądrą i wyważoną regułą, która stała się podstawą dla bardzo wielu późniejszych rodzin zakonnych na Zachodzie. Przez założony przez siebie zakon Benedykt przyczynił się nie tylko do pogłębienia życia religijnego w Kościele, ale i szeroko rozumianej kultury. Jego synowie duchowi zasłużyli się najwięcej dla pozyskania Chrystusowi ludów germańskich. Te racje skłoniły Pawła VI do tego, by w 1964 r. wyróżnić św. Benedykta zaszczytnym tytułem głównego patrona Europy.
Chociaż św. Benedykt zajmuje w dziejach Kościoła katolickiego poczesne miejsce, udokumentowane wiadomości o nim są nikłe. Podstawowym źródłem jest dzieło św. Grzegorza I Wielkiego, papieża, przedtem mnicha benedyktyńskiego, który żył w czasach bliskich św. Benedykta. Niestety, Dialogi św. Grzegorza nie miały na celu podania biografii, ile raczej opis życia Benedykta; stąd mało w nich danych historycznych, a wiele wątków wręcz legendarnych.

Ojciec Benedykta był właścicielem ziemskiej posiadłości w Nursji. Benedykt urodził się ok. roku 480 wraz ze swoją bliźniaczą siostrą, św. Scholastyką. Pierwsze nauki pobierał w rodzinnym miasteczku. Na dalsze studia udał się do Rzymu. Nie pozostał tu długo. Opuścił Wieczne Miasto, gdyż chciał oddać się Panu Bogu na wyłączną służbę jako asceta. Udał się ok. 60 km na wschód w kierunku Tivoli i osiadł w przysiółku Enfide (dzisiaj Affile) przy kościele świętych Piotra i Pawła u stóp wzgórz Prenestini. Z niewiadomych bliżej przyczyn opuścił jednak i to miejsce i przeniósł się do Subiaco. Znalazł tu nie tylko ciszę, ale również dogodną grotę, gdzie mógł zamieszkać i oddać się wyłącznie kontemplacji. Z rąk jakiegoś mnicha przyjął też habit. Obrana przez niego grota zapewniała mu zupełny spokój. Przebywał tam przez trzy lata. Miejscowi górale, wypasający kozy, zaopatrywali go w konieczną żywność.
Święty Benedykt z NursjiZ czasem zaczęli przyłączać się do Benedykta uczniowie. Pod jego kierunkiem utworzono 12 małych klasztorów po 12 uczniów każdy. Na czele każdego z nich Benedykt postawił przełożonych, od siebie bezpośrednio zależnych. Tak więc z pustelnika przeobraził się w cenobitę, czyli w ascetę zamieszkującego pustynię wraz z innymi. Nie znamy przyczyn, dlaczego Benedykt opuścił również i to miejsce. Św. Grzegorz wymienia niechęć miejscowego duchowieństwa. Benedykt zabrał ze sobą najgorliwszych i najbardziej oddanych uczniów i przeniósł się z nimi na Monte Cassino do ruin dawnej fortecy rzymskiej. Benedykt rozpoczął budowę nowego klasztoru od wyburzenia pogańskiej świątyni Jowisza i Apollina. Mieszkańcy miasteczka, leżącego u stóp góry, przychodzili tutaj dla składania ofiar. Był to rok 525 lub 529. W tym czasie na Wschodzie cesarz Justynianin I Wielki zamykał ostatnią pogańską szkołę filozoficzną w Atenach.
Kiedy stanął już klasztor i kościół, a mury nowej placówki zaczęły się zapełniać adeptami, Benedykt postanowił ułożyć regułę. Miał już sporo doświadczenia. Długie lata rządów na Monte Cassino pozwoliły w praktyce wypróbować przepisy. Roztropny prawodawca zmieniał je i stale doskonalił. Tak więc reguła benedyktyńska przeszła okres długiej próby i doświadczeń. Wprawdzie jej oryginał zaginął, spłonął bowiem w roku 896 w czasie pożaru klasztoru w Teano, jednakże zachowało się wiele jej odpisów.

Zasadniczą cechą Reguły św. Benedykta jest umiar. Nie jest ona tak surowa jak reguły św. Kolumbana, Kasjana czy prawodawców rodzin mniszych Wschodu. Nie preferuje studiów jak reguła Kasjodora. We wszystkim: w modlitwie, uczynkach pokutnych, w pracy i w spoczynku, w posiłku i piciu zaleca umiar: „złoty środek”. Celem zasadniczym, jaki Założyciel wytyczył swoim synom duchowym, jest służba Boża. Całe życie mnicha, jego wszystkie chwile i czynności winny zmierzać do tego, by głosiły chwałę Stworzyciela. Dewizą Patriarchy było: Ora et labora – módl się i pracuj. Ze szczególną pieczołowitością strzegł kultu liturgicznego, co pozostało do dni obecnych pięknym dziedzictwem jego zakonu. Poważną część dnia zakonnika przeznaczył na lectio divina – czytanie Pisma Świętego. Wprowadził do zakonu profesję – prawem zagwarantowaną przynależność do zakonu oraz stabilność miejsca, czyli zobowiązanie mnichów do pozostawania w jednym klasztorze aż do śmierci. Reguła św. Benedykta stała się podstawą dla wielu innych.
Sława Benedykta rozchodziła się szeroko. Powiększać ją miały cuda, o których wspomina św. Grzegorz. Miał m.in. przepowiedzieć najazd Longobardów. Ich wódz po śmierci Benedykta faktycznie najechał Monte Cassino; benedyktyni byli zmuszeni opuścić klasztor i ratować się ucieczką do Rzymu (587). Benedykt miał założyć także opactwo w Terracina, a zdaniem niektórych również w Rzymie (opactwo św. Pankracego przy Lateranie).

Święty Benedykt z Nursji z rodzoną siostrą, św. ScholastykąBenedykt zmarł 21 marca 547 r. w kilka tygodni po śmierci swojej siostry, św. Scholastyki, założycielki żeńskiej gałęzi benedyktynów. Pochowano ich razem we wspólnym grobie na Monte Cassino. Kiedy Longobardowie zniszczyli klasztor (587), mnisi benedyktyńscy z Francji ze czcią przenieśli relikwie św. Scholastyki i św. Benedykta do Francji. Śmiertelne szczątki św. Scholastyki umieścili w klasztorze w Le Mans, a św. Benedykta – we Fleur. Tam są do dnia obecnego. W latach późniejszych część relikwii obu świętych oddano opactwu na Monte Cassino. Na pamiątkę przeniesienia relikwii św. Benedykta w dniu 11 lipca 673 r. do Fleur zakon obchodzi w liturgii pamiątkę „przeniesienia relikwii”. Na ten właśnie dzień Paweł VI ustanowił doroczne święto św. Benedykta.
Zaraz po śmierci Benedykt odbierał od swoich duchowych synów cześć ołtarzy. Do jego grobu napływali liczni pielgrzymi. Sławę jego rozniosły Dialogi św. Grzegorza, w których jest mowa nawet o cudach, jakie Benedykt za życia działał. Rychło kult św. Benedykta stał się też własnością całego Kościoła. Ku czci Patriarchy ułożono mnóstwo hymnów, sekwencji i modlitw. Benedykt jest w naszych czasach czczony jako patron Opus Dei, jako patron pracujących, a nawet jako orędownik umierających. Pius XII ogłosił go patronem speleologów (1957) i architektów włoskich.
Reguła św. Benedykta wywarła poważny wpływ na całe życie Europy Zachodniej. Dzieło św. Benedykta jest imponujące i niepowtarzalne. Benedyktyni przez długie wieki (wiek VI-XII) byli najpotężniejszą rodziną zakonną na świecie. Ich klasztory dochodziły do liczby kilku tysięcy, a liczba mnichów dochodziła do wielu dziesiątków tysięcy. Z modelu życia benedyktyńskiego wyrosły inne rodziny zakonne, m.in. benedyktynki (klauzurowe i czynne), cystersi, kameduli, oliwetanie, sylwestryni i trapiści. Zakony te wydały kilka tysięcy świętych i błogosławionych, dały Kościołowi ponad 20 papieży. Wśród świętych benedyktyńskich wypada wymienić: św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604), doktora Kościoła; św. Augustyna z Canterbury, apostoła Anglii (+ 605); św. Bedę Czcigodnego, doktora Kościoła (+ 735); św. Bonifacego, apostoła Niemiec i głównego patrona tego kraju; św. Wojciecha – apostoła Czech, Węgier, Polski i Prus, męczennika (+ 997); św. Piotra Damiani, doktora Kościoła (+ 1072); św. Romualda, założyciela kamedułów (+ 1027); św. Jana Gwalberta (+ 1073), założyciela nowej gałęzi zakonnej; św. Anzelma, doktora Kościoła (+ 1109); św. Matyldę (+ 968); św. Hildegardę z Bingen, doktora Kościoła (+ 1179); św. Gertrudę Wielką (+ 1302).
Święty Benedykt z Nursji
W Polsce najbardziej znanym opactwem benedyktyńskim jest Tyniec. Do Polski benedyktyni przybyli wraz ze św. Wojciechem (+ 997). Za czasów Bolesława Chrobrego założyli klasztor po kamedułach w Międzyrzeczu. Zamieszki, jakie po śmierci tego króla powstały, i nawrót pogaństwa, doprowadziły do upadku klasztoru. W XI wieku widzimy benedyktynów w Trzemesznie, w Łęczycy (Tum), w Gnieźnie, w Tyńcu, na Łysej Górze, w Czerwińsku, Płocku, Kruszwicy, w Krakowie, Sieciechowie, we Wrocławiu, Oleśnicy, Lubiniu i w Gdańsku. Obecnie istnieją ich opactwa w Tyńcu, Lubiniu koło Kościana oraz Biskupowie.

W ikonografii św. Benedykt przedstawiany jest w habicie benedyktyńskim, w kukulli, z krzyżem w dłoni. Jego atrybutami są: anioł, bicz, hostia, kielich z wężem, księga, kruk z chlebem w dziobie, księga reguły w ręce, kubek, pastorał, pies, rozbity puchar, infuła u nóg z napisem „Ausculta fili” – „Synu, bądź posłuszny”, wiązka rózg.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz