4 marca – Święto św. Kazimierza, królewicza

PIERWSZE CZYTANIE
Syr 51,13-20
Szukanie prawdziwej mądrości

Czytanie z Księgi Syracydesa
Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. Z powodu jej kwiatów, jakby dojrzewającego winogrona, serce me się w niej rozradowało, noga moja wstąpiła na prostą drogę, od młodości mojej idę jej śladami. Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę. Postąpiłem w niej, a Temu, który dał mi mądrość, chcę oddać cześć. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu. Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo. Ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem. Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki czystości. Z nią od początku zyskałem rozum, dlatego nie będę opuszczony.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 16,1-2a i 5.7-8.11

Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mnie nie zachwieje.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

DRUGIE CZYTANIE
(tylko w kościołach, w których obchodzona jest uroczystość)
Flp 3,8-14
Nieustanne dążenie do doskonałości

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia: Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim, nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze, przez poznanie Jego: zarówno mocy zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach, w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Łk 21,36

Chwała Tobie, Słowo Boże

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie,
abyście mogli godnie stanąć przed Synem Człowieczym.

Chwała Tobie, Słowo Boże

EWANGELIA
Łk 12,35-40
Gotowość na spotkanie z Chrystusem

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących swego Pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.
Oto słowo Pańskie.

albo:

EWANGELIA
J 15,9-17
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Wszystko jest stratą w porównaniu z najwyższą wartością osobistego i zbawczego poznania Jezusa Chrystusa. W Nim żyjemy z wiary i tylko z wiary, bo Bóg przyjął nas jedynie dlatego, że uwierzyliśmy Chrystusowi. Nasze życie od dnia spotkania z Panem – jest życiem wiary w Syna Bożego. Teraz pragniemy ponad wszystko poznawać Go w Duchu i doświadczać mocy, która wzbudziła Jezusa z martwych.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Słowa z Księgi Mądrości Syracha są jakby wyjęte z ust patrona dzisiejszego dnia – świętego Kazimierza królewicza. Już od małego św. Kazimierz był niezwykle wrażliwy na Pana Boga, na nadprzyrodzoność. Modlił się nawet przed zamkniętymi drzwiami kościoła, wierząc, że słyszy Go Ten, który ukrywa się w Najświętszym Sakramencie. Uzyskał od Boga dar mądrości i inne dary Ducha Świętego dzięki czystości serca. Wydaje się, że tacy ludzie jak św. Kazimierz rodzą się rzadko, zbyt rzadko. Od najmłodszych lat są wrażliwi na wartości duchowe. W ukochaniu Boga ponad wszystko nie są dla nich przeszkodą ani bogactwa, ani zaszczyty, ani inteligencja. Intelekt pomaga odkrywać Boże prawdy i angażuje się w służbę ludziom.
Być może tacy ludzie rodzą się jednak dużo częściej, ale nie mają właściwego środowiska do wzrostu duchowego. Wśród nas może być wielu potencjalnych wielkich świętych, którzy nie weszli na drogę świętości. Wielka jest rola rodziny w tym względzie, lecz również szerszej społeczności, w której człowiek wzrasta. Módlmy się i działajmy w kierunku dobrego wychowania dzieci i młodzieży, byśmy mieli wielu takich świętych od małego, a nie tylko tych, którzy znajdują Boga późno lub nawet wcale.

Komentarz do psalmu
Psalm 15 przedstawia człowieka, który godny jest stanąć przed Bogiem w świątyni jerozolimskiej. Rozumiejąc jednak ten tekst symbolicznie, możemy poznać cechy osoby, która może stanąć przed Bogiem na Jego Świętej Górze, czyli w Jego Królestwie twarzą w Twarz. Jakie są cechy takiego człowieka? To ktoś o czystym sercu, sprawiedliwy, pokorny, panujący nad swoim językiem, nie oceniający innych, odnoszący się do bliźniego z szacunkiem, broniący słabszych, nieprzekupny, dotrzymujący zobowiązań nawet wówczas, gdy nie jest to łatwe. Obyśmy byli takimi ludźmi.

Komentarz do drugiego czytania
Na świecie jest tyle wspaniałych miejsc i rzeczy, które warto poznawać, tyle ciekawych dyscyplin naukowych, które można zgłębiać, tyle prac, które warto wykonać, tyle przyjemności, z których można korzystać. Można mieć ciekawy, pasjonujący zawód, stopnie naukowe, materialne bogactwa, ale to wszystko jest niczym, jest „śmieciem” wobec poznania Jezusa Chrystusa i wypełniania Jego woli. Jeśli On jest na pierwszym miejscu w sercu człowieka, wszystkie inne rzeczy układają się we właściwej hierarchii. Warto czasem usiąść i zrobić listę ważnych spraw i dziedzin życia. Następnie ułożyć je od najważniejszych do mniej ważnych. Potem można zastanowić się czy nie należałoby czegoś zmienić, przestawić kolejność. Okaże się, że znajdzie się czas na modlitwę, czas dla współmałżonka, dla dzieci…
Święty Paweł pisał, że dla Chrystusa wyzuł się ze wszystkiego. Nie tylko z rzeczy „tego świata”, ale również z siebie samego, swojej „czynności własnej”. Działał, ewangelizował zgodnie z Bożą myślą, Bożą sprawiedliwością, którą jako łaskę otrzymał od Boga dzięki wierze. W innym miejscu swoich listów pisał: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”(Ga 2,20).
Dzięki Bożej łasce przyjętej z radością i wdzięcznością rodzi się w człowieku niezwykły dynamizm. Zadziwia otoczenie swoją energią i zdolnością ogarnięcia tylu spraw. Apostoł napisał, że pędzi ku wyznaczonej mecie – ku Niebu, ku szczęściu przebywania już na zawsze z ukochanym Bogiem. To dążenie ku mecie, choć odbywa się dzięki łasce, nie jest automatyczne. Nie jesteśmy zaprogramowani. Naszą odpowiedzią na „porwanie” przez Chrystusa jest włożenie naszego ludzkiego wysiłku – wytężanie sił w pędzie „ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie”(Flp 3,14).

Komentarz do Ewangelii
Pierwsze słowa z dzisiejszego czytania są wezwaniem Jezusa do miłości. My jednak, sami z siebie nie jesteśmy zdolni do takiej miłości, o której mówi Jezus. Ona jest życiem Trójcy Świętej i dopiero w Jezusie staje się udziałem uczniów. Niezwykła to miłość, która nie zna bierności i jest bezinteresowna. Trwanie w niej zakłada pełną dynamikę życia, a więc słuchanie Słowa, wypełnianie go, służenie Jezusowi, który jest na pierwszym miejscu w sercu i w życiu i służenie bliźnim, przyjmowanie krzyża, który rozpoznajemy jako nasz krzyż. Inicjatywę przyjaźni najpierw podejmuje Jezus. Wybrał uczniów, tak bardzo różnych, ze świata. Dzisiaj także to On wybiera uczniów i uczy ich, że szczytem przyjaźni jest miłość braterska. To właśnie ta miłość jest warunkiem rozwoju Bożej winnicy – Kościoła – i powinna cechować ją gotowość do ofiarowywania siebie. Tak miłujący się uczniowie nie są już sługami, lecz przyjaciółmi Jezusa, Jego powiernikami. Oby każdy z nas stawał się prawdziwym przyjacielem Pana.
Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek

Święty Kazimierz, królewicz

Święty Kazimierz

Kazimierz urodził się 3 października 1458 r. w Krakowie na Wawelu. Był drugim z kolei spośród sześciu synów Kazimierza Jagiellończyka. Jego matką była Elżbieta, córka cesarza Niemiec, Albrechta II. Pod jej opieką Kazimierz pozostawał do dziewiątego roku życia. W 1467 r. król powołał na pierwszego wychowawcę i nauczyciela swoich synów księdza Jana Długosza, kanonika krakowskiego, który aż do XIX w. był najwybitniejszym historykiem Polski. „Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu” – zapisał Długosz o Kazimierzu. W 1475 r. do grona nauczycieli synów królewskich dołączył znany humanista, Kallimach (Filip Buonacorsi). Król bowiem chciał, by jego synowie otrzymali wszechstronne wykształcenie. Ochmistrz królewski zaprawiał ich również w sztuce wojennej.
W 1471 r. brat Kazimierza, Władysław, został koronowany na króla czeskiego. W tym samym czasie na Węgrzech wybuchł bunt przeciwko tamtejszemu królowi Marcinowi Korwinowi. Na tron zaproszono Kazimierza. Jego ojciec chętnie przystał na tę propozycję. Kazimierz wyruszył razem z 12 tysiącami wojska, by poprzeć zbuntowanych magnatów. Ci jednak ostatecznie wycofali swe poparcie i Kazimierz wrócił do Polski bez korony węgierskiej. Ten zawód dał mu wiele do myślenia.
Po powrocie do kraju królewicz nie przestał interesować się sprawami publicznymi, wręcz przeciwnie, został prawą ręką ojca, który upatrywał w nim swego następcę i wciągał go powoli do współrządzenia. Podczas dwuletniego pobytu ojca na Litwie Kazimierz jako namiestnik rządził w Koronie. Obowiązki państwowe umiał pogodzić z bogatym życiem duchowym. Wezwany przez ojca w 1483 r. do Wilna, umarł w drodze z powodu trapiącej go gruźlicy. Na wieść o pogorszeniu się zdrowia Kazimierza, król przybył do Grodna. Właśnie tam, „opowiedziawszy dzień śmierci swej tym, którzy mu w niemocy służyli […], ducha Panu Bogu poleciwszy wypuścił 4 dnia marca R.P. 1484, lat mając 26” – napisał ks. Piotr Skarga. Pochowano go w katedrze wileńskiej, w kaplicy Najświętszej Maryi Panny, która od tej pory stała się miejscem pielgrzymek. W 1518 król Zygmunt I Stary, rodzony brat Kazimierza, wysłał przez prymasa do Rzymu prośbę o kanonizację królewicza. Leon X na początku 1520 r. wysłał w tej sprawie do Polski swojego legata. Ten, ujęty kultem, jaki tu zastał, sam ułożył ku czci Kazimierza łaciński hymn i napisał jego żywot. Na podstawie zeznań legata Leon X w 1521 r. wydał bullę kanonizacyjną i wręczył ją przebywającemu wówczas w Rzymie biskupowi płockiemu, Erazmowi Ciołkowi. Ten jednak zmarł jeszcze we Włoszech i wszystkie jego dokumenty w 1522 r. zaginęły. Król Zygmunt III wznowił więc starania, uwieńczone nową bullą wydaną przez Klemensa VIII 7 listopada 1602 r. w oparciu o poprzedni dokument Leona X, którego kopia zachowała się w watykańskim archiwum.
Święty KazimierzKiedy w 1602 r. z okazji kanonizacji otwarto grób Kazimierza, jego ciało znaleziono nienaruszone mimo bardzo dużej wilgotności grobowca. Przy głowie Kazimierza zachował się tekst hymnu ku czci Maryi Omni die dic Mariæ (Dnia każdego sław Maryję), którego autorstwo przypisuje się św. Bernardowi (+ 1153). Wydaje się prawdopodobne, że Kazimierz złożył ślub dozgonnej czystości. Miał też odrzucić proponowane mu zaszczytne małżeństwo z córką cesarza niemieckiego, Fryderyka III.
Uroczystości kanonizacyjne odbyły się w 1604 r. w katedrze wileńskiej. W 1636 r. przeniesiono uroczyście relikwie Kazimierza do nowej kaplicy, ufundowanej przez Zygmunta III i Władysława IV. W 1953 r. przeniesiono je z katedry wileńskiej do kościoła świętych Piotra i Pawła. Obecnie czczony jest ponownie w katedrze.
Św. Kazimierz jest jednym z najbardziej popularnych polskich świętych. Jest także głównym patronem Litwy. W diecezji wileńskiej do dziś zachował się zwyczaj, że w dniu św. Kazimierza sprzedaje się obwarzanki, pierniki i palmy; niegdyś sprzedawano także lecznicze zioła (odpustowy jarmark zwany Kaziukami). W 1948 r. w Rzymie powstało Kolegium Litewskie pod wezwaniem św. Kazimierza. W tym samym roku Pius XII ogłosił św. Kazimierza głównym patronem młodzieży litewskiej. W 1960 r. Kawalerowie Maltańscy obrali św. Kazimierza za swojego głównego patrona; otrzymali wówczas część relikwii Świętego.

Święty KazimierzW ikonografii atrybutem Świętego jest mitra książęca. Przedstawiany także ze zwojem w dłoni, na którym są słowa łacińskiego hymnu Omni die dic Mariæ – ku czci Matki Bożej, do której św. Kazimierz miał wielkie nabożeństwo. Często przedstawia się go w stroju książęcym z lilią w ręku lub klęczącego nocą przed drzwiami katedry – dla podkreślenia jego gorącego nabożeństwa do Najświętszego Sakramentu.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s