15 grudnia – wspomnienie świętej Marii Crocifissy, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 54, 1-10
Pan Bóg dotrzyma Przymierza

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Śpiewaj z radości, niepłodna, która nie rodziłaś, wybuchnij weselem i wykrzykuj, która nie doznałaś bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej niż synowie mającej męża, mówi Pan. Poszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego mieszkania, nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta. Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia. Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości. i nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa. Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan zastępów; odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu wezwał cię Pan. i jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: «Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju», mówi Pan, który ma litość nad tobą.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a)

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś *
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie mój, Boże, †
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę *
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Refren.

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana, *
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, †
a Jego łaska przez całe życie. *
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Refren.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, *
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Łk 3, 4c. 6

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 7, 24-30
Jan przygotowuje drogę Chrystusowi

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on». I cały lud, który Go słuchał, a nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Radujemy się zawsze w Panu, radością niewysłowioną i chwalebną, radością w Duchu Świętym. Jesteśmy w rękach Tego, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy. Wszystko możemy w Chrystusie, który nas umacnia. On nigdy nas nie opuści i nie porzuci. Chrystus zdjął z nas wszelką winę, wstyd i hańbę. Ułaskawił nas i zamieszkał w nas na wieki. Przez krew Jego krzyża mamy pokój z Bogiem, pokój niewzruszony i niezniszczalny.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Autor pisze o trudnych rzeczach, o bolesnej dla wielu kobiet i mężczyzn niepłodności, o sytuacji opuszczenia i porzucenia. Zapowiada możliwość zmiany życiowej sytuacji, zapowiada liczne potomstwo dla bezpłodnej kobiety, zdobycie narodów, zbudowanie miast. Ta zapowiedź zmiany sytuacji jest poprzedzona, czy też uwarunkowana, zaangażowaniem człowieka. Zanim nastąpi zmiana sytuacji, człowiek w tym tekście musi podjąć określone czynności: poszerzyć namiot, powiększyć mieszkanie, musi zainwestować w te zmiany, ma umocnić paliki namiotu, nie powinien żałować wydatków. Zmiany są konieczne, ponieważ Pan zapowiada powiększenie narodu, zdobycie innych narodów i odrodzenie spustoszonych miast.
Kolejność zdarzeń jest następująca: 1. Trudna sytuacja człowieka. 2. Obietnica Boga, że On tę sytuację zmieni. 3. Podjęcie przez człowieka konkretnych czynności do zmiany. 4. Zachęta do dowagi: Pan mówi „Nie bój się, bo nie będziesz się wstydzić, nie czuj się pohańbiona, bo nie doznasz upokorzenia”. W tym tekście wybrzmiewają zamiary Pana wobec nas: Pan chce uleczyć naszą historię, pochyla się nad sytuacjami wstydliwymi dla nas, upokarzającymi nas, czy nawet zniesławiającymi. Znając nas i naszą historię, Pan nas wzywa, powołuje, przygarnia z wielką miłością, obdarza wieczną łaskawością, nazywa siebie naszym Odkupicielem.
Można odnieść wrażenie, że Bóg robi wszystko, by każdy człowiek przyjął miłość od Niego, dał się Bogu pokochać. Bóg przychodząc ze swoją miłością, z gotowością do kochania nas, pyta nas o zdanie, czy będzie przez nas przyjęty, czy może nas kochać.
W przeżywaniu wiary potrzebne jest nasze zaangażowanie, my też mamy coś Bogu do zaoferowania. Przede wszystkim ufność wobec Niego i Jego działań.

Komentarz do psalmu
Autor wychwala Boga za pomoc, jakiej od Niego doświadczył. Z tekstu wynika, że autor miał wrogów i miał obawy, czy nie zostanie przez nich zwyciężony i jego porażka będzie dawała wrogom satysfakcję. Biblia Tysiąclecia oddaje to w następujących słowach: „i nie uradowałeś mych wrogów moim kosztem”, a Biblia Paulistów: „nie uczyniłeś ze mnie uciechy mym wrogom”. W centrum tego zwycięstwa jest Boża interwencja, na co wskazują słowa: Do Ciebie [Panie] wołałem, a Ty mnie wybawiłeś, uzdrowiłeś mnie, przywróciłeś do życia, moją żałobę zamieniłeś w taniec, przepasałeś mnie radością.
W różnych życiowych sytuacjach znajdują się ludzie. Czasem zdarza się, że stajemy się ofiarami ludzkich gierek, intryg lub zazdrości. Czasem spotykamy ludzi, którzy nie potrafią żyć w pokoju, muszą wywołać konflikt, kłótnię, potrzebują żyć wrogością. Nie zawsze mamy wpływ na postępowanie tych ludzi, ale, jak pokazują słowa psalmu, możemy uniknąć rozgrywania nas, możemy zostać ocaleni od wrogów i zrobi to za nas i dla nas Pan. On może i chce nas wybawiać, tak, jak doświadczył tego autor psalmu: On zawołał o pomoc do Pana, a Pan tej pomocy mu udzielił. Wdzięczność autora jest ogromna, zapewnia on, że nieustannie będzie śpiewał pieśń chwały, będzie sławił Pana na wieki.
Te słowa są dobrą okazją dla nas do refleksji nad naszą wdzięcznością wobec Boga, do przypomnienia sobie wszystkiego, co do tej pory Pan dla nas uczynił.

Komentarz do Ewangelii
Pierwsza część perykopy odnosi się do Jana. Możemy usłyszeć, co Jezus mówi o nim. Jak go postrzega, za co go ceni. To, co zwraca naszą uwagę, to hart ducha u Jana. Jezus docenia siłę Jana, jego wytrwałość w głoszeniu przyjścia Jezusa, oddanie Jezusowi i zaangażowanie Jana. Druga część ma dwa tematy: dać posłuch Bogu lub udaremnić zamiary Boga wobec nas.
Zauważmy zwłaszcza ten drugi temat, bo może nas to dotyczyć, że być może udaremniamy zamiary Boga wobec nas. Być może omija nas Jego błogosławieństwo, ponieważ nie pozwalamy Mu na realizację Jego planów wobec nas, i jest to ze szkodą dla nas samych. W Ewangelii Jezus mówi o faryzeuszach i znawcach Prawa, że ponieważ nie przyjęli chrztu od Jana, to udaremnili zamiary Boga, jakie miał wobec nich.
Przypomnijmy, na czym polegał chrzest Jana: na wyznaniu własnych grzechów, na przyznaniu się do nich i podjęciu poprawy.
Może warto te słowa odczytywać we własnym kontekście, może w kontekście przyjmowania Sakramentu Pokuty i Pojednania oraz Eucharystii, w których Bóg chce działać i chce nam okazać swoją miłość.
Komentarze zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP

Święta Maria Crocifissa, dziewica

Święta Maria Crocifissa

Paula di Rosa urodziła się 6 listopada 1813 roku w Brescii (Włochy) jako córka Klemensa i księżnej Kamili Albani z Bergamo. Rodzice dali jej wszechstronne wykształcenie oraz religijne wychowanie. Kiedy miała 11 lat, zapadła na ciężką chorobę, którą przeszła szczęśliwie. Wcześnie straciła matkę. Jako sierota obrała sobie za matkę Najświętszą Maryję Pannę. Oddana do szkoły i na wychowanie sióstr wizytek, uczyniła duże postępy w nauce i w cnotach chrześcijańskich. W wieku 17 lat wróciła do domu. Kiedy ojciec zaproponował jej małżeństwo, odmówiła i w 19. roku życia złożyła ślub dozgonnej czystości.
Równocześnie podjęła się kierownictwa nad 70 pracownicami w przędzalni ojca w Acquafreddzie, rozwijając wśród nich prawdziwie misyjną i apostolską pracę w latach 1831-1836. Podobną chrześcijańską pracę rozwijała, ilekroć przebywała w wiejskiej, letniej posiadłości rodzinnej w Capriano (Brescia), zajmując się ze szczególną troskliwością biednymi i chorymi, dopomagając miejscowym kapłanom w pracy nad młodzieżą żeńską, w misjach, w rekolekcjach lub w różnych inicjatywach kościelno-społecznych. Jej bohaterstwo zabłysło w czasie epidemii cholery, kiedy to z całym poświęceniem usługiwała zarażonym. W latach 1836-1839 podjęła się pracy w dwóch szkołach dla głuchoniemych oraz w instytucjach przeznaczonych dla opuszczonych kobiet i dziewcząt narażonych na utratę niewinności.
Pod kierownictwem wytrawnego kierownika duchowego, ks. Faustyna Pinzoni, postanowiła założyć stowarzyszenie pielęgniarek dla posługi chorym. Po otrzymaniu zezwolenia od władz państwowych w 1840 Paula zebrała 32 dziewczęta, przeszkoliła je i udała się z nimi do szpitala kobiecego w Brescii. Przekonała się bowiem, że oprócz pomocy lekarskiej chorzy potrzebują stałej opieki. Tak powstało zgromadzenie Służebnic Miłości. W rok potem Paula otworzyła drugi podobny szpital w Cremonie. Świątobliwy ojciec z radością wspierał te wszystkie wysiłki i inicjatywy swojej córki. Na dom centralny dla powstającej nowej rodziny zakonnej przeznaczył zakupiony pałac w Brescii. Starał się ponadto o poparcie władz. W 1844 roku Rzym wydał dekret pochwalny, a w roku 1847 papież Pius IX zatwierdził warunkowo na czas próby konstytucje, napisane przez ks. Pinzoni. W roku 1852 Paula w uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego złożyła śluby i przybrała imię zakonne Maria Crocifissa (Maria od Chrystusa Ukrzyżowanego). Wraz ze swoją przełożoną przyjęło habit 18 sióstr.
Siostry dały o sobie znać przede wszystkim w czasie zarazy, jaka kilkakrotnie nawiedziła północne Włochy. Ich bohaterskie poświęcenie zyskało im powszechne uznanie. Maria patrzyła z radością, jak mnożyły się nowe fundacje. W roku 1855 było ich już siedem. Pewna, że dzieło ma zapewnione trwanie, mogła spokojnie odejść. W czasie ćwiczeń duchowych w Mantui zasłabła (26 listopada), ukończyła je wszakże i udała się do macierzystego domu w Brescii, gdzie 15 grudnia 1855 roku oddała Bogu ducha w wieku zaledwie 42 lat. Jej ciało, pochowane początkowo w grobowcu rodzinnym, zostało umieszczone w kościele domu macierzystego w Brescii. Do chwały błogosławionych wyniósł ją papież Pius XII w 1940 roku, a do chwały świętych – ten sam papież w roku 1954.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s