14 czerwca – wspomnienie błogosławionego Michała Kozala, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
2 Kor 6, 1-10
Stałość apostołów wśród doświadczeń

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: «W czasie pomyślnym wysłuchałem cię, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą». Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia. Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia, aby nie wyszydzono naszej posługi, okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez objawy Ducha Świętego i miłość nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą, przez oręż sprawiedliwości zaczepny i obronny, wśród czci i pohańbienia, przez zniesławienie i dobrą sławę. Uchodzący za oszustów, a przecież prawdomówni, niby nieznani, a przecież dobrze znani, niby umierający, a oto żyjemy, jakby karceni, lecz nie uśmiercani, jakby smutni, lecz zawsze radośni, jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 2a)

Refren: Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie.

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *
i święte ramię Jego.

Refren.

Pan okazał swoje zbawienie, *
na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *
dla domu Izraela.

Refren.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi *
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, *
cieszcie się, weselcie i grajcie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Ps 119 (118), 105

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie,
i światłem na mojej ścieżce.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 5, 38-42
Nie stawiajcie oporu złemu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Miłujemy nieprzyjaciół swoich, zawsze odpowiadamy dobrem na zło, kierujemy się mądrością Bożą, która jest głupstwem dla świata, logika Ewangelii znaczy dla nas więcej niż wszelki ludzki rozsądek i kalkulacje rozumu. Bóg jest inny. Jezus jest inny. Chrześcijanin jest inny. Nie jesteśmy z tego świata. Jesteśmy nowym stworzeniem. Stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Spokojne i wygodne życie jest mrzonką. Często życzymy sobie pomyślności, naiwnie wierząc, że ominą nas wszelkie trudności. Wielu świętych podkreślało, że życie to walka, podczas której trzeba mierzyć się m.in. z pokusami, niedogodnościami i przeszkodami. Czy św. Paweł wyruszając na misje, liczył na same sukcesy? Na pewno nie! Jego dzisiejsza mowa stawia nas do pionu. Apostoł wyraźnie wylicza przeciwności, z którymi ma do czynienia; jednak pomimo wielu ciosów nie upada i nie rezygnuje. Nie wycofuje się z tego, co ma czynić. W jego utrapieniach każdy z nas może odnaleźć swoje. Wyliczone porównania tchną nadzieją i Bożym optymizmem. Paweł przekonuje każdego z nas: „Wiem, że ci trudno, ale nie upadaj na duchu i dalej rób swoje”. Czujesz, że giniesz? Wszystko cię przerasta? Ciągle czegoś ci brakuje? Pamiętaj, że masz po swojej stronie Boga. Dzięki Jego mocy będziesz umiał obfitować, ale też przyjąć biedę. Stałość wśród doświadczeń jest łaską, której Bóg chce udzielać każdemu z nas, tylko przestań się bać. Z Nim można stawić czoło wszystkiemu!

Komentarz do psalmu
Psalmista wychwala sprawiedliwość, dobroć i wierność Boga. W jego modlitwie czuć wielką radość i wesele. Pragnie, by jego modlitwa stała się udziałem całej ziemi. Popatrzmy dziś na swoją modlitwę. Czy jest w niej miejsce na dziękczynienie Bogu i na uwielbienie Pana? Jak wygląda nasza wdzięczność za dar zbawienia i za cuda, których doświadczamy? Zazwyczaj ogranicza się do cichego szeptu, albo wypowiedzianego w milczeniu „dziękuję”. Kiedy ostatnio z radości chcieliśmy śpiewać Panu? Za co pragnęliśmy wtedy dziękować? Modlitwy liturgiczne mówią, że nasze hymny pochwalne niczego Bogu nie dodają, ale przyczyniają się do naszego uświęcenia. Dziękując, doceniamy przecież nie tylko dar, ale także jego Dawcę. Podobno ten, kto dziękuje, dwakroć więcej otrzymuje i modli się dwa razy. Nasza wdzięczność wypływa też ze świadomości, że Pan troszczy się o nas w każdej minucie naszego życia. Nie musimy liczyć tylko na siebie. Mamy niezwykłe oparcie w Tym, który jest potężny w działaniu i miłości. On może wszystko!

Komentarz do Ewangelii
Przykłady podane przez Jezusa wprawiają w osłupienie. Jego wskazówki są zupełnie inne od tego, do czego nawołuje świat. Dziś bardzo często słyszymy: „Nie daj się! Odpłać za zło! Nie pozwól, aby ktoś skrzywdził cię drugi raz!” Nadstawianie drugiego policzka, oddawanie płaszcza, czy podążanie za kimś po dłuższej drodze mogą oponentów mocno zdumieć i zbić z tropu. Takiej odpowiedzi nikt się przecież nie spodziewa. Jezus chce, byśmy byli wolni od chęci odwetu, od zemsty i oddawania pięknym za nadobne, nawet za cenę jakiejś krzywdy i straty. Ktoś może powiedzieć, że to nierealne. Nie zapominajmy jednak, że jeśli Jezus coś nakazuje, to najpierw sam daje przykład. Wróćmy myślami do momentu, gdy Go policzkowano, odarto z szat i przymuszono, by szedł na Golgotę. Nie odgrażał się, nie obiecywał zemsty. Pozwolił oprawcom uczynić ze sobą wszystko, na co mieli ochotę. Nadstawił twarz bijącym, oddał tunikę i płaszcz, poszedł na górę kaźni, choć był strasznie wyczerpany. Agresja nigdy nie przynosi niczego dobrego. Nie tędy droga…
Komentarze zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk

Błogosławiony Michał Kozal, biskup i męczennik

Błogosławiony Michał Kozal

Michał Kozal urodził się 25 września 1893 r. w Nowym Folwarku pod Krotoszynem. Był synem Jana, oficjalisty dworskiego, i Marianny z Płaczków. Po ukończeniu szkoły podstawowej, a później gimnazjum w Krotoszynie, wstąpił w 1914 roku do seminarium duchownego w Poznaniu, gdzie ukończył tzw. kurs teoretyczny. Ostatni rok studiów, zwany praktycznym, ukończył w Gnieźnie. Tam też otrzymał święcenia kapłańskie w dniu 23 lutego 1918 roku. Planował, że podejmie studia specjalistyczne, ale po nagłej śmierci ojca musiał zapewnić utrzymanie matce i siostrze. Był wikariuszem w różnych parafiach. Odznaczał się gorliwością w prowadzeniu katechizacji, wiele godzin spędzał w konfesjonale, z radością głosił Słowo Boże, dużo się modlił. Był wyrozumiały, uczynny i miłosierny wobec wiernych.
W uznaniu dla jego gorliwej posługi kapłańskiej i wiedzy zdobytej dzięki samokształceniu, kardynał August Hlond mianował go w 1927 ojcem duchownym seminarium w Gnieźnie. Okazał się doskonałym przewodnikiem sumień przyszłych kapłanów. Alumni powszechnie uważali go za świętego męża. Dwa lata później został powołany na stanowisko rektora seminarium. Obowiązki pełnił do roku 1939, kiedy Pius XI mianował go biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej i biskupem tytularnym Lappy (na Krecie). Konsekrację biskupią otrzymał 13 sierpnia 1939 roku z rąk księdza biskupa Karola Radońskiego w katedrze włocławskiej.
We wrześniu 1939 roku nie opuścił swojej diecezji, którą zarządzał po wyjeździe z kraju biskupa diecezjalnego. Jego nieustraszona, pełna poświęcenia postawa stała się wzorem zarówno dla duchowieństwa, jak i dla ludzi świeckich. Niemcy aresztowali go 7 listopada 1939 roku. Najpierw wraz z alumnami seminarium i kapłanami został osadzony w więzieniu we Włocławku. Od stycznia 1940 r. do 3 kwietnia 1941 r. internowano go w klasztorze księży salezjanów w Lądzie nad Wartą. Po wywiezieniu z Lądu, więziony był w obozach w Inowrocławiu, Poznaniu, Berlinie, Halle, Weimarze i Norymberdze. Wszędzie ze względu na swoją niezłomną postawę, rozmodlenie i gorliwość kapłańską doznawał szczególnych upokorzeń i prześladowań.
Od lipca 1941 roku był więźniem obozu w Dachau, gdzie tak jak inni kapłani pracował ponad siły. Doświadczał tu wyrafinowanych szykan, ciesząc się w duchu, że „stał się godnym cierpieć zelżywości dla imienia Jezusowego”. Chociaż sam był głodny i nieraz opuszczały go siły, dzielił się swoimi racjami żywnościowymi ze słabszymi od siebie, potrafił oddać ostatni kęs chleba klerykom. Odważnie niósł posługę duchową chorym i umierającym, a zwłaszcza kapłanom. W styczniu 1943 roku ciężko zachorował na tyfus; gdy był już zupełnie wycieńczony, przeniesiono go na osobny „rewir”.
26 stycznia 1943 roku został uśmiercony zastrzykiem z fenolu. Umarł w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym. Mimo prób ocalenia jego ciała przez więźniów, zostało ono spalone w krematorium. Po bohaterskiej śmierci sława świętości biskupa Kozala utrwaliła się wśród duchowieństwa i wiernych, którzy prosili Boga o łaski za jego wstawiennictwem. Zaraz po wojnie zaczęto zabiegać o beatyfikację. Św. Jan Paweł II podczas uroczystej Mszy świętej 14 czerwca 1987 roku w Warszawie przed Pałacem Kultury i Nauki – zamykającej II Krajowy Kongres Eucharystyczny – dokonał beatyfikacji biskupa Michała Kozala. Papież powiedział w homilii: „Tę miłość, którą Chrystus mu objawił, biskup Kozal przyjął w całej pełni jej wymagań. Nie cofnął się nawet przed tym najtrudniejszym: «Miłujcie waszych nieprzyjaciół» (Mt 5, 44). Niech będzie jednym jeszcze patronem naszych trudnych czasów, pełnych napięcia, nieprzyjaźni i konfliktów. Niech będzie wobec współczesnych i przyszłych pokoleń świadkiem tego, jak wielka jest moc łaski Pana naszego Jezusa Chrystusa – Tego, który «do końca umiłował»”.

W ikonografii bł. Michał przedstawiany jest w stroju biskupim lub w pasiaku więziennym. Jego atrybutami są: mitra, fioletowy trójkąt i numer obozowy 24544.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s