29 października – wspomnienie błogosławionego Michała Rua, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Rz 9, 1-5
Paweł boleje nad niewiarą swojego narodu

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieustanny ból. Wolałbym bowiem sam być pod klątwą, odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami. Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, Ten, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20 (R.: por. 12a)

Refren: Kościele święty, chwal swojego Pana.

Chwal, Jeruzalem, Pana, *
wysławiaj Twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich *
i błogosławi synom twoim w tobie.

Refren.

Zapewnia pokój twoim granicom *
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia, *
a szybko mknie Jego słowo.

Refren.

Oznajmił swoje słowo Jakubowi, *
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów, *
nie oznajmił im swoich wyroków.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 14, 1-6
Pan Jezus uzdrawia w szabat

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» I nie zdołali Mu na to odpowiedzieć.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus objawił nam Ojca, który tak nas umiłował, że posłał Syna swego, abyśmy nie zginęli, ale mieli życie wieczne. Ojciec Niebiański jest Dobry i kocha nas miłością odwieczną. Kto zna i widzi Jezusa, ten zna i widzi Ojca. Jezus, żyjąc na ziemi, czynił samo dobro, uzdrawiając i uwalniając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. Ojciec działał przez Jezusa i nie przestanie działać przez uczniów Jezusa, aż On przyjdzie powtórnie. W Chrystusie żyjemy tylko z wiary, która objawia się w miłości do innych.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Święty Paweł zaświadczył o szczęściu ludzi wierzących, pisząc do Rzymian, że nic nas nie zdoła „odłączyć od miłości Boga objawionej w Chrystusie Jezusie” (por. Rz 8, 39). Tym większym bólem napełniała go więc świadomość, że jego rodacy, członkowie narodu wybranego, odrzucili łaskę miłości Bożej i zbawienie, które przyszło do nich w osobie Syna Bożego.
Jakże św. Paweł wiele by dał, aby zmienić ten stan rzeczy. Gotów był sam cierpieć odłączenie od Chrystusa, byle jego bracia przyjęli łaskę zbawienia. Paradoks polega na tym, że byli oni najlepiej przygotowani przez Boga, aby współpracować z Jego planem miłości. Syn Boży stał się nawet jednym z nich, spotkał się jednak z oporem i sprzeciwem.
Apostoł daje nam przykład, by nie rezygnować z troski o zbawienie tych, którzy na razie je odrzucają. Zamiast potępiania kogokolwiek św. Paweł gotów był sam poświęcić siebie, by zdobyć rodaków dla Chrystusa. Ileż w jego postawie podobieństwa do Zbawiciela, który zatroskany o każdego człowieka, oddał własne życie, aby nikt nie zginął, lecz wszyscy mieli życie wieczne (por. J 3, 16). Oto szkoła miłości do ludzi, także nieprzyjaciół Chrystusa i naszych.

Komentarz do psalmu
Psalmista opiewa przywilej Bożej opieki, jakim cieszy się Jerozolima i znajdująca się w niej świątynia. Szczególna relacja, jaką Bóg złączył się ze swoim ludem, wykracza poza rolę obrońcy i żywiciela ludu. Pan jest także Mistrzem, który „zsyła swoje polecenia”, „oznajmia swoje słowo Jakubowi, Izraelowi ustawy swe i wyroki”. Uczy więc mądrości, która nie jest tylko suchą teorią, ale programem i stylem życia.
Warto poczuć się kimś uprzywilejowanym, gdyż znajomość Boga, możliwość pogłębiania wiary i towarzysząca im łaska nie są darami, które nam się należą. Zostaliśmy nimi obdarowani bez naszych zasług. Jest w te dary wpisane jednak zadanie pomnażania ich i pielęgnowania naszej relacji z Bogiem. To część naszej odpowiedzialności, która świadczy o dojrzałym podejściu do życia wiary, które nie przynosi tylko przywilejów, ale również obowiązki.

Komentarz do Ewangelii
„Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?” To pytanie Jezusa dotyczy zagadnienia bardziej ogólnego. Kiedy nie należy nieść pomocy innym? W jakim czasie nie powinno się zauważać ludzkiego cierpienia? Które dni powinny zostać wyłączone z okazywania innym wsparcia? Itp. Jezus nie uzyskał odpowiedzi od uczestników szabatowego posiłku. Sam dał ją, uzdrawiając człowieka chorego na wodną puchlinę.
Wśród Żydów mocno utrwaliła się tradycja, która przepis prawa stawiała wyżej od miłości, ludzką tradycję ponad wolę Bożą. Także nam grożą te same wypaczenia: formalizm w wierze, oddzielanie czci oddawanej Bogu od praktycznej miłości bliźniego, usprawiedliwianie własnej bierności tym, że to niewłaściwy czas i miejsce, albo nie te osoby, którym chciałoby się pomóc… Dlatego będą wracały do nas słowa Zbawiciela: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu” (Mk 2, 27), „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary” (Mt 9, 13), „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili” (Mt 25, 45).
Kierując te słowa do nas, z pewnością nasz Mistrz ma nadzieję, że spotka się z inną reakcją, niż ta, którą zaprezentowali uczeni w Piśmie i faryzeusze: „Oni zaś milczeli”. Nie chodzi tylko o słowa. Najlepiej naśladować Jezusa, który dał odpowiedź własnymi czynami.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. Bogusława Zemana SSP

Błogosławiony Michał Rua, prezbiter

Błogosławiony Michał Rua

Michał urodził się w Turynie 9 czerwca 1837 roku. Jego ojciec, Jan Chrzciciel Rua, był kierownikiem jednego z wydziałów fabryki broni. Z pierwszego małżeństwa doczekał się 5 synów, z drugiego – trzech kolejnych i jednej córki. Michał był wśród nich najmłodszy. Gdy się urodził, czworo z jego rodzeństwa już nie żyło. Kiedy Michał miał 8 lat, zmarł jego ojciec. Wtedy dwaj synowie z pierwszego małżeństwa opuścili macochę, będąc już ludźmi pełnoletnimi. Pozostała więc ona z trzema synami: Janem, Alojzym i Michałem. Pani Rua nadal mieszkała w fabryce, gdzie wkrótce pracę rozpoczął Jan. Alojzy i Michał uczęszczali natomiast do szkoły elementarnej, którą przy fabryce prowadził kapelan robotników.
W pobliżu fabryki na Valdocco św. Jan Bosko rozpoczął właśnie swoje dzieło pod nazwą Oratorium. Michał chętnie do niego uczęszczał wraz ze swoim bratem, Alojzym. Do pierwszej Komunii świętej Michał został dopuszczony w roku 1846. W roku 1848 zapisał się do szkoły, prowadzonej przez Braci Szkół Chrześcijańskich. Co niedzielę uczęszczał natomiast do Oratorium św. Jana Bosko, w którym po Mszy świętej chłopcy mieli zapewnioną godziwą rozrywkę. Św. Jan Bosko kierował także do chłopców kazanie i osobną katechezę. Bacznym okiem śledził swoich podopiecznych, gdyż najlepszych z nich zamierzał doprowadzić do kapłaństwa, by w przyszłości mogli dalej prowadzić jego dzieło.
Pewnego dnia zaproponował także Michałowi naukę łaciny i dalsze studia. Matka zamierzała wysłać Michała do pracy w fabryce broni. Chłopak poprosił matkę, by zezwoliła mu na dalszą edukację. Wkrótce Michał zamieszkał przy Oratorium (1853). Pełnił rolę asystenta św. Jana Bosko, kiedy chłopcy zbierali się w niedziele i w święta. W roku 1854 Rua na ręce św. Jana Bosko złożył śluby zakonne i objął jako kleryk samodzielne prowadzenie Oratorium na drugim krańcu Turynu. W roku 1858 przeniosła się na stałe do Oratorium także pani Rua, by pomagać św. Janowi Bosko w gotowaniu, praniu i pracach w ogródku warzywnym. Przez 18 lat była dobrym aniołem dla kilkudziesięciu sierot internatu, żywiąc ich i odziewając.
W tym samym czasie Michał Rua uczęszczał codziennie do seminarium diecezjalnego w Turynie na wykłady filozofii (1854-1856) oraz teologii (1856-1860). W roku 1860 otrzymał święcenia kapłańskie. Był to pierwszy kapłan, wychowanek św. Jana Bosko. Cały czas wolny od studiów bł. Michał Rua spędzał w Oratorium z uczącą się młodzieżą. Do najpiękniejszych chwili życia Michała należała niewątpliwie pielgrzymka do Rzymu wraz ze św. Janem Bosko w roku 1858. Założyciel salezjanów rozpoczął wtedy zabiegi o zatwierdzenie reguły nowego zgromadzenia.
Zaraz po święceniach kapłańskich św. Jan Bosko uczynił księdza Rua kierownikiem naukowym wszystkich szkół salezjańskich. Około 300 uczniów uczęszczało wtedy do gimnazjum, drugie tyle chodziło do szkół zawodowych i wieczorowych, wreszcie ponad 1000 osób w niedziele i w święta – do trzech oratoriów: św. Franciszka, św. Alojzego i do nowo otwartego oratorium Anioła Stróża. Zadaniem księdza Rua było czuwanie nad programami nauki, nad nauką młodzieży, kontakt z nauczycielami i wychowawcami, dostarczanie dla oratoriów odpowiednich gier i staranie się o kapłanów dla posługi duchowej.
W roku 1862 miasto Mirabello w Piemoncie ofiarowało św. Janowi posesję i przyrzekło dopomóc w budowie internatu i szkoły gimnazjalnej. Na przełożonego nowej placówki Jan Bosko wybrał księdza Rua. Kiedy po 5 latach ks. Michał opuszczał Mirabello, szkoła bardzo dobrze funkcjonowała. W roku 1865 św. Jan Bosko mianował księdza Rua dyrektorem administracyjnym całej rodziny salezjańskiej. Powstawały nowe domy. Nad wszystkimi miał opiekę ks. Rua.
Kiedy miał 30 lat, bardzo poważnie zachorował, lekarze byli bezradni. Wtedy św. Jan Bosko powiedział do swojego wychowanka: „Nie chcę, żebyś umarł. Musisz mi jeszcze pomóc w tylu sprawach”. Ks. Michał wyzdrowiał i podjął dalej na długie lata pracę u boku Założyciela.
Współpracował ze św. Janem Bosko w założeniu żeńskiej rodziny zakonnej Córek Maryi Wspomożycielki Wiernych, powołanych do życia w roku 1872. Pomagał w zorganizowaniu pierwszej wyprawy misyjnej do Ameryki Południowej (1875), w dziele Pomocników Salezjańskich (1876), w założeniu czasopisma dla wszystkich dzieł salezjańskich (1877) – był więc „prawą ręką” św. Jana Bosko.
Od roku 1884 św. Jan Bosko był tak wyczerpany pracą, że nie mógł prowadzić tak wielu instytucji. Dlatego, za zezwoleniem papieża Leona XIII, wyznaczył swoim wikariuszem generalnym i zastępcą księdza Rua. To na jego rękach św. Jan Bosko zmarł 31 stycznia 1888 roku. Niecałe dwa tygodnie później, 11 lutego, ks. Rua otrzymał dekret Stolicy Apostolskiej, która wyznaczyła go na przełożonego generalnego zgromadzenia salezjańskiego. Kierował nim przez 22 lata, aż do śmierci w dniu 10 kwietnia 1910 roku. W momencie śmierci św. Jana Bosko ks. Rua objął opiekę nad 64 placówkami i ok. 700 współbraćmi. Swoim następcom zostawił natomiast 341 domów w 30 krajach i ok. 4000 członków.
Michał Rua był cały oddany Panu Bogu. Za swoją naczelną i jedyną misję uznał pracę dla chwały Bożej, zwłaszcza poprzez służbę wobec ubogiej i opuszczonej młodzieży. Wedle relacji świadków jego życia miał dar czytania w sercach i w sumieniach, przepowiadał przyszłość, przywrócił zdrowie kilkunastu chorym i kalekom. Wymagał od innych, ale ogromnie troszczył się także o potrzeby swoich współbraci. Rady, jakie pozostawił przełożonym domów, są bezcenne dla wszystkich przełożonych, tak wiele w nich serca, doświadczenia i mądrości.
Michał Rua przyjmował pierwszych Polaków do zgromadzenia. Otworzył także pierwsze domy w Polsce (Miejsce Piastowe w roku 1892 i Oświęcim w roku 1898). Sam też dwa razy odwiedził naszą Ojczyznę: w roku 1901 i 1904. Jest patronem Suwałk i Szczecina.
Do chwały ołtarzy wyniósł go papież Paweł VI w dniu 29 października 1972 roku. Dzień śmierci bł. Michała przypada pod koniec Wielkiego Postu lub w tygodniu wielkanocnym, dlatego na dzień liturgicznego wspomnienia obrano właśnie datę beatyfikacji.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s