6 września – wspomnienie błogosławionego Michała Czartoryskiego, prezbitera i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
1 Kor 6, 1-11
Niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych, zamiast u świętych? Czyż nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? A jeśli świat będzie przez was sądzony, to czy nie jesteście godni wyrokować w tak błahych sprawach? Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów? O ileż przeto więcej sprawy doczesne! Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, zwracacie się do ludzi za nic uważanych w Kościele! Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi? A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody? Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i wyrządzacie szkody, i to właśnie braciom. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i przez Ducha Boga naszego.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 149, 1b-2. 3-4. 5-6a i 9b (R.: por. 4a)

Refren: Pan w swoim ludzie upodobał sobie.
albo: Alleluja.

Śpiewajcie Panu pieśń nową,*
głoście Jego chwałę w zgromadzeniu świętych.
Niech się Izrael cieszy swoim Stwórcą, *
a synowie Syjonu radują swym Królem.

Refren.

Niech imię Jego czczą tańcem, *
niech grają Mu na bębnie i cytrze.
Bo Pan swój lud miłuje, *
pokornych wieńczy zwycięstwem.

Refren.

Niech święci cieszą się w chwale, *
niech się weselą przy uczcie niebieskiej.
Chwała Boża niech będzie w ich ustach; *
to jest chwałą wszystkich Jego świętych.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 15, 16

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 12-19
Wybór Dwunastu

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, któremu nadał imię Piotr, i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Czytamy Ewangelie i widzimy Jezusa, który bez przerwy uzdrawia chorych i uwalnia dręczonych przez duchy nieczyste. Jezus był otoczony tłumem, który starał się Go dotknąć, bo moc wychodziła z Niego i uzdrawiała wszystkich. Ta sama moc wychodzi z Niego dzisiaj do wszystkich, którzy wierzą, że On żyje i chce ich uzdrowić. Jezus wziął na siebie nasze choroby i Jego ranami zostaliśmy uzdrowieni.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Wspólnota chrześcijańska musi trwać u stóp krzyża, przyjmując z wiarą jego tajemnicę. Siła Kościoła w słabości krzyża się doskonali, nie inaczej. Kościół niesie Chrystusa światu, jeśli ukazuje się jako czerpiący swą moc jedynie z krzyża, a nie jakiejkolwiek potęgi tego świata (finansów, polityki, mediów, prawa).
Św. Paweł, znając jedynie Chrystusa ukrzyżowanego i będąc pewnym, że udziela się On nieustannie w darze z siebie, wprowadza swoim słowem niewyczerpaną i zaskakującą tajemnicę daru Bożej łaski. Zdawał sobie sprawę, że zejście przepowiadania na niższy poziom, czyli poziom ludzkiej wiedzy – poprawnej, przekonującej czy napuszonej, jest zdradą tego co najważniejsze. To nie świecki trybunał, ale Słowo Boże osądza nasze sumienie: w jego świetle widzimy dobro lub zło naszych czynów. Apostoł nazwał po imieniu i potępił grzechy panoszące się we wspólnocie korynckiej. W jaki sposób Koryntianie kiedyś mogli i my dzisiaj możemy porzucić zło naszych uczynków i wprowadzać jedność we wspólnotach, w których żyjemy? By przyjąć tajemnicę ciągle nam dawaną przez żywego Boga i zarazem odrzucić grzech, trzeba trwać w wewnętrznej postawie modlitewnej, wsłuchiwać się w głos Boga, skierowany do nas osobiście, być gotowym przyjąć ten głos i stosować go w życiu. Trzeba trwać w Bożej obecności, ponieważ obcowanie z Tajemnicą trzeba odnawiać, aktem wiary nakierowywać się na nią (nie chodzi o wzruszenia czy sentymentalne doznania), bo tajemnica prowadząca nas do Bożej mądrości nieraz nam umyka.

Komentarz do psalmu
Psalm, którym modlimy się podczas dzisiejszej Liturgii, należy do hymnów dziękczynno – pochwalnych. Być może służył on do uświetnienia liturgii w odbudowywanej po wygnaniu Świątyni Jerozolimskiej. Większa jego część jest zachętą do wychwalania Boga w różnych życiowych sytuacjach: podczas Liturgii i podczas odpoczynku, w czasie uczty czy codziennych obowiązków. Wówczas modlitwa dziękczynienia i uwielbienia przepełnia nasze życie i je, w sposób niezauważalny, przemienia.

Komentarz do Ewangelii
Jezus dostrzegał, że Jego działalność wzbudza krytyczne i wrogie postawy wśród elity Izraela. Widział swoją trudną sytuację i przeczuwał bliską śmierć. Potrzebował oddalenia od ludzi i modlitwy.
Każdy z nas ma w swoim życiu takie chwile, w których pragnie być sam, kiedy potrzebuje zastanowienia się nad sobą i przemyślenia decyzji, które ma podjąć. Samo myślenie tu nie wystarczy – potrzebne jest, w wewnętrznej ciszy, wsłuchanie się w głos Boga.
Po modlitwie Jezus podjął decyzję wyboru dwunastu apostołów – tylu, ile wynosi liczba plemion izraelskich. Jezus ustanowił nowy lud Boży, który będzie nowym Kościołem, w przeciwieństwie do tradycjonalizmu ówczesnej elity religijnej Izraela zredukowanego do roli muzeum.
Fragment Łk 6, 17-19 jest takim małym streszczeniem działalności Jezusa. Cała Galilea jest już zbyt mała dla Pana. Ten obraz pokazuje drogę Słowa Bożego przez świat. To rozprzestrzenianie się Ewangelii było codziennym doświadczeniem św. Łukasza tak, jak pomimo trudności, jest nim dla nas.
Św. Łukasz pokazuje Jezusa, który jest Lekarzem dusz i ciał. Kolejność słuchania i uzdrawiania jest zamierzona: to moc Jego słowa uwalnia od demonów i od chorób ciała.
Łk 6, 17 pokazuje Jezusa jako nowego Mojżesza („Jezus zszedł z nimi w dół”), który daje Ludowi Bożemu nowe prawo. Jezus jest ze swoimi uczniami i „wielkim mnóstwem ludu”. Ci, którzy przyjęli Jego słowo, są razem z Nim. Nie tworzą jednak hermetycznej grupy. Jest to obraz Kościoła na całym świecie – ludzie słuchają Jezusa i chcą być przez Niego przemienieni i uzdrowieni.
Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek

Błogosławiony Michał Czartoryski, prezbiter i męczennik

Błogosławiony Michał Czartoryski

Jan Franciszek Czartoryski urodził się 19 lutego 1897 roku w Pełkiniach koło Jarosławia. Był szóstym z jedenaściorga dzieci Witolda i Jadwigi z domu Dzieduszyckiej. Atmosfera domu była przesiąknięta głęboką wiarą, zarówno matka, jak i ojciec należeli do Sodalicji Mariańskiej. W wieku trzech lat Jan przeszedł ciężką szkarlatynę, po której częściowo stracił słuch. Po otrzymaniu starannego wychowania w domu, uczył się w prywatnej szkole „Ognisko” prowadzonej przez ks. Jana Gralewskiego w Starej Wsi pod Warszawą. Po maturze zdanej w Krakowie rozpoczął studia techniczne we Lwowie i ukończył je jako inżynier architekt. W międzyczasie brał udział w obronie Lwowa w roku 1920 i otrzymał za męstwo okazane w na polu bitwy Krzyż Walecznych.
Gdy w 1921 roku zaczęto we Lwowie organizować katolickie stowarzyszenie młodzieży „Odrodzenie”, Jan Czartoryski był jednym z jego założycieli. Od 1923 roku był współorganizatorem wakacyjnych kursów „Odrodzenia”. Od tego czasu był również regularnym uczestnikiem rekolekcji zamkniętych organizowanych przez związek. W 1924 roku odbył własne rekolekcje w klasztorze redemptorystów w Krakowie pod kierunkiem o. Bernarda Łubieńskiego.
W 1926 roku, po długich wakacjach spędzonych w podróży po Francji i Belgii, Jan wstąpił do seminarium duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie. Po krótkim pobycie w seminarium opuścił je, a w rok później, 18 września 1927 roku, przyjął w Krakowie w kaplicy św. Jacka habit dominikański i rozpoczął nowicjat. W zakonie otrzymał imię Michał. Po roku złożył śluby zakonne. Już w trzy lata później otrzymał święcenia kapłańskie. Po ukończeniu studiów teologicznych został wychowawcą najpierw braci nowicjuszy, a potem studentów. To trudne i odpowiedzialne zadanie wypełniło większość jego życia zakonnego. Oprócz tego przez jakiś czas był odpowiedzialny za budowę nowego klasztoru na warszawskim Służewie. Gromadził wokół siebie środowiska inteligencji, zajmował się III Zakonem św. Dominika, głosił rekolekcje. Wiosną 1944 r. został skierowany do klasztoru na Służewie w Warszawie.
Wybuch Powstania Warszawskiego zaskoczył o. Michała na Powiślu. Ponieważ w wyniku walk została odcięta możliwość powrotu do klasztoru, zgłosił się do dowództwa walczącego na Powiślu III Zgrupowania AK „Konrad” i został kapelanem powstańców. Większość czasu spędzał w szpitalu zorganizowanym w piwnicach firmy „Alfa-Laval” u zbiegu ulic Tamka i Smulikowskiego, opiekując się rannymi, niosąc otuchę i posługę duszpasterską. W zorganizowanej przez siebie kaplicy odprawiał msze.
W nocy z 5 na 6 września 1944 r. odziały III Zgrupowania AK „Konrad” wycofały się z Powiśla do Śródmieścia. W szpitalu pozostali ciężko ranni żołnierze, kilka osób z personelu medycznego, cywile i o. Michał. Po wkroczeniu oddziałów niemieckich cywile oraz sanitariuszki zostali wyprowadzeni z piwnic i mogli opuścić miasto. Ojciec Michał był gorąco zachęcany przez przyjaciół, aby zdjął habit i w cywilnym ubraniu wyszedł ze szpitala. Nie przyjął tych propozycji; jak przekazał jeden ze świadków, „łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach nie opuści”. Niemcy zatrzymali go w szpitalu. Około godziny 14 w szpitalnym pomieszczeniu został rozstrzelany wraz z ciężko rannymi powstańcami, z którymi pragnął pozostać. Ciała zabitych wywleczono na barykadę, oblano benzyną i podpalono. Ocalałe resztki pochowano tymczasowo na podwórzu pobliskiego domu. Kiedy w rok później przeprowadzono ekshumację szczątek w celu przeniesienia ich do wspólnego grobu powstańców na Woli, ciała o. Michała już nie rozpoznano.
Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s