24 lutego wspomnienie świętego Marka Marconiego, zakonnika

PIERWSZE CZYTANIE
Jon 3, 1-10
Nawrócenie sprowadza miłosierdzie Boże

Czytanie z Księgi proroka Jonasza
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: «Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam». Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: «Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona». I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i przyoblekli się w wory od najstarszego do najmłodszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Powstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, przyoblókł się w wór i usiadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie, co następuje: «Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Ludzie i zwierzęta niech przyobleką się w wory. Niech żarliwie wołają do Boga! Niechaj każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą popełnia swoimi rękami. Kto wie, może się zwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, i nie zginiemy?» Zobaczył Bóg ich czyny, że odwrócili się od złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 51 (50), 3-4. 12-13. 18-19 (R.: por. 19b)

Refren: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie.

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Refren.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Refren.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Jl 2, 13bc

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA
Łk 11, 29-32
Znak proroka Jonasza: śmierć i zmartwychwstanie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Kto słucha i wykonuje naukę Chrystusa, pełni wolę Ojca. Bez wiary w Jezusa, która działa przez miłość, nie można podobać się Bogu. Wierzący w Chrystusa postępuje tak, jak On postępował, czyni to, co On czynił. Pan rzekł: Nie każdy, kto do Mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Bożego, lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca. Kto słucha słów Jezusa i wykonuje je, buduje na skale. Kto zaś słucha tych słów, lecz nie wykonuje ich, buduje na piasku i straci wszystko.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejsze pierwsze czytanie przedstawia Jonasza, którego Bóg wzywa do pójścia do Niniwy w celu nawrócenia jej mieszkańców. Choć za pierwszym razem Jonasz nie posłuchał Boga i próbował przed Nim uciekać do Tarszisz, to jednak tym razem decyduje się wypełnić Boże polecenie. Rozgłaszał po mieście, iż za czterdzieści dni zostanie ono zburzone. Jest rzeczą dość zaskakującą, że mieszkańcy Niniwy od razu uwierzyli słowom proroka, zmienili swą odzież na pokutną, do postu włączyli nie tylko siebie, ale i zwierzęta, które także nie miały jeść, paść się ani pić. Gdy usłyszał to król Niniwy, również i on bez wahania założył włosiennicę i usiadł w popiele. Ludzie ci byli pełni nadziei, że jeśli Bóg teraz zobaczy ich dobre czyny pokutne, to nie zgładzi ich z powierzchni ziemi. I rzeczywiście, gdy Bóg zobaczył to wszystko, ulitował się nad nimi i nie zesłał zamierzonej kary. Pokuta przejednywa Boga, jeśli ktoś podchodzi do niej uczciwie i z nadzieją. Wielki Post jest takim szczególnym czasem, zwłaszcza u progu jego trwania, kiedy powinniśmy podejmować z jednej strony postanowienia, a z drugiej – pokutę. Wydaje nam się często, że nie mamy grzechu, więc po co sakrament pokuty i pojednania, a tym bardziej nawrócenie, skoro jesteśmy wierzącymi. Jesteśmy ciągle wzywani do nawrócenia, gdyż nie jesteśmy doskonali i w naszym życiu zawsze coś będzie wymagało „naprawy”.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm jest jednym z najpiękniejszych. Jest to psalm pokutny przypisywany królowi Dawidowi pokutującemu za grzech z Batszebą i zlecenie zabójstwa jej męża, Uriasza. Psalmista przyznaje się do swoich grzechów, uznaje swą grzeszność od poczęcia i błaga Boga o zmiłowanie i oczyszczenie ze wszystkich grzechów. Zdaniem psalmisty o Bożej sprawiedliwości będzie świadczył fakt ukarania za grzechy. Ma jednak nadzieję, że nawet w tej sytuacji Bóg nie pogardzi jego sercem szczerze skruszonym i z pewnością nie zawiedzie się w tej kwestii.

Komentarz do Ewangelii
W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Łukasz tematycznie nawiązuje do pierwszego czytania. Jezus bowiem nauczając, robi wyrzuty przewrotnemu pokoleniu, które żąda znaku, choć widzi, co Jezus czyni. Ludzie ci oczekują zapewne czegoś bardziej spektakularnego. Jezus zapowiada więc, że nie otrzymają innego znaku poza znakiem Jonasza – jak on stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak Jezus będzie znakiem dla tego pokolenia. Jonasz wzywał do nawrócenia miasto, które przez swe liczne grzechy zostałoby doszczętnie zburzone. Jezus także wzywa do nawrócenia, zwłaszcza tych, którzy nie przyjmują Go jako Mesjasza, a skądinąd uważają się za najwierniejszych czcicieli Boga. Na sądzie natomiast nawet królowa z południa (zapewne królowa Saby) wystąpi przeciw temu plemieniu, gdyż ona przebyła daleką drogę, by móc słuchać mądrości Salomona, jednak w tej chwili ma do czynienia z większą jeszcze Mądrością i Mocą. Podobnie powstaną na sądzie mieszkańcy Niniwy, którzy uwierzyli napomnieniom Jonasza, podczas gdy, w tej chwili, w osobie Jezusa, jawi się Ktoś znacznie potężniejszy. Ci, którym nie dane było spotkać samego Jezusa, a mieli do czynienia tylko z wybrańcami Boga, którym uwierzyli, mogą stawiać zarzuty tym, którzy spotkali Syna Bożego i nie uwierzyli Mu, a nawet odrzucili i zamordowali.
Komentarze zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin

Święty Marek Marconi, zakonnik

Święty Marek Marconi

Marek urodził się w Mantui lub w pobliskim Borgoforto w 1480 r. Wcześnie zetknął się z życiem pustelniczym, które w pobliżu jego rodzinnych stron wiedli dwaj hieronimici. Pociągnięty ich przykładem, w wieku zaledwie 16 lat, wstąpił do klasztoru pod wezwaniem św. Mateusza w Migliarino. Prawdopodobnie z czasem przyjął święcenia kapłańskie. Zasłynął z życia pobożnego i daru prorokowania.
Zmarł mając zaledwie 30 lat, 24 lutego 1510 r. w Mantui. Jego grób wkrótce stał się celem wielu pielgrzymek. Przez wieki czczono go jako błogosławionego, ale nie przeprowadzono formalnych starań o beatyfikację. Te podjął m.in. Józef Sarto jako biskup Mantui. On też, już jako papież Pius X, zatwierdził kult Marka Marconiego w 1906 r.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

23 lutego – wspomnienie świętego Polikarpa, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 55, 10-11
Skuteczność słowa Bożego

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Tak mówi Pan Bóg: «Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 34 (33), 4-5. 6-7. 16-17. 18-19 (R.: por. 18b)

Refren: Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli.

Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Refren.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Refren.

Oczy Pana zwrócone na sprawiedliwych, *
uszy Jego otwarte na ich wołanie.
Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym, *
by pamięć o nich wymazać z ziemi.

Refren.

Pan słyszy wołających o pomoc *
i ratuje ich od wszelkiej udręki.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, *
ocala upadłych na duchu.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 4, 4b

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA
Mt 6, 7-15
Jezus uczy, jak się modlić

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Słowo, które wychodzi z Jego ust nie wraca puste, lecz wykonuje wolę Pana i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłał. Słowo Pańskie bowiem jest jak młot kruszący skały i jak miecz obosieczny przenikający wszystko. Trwając w Słowie Bożym, poznajemy prawdę, która nas wyzwala do wolności dzieci Bożych. Gdzie Słowo Boże i Duch Pański, tam wolność nie z tego świata.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Pierwsze czytanie z Księgi Proroka Izajasza dotyczy skuteczności słowa Bożego. Główną myśl poprzedza obszerne porównanie do deszczu i śniegu spadających z nieba. Prorok twierdzi, iż żaden z tych opadów nie wraca do nieba, dopóki nie spełni zadania, jakie ma do wykonania, czyli nawodnienia ziemi, która dzięki temu zdolna jest wydać plony, czyli m.in. nasiona dla siewcy, a w dalszej kolejności – chleb dla wszystkich. Podobnie jest ze słowem wypowiedzianym przez Boga. Wraca do Niego dopiero wówczas, gdy wypełni powierzone przez Boga zadanie i pomyślnie spełni swe posłannictwo. Trudno oprzeć się przekonaniu, iż jest to opis Jezusa Chrystusa, Logosu, Słowa Boga. Słowo Boże jest tak prawdziwe i skuteczne, iż staje się rzeczywistością, co możemy obserwować podczas stwarzania przez Boga świata: Bóg rzekł – i stało się (zob. np. Rdz 1,6.7). Jednak ta prawdziwość i skuteczność Bożego słowa objawiła się przede wszystkim we Wcieleniu, gdyż to wtedy „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Słowo Boże – Syn Boży został posłany na świat z wielką misją, aby doprowadzić do końca zbawczy plan swego Ojca. Zatem Słowo posłane przez Boga na świat wraca do Niego dopiero po pomyślnie wykonanej misji, po swojej zbawczej męce, śmierci i zmartwychwstaniu wstępuje do nieba, by zasiąść ponownie po prawicy Boga Ojca. A owoce Jego działalności będą trwały aż do skończenia świata.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm jest pieśnią dziękczynną za to wszystko, co Bóg robi dla tych, którzy potrzebują Jego pomocy i okazują bojaźń przed Nim. Biedni znajdują u Niego szczególną pomoc: „Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał i wybawił od wszystkich ucisków” (34,7). Psalmista również ze swojej perspektywy opiewa dobroć Bożą: „Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi” (34,5). Wzywa do wspólnego wychwalania Boga najpierw ze względu na to, czego sam doświadcza, a później odwołuje się również do przykładów innych ludzi, dla których Bóg jest łaskawy i miłosierny.

Komentarz do Ewangelii
Dzisiejszy fragment Mateuszowej Ewangelii dotyczy Modlitwy Pańskiej. Jezus uczy swoich uczniów zwracania się do Boga z dziecięcą ufnością: „Ojcze nasz”. Zanim jednak rozpocznie tę modlitwę, podaje kilka praktycznych wskazówek dotyczącej praktyki modlitwy. Zaleca więc, aby nie stosować wielomówstwa. To jest raczej domeną pogan, którym wydaje się, że im więcej powiedzą, tym pewniej będą wysłuchani. W przypadku modlitwy do Boga jest to błędne myślenie, ponieważ Bóg zna nasze potrzeby, zanim jeszcze je przed Nim wyartykułujemy. Jest naszym Ojcem i jak każdy ojciec – najlepiej zna swoje dzieci. Dlatego też Pan Jezus zaleca modlitwę „Ojcze nasz”, w której najpierw prosimy o uświęcenie imienia Bożego. Następnie zwracamy się z prośbą, aby zakrólował wśród nas, aby przybliżyło się do nas Jego królestwo, które na ziemi zapoczątkował już Jezus Chrystus. Kolejna prośba jest trudna, ponieważ prosimy o to, by spełniała się wola Boża. Nie nasza, lecz Jego, czyli rezygnujemy z własnych wyobrażeń tego, co dla nas jest dobre, zdając się całkowicie na naszego niebieskiego Ojca. Często jednak bezmyślnie wypowiadamy tę prośbę, a i tak robimy po swojemu. Następna prośba dotyczy chleba powszedniego. Chleb jest podstawowym pokarmem człowieka. Jeśli mamy nawet sam chleb, nie umrzemy z głodu. Możemy tu powiedzieć, że obowiązkiem każdego ojca jest zapewnić chleb swoim dzieciom. Jednak możemy popatrzeć także z innej perspektywy. Bóg jest Stwórcą wszystkiego, wszelkiej roślinności, zbóż, z których otrzymujemy mąkę na chleb, a zatem chleb jest Jego darem, za który nieustannie powinniśmy Mu dziękować. Wreszcie prosimy naszego Ojca o przebaczenie, dodając, że chcemy, aby było takie, jakim my darzymy tych, którzy nam zawinili. W tym miejscu powinniśmy się dobrze zastanowić, czy nie podpisujemy tą prośbą wyroku na siebie, jeśli nie potrafimy przebaczać i chętnie chowamy w sercu urazy. Zresztą, również Pan Jezus podkreśla dodatkowo tę sprawę zaraz po skończeniu modlitwy Pańskiej (6,14-15). Ostatnia prośba jest o to, aby Bóg dał nam silną wolę, abyśmy mogli oprzeć się pokusom oraz o to, aby zachował nas od złego. Czyli nie tyle od jakiegoś grożącego nam niebezpieczeństwa, ile raczej od złego ducha, szatana, który tylko czyha na naszą słabość. Modlitwę Pańską, przekazaną nam przez samego Jezusa, możemy uznać za doskonałą.
Komentarze zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin

Święty Polikarp, biskup i męczennik

Polikarp należy do Ojców Apostolskich. Mianem tym od XVII w. określa się świętych pisarzy kościelnych, którzy żyli jeszcze w czasach apostolskich i przekazali nam pewne treści pochodzące od Apostołów. Ojcowie ci są bezpośrednim łącznikiem pomiędzy uczniami Chrystusa a chrześcijaństwem lat późniejszych. Do Ojców tych zwykło się zaliczać wśród innych: św. Klemensa I Rzymskiego, papieża (+ 97), św. Ignacego z Antiochii (+ 110-117), św. Papiasza (w. II) i św. Polikarpa (+ ok. 156). Od Ojców Apostolskich należy odróżnić Ojców Kościoła, czyli tych świętych, którzy żyli w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, a swoją wiedzą i pismami przyczynili się do wyjaśnienia wiary i jej obrony przeciwko błędom. Jako datę graniczną dla Ojców Kościoła na Zachodzie zwykło się podawać rok 636, czyli śmierć św. Izydora z Sewilli, a na Wschodzie rok ok. 749, czyli śmierć św. Jana Damasceńskiego. Od Ojców Kościoła odróżniamy wreszcie doktorów Kościoła, którzy żyli w różnych czasach, a wyróżniali się niezwykłą wiedzą i obroną wiary.

Święty PolikarpWedług św. Ireneusza (+ 202), Polikarp był uczniem św. Jana Ewangelisty. Tertulian i św. Hieronim przekazali nam informację, że św. Jan Apostoł ustanowił swojego ucznia, Polikarpa, biskupem w Smyrnie (dzisiejszy Izmir), w Małej Azji. Około roku 107 św. Ignacy z Antiochii napisał piękny list do Polikarpa, kiedy był wieziony okrętem do Rzymu, by tam ponieść śmierć męczeńską, i zatrzymał się w Troadzie. W liście tym Ignacy oddaje Polikarpowi najwyższe pochwały, kiedy go nazywa dobrym pasterzem, niezłomnym w wierze i mężnym atletą Chrystusa. Takim przedstawiają go wszystkie świadectwa. Wiemy, że ok. 155 r. Polikarp przybył do Rzymu, by z papieżem Anicetem prowadzić rozmowy ustalające termin obchodzenia Wielkanocy. Świadczy to o wysokiej pozycji biskupa Smyrny.
Według relacji pierwszego historyka Kościoła, Euzebiusza z Cezarei Palestyńskiej, Polikarp miał rządzić Kościołem w Smyrnie przez około 60 lat i ukoronować życie śmiercią męczeńską. Miał ponad 86 lat, kiedy oskarżono go o lekceważenie pogańskiej religii i jej obrzędów, jak też zwyczajów. Oskarżono go przed namiestnikiem (prokonsulem) rzymskim, Stacjuszem Kodratosem. Na oskarżenia Polikarp odpowiedział: „Osiemdziesiąt sześć lat służę Chrystusowi, nigdy nie wyrządził mi krzywdy, jakżebym mógł bluźnić memu Królowi i Zbawcy?” Kiedy zaś sędzia groził Świętemu, że go każe spalić żywcem, Polikarp odparł: „Ogniem grozisz, który płonie przez chwilę i wkrótce zgaśnie, bo nie znasz ognia sądu, który przyjdzie, i kary wiecznej”. Stacjusz skazał Polikarpa na śmierć przez spalenie na stosie. Gdy zaś płomienie nie chciały się imać męczennika, zginął od pchnięcia puginałem. Działo się to na stadionie w Smyrnie 22 lutego, najprawdopodobniej w 156 r., choć podaje się okres pomiędzy rokiem 155 a 169. Polikarp pozostawił po sobie cenny list do Filipian – świadectwo tradycji apostolskiej. Innym ważnym pomnikiem literatury starochrześcijańskiej jest opis jego męki (Martyrium Policarpi).

W ikonografii św. Polikarp przedstawiany jest jako męczennik lub jako biskup. Wzywany do obrony przed czerwonką i bólem ucha.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

22 lutego – Święto katedry św. Piotra Apostoła

PIERWSZE CZYTANIE
1 P 5,1-4
Starszy, a przy tym świadek cierpień Chrystusa

Czytanie z Pierwszego listu świętego Piotra Apostoła
Najmilsi: Starszych, którzy są wśród was, proszę ja, również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada. Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.
Oto słowo Boże

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 23, 1-2a.2b-3.4.5.6

Refren: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów. Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 16,18

Alleluja, alleluja, alleluja

Ty jesteś Piotr – Opoka,
i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA
Mt 16,13-19
Tobie dam klucze królestwa niebieskiego

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Tyjesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Pan jest Dobrym Pasterzem, dlatego niczego nam nie brakuje… Jego jarzmo jest miłe, a brzemię lekkie. Jego przykazania nie są ciężkie. Daje nam swój pokój, niebiański pokój i nie lękamy się, bo On zwyciężył świat. Pan jest z nami każdego dnia aż do skończenia świata. Zawsze pociesza i pokrzepia, działa tak, że wszystko możemy w Nim, który nas umacnia. W Jego obecności, napełnieni Jego Duchem nie lękamy się żadnych przeciwności, ucisków i utrapień – wiemy bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Nasz Dobry Pasterz zapewnia wszystko, czego potrzebujemy do życia i pobożności i zawsze wystarcza nam Jego łaski. W Nim mamy pełnię Bożą, skarby nieba, radość wieczną.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dziś, w święto Katedry św. Piotra Apostoła, pierwsze czytanie zostało zaczerpnięte z pierwszego z dwóch listów przypisywanych właśnie św. Piotrowi. Zwraca się on w tym fragmencie do „starszych”, czyli do biskupów i kapłanów, najpewniej przełożonych gmin chrześcijańskich. Przedstawia się jako jeden z nich, stał bowiem na czele grona Dwunastu i to jemu Pan Jezus powierzył prymat. Ponadto, mówi o sobie: „świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić” (5,1). Przypominając sobie Mękę Pańską, zobaczymy Piotra, który chce być blisko Mistrza, ale ostatecznie zapiera się Go i odchodzi jak inni. Jednak niezaprzeczalnie był świadkiem Jego męki, a także zmartwychwstania, gdyż jako pierwszy z Apostołów wszedł do pustego grobu. Nakazuje zatem zwierzchnikom wspólnot chrześcijańskich, aby byli prawdziwymi dobrymi pasterzami dla „stada Bożego”. Ich wzorem ma zatem być Jezus Chrystus, który sam siebie nazywał Dobrym Pasterzem, znającym swoje owce. Mają więc strzec powierzonych sobie wierzących nie dlatego, że tak trzeba, ale z własnej woli, kierując się zapewne przykazaniem miłości, które Jezus uznał za największe. Mają być im oddani i dawać dobry przykład, w przeciwieństwie do zwierzchników innych wspólnot, jak choćby żydowskiej, którzy przejawiają cechy złych pasterzy, nakładając na wiernych zbytni rygor w przestrzeganiu przepisów Prawa czy czerpiąc zyski ze swojej pozycji. Zapowiada też objawienie się Najwyższego Pasterza, który wynagrodzi wszystkie ich trudy i starania nagrodą wieczną.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm ukazuje Boga jako pasterza; psalmista natomiast przedstawia się jako jedna z owiec z Jego stada. Sam nie musi się o nic troszczyć, gdyż to Pasterz zatroszczy się o wszystkie jego potrzeby, od tych najbardziej podstawowych aż po bezpieczeństwo w obliczu zagrożenia. Bóg także okazuje swą łaskawość i względy psalmiście na oczach tych, którzy mają go za nic, czy nawet jego wrogów. Jak pasterz nie opuszcza swego stada, tak Bóg swoich owiec, co więcej, mogą one liczyć na wieczne mieszkanie w Jego domu.

Komentarz do Ewangelii
W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jezusa i Jego uczniów pod Cezareą Filipową, gdzie Jezus zadaje im pytania: najpierw, za kogo ludzie Go uważają, a następnie takie samo pytanie, za kogo oni Go uważają. Padają różne odpowiedzi zasłyszane wśród ludzi, natomiast w imieniu Apostołów głos zabiera Piotr i wyznaje: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (16,16). Piotr wypowiada to wyznanie nie do końca świadomie, gdyż to właśnie Apostołom najwięcej czasu zabierze uwierzenie w fakt, że Jezus jest obiecanym przez Boga Mesjaszem, to oni opuszczą Go w momencie próby, to oni nie będą chcieli uwierzyć w Jego zmartwychwstanie, właśnie oni – ci, którzy od początku Jego publicznej działalności byli tak blisko, widzieli i słyszeli więcej, niż inni. Niemniej jednak w tej chwili to wyznanie mesjańskie Piotra ma wielkie znaczenie, zwłaszcza dla dalszych wydarzeń dotyczących jego osoby. Jezus bowiem wypowiada pod adresem księcia Apostołów błogosławieństwo; Piotr otrzymuje prymat, czyli staje się widzialną głową Chrystusowego Kościoła. „Ty jesteś Piotr [czyli Opoka] i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” – z całą pewnością również tych słów Piotr jeszcze w tej chwili nie pojmuje, choć z pewnością zdaje sobie sprawę ze swojej wyjątkowej pozycji w gronie Dwunastu. Dopiero wydarzenia paschalne i spotkanie z Chrystusem zmartwychwstałym zmienią go w dojrzałego wyznawcę Mesjasza, dzięki czemu dziś możemy obchodzić święto Katedry św. Piotra Apostoła.
Komentarze zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin

Katedry świętego Piotra, Apostoła

Święty Piotr - pierwszy wśród równych

Do roku 1969 Kościół łaciński obchodził dwa święta związane ze Stolicą Piotrową: Katedry św. Piotra w Rzymie (18 I) i Katedry św. Piotra w Antiochii (22 II). Po reformie liturgii oba te święta zostały połączone w jedno pod wspólną nazwą: Katedry św. Piotra.
Od IV w. chrześcijanie rzymscy znali i obchodzili święto Katedry świętego Piotra, wspominając, że Apostoł był biskupem tego miasta. W ten sposób składali hołd św. Piotrowi za to, że właśnie w Rzymie założył gminę chrześcijańską i miasto to obrał za stolicę chrześcijaństwa. Ponieważ jednak święto wypadało dawniej często podczas postu, dlatego w wielu stronach, np. w Galii, zaczęto je obchodzić 18 stycznia. Z biegiem lat ustaliły się zwyczajowo dwa święta: 18 stycznia Katedry św. Piotra w Rzymie, a 22 lutego Katedry św. Piotra w Antiochii. Według bowiem bardzo dawnej tradycji św. Piotr miał najpierw założyć swoją stolicę prymasa Kościoła Chrystusowego w Antiochii, gdzie przebywał kilka lat, zanim udał się ok. 42 roku do Rzymu i tam poniósł śmierć męczeńską. W 1558 roku papież Paweł IV ustalił ostatecznie 18 stycznia jako pamiątkę wstąpienia na tron rzymski św. Piotra, a 22 lutego na obchód święta objęcia stolicy w Antiochii. Oba święta obchodzone początkowo w Rzymie Paweł IV rozszerzył obowiązkowo na cały Kościół łaciński.
W bazylice św. Piotra w Rzymie za głównym ołtarzem, w absydzie, jest tron (katedra), na którym miał zasiadać św. Piotr. Do V w. znajdował się on w baptysterium bazyliki św. Piotra. Drogocenna relikwia składa się jedynie z wielu kawałków drewna, spojonych od dawna bogato zdobionymi płytami z kości słoniowej. Słynny budowniczy bazyliki św. Piotra, Jan Wawrzyniec Bernini (+ 1680), zamknął ów tron w potężnej, marmurowej budowli. Ta właśnie katedra stała się symbolem władzy zwierzchniej w Kościele Chrystusa tak w osobie świętego Piotra, jak również jego następców. Święto to jest więc z jednej strony aktem wdzięczności Rzymian za to, że św. Piotr tak bardzo wyróżnił ich miasto, z drugiej zaś strony – jest okazją dla wiernych Kościoła okazania następcom św. Piotra wyrazu czci. Tron, na którym zasiadał św. Piotr, obecny stale w kościele, gdzie papież odprawia nabożeństwa i sprawuje liturgię dnia, jest nieustannym świadectwem, że biskupi rzymscy mają tę samą władzę nad Kościołem Chrystusa, jaką miał Piotr; że następcami Piotra mogą być tylko biskupi rzymscy.

Teksty ewangeliczne podają nam wiele przykładów, że Chrystus Pan spomiędzy wszystkich Apostołów wyróżniał w sposób szczególniejszy św. Piotra. Warto przypomnieć w tym miejscu dwa: obietnicę prymatu i jej wypełnienie:

„[…] I ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli Skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16, 18-19).

Wspomniany tekst znajduje się we wszystkich starożytnych kodeksach i przekładach. W jego autentyczność nie można więc naukowo wątpić. Słowa obietnicy są skierowane jasno i wyraźnie tylko do św. Piotra. Skierował zaś je Pan Jezus publicznie, wobec wszystkich Apostołów. Obrazy: opoka, klucze, władza związywania i rozwiązywania – to wszystko są znane powszechnie symbole władzy.
Pan Jezus faktycznie oddał św. Piotrowi najwyższą władzę w swoim Kościele:

„Gdy spożywali śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy Mnie miłujesz więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje».” (J 21, 15-17)

Chrystus w przekazaniu władzy posłużył się znanym powszechnie symbolem owczarni i pasterza. W słowach jednoznacznych, wobec świadków – Apostołów, uczynił Piotra pasterzem swojej owczarni. Ojcowie Kościoła przez termin „baranki” rozumieją wiernych, a przez wyraz „owce” – matki tychże baranków, czyli biskupów i kapłanów Kościoła.
Piotr faktycznie sprawował najwyższą władzę w Kościele po wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Mamy na to wiele dowodów, które nam przekazał św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. To Piotr proponuje w miejsce Judasza wybór następcy (Dz 1, 15-26). Jego propozycja zostaje przyjęta. Piotr przemawia do tłumu w dzień Zesłania Ducha Świętego (Dz 2, 5-38) i do najwyższej Rady żydowskiej (Dz 4, 5-12). Piotr został aresztowany przez Heroda jako głowa Kościoła (Dz 12, 1-19). To w końcu Piotr rozstrzyga na soborze apostolskim, żeby ewangelizację rozszerzyć także na pogan i że neofitów nawróconych z pogaństwa należy zwolnić z nakazów judaizmu (Dz 15, 1-12).
O pobycie św. Piotra w Rzymie piszą Ojcowie apostolscy. Św. Klemens I Rzymski (koniec wieku I) pisze o męczeńskiej śmierci św. Piotra i Pawła w Rzymie. Św. Ignacy (+ 107) mówi w Liście do Rzymian: „Nie jak Piotr i Paweł rozkazuję wam”. Św. Papiasz (I-II w.) podaje, że Marek napisał Ewangelię wtedy, gdy Piotr był w Rzymie (Euzebiusz, Historia Kościoła, III, 39). Św. Ireneusz (+ 202) relacjonuje: „Mateusz wydał między Żydami w ich języku Ewangelię wtedy, gdy Piotr i Paweł w Rzymie głosili Ewangelię i zakładali Kościół” (Adversus haereses, III 1, c. 1). Tertulian (+ ok. 240) zapisał: „Jeśli przybędziesz do Italii, masz Rzym… O, jak szczęśliwy to Kościół, któremu całą naukę wraz ze swoją krwią przekazali Apostołowie, gdzie Piotr rodzajem męki zrównany z męką Pańską, gdzie Paweł ukoronowany śmiercią Jana” (De praescripto, c. 36). Wreszcie świadectwo św. Kajusa, kapłana rzymskiego (ok. 210): „Mogę pokazać ci groby Apostołów Piotra i Pawła. Bo gdy pójdziesz do Watykanu albo w kierunku Ostii, znajdziesz groby tych, którzy ten Kościół założyli” (Euzebiusz, Historia Kościoła, II, 25).
Dowodem najwymowniejszym, że św. Piotr był w Rzymie i że tam poniósł śmierć męczeńską, jest jego grób. Według podania miał on znajdować się w bazylice św. Piotra pod konfesją. Badania przeprowadzone przed rokiem 1950 potwierdziły głos tradycji. Znaleziono tam śmiertelne szczątki Apostoła.

Współcześnie wśród chrześcijan istnieją jednak spory dotyczące zakresu władzy papieża. Z tego powodu Sobór Watykański I (1870) wydał następujące orzeczenie dogmatyczne: „Nauczamy przeto i orzekamy, według świadectw Ewangelii, że Chrystus Pan bezpośrednio i wprost św. Piotrowi Apostołowi obiecał i powierzył prymat władzy nad całym Kościołem Bożym… Jeśliby tedy kto powiedział, że św. Piotr Apostoł nie jest przez Chrystusa Pana ustanowiony księciem wszystkich Apostołów i głową widzialną całego Kościoła walczącego, albo że otrzymał on od tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa wprost i bezpośrednio tylko honorowy a nie prawdziwy prymat władzy, niech będzie wyklęty”.

Biskupi rzymscy zawsze uważali się i byli uważani za bezpośrednich następców św. Piotra Apostoła. Warto podać przynajmniej kilka przykładów:
W latach 93-96 wybuchł w Koryncie spór gwałtowny pomiędzy wiernymi a tamtejszą hierarchią. Pomimo że żył jeszcze w Efezie św. Jan Apostoł, hierarchia Koryntu odwołuje się do biskupa Rzymu, którym był wówczas św. Klemens I. Ten wystosował do chrześcijan w Koryncie bardzo autorytatywny list.
Św. Wiktor I ok. 190 roku wysyła do wszystkich biskupów list, wzywający ich, aby zwołali synody i rozpatrzyli sprawę daty Wielkanocy. Kiedy synod w Efezie uchwalił datę przeciwną tej, jaką wprowadził papież, św. Wiktor rzucił na tamtejszych biskupów klątwę.
Św. Stefan I (+ 267) pod groźbą klątwy nakazał biskupom Afryki ze św. Cyprianem na czele uznać chrzest udzielony przez heretyków za ważny. Mimo oporu jednostek wszyscy biskupi opowiedzieli się wówczas za papieżem.
Św. Juliusz I (+ 352) w liście do biskupów Afryki użala się, że bez jego wiedzy złożono ze stolicy biskupiej św. Atanazego, patriarchę Aleksandrii, a przecież powinni wiedzieć, „że jest zwyczajem naprzód pisać do nas, aby stąd według sprawiedliwości wszystko było rozstrzygnięte”. Tak więc papieże rozciągali władzę nawet nad patriarchami.
Św. Syrycjusz (+ 399) uzasadnia troskę o czystość wiary tym, że „nosi ją w nas Apostoł Piotr, który nas, dziedziców swych, strzeże”.
Na Soborze Efeskim (431) legat papieski zasiadał na honorowym miejscu zaraz obok cesarza. A oto fragment jego przemówienia: „Nikomu to nie jest wątpliwym, owszem wszystkim wiekom jest znane, że św. Piotr, Książę i Głowa Apostołów, kolumna wiary i fundament katolickiego Kościoła, otrzymał od Pana naszego Jezusa Chrystusa… klucze królestwa niebieskiego. Dana mu została władza związywania i rozwiązywania, który aż do tego czasu i zawsze w swych następcach żyje i sądzi. Tegoż tedy według kolejności następca, najświątobliwszy Ojciec nasz, biskup Celestyn, nas, zastępców swoich, na ten synod posłał”. Na ponad 200 biskupów tam zebranych nikt nie zaprotestował.
Podobnie nikt nie wyraził sprzeciwu, kiedy na Soborze Chalcedońskim (451) przemówił legat papieski, nazywając papieża wprost „Głową wszystkich Kościołów”, chociaż było wówczas zgromadzonych ok. 600 biskupów. Kiedy odczytano na tymże soborze list papieża św. Leona, potępiający błędy Eutychesa, zgromadzeni ojcowie zawołali: „Piotr przez Leona przemówił!”.
Stąd też Sobór Watykański I miał prawo orzec: „Nauczamy przeto i oświadczamy, że Kościół Rzymski z ustanowienia Pana posiada naczelną władzę nad wszystkimi Kościołami. Władza ta Kościołowi Rzymskiemu przysługuje na mocy zwykłego porządku rzeczy. Tę władzę biskup rzymski otrzymał bez niczyjego pośrednictwa… Względem niej mają też obowiązek hierarchicznej uległości i posłuszeństwa pasterze każdego obrządku i każdego stopnia godności oraz wierni, tak każdy z osobna, jako też wszyscy razem wzięci, nie tylko w sprawach wiary i obyczajów, ale również w tych, które należą do karności i rządów Kościoła na całym świecie… Jeśliby więc kto mówił, że papież ma tylko obowiązek nadzorowania lub kierowania, a nie najwyższą i pełną władzę rządzenia całym Kościołem… niech będzie wyklęty”.

Dzisiejsze święto przypomina, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła. Kościół modli się, aby „pośród zamętu świata nasza wiara pozostała nienaruszona”.

Opublikowano Ewangelia, Święta | Otagowano , | Dodaj komentarz

List papieża Franciszka z okazji 90. rocznicy objawień Jezusa Miłosiernego „Bądźcie dla wszystkich znakiem Jego obecności”

Prośmy Chrystusa o dar miłosierdzia. Niech ono nas ogarnie i przeniknie – wezwał m.in. papież Franciszek, zwracając się do wiernych w liście do biskupa płockiego Piotra Libery na 90. rocznicę pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego św. Faustynie Kowalskiej.

List Papieża z okazji rocznicy objawień

Treść listu papieża Franciszka do ordynariusza diecezji płockiej z okazji rocznicy pierwszego objawienia, którego św. Faustyna Kowalska doznała w swej klasztornej celi w Płocku 22 lutego 1931 r., przekazała mediom tamtejsza kuria diecezjalna.

Podzielam radość Kościoła Płockiego, że to szczególne wydarzenie jest już znane w świecie i pozostaje żywe w sercach wiernych

— napisał w liście do ordynariusza diecezji płockiej papież Franciszek. Nawiązując do rocznicy pierwszych objawień Jezusa Miłosiernego przypomniał m.in. Jego słowa, które w swym „Dzienniczku” zanotowała św. Faustyna Kowalska: „Nie zazna ludzkość spokoju, dopóki nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego”.

Zachęcam więc: zwróćmy się do tego Źródła. Prośmy Chrystusa o dar miłosierdzia. Niech ono nas ogarnie i przeniknie. Miejmy odwagę, by powrócić do Jezusa, aby spotkać Jego miłość i miłosierdzie w sakramentach. Poczujmy Jego bliskość, czułość, a wtedy my także będziemy bardziej zdolni do miłosierdzia, cierpliwości, przebaczenia i miłości
— podkreślił papież Franciszek.

Wyzwanie dla Kościoła
W liście do biskupa płockiego Ojciec Święty wspomniał też, że „Apostoł Miłosierdzia, św. Jan Paweł II”, pragnął, aby „orędzie o miłosiernej miłości Boga dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi”. Papież przywołał przy tym słowa św. Jana Pawła II: „Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”.

Oto szczególne wyzwanie dla Kościoła Płockiego, wyróżnionego objawieniem, dla Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, dla miasta Płocka i każdego z was. Przekazujcie światu ogień Jezusa Miłosiernego. Bądźcie dla wszystkich znakiem Jego obecności wśród was
— zaapelował papież Franciszek.

Pozdrawiając bp Piotra Liberę i wiernych diecezji płockiej, Ojciec Święty zapewnił o swym duchowym uczestnictwie w obchodach 90. rocznicy pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego św. Faustynie Kowalskiej. Główne uroczystości rocznicowe zaplanowano w płockim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia na 22 lutego, czyli dokładnie w 90 lat od pierwszych objawień Jezusa Miłosiernego. Na obchody zaproszono m.in. arcybiskupa Jana Romeo Pawłowskiego, delegata ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej.

Specjalne pozdrowienie papieża Franciszka dla Polaków
Papież Franciszek skierował w niedzielę specjalne pozdrowienie dla Polaków obecnych na modlitwie w Watykanie i dla wiernych z diecezji w Płocku w związku z obchodami 90. rocznicy pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego Świętej Faustynie Kowalskiej.

Po odmówieniu południowej modlitwy Anioł Pański papież pozdrowił polskich wiernych, a następnie powiedział: „Dzisiaj moją myśl kieruję do sanktuarium w Płocku w Polsce, gdzie przed 90 laty Pan Jezus ukazał się świętej Faustynie Kowalskiej, powierzając jej szczególne orędzie Bożego Miłosierdzia”.

Za pośrednictwem świętego Jana Pawła II orędzie to dotarło do całego świata. Jest ono niczym innym, jak Ewangelią Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał i obdarza nas miłosierdziem Ojca. Otwórzmy serce mówiąc z wiarą: „Jezu ufam Tobie”

— dodał Franciszek przemawiając do licznych wiernych, zgromadzonych na placu Świętego Piotra. Było wśród nich widać grupy z polskimi flagami.

Objawienie się Jezusa Miłosiernego św. Faustynie Kowalskiej**

Św. Faustyna Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. we wsi Głogowiec koło Kutna, ok. 50 km od Płocka, obecnie woj. łódzkie. W wieku 20 lat wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie, a w 1930 r. przybyła do klasztoru w Płocku. Do dziś zachował się na tamtejszym Starym Rynku budynek dawnej przyklasztornej piekarni i sklepu, gdzie pracowała późniejsza święta.

W Płocku, w swej klasztornej celi, 22 lutego 1931 r. św. Faustyna Kowalska doznała pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego. Wydarzenie to tak opisała w swym „Dzienniczku”, który powstawał w latach 1934-1938: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie: jeden czerwony, a drugi blady (…). Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: +Jezu, ufam Tobie+. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie”.

W Płocku św. Faustyna Kowalska przebywała dwa lata, do czasu wyjazdu do Wilna, gdzie w 1934 r. powstał obraz Jezusa Miłosiernego namalowany przez Eugeniusza Kazimirowskiego (1873-1939). Artysta polegał na wskazówkach św. Faustyny, która zmarła 5 października 1938 r. w Łagiewnikach pod Krakowem.

W 1993 r. na placu św. Piotra w Rzymie papież Jan Paweł II beatyfikował Faustynę Kowalską, a w 2000 r. ją kanonizował. Wtedy też ogłosił, że każda pierwsza niedziela po Wielkanocy będzie obchodzona w całym Kościele jako Niedziela Miłosierdzia Bożego. W 80. rocznicę objawień św. Faustyny, 22 lutego 2011 r., biskup płocki Piotr Libera przyjął w swym herbie biskupim wizerunek Jezusa Miłosiernego i zawołanie: „Jesu, in Te confido – Deus Caritas est” – „Jezu, ufam Tobie – Bóg jest Miłością”.

Od 2015 r. trwa rozbudowa sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku. W ramach tego przedsięwzięcia, w sąsiedztwie klasztoru i kaplicy, powstaje kościół na 1,5 tys. miejsc i dom pielgrzyma dla 50 osób, a także nowe Muzeum św. siostry Faustyny. Cała inwestycja zaawansowana jest mniej więcej w połowie. W 2019 r. ukończono m.in. budowę wysokiej na 26 metrów wieży zwieńczonej krzyżem, która wznosi się dokładnie nad miejscem pierwszych objawień Jezusa Miłosiernego.
Pobierz PDF: List papieża Franciszka z okazji 90. rocznicy objawień Jezusa Miłosiernego
Źródła: Diecezja Płocka, wPolityce.pl

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

21 lutego – wspomnienie świętego Piotra Damianiego, biskupa i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE
Rdz 9, 8-15
Przymierze Boga z Noem po potopie

Czytanie z Księgi Rodzaju
Tak rzekł Bóg do Noego i do jego synów: «Oto Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię». Po czym Bóg dodał: «A to jest znak przymierza, które Ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego istnienia».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 25 (24), 4-5. 6 i 7bc. 8-9 (R.: por. 10)

Refren: Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Refren.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, *
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Refren.

Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
1 P 3, 18-22
Woda chrztu nas ocala

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najdrożsi: Chrystus raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha. W Nim poszedł ogłosić zbawienie nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża naczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę. Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zobowiązanie dobrego sumienia wobec Boga – dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. On jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali aniołowie i Władze, i Moce.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 4, 4b

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA
Mk 1, 12-15
Jezus był kuszony przez Szatana, aniołowie zaś Mu usługiwali

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Musimy narodzić się na nowo z wody i z Ducha. Musimy też zostać ochrzczeni Duchem Świętym i mocą. W Duchu Świętym nadeszło Królestwo Boże w mocy i prawdzie. Kto porzuci grzechy i uwierzy w dobrą nowinę, staje się prawdziwie wolnym uczestnikiem Królestwa Chrystusowego. Ewangelia Boża o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym to jedyny ratunek dla upadłego i zgubionego świata. Chrystus doznał cierpień i zapłacił za wszystkie grzechy. Jedyny prawy i sprawiedliwy, cierpiał za winnych i nieprawych – tak pojednał nas z Bogiem na wieki.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy o zawarciu pierwszego przymierza między Bogiem a człowiekiem. Po opadnięciu wód potopu Noe wraz z rodziną i zwierzętami opuścił arkę, zbudował ołtarz i złożył Bogu ofiarę. Wówczas Bóg postanowił, że już nigdy więcej nie będzie złorzeczył ziemi. To też stało się treścią przymierza między Bogiem a Noem, które od jego imienia nazywamy noachickim. Dotyczyło ono jednak całej ludzkości, a właściwie całej ziemi, nie tylko samego Noego. Kolejne przymierza, np. z Abrahamem czy Mojżeszem, będą miały znacznie już węższy zakres. W tym pierwszym przymierzu widzimy niejako zapowiedź ostatniego przymierza – przymierza, w którym Bóg ofiarował swojego Jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa, dla naszego zbawienia, dla zbawienia całej ludzkości, wszystkich tych, którzy to zbawienie zechcą przyjąć. Widzimy tu pewne ramy: powszechne przymierze Boga z ludzkością znajdujemy bowiem na początku Starego Testamentu i na końcu Ewangelii, które są sercem Nowego Testamentu. To „obramowanie” pokazuje nam, że Bóg od samego początku pragnął dobra swojego najdoskonalszego stworzenia, jakim jest człowiek, i od samego początku realizował swój zbawczy plan.
Znakiem przymierza, które Bóg zawiera przez Noego z całą ludzkością i każdą istotą żywą, jest „łuk na obłokach”, słusznie utożsamiany z tęczą. To piękne zjawisko naturalne, utożsamiane dziś często niestety z antywartościami, pojawia się, gdy po deszczu czy burzy zaświeci słońce. Dla ludzi ma być znakiem, że Bóg już nigdy nie zniszczy ziemi, dla Boga natomiast ma być „przypomnieniem” tego przymierza i tej obietnicy. Człowiek bowiem będzie ciągle upadał i wystawiał Boga na próbę, będzie łamał wszelkie przymierza zawarte z Bogiem. On jednak pozostanie wierny obietnicom danym człowiekowi, gdyż łatwiej Mu powstrzymać gniew, niż miłosierdzie.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm jest w pewnym sensie kontynuacją treści z pierwszego czytania. Bóg, jako wierny przymierzu zawartemu z człowiekiem, jest Tym, w którym człowiek może bezwzględnie pokładać nadzieję. Na pomoc Bożą wobec niebezpieczeństw może liczyć szczególnie ten człowiek, który także pozostaje wiernym przymierzu i przestrzega przykazań. Bóg także spośród tych, którzy się Go boją, wybiera tych, z którymi zawiera przymierze, którzy stają się jego przekazicielami.

Komentarz do drugiego czytania
Dzisiejsze drugie czytanie to ostatni z trzech hymnów pasyjnych zamieszczonych w Pierwszym Liście św. Piotra, obok 1,18-21 i 2,21-25. Tekst ten jest wyznaniem wiary pierwotnego Kościoła w zmartwychwstanie Chrystusa, choć treść jego zasadniczo wskazuje na śmierć Jezusa, przez którą Syn prowadzi nas do Ojca. W 20 wprost wiąże ten hymn z poprzednimi dzisiejszymi tekstami liturgii słowa. Wskazuje on na Bożą cierpliwość, która pozwoliła Noemu wybudować arkę, w której miał się schronić wraz z całą rodziną – łącznie było to osiem osób (por. Rdz 6,18). Uratowanie „przez wodę” należy rozumieć w kontekście kolejnego wersetu, który mówi o chrzcie. Chrzest ma moc zbawczą dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa. Wody potopu stają się tu niejako typem wody chrztu, który ratuje duszę człowieka przez obmycie z grzechu pierworodnego. Chrzest jest także zanurzeniem w śmierć Jezusa, a jednocześnie udziałem w Jego zmartwychwstaniu. Można tu zatem porównać na zasadzie analogii ocalenie Noego i jego rodziny podczas potopu oraz ocalenie chrześcijan przez chrzest. Jezus Chrystus przez swe posłuszeństwo woli Ojca zostanie wywyższony i zasiądzie po Jego prawicy, co ma obudzić w chrześcijanach nadzieję na uczestnictwo z Chrystusem w Jego chwale.

Komentarz do Ewangelii
Jezus, po chrzcie z rąk Jana Chrzciciela i przed podjęciem publicznej działalności, udaje się na pustynię, aby tam modlić się i pościć przez czterdzieści dni. W ten sposób, obcując jedynie z Ojcem, przygotowuje się do tego, by spełnić jak najlepiej misję, którą od Niego otrzymał. Wiemy dobrze, że podczas tego postu szatan próbował swoich sił, chcąc złamać Syna Bożego, jednak poniósł klęskę. Marek w swym opisie 40-dniowego postu Jezusa zwraca jednak uwagę na pewien istotny szczegół. Pisze bowiem, że Jezus był na pustyni „ze zwierzętami”. Chodzi tu zapewne o dzikie zwierzęta zamieszkujące pustynię. Jezus swoim pojawieniem się, przyjęciem misji zbawczej, przywraca równowagę w świecie przyrody i w jego relacji z człowiekiem. Ta pierwotna harmonia została zaburzona już w raju przez grzech pierworodny. Jak ważne jest życie człowieka w zgodzie z naturą pokazał również Bóg, każąc Noemu zabrać na arkę po parze z każdego gatunku zwierząt, aby mogły na nowo zapełnić odnowioną przez potop ziemię. Ewangelista wzmiankuje także, że podczas tego pobytu na pustyni Jezusowi usługiwali aniołowie. Fakt ten nie powinien nas dziwić, gdyż wynika to naturalnie z pochodzenia Jezusa. Ponadto, w takich okolicznościach przyrody, jakie stanowiła pustynia, istniało małe prawdopodobieństwo pojawienia się jakichkolwiek świadków i wyjścia na jaw sekretu mesjańskiego.
Po czterdziestu dniach postu Jezus wrócił do Galilei. Było to już po uwięzieniu Jana Chrzciciela. Jezus jakby automatycznie podejmuje jego działania, czyli zaczyna wzywać do nawrócenia ze względu na zbliżające się królestwo Boże; Jan bowiem wcześniej udzielał tzw. chrztu nawrócenia. Jezus wskazuje od razu dalszą drogę po nawróceniu: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (1,15).
Komentarze zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin

Święty Piotr Damiani, biskup i doktor Kościoła

Święty Piotr Damian

Piotr urodził się w 1007 roku w Rawennie, w licznej i niezamożnej rodzinie. Matka, zniechęcona licznym potomstwem, porzuciła niemowlę. Ledwie żywe odnalazła je służąca i oddała rodzinie. Po przedwczesnej śmierci rodziców Piotr znalazł drugą, lepszą matkę, w ukochanej siostrze, Rozelinie. Zaopiekował się nim starszy brat, Damian, od którego przyjął przydomek Damiani (czyli „od Damiana”). Początkowo brat obchodził się z Piotrem surowo. Święty musiał paść u niego świnie. Kiedy jednak Damian poznał się na niezwykłych zdolnościach brata, za radą siostry oddał go na studia do Rawenny, a następnie do Faenzy i Parmy.
Po przyjęciu święceń kapłańskich Piotr został wykładowcą w jednej ze szkół parafialnych. Po pewnym czasie zrezygnował z czynnego życia. Udał się na pustkowie, a potem do klasztoru benedyktynów-eremitów. Został mnichem, a następnie w 1043 r. opatem eremu kamedulskiego w Fonte Avellana. Odnowił życie zakonne. Stał się doradcą wielu klasztorów i kierownikiem duchowym wielu uczniów, którzy garnęli się do niego. Ponieważ opactwo, w którym przebywał, nie było zdolne ich wszystkich pomieścić, założył dwa inne i ułożył dla nich osobną regułę. Z biegiem lat powstały dalsze ośrodki pustelnicze: w Marchii, Umbrii, Romanii i w Abruzzach. Piotr Damiani był przyjacielem kolejnych cesarzy: Ottona III i Henryka IV, doradcą papieży: Klemensa II, Damazego II, Leona IX i Stefana II. Ten ostatni mianował go w 1057 r. biskupem Ostii i kardynałem.
Piotr Damiani pracował nad wewnętrzną odnową Kościoła. Bolał bardzo nad Kościołem Chrystusowym, dręczonym wówczas chorobą symonii i inwestytury. Władcy i możni panowie świeccy pod pozorem zasług, jakie położyli dla Kościołów lokalnych, żądali dla siebie w zamian przywilejów mianowania duchownych na stanowiska proboszczów, przełożonych klasztorów, rektorów świątyń, a nawet biskupów. Panowie ci ponadto, jako fundatorzy i opiekunowie kościołów, rezerwowali sobie także kontrolę nad majątkami, które do tych kościołów przydzielili, i mieszali się w wewnętrzne sprawy Kościoła. Piotr Damiani szeregiem pism zwalczał te nadużycia.
Wielokrotnie bywał legatem papieskim na synodach i często pełnił funkcję mediatora. Mikołaj II wysłał go do Mediolanu, by w diecezji tamtejszej zaprowadził konieczne reformy. Papież Aleksander II trzymał Piotra stale przy sobie jako doradcę. W roku 1062 zlecił mu misję we Francji, by załagodził spór między biskupem Macon a słynnym opactwem benedyktyńskim w Cluny. Z tej okazji Piotr załatwił także sporne sprawy wśród biskupów: Reims, Sens, Tours, Bourges i Bordeaux. Po drodze odbył pielgrzymkę do grobów św. Majola i św. Odylona w Souvigny.
Przez cały czas tęsknił za życiem mniszym. W 1067 r. otrzymał pozwolenie na powrót do Fonte Avellana i zrzekł się diecezji Ostii. Jednak nadal w razie konieczności służył papieżowi pomocą. W roku 1069 udał się do Frankfurtu nad Menem, gdzie zdołał przekonać cesarza Henryka IV, by nie opuszczał swojej prawowitej małżonki, Berty. W roku 1071 jako legat papieski współuczestniczył w konsekracji kościoła benedyktynów na Monte Cassino, a w roku następnym przybył do Rawenny, by tamtejszego biskupa, Henryka, pojednać ze Stolicą Apostolską.
W drodze powrotnej zachorował i w nocy z 22 na 23 lutego 1072 r. zmarł niespodziewanie w klasztorze benedyktynów w Faenzy i w ich kościele został pochowany. W roku 1354 jego relikwie przeniesiono do wspaniałego grobowca, wystawionego ku jego czci w tymże kościele. Od roku 1898 jego śmiertelne szczątki spoczywają w katedrze, w osobnej kaplicy.
Piotr Damiani był wielkim znawcą Biblii i Ojców Kościoła oraz znakomitym prawnikiem kanonistą. Należał także do najpłodniejszych pisarzy swoich czasów. Zostawił po sobie ok. 240 utworów poetyckich, 170 listów, 53 kazania, 7 życiorysów i kilka innych tekstów. Pisał rozprawy o stanie Kościoła i jego naprawie. Piętnował w nich zakorzenione nadużycia, symonię i nieobyczajność kleru. Zachował się wśród jego licznej korespondencji także list do antypapieża, Honoriusza, z pogróżkami kar Bożych. Napisał osobną rozprawę w obronie praw papieża i jego absolutnej niezawisłości od cesarza w sprawach kościelnych. Z dzieł ascetycznych wymienić należy piękną rozprawę o życiu pustelniczym. Święty przedstawił je w tak ponętnych barwach, że pociągnął nim bardzo wielu ludzi do zakonu kamedułów, któremu on właśnie zapewnił największy rozwój. Jedyny to w obecnych czasach istniejący jeszcze zakon pustelników. Papież Leon XII zatwierdził w roku 1821 kult św. Piotra Damiani i ogłosił go doktorem Kościoła. Jest wzywany przy bólach głowy.

W ikonografii św. Piotr przedstawiany jest jako biskup w mitrze, jako kardynał w cappa magna lub jako mnich w habicie. Atrybuty: anioł trzymający kapelusz kardynalski, cappa magna, czaszka, krucyfiks.

***
Gorzkie Żale – CZĘŚĆ 1

Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

20 lutego – wspomnienie świętych Franciszka i Hiacynty Marto, dzieci fatimskich

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 58, 9b-14
Obietnica dla sprawiedliwych

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Tak mówi Pan Bóg: «Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie. Twoi ludzie odbudują prastare zwaliska, wzniesiesz fundamenty pokoleń. I będą cię nazywać naprawiaczem wyłomów, odnowicielem uliczek – na zamieszkanie. Jeśli powściągniesz nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Pana – czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca. Albowiem usta Pańskie to wyrzekły».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 86 (85), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 11ab)

Refren: Naucz mnie chodzić drogą Twojej prawdy.

Nakłoń swego ucha i wysłuchaj mnie, Panie, *
bo biedny jestem i ubogi.
Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny, †
zbaw sługę Twego, który ufa Tobie, *
Ty jesteś moim Bogiem.

Refren.

Panie, zmiłuj się nade mną, *
bo nieustannie wołam do Ciebie.
Uraduj duszę swego sługi, *
ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.

Refren.

Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i łaskawy, *
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją *
i zważ na głos mojej prośby.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ez 33, 11

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika,
lecz pragnę, aby się nawrócił i miał życie.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA
Łk 5, 27-32
Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł. Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?» Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Pan powołuje kogo chce, bo Pan widzi serce i wie wszystko. Pan powołał celnika do grona apostołów i Pan otaczał się ludźmi, od których „porządni i sprawiedliwi” stronili i mieli ich za nic. Ale my wszyscy jesteśmy chorzy i potrzebujemy Boskiego lekarza. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, którzy potrzebują usprawiedliwienia z rąk Syna Bożego, jedynego Zbawcy. Każdy, kto uważa, że jest dobry i nie potrzebuje usprawiedliwienia Bożego w Chrystusie, żyje w kłamstwie i prawdy w nim nie ma.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Izajasz zwraca się w tym fragmencie do ludzi będących już na Bożej drodze i pokazuje im, jak można jeszcze bardziej zbliżyć się do Pana. Dziś wskazuje na dwa aspekty: relację z bliźnimi oraz relację z Bogiem. W pierwszej części zwraca uwagę słuchaczy na ubogich. Pokazuje, że nie wolno ich uciskać i wyzyskiwać. Raczej należy zatroszczyć się o posiłek dla głodnego i to zarówno w sensie duchowym jak i cielesnym. Wtedy nasze ciemności, a więc słabości i egoizm, staną się południem, czyli porą dnia najbardziej emanującą światłem i będziemy nazwani Naprawcą wyłomów, Odnowicielem rumowisk, czyli tym, kto daje szansę ludziom, których inni spisali już na straty.
Mówiąc zaś o relacji do Boga, prorok Izajasz podejmuje kwestię szabatu. Pokazuje też, jak głębokie jest znaczenie tego dnia. Nie chodzi w nim tylko o to, żeby ograniczyć swoje przemieszczanie się dla lepszego odpoczynku na wzór odpoczynku Pana przy stwarzaniu świata. Otóż uszanowanie szabatu, według Izajasza, przejawia się odłożeniem w tym czasie swoich spraw na bok. Łatwo się domyślić, że jest to czas załatwiania spraw Boga i przeprowadzania Jego woli.
Orędzie proroka Izajasza jest bardzo aktualne także dziś. O troskę o ubogich mocno apeluje papież Franciszek. Kwestia odpowiedniego świętowania Dnia Pańskiego, którym dla nas jest niedziela, stanowi także w dzisiejszych czasach nie lada zadanie. Może więc jutrzejsza Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu będzie dla nas dniem słuchania woli Boga i kierowania naszych myśli ku ubogim, którzy zajmują specjalne miejsce w oczach Bożych?

Komentarz do psalmu
Są ubodzy, którzy żyją daleko, są ubodzy, którzy żyją w naszym otoczeniu i jest ten ubogi, którym jestem ja sam. Często dostrzeżenie własnej biedy otwiera dopiero drzwi na ubogacenie nas przez Boga. To ubogacenie, które jest miłością, chce się udzielać i otwiera nas na tych, którzy są blisko i tych, którzy są daleko. Dziś słyszymy w psalmie modlitwę biednego przed Panem i możemy razem z nim wyrazić przy pomocy słów natchnionych naszą własną prośbę o troskę, zmiłowanie i rozradowanie w Bogu.

Komentarz do Ewangelii
Największym problemem faryzeuszów i uczonych w Piśmie, o których czytamy w dzisiejszej perykopie ewangelicznej jest to, że chociaż sami są grzesznikami, to uważają się za sprawiedliwych i to zamyka im drogę do uznania swojej grzeszności. Pan Jezus mówiąc im, że przyszedł wezwać grzeszników, a nie sprawiedliwych, nie mówi, że sprawiedliwi już są zbawieni, bo tak naprawdę nie ma ludzi, którzy mogliby powiedzieć przed Bogiem o sobie, że są sprawiedliwi. Pan Jezus mówi więc, że każdy człowiek jest grzesznikiem i musi to sobie uświadomić, żeby dostrzec konieczność ofiary odkupieńczej Pana i móc dostąpić zbawienia.
Kolejnym problemem jest też to, że faryzeusze i uczeni w Piśmie uważają za grzeszników, a więc w swojej ocenie ludzi niegodnych kontaktu z Jezusem Nauczycielem, tych, którzy dzięki uświadomieniu sobie swojej grzeszności są już blisko Jezusa. Faryzeusze przekonani o swojej sprawiedliwości nie potrafią zrobić tego, co pragnie zrobić Pan Bóg – przebaczyć.
Lewi dostąpił przebaczenia, bo „zostawił wszystko”, swoje przywiązania, grzechy, słabości i kiedy zdecydował się pójść za Jezusem, tym samym zostawił i oddał to wszystko dla Niego. Po której więc stronie chcę być? Tego, który oddaje wszystko, co swoje, żeby przyjąć to, co Bóg ofiaruje? Czy tego, który chce zachować sobie swoją własną sprawiedliwość i jeszcze przez to ograniczać innym dostęp do łaski?
Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryk III roku WMSD

Święci Franciszek i Hiacynta Marto, dzieci fatimskie

Franciszek i Hiacynta Marto, kanonizowani przez papieża Franciszka w Fatimie 13 maja 2017 r., to pierwsze wyniesione na ołtarze dzieci, które nie są męczennikami.

Święty Franciszek MartoFranciszek Marto urodził się 11 czerwca 1908 r. w Aljustrel w parafii Fatima, należącej do diecezji Leiria-Fatima, jako szóste z siedmiorga dzieci ubogiego małżeństwa Manuela Pedro Marto i Olímpii de Jesus. 20 czerwca został ochrzczony w parafialnym kościele w Fatimie.
Podobnie jak większość dzieci z ówczesnych portugalskich wiosek, chłopiec nie umiał czytać ani pisać. W wieku 8 lat rozpoczął pracę jako pastuszek, wypasając – wraz ze swoją siostrą Hiacyntą i kuzynką Łucją dos Santos – owce należące do rodziców. W 1916 roku był świadkiem trzech objawień Anioła Pokoju, który poprosił dzieci o modlitwę do Trójcy Przenajświętszej, Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Wiosną i jesienią Anioł ukazał mu się na wzgórzu Cabeço, a latem – w pobliżu studni zwanej Arneiro.
W 1917 r. Franciszek wraz z młodszą siostrą Hiacyntą i kuzynką Łucją, byli świadkami sześciu objawień maryjnych, które miały miejsce 13 maja, 13 czerwca i 13 lipca w Cova da Iria, 19 sierpnia w Valinhos, a następnie 13 września i 13 października ponownie w Cova da Iria. Podczas objawień, Franciszek widział postać Anioła i Maryi, jednak nie słyszał żadnego z wypowiadanych przez nich słów.
Wkrótce po objawieniu z 13 lipca, kiedy Maryja powierzyła dzieciom tajemnice, rodzeństwo zostało aresztowane przez władze gminy Vila Nova de Ourém, lecz pomimo dwudniowego przetrzymywania w więzieniu i zastraszania dzieci nie wyjawiły treści orędzia przekazanego im przez Matkę Bożą.
W październiku 1918 r. Franciszek zapadł na grypę „hiszpankę”, której epidemia panowała wówczas na Półwyspie Iberyjskim. Jego choroba trwała do wiosny 1919 r. 2 kwietnia Franciszek przystąpił do pierwszej spowiedzi, a następnego dnia przyjął Pierwszą Komunię Świętą, będącą zarazem wiatykiem. Zmarł 4 kwietnia 1919 r. Następnego dnia został pochowany na cmentarzu w Fatimie. 17 lutego 1952 r. nastąpiła ekshumacja jego ciała, które 13 marca przeniesiono do bazyliki fatimskiej.

Święta Hiacynta MartoHiacynta Marto urodziła się 11 marca 1910 r. w Aljustrel. Była najmłodsza z siedmiorga rodzeństwa. 19 marca została ochrzczona w kościele parafialnym w Fatimie.
W 1916 r. wraz z Franciszkiem i kuzynką Łucją dos Santos zaczęła wypasać owce należące do rodziców i wraz rodzeństwem była świadkiem trzech objawień Anioła: wiosną i jesienią na wzgórzu Cabeço, a latem w pobliżu studni Arneiro.
W 1917 r. wraz z bratem i kuzynką doświadczyła także sześciu objawień Matki Bożej. W przeciwieństwie do Franciszka, Hiacynta słyszała słowa wypowiadane przez Maryję, choć rozmawiała z Nią jedynie Łucja.
W październiku 1918 r. Hiacynta, podobnie jak brat, zaraziła się grypą „hiszpanką”, której powikłania doprowadziły do śmierci dziewczynki. Od 1 lipca do 31 sierpnia 1919 r. dziewczynka przebywała w szpitalu w Vila Nova de Ourém. W styczniu 1920 r. trafiła do ochronki w Lizbonie, a stamtąd do szpitala. Tam przeszła operację usunięcia dwóch żeber, która przyniosła bolesne komplikacje. 16 lutego 1920 r. po raz siódmy objawiła jej się Matka Boża. Po tym widzeniu Hiacynta przestała cierpieć.
Zmarła wieczorem 20 lutego 1920 r., a przed śmiercią zdążyła przystąpić do pierwszej w życiu spowiedzi. Cztery dni później została pochowana w Vila Nova de Ourém. 12 września 1935 r. jej ciało przeniesiono na cmentarz w Fatimie i złożono obok ciała Franciszka, skąd 1 maja 1951 r. zostało przeniesione do bazyliki.

Święta Hiacynta MartoJak pisała w swoich „Wspomnieniach” s. Łucja dos Santos, Franciszek i Hiacynta po objawieniach, pomimo dziecięcego wieku, skoncentrowali swoje życie na Bogu, modlitwie i podejmowaniu różnorodnych ofiar i cierpień w intencji grzeszników. Oprócz modlitwy i wyrzeczeń, odwiedzali i pocieszali potrzebujących, a niekiedy udzielali im także rad. O ich duchowej dojrzałości świadczy także postawa wobec własnej śmierci, przed którą dzieci pocieszały bliskich i o której mówiły, że jest przejściem do nieba i spotkaniem z Bogiem. Podczas objawień Matka Boża zapowiedziała dwójce rodzeństwa, że wkrótce zabierze ich do nieba.

Proces beatyfikacyjny rodzeństwa Marto toczył się w latach 1952-1979 i zakończył się promulgacją dekretu Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o heroiczności ich cnót. W 1999 r. została uznana autentyczność pierwszego z cudów za ich przyczyną, dotyczącego uzdrowienia franciszkańskiej tercjarki Marii Emilii Santos, która przez 20 lat pozostawała unieruchomiona z powodu choroby kości. Jan Paweł II beatyfikował Franciszka i Hiacyntę Marto 13 maja 2000 r. w Fatimie podczas swojej wizyty w Jubileuszowym Roku 2000.
Następny cud uznany w procesie kanonizacyjnym dotyczył uzdrowienia brazylijskiego chłopca, do którego doszło w 2007 r. Wówczas, w trzy dni po tragicznym wypadku, podczas którego chłopiec wypadł z okna i doznał poważnych uszkodzeń mózgu, które groziły utratą życia lub głęboką niepełnosprawnością, dziecko w niewytłumaczalny sposób odzyskało zdrowie i sprawność. W marcu 2017 r. Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych ogłosiła dekret uznający ten cud. Kanonizacji Franciszka i Hiacynty dokonał w Fatimie w 100. rocznicę objawień maryjnych papież Franciszek.

Obecnie trwa proces beatyfikacyjny trzeciej uczestniczki objawień maryjnych, s. Łucji Dos Santos (1907-2005).

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

Droga Krzyżowa – Zgromadzeni na świętej wieczerzy

Droga krzyżowa, 2021

Zgromadzeni na Świętej Wieczerzy!

Wprowadzenie:
Program duszpasterski na rok 2020/21 przebiega pod hasłem: ZGROMADZENI NA ŚWIĘTEJ WIECZERZY. Nakierowany jest na pogłębienie przeżywania i celebrowania Mszy świętej.

Poniższe rozważania drogi krzyżowej wpisują się w to pragnienie oraz mają być choćby malutką pomocą w podprowadzeniu do jak najpiękniejszego sprawowania Liturgii.

Słowem kluczowym tych rozważań jest słowo ZGROMADZENI. Forma bierna tego czasownika wskazuje, że jest Ktoś, kto wysyła zaproszenie i organizuje wszystko. Czeka również, że zaproszeni pojawią się na Wieczerzy.

Właśnie uświadomienie sobie prawdy o tym, Kto nas zaprasza, wydaje się tu decydujące o formie i jakości naszej obecności na Eucharystii.

Wiadomo także, że człowiek może dać posłuch różnym zaproszeniom. Kogo słuchamy, za kim idziemy ma wpływ na nasze decyzje i życie. Dlatego w każdej stacji pojawia się słowo-klucz ZGROMADZENI. Rozważania niniejsze chcą być w jakimś stopniu prowokacją do zastanowienia się po co, w jakim celu przychodzę na Eucharystię? W jakim celu gromadzę się na jakimkolwiek spotkaniu? Czyje zaproszenie jest dla mnie najważniejsze?

Patrząc choćby na różne spotkania, wiece, parady, protesty łatwo można ocenić, kto kogo słucha i za kim idzie.

Niech Jezus w tak wyjątkowym momencie swego życia, jakim była droga krzyżowa, konfrontuje nasze wybory i decyzje ze swoimi, dzięki którym zostaliśmy zbawieni i odkupieni. Niech Jego decyzja pozostania z nami w Eucharystii aż do skończenia świata, rodzi w nas pragnienie, by razem z Nim zasiąść do uczty w Królestwie niebieskim.

Z Ewangelii według św. Jana  (J 6, 26-33)
Jezus rzekł do swych uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec». Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?» Jezus odpowiadając rzekł do nich: «Na tym polega dzieło [zamierzone przez] Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał». Rzekli do Niego: «Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba».  Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu».

Modlitwa Benedykta XVI:
Panie, dobrowolnie poddałeś się szyderstwu i wzgardzie. Pomóż nam, abyśmy nie sprzymierzali się z tymi, którzy patrzą z góry na słabych i cierpiących. Pomóż nam rozpoznać Twoją twarz w uniżonych i odrzuconych. Obyśmy nigdy nie tracili ducha, gdy zmierzymy się ze wzgardą tego świata, który ośmiesza nasze posłuszeństwo Twej woli. Poniosłeś swój własny Krzyż i prosisz nas, abyśmy poszli za Tobą tą drogą (por. Mt 10, 38). Pomóż nam podjąć Krzyż i nie odrzucać go. Obyśmy nigdy nie narzekali ani nie zniechęcali się próbami życia. Pomóż nam iść ścieżką miłości i, poddając się jej wymogom, odnaleźć prawdziwą radość.

Stacja I
Pan Jezus na śmierć skazany

Zgromadzeni, by osądzać?
Łk 23, 21:  Lecz oni wołali: «Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!

Kto tu osądza?
Piłat, Przywódcy Ludu?
Czy tłum?
W nim łatwo stanąć, nikt mnie nie widzi.
A odpowiedzialność żadna.

Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż

Zgromadzeni, by obarczać?
Iz 53, 4: Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści.

Trzeba wziąć ciężar.
Tylko kto to zrobi?
Patrzymy jeden na drugiego.
Ja?
Na pewno nie!

Stacja III
Pan Jezus upada pod krzyżem

Zgromadzeni, by zniechęcać?
Łk 4, 22: I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»

Początek.
Jak się do tego zabrać?
Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże?
Może nie warto w ogóle się tego podejmować?

Stacja IV
Pan Jezus spotyka Matkę swoją

Zgromadzeni, by być dla!
Łk 1, 38: Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!»

Mama, matka.
Jak tkliwie i sentymentalnie to brzmi.
Ileż za tymi słowami treści!
Ile w tym słowie życia, które jest tylko dla.

Stacja V
Pan Jezus przyjmuje pomoc Szymona

Zgromadzeni, by pomagać!
Mt 14, 16: Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»

Tyle osób, które wołają o pomoc.
Tylu nieczułych, by pomóc.
Co musi się stać, abym wyciągnął pomocną dłoń?
MIŁOŚĆ!

Stacja VI
Pan Jezus przyjmuje pomoc Weroniki

Zgromadzeni, by być czułym!
Mt 14, 14: Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.

Ile razy czekałem na dobre słowo?
Ile razy spodziewałem się małego gestu życzliwości?
Ile razy się uśmiechnąłem do kogoś?
Ile razy ktoś uśmiechnął się dzięki mnie?

Stacja VII
Pan Jezus ponownie upada pod krzyżem

Zgromadzeni, by być blisko!
Mt 14, 36: …wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Niesienie krzyża nie jest łatwe.
Obok cały tłum, a ja czuję się sam.
Ocieram się o innych.
Inni może tylko czekają na mój upadek.

Stacja VIII
Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Zgromadzeni, by współczuć!
Mt 15, 32: Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: Żal Mi tego tłumu!

Słyszę szloch. Kobiecy szloch.
Kobiety mają czułe serca.
Potrafią współczuć jak nikt inny.
Warto jednak znać prawdziwy powód płaczu.

Stacja IX
Pan Jezus kolejny raz upada pod krzyżem

Zgromadzeni, by dokuczać?
Mt 15, 2: Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych?

Po co się spotykam z innymi?
Plotki, ploteczki, osądy.
Radość, gdy o innych można usłyszeć coś złego.
Czy wiem, jak to dobija innych?

Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony

Zgromadzeni, by sponiewierać?
Mt 26, 4: …i odbyli naradę, żeby Jezusa podstępnie pochwycić i zabić.

Iluż dziś znawców takiego czy innego tematu?
Iluż znawców tego czy innego człowieka?
Oni wiedzą najlepiej i co powiedzą jest święte.
Wszystko po to, by innych obnażyć.

Stacja XI
Pan Jezus do krzyża przybity

Zgromadzeni, by krzyżować?
Mt 26, 15: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam».

Ileż mamy w zanadrzu gwoździ i młotów?
Może nawet jesteśmy specjalistami w krzyżowaniu innych.
Najczęściej czyni się to, aby uspokoić własne sumienie.
By nikt mi nie mówił, że robię źle.

Stacja XII
Pan Jezus na krzyżu umiera

Zgromadzeni, by doświadczyć MIŁOŚCI!
J 15, 13: Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Przybity do krzyża Jezus.
Przyszedł, by zgromadzić rozproszone owce.
Na każdej Eucharystii to czyni.
Widzę to?
Czuję jak oddaje za mnie życie?

Stacja XIII
Pan Jezus zdjęty z krzyża

Zgromadzeni, by zapłakać!
J 11, 35-36: Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: «Oto jak go miłował!»

Przedziwne zgromadzenie:
martwy Syn w ramionach Matki.
Widok porażający i jakże pouczający.
Płakałem tyle razy na pogrzebach.
W końcu muszę zapłakać nad sobą.

Stacja XIV
Pan Jezus w grobie złożony

Zgromadzeni, by się nawrócić.
Łk 23, 48: Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi.

Zwykle czyjś pogrzeb zmusza do refleksji.
Często – niestety – jest ona dość krótka.
Ten GRÓB powinien wywołać wstrząs.
Bo to dla mnie i za mnie ta ŚMIERĆ.

Stacja XV
Pan Jezus zmartwychwstaje

Zgromadzeni, by żyć!
J 6, 51: Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

Każdego dnia ponawia się OFIARA.
Każdego dnia otrzymujemy nowe życie.
Każdego dnia możemy je brać w obfitości.
Abyśmy żyli na wieki.

Modlitwa Benedykta XVI:
Panie Jezu Chryste, pozwoliłeś się przybić do Krzyża, przyjmując straszliwe okrucieństwo tego cierpienia, wyniszczenie Twego ciała i Twojej godności. Pozwoliłeś się przybić w pełnej świadomości; nie próbowałeś uciec lub umniejszyć swego cierpienia. Obyśmy nigdy nie uciekali od tego, do czego jesteśmy powołani. Pomóż nam pozostać wiernymi Tobie. Pomóż nam zdemaskować fałszywą wolność, która odsunęłaby nas od Ciebie. Pomóż nam przyjąć Twoją „wiążącą” wolność i „przywiązanym” mocno do Ciebie, odkryć prawdziwą wolność.
Źródło: Portal Redemptorystów

Opublikowano Pomoc duchowa | Otagowano | 1 komentarz

19 lutego – wspomnienie świętego Konrada z Piacenzy, pustelnika

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 58, 1-9a
Post należy łączyć z uczynkami miłości

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Tak mówi Pan Bóg: «Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie porzuca prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: „Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Ty tego nie uznałeś?” Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich swoich robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród niegodziwego walenia pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż nie jest raczej postem, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!”»
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 18-19 (R.: por. 19b)

Refren: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie.

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Refren.

Uznaję bowiem nieprawość moją, *
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem *
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Refren.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Am 5, 14

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli,
a Pan Bóg będzie z wami.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA
Mt 9, 14-15
Kiedy zabiorą im oblubieńca, wtedy będą pościć

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Gdy ufamy Chrystusowi, On jest z nami i możemy Jego wzorem przejść przez życie dobrze czyniąc – wykonując dobre czyny, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili. Pan mówi: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Wszystko, co uczynimy jednemu z tych najmniejszych, Chrystusowi uczyniliśmy i wszystko, czego nie uczynimy jednemu z tych najmniejszych, Chrystusowi nie uczyniliśmy. Syn Boży i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć. Mamy iść i czynić podobnie.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Tritoizajasz, jak nazywany jest autor trzeciej części Księgi proroka Izajasza, pisze już po powrocie z wygnania babilońskiego, a więc w sytuacji zwycięstwa, tryumfu Narodu Wybranego. Izraelici mogli już wrócić do swoich domów i przede wszystkim odbudować Świątynię, gdzie mogli sprawować kult. Doświadczenie niewoli odcisnęło na nich niezatarte piętno i teraz żyją już bliżej Pana, co zauważa także prorok mówiąc, że szukają oni Boga, pragną poznać Jego drogi i doznać Jego bliskości. Czegoś im jednak brakuje, ponieważ ich posty nie dają upragnionych efektów. Powodem tego jest formalizm, czysto zewnętrzne traktowanie praktyk pokutnych. Takie podejście, co gorsza, utrudnia prawdziwe wypełnianie woli Boga, ponieważ człowiek koncentruje się na sobie i swoim pokutowaniu i zaczyna źle traktować swoich bliźnich.
Prorok mówi więc dziś do tych, którzy szukają Boga i pragną być blisko Niego. Przestrzega ich przed pokusą skoncentrowania się na sobie, a pokazuje, że wolą Pana jest, aby pokuta była walką ze złem, które objawia się w dyskryminowaniu, ośmieszaniu, wytykaniu błędów tym, którzy są nam dani jako bracia. Dani nam do wspólnej troski o siebie, a szczególnie wobec tych, którzy w tym świecie są jakoś zagubieni czy to przez swoje grzechy, czy też przez namowy innych ludzi. Pan Bóg mówi przez proroka, że tych właśnie biednych trzeba nakarmić, przyjąć do domu, przyodziać, innymi słowy – odzyskać dla nich godność. Wtedy Pan i Jego chwała będą blisko nas i na naszą prośbę w sprawie biednych Pan powie „Oto jestem!”

Komentarz do psalmu
Co człowiek może dać Bogu? Wszystko, co stworzone, i tak należy do Niego. Przez Niego jest także podtrzymywane w istnieniu i jest to działanie wypływające z nieskończonej miłości Boga do stworzenia. Dlatego właśnie do tego „ogromu litości” może odwołać się grzesznik, skoro sam nic Bogu dać nie może. A odwołać się może przez odpowiedzenie miłością na miłość. Tak można zrozumieć skruszenie ducha i pokorę skruszonego serca, którym Bóg nie pogardzi, bo skoro sam tę miłość zainicjował, to On tylko czeka na wolną odpowiedź człowieka.

Komentarz do Ewangelii
Uczniowie Jezusa nie zaniedbywali postów nakazywanych przez Prawo. Nie stosowali jednak tak wielu wyrzeczeń dobrowolnych jak na przykład faryzeusze czy uczniowie Jana Chrzciciela. Ci drudzy pytają Nauczyciela, który jest odpowiedzialny za formację swoich uczniów, dlaczego tak jest. Wydaje się, że w ich pytaniu zawarta jest sugestia, że przez to są oni mniej pobożni. Jednak odpowiedź Pana Jezusa jest jak zawsze zaskakująca. Nie tłumaczy się On przed pytającymi, ale naucza ich, pokazując im prawdziwy sens postu. Umartwienie nie jest nigdy celem samym w sobie, ale częścią modlitwy czy pokuty, które mają przybliżyć nas do Boga i stąd właśnie alegoria do przyjęcia weselnego, na którym jest oblubieniec. Tym oblubieńcem jest Chrystus, który jest pośród uczniów. Jest tak blisko, że nie muszą Go szukać w modlitwie czy pokucie. Jednak ten błogosławiony czas się skończy i wtedy będą pościć, żeby odnaleźć Oblubieńca, którego im zabrano. W tym czasie żyjemy także i my, więc warto pamiętać o tym, że post nie jest celem. Celem wszystkiego, a więc i naszych umartwień, jest Pan Bóg.
Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryk III roku WMSD

Święty Konrad z Piacenzy, pustelnik

Święty Konrad z Piacenzy

Konrad Confalonieri urodził się około roku 1290 w zamożnej, włoskiej rodzinie. Za młodu obrał sobie zawód rycerski. W roku 1313 w czasie polowania rozpalił ognisko dla wypłoszenia zwierzyny i wywołał pożar. Nie zdawał sobie sprawy, jaką klęskę żywiołową wywoła tym czynem. Namiestnik Piacenzy, Galeazzo Visconti, skazał na śmierć przypadkowo przyłapanego w lesie człowieka, podejrzanego o umyślny pożar lasu. Gdy Konrad się o tym dowiedział, natychmiast zgłosił się do namiestnika i wyznał swoją winę. Wynagrodził też pieniężnie wyrządzoną miastu szkodę. Oddał na ten cel cały swój majątek. Wydarzenie to stało się przełomem religijnym w życiu jego i małżonki, która wstąpiła do klasztoru klarysek w Piacenzy.
Konrad natomiast zaczął prowadzić żywot wędrownego ascety. Wstąpił w 1315 r. do III zakonu św. Franciszka. Jako pielgrzym pokutny nawiedził wiele sanktuariów Italii. Osiadł w 1343 r. jako pustelnik w dolinie Noto koło Syrakuz na Sycylii, gdzie wiódł życie pełne wyrzeczenia. Miał dar prorokowania.
Zmarł 19 lutego 1351 r. Pochowano go w Noto, w kościele św. Mikołaja. W roku 1485 jego śmiertelne szczątki umieszczono w srebrnej trumnie. Papież Urban VIII jego kult zatwierdzony dla diecezji syrakuskiej w roku 1515, potem rozszerzony na całą Sycylię (1544), rozciągnął także na zakony franciszkańskie (1625). Jest patronem osób cierpiących z powodu przepukliny.

W ikonografii przedstawiany jako franciszkański pustelnik lub starzec z jeleniami i innymi zwierzętami. Jego atrybutami są: krzyż, dyscyplina, czaszka i księga.

Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

18 lutego – wspomnienie świętego Teotoniusza, zakonnika

PIERWSZE CZYTANIE
Pwt 30, 15-20
Wierność i grzech, życie i śmierć

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Mojżesz powiedział do ludu: «Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, zachowywać Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon cudzym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40 [39], 5a)

Refren: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu.

Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych, †
nie wchodzi na drogę grzeszników *
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie *
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

Refren.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, *
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną, *
a wszystko, co czyni, jest udane.

Refren.

Co innego grzesznicy: *
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana, *
a droga występnych zaginie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Mt 4, 17

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Pan mówi: Nawracajcie się,
bliskie jest królestwo niebieskie.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA
Łk 9, 22-25
Kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

W życiu i w śmierci należymy do Pana, jesteśmy Jego własnością, On nabył nas Krwią swoją na wieki. Nie jest uczeń nad mistrza – Jego życie powtarza się w naszym życiu. Nie żyjemy już dla siebie, ale dla Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał, aby dać nam życie w obfitości. Zapominając o sobie, żyjemy z wiary, mając na uwadze cel wiary: zbawienie duszy. Urodziliśmy się dla wieczności z Bogiem, a nie po to, aby zdobywać świat i po drodze zatracić duszę. Szczęśliwy, kto jest w Bogu bogaty.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Czytamy dziś ostatnie rozdziały Księgi Powtórzonego Prawa. Widzimy Izraelitów stojących nad wodami Jordanu, którzy za sobą mają wieloletnią wędrówkę przez pustynię. Tam Pan Bóg próbował ich, sprawdzał ich wierność i posłuszeństwo. Jednak cały czas mieli przy sobie Mojżesza, proroka, który prowadził ich i wspomagał. Teraz wygłasza do nich swoją ostatnią mowę, widząc już Ziemię Obiecaną, do której sam nie wejdzie. Po przejściu Jordanu to Jozue będzie ich przewodnikiem, tam też czekają na nich nowe wyzwania, ponieważ jest to z jednej strony ziemia obiecana i długo wyczekiwana, ale także miejsce długiego pobytu na ziemi. Ten długi czas przyniesie nowe trudności, a mianowicie wystawi mocno na próbę ich wierność Jedynemu Bogu.
Pokonanie tych trudności jest w zasięgu każdego z Izraelitów i każdego z nas. To ma na myśli sam Mojżesz, kiedy mówi „kładę dziś przed tobą”. Skoro przede mną, to w zasięgu mojej ręki, w zasięgu moich możliwości. Co kładzie? Wybór pomiędzy życiem i szczęściem, a śmiercią i nieszczęściem. Ode mnie zależy, czy wybiorę życie i błogosławieństwo, które są skutkiem ukochania Boga i Jego nakazów, poleceń i przykazań, które świat chce ośmieszyć, pokazać jako niewarte zachodu, przestarzałe. Czy też zdecyduję się zwrócić do innych bogów, tych, którzy obiecują szybkie rozwiązanie problemów, łatwe i obfitujące w przyjemności życie, ale którzy nie dadzą ostatecznie nic więcej niż zagładę.

Komentarz do psalmu
Prawo Pana nie jest czymś, co da się przestudiować i poznać na wskroś. Dlatego psalmista mówi, że błogosławiony, czyli szczęśliwy nie jest ten, kto poznał Prawo Pana, ale ten, kto „rozmyśla nad nim dniem i nocą”. Pan Bóg nie chce, żebyśmy go całościowo poznali i umieścili na półce z przeczytanymi książkami. Chce być ciągłą inspiracją naszych rozważań, chce być blisko naszych spraw i myśli, żeby tak jak potok, który jest życiodajnym źródłem dla drzewa zasadzonego nad płynącą wodą, On był dla nas źródłem życia pełnego owoców.

Komentarz do Ewangelii
Misja Syna Człowieczego nie jest łatwa i przyjemna. Podobnie jak misja proroka Ezechiela, który także nazwany był przez Pana synem człowieczym, kiedy miał prorokować kościom zebranym na równinie. Gdyby ktoś widział go wtedy, na pewno uznałby go za niespełna rozumu. Podobnie przebiegała misja Pana Jezusa. Został On odtrącony przez mądrych tego świata. Lecz czy ktoś mógł przypuszczać, że prorokowanie Ezechiela skończy się ożywieniem wszystkich kości? I czy ci mądrzy tego świata przewidzieli tę logikę Bożą, w której umieranie staje się wyborem życia?
Misja Syna Człowieczego nie jest łatwa, bo oderwanie się od świata jest trudne, ale jest konieczne, ponieważ w nim nie znajdzie się życia wiecznego. Ten świat przemija i ludzie wiedzieli o tym od zawsze. Szukali przed tą prawdą ucieczki i nadal szukają. Za to Pan Jezus pokazuje dziś, że On wypełni lukę powstałą po wyrugowaniu tego świata ze swojego życia.
Komentarze zostały przygotowane przez Rafała Mińkowskiego kleryk III roku WMSD

Święty Teotoniusz, zakonnik

Święty Teotoniusz

Teotoniusz (Otoniusz) urodził się ok. 1080 r. w Ganfei w Hiszpanii. Był siostrzeńcem biskupa Kresconiusza z Coimbry w Portugalii. Tam też zdobył wykształcenie i został archiprezbiterem Viseu. Okazał się być zdolnym kaznodzieją, wiodącym życie święte i surowe. Porzucił godność archiprezbitera, aby móc udać się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Po powrocie na nowo podjął pracę w Viseu. Kiedy królowa i jej mąż przekonywali go do przyjęcia biskupstwa, Teotoniusz coraz częściej myślał o odejściu od świata.
W każdy piątek Teotoniusz miał zwyczaj odprawiać uroczystą Mszę w intencji dusz cierpiących w czyśćcu. Po Mszy odbywała się procesja na cmentarz, w której brało udział bardzo wielu mieszkańców; zbierane w tym czasie jałmużny Teotoniusz przeznaczał na pomoc ubogim.
Teotoniusz potrafił jednak napiętnować błędy i grzechy. Nawet najpotężniejsi czuli przed nim respekt. Kiedy owdowiała królowa oraz hrabia Ferdynand (których związek wywoływał skandal) pojawili się na jednym z jego kazań, Teotoniusz w ostrych słowach, w oczywisty sposób skierowanych do nich, potępił ten stan; obydwoje się nawrócili. Kiedy innym razem ubierał szaty, by odprawić uroczystą Mszę o Najświętszej Dziewicy, dostał wiadomość od obecnej w kościele królowej, która prosiła, by skrócił celebrację. Teotoniusz odpowiedział, że składa Ofiarę, by uczcić Monarchę, nad którym nie ma ważniejszej osoby na ziemi – i że królowa może śmiało wyjść z kościoła lub w nim pozostać.
Po powrocie z powtórnej pielgrzymki do Ziemi Świętej przyłączył się do Tellusa, który w Coimbrze ufundował nowy klasztor augustianów. Teotoniusz został jego przeorem. Był wielce szanowany przez króla Alfonsa Portugalskiego i królową Matyldę, która nie szczędziła kosztowności, by obdarować klasztor. Teotoniusz nieugięcie walczył o dokładne i rzetelne odmawianie codziennego oficjum – nigdy nie pozwalał, by modlić się pospiesznie albo niewyraźnie. Orędownictwu Teotoniusza król przypisywał zwycięstwo nad wrogami i powrót do zdrowia; w ramach wdzięczności zgodził się na prośbę Teotoniusza i uwolnił wszystkich uwięzionych przez siebie chrześcijan mozarabskich.
Teotoniusz zmarł w 1166 r. Kult (do dziś żywy na Półwyspie Iberyjskim) rozwinął się zaraz po śmierci, chociaż został zatwierdzony dopiero przez papieża Benedykta XIV w XVIII w. Jest patronem Portugalii, Viseu, dusz w czyśćcu cierpiących.

W ikonografii przedstawiany jest w habicie augustianina, z pastorałem. Jego atrybutami są: mitra, księga, krzyż.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

#NiezbędnikWielkopostny: Idziemy ze św. Józefem

Życie to droga. Często pełna wyrw, nierówności, zakrętów. Iść nią nie jest łatwo. Wielki Post to także droga. Czterdziestodniowa droga wyzbywania się złych przyzwyczajeń, odrzucania grzechu i walki ze swoim charakterem. Ponadczterdziestodniowa droga ku Życiu, ku Zbawieniu. Aby prawdziwie zmartwychwstać, najpierw trzeba prawdziwie umrzeć. Uśmiercając grzech, rodzimy miłość. Zapominając o sobie, przypominamy sobie o Bogu i bliźnich.

>>>Kliknij tutaj lub obrazek<<<

#NiezbędnikWielkopostny to Twoja pomoc w niełatwej drodze Wielkiego Postu. W tym roku nie idziemy sami. Idziemy ze św. Józefem. To jak, zostajesz w miejscu czy idziesz z nami?

#NiezbędnikWielkopostny to ponad 40 kart kalendarza, pod którymi każdego dnia znajdziesz rozwijające treści, zbliżające nas ku Bogu. To 40 kart, pod którymi kryje się 40 wyzwań, aby przesłanie Jezusa Chrystusa uczynić praktyką swojego życia. To 40 kart, pośród których trafisz na tzw. karty patrona roku, gdzie treściami wspólnie uczyć będziemy się właściwych postaw od samego św. Józefa. Pojawi się także wiele tematów związanych z mocą Eucharystii.
Jak w swoim liście pasterskim na okres Wielkiego Postu zatytułowanym „Idźmy ze świętym Józefem” (który to tytuł zainspirował tematykę naszych rekolekcji) pisze abp. Wacław Depo:
– Przez pryzmat ojcostwa św. Józefa przyjmijmy słowo Boże i spójrzmy na nasze życie. Przeżywając Wielki Post kontynuujemy realizację trzyletniego programu duszpasterskiego pod hasłem: Eucharystia daje życie. Dołóżmy starań – aby z odnowionym zapałem wiary uczestniczyć w tajemnicy Eucharystii.
Wielki Post może uciec nam przez palce. Zamiast Drogi, którą jest sam Jezus możemy wybrać spokojne życie w zaciszu swojej kanapy i telewizora. To nie będzie łatwa droga. Każda droga krzyża wymaga od nas poświęcenia. Nie idziemy sami. Idziemy ze św. Józefem. To jak, idziesz z nami?
Każdego dnia na portalu niedziela.pl szukaj artykułów oznaczonych znakiem #NiezbędnikWielkopostny. Zaczynamy już w Środę Popielcową 17 lutego!
Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela

Opublikowano Pomoc duchowa, Wydarzenia | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz