12 października – wspomnienie błogosławionego Jana Beyzyma, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Ga 5, 18-25
Uczynki ciała i owoce Ducha

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów
Bracia: Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. J 8, 12)

Refren: Dasz światło życia idącym za Tobą.

Szczęśliwy człowiek,
który nie idzie za radą występnych, †
nie wchodzi na drogę grzeszników *
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie *
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

Refren.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, *
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną, *
a wszystko, co czyni, jest udane.

Refren.

Co innego grzesznicy: *
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana, *
a droga występnych zaginie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 11, 42-46
Jezus piętnuje obłudę faryzeuszów

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus powiedział: «Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiej jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie pomijać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą». Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: «Nauczycielu, słowami tymi także nam ubliżasz». On odparł: «I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo nakładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jeśli prowadzi nas Duch Boży, przejawia się przez nas owoc Ducha. Jeśli zaś żyjemy według ciała, rządzą nami uczynki ciała. Gdy mieszka w nas Duch Boży, nie żyjemy według ciała, lecz według Ducha. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Bożego, ten nie należy do Chrystusa i żyje według ciała.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
I to właśnie do Ducha Świętego i Jego, jakże potrzebnego każdemu chrześcijaninowi prowadzenia w życiu, odwołuje się św. Paweł w kolejnym z czytanych w tym tygodniu fragmentów, skierowanym do mieszkańców Galacji. Przed omówieniem teologicznego znaczenia dzisiejszej perykopy warto wspomnieć o ciekawostce wskazującej na to, że mieszkańcy tej położonej na terenach dzisiejszej Turcji rzymskiej prowincji Galacja byli najprawdopodobniej ludem pochodzenia celtyckiego, a więc wywodzili się z jakże odległego od naszych wyobrażeń o realiach biblijnych kręgu kulturowego. Zaskakuje więc nie tylko to, że Paweł jest w stanie bez problemu zidentyfikować przywary dręczące swych dawnych uczniów, ale przede wszystkim głęboka aktualność i uniwersalność przedstawionego przez niego katalogu zagrażających zbawieniu grzechów. Dzieje się tak, gdyż tak samo wtedy jak i teraz chrześcijanin wystawiony jest na duchowe napięcia, jakie rodzi ponadczasowy rozdźwięk pomiędzy podszeptami „ciała”, i świata, a natchnieniami Ducha. Niestety, niektórzy także i dziś uważają, że już sama „wiara wyznana ustami” daje im gwarancję akceptacji przez kochającego Boga niezależnej od ich uczynków. Pamiętajmy więc, że nawrócenie, choć nie uwalnia od pokus, to daje moc do ich przezwyciężenia. Prowadzi to wiernego drogą ku nowej, niepotrzebującej już zapisów prawa, a wynikającej z wiary moralności i płynącym z niej jakże pożądanym duchowym owocom.

Komentarz do psalmu
Do podobnych co i wczoraj wątków teologicznych nawiązują także i myśli zawarte w dzisiejszych wersach psalmu pochodzących z utworu z okresu drugiej świątyni wychwalającego wartość, jaką ma przestrzeganie prawa Bożego. Szczęście człowieka utożsamiane jest tu z postępowaniem prawym, nieodstępującym ani na krok od ścieżki, jaką wyznacza życiu Słowo Jahwe. Warto tu zauważyć, że w rozumieniu ludzi współczesnych autorowi stan taki wyrażał się nie w tylko w przymiotach duchowych, ale i w powiązanej z materialnym powodzeniem wiernego sferze doczesnej. Według proponowanej nam nauki by go utrzymać, należy unikać nie tylko samego grzechu, ale nawet i towarzystwa osób skłonnych do niewierności prawu. By podkreślić wagę takiego wyboru, stawiane są nam przed oczami dwa jakże kontrastowe obrazy bujnego, a więc dobrze zakorzenionego w żyznej glebie drzewa i suchych, bezwartościowych plew unoszonych wiatrem.

Komentarz do Ewangelii
W dzisiejszej lekcji Jezus kontynuuje swoje rozpoczęte wczoraj mocno krytyczne nauczanie skierowane do Swych oponentów – faryzeuszy. Razem z nimi wspomniani są dziś także i „uczeni w Prawie”. Stanowią oni grupę tych (niekoniecznie związanych z tym akurat ruchem religijnym) intelektualnie aktywnych wyznawców judaizmu, którzy zajmowali się i analizą tekstów biblijnych, i przełożeniem znalezionych w nich zapisów na język nie zawsze jednoznacznego, a czasem wewnętrznie sprzecznego prawa zwyczajowego, a przede wszystkim przekazywaniem własnym uczniom doktryny religino-prawno-moralnej wypracowanej w toku wpisanych w ich działalność sporów i debat, do jakich ciągle dochodziło pomiędzy nauczycielami reprezentującymi różne szkoły interpretacyjne. Jezus po raz kolejny kontrastuje dziś posuniętą do granic możliwości formalną realizację zobowiązań religijnych ze stanowiącą podstawowy obowiązek tak religijnego Żyda jak i nas chrześcijan miłością bliźniego i wrażliwością na potrzeby słabszych. Przywołana dziś dziesięcina to jeden z podstawowych obowiązków religijnych judaizmu (jest on do dziś praktykowany zarówno przez ortodoksyjnych Żydów jak też i przez niektóre wspólnoty protestanckie) polegający na przekazaniu 10% swoich dochodów (już w czasach Jezusa darowizn tych dokonywano zwykle nie w naturze, a w ekwiwalencie pieniężnym) na potrzeby religijne. Obowiązek ten został zapisany jeszcze w znajdujących się w Pięcioksięgu prawach ustanowionych przez Mojżesza, a dobrowolne ofiary tego typu składali już wcześniej także patriarchowie Abraham i Jakub. W konsekwencji Jezus nie namawia swych rozmówców do jego porzucenia, a do tego by nie ograniczając się do jego nawet najściślejszego wypełnienia, byli gotowi do realizacji innego jeszcze ważniejszego przepisu Tory, jakim jest praktykowanie miłości bliźniego. Z kolei następne słowa Jezusa, mówiące o „grobach niewidocznych”, to nawiązanie do starotestamentalnych praw mówiących o tym, że nawet nieświadomy kontakt ze zwłokami, czy też grobem prowadzi do wyłączającej na pewien okres z życia religijnego nieczystości rytualnej. Jezus wskazuje w ten sposób swoim oponentom, że ich zachowanie i nauczanie stanowią ukryte pod pozorem przykładnej religijności zagrożenie dla duchowego życia innych mających z nimi codzienny kontakt wiernych.
Komentarze zostały przygotowane przez Macieja Siekierskiego

Błogosławiony Jan Beyzym, prezbiter

Błogosławiony Jan Beyzym

Jan Beyzym urodził się 15 maja 1850 roku w Beyzymach na Wołyniu, w rodzinie szlacheckiej. Po ukończeniu gimnazjum w Kijowie w 1872 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów). 26 lipca 1881 r. w Krakowie przyjął święcenia kapłańskie. Przez wiele lat był wychowawcą i opiekunem młodzieży w kolegiach Towarzystwa Jezusowego w Tarnopolu i Chyrowie.
W wieku 48 lat podjął decyzję o wyjeździe na misje. Prośba, którą 23 października 1897 roku skierował do generała zakonu jezuitów, o. Ludwika Martina, świadczy o tym, że była ona głęboko przemyślana:

Rozpalony pragnieniem leczenia trędowatych, proszę usilnie Najprzewielebniejszego Ojca Generała o łaskawe wysłanie mnie do jakiegoś domu misyjnego, gdzie mógłbym służyć tym najbiedniejszym ludziom, dopóki będzie się to Bogu podobało. Wiem bardzo dobrze, co to jest trąd i na co muszę być przygotowany; to wszystko jednak mnie nie odstrasza, przeciwnie, pociąga, ponieważ dzięki takiej służbie łatwiej będę mógł wynagrodzić za swoje grzechy.

Generał wyraził zgodę. Początkowo o. Beyzym miał jechać do Indii, ale nie znał języka angielskiego. Udał się więc na Madagaskar, gdzie językiem urzędowym był francuski, którego Beyzym uczył się już w Chyrowie. Tam oddał wszystkie swoje siły, zdolności i serce opuszczonym, chorym, głodnym, wyrzuconym poza nawias społeczeństwa; szczególnie dużo uczynił dla trędowatych. Zamieszkał wśród nich na stałe, by opiekować się nimi dniem i nocą. Stworzył pionierskie dzieło, które uczyniło go prekursorem współczesnej opieki nad trędowatymi. Z ofiar zebranych głównie wśród rodaków w kraju (w Galicji) i na emigracji wybudował w 1911 r. w Maranie szpital dla 150 chorych, by zapewnić im leczenie i przywracać nadzieję. W głównym ołtarzu szpitalnej kaplicy znajduje się sprowadzona przez o. Beyzyma kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Do dzisiaj chorzy Malgasze otaczają Maryję z Jasnej Góry wielką czcią. Szpital bowiem istnieje do dziś.

Wyczerpany pracą ponad siły, o. Beyzym zmarł 2 października 1912 roku, otoczony nimbem bohaterstwa i świętości. Śmierć nie pozwoliła mu zrealizować innego cichego pragnienia – wyjazdu na Sachalin do pracy misyjnej wśród katorżników.

Proces beatyfikacyjny o. Jana Beyzyma SJ – „posługacza trędowatych” – rozpoczął się w 1984 roku. Dekret Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dotyczący heroiczności życia i cnót o. Beyzyma został odczytany w obecności św. Jana Pawła II w Watykanie 21 grudnia 1992 roku. W marcu 2002 r. kard. Macharski zamknął dochodzenie kanoniczne w sprawie cudownego uzdrowienia młodego mężczyzny za wstawiennictwem Jana Beyzyma. Jego beatyfikacji dokonał podczas swej ostatniej pielgrzymki do Polski św. Jan Paweł II. Na krakowskich Błoniach 18 sierpnia 2002 r. mówił on m.in.:

Św. Jan Paweł II podczas beatyfikacji Jana Beyzyma SJ, Kraków-Błonia, 18 sierpnia 2002 r.Pragnienie niesienia miłosierdzia najbardziej potrzebującym zaprowadziło błogosławionego Jana Beyzyma – jezuitę, wielkiego misjonarza – na daleki Madagaskar, gdzie z miłości do Chrystusa poświęcił swoje życie trędowatym. Służył dniem i nocą tym, którzy byli niejako wyrzuceni poza nawias życia społecznego. Przez swoje czyny miłosierdzia wobec ludzi opuszczonych i wzgardzonych dawał niezwykłe świadectwo Ewangelii. Najwcześniej odczytał je Kraków, a potem cały kraj i emigracja. Zbierano fundusze na budowę na Madagaskarze szpitala pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej, który istnieje do dziś. Jednym z promotorów tej pomocy był św. Brat Albert.
Dobroczynna działalność błogosławionego Jana Beyzyma była wpisana w jego podstawową misję: niesienie Ewangelii tym, którzy jej nie znają. Oto największy dar: dar miłosierdzia – prowadzić ludzi do Chrystusa, pozwolić im poznać i zakosztować Jego miłości. Proszę was zatem, módlcie się, aby w Kościele w Polsce rodziły się coraz liczniejsze powołania misyjne. W duchu miłosierdzia nieustannie wspierajcie misjonarzy pomocą i modlitwą.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s