15 lutego – wspomnienie błogosławionego Michała Sopoćki, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Jk 1, 12-18
Bóg nikogo nie kusi do złego

Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła
Błogosławiony mąż, który oprze się pokusie: gdy zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: «Bóg mnie kusi». Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani! Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 18-19 (R.: por. 12)

Refren: Błogosławiony, kogo Ty pouczasz.

Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, *
i pouczasz swoim prawem,
aby mu dać wytchnienie *
w dniach nieszczęśliwych.

Refren.

Pan nie odpycha swojego ludu *
i nie porzuca swojego dziedzictwa.
Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *
pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

Refren.

A kiedy myślę: «Moja noga się chwieje», *
wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.
Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje, *
Twoja pociecha orzeźwia mą duszę.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 23

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 8, 14-21
Strzeżcie się kwasu faryzeuszów

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!» A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: «Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?» Odpowiedzieli Mu: «Dwanaście». «A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?» Odpowiedzieli: «Siedem». I rzekł im: «Jeszcze nie rozumiecie?»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Wierzymy, że dla Jezusa nie ma nic niemożliwego. Jesteśmy w Jego rękach i zły nie może nas dotknąć. Zachowując wiarę i idąc Jego śladami, nigdy nie lękamy się, bo On jest dobrym pasterzem i niczego nam nie brakuje. Dzięki wierze, widzimy wszystko oczami Jezusa i nie troszczymy się o nic – w Nim bowiem mamy obfite życie i zaspokojenie wszelkich pragnień i potrzeb. Wierzymy w Niego, kochamy Go i dlatego jesteśmy posłuszni Jego słowom. Tylko Jezus ma słowa życia wiecznego.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
List św. Jakuba w przeważającej mierze mówi o postawach moralnych, jakie winny cechować chrześcijanina. I tak, słyszymy dziś o źródłach naszej skłonności do złego. Nie pochodzi ona od Boga, ale z nas samych. To w sercu człowieka znajduje się zarówno pożądliwość, jak i Boże Słowo (nazwane tu „słowem prawdy”). Pożądliwością jest każde pragnienie przeciwne miłości i prawdzie. Dotyczyć ono może każdej dziedziny życia. Pożądliwość, jeśli damy jej posłuch, staje się źródłem grzechu, a grzech przynosi ze sobą doświadczenie śmierci. Nie chodzi tu tylko o śmierć ciała, która zakończy życie każdego człowieka na tej ziemi. Chodzi o liczne doświadczenia utraty jakiegoś dobra, w tym także części siebie, swoich dóbr duchowych. Od Ojca natomiast otrzymujemy tylko dobro. Jeśli słuchamy Jego Słowa, rozwija się nasza wiara i relacja z Bogiem. Jak mówi św. Paweł, „wiara rodzi się z tego, co się słyszy” (Rz 10, 17).
W naszym sercu mówi więc zarówno Pan, jak i nasze pożądliwości. Nie ma człowieka, który nie byłby kuszony do złego. Każdy jednak sam wybiera to, czemu daje posłuch. Przez własne wybory decyduje, co będzie się w nim rozwijało: pożądliwość czy Słowo Pana. Każdy wybór pożądliwości zbliża nas do ducha śmierci, każdy wybór Bożego Słowa – do życia wiecznego w Bogu.

Komentarz do psalmu
Psalmista uczy nas dzisiaj widzieć obecność Pana w trudnych doświadczeniach. Pan jest obecny mimo wszystko, jest na pewno, gdy doświadczamy dni nieszczęśliwych, gdy nasze nogi się chwieją, a w sercu mnożą się niepokoje. Pod tymi poetyckimi sformułowaniami mogę odnaleźć wiele sytuacji z mojego życia. W tych właśnie sytuacjach Pan mnie nie odpycha, nie porzuca, a wręcz przeciwnie: wspiera i pociesza.
Czy mam tak silną wiarę, by trwać w tym przekonaniu, gdy doświadczam cierpienia? Oprócz rzeczywistości, która się narzuca, oprócz odczuć duszy i ciała, jest także inna rzeczywistość, jest sam Bóg, którego obecności często ani nie widzę, ani nie czuję. Ale On jest. Mogę nawiązać z Nim kontakt tylko przez wiarę. Mogę uczynić dla siebie wiarygodnym Jego Słowo.

Komentarz do Ewangelii
Łatwo możemy dziś wczuć się w gniew Jezusa. Jego cuda miały na celu wzbudzenie i pomnożenie wiary uczniów i szerokich tłumów. Ogłaszały też początek Królestwa Bożego na tej ziemi: Jezus jest Panem natury, „życie objawiło się” (1J 1, 2). Dziś widzimy wyraźnie, że uczniowie z tych cudów nie skorzystali. W jaki sposób mają rozeznawać kondycję ludzkich serc (kwas faryzeuszów i Heroda), jeśli ich uwaga skupiona jest na braku chleba? Jezus wymaga przewartościowań koniecznych, by być Jego uczniem i potem uczyć innych: pierwsze są sprawy Królestwa, reszta będzie dodana.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Marię Agnieszkę od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Błogosławiony Michał Sopoćko, prezbiter

Błogosławiony Michał Sopoćko

Michał Sopoćko urodził się 1 listopada 1888 roku w Juszewszczyźnie (zwanej też Nowosadami) w powiecie oszmiańskim na Wileńszczyźnie w ubogiej rodzinie szlacheckiej, pielęgnującej tradycje patriotyczne. Mimo problemów materialnych rodzice zadbali o podstawowe wykształcenie dzieci. Wybór drogi życiowej i wczesne odczytanie powołania Michał zawdzięcza moralnej postawie rodziców, ich głębokiej pobożności i miłości rodzicielskiej. Rodzina wspólnie modliła się i razem regularnie dojeżdżała wozem konnym na nabożeństwa do odległego o 18 km kościoła parafialnego.
Po ukończeniu szkoły miejskiej w Oszmianie, w 1910 r. Sopoćko rozpoczął czteroletnie studia w seminarium duchownym w Wilnie. Naukę mógł kontynuować dzięki zapomodze przyznanej mu przez rektora. Święcenia kapłańskie otrzymał 15 czerwca 1914 r. Kapłańską posługę rozpoczął jako wikariusz w parafii Taboryszki koło Wilna.
W 1918 r. otrzymał pozwolenie na wyjazd do Warszawy, na studia na Wydziale Teologicznym UW. Jednak choroba, a później działania wojenne uniemożliwiły mu podjęcie studiów. Zgłosił się na ochotnika do duszpasterstwa wojskowego. Prowadził działalność duszpasterską w szpitalu polowym i wśród walczących na froncie żołnierzy. Starał się wykonywać swoją posługę jak najlepiej mimo kolejnych kłopotów zdrowotnych. W 1919 r. Uniwersytet Warszawski wznowił działalność i ks. Sopoćko zapisał się na sekcję teologii moralnej oraz na wykłady z prawa i filozofii, które ukończył magisterium w 1923 r.; trzy lata później uzyskał tam tytuł doktora teologii. W latach 1922-1924 studiował także w Wyższym Instytucie Pedagogicznym. W czasie studiów był nadal kapelanem wojskowym (aż do roku 1929).
W 1924 roku powrócił do rodzimej diecezji; w 1927 roku został mianowany ojcem duchownym, a rok potem – wykładowcą w Seminarium Duchownym i na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie.
Po 1932 r. poświęcił się głównie pracy naukowej. Podjął naukę języków: niemieckiego, angielskiego i francuskiego, których znajomość ułatwiła mu studiowanie. Habilitował się w 1934 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Pracy dydaktyczno-naukowej oddawał się aż do II wojny światowej. Pozostawił po sobie liczne publikacje z tego okresu.
Od 1932 r. był spowiednikiem sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Tam spotkał siostrę Faustynę Kowalską, która od maja 1933 r. została jego penitentką. Spotkanie to okazało się ważne dla obojga. Ona znalazła w nim mądrego spowiednika, który był inspiratorem powstania jej Dzienniczka Duchowego, a on za jej przyczyną stał się czcicielem Miłosierdzia Bożego i stworzył podstawy teologiczne tego kultu. W Dzienniczku siostra Faustyna zapisała obietnicę Pana Jezusa, dotyczącą jej spowiednika, ks. Michała Sopoćki, który pomagał jej przekazać prawdę o Miłosierdziu Bożym:

Tyle koron będzie w koronie jego, ile dusz się zbawi przez dzieło to.
Nie za pomyślność w pracy, ale za cierpienie nagradzam (Dzienniczek, 90).

W czasie okupacji niemieckiej, aby uniknąć aresztowania, musiał ukrywać się w okolicach Wilna. Był założycielem zgromadzenia zakonnego Sióstr Jezusa Miłosiernego (1941). Od 1944 r., gdy Seminarium Duchowne w Wilnie wznowiło działalność, wykładał w nim aż do jego zamknięcia przez władze radzieckie. Ponieważ groziło mu aresztowanie, wyjechał w 1947 roku do Białegostoku, gdzie w seminarium wykładał pedagogikę, katechetykę, homiletykę, teologię pastoralną i ascetyczną. Uczył też języków łacińskiego i rosyjskiego.
Jeszcze przed wojną zaczął prowadzić intensywną akcję trzeźwościową w ramach Społecznego Komitetu Przeciwalkoholowego. W latach 50. zorganizował szereg kursów katechetycznych dla zakonnic i osób świeckich, a także wykłady otwarte o tematyce religijnej przy parafii farnej w Białymstoku. W 1962 r. przeszedł na emeryturę, ale do końca swych dni uczestniczył aktywnie w życiu diecezji, pracował naukowo i publikował. Zmarł w domu Sióstr Misjonarek przy ul. Poleskiej 15 lutego 1975 r., w dzień wspomnienia świętego Faustyna, patrona siostry Faustyny Kowalskiej. Został pochowany na cmentarzu w Białymstoku.
30 listopada 1988 r. dokonano ekshumacji jego doczesnych szczątków w celu przeniesienia ich do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. 28 września 2008 r. w tym właśnie sanktuarium miała miejsce uroczysta beatyfikacja ks. Michała.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s