7 listopada – wspomnienie świętego Willibrorda, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
1 Krl 17, 10-16
Uboga wdowa karmi Eliasza

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Prorok Eliasz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Zawołał ją i powiedział: «Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił». Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał za nią i rzekł: «Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba!» Na to odrzekła: «Na życie Pana, Boga twego! Już nie mam pieczywa – tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy». Eliasz zaś jej powiedział: «Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i swemu synowi zrobisz potem. Bo tak mówi Pan, Bóg Izraela: Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię». Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się, zgodnie z obietnicą, którą Pan wypowiedział przez Eliasza.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10 (R.: por. 1b)

Refren: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
albo: Alleluja.

Bóg wiary dochowuje na wieki, *
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych, *
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Refren.

Pan przywraca wzrok ociemniałym, *
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych, *
Pan strzeże przybyszów.

Refren.

Ochrania sierotę i wdowę, *
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki, *
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Hbr 9, 24-28
Jedyna ofiara Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Chrystus wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie. A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 3

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA DŁUŻSZA
Mk 12, 38-44
Wdowi grosz

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».
Oto słowo Pańskie.

EWANGELIA KRÓTSZA
Mk 12, 41-44

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus raz jeden objawił się dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie. Drugi raz pojawi się nie z powodu grzechu, ale przynosząc zbawienie tym, którzy Go oczekują. Teraz wstawia się za nami przed obliczem Boga. Jesteśmy w Jego rękach i nikt nie wyrwie nas z Jego rąk, bo nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Czytanie dzisiejsze odwołuje się do drugiego, poza Mojżeszem najważniejszego, proroka judaizmu. Eliasz – wytrwały obrońca wiary w Boga jedynego – znany był Żydom zarówno z czynionych cudów i znaków jak też i z grożącego mu niejednokrotnie śmiercią konfliktu z czczącą kananejskiego bożka Baala, a pochodzącą z Fenicji, królową Jezebel i pozostającym pod jej wpływem siódmym królem Królestwa Północnego – Achabem. Po wcześniejszej zapowiedzi długotrwałej suszy stanowiącej Bożą karę dla odstępczego kraju, zagrożony zemstą władców, wiedziony wskazówkami Boga Eliasz ucieka początkowo na pustynię, by potem udać się do leżącej poza granicami Izraela, należącej do Fenicji, Sarepty Sydońskiej. Miejsce to oprócz bezpiecznego schronienia zapewnia mu też możliwość ujawnienia Mocy Boga także i wobec pogan. Prorok już wcześniej cudownie żywiony na pustyni przez kruki dziś poprzez niezwykłe rozmnożenie mąki i oliwy zapewnia pożywienie nie tylko sobie, ale i goszczącej go wdowie i jej synowi. Warunkiem koniecznym cudu, tak jak i w wielu innych podobnych przypadkach, jest zaufanie, jakie poganka ta okazuje przekazanym przez proroka słowom Jahwe i wynikające z nich na pozór sprzeczne z jej interesem działanie.

Komentarz do psalmu
Utwór, z którego pochodzą wersy dzisiejszego psalmu responsoryjnego, to stanowiące zapis wiary Izraela dzieło o charakterze hymnicznym, zawierające oprócz przypominanych dzisiaj, kierowanych ku Bogu pochwał także i pominięte w lekcji pouczenia i przestrogi. Podsumowaniem tak dzisiejszych wyimków jak i całego psalmu jest niewątpliwie wers dziesiąty, ogłaszający wieczyste królowanie Boga z Syjonu. Warto jest także zauważyć, że utwór ten składa się w zasadzie z samych cytatów i zapożyczeń pochodzących tak z innych psalmów jak też i kart Pięcioksięgu. Taki właśnie antologiczny charakter dzieła wraz z zawartymi w jego tekście zapożyczeniami z języka aramejskiego wskazują na relatywnie późny, bo datowany na okres perski, czas jego powstania. W przewidzianych na dziś wersach psalmista, a za nim i wszyscy modlący się, przywołuje wszystkie te szczególne okoliczności, w jakich Jahwe przychodzi na pomoc ludziom. Co ważne, Jego wychwalana tu opieka rozciąga się nie tylko nad wiernymi nakazom Jahwe – sprawiedliwymi, ale także i nad najsłabszymi – sierotami i wdowami, a nawet nad pozostającymi prawdopodobnie w kręgu kultów pogańskich przybyszami z innych części świata.

Komentarz do drugiego czytania
List do Hebrajczyków to anonimowe, lecz ważne teologicznie dzieło, zaliczane ze względu na prezentowany przekaz do korpusu listów Pawłowych. Ze względu na adresatów jego tematyka koncentruje się na kwestiach kapłaństwa, przymierza i ofiary, a treść, pełna licznych nawiązań do Starego Testamentu, stara się wykazać, że to właśnie Osoba Chrystusa stanowi wypełnienie Starego Przymierza. Perykopa dzisiejsza zwraca naszą uwagę na dystans, jaki oddziela Chrystusa – składającego ofiarę z Siebie Samego Arcykapłana Idealnego – od Jego poprzedników. Podobny dystans dzieli otaczającą tron Boga, prawdziwą świątynię niebiańską od jej ziemskiego odbicia – Świątyni w Jerozolimie. W czasach Starego Przymierza, pomimo ciągle składanych ofiar, niebo było zamknięte i dopiero przebłagalna ofiara własnej krwi Chrystusa, będąc nieporównywalnie wyższa od wcześniejszych ofiar z krwi zwierząt, otworzyła je, oczyszczając niebiański przybytek i usuwając to, co oddziela człowieka od Boga. Pomimo że ziemska i potwierdzająca Jego człowieczeństwo, ofiara Chrystusa była, podobnie jak to się dzieje z każdą ludzką śmiercią, wydarzeniem jednorazowym, to w realiach niebiańskiego bezczasu trwa ona wiecznie, ustanawiając nową relację pomiędzy Bogiem i ludźmi oraz zapewniając nam ustawiczne wstawiennictwo Chrystusa u Boga. Dzięki temu ma ona i nieskończoną wartość, i, w odróżnieniu od ofiar poprzednich arcykapłanów, nie musi być nigdy więcej powtarzana, zapewniając ludziom porównywalną do pewności śmierci pewność odkupienia grzechów.

Komentarz do Ewangelii
Perykopa dzisiejsza pochodzi z tej części Ewangelii wg św. Marka, która relacjonuje działalność Jezusa w Jerozolimie bezpośrednio poprzedzającą Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Jej treścią jest ostrzeżenie przed ówczesnymi „celebrytami” – uczonymi w Piśmie oraz stojący w kontrze do wcześniejszej krytyki pochwalny komentarz dotyczący zachowania ubogiej wdowy. Faryzeusze i uczeni w Piśmie to z jednej strony te odłamy religijnego życia Izraela, które jako poszukujące wiedzy o Bogu pozostają najbliższe Jezusowi. Z drugiej jednak strony karty Ewangelii po wielokroć przynoszą nam opisy sytuacji, w których to właśnie ci przedstawiciele ówczesnej religijnej elity Jerozolimy usiłują mniej lub bardziej pokrętnymi metodami przyłapać nowego Nauczyciela czy to na błędzie, czy to na bluźnierstwie. Te, zawsze nieudane, wysiłki prowadzą do sytuacji, w której ich podziw miesza się z nienawiścią, a wkrótce prowadzi także do podstępu, zdrady i fałszywych oskarżeń. W dzisiejszej lekcji Jezus, ostrzegając swoich uczniów, każe im się wystrzegać tych właśnie, z którymi dyskutuje. Czyni to zapewne dlatego, że dostrzega zatwardziałość ich serc, a także przewiduje jakże bliską już Paschę. Jednakże, motywując swe ostrzeżenie, nie odwołuje się ani do rzeczy ostatecznych, ani do czekającej Go przyszłości, a zwraca uwagę uczniów na drobne na pozór, ale za to jakże dobrze widoczne grzechy pseudo – nauczycieli Judaizmu takie jak pycha i chciwość. Chwilę potem wśród zwykłej krzątaniny świątynnego dziedzińca kobiet Jezus dostrzega ubogą wdowę i jej na pozór skromną ofiarę. Za pozbawioną wartości materialnej brał ją zapewne i ówczesny świat i sam pośredniczący w umieszczeniu ofiary w skarbonie, dyżurny kapłan. Ocena Jezusa jest jednak zupełnie inna. Dla Niego, a zatem i dla Boga, wartość składanej ofiary mierzona jest w proporcji do możliwości ofiarodawcy. Nieważne, że złożone przez wdowę dwa pieniążki to równowartość czwartej części asa, niewystarczającej nawet i na zakup jednego wróbla. Ofiara wdowy zasługuje na pochwałę właśnie dlatego, że choć skromna, stanowi dla jej domowego budżetu istotny uszczerbek, a dla niej samej wyrzeczenie.
Komentarze zostały przygotowane przez Macieja Siekierskiego

Święty Willibrord, biskup

Święty Willibrord

Willibrord urodził się w Northumbrii około 658 r. Jego ojciec, Wilgilis, po śmierci małżonki udał się na pustelnię i tam zamieszkał z kilku towarzyszami. Willibrord również został benedyktyńskim mnichem, wstąpił do opactwa w Ripon. W wieku 20 lat, za zezwoleniem opata, udał się do Irlandii, do Rathmelsigi, pod kierownictwo głośnego świętością i wiedzą opata Egberta. Z jego też polecenia otrzymał święcenia kapłańskie. Miał wówczas 30 lat (688).
Już jako kapłan popłynął wraz z kilkoma towarzyszami ok. 690 r. do Fryzji (Holandia), gdzie podjął pracę misyjną. W owym czasie Irlandia słynęła z licznych klasztorów, z których wyruszali misjonarze do Anglii, Niemiec, Belgii, Holandii, Danii i do Skandynawii. To oni przyczynili się znacznie do nawrócenia tych ludów. Król Franków, Pepin II, wydelegował Willibrorda do Rzymu w celu uzyskania kościelnych uprawnień na ten teren misyjny. Willibrord otrzymał je od papieża św. Sergiusza I. Papież podarował mu ponadto relikwie świętych i naczynia liturgiczne.

Święty WillibrordMisjonarze udali się najpierw do Austrazji, która stanowiła część Fryzji. Pozyskali tam dla Ewangelii bardzo wielu mieszkańców, w tym także znakomitych panów. Willibrord obrał sobie za stałą rezydencję miasto Anversa. Pracę misjonarzy wspierał św. Amand, biskup Utrechtu, który od lat prowadził tu pracę apostolską. Przeszkodą dla misjonarzy był jednak pewien mnich, imieniem Suitbert, który – wyświęcony na biskupa – działał samowolnie i uważał Willibrorda i jego towarzyszy za intruzów. W tej sytuacji Willibrord czuł się zmuszony udać się powtórnie do Rzymu. Sergiusz I, po wysłuchaniu relacji, udzielił mu sakry biskupiej w roku 695, w wigilię dnia św. Klemensa. Na tę pamiątkę Willibrord odtąd obrał sobie imię Klemensa. Papież nadto nadał mu paliusz arcybiskupa, by mógł w razie potrzeby na ziemiach pozyskanych dla Chrystusa mianować biskupów.
Po powrocie do Holandii Willibrord zamieszkał na stałe w Utrechcie (po śmierci św. Amanda). Wystawił tu katedrę i dom biskupi. Odbudował także sanktuarium św. Marcina, które wystawił tam niegdyś św. Wilfryd. W roku 698 Willibrord wybudował kościół w Trewirze i klasztor w Esternacht w dzisiejszym Księstwie Luksemburskim. Podobny klasztor benedyktyński założył w 714 roku w Limburgu. W tych fundacjach hojnie wspierał Willibrorda król Pepin II i jego małżonka, Irmina. Dużą zasługą Willibrorda dla kultury średniowiecznej było założenie szkoły katedralnej w Utrechcie, jedynej wówczas w Europie północnej obok szkoły katedralnej w Trewirze. Warto też wiedzieć, że Willibrord jako jeden z pierwszych pojął znaczenie jednolitej chrześcijańskiej rachuby czasu dla ewangelizacji (upowszechniał liczenie lat „od narodzenia Jezusa Chrystusa”).
Zachęcony powodzeniem misji we Fryzji, wraz ze swoimi towarzyszami udał się do Szlezwigu i Danii. Tu jednak spotkało go niepowodzenie, omal nie stracił życia. Wycofał się i udał się do Turyngii, gdzie z honorami przyjął go tamtejszy książę, Heden II. Na zaproszenie króla Franków udał się na jego dwór, gdzie udzielił chrztu jego synowi, Pepinowi III.
W roku 718 zasiadł na tronie Franków Karol Młot. Wkrótce zmarł król Fryzów, Radbod, który pokonany przez Pepina II, pozostał wrogiem chrześcijan. Dlatego korzystał z każdej okazji, by ich nękać. Teraz Willibrord mógł powrócić do Utrechtu. Zachowało się kazanie z 714 roku, które Willibrord wygłosił przed Radbodem: „Nie Bóg jest Tym, któremu oddajesz cześć, lecz diabeł, który ciebie, o królu, zapędził w najgorsze zaślepienie, aby wydać twoją duszę na wieczne potępienie. Albowiem nie ma innych bogów prócz Tego Jedynego, który stworzył niebo i ziemię, i morze. Ten, kto oddaje Mu cześć w prawdziwej wierze, osiągnie życie wieczne. O tym zaświadczam tobie dzisiaj, jako Jego sługa, abyś w końcu odwrócił się od kłamstwa starego zabobonu, w którym trwali twoi przodkowie, i uwierzył we wszechmocnego Boga, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Abyś ochrzczony w źródle życia, obmył się ze wszystkich twoich grzechów, odrzucając całą twoją złość i niesprawiedliwość”.
Wiek i poniesione trudy misyjne stargały odporny organizm Willibrorda. Zmarł w opactwie w Echternacht 7 listopada 739 r. w wieku 81 lat. Jego relikwie złożono w kościele opactwa w Echternacht. Jest patronem diecezji w Utrechcie, Haarlem, Niderlandów i Luksemburga. Jego pomocy wzywali chorzy na padaczkę i choroby skóry oraz ludzie cierpiący na skurcze i drgawki. Nazywany jest Apostołem Fryzji.

W ikonografii św. Willibrord przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybuty: beczka, mitra, pastorał, dziecko na księdze, model kościoła.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s