10 października – wspomnienie świętego Tomasza z Villanova, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
Mdr 7, 7-11
Mądrość to skarb najcenniejszy

Czytanie z Księgi Mądrości
Modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł mi z pomocą duch Mądrości. Oceniłem ją wyżej nad berła i trony i w zestawieniu z nią za nic uznałem bogactwa. Nie zrównałem z nią drogich kamieni, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, a srebro przy niej będzie poczytane za błoto. Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo blask jej nie ustaje. A przybyły mi wraz z nią wszystkie dobra i niezliczone bogactwa w jej ręku.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 14a)

Refren: Nasyć nas, Panie, Twoim miłosierdziem.

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Refren.

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze
mogli się radować i cieszyć.
Daj radość w zamian za dni Twego ucisku, *
za lata, w których zaznaliśmy niedoli.

Refren.

Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło, *
a Twoja chwała nad ich synami.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami †
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj!

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Hbr 4, 12-13
Skuteczność słowa Bożego

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 3

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA DŁUŻSZA
Mk 10, 17-30

KRÓTSZA
Mk 10, 17-27
Rada dobrowolnego ubóstwa

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego».  A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus popatrzył na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Słowo Boże jest żywe i pełne mocy, w nim jest duch i jest życie. Kto kocha Słowo Boże i żyje nim, ten wybrał najlepszą cząstkę, której nigdy nie utraci. Wszystko bowiem przeminie, niebo i ziemia przeminą, ale Słowo Boże trwa na wieki. W nim jest mądrość prowadząca do zbawienia, jest moc przemienienia i obfite życie w Duchu. Cóż nam pomoże, choćbyśmy cały świat zdobyli, a nie mieli Słowa Bożego w sercu swoim?
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Główną osią interpretacyjną dzisiejszego pierwszego czytania jest przeciwstawienie mądrości wartościom takim jak bogactwo, zdrowie i piękno. Wydaje się, że autor natchniony stara się przede wszystkim pouczyć nas o tym jak bardzo powinniśmy pożądać mądrości: jeżeli pieniądze, zdrowie i uroda są obiektem naszej słusznej troski, to o zdobycie rozumności zobowiązani jesteśmy zabiegać z jeszcze większym zapałem.
Wielu z nas bezbłędnie identyfikuje zagrożenia, jakie związane są z nieuporządkowaną żądzą posiadania dóbr doczesnych. Z drugiej zaś strony do nieba dojrzewamy w świecie i nieustannie doświadczamy przyrodzonej konieczności dbania o życie swoje i naszych bliskich. Naśladowca Chrystusa zobowiązany jest nie do tego, żeby się dobra doczesnego wyrzekać (życie w ubóstwie to ewangeliczna rada – pewien szczególny charyzmat – a nie przykazanie), lecz aby mądrze z niego korzystać. Jakiej mądrości wobec tego poszukujemy?
W Księdze Przysłów (Prz 8, 22-31) czytamy, że Mądrość towarzyszyła Bogu podczas stwarzania świata. Motyw ten odkrywa przed nami jej najbardziej istotną cechę: bezinteresowność. Mądrość Boża urzeczywistnia się w tym, że stworzył On świat nie ze względu na siebie, ale z miłości do człowieka. Analogicznie dzieje się w naszym życiu duchowym: tylko postawa bezinteresownej miłości może umożliwić nam rozsądne korzystanie z tego świata, rozsądne korzystanie z Bożych darów.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm responsoryjny kontynuuje wyrażone już w pierwszym czytaniu pragnienie zdobycia mądrości. Bardzo wymowne jest to, że autor natchniony nie upomina się u Boga o dodatkowy czas: wydłuż dni nasze, abyśmy zdobyli mądrość serc, ale prosi Go, by Ten natchnął go głębokim rozeznaniem w czasie, który już otrzymał. Omawiany fragment w sposób oczywisty komunikuje nam, że mądrość czerpie głównie ze świadomości własnej ograniczoności i przemijalności. Jako chrześcijanie jesteśmy przekonani, że śmierć jest konsekwencją grzechu (por. Rz 5, 12), stąd świadomość własnej skończoności (bez której przecież niemożliwe jest osiągnięcie mądrości) w pewnym sensie zakłada konieczność spotkania się ze swoim grzechem. To z trudnej umiejętności stawania w prawdzie o sobie samym rodzi się w człowieku prośba o powrót Boga (Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?) – ta z kolei zawsze wskazuje na gotowość do nawrócenia i wolę wypełniania Jego przykazań.
Tekst psalmu mówi nam ponadto o tym, że mądrość jest łaską oraz że uprzywilejowanym czasem jej manifestacji jest świt. Żydzi bardzo mocno wierzyli w to, że szczególna aktywność Boga to domena poranka. Dla nas, chrześcijan, Porankiem poranków jest zawsze Poranek Zmartwychwstania i to w rozważaniu tajemnicy tego Cudu możemy z satysfakcją poszukiwać pełni mądrości Bożej: tego, że grzech stracił już swą moc, a śmierć została pokonana.

Komentarz do drugiego czytania
Kiedy św. Paweł porównuje Słowo Boże do miecza, to być może nawiązuje on do innego swojego listu (por. Rz 13, 4), w którym wyraźnie wskazuje na miecz jako symbol władzy. Jego użycie – jak czytamy w dzisiejszej lekcji – legitymizować może jedynie zdolność do właściwego osądu, a taki wydać może wyłącznie sam Bóg, który wszystko widzi. Możemy zatem powiedzieć, że właściwy osąd możliwy jest dla człowieka tylko wtedy, kiedy głównym punktem odniesienia w podejmowanych przez niego decyzjach staje się Pismo Święte. Co więcej, autentyczne życie Słowem Bożym może zagwarantować nam właściwą władzy niezależność i wolność.

Komentarz do Ewangelii
Każdy pobożny Żyd w czasach Jezusa zainteresowany był tym, aby znaleźć sobie odpowiedniego nauczyciela prawa. Naturalnie, co bogatsi Izraelici mogli pozwolić sobie na zatrudnianie najlepszych przewodników w sprawach wiary. Fragment dzisiejszej ewangelii relacjonuje właśnie jedną z takich prób najęcia Mistrza przez młodego i bogatego człowieka, o czym świadczy chociażby to, że klęka on przed Jezusem (gest uklęknięcia odbierał Bóg, a także osoby bezpośrednio Go reprezentujące).
Kiedy Jezus prosi mężczyznę o sprzedanie majątku, to zachęca go w istocie do przyjęcia dwóch niebywale ważnych prawd. Pierwsza z nich mówi o tym, że duchowy wzrost nie jest przywilejem nielicznych bogaczy. Odnosząc to do naszego doświadczenia życiowego, moglibyśmy powiedzieć, że zacieśnianie relacji z Bogiem i zbliżanie się do prawdy nie jest zarezerwowane wyłącznie dla ludzi zaangażowanych we wspólnoty, odprawiających rekolekcje czy praktykujących jakieś szczególne formy pobożności. Jezus mówi nam dzisiaj, że nie trzeba uciekać w wyjątkowość, aby się z Nim spotkać. Należy natomiast uznać siebie za podobnego innym i we współpracy z najbliższymi, którzy są nam dani i zadani, budować swoją świętość. Druga dotyczy wiary narodu wybranego w to, że bogactwo i powodzenie są Bożą nagrodą za prawe postępowanie. Wymaganie Jezusa porzucenia majątku musi w uszach tego młodego człowieka brzmieć co najmniej absurdalnie: czyżby Bóg chciał odebrać mi to, na co sobie ciężko zapracowałem, zachowując wszystkie przykazania? Kiedy lepiej przyjrzymy się omawianej perykopie, to bardzo szybko dostrzeżemy, że duchowa mechanika, jaka została w niej przedstawiona, podobna jest do tej, którą niegdyś właściwie rozeznał patriarcha Abraham. Umiejętność niezatrzymywania się na Bożych darach umożliwia stałą gotowość do podążania za Bogiem i dialogowania z Nim. Permanentne rozeznawanie między dobrym a lepszym to cecha dojrzałej duchowości i droga do coraz głębszego poznawania Boga.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipca – kleryka V roku WMSD w Warszawie

Święty Tomasz z Villanova, biskup

Święty Tomasz z Villanova

Tomasz urodził się w 1486 r. w Fuenllana, w Kastylii, a dorastał w Villanova de los Infantes – i to ta miejscowość widnieje w jego przydomku. Był synem Tomasza Garcia, młynarza, i Lucii Martinez de Castellanos. Rodzice wpoili mu bezinteresowną miłość do ubogich, dlatego już w dzieciństwie chętnie dzielił się z uboższymi kolegami swoim ubraniem i jedzeniem, chociaż jego rodzina nie należała do bogatych. W celu kontynuowania nauki został wysłany do Alcala na uniwersytet świeżo założony przez arcybiskupa Toledo – kard. Ximenesa. Szesnastoletni Tomasz poświęcił się całkowicie studiom. W 1509 r. uzyskał stopień magistra artium. W latach 1513-1516 był profesorem filozofii na tej uczelni.
W 1516 r. niespodziewanie porzucił uniwersytet i wstąpił do zakonu augustianów w Salamance. W rok potem złożył śluby zakonne, a w 1518 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Już pierwsze kazanie ukazało jego niezwykły dar głoszenia słowa Bożego. Był jednym z najznakomitszych kaznodziejów swojego czasu. Król Karol V chętnie słuchał jego kazań i często prosił go o radę. Chciał mianować go arcybiskupem Granady, lecz Tomasz nie przyjął nominacji.
Od 1519 r. przez wiele lat pełnił różne funkcje w zakonie. Był przeorem klasztorów w Salamance, Burgos i Valladolid, prowincjałem Zakonu w Andaluzji (1527-29) i Kastylii (1534-1537).
Mimo znacznej odległości Hiszpanii od Włoch, Stolica Święta dowiedziała się o niezwykłych zaletach umysłu i ducha Tomasza. W 1544 r. pod posłuszeństwem został zmuszony do przyjęcia godności biskupa archidiecezji walenckiej, która była jedną z najbogatszych, ale jednocześnie najbardziej zaniedbanych diecezji Hiszpanii. Trafił w miejsce, w którym od ponad 100 lat nie było żadnego rezydującego na miejscu biskupa. Pierwszą czynnością nowego pasterza była wizytacja parafii. Chciał poznać swoją diecezję, jej potrzeby oraz braki. Doświadczenie wielu lat na urzędach zakonnych wykorzystał dla kierowania wiernymi. Po przeprowadzeniu wizytacji archidiecezji przeprowadził synod diecezjalny. Uchwały, jakie na nim zapadły, można uważać za zapowiedź reform, jakie niebawem miały zapaść na Soborze Trydenckim w latach 1545-1563.
Pełniąc urząd arcybiskupa, nadal pozostał prostym zakonnikiem. Do swej nowej siedziby przy kościele katedralnym Tomasz przybył pieszo, w starym, wielokroć łatanym habicie. Otrzymaną od kapituły katedralnej dużą sumę pieniędzy na wyposażenie pałacu biskupiego przekazał ubogiemu szpitalowi. Z pasją głosił kazania, udzielał nauk katechumenom, nauczał i przestrzegał. Zawsze znaczne sumy przeznaczał na pomoc ubogim, a szczególnie gorliwie opiekował się sierotami. Uposażał ubogie dziewczęta, by mogły dobrze wyjść za mąż. Sam żył bardzo skromnie. Już za życia był znany i czczony jako ojciec ubogich.
Nie zaniedbywał też innych problemów diecezji. Przywracał ład i dyscyplinę. Natchnienie do swoich poczynań czerpał z doświadczenia i pism św. Ambrożego, św. Augustyna i św. Grzegorza Wielkiego. W roku 1550 założył jedno z pierwszych w świecie kolegium-seminarium, by kształcić kapłanów. Pamiętał również o swoim zakonie. Zakładał klasztory augustiańskie w swojej archidiecezji. Wysyłał misjonarzy do Meksyku (1549), a niedługo potem także do Peru (1551). Był przeciwny temu, by prześladować ludność pochodzenia arabskiego i żydowskiego, a także, by morysków nawracać siłą. Interweniował nieraz i wyrywał ofiary z rąk inkwizycji hiszpańskiej.

Tomasz z Villanova zmarł otoczony miłością wiernych w uroczystość Narodzenia Najświętszej Marii Panny 8 września 1555 r. w Walencji i w tamtejszym kościele augustianów jest pochowany. Przed śmiercią chorował, ponieważ padł ofiarą zarazy. Trzeba było przynieść dla niego łóżko, gdyż pełen miłosierdzia biskup wszystkie meble z własnego domu porozdawał potrzebującym.
Jego kult był tak żywy, że w 1618 r. papież Paweł V wyniósł go do chwały błogosławionych, a papież Aleksander VII w 1658 r. dokonał jego uroczystej kanonizacji i założył parafię pod wezwaniem św. Tomasza z Villanueva w Castelgandolfo we Włoszech, której do dnia dzisiejszego jest patronem, a w której pracują salezjanie. Na jej terenie leży letnia rezydencja papieży. W Stanach Zjednoczonych, w mieście Villanova, założony został uniwersytet katolicki pod patronatem Świętego. W 1661 r. powstało zgromadzenie zakonne Sióstr Augustynianek św. Tomasza dla posługi ubogim.
Relikwie św. Tomasza znajdowały się początkowo w klasztorze augustianów w Walencji. Obecnie odbierają cześć w tamtejszej katedrze.
W muzeum w Sewilli znajduje się znany obraz Bartolomé Estebana Murillo „Św. Tomasz z Vilanueva dający jałmużnę”. Liczne kazania i krótkie pisemka św. Tomasza zostały starannie wydane i są ważnym wkładem do duchowej literatury Hiszpanii. Od 1959 r. św. Tomasz jest patronem studiów w Zakonie św. Augustyna.

W ikonografii przedstawiany jest w szatach biskupich, w otoczeniu żebraków, z torbą, leczący chorych, oddający im swoje łoże.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „10 października – wspomnienie świętego Tomasza z Villanova, biskupa

  1. Damian_32 pisze:

    Dziękuję za to, że ponownie zaczęły pojawiać się wpisy.

  2. Wpisów nie było ponieważ zepsuł mi się komputer, udało mi się poskładać z dwóch starych jeden „nowy” ale i ten ma co chwilę restarty.
    To jest solidne ćwiczenie cierpliwości, robisz wpis a tu pyk i nic nie ma i tak kilka/naście razy zanim uda się dokończyć wpis.
    Niestety jakiś nowszy sprzęt to kwestia bardzo odległej przyszłości o ile w ogóle, ale z pomocą Bożą jakoś daję radę i na tym co mam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s