11 września – wspomnienie świętych męczenników Prota i Hiacynta

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 9, 16-19. 22-27
Stałem się wszystkim dla wszystkich

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować choć niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś – nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakby zadając ciosy w próżnię – lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 84 (83), 3-4. 5-6. 12 (R.: por. 2)

Refren: Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja.

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, *
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo, †
gdzie złoży swe pisklęta: *
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

Refren.

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, *
nieustannie wielbiąc Ciebie.
Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, *
którzy zachowują ufność w swym sercu.

Refren.

Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą, *
On hojnie darzy łaską i chwałą,
nie odmawia dobrodziejstw *
żyjącym nienagannie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 17, 17ba

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 39-42
Czy może niewidomy prowadzić niewidomego?

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Idziemy za Jezusem i uniżamy się, zajmujemy ostatnie miejsce, stajemy się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować choć niektórych. Jezus nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i umrzeć za wszystkich. Stale szukamy w sobie ducha sługi, aby być jak Pan. Chcemy być niewolnikami wszystkich i umywać im nogi. Nie wywyższamy się, nikim nie gardzimy, wszystkich czcimy, bo kto jest gorszy od nas? Zajmujemy się belką w swoim oku, aby widzieć wszystkich jako wyżej stojących, jako braci, którzy tak jak my, potrzebują miłosierdzia Bożego, a nie faryzejskiej surowości.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Wszystko dla głoszenia Ewangelii Jezusa Chrystusa. Nie mamy wątpliwości, że misja, którą pełnił święty Paweł, wypełniała całkowicie jego życie i potwierdza to fragment Listu do Koryntian z dzisiejszego pierwszego czytania. Przypomina, że nie dla własnej chwały to robił, ale dlatego, że wezwał go do tego Jezus. I nie jest tylko tym, który wykonuje, co mu zlecono, ale sam żyje Chrystusem. Wszystko podporządkowuje głoszeniu Ewangelii. Przywołując obraz zawodników biegnących na stadionie, wskazuje, że tylko jeden otrzymuje nagrodę. Do Koryntian zaś mówi: Tak biegnijcie, abyście ją zdobyli. Zachęca do takiego wysiłku, który wiąże się z wyrzeczeniem. Sam siebie również widzi w tym wyścigu po zwycięstwo, po zbawienie. Nie zwalnia się z wysiłku, z troski o własne zbawienie. Wręcz przeciwnie, podkreśla: Abym głosząc innym naukę, sam nie został odrzucony.
To również zachęta dla nas, abyśmy nie rezygnowali z troski o własne zbawienie, abyśmy nie mieli poczucia, że już wszystko osiągnęliśmy na drodze wiary. Możemy mieć wiedzę teologiczną, znać Pismo Święte, znać podstawy nauczania Kościoła. Ale czy to wystarczy? Czasem, jak pisze święty Paweł, trzeba być słabym, trzeba umieć przyznać się do tego, że nie wszystko wiemy i nie znamy odpowiedzi na każde pytanie, które stawia nam wiara. Ufajmy Bogu, że On poprowadzi nas drogą zbawienia.

Komentarz do psalmu
Jak miła Panie jest świątynia Twoja. Tak brzmi refren psalmu responsoryjnego, który śpiewamy podczas dzisiejszej liturgii Mszy Świętej. Czy kościół, do którego uczęszczamy, wzbudza w nas taką refleksję? Czy z troską myślimy o tym miejscu, w którym jest obecny Jezus w Najświętszym Sakramencie? Może to właśnie w tym kościele przyjęliśmy chrzest i inne sakramenty, i jest on świadkiem naszego wzrastania w wierze, a może także naszego powrotu do Boga po długiej nieobecności. Wzbudźmy w sobie wdzięczność za to, że mamy kościół, do którego możemy przyjść i w którym możemy spotkać się z Bogiem.

Komentarz do Ewangelii
Dzisiejszy fragment ewangelii porusza kwestię osądzania innych ludzi. Obserwujemy powszechne zainteresowanie życiem osób publicznych, wręcz śledzenie go. Zdarza się, że bezmyślnie oceniamy i przytakujemy niesprawdzonym informacjom. Bywa, że tak samo zachowujemy się wobec sąsiadów i znajomych. Gorszymy się z powodu czynów innych ludzi, ale niechętnie pracujemy nad swoimi słabościami. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Małe przewinienia innych potrafią przysłonić nasze własne, o wiele większe. Z jednej strony krytykujemy innych, a z drugiej odsuwamy od siebie potrzebę wglądu we własne serce. Jezus zaprasza nas do stawania przed Nim w prawdzie o samych sobie. Prośmy Go, aby dał nam czyste serce w patrzeniu na drugiego człowieka. Niech Jego słowo nas uzdrawia.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Święci męczennicy Prot i Hiacynt

Święci Prot i Hiacynt

Prot i Hiacynt (Jacek) to święci męczennicy rzymscy z III wieku. Wiemy o nich niewiele, choć o ich kulcie zaświadczają wczesnochrześcijańskie dokumenty liturgiczne. Święty papież Damazy (IV w.) obu męczenników rzymskich nazwał braćmi, nie wiadomo jednak, czy w tym sformułowaniu chodziło o więzy krwi.
Prawdopodobnie byli służącymi św. Eugenii Rzymskiej, którzy wraz z nią udali się do Egiptu, gdzie biskup Elipiusz ochrzcił ich. Było to w czasach prześladowania chrześcijan przez cesarza Galiena (260-268). Około roku 262 obaj zostali wysłani przez św. Eugenię do młodej Rzymianki imieniem Bazylia, by ją pouczyć i ochrzcić. Zostali wtedy pojmani przez pogan, którzy usiłowali przymuszać ich do złożenia ofiary bożkom. Kiedy święci weszli do pogańskiej światyni, figura bożka spadła i roztrzaskała się.
Nie ma pewności, czy Prot i Hiacynt zginęli przez ścięcie, czy przez spalenie. Czczeni są przez katolików i prawosławnych.
W 1845 r. w katakumbach Bazyli przy Via Salaria (obecnie są to katakumby św. Hermesa, męczennika) archeolodzy odkryli grób św. Hiacynta z dobrze zachowanym napisem. Jego ciało było zawinięte w resztki drogocennego materiału.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

10 września – wspomnienie świętego Mikołaja z Tolentino, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 8, 1b-7. 10-13
Miłość jest ważniejsza niż wiedza

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: „Wiedza” unosi pychą, miłość zaś buduje. Gdyby ktoś mniemał, że coś „wie”, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy. Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. Zatem jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były złożone bożkom na ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i pa nów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszystkim dana jest „wiedza”. Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten sposób kala się ich słabe sumienie. Gdyby bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego „wiedzą”, jak zasiadasz do uczty bałwochwalczej, czy to nie skłoni również kogoś o słabszym sumieniu do spożywania z ofiar składanych bożkom? I tak to właśnie „wiedza” twoja sprowadza zgubę na słabego brata, za którego umarł Chrystus. W ten sposób, grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. Jeżeli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 23-24 (R.: por. 24b)

Refren: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną.

Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli, †
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz wszystkie moje drogi.

Refren.

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze *
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś, *
godne podziwu są Twoje dzieła.

Refren.

Przeniknij mnie, Boże, i poznaj moje serce, *
doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
I zobacz, czy idę drogą nieprawą, *
a prowadź mnie drogą odwieczną.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 1 J 4, 12bcd

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 27-38
Przykazanie miłości nieprzyjaciół

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Prawdziwe poznanie to miłowanie Boga. Poznanie Boga bez miłowania Boga jest jak wiara bez uczynków. Kto miłuje Boga, do tego przyznaje się Bóg. Bóg jest miłością i dał dowód swojej miłości ku nam przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Jesteśmy naśladowcami Boga, gdy miłujemy naszych nieprzyjaciół i czynimy wszystkim dobro, nie szukając własnej korzyści i odpłaty. Bóg kocha i jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Tak jak Ojciec jesteśmy miłosierni, nie sądzimy, nie potępiamy, odpuszczamy, dajemy…

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Wspólnota w Koryncie była niezwykle bliska świętemu Pawłowi. Spędził pośród niej prawie dwa lata. W dzisiejszym fragmencie widzimy, jak mierzy się z kolejnym jej problemem, jakim jest spożywanie mięsa ofiarowanego bożkom. Bożkom, które przecież są martwe. Jedząc mięso w trakcie pogańskich uczt, chrześcijanie nie popełniali grzechu, mimo to mogli być przyczyną zgorszenia dla braci słabych w wierze.
Pisząc: Wiedza nadyma, miłość zaś buduje (1 Kor 8, 1b) oraz: Niestety, nie wszyscy mają tę wiedzę (1Kor7,1a), autor przestrzega przed zgorszeniem, które jest zgubne dla wszystkich, których sumienia są nieukształtowane i którzy będą naśladować taką postawę. To miłość do bliźniego każe nam zatroszczyć się również o jego zbawienie. Czy nasze postawy, jako chrześcijan, nie gorszą innych? Czy prawdomówność, rzetelność, uczciwość i prawość są obecne w naszym życiu? Czy potrafimy wybierać te wartości, które są zgodne z Ewangelią? Tak jak kształtują nas postawy innych, jak mają na nas wpływ, tak i my również dajemy innym przykład. Jeżeli więc pokarm przyczynia się do upadku mojego brata, nigdy nie będę jadł mięsa, by nie stać się dla mojego brata powodem upadku (1Kor 8,13).

Komentarz do psalmu
Słowami dzisiejszego psalmu responsoryjnego oddajemy się pod opiekę Bogu i Jego opatrzności. Autor kieruje w stronę Boga słowa wskazujące na to, że jest On Panem wszystkiego. Przenikasz i znasz mnie Panie. Bóg wszystko wie, troszczy się i działa. Psalmista wychwala Boga za cud stworzenia i odnosi to do faktu istnienia już w łonie matki. Odkrywa swoje serce przed Stwórcą i chce, aby miał wpływ na jego życie. Pozwala Bogu na ingerencję, chce być przez Niego prowadzonym.
Oddajmy Bogu nasze plany i zamiary. Pozwólmy, aby prowadził nas drogą Bożych przykazań, aby wnikał w nasze serce i w nasze sumienie.

Komentarz do Ewangelii
Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą. Przecież Jezus wiedział, o tym, że panował usankcjonowany prawnie zwyczaj zemsty. Czyli każdy miał prawo do dochodzenia sprawiedliwości przy użyciu własnych środków. Jezus przychodzi z czymś zupełnie nowym, z czymś, co nie mieści się ludziom w głowach. Ten, kto uważa się za Jego ucznia, nie odpłaca złem za zło, szanuje nieprzyjaciół i modli się za nich. Myślimy, że to nie jest możliwe, że tak się nie da. A przecież sam Jezus dał nam przykład, kiedy stał przed sądem Piłata i kiedy znosił cierpliwie szyderstwa Heroda. Czyż najważniejszą sprawiedliwością nie jest Boża sprawiedliwość? Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego w zamian się nie spodziewając. A otrzymacie wielką zapłatę i będziecie synami Najwyższego. I nie chodzi tu o poddanie się przemocy, bo mamy prawo się bronić, ale o to, czy jesteśmy gotowi zrezygnować z zemsty, bo tak uczy nas Jezus.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Święty Mikołaj z Tolentino, prezbiter

Święty Mikołaj z Tolentino

Mikołaj urodził się w Castel Sant Angelo (obecnie Sant Angelo di Pontano), we Włoszech, w roku 1245. Na chrzcie otrzymał imię Mikołaj, gdyż rodzice prosili o syna przez wstawiennictwo św. Mikołaja z Bari – matka była bowiem od wielu lat niepłodna. W podzięce rodzice ofiarowali syna, gdy miał zaledwie 12 lat, jako oblata do zakonu augustianów (1257). W trzy lata potem młodzieniec wstąpił do nowicjatu. W domach zakonnych w Tolentino i w Cingoli odbył studia średnie, a potem studia w zakresie filozofii i teologii. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk św. Benvenuta, biskupa Osimo, w roku 1269 w Cingoli, w wieku 24 lat.
W latach 1269-1275 Mikołaj pełnił funkcję misjonarza-kaznodziei: w Macerata, w Piaggiolino di Fano, w Montegiorgio, w Corridonio, w San Elpidio, w Recanati, w Treia, w Valmente di Pesaro oraz w Fermo. W latach 1275-1305 – przez 30 lat – przebywał w Tolentino.
W posłuszeństwie zakonnym był tak doskonały, że wypełniał nie tylko najdrobniejsze nawet nakazy reguły, ale i życzenia swoich przełożonych. Chętnie spełniał także życzenia swoich współbraci, chociaż niektórzy z nich byli od niego młodsi i mniej zasłużeni. Był tak bardzo skromny, że nigdy nie podnosił oczu: na słuchaczy, na rozmówców, na penitentów w sakramencie pokuty. Miał tylko jeden habit, a na noc okrywał się swoim wytartym płaszczem. W uczynkach pokutnych naśladował ascetów pierwszych wieków chrześcijaństwa: co piątek biczował się do krwi specjalnie przez siebie sporządzoną wymyślnie dyscypliną; nigdy nie jadł mięsa, nabiału ani owoców; cztery razy w tygodniu pościł o chlebie i wodzie, podobnie we wszystkie dni Wielkiego Postu z wyjątkiem niedziel. Sypiał trzy do czterech godzin na dobę; oprócz Mszy świętej, którą odprawiał ze szczególną żarliwością, odmawiał wspólnie brewiarz, a ponadto psalmy pokutne, oficjum o Świętym Krzyżu i o zmarłych. Wszystkie te pacierze odmawiał na kolanach, na posadzce kamiennej. Chociaż był tak surowy dla siebie, był niezwykle wyrozumiały dla bliźnich, zwłaszcza dla grzeszników w konfesjonale. Spowiadał bardzo wiele, gdyż sława jego świętości gromadziła przy jego konfesjonale nieraz całe tłumy.

Święty Mikołaj z TolentinoBył szczególnie wrażliwy na niedolę ubogich. Umiał przemawiać do zamożnych, by dzielili się chętnie swoją majętnością z tymi, którzy są głodni. Za zezwoleniem przełożonych utworzył stały fundusz dla ubogich. Bywało, że mył im nogi.
Największą jednak sławę Mikołaj zdobył swoją pracą kaznodziejską. Zatroskany o wieczne zbawienie dusz nieśmiertelnych, okupionych tak wielką ceną męki i śmierci Syna Bożego, wykorzystywał każdą okazję, by przemawiać i kruszyć serca. Jego żarliwość apostolska i widok wychudłej od postów twarzy przemawiał wymowniej od najpiękniejszych słów. Swoje cierpienia i pokuty miał zwyczaj ofiarowywać za nawrócenie grzeszników.
Pan Bóg obdarzył go niezwykłymi charyzmatami. Mikołaj miał rzadki dar łączności z duszami w czyśćcu cierpiącymi. W procesie kanonicznym stwierdzono ponad 300 wypadków cudownych uzdrowień, jakie wierni otrzymali za przyczyną Mikołaja tak za jego życia, jak i po jego śmierci. Wśród nich są wymienione trzy wypadki wskrzeszenia umarłych: 12-letniej córki Filipa z Fermo – cud potwierdzony przysięgą czterech kapłanów-świadków (1306); wskrzeszenie córki Jacopuzzo z Chieti (1320) i Venturyna z Gigliolo, potwierdzone przez niego, jego ojca, żonę i biskupa Maceraty.

Święty Mikołaj z TolentinoMikołaj zmarł w Tolentino 10 września 1305 roku. Jego pogrzeb był wielką manifestacją miasta i okolicy. Pochowano go w kościele klasztornym. Kiedy w roku 1345 odjęto od ciała dwie ręce, by je umieścić w drogocennych relikwiarzach, według kroniki klasztoru z ciała nienaruszonego rozkładem miała wypłynąć obficie krew. Ta sama kronika wspomina, że fakt płynięcia krwi miał się powtórzyć w ciągu wieków jeszcze kilka razy. Papież Eugeniusz IV w roku 1446 wyniósł Mikołaja uroczyście do chwały świętych. Jego kult zakon augustianów rozniósł po całym świecie. Jego główne sanktuarium znajduje się w Tolentino. Pierwotny kościół klasztorny pw. św. Jerzego powiększono i dano mu nowy tytuł – św. Mikołaja. Sanktuarium nawiedziło 12 papieży, 9 świętych i błogosławionych, 38 królów i książąt (wśród nich sam Napoleon i nasza królowa, Maria Kazimiera, żona króla Jana III Sobieskiego).

Ikonografia przedstawia zwykle św. Mikołaja z Tolentino w czarnym habicie augustianina z regułą w ręku na znak sumiennego jej zachowania; z lilią w ręku, symbolem niewinności jego serca; z krzyżem w ręku, który oznacza ducha pokuty i z gwiazdą na piersiach lub nad głową Świętego, gdyż świadkowie mieli ją kilka razy nad nim oglądać.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

9 września – wspomnienie błogosławionej Anieli Salawy, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 7, 25-31
Celibat i małżeństwo

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który – wskutek doznanego od Pana miłosierdzia – godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! Ale jeśli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki ciała, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię wam, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, by ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, którzy się radują, tak jakby się nie radowali; ci zaś, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 45 (44), 11-12. 14-15. 16-17 (R.: 11a)

Refren: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha.

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, *
zapomnij o swym ludzie, o domu swego ojca.
Król pragnie twego piękna, *
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

Refren.

Córa królewska wchodzi pełna chwały, *
w złotogłów odziana.
W szacie wzorzystej do króla ją prowadzą, *
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.

Refren.

Wiodą je z radością i w uniesieniu, *
wkraczają do królewskiego pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twych ojców, *
ustanowisz ich książętami na całej ziemi.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 6, 23ab

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 20-26
Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:
«Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.
Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.
Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.
Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.
Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.
Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.
Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Czas jest krótki i zły i przemija postać tego świata. W Chrystusie nasze życie jest wolne od świata i rzeczy ziemskich. Jesteśmy niewolnikami Chrystusa i nie znamy już nikogo według ciała. Chrystus nabył nas Krwią swoją na własność i nie należymy już do siebie. On jest prawdziwie naszym Panem. Do Królestwa Bożego wchodzą ci, którzy pełnią wolę Ojca, który jest w niebie, bo kto nie dąży do uświęcenia, ten nie zobaczy Pana. Jesteśmy oddzieleni dla Boga od wszystkiego, co jest na świecie. Żyjemy tu jako pielgrzymi, zdążający do wiecznego domu w niebie.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W Liście do Koryntian, św. Paweł udziela nauki tamtejszej wspólnocie. Prawdopodobnie dlatego autor zwraca uwagę na kwestię wierności zobowiązaniom, ponieważ mieszkańcy Koryntu nie cieszyli się dobrą sławą z powodu rozwiązłości i pijaństwa. Młoda wspólnota była narażona na uleganie negatywnym wpływom pogańskim. Może nas dziwić brak pochwały życia małżeńskiego, a stwierdzenie, że kto się ożeni lub wyjdzie za mąż, nie popełnia grzechu, nie zadowala czytelnika. Swoim tekstem Paweł wychodzi na przeciw problemom i pytaniom, które rodziły się w codziennym życiu tej wspólnoty. Znajdujemy w nim dokładne wskazania odnośnie życia małżeńskiego i życia w dziewictwie.
Kiedy odczytamy Boży plan wobec nas samych i zgodzimy się z Jego wolą, to zrozumiemy, że to, czego Bóg od nas wymaga, to wierność wobec podjętych zobowiązań. Dziś niechętnie chcemy deklarować się jako takie właśnie osoby. Liczy się nasze ja, to jak my chcemy urządzić się w tym świecie.
Paweł pisał do wspólnoty, której członkowie nieustannie wracali do starych nawyków pozostających w jawnej sprzeczności z Ewangelią. Współcześnie także jest trudno i wymaga to dużo wysiłku duchowego i intelektualnego, aby być wiernym Bogu na drodze swojego powołania. Tekst ten zachęca nas i mobilizuje do bycia wiernym Bogu czy to w małżeństwie, czy to w życiu bezżennym.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm responsoryjny to utwór napisany z okazji zaślubin królewskich. Stał się więc w judaizmie pieśnią weselną. Zaślubinom towarzyszyły zabawy i tańce. Młoda kobieta była uroczyście prowadzona ze swojego domu do narzeczonego w asyście przyjaciółek, przy akompaniamencie instrumentów muzycznych, pięknie ubrana i ozdobiona klejnotami. W tym czasie śpiewane były pieśni wychwalające zalety obojga narzeczonych. W świetle Nowego Testamentu oblubieńcem jest Chrystus ( Hbr 1, 8n). W tej tradycji Jezus jest doskonały w swym duchowym pięknie Boga – Człowieka i wciąż jest dla nas drogowskazem na drodze wiary.

Komentarz do Ewangelii
Błogosławieni, czyli szczęśliwi. Moglibyśmy odczytać ten fragment ewangelii właśnie w tym kluczu, to znaczy – jak być szczęśliwym. Ale czy zgodzimy się na taką logikę, skoro Jezus pokazuje nam, że zaspokojenie wszystkich potrzeb tutaj na ziemi niekoniecznie uczyni nas szczęśliwymi? Może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale czasami dopiero brak czegoś lub kogoś sprawia, że nawiązujemy relację z Jezusem, że doceniamy minimum, które kieruje nas ku prawdziwej wolności. W Piśmie Świętym Edycji Świętego Pawła fragment ten jest opatrzony tytułem Prawdziwi uczniowie Jezusa. Krok po kroku Jezus zaprasza nas do takiego stylu życia, który z jednej strony nas wręcz odrzuca, bo wydaje się nam za trudny, ale z drugiej jest obietnicą prawdziwego szczęścia, którego nie kupimy ani nie otrzymamy w prezencie. Buntujemy się przeciw niedostatkom materialnym, nikt z nas nie chce być odrzucony, wyśmiany czy pozbawiony dobrego imienia. Skoro to wszystko spotkało Jezusa, to spotyka również i nas, Jego wyznawców. Przez to kazanie Jezus uczy nas wolności od tego, co posiadamy i od liczenia się z tym, co o nas mówią inni. Uczy nas, że zawsze możemy być Jego uczniami, również pośród trudów i niepowodzeń.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Błogosławiona Aniela Salawa, dziewica

Błogosławiona Aniela Salawa

Aniela Salawa urodziła się 9 września 1881 r. w wielodzietnej, ubogiej rodzinie chłopskiej w Sieprawiu pod Krakowem. Jej rodzice byli bardzo pobożni, a matka mimo wielu zajęć i obowiązków nie zaniedbywała wspólnej modlitwy rodzinnej, głośnego czytania książek i czasopism religijnych. Aniela odznaczała się niezwykłą urodą. Ukończyła jedynie dwie klasy szkoły elementarnej, ponieważ musiała pomagać matce przy gospodarstwie. Mimo wątłego zdrowia zawsze była bardzo chętna do pracy.
Jako młoda dziewczyna, jesienią 1897 r. udała się do Krakowa, gdzie podjęła pracę jako służąca. W dwa lata później bardzo przeżyła śmierć swojej dwudziestopięcioletniej siostry. Uświadomiła sobie wówczas, jak bardzo kruche jest życie. Po głębokim namyśle zdecydowała się na złożenie ślubu dozgonnej czystości. W 1900 r. przystąpiła do Stowarzyszenia Sług Katolickich św. Zyty, którego zadaniem było niesienie pomocy służącym. Miała więc okazję, aby bardzo owocnie prowadzić apostolstwo w gronie koleżanek, dla których była przykładem chrześcijańskiego życia. Wywierała bardzo silny wpływ na otoczenie. Dzieliła się pożywieniem i pieniędzmi z biedniejszymi od siebie. Garnęły się do niej zwłaszcza najmłodsze służące, dla których była matką i przyjaciółką.
W 1912 r. Aniela Salawa wstąpiła do III zakonu św. Franciszka i złożyła profesję. Zafascynowana duchowością Biedaczyny z Asyżu, okazywała niezwykłą wrażliwość na działanie Ducha Świętego. Modlitwa umacniała ją w cierpliwym dźwiganiu codziennego krzyża. Wszelkie urazy i poniżenia składała w ofierze Bogu za grzeszników. Umiała przebaczać i odpłacać dobrem za zło.
W czasie I wojny światowej – mimo że bardzo pogorszył się jej stan zdrowia, nasiliły się dolegliwości płuc i żołądka – pomagała w krakowskich szpitalach, niosąc pomoc i wsparcie rannym żołnierzom. Opiekowała się także jeńcami wojennymi. W 1916 r. podupadła jednak na zdrowiu tak, że konieczna stała się hospitalizacja. Po wypisaniu ze szpitala nie mogła już podjąć pracy zarobkowej. Ostatnie pięć lat życia spędziła w nędzy, z pogodą ducha dźwigając krzyż choroby. Swoje cierpienia ufnie ofiarowała Chrystusowi jako wynagrodzenie za grzechy świata. W tym czasie wiele też modliła się, czytała, rozmyślała. Obdarzona została przeżyciami mistycznymi.
Zmarła na gruźlicę 12 marca 1922 r. w krakowskim szpitalu św. Zyty. Umierała samotnie, opuszczona przez wszystkich, wśród straszliwych cierpień, ale w głębokim zjednoczeniu z Chrystusem jako tercjarka franciszkańska. Beatyfikowana została 13 sierpnia 1991 r. przez św. Jana Pawła II na krakowskim Rynku.

W ikonografii bł. Anielę przedstawia się w pomieszczeniu kuchennym. Jej atrybutem jest także szczotka do zamiatania.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

8 września – Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

PIERWSZE CZYTANIE
Mi 5,1-4a
Mesjasz będzie pochodził z Betlejem

Czytanie z Księgi proroka Micheasza
Tak mówi Pan: „A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich. Z ciebie Mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto Pan wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. I powstanie, i będzie ich pasterzem mocą Pana, przez majestat imienia Pana, Boga swego. Będą żyli bezpiecznie, bo Jego władza rozciągnie się aż do krańców ziemi. A On będzie pokojem”.
Oto słowo Boże

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 96,1-2.11-13

Refren: Duch mój się raduje w Bogu, Zbawcy moim

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Alleluja, alleluja, alleluja

Szczęśliwa jesteś, Najświętsza Panno Maryjo, i godna wszelkiej chwały,
bo z Ciebie narodziło się słońce sprawiedliwości, Chrystus, który jest naszym Bogiem.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA
Mt 1,1-16.18-23
Maryja poczęła Jezusa za sprawą Ducha Świętego

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.
Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Żary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Eze-chiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emanuel”, to znaczy „Bóg z nami”.
Oto słowo Pańskie

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Pan wybiera, przeznacza i powołuje według swego zamysłu. Jego zamysłem jest, abyśmy się stali na obraz Jego Syna, pełnią Bożą w Chrystusie, uczestnikami Jego Boskiej natury i uwielbieniem chwały Jego Majestatu. Bóg z tymi, których powołał, współdziała we wszystkim dla ich dobra. Współdziała zawsze, ponieważ powołanie Boże jest nieodwołalne. Pan nie porzucił Izraela, ale wyprowadził spośród niego Mesjasza Jezusa, który zbawił swój lud od jego grzechów. Słowo Pańskie zawsze się wypełnia.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Tekst dzisiejszego pierwszego czytania zapowiada nadejście Mesjasza i wskazuje konkretne miejsce Jego narodzenia. Tym miejscem jest Betlejem judzkie, niewielkie miasteczko położone zaledwie 8 kilometrów na południe od Jerozolimy, niepozorne miejsce z wielką historią. Urodził się tam bowiem Dawid, który namaszczony został przez proroka na króla Izraela. W tekście odnajdujemy wyraźną aluzję do Dawida, który był kiedyś pasterzem. Pasterz to ten, który prowadzi, ochrania i sprawuje opiekę nad powierzoną mu owczarnią. Prorok zapowiada władcę, który będzie Pasterzem aż po krańce ziemi. Wspomina również kobietę, która urodzi syna. W świetle zbawczych wydarzeń nowotestamentalnych odczytujemy, że Jezus jest Pasterzem, władcą, który przychodzi, aby zbawić wszystkie narody. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. W tym cudownym dziele ma zatem udział kobieta, Maryja z Nazaretu, która wypełnia Boży plan zbawienia. Potomek Dawida, Mesjasz, Zbawiciel przychodzi, aby przynieść światu pokój. Jezus przychodzi do wszystkich. Krąg ludzi, którzy mają do Niego dostęp, rozszerza się. Jezusowa Ewangelia jest głoszona na krańcach świata.
Módlmy się, abyśmy umieli każdego dnia przyjmować Jezusa jako Zbawiciela świata i naszego Pana. Pozwólmy Mu panować w naszych sercach i umysłach. Niech Jego słowa przemieniają codzienne życie nasze i naszych najbliższych.

Komentarz do psalmu
Zaufanie jest ważnym aspektem naszego życia. Zdajemy sobie sprawę, jak bardzo zależy nam na tym, aby ludzie nam ufali i że sami odczuwamy potrzebę obdarzania zaufaniem. A przecież niejednokrotnie w życiu doznaliśmy zawodu mimo czyichś zapewnień, że nigdy się tak nie stanie. Po takich doświadczeniach rozumiemy, że jedynym, któremu możemy całkowicie i bezwarunkowo zaufać i nigdy się nie zawiedziemy, jest Bóg.
Prośmy o łaskę ufności wobec Boga w naszym codziennym życiu niezależnie od okoliczności.

Komentarz do drugiego czytania
Fragment Listu do Rzymian bardzo dobrze koreluje z dzisiejszym świętem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Czy to nie Ona została zamysłem Boga powołana, aby wypełnić obietnicę, którą ludzkość otrzymuje w protoewangelii? Oto Kobieta – Maryja zostaje Matką Syna Bożego. Kobieta, która wsłuchiwała się w Boga przemawiającego do Niej w codzienności. Maryja potrafiła być uważna na wszystko to, co Bóg chciał zdziałać w Jej życiu. Z tekstów Pisma Świętego wyłania się jako osoba, która zadaje pytania, analizuje i rozważa. Podejmuje też odważne działania tak jak choćby na weselu w Kanie. Jest przy Jezusie również w tych najtrudniejszych chwilach pod krzyżem. Jej życie było ciche i ubogie, ale jakże bogate w przeżywanie relacji z Bogiem, którego potrafiła przyjąć do swojego życia, dać Mu życie w Jezusie, chronić i kształtować w człowieczeństwie. Niewiele słów Maryi zostało zapisanych na kartach Ewangelii, ale jakże wymownie przemawiają do nas Jej decyzje, postawy. Widzimy Ją jako kobietę spełnioną w swoim powołaniu, choć tak bardzo doświadczoną przez cierpienie związane z męką i śmiercią Jezusa.
Maryjo naucz nas umiejętności odpowiadania na wezwanie Boga, który przemawia do nas każdego dnia.

Komentarz do Ewangelii
Rozważamy dziś w liturgii rodowód Jezusa. Niektóre postacie z dzisiejszej ewangelii są nam bardzo dobrze znane, inne wcale. Niektóre z nich zapisały się na kartach Pisma Świętego jako osoby oddane i posłuszne Bogu, wypełniające Jego wolę. Są też takie, które odwróciły się od Pana i popadły w grzech, które były utrapieniem dla rodziny i społeczności, w której żyły. Każdy z nas przyszedł na świat w określonym miejscu i czasie. W rodzinie, której sobie nie wybieraliśmy. Czasami myślimy, że w innej byłoby nam lepiej, że może osiągnęlibyśmy więcej. Jezus miał przodków, którzy sprzeniewierzyli się Bogu i bliskim, a jednak nie wyparł się swojego ludzkiego pochodzenia. Każda ludzka historia, to historia zbawienia tej właśnie osoby. Każdy człowiek jest ważny w oczach Boga i każdy ze swoim życiem stanie przed Nim. Oddajmy Bogu naszą własną historię życia i módlmy się za nasze rodziny.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny

Narodziny Maryi

Pismo Święte nigdzie nie wspomina o narodzinach Maryi. Tradycja jednak przekazuje, że Jej rodzicami byli św. Anna i św. Joachim. Byli oni pobożnymi Żydami. Mimo sędziwego wieku nie mieli dziecka. W tamtych czasach uważane to było za karę za grzechy przodków. Dlatego Anna i Joachim gorliwie prosili Boga o dziecko. Bóg wysłuchał ich próśb i w nagrodę za pokładaną w Nim bezgraniczną ufność sprawił, że Anna urodziła córkę, Maryję.
Nie znamy miejsca urodzenia Maryi ani też daty Jej przyjścia na ziemię. Według wszelkich dostępnych nam informacji, Maryja przyszła na świat pomiędzy 20. a 16. rokiem przed narodzeniem Pana Jezusa.

Narodziny MaryiZ pism apokryficznych mówiących o Maryi należałoby wymienić przede wszystkim: Protoewangelię Jakuba, Ewangelię Pseudo-Mateusza, Ewangelię Narodzenia Maryi, Ewangelię arabską o młodości Chrystusa, Historię Józefa Cieśli i Księgę o przejściu Maryi. Największy wpływ wywarła na tradycję Kościoła Protoewangelia Jakuba. Pochodzi ona bowiem z roku ok. 150, jest więc bardzo bliska Ewangelii według św. Jana. Stamtąd właśnie dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna, i że Maryja jako kilkuletnie dziecię została przez rodziców ofiarowana w świątyni, gdzie też zamieszkała. Śladem tego opisu jest obchodzone w Kościele w dniu 21 listopada wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.

Pierwsze wzmianki o liturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI w. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po Soborze Efeskim kult maryjny w Kościele przybrał zdecydowanie na sile. Wprowadzenie tego święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r. Na Wschodzie uroczystość ta musiała istnieć wcześniej, bo kazania-homilie wygłaszali o niej św. German (+ 732) i św. Jan Damasceński (+ 749). W Rzymie gromadzono się w dniu tego święta w kościele św. Adriana, który był przerobiony z dawnej sali senatu rzymskiego, po czym w uroczystej procesji udawali się wszyscy z zapalonymi świecami do bazyliki Matki Bożej Większej.
Datę 8 września Kościół przyjął ze Wschodu – w tym dniu obchód ten znajdował się w sakramentarzach gelazjańskim i gregoriańskim. Święto rozszerzało się w Kościele dość wolno – wynikało to m.in. z tego, że wszelkie informacje o okolicznościach narodzenia Bożej Rodzicielki pochodziły z apokryfów.

Narodziny MaryiW Polsce święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny ma także nazwę Matki Bożej Siewnej. Był bowiem dawny zwyczaj, że dopiero po tym święcie i uprzątnięciu pól zaczynano orkę i siew. Lud chciał najpierw, aby rzucone w ziemię ziarno pobłogosławiła Boża Rodzicielka. Do ziarna siewnego mieszano ziarno wyłuskane z kłosów, które były wraz z kwiatami i ziołami poświęcane w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, by uprosić sobie dobry urodzaj. Na Podhalu święto 8 września nazywano Zitosiewną, gdyż tam sieje się wtedy żyto. W święto Matki Bożej Siewnej urządzano także dożynki.
We Włoszech i niektórych krajach łacińskich istnieje kult Maryi-Dziecięcia. We Włoszech istnieją nawet sanktuaria – a więc miejsca, gdzie są czczone jako cudowne figurki i obrazy Maryi-Niemowlęcia w kołysce. Do nich należą między innymi: Madonna Bambina w Forno Canavese, Madonna Bambina w katedrze mediolańskiej – najwspanialszej świątyni wzniesionej pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny; Madonna Bambina w kaplicy domu generalnego Sióstr Miłosierdzia. Matka Boża-Dzieciątko jest główną Patronką tego zgromadzenia. Czwarte sanktuarium Matki Bożej-Dzieciątka jest w Mercatello – znajduje się tam obraz namalowany przez św. Weronikę Giuliani (+ 1727).

Dzisiejsze święto przypomina nam, że Maryja była zwykłym człowiekiem. Choć zachowana od zepsucia grzechu, przez całe życie posiadała wolną wolę, nie była do niczego zdeterminowana. Tak jak każdy z nas miała swoich rodziców, rosła, bawiła się, pomagała w prowadzeniu domu, miała swoich znajomych i krewnych. Dopiero Jej zaufanie, posłuszeństwo i pełna zawierzenia odpowiedź na Boży głos sprawiły, że „będą Ją chwalić wszystkie pokolenia”.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci, Święta | Otagowano , ,

7 września – wspomnienie świętego Melchiora Grodzieckiego, prezbitera i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 5, 1-8
Zgorszenie należy usunąć z Kościoła

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. Ja zaś, nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakbym był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego, Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego, Jezusa, wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa. Wcale nie macie się czym szczycić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12 (R.: por. 9a)

Refren: Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości.

Ty nie jesteś Bogiem, *
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie, *
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

Refren.

Nienawidzisz wszystkich, *
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. *
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

Refren.

Ale wszyscy, którzy uciekają się do Ciebie, *
niech się cieszą i radują na zawsze.
Osłaniaj ich, niech się Tobą weselą *
wszyscy, którzy miłują Twe imię.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 6-11
Uzdrowienie w szabat

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?» I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Pan zna nasze myśli i wie, co jest w człowieku. Uczeń Jezusa to człowiek prawdy, czystości i nieobłudnej miłości braterskiej. Pan patrzy w serce, bada motywy czy szukamy Go szczerze, czy zachowujemy Jego naukę i chodzimy w Jego miłości, pełniąc uczynki mocy, czyniąc wszystko, co On czynił, bo liczy się tylko wiara, która działa przez miłość. W Chrystusie jesteśmy powołani nie do zachowywania prawa, ale do życia Jego sprawiedliwością, która została nam dana w obfitości. Miłość nie ogląda się na nic, miłość zawsze czyni coś dobrego. Miłość będzie nagrodzona. Miłość jest piękna, bo nie szuka swego.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Jakże niezwykłym skarbem dla świata jest przejrzystość wspólnoty Kościoła. Przejrzystość nas wszystkich: duchownych, osób konsekrowanych, świeckich. Święty Paweł w swoim Liście mierzy się z przekroczeniem Bożego prawa w kwestii moralności chrześcijan żyjących w Koryncie. Wprost twierdzi, że należy wykluczyć grzesznika, aby się opamiętał, jak również, że wspólnota nie może być zgorszeniem dla niewierzących. Komentarz do tego fragmentu w Piśmie Świętym Edycji Świętego Pawła mówi nam, że Kościół ma obowiązek piętnowania zła i nie może akceptować postaw sprzecznych z prawdą i przyzwoitością. Zachowywanie milczenia wobec jawnych grzechów w sprawach moralności byłoby oznaką rozmijania się Kościoła z jego istotną misją (Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2011, s. 2419).
Przyznamy, że każdy z nas chciałby żyć w takiej wspólnocie, której nie musiałby się wstydzić i za którą może ręczyć. Jednak rzeczywistość pokazuje nam, że do takiej wspólnoty nam bardzo daleko. Czy nie wiecie, że odrobina kwasu zakwasza całe ciasto? – powie święty Paweł i doda jeszcze: Usuńcie stary zakwas, by stać się nowym ciastem, gdyż jesteście ciastem niezakwaszonym.
Wzbudźmy w sobie pragnienie takiego życia, które będzie oparte na prawdzie Ewangelii Jezusa Chrystusa.

Komentarz do psalmu
W refrenie słyszymy, jak psalmista prosi Pana o sprawiedliwe życie. W kolejnych wersetach zapewnia nas, że Bóg jest tym, który stoi na straży prawa, który nie akceptuje zła i kłamstwa. Odrzuca przemoc i podstęp. Ci, którzy Mu ufają, doznają wiecznej radości. Autor psalmu prosi, aby Bóg chronił tych, którzy powierzają się Bożej sprawiedliwości i kochają Go. Prowadź mnie Panie w swej sprawiedliwości – Boże naucz mnie uczciwego i prawego życia, spraw by Twoje słowo kształtowało moje serce i moją wolę.

Komentarz do Ewangelii
Jezus uzdrawia człowieka z uschłą to znaczy z bezwładną ręką i czyni to w szabat. Czyni dobro. Czytamy, że faryzeusze śledzili Jezusa, aby Go przyłapać na łamaniu prawa Mojżeszowego i to jest właśnie ten moment. Czy dziwi nas ich reakcja? Pewnie i nas przynajmniej raz w życiu spotkała taka sytuacja, że dobro, które uczyniliśmy, wywołało smutek u innych, a może nawet złość. Człowiek zaślepiony zazdrością i zawiścią nie chce zobaczyć dobra, które czynią inni, bo czuje się zagrożony. Faryzeusze widzieli, że ich wpływy maleją, że Jezus burzy utarty porządek, który dawał im władzę nad społeczeństwem.
Czy umiem cieszyć się z dobra, które czynią inni? Czy potrafię rozpoznać w sobie negatywne uczucia?
Jezu, uwolnij mnie od zazdrości i zawiści, które niszczą relacje między ludźmi. Naucz mnie cieszyć się dobrem, którego dokonali inni oraz ich szczęściem.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Święty Melchior Grodziecki, prezbiter i męczennik

Święty Melchior Grodziecki

Melchior urodził się w Cieszynie w szlacheckiej rodzinie herbu Radwan około 1584 r. Studia średnie odbywał w wiedeńskim kolegium jezuitów, gdzie kształciło się wielu Polaków, wśród nich także św. Stanisław Kostka († 1568). Musiał wyróżniać się wśród swoich kolegów, skoro – jak sam pisze w jednym ze swoich listów do rodziców (1602) – został przyjęty do Kongregacji Mariańskiej, do której przyjmowano tylko najlepszych i najwybitniejszych uczniów. Był to równocześnie początek jego życia zakonnego. 22 maja 1603 r. rozpoczął nowicjat w Brnie, którego fundatorami byli jego stryjowie: Jan i Wacław. Razem z nim odbywał nowicjat Stefan Pongracz, późniejszy towarzysz jego męczeńskiej śmierci. Wśród pierwszych nowicjuszy tego klasztoru znalazł się także św. Edmund Campion, stracony w Anglii za wiarę w roku 1584.
Po dwuletniej próbie 22 maja 1605 r. Melchior złożył śluby zakonne. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem zakonu, po nowicjacie nie udał się na studia, ale na praktykę nauczycielską do Brna (1605-1606) i do Kłodzka (1606-1607), gdzie jezuici mieli swoje kolegia. Równocześnie uzupełniał wykształcenie muzyczne. Od roku 1609 rozpoczął trzyletnie studia filozoficzne w Pradze. Ponieważ nie okazywał w tym kierunku większych uzdolnień, skierowano go na dwuletni kurs teologii. W roku 1614 otrzymał święcenia kapłańskie.
Pierwsze lata kapłańskiego życia spędził w Pradze, gdzie głosił kazania i spowiadał w języku czeskim, który poznał w czasie nowicjatu i studiów w Czechach. Przez rok pełnił obowiązki kaznodziei we wsi Kopanina. Około roku 1616 powierzono mu kierownictwo bursy praskiej dla ubogich studentów. Stanowiła ona równocześnie zalążek małego seminarium.
Kiedy wybuchła wojna trzydziestoletnia (1618-1648), Melchior udał się na Węgry i pozostał tam w kolegium jezuickim w Homonnie. Tutaj też 16 czerwca 1619 r. złożył śluby wieczyste. Wkrótce wysłano go w charakterze kapelana wojskowego do Koszyc. Razem z Melchiorem wysłano tam również Stefana Pongracza, który był Węgrem. Pongracz miał służyć katolikom węgierskim, a Melchior – polskim i czeskim. Swoją posługę pełnili zarówno wśród wojskowych, jak i dla małej grupy ludności cywilnej.

Święty Melchior GrodzieckiKiedy wojska Rakoczego zajęły Koszyce, aresztowano także kapłanów, którzy szukali schronienia na zamku: kanonika strzygomskiego Marka Kriża (Chorwata), Melchiora Grodzieckiego i Stefana Pongracza. Pastor protestancki, Alwinczy, domagał się wymordowania wszystkich katolików w mieście. Sprzeciwiono się temu, ale wydano wyrok śmierci na trzech kapłanów. Rakoczy zatwierdził ten wyrok. Jego hajducy dokonali straszliwej egzekucji.
Po północy z 7 na 8 września 1619 r. w towarzystwie pastora Alwinczy’ego hajducy udali się na zamek. Najpierw usiłowali nakłonić kapłanów do wyrzeczenia się wiary katolickiej. Kiedy zaś groźby okazały się daremne, na miejscu zamordowali kanonika Kriża. Nad jezuitami zaś zaczęli się znęcać i torturować ich, aby wymusić na nich odstępstwo. Umocowali do belki każdego z nich i podnosili w górę. Nogi obciążano kamieniami. Ciało krajali nożami i wyrywali jego kawały obcęgami. Świeże rany przypalali pochodniami. Głowę okręcali sznurem i ściskali tak mocno, że oczy wychodziły na wierzch. Wśród niesłychanych mąk obaj jezuici powtarzali tylko imiona Pana Jezusa i Najświętszej Maryi Panny. Kiedy wreszcie siły katów opadły, dobili swoje ofiary, toporem obcinając im głowy. Ciała męczenników wrzucono do kloaki.
Wieść o dokonanej zbrodni obiegła lotem błyskawicy Koszyce. Wywołała oburzenie nawet wśród protestantów. Rada miejska poleciła katowi pogrzebać ciała kapłanów. Wywieziono je do posiadłości w Also-Sobes koło Koszyc. Stąd w roku 1636 przeniesiono je do Trnawy, gdzie po kilkakrotnej zmianie miejsca spoczęły w klasztorze urszulanek. Liczne łaski i cuda przypisywane wstawiennictwu Melchiora i jego towarzyszy oraz kult zataczający coraz większe kręgi na Słowacji, Węgrzech, Morawach i Śląsku doprowadziły do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego już w roku 1628. Dopiero jednak 15 stycznia 1905 r. Melchior i jego dwaj towarzysze zostali przez św. Piusa X uznani za błogosławionych. Kanonizował ich św. Jan Paweł II w 1995 r. Św. Melchior jest patronem archidiecezji katowickiej.

W ikonografii męczennicy przedstawiani są w szatach jezuickich.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

6 września – wspomnienie błogosławionego Michała Czartoryskiego, prezbitera i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Ez 33, 7-9
Obowiązek upominania

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela
Tak mówi Pan: «Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a)

Refren: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Refren.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Refren.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Rz 13, 8-10
Miłość jest wypełnieniem Prawa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 18, 15-20
Upomnienie braterskie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Ewangelia Boża objawia, że Chrystus jest kresem prawa. W Chrystusie stare prawo umarło, a nastało nowe prawo miłości. Miłowanie się wzajemne – tak jak umiłował nas Chrystus – jest doskonałym wypełnieniem prawa. Miłość nie ma nic wspólnego ze złem, nigdy nie wyrządza zła. Miłość Chrystusa rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany. To dzięki tej miłości, zachowujemy jedność i zgodę, tak iż niczego nie odmawia nam Ojciec – bo wtedy Chrystus jest pośród nas.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Okres niewoli babilońskiej jest czasem, w którym Bóg działa poprzez proroków. Dzisiaj w pierwszym czytaniu słyszymy upominający głos proroka Ezechiela, który zmagał się z niewiarą swoich rodaków w moc Boga Izraela. Prorok został wezwany, aby głosić słowo Boże wszystkim.
W dzisiejszych czasach mamy wielu proroków: takich, którzy sami siebie predestynowali do tej roli i takich, których Bóg ze swej woli stawia pośród nas. Jakich proroków chcemy dziś słuchać? Tych, którzy wykorzystują obawę, lęk a często i niewiedzę człowieka? Wtedy tak łatwo zasiać w ludzkim sercu zwątpienie i utwierdzić go w przekonaniu, że Bóg już nie może mu pomóc. Czy tych, którzy z nadzieją i ufnością powierzają Bogu trudną rzeczywistość, w której przyszło nam żyć? Tych, których życie oparte jest na Bogu i Jego słowie.
Takim głosem proroka są dziś słowa papieża Franciszka, który zwraca nam uwagę na istotne elementy naszego współistnienia. Mówi do nas katolików, mówi do chrześcijan, mówi do ludzi niewierzących. Czasem jego głos jest krytykowany i poddawane w wątpliwość jest jego nauczanie dotyczące przykazań Bożych, uczynków miłosierdzia, czy życia słowem Bożym na co dzień. Może i nam się to zdarza, gdy samych siebie uważamy za wyrocznię.

Komentarz do psalmu
Doświadczenia proroka Jeremiasza są bliskie wielu ludziom. W relacji do BoAutor psalmu wzywa nas, abyśmy z wiarą i ufnością odpowiadali na głos Pana. Przywołuje dramatyczną sytuację, gdy Izraelici rozbili obóz w Refidim i wystawiali Boga na próbę, domagając się wody (Wj 17, 1-7). Mimo iż byli otaczani opieką każdego dnia, to jednak zwątpili i wszczynali kłótnie z Mojżeszem. Massa i Meriba stało się symbolem zatwardziałego serca człowieka. Każdy z nas może mieć chwile zwątpienia, ale ważne, aby nawet w tak trudnym momencie oddawać wszystko Bogu i czekać na Jego działanie. Może być też tak, że będziemy do Boga kierować pretensje o to, że się nami nie interesuje, nie dostrzegając tego, co do tej pory dla nas uczynił.
Prośmy o wolność, która uzdolni nas do kochania bliźnich.

Komentarz do drugiego czytania
Ten krótki fragment z Listu do Rzymian wskazuje, jaką postawą powinien kierować się chrześcijanin. Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. A nam tak trudno wybierać miłość. Codzienność pokazuje, jak bardzo jesteśmy od niej daleko, jak postępujemy dokładnie wbrew niej. Potrafimy pięknie mówić o miłości, przywoływać cytaty na jej temat, ale słabi jesteśmy, jeżeli chodzi o jej praktykowanie. Miłość braterska wymaga pokory, spojrzenia ponad słabościami innych. Wtedy łatwiej jest ją okazywać. Gdy koncentrujemy się jedynie na cudzych brakach, nie dostrzegając dobra, wtedy trudno nam wyjść z postawą miłości do ludzi i ją dawać.
Prośmy o wolność, która uzdolni nas do kochania bliźnich.

Komentarz do Ewangelii
Upominanie, o którym mówi Jezus, dotyczy sytuacji, w której zagrożone jest zbawienie człowieka, gdy poprzez nałogi lub łamanie Bożych przykazań zatraca się i oddala od Boga. To miłość każe z cierpliwością patrzeć na drugą osobę. Tego uczy nas Jezus, kiedy rozmawia z Samarytanką przy studni czy z kobietą, którą chciano ukamienować. Czy potrafimy upominać innych z miłością i wyrozumiałością? Czy oddzielamy grzech od osoby? Fragment ten kończy się zapewnieniem Jezusa o swojej obecności pośród nas. Jezus podkreśla tu rolę wspólnoty, która razem trwa na modlitwie. Doceńmy ten dar, jakim jest wspólnota, w której doświadczamy obecności Boga. Wspólnota, w której również my sami możemy usłyszeć upomnienie, które będzie nas dotyczyło. Przyjmijmy to jednak jako troskę o nasze zbawienie, a nie krytykę.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Błogosławiony Michał Czartoryski, prezbiter i męczennik

Błogosławiony Michał Czartoryski

Jan Franciszek Czartoryski urodził się 19 lutego 1897 roku w Pełkiniach koło Jarosławia. Był szóstym z jedenaściorga dzieci Witolda i Jadwigi z domu Dzieduszyckiej. Atmosfera domu była przesiąknięta głęboką wiarą, zarówno matka, jak i ojciec należeli do Sodalicji Mariańskiej. W wieku trzech lat Jan przeszedł ciężką szkarlatynę, po której częściowo stracił słuch. Po otrzymaniu starannego wychowania w domu, uczył się w prywatnej szkole „Ognisko” prowadzonej przez ks. Jana Gralewskiego w Starej Wsi pod Warszawą. Po maturze zdanej w Krakowie rozpoczął studia techniczne we Lwowie i ukończył je jako inżynier architekt. W międzyczasie brał udział w obronie Lwowa w roku 1920 i otrzymał za męstwo okazane w na polu bitwy Krzyż Walecznych.
Gdy w 1921 roku zaczęto we Lwowie organizować katolickie stowarzyszenie młodzieży „Odrodzenie”, Jan Czartoryski był jednym z jego założycieli. Od 1923 roku był współorganizatorem wakacyjnych kursów „Odrodzenia”. Od tego czasu był również regularnym uczestnikiem rekolekcji zamkniętych organizowanych przez związek. W 1924 roku odbył własne rekolekcje w klasztorze redemptorystów w Krakowie pod kierunkiem o. Bernarda Łubieńskiego.
W 1926 roku, po długich wakacjach spędzonych w podróży po Francji i Belgii, Jan wstąpił do seminarium duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie. Po krótkim pobycie w seminarium opuścił je, a w rok później, 18 września 1927 roku, przyjął w Krakowie w kaplicy św. Jacka habit dominikański i rozpoczął nowicjat. W zakonie otrzymał imię Michał. Po roku złożył śluby zakonne. Już w trzy lata później otrzymał święcenia kapłańskie. Po ukończeniu studiów teologicznych został wychowawcą najpierw braci nowicjuszy, a potem studentów. To trudne i odpowiedzialne zadanie wypełniło większość jego życia zakonnego. Oprócz tego przez jakiś czas był odpowiedzialny za budowę nowego klasztoru na warszawskim Służewie. Gromadził wokół siebie środowiska inteligencji, zajmował się III Zakonem św. Dominika, głosił rekolekcje. Wiosną 1944 r. został skierowany do klasztoru na Służewie w Warszawie.
Wybuch Powstania Warszawskiego zaskoczył o. Michała na Powiślu. Ponieważ w wyniku walk została odcięta możliwość powrotu do klasztoru, zgłosił się do dowództwa walczącego na Powiślu III Zgrupowania AK „Konrad” i został kapelanem powstańców. Większość czasu spędzał w szpitalu zorganizowanym w piwnicach firmy „Alfa-Laval” u zbiegu ulic Tamka i Smulikowskiego, opiekując się rannymi, niosąc otuchę i posługę duszpasterską. W zorganizowanej przez siebie kaplicy odprawiał msze.
W nocy z 5 na 6 września 1944 r. odziały III Zgrupowania AK „Konrad” wycofały się z Powiśla do Śródmieścia. W szpitalu pozostali ciężko ranni żołnierze, kilka osób z personelu medycznego, cywile i o. Michał. Po wkroczeniu oddziałów niemieckich cywile oraz sanitariuszki zostali wyprowadzeni z piwnic i mogli opuścić miasto. Ojciec Michał był gorąco zachęcany przez przyjaciół, aby zdjął habit i w cywilnym ubraniu wyszedł ze szpitala. Nie przyjął tych propozycji; jak przekazał jeden ze świadków, „łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach nie opuści”. Niemcy zatrzymali go w szpitalu. Około godziny 14 w szpitalnym pomieszczeniu został rozstrzelany wraz z ciężko rannymi powstańcami, z którymi pragnął pozostać. Ciała zabitych wywleczono na barykadę, oblano benzyną i podpalono. Ocalałe resztki pochowano tymczasowo na podwórzu pobliskiego domu. Kiedy w rok później przeprowadzono ekshumację szczątek w celu przeniesienia ich do wspólnego grobu powstańców na Woli, ciała o. Michała już nie rozpoznano.
Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

5 września – wspomnienie świętej Matki Teresy z Kalkuty, dziewicy i zakonnicy

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 4, 6-15
Trudy życia apostołów

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i wzbudzamy odrazę we wszystkich aż do tej chwili. Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć – jako moje najdroższe dzieci. Choć mielibyście bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 145 (144), 17-18. 19-20. 21 (R.: 18a)

Refren: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

Refren.

Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają, *
usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą.
Pan strzeże wszystkich, którzy Go miłują, *
lecz zniszczy wszystkich występnych.

Refren.

Niech usta moje *
głoszą chwałę Pana,
a wszystko, co żyje, †
niech wielbi Jego święte imię *
na zawsze i na wieki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 6

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 1-5
Chrystus jest Panem szabatu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami. Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?» Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: «Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać». I dodał: «Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Jesteśmy własnością Chrystusa, w życiu i w śmierci należymy do Pana. Wszystko otrzymaliśmy od Niego. Cóż masz, czego byś nie otrzymał od Chrystusa? Mamy wszystko i chodzimy w Jego wolności, bo gdzie Duch Pański tam wolność i wszystko nam wolno, ale wiemy, że nie wszystko przynosi korzyść i buduje. Wolni w Chrystusie nie według świata, ale jakby na śmierć skazani, widowisko dla świata, aniołów i ludzi, głupi dla Chrystusa, gotowi na wszystko ze względu na Ewangelię. Z powodu Chrystusa staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich. Chcemy utożsamienia z Chrystusem do końca.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Św. Paweł kontynuuje swoje wywody. W jego słowach wyczuwa się pewną nutkę sarkazmu, ale przy końcu zapewnia, że nie miał intencji znieważyć swoich adresatów. Pragnął jedynie w sposób zrozumiały pouczyć tych, którym tak trudno było zmienić swoje świeckie myślenie. Apostoł czuje się ojcem względem tych, których zrodził w wierze. To poczucie ojcostwa motywuje go do coraz większych starań o jakość życia uczniów Pana. Jako pomocnego argumentu formacyjnego Paweł używa świadectwa odnośnie do swojej posługi apostolskiej. Ujawnia, jak wygląda życie wiernego sługi Chrystusa. Głód, pragnienie, policzkowanie, znieważanie, prześladowanie to codzienność apostolskiego życia. W ten sposób rodził się Kościół, za taką cenę powstawały kolejne wspólnoty chrześcijańskie, w tym również Kościół w Koryncie. Korynccy chrześcijanie wtedy jeszcze tego nie potrafili zrozumieć. Ciągle zniewalał ich duch tego świata. Być może najbardziej godnym uwagi jest to, że Paweł nie zraża się przeciwnościami, nie zniechęca się, ale wytrwale jest przekonany o słuszności obranej drogi. To jego zaangażowanie posiada korzenie w całkowitej więzi z Chrystusem. Dzięki temu Paweł jest przekonany, że chrześcijaństwo jest jedyną słuszną drogą dla świata, dlatego nie było trudności, która mogłaby go zniechęcić.

Komentarz do psalmu
Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają. Prawda ta doskonale sprawdziła się w życiu Apostoła Narodów. Psalm wyraża jego wiarę i miłość do Jezusa Chrystusa. Mocą miłości do Niego był gotów przyjąć wszelkie trudności i prześladowania i wytrwać do końca. Teraz czeka na mnie wieniec sprawiedliwości, który w owym dniu wręczy mi Pan (2 Tm 4, 8). Jeśli Bóg jest przy nas, to któż przeciwko nam? (Rz 8, 32). Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia (Flp 4, 13). Wszystkie cytaty pochodzą z listów św. Pawła. Jego osoba i życie stanowią doskonały przykład tego, że z Jezusem i dla Niego warto życie dać.

Komentarz do Ewangelii
Po grzechu pierworodnym człowiek nabył zadziwiającą zdolność niszczenia Bożych dzieł. Przejawia się to w wielu sferach życia, między innymi dotyczy to także właściwego przeżywania dnia ustanowionego przez Boga jako święty. Szczytem dzieła stworzenia był dzień wolny od pracy, dzień święty. Bóg odpoczął po trudzie stworzenia przeżywając radość na widok tego, czego w swojej wszechmocy dokonał. Tym samym dał ludziom przykład do naśladowania. Po trudzie, znoju i zmęczeniu następuje czas odpoczynku, czas radości, czas innego niż na co dzień życia, czas bliższego kontaktu z Bogiem i bliźnimi, tak bardzo ograniczonego przez pracę i codzienne zabieganie. Jednym słowem, niezwykły dar Ojca dla dzieci. Tymczasem dzieci niemal od zawsze ten Ojcowski dar zniekształcały albo nim gardziły, uważając za zło konieczne. W pierwszym przypadku celowali faryzeusze, żydowscy stróże ortodoksji. Radość i szczęście przekształcili w niewolę przepisów i restrykcji, nie rozumiejąc, że przede wszystkim chodzi o dobro człowieka. Litera pożerała ducha. Drugą sytuację wytwarza współczesne pokolenie ludzi, którzy swoje szczęście widzą w niekończącym się zarabianiu pieniędzy i jeszcze bardziej niekończącym się ich wydawaniu dla zadowalania wszystkich pojawiających się zachcianek. Dzień święty widzą jako przeszkodę dla życiowego szczęścia. Dla pierwszych Syn Człowieczy jest Panem szabatu, dla drugich ma być Panem zwłaszcza w dniu świętym.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Adama Dynaka

Święta Matka Teresa z Kalkuty, dziewica i zakonnica

Święta Matka Teresa z Kalkuty

Matka Teresa – właściwie Agnes Gonxha Bojaxhiu – urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w Skopje (dzisiejsza Macedonia) w rodzinie albańskiej. Została ochrzczona następnego dnia i ten dzień obchodziła później jako swoje urodziny. Dzieciństwo upłynęło jej w harmonii, pośród małych, codziennych spraw, w atmosferze wsparcia ze strony rodziny. W 1919 r. jej ojciec, kupiec, wyjechał w interesach. Wrócił z podróży w bardzo ciężkim stanie zdrowia i mimo natychmiastowej pomocy zmarł. Odbiło się to istotnie na sytuacji materialnej rodziny. Matka pozostała bez środków do życia. Choć nie było im łatwo, przyjmowali w swoich murach ubogich i szukających pomocy. Regularnie na posiłki przychodziła do nich pewna starsza kobieta. Matka mówiła wtedy do dzieci: „Przyjmujcie ją serdecznie, z miłością. Nie bierzcie do ust nawet kęsa, jeśli wcześniej nie podzielicie się z innymi”. Ponadto matka odwiedzała raz w tygodniu staruszkę opuszczoną przez rodzinę, zanosiła jej jedzenie, sprzątała dom, prała, karmiła. Powtarzała dzieciom: „Gdy czynicie coś dobrego, róbcie to bez hałasu, jakbyście wrzucały kamyk do morza”.
Mając 18 lat Agnes wstąpiła do Sióstr Misjonarek Naszej Pani z Loreto i wyjechała do Indii. Składając pierwsze śluby zakonne w 1931 r., przyjęła imię Maria Teresa od Dzieciątka Jezus. Sześć lat później złożyła śluby wieczyste. Przez dwadzieścia lat w kolegium sióstr w Entally, na wschód od Kalkuty, uczyła historii i geografii dziewczęta z dobrych rodzin. W 1946 r. zetknęła się z wielką biedą w Kalkucie i postanowiła założyć nowy instytut zakonny, który zająłby się opieką nad najuboższymi. W 1948 r., po 20 latach życia zakonnego, postanowiła opuścić mury klasztorne. Chciała pomagać biednym i umierającym w slumsach Kalkuty. Przez dwa lata oczekiwała na decyzję władz kościelnych, by móc założyć własne Zgromadzenie Misjonarek Miłości i zamienić habit na sari – tradycyjny strój hinduski. 7 października 1949 r. nowe zgromadzenie zostało zatwierdzone przez arcybiskupa Kalkuty Ferdinanda Periera na prawie diecezjalnym. Po odbyciu nowicjatu 12 sióstr złożyło pierwszą profesję zakonną 12 kwietnia 1953 r., a założycielka złożyła profesję wieczystą jako Misjonarka Miłości. 1 lutego 1965 r. zgromadzenie otrzymało zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską. Stopniowo do sióstr dołączali spontanicznie lekarze, pielęgnarki i ludzie świeccy. Organizowano kolejne punkty pomocy, by uporać się z chorobami będącymi skutkiem niedożywienia i przeludnienia.
W ciągu długiego życia Matka Teresa przemierzała niezmordowanie cały świat, zakładając placówki swej wspólnoty zakonnej i pomagając na różne sposoby najuboższym i najbardziej potrzebującym. W 1963 r. założyła męską wspólnotę czynną Braci Misjonarzy Miłości. W 1968 r. papież Paweł VI poprosił Matkę Teresę o przysłanie sióstr z jej zgromadzenia do Rzymu do opieki nad biedakami. W 1976 r. Matka Teresa utworzyła wspólnotę kontemplacyjną dla sióstr i braci.
Otrzymała wiele nagród i odznaczeń międzynarodowych, m.in. Pokojową Nagrodę Nobla w 1979 r. Dzięki temu wiele krajów otworzyło drzwi dla sióstr. Papież Paweł VI nagrodził ją Nagrodą Pokoju papieża Jana XXIII „za pracę na rzecz ubogich, obraz chrześcijańskiej miłości i wysiłki na rzecz pokoju”. W 1976 r. otrzymała nagrodę Pacem in terris. Na wniosek włoskich dzieci została Kawalerem Orderu Uśmiechu (1996).
Wielokrotnie gościła w Polsce, odkąd w 1983 r. Misjonarki Miłości podjęły służbę w naszym kraju. Podczas tych wizyt witana była przez hierarchów Kościoła i tłumy wiernych. Przyjmowała śluby swoich sióstr, odwiedzała prowadzone przez nie domy i otwierała nowe. Spotkać ją można było też wśród bezdomnych na Dworcu Wschodnim czy u więźniów na Służewcu w Warszawie. W 1993 r. przyjęła doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dyplom wręczył jej rektor Uniwersytetu; uroczystość odbyła się jednak nie w murach krakowskiej uczelni, ale w Warszawie, w pomieszczeniu, które na co dzień służy jako stołówka dla najuboższych.
Obecnie w ponad 560 domach w 130 krajach pracuje prawie 5 tys. sióstr. Gałąź męska zgromadzenia liczy ok. 500 członków w 20 krajach. Strojem zakonnym sióstr jest białe sari z niebieskimi paskami na obrzeżach.

Matka Teresa zmarła w opinii świętości w wieku 87 lat na zawał serca w domu macierzystym swego zgromadzenia w Kalkucie 5 września 1997 r. Jej pogrzeb w dniu 13 września 1997 r., decyzją władz Indii, miał oprawę należną osobom zajmującym najważniejsze stanowiska w państwie.
Na prośbę wielu osób i organizacji św. Jan Paweł II już w lipcu 1999 r., a więc zaledwie w 2 lata po jej śmierci, wydał zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, chociaż przepisy kościelne wymagają minimum 5 lat od śmierci sługi Bożego na podjęcie takich działań. Proces na szczeblu diecezjalnym zakończono już w 2001 r. Beatyfikacji Matki Teresy dokonał w ramach obchodów 25-lecia swojego pontyfikatu św. Jan Paweł II dnia 19 października 2003 r. Kanonizacja Matki Teresy odbyła się w ramach obchodów Nadzwyczajnego Jubileuszu Świętego Roku Miłosierdzia w Watykanie 4 września 2016 r., a dokonał jej papież Franciszek.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , ,

4 września – Najświętszej Maryi Panny, Matki Pocieszenia

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 4, 1-5
Chrystus ujawni zamiary serc

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Niech uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 37 (36), 3-4. 5-6. 27-28b. 39-40 (R.: por. 39a)

Refren: Zbawienie prawych pochodzi od Pana.

Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.

Refren.

Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa.

Refren.

Odstąp od złego i czyń dobro, *
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje *
i nie opuszcza swych świętych.

Refren.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana, *
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala, †
wyzwala od występnych i zachowuje, *
On bowiem jest ich ucieczką.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 8, 12

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 5, 33-39
Nowość nauki Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa: «Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją». A Jezus rzekł do nich: «Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli». Opowiedział im też przypowieść: «Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Chrześcijanin nigdy nie jest zwolniony z nakazu szukania najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości… Nie ma na to usprawiedliwienia. Wierność Chrystusowi oznacza stawianie Jego nauki na pierwszym miejscu. Gdy Pan przyjdzie, ujawni to, co ukryte, ujawni zamysły serc – wtedy każdy otrzyma od Niego pochwałę lub naganę… Nie sądzimy, czekamy cierpliwie na jedynego sprawiedliwego Sędziego.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Św. Paweł definiuje status głosiciela Ewangelii, odwołując się do przykładu swojego życia. W pewnym sensie jego słowa stanowią dalszy ciąg wcześniejszych wywodów. Najpierw nazywa siebie sługą Chrystusa. Apostoł ma doskonałą świadomość pełnionej misji. Na innym miejscu powie: dla mnie życie to Chrystus (Flp 1, 21). Spotkanie z Chrystusem na drodze koło Damaszku dało początek niezwykłej miłości niedawnego jeszcze prześladowcy Kościoła do Syna Bożego. Jezus stał się jego Panem i sędzią, i w Jego ręce złożył całe swoje życie. Z tej perspektywy wszystko inne nie miało większego znaczenia. W przypadku Pawła służba Chrystusowi realizowała się na polu ewangelizacji i była prawdziwą potrzebą jego serca. Będąc sługą, Paweł czuł się jednocześnie zarządcą tajemnic Boga, co przejawiało się w głębokiej odpowiedzialności w budowaniu królestwa Bożego na ziemi, czyli w organizowaniu wspólnot uczniów Chrystusa i w nieustannej trosce o powstające gminy chrześcijańskie. Wreszcie, Paweł wskazuje na wierność, która jest cechą fundamentalną każdego sługi i zarządcy spraw Bożych. Wierność jest częstym tematem w całym Piśmie Świętym. Być może jest ona tym jedynym, co człowiek, co każdy z nas może podarować Bogu, który tak bardzo jej od nas oczekuje. Wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga.

Komentarz do psalmu
Św. Paweł eksponuje wierność jako główną cechę sługi Bożego, ucznia Chrystusa. Słowa psalmu stanowią prawdziwe remedium, jak taką wierność osiągnąć i zachować w codziennym życiu. Miej ufność w Panu, powierz Panu swą drogę, odstąp od złego, czyń dobrze, to najważniejsze wskazówki dla ucznia Jezusa Chrystusa. Warto uczynić je swoją własnością, ponieważ wierność jest czymś jedynym, co możemy od siebie dać Bogu.

Komentarz do Ewangelii
Praktyka postu religijnego jeszcze w Starym Testamencie cieszyła się wielkim poważaniem i wielokrotnie była stosowana, zarówno w wymiarze wspólnotowym, jak i indywidualnym. Niestety, jak każda wartość, nawet najświętsza, może ulec zniekształceniu pod naporem sił doczesności, tak również post niejednokrotnie gubi swoje ascetyczne walory, przechodząc w skrajność od zbytniej przesady i ubóstwienia do zaniknięcia jako praktyka na drodze do zbawienia. W tej kwestii wypowiada się Jezus. Jego uczniowie będą pościć wtedy, kiedy nie będzie z nimi Oblubieńca, czyli kiedy pozbawieni są swego Pana, Jezusa Chrystusa. Obecność Pana jest powodem prawdziwej radości i wtedy nie ma miejsca na praktyki pokutne, w tym również na post. Jak należy obecnie rozumieć tę wypowiedź? Zapewne nie ma to związku z odejściem Jezusa do nieba. Otóż, wydaje się, że brak Oblubieńca to życie w grzechu, utrata łaski uświęcającej. Nie ma więzi z Panem, jest smutek i pustka. Człowiek pokutuje, zarówno z powodu wewnętrznego stanu, jaki przeżywa, jak również stosuje pokutę jako środek na drodze powrotu do utraconej przyjaźni z Oblubieńcem. Bliska, serdeczna, osobista więź z Bogiem czyni post i inne akty pokutne niepotrzebnymi. Wtedy jest czas na radość i szczęście. I tego, bardziej niż poszczenia, oczekuje od nas Pan.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Adama Dynaka

Najświętsza Maryja Panna, Matka Pocieszenia

Wizerunek NMP Matki Pocieszenia z Orchówka

W zakonie augustiańskim od wieków istnieje nabożeństwo i cześć Najświętszej Maryi Panny jako Matki Pocieszenia. Nie wiadomo, jaka jest jego geneza. Według legendy, Matka Boża ukazała się św. Monice, ubrana w czarny strój ze skórzanym pasem, w odpowiedzi na jej prośby o pomoc i pociechę po śmierci męża, Patrycjusza. Obiecała specjalną opiekę i pociechę Monice oraz wszystkim tym, którzy ku Jej czci noszą skórzany pas.
Powyższa legenda powstała dość późno – prawdopodobnie około XV w., gdy pojawiły tzw. mantellatki. W 1401 r. papież Bonifacy IX zezwolił zakonom żebraczym na udzielanie swojego habitu i reguł także kobietom; mantellatki miały specjalne przywileje oraz wszelkie prawa augustianów pierwszego Zakonu. W 1439 r. Grzegorz z Rimini otrzymał pozwolenie na założenie bractwa paskowego przy kościele augustiańskim w Bolonii, którego patronami byli św. Augustyn i św. Monika. Około 60 lat później Marcin z Vercelli założył dość liczne bractwo ku czci Matki Pocieszenia. W XVI w. wszystkie trzy bractwa zostały złączone w jedno i od tego czasu rozwijały nabożeństwo do Maryi, Matki Pocieszenia.

Maryja, Matka Chrystusa, jest Matką żywego ciała Chrystusa – Matką Kościoła. We wszystkich swoich potrzebach, wszelkiego rodzaju nieszczęściach i cierpieniach, chrześcijanie zawsze doświadczali Jej matczynej troski i pomocy. Dlatego od wielu wieków w zakonie augustiańskim czci się Maryję jako Matkę Pocieszenia albo Pocieszycielkę strapionych. Maryja nosi tytuł Matki Pocieszenia w jeszcze innym, głębszym sensie. Ewangelia mówi o starcu Symeonie, że oczekiwał on Mesjasza, pociechy Izraela. Maryja jest Matką Pocieszenia, gdyż to właśnie Ona dała ziemskie życie Zbawicielowi, który jest prawdziwym Pocieszycielem ludzi.

Chociaż kult Matki Bożej Pocieszenia wiąże swe powstanie z zakonem augustiańskim, bardzo szybko rozszerzył się na cały Kościół. W Polsce znajduje się wiele słynących łaskami obrazów Matki Bożej Pocieszenia.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

3 września – wspomnienie świętego Grzegorza Wielkiego, papieża i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 3, 18-23
Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: «On udaremnia zamysły przebiegłych» lub także: «Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców». Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6 (R.: por. 1b)

Refren: Pańska jest ziemia i co ją napełnia.

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, *
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził *
i utwierdził ponad rzekami.

Refren.

Kto wstąpi na górę Pana, *
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, *
którego dusza nie lgnęła do marności.

Refren.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana *
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają, *
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 4, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 5, 1-11
Cudowny połów ryb i powołanie apostołów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejszy fragment nawiązuje do tematu, nad którym pochylaliśmy się wczoraj. Ciągle chodzi o podziały wśród chrześcijan korynckich, zbudowane wokół ludzkich sympatii. Oprócz wspomnianych już Pawła i Apollosa, pojawia się Kefas. Pierwszy z nich posiadał swoich zwolenników dlatego, że był założycielem wspólnoty chrześcijańskiej w Koryncie. Apollos gromadził sympatyków erudycją i elokwencją nauczania. Kefas, czyli św. Piotr, cieszył się uznaniem ze względu na niekwestionowany autorytet wśród wyznawców Jezusa Chrystusa. Powstała sytuacja powodowała podziały we wspólnocie. Paweł dostrzegł niebezpieczeństwo i stara się temu zapobiec. Chrześcijanie kierują się kategoriami czysto ludzkimi, światowymi, które w oczach Boga nie posiadają żadnej wartości, co więcej, są głupstwem u Boga. Pogrążając się w ludzkich kalkulacjach i dążeniach, traci się istotę rzeczy, a więc więź z Jezusem Chrystusem, coraz lepsze poznanie Jego Osoby, Jego drogi. Apostoł wskazuje na prawidłowość, której Koryntianie nie dostrzegają: wszystko i wszyscy należą do Boga, są w Chrystusie. Nie tyle więc chodzi o wyrzeczenie się personalnych sympatii, co o poustawianie spraw na właściwym miejscu. „Jeżeli Bóg na pierwszym miejscu, wszystko inne będzie na właściwym miejscu” – powie św. Augustyn.

Komentarz do psalmu
Słowa psalmu wyraźnie nawiązują do zakończenia czytania: wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus Boga. Własnością Pana jest ziemia i niebo. Do Niego należy czas i historia, to co było, jest i będzie. Jego jest wszystko. Przede wszystkim człowiek należy do Niego. Stworzony na obraz i podobieństwo Boże, należy do Stwórcy jak nikt inny. Żyjemy w obecności Boga. Jego opatrzność czuwa nad nami, a Jego błogosławieństwo nam towarzyszy. Słowa psalmu to wyrażają. Potrzeba, aby jego melodia bez przerwy wypełniała nasze serca. Wtedy nasze życie stanie się prawdziwie spokojne i szczęśliwe.

Komentarz do Ewangelii
Cudowny połów ryb – jedna z najbardziej znanych scen ewangelicznych, przekazana tylko przez Łukasza. Być może dla kogoś stanowi trudność zrozumienie powołania Szymona Piotra i pierwszych apostołów. Według Ewangelii Mateusza i Marka Jezus powołuje ich nad brzegiem Jeziora Galilejskiego, kiedy zarzucali sieci. Z kolei św. Jan przedstawia inną wersję tego powołania: to Andrzej przyprowadził swojego brata Szymona do Jezusa i wtedy nastąpiło wezwanie do pójścia za Nim. Na te dwie odmienne wersje nakłada się trzecia, w relacji św. Łukasza, która nas obecnie interesuje. Czy taki stan rzeczy wprowadza zamieszanie w rozumieniu Ewangelii? Czy w jakikolwiek sposób podważa wiarygodność ewangelistów? Oczywiście, że nie. Każdy z nich jest wierny faktom. Wydaje się, że ukazują oni długi i bogaty proces powołania, który w ich relacji dotyczy konkretnie Szymona Piotra i pierwszych apostołów, ale ukazana metodologia powołania nieustannie powtarza się w dziejach. Otóż, początkowy etap został opisany przez Jana. Wtedy nastąpiło pierwsze spotkanie powołanego z jego Panem. Ziarno zostało rzucone. Po tym spotkaniu przyszli uczniowie powrócili do swoich zajęć, ale w ich sercach rozpoczął się zbawienny ferment. Na drugim etapie Pan spotyka ich przy codziennych zajęciach. Scena ta jest wymowna. Powołujący Bóg wkracza w codzienność człowieka i ukazuje alternatywną drogę życia, nieporównywalnie bogatszą niż ta dotychczasowa. I człowiek potrafi się tym zafascynować, zrezygnować z dotychczasowego status quo i pójść za tajemniczym głosem. To jeszcze nie koniec. Potrzeba jeszcze mocnego przekonania się, przywiązania do Osoby Mistrza, potrzeba znaku. Czytany dziś fragment ukazuje ten właśnie etap. Powołanie do realizowania Bożych spraw często potrzebuje długiego, powolnego, głębokiego procesu urzeczywistnienia się. Należy o tym wiedzieć, należy być na to przygotowanym.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Adama Dynaka

Święty Grzegorz Wielki, papież i doktor Kościoła

Święty Grzegorz Wielki

Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie w rodzinie patrycjuszy. Jego rodzice, św. Gordian i św. Sylwia, doznają chwały ołtarzy. Na jego wychowanie miały dość duży wpływ również jego ciotki: św. Farsylia i św. Emiliana, które mieszkały w pałacu Gordiana. Swoją młodość Grzegorz spędził w domu rodzinnym na Clivus Scauri, położonym w pobliżu dawnego pałacu cesarza Septymiusza Sewera, Cyrku Wielkiego oraz istniejących już wówczas bazylik – świętych Jana i Pawła, św. Klemensa, Czterech Koronowanych i Lateranu.
Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta (namiestnika) Rzymu, znajdującego się wtedy pod władzą cesarstwa wschodniego (od roku 552). Po czterech latach mądrych i szczęśliwych rządów (571-575) niespodziewanie opuścił tak eksponowane stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny, rodzinny dom zamienił na klasztor dla dwunastu towarzyszy. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów w swoich dobrach na Sycylii. W cieniu słynnego później opactwa św. Andrzeja na wzgórzu Celio trwał na modlitwie i poście.
W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem Kościoła rzymskiego, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim apokryzariuszem, czyli przedstawicielem na dworze cesarza wschodniorzymskiego. Grzegorz udał się więc w stroju mnicha wraz z kilkoma towarzyszami do Konstantynopola. Spędził tam 7 lat (579-586). Wykazał się dużymi umiejętnościami dyplomatycznymi. Korzystając z okazji, nauczył się języka greckiego. Ceniąc wielką mądrość i roztropność Grzegorza, papież Pelagiusz II wezwał go z powrotem do Rzymu, by pomagał mu bezpośrednio w zarządzaniu Kościołem i służył radą. Miał jednocześnie pełnić obowiązki osobistego sekretarza papieża. Od roku 585 był także opatem klasztoru.

Święty Grzegorz Wielki7 lutego 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce lud, senat i kler rzymski jednogłośnie, przez aklamację, wybrali Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Napisał nawet do cesarza i do swoich przyjaciół w Konstantynopolu, by nie zatwierdzano jego wyboru. Stało się jednak inaczej. 3 października 590 r. odbyła się jego konsekracja na biskupa. Przedtem przyjął święcenia kapłańskie. W tym samym roku Rzym nawiedziła zaraza, jedna z najcięższych w historii tego miasta. Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Wyznaczył 7 kościołów, w których miały gromadzić się poszczególne stany: kler – w bazylice świętych Kosmy i Damiana; mnisi – w bazylice świętych Gerwazego i Protazego; mniszki – w kościele świętych Piotra i Marcelina; chłopcy – w bazylice świętych Jana i Pawła; wdowy – w kościele św. Eufemii, a wszyscy inni – w kościele św. Stefana na Celio. Z tych kościołów wyruszyły procesje do bazyliki Matki Bożej Większej, gdzie papież-elekt wygłosił wielkie przemówienie o modlitwie i pokucie. Podczas procesji Grzegorz zobaczył nad mauzoleum Hadriana anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi. Utrwalono ją artystycznie. Do dnia dzisiejszego nad mauzoleum Hadriana, zwanym także Zamkiem Świętego Anioła, dominuje ogromny posąg anioła ze wzniesionym mieczem.
Pontyfikat Grzegorza trwał 15 lat. Zaraz na początku swoich rządów Grzegorz nadał sobie pokorny tytuł, który równocześnie miał być programem jego pontyfikatu: servus servorum Dei – „sługa sług Bożych”. Do ówczesnych patriarchów Konstantynopola, Antiochii, Jerozolimy i Aleksandrii skierował wysłanników z zawiadomieniem o swoim wyborze w słowach pełnych pokory i przyjaźni, czym pozyskał sobie ich miłość. Codziennie głosił słowo Boże. Usunął z kurii papieskiej niegodnych urzędników. Podobnie uczynił z biskupami i proboszczami na parafiach. Zreformował służbę wobec ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Dla lepszej kontroli i orientacji wyznaczył wśród biskupów osobnego wizytatora. Był stanowczy wobec nadużyć. Poprzez przyjaźń z królową Longobardów, Teodolindą, pozyskał ją dla Kościoła.
Kiedy Bizantyjczycy pokonali Wandalów i zajęli północną Afrykę, tamtejsi biskupi zaczęli dążyć do zupełnej autonomii od Rzymu, co mogło grozić schizmą. Papież energicznie temu zapobiegł. Wielką radość sprawiła mu wiadomość o nawróceniu w Hiszpanii ariańskich Wizygotów, dzięki gorliwości i taktowi św. Leandra (589), z którym św. Grzegorz był w wielkiej przyjaźni. Nawiązał także łączność dyplomatyczną z władcami Galii. Do Anglii wysłał benedyktyna św. Augustyna (późniejszego biskupa Canterbury) wraz z 40 towarzyszami. Ich misja powiodła się. W samą uroczystość Zesłania Ducha Świętego w 597 r. król Kentu, Etelbert I, przyjął chrzest. Obecnie czczony jest jako święty.

Święty Grzegorz Wielki - reformator śpiewu kościelnegoNajgorzej układały się stosunki Rzymu z Konstantynopolem. Chociaż papież utrzymywał z cesarstwem jak najlepsze stosunki, patriarchowie uważali się za równorzędnych papieżom, a nawet za wyższych od nich właśnie dlatego, że byli biskupami w stolicy cesarzy. W tym właśnie czasie patriarcha Konstantynopola nadał sobie nawet tytuł patriarchy „ekumenicznego”, czyli powszechnego. Przeciwko temu Grzegorz zaprotestował i nigdy tego tytułu nie uznał, uważając, że należy się on wyłącznie biskupom rzymskim.
Grzegorz rozwinął owocną działalność także na polu administracji kościelnej. Uzdrowił finanse papieskie, zagospodarował majątki, które służyły na utrzymanie dworu papieskiego. W równym stopniu zasłużył się na polu liturgii przez swoje reformy. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Dotąd bowiem każdy kraj, a nawet wiele diecezji miały swój własny ryt, co wprowadzało wiele zamieszania.
Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych „gregoriańskimi”. Kiedy papież był jeszcze opatem benedyktynów w Rzymie, zmarł pewien mnich, przy którym znaleziono pieniądze. W owych czasach posiadanie własnych pieniędzy przez zakonnika było uważana za wielkie przestępstwo. Grzegorz, aby dać lekcję mnichom, nakazał pogrzebać ciało owego zakonnika poza klasztorem, w miejscu niepoświęconym. Pełen jednak troski o jego duszę nakazał odprawić 30 Mszy świętych dzień po dniu. Kiedy została odprawiona ostatnia Msza święta, ów zakonnik miał się pokazać opatowi i podziękować mu, oświadczając, że te Msze święte skróciły mu znacznie czas czyśćca. Odtąd panuje przekonanie, że po odprawieniu 30 Mszy świętych Pan Bóg w swoim miłosierdziu wybawia duszę, za którą są one ofiarowane, i wprowadza ją do nieba.
Przy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także bardzo wiele pisał. Pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Do najcenniejszych jego dzieł należą: Dialogi, Reguła pasterzowania, Sakramentarz, Homilie oraz Listy. Tych ostatnich zachowało się do naszych czasów aż 852. Jest to największy zbiór epistolarny starożytności chrześcijańskiej.
Z imieniem św. Grzegorza Wielkiego kojarzy się także tradycyjny śpiew liturgiczny Kościoła łacińskiego – chorał gregoriański, który choć w pełni ukształtował się dopiero w VIII w., to jednak przypisywany jest temu Świętemu.

Zurbaran: Święty Grzegorz WielkiGrzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada obecnie 3 września, w rocznicę konsekracji biskupiej. Jego ciało złożono obok św. Leona I Wielkiego, św. Gelazjusza i innych w pobliżu zakrystii bazyliki św. Piotra. Pół wieku później przeniesiono je do samej bazyliki wśród ogromnej radości ludu rzymskiego. Średniowiecze przyznało Grzegorzowi przydomek Wielki. Historia nazwała go „apostołem ludów barbarzyńskich”. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego. Jest patronem m.in. uczniów, studentów, nauczycieli, chórów szkolnych, piosenkarzy i muzyków.

W ikonografii św. Grzegorz Wielki przedstawiany jest jako mężczyzna w starszym wieku, w papieskim stroju liturgicznym, w tiarze, czasami podczas pisania dzieła. Nad księgą lub nad jego głową unosi się Duch Święty w postaci gołębicy, inspirując Świętego. Jego atrybutami są: anioł, trzy krwawiące hostie, krzyż pontyfikalny, model kościoła, otwarta księga, parasol – jako oznaka papiestwa, zwinięty zwój. Na Wschodzie św. Grzegorz Wielki czczony jest jako Grzegorz Dialogos.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,

2 września – wspomnienie świętej Beatrycze z Silvy, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 3, 1-9
Apostołowie są pomocnikami Boga

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie.  Mleko wam dawałem, a nie pokarm stały, bo byliście słabi; zresztą i nadal nie jesteście mocni. Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: «Ja jestem Pawła», a drugi: «Ja jestem Apollosa», to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg. Ten, który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś – uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 33 (32), 12-13. 14-15. 20-21 (R.: por. 12)

Refren: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, *
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Pan spogląda z nieba, *
widzi wszystkich ludzi.

Refren.

Patrzy z miejsca, gdzie przebywa, *
na wszystkich mieszkańców ziemi.
On, który serca wszystkich ukształtował, *
który zważa na wszystkie ich czyny.

Refren.

Dusza nasza oczekuje Pana, *
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce, *
ufamy Jego świętemu imieniu.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 4, 18

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 4, 38-44
Liczne uzdrowienia

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Po opuszczeniu synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała uzdrowiona i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: «Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo po to zostałem posłany». I głosił słowo w synagogach Judei.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Chrystus przeszedł dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli we władzy diabła. Głosił Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym, uzdrawiając wszystkich chorych i uwalniając wszystkich opętanych przez diabła. Gromił i rozkazywał demonom i chorobom. Zostawił nam wzór do naśladowania, nakazując, abyśmy czynili wszystko, co On czynił. Służymy zatem według tego, co każdemu dał Pan. Ludzie duchowi wierzą i wykonują całą naukę Chrystusa. Niemowlęta w Chrystusie postępują po ludzku i nie są w stanie przyjmować pokarmu stałego.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Relacja św. Pawła apostoła z Koryntianami nie należała do łatwych. Wskazuje na to również czytany dziś fragment. Z jego listów można odnieść wrażenie, że gmina koryncka była stosunkowo liczna. Ta ilość nie zawsze jednak przekładała się na jakość. Wspólnotę Kościoła w Koryncie tworzyły osoby różnego pokroju. Byli tam ludzie bogaci, ale nie brakowało też biedoty. Byli ludzie pobożni i bogobojni wraz z osobnikami zadufanymi w sobie. Taka sytuacja generowała podziały we wspólnocie. Atmosfera portowego miasta, osławionego upadłą moralnością również nie sprzyjała wysokiemu poziomowi religijnego życia. Czytany dziś fragment dodatkowo ujawnia jeszcze inne podziały w tamtejszej gminie. Chodzi o frakcje powstałe wokół poszczególnych głosicieli słowa, którzy pojawiali się w Koryncie. Koryntianie wiązali swoje sympatie, jedni z Pawłem, inni z Apollosem. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie odbywało się to kosztem wiary w Chrystusa. Młody Kościół nie potrafi jeszcze myśleć ewangelicznie, ciągle kierując się świecką mentalnością. Paweł cierpliwie tłumaczy, wyjaśnia. Nie chodzi mu o obronę swojego autorytetu w rywalizacji z Apollosem. Taka rywalizacja nie miała tam miejsca. Apostoł troszczy się o prawdziwy obraz wspólnoty uczniów Chrystusa i taki obraz uświadamia każdemu z nas.

Komentarz do psalmu
Jeżeli w czasach Starego Testamentu słowa psalmu odnosiły się wyłącznie do narodu Izraela, Narodu Wybranego przez Boga, to teraz treści te nabrały uniwersalnego znaczenia. Obecnie miłym Bogu jest ten, kto zachowuje Jego przykazania, kto stara się być miłosierny jak On. Akcent z narodu przeszedł na osobę. Miłość Boga do każdego z nas z osobna nieskończenie bardziej przejawia się niż przez całe wieki do narodu Izraela. Nie kwestionując prawdy o tym, że Bóg może wybrać sobie jakiś naród i upodobać sobie w nim, również obecnie, możemy jednak wzbogacić refren responsorium o słowa: Szczęśliwy jestem ja, wybrany przez Pana.

Komentarz do Ewangelii
Kluczowym elementem interesującego nas fragmentu jest obraz Jezusa nieustannie będącego w drodze, tak w dosłownym, jak i w przenośnym znaczeniu. Na płaszczyźnie dosłowności mamy kontekst geograficzny, potwierdzony Jego wypowiedzią o potrzebie głoszenia nauki innym miastom. Jest także dosyć interesująca wzmianka o synagogach Judei. Teren przepowiadania Jezusa na początkowym etapie wykraczał więc poza granice Galilei. Płaszczyznę nieco wyższą, można powiedzieć przenośnią, tworzy różnorodność działalności Jezusa, Jego otwartość na potrzeby każdego człowieka. Ta droga jest o wiele dłuższa i bardziej bogata niż podróże w ujęciu geograficznym. Podobnie przebiega i ma przebiegać misja Kościoła. Ma głosić Ewangelię aż po krańce świata i to czyni, ale ma również docierać do głębi ludzkich serc. I podobnie jak miało to miejsce w życiu Jezusa, ta druga droga jest o wiele dłuższa i dużo trudniejsza, ale też nieporównywalnie bogatsza i bez wątpienia priorytetowa.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Adama Dynaka

Święta Beatrycze z Silvy, dziewica

Święta Beatrycze z Silvy

Beatrycze Menezes urodziła się w miejscowości Ceuta w Portugalii w 1424 r. Należała do rodziny arystokratycznej; jej bratem był bł. Amadeusz z Portugalii, franciszkanin. Wychowała się na dworze księżnej Izabelli Portugalskiej. Kiedy księżna wyszła za mąż za Jana II Kastylijskiego, zostając królową Kastylii i Leon, Beatrycze razem z nią udała się do Hiszpanii.
Z racji swej urody Beatrycze wzbudzała zazdrość, także u królowej Izabelli. W wyniku intryg dworskich Beatrycze musiała uciec z dworu Jana II Kastylijskiego i schronić się w klasztorze dominikańskim w Toledo. Spędziła w tym mieście 30 lat, mieszkając w klasztorze cysterek. Pod wpływem objawienia Matki Bożej, która poprosiła o założenie nowego zgromadzenia ku Jej czci, Beatrycze z kilkoma towarzyszkami – za zgodą Stolicy Apostolskiej – objęła na własność klasztor w Toledo, przyjmując go od królowej Izabelli I Kastylijskiej. W ten sposób w 1484 r. w Toledo powstał nowy zakon Sióstr Franciszkanek od Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanych także koncepcjonistkami.
W 1489 r., za pozwoleniem papieża Innocentego VIII, siostry przyjęły regułę cysterską. Zobowiązały się do codziennego odmawiania oficjum o Niepokalanym Poczęciu i oddały się pod władzę duchowieństwa archidiecezji. W 1501 r. papież Aleksander VI przyłączył je do wspólnoty benedyktyńskiej z San Pedro de las Duenas pod regułą św. Klary. Jednakże w 1511 r. Juliusz II dał im osobną regułę. W 1616 r. powstały także odrębne konstytucje zakonne. Drugi klasztor nowego zakonu ufundowano w 1507 r. w Torrigo; stamtąd siostry trafiły do siedmiu kolejnych, nowych fundacji, rozszerzając zakon na Portugalię, Hiszpanię, Włochy i Francję. Reguła zgromadzenia nakazywała noszenie pod białym habitem niebieskiego szkaplerza, który wkrótce stał się popularny w całej Hiszpanii.

Beatrycze zmarła 9 sierpnia 1490 r. w Toledo, w sześć lat po założeniu zakonu koncepcjonistek. Jest pochowana w klasztorze w Toledo. Beatyfikował ją w 1926 r. papież Pius XI, a kanonizował papież Paweł VI w 1976 r. Jest patronką więźniów.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano ,