19 marca – Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

PIERWSZE CZYTANIE
2 Sm 7,4-5a.12-14a.16
Mesjasz będzie potomkiem Dawida

Czytanie z Drugiej Księgi Samuela
Pan skierował do Natana następujące słowa: „Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Pan: «Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki»”.
Oto słowo Boże

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 19,2-3.4-5.27 i 29

Refren: Jego potomstwo będzie trwało wiecznie.

Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twą wierność będę głosił
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
„Na wieki ugruntowana jest łaska”,
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

„On będzie wołał do Mnie: «Tyś jest Ojcem moim,
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia».
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe z nim będzie moje przymierze”.

DRUGIE CZYTANIE
Rz 4,13.16-18.22
Wbrew nadziei uwierzył nadziei

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „takie będzie twoje potomstwo”. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.
Oto słowo Boże

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 84,5

Chwała Tobie Królu wieków

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
będą Ciebie wychwalali na wieki.

Chwała Tobie Królu wieków

EWANGELIA
Mt 1,16.18-21.24a
Józef poznaje tajemnicę Wcielenia

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.
Oto słowo Pańskie.

albo:

EWANGELIA
Łk 2,41-51a
Maryja i Józef znajdują Jezusa w świątyni

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy Jezus miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Uwierzyliśmy, że Jezus z Nazaretu jest Synem Bożym, który umarł za nasze grzechy i wstał z martwych, aby dać nam życie w obfitości. Wiara w Chrystusa zapewnia wieczny pokój z Bogiem. On obiecał zbawienie wszystkim, którzy uwierzą, że Jezus umarł, wstał z martwych i żyje na wieki jako Pan Panów i Król królów. Jeśli w sercu uwierzymy w Chrystusa Jezusa jako Pana i Zbawiciela, będziemy z Nim żyć na wieki w Królestwie Niebieskim.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Natan otrzymuje proroctwo podczas snu. W Starym Testamencie sen był jedną z form przemawiania Boga do człowieka. Spokojny sen jest utożsamiany ze sprawiedliwością śpiącego. Ten, kto żyje według Prawa, również rozmyśla o nim podczas nocy (por. Ps 1,2). Prorok Natan dzięki swojej otwartości na słowo Boga, przyjmuje proroctwo o domu Dawidowym. To, co usłyszał, można interpretować dosłownie jako zapowiedź budowy przez jego syna, Salomona, świątyni Pańskiej. Jednak w wymiarze przyszłości jest to zapowiedź Mesjasza, który stanie się Synem Bożym. Będzie On pochodził z królewskiej dynastii Dawida. Jego królowanie nie będzie się ograniczało wyłącznie do władzy ziemskiej, ale będzie wykraczało poza czas. Jeśli dom, który ma zbudować Mesjasz, ma trwać na wieki, to musi to być niezniszczalna budowla.
Proroctwo Natana jest jednym z najważniejszych tekstów Starego Testamentu. Jest ono podstawą późniejszego przemawiania proroków, którzy będą zapowiadać Mesjasza. Prorocy starotestamentalni byli otwarci na słowo Boże, które jak w przypadku Natana, nadało historii świata zupełnie nowy kierunek. Czy ja dzisiaj jestem tak gotowy na przyjęcie słowa Bożego? Czy słucham Boga całym życiem, nawet we śnie?

Komentarz do psalmu
Łaska Boża objawia się w obietnicy i nadziei. Łaskawość Boga definiuje Go jako niezmiennego i zawsze wiernego człowiekowi. Pewność tej obietnicy wyraża psalm responsoryjny, w którym autor chce śpiewać na wieki o dobroci Boga. Śpiewany dziś fragment Psalmu 89 zawiera przypomnienie proroctwa danego Natanowi. Warto spojrzeć na całą jego treść. W innych miejscach Psalmista przypomina niewierności i odstępstwa ludu wybranego. Człowiek w swojej zmienności i grzeszności może stracić zaufanie do Boga. Jeszcze łatwiej przestać ufać Bogu, gdy przychodzą trudności. Warto przypomnieć sobie wtedy momenty, w których szczególnie widziałem Boże działanie. Tak jak Psalmista wspomina przymierze z Bogiem, tak ja mogę przypomnieć sobie moje „przymierza” z Bogiem. Może będą to sakramenty, które przyjmowałem? W nich można „namacalnie” spotkać Boga, który tak okazuje swoją łaskawość.

Komentarz do drugiego czytania
Abraham mógłby czuć żal do Pana Boga. Powołując go, bowiem, obiecuje mu ziemię, potomstwo i błogosławieństwo. Dalsza historia jego życia wydaje się zupełnie przeczyć Bożej obietnicy. Już w słowach powołania Bóg poleca mu wyjść z ziemi ojca. Później Abraham musi ratować z niewoli swojego bratanka, Lota. Jakby tego było mało, jego żona Sara była bezpłodna, co w czasach starotestamentalnych było oznaką braku Bożego błogosławieństwa. Czy można zarzucić Abrahamowi, że nie był posłuszny Bożemu słowu?
Św. Paweł pisze dziś, że wypełnienie obietnic danych Abrahamowi nie opiera się na jego sprawiedliwych czynach. Abraham musiał podjąć ryzyko. Wbrew wszystkim racjonalnym sądom, a nawet przecząc wydarzeniom, które wskazywały na brak Bożego błogosławieństwa, patriarcha „wbrew nadziei uwierzył nadziei”. Papież Franciszek komentując ten list, mówił: „jego wiara otworzyła się na nadzieję pozornie nieuzasadnioną; jest ona zdolnością do wykraczania poza rozumowanie ludzkie, poza mądrość i roztropność świata, poza to, co zwykle uważa się za zdrowy rozsądek, aby wierzyć w to, co niemożliwe”. Abraham mógł zwątpić, ale dzięki nadziei, którą pokładał w Bogu, stał się „ojcem wielu narodów”. Pan Bóg może dopuszczać próbę, ale tylko po to, bym jeszcze bardziej zbliżył się do Niego. Czy ja potrafię dziś zaufać Panu i uznać, że to, co nieraz zaprzecza ludzkiej logice, może doprowadzić mnie do Niego?

Komentarz do Ewangelii
Ojcostwo św. Józefa jest zupełnie niecodzienne i niezwykłe. Narodzeniu Jezusa i okresowi Jego dzieciństwa towarzyszyło wiele trudnych i niezrozumiałych wydarzeń. Te okoliczności pokazały, jakie jest serce św. Józefa. Z okazji Roku Świętego Józefa papież Franciszek skierował list apostolski, który odkrywa, co działo się w sercu Oblubieńca Maryi.
W Ewangelii św. Mateusza, którą możemy dziś usłyszeć, ujawnia się posłuszne i przyjmujące słowo Boże, serce św. Józefa. W śnie, który może przypominać nam sen proroka Natana z pierwszego czytania, Józef otrzymuje prorocze zapewnienie, które przyczynia się do rozwiązania jego dylematu. Dzięki swojej sprawiedliwości i posłuszeństwu jest w stanie zaufać Bogu. Papież wskazuje, że „dzięki posłuszeństwu przezwyciężył swój dramat i ocalił Maryję (…) [i] jawi się jako mężczyzna okazujący szacunek, delikatny, który (…) opowiada się za reputacją, godnością i życiem Maryi”.
Ewangelia św. Łukasza przywołuje następne dramatyczne wydarzenie z życia Świętej Rodziny. Chociaż nie jest to bezpośrednio w Ewangelii powiedziane, można przypuszczać, że Józef nie był szczęśliwy z powodu kolejnego zagrożenia związanego z życiem Jezusa. Ostatnie słowa Ewangelii ujawniają, jak bardzo Jezus jest świadomy swojego Boskiego pochodzenia, a jednocześnie misji bycia człowiekiem. Po wyznaniu, Kto jest Jego prawdziwym Ojcem, w pełni poddaje się woli swojej Matki i prawnego ojca. Jezus wraca do domu Józefa, gdzie w posłuszeństwie będzie kształtowana Jego wola ludzka. Ojciec Święty Franciszek podsumowuje to słowami: „w ukryciu, w Nazarecie, w szkole Józefa, Jezus nauczył się wypełniać wolę Ojca. Wola ta stała się Jego codziennym pokarmem”.
W czasach, gdy ojcostwo jest coraz mniej dostrzegalne, św. Józef w cichości swojego serca pokazuje, że nadal warto być ojcem. Możemy w jego sercu widzieć potrzebne wskazówki i motywacje do walki o bycie prawdziwie ojcem, którego dzieci tak bardzo potrzebują.
Komentarze zostały przygotowane przez Jakuba Zinkowa kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święty Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny

Święty Józef zaślubia Maryję

W sprawie szczegółów życia św. Józefa musimy polegać na tym, co przekazały o nim Ewangelie. Poświęcają mu one łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Osobą św. Józefa zajmują się wprawdzie bardzo żywo także apokryfy: Protoewangelia Jakuba (z w. II), Ewangelia Pseudo-Mateusza (w. VI), Ewangelia Narodzenia Maryi (w. IX), Ewangelia Tomasza (w. II) i Historia Józefa Cieśli (w. IV), opowiadając o rodzinie Józefa, jego małżeństwie, pracy i śmierci; zbyt wiele w nich jednak legend, by można je było traktować poważnie. Niewiele mówią one także o latach dzieciństwa i wczesnej młodości Józefa.
Józef pochodził z rodu króla Dawida. Wykazuje to św. Mateusz w genealogii przodków św. Józefa. Genealogię przytacza również św. Łukasz. Ta jednak różni się zasadniczo od tej, którą nam przekazuje św. Mateusz. Już Julian Afrykański (w. III) wyraża zdanie, że jest to genealogia Najświętszej Maryi Panny. Św. Łukasz, który podał nam tak wiele szczegółów z Jej życia, mógł nam przekazać i Jej rodowód. Na mocy prawa lewiratu św. Józef mógł być synem Jakuba, a równocześnie adoptowanym synem Helego, noszącego także w tradycji chrześcijańskiej imię Joachima, który był ojcem Najświętszej Panny. Tak więc genealogia przytoczona przez św. Łukasza wyliczałaby przodków Maryi rzeczywistych, a odnośnie do Józefa – jego przodków zalegalizowanych. Taka jest dzisiaj opinia przyjęta przez wielu biblistów.
Mimo wysokiego pochodzenia Józef nie posiadał żadnego majątku. Na życie zarabiał stolarstwem i pracą jako cieśla. Zdaniem św. Justyna (ok. 100 – ok. 166), który żył bardzo blisko czasów Apostołów, Józef wykonywał sochy drewniane i jarzma na woły. Przygotowywał więc narzędzia gospodarcze i rolnicze. Autor Pseudoewangelii Filipa (w. III) nazywa Józefa stolarzem.
Zaręczony z Maryją, Józef stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Nie był według ciała ojcem Chrystusa. Był nim jednak według prawa żydowskiego jako prawomocny małżonek Maryi. Chociaż więc Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo, to jednak wobec prawa żydowskiego i otoczenia Józef był uważany za ojca Pana Jezusa. Tak go też nazywają Ewangelie. W takiej sytuacji trzeba było wykazać, że Józef pochodził w prostej linii od króla Dawida, jak to zapowiadali prorocy.

Święty Józef, oblubieniec MaryiKiedy Józef dowiedział się, że Maryja oczekuje dziecka, wiedząc, że nie jest to jego potomek, postanowił dyskretnie usunąć się z życia Maryi, by nie narazić Jej na zhańbienie i obmowy. Wprowadzony jednak przez anioła w tajemnicę, wziął Maryję do siebie, do domu (Mt 1-2; 13, 55; Łk 1-2). Podporządkowując się dekretowi o spisie ludności, udał się z Nią do Betlejem, gdzie urodził się Jezus. Po nadaniu Dziecku imienia i przedstawieniu Go w świątyni, w obliczu prześladowania, ucieka z Matką i Dzieckiem do Egiptu. Po śmierci Heroda udaje się do Nazaretu. Po raz ostatni Józef pojawia się na kartach Pisma Świętego podczas pielgrzymki z dwunastoletnim Jezusem do Jerozolimy. Przy wystąpieniu Jezusa w roli Nauczyciela nie ma już żadnej wzmianki o Józefie. Prawdopodobnie wtedy już nie żył. Miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, jaki sobie można na ziemi wyobrazić, gdyż byli przy św. Józefie w ostatnich chwilach jego życia: Jezus i Maryja. Oni też urządzili mu pogrzeb. Może dlatego tradycja nazwała go patronem dobrej śmierci.
Ikonografia zwykła przedstawiać Józefa jako starca. W rzeczywistości był on młodzieńcem w pełni męskiej urody i sił. Sztuka chrześcijańska zostawiła wiele tysięcy wizerunków Józefa w rzeźbie i w malarstwie.

Ojcowie i pisarze Kościoła podkreślają, że do tak bliskiego życia z Jezusem i Maryją Opatrzność wybrała męża o niezwykłej cnocie. Dlatego Kościół słusznie stawia św. Józefa na czele wszystkich świętych i daje mu tak wyróżnione miejsce w hagiografii. O św. Józefie pierwszy pisał Orygenes, chwaląc go jako „męża sprawiedliwego”. Św. Jan Złotousty wspomina jego łzy i radości; św. Augustyn pisze o legalności jego małżeństwa z Maryją i o jego prawach ojcowskich; św. Grzegorz z Nazjanzu wynosi godność Józefa ponad wszystkich świętych; św. Hieronim wychwala jego dziewictwo. Z pisarzy późniejszych, piszących o Józefie, wypada wymienić: św. Damiana, św. Alberta Wielkiego, św. Tomasza z Akwinu, św. Bonawenturę, bł. Jana Dunsa Szkota i innych. Pierwszy specjalny Traktat o 12 wyróżnieniach św. Józefa zostawił słynny kanclerz Sorbony paryskiej, Jan Gerson (1416). Izydor z Isolani napisał o św. Józefie pierwszą Summę (ok. 1528). Godność św. Józefa wysławiali w kazaniach św. Bernard z Clairvaux (+ 1153), św. Wincenty Ferreriusz (+ 1419), bł. Bernardyn z Faltre (+ 1494), bł. Bernardyn z Busto (+ 1500). Św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) wprost wyrażał przekonanie, że Józef osobnym przywilejem Bożym, jak Matka Najświętsza, został wskrzeszony i z ciałem wzięty do nieba oraz że w łonie matki został oczyszczony z grzechu pierworodnego. Podobną opinię wyraża św. Franciszek Salezy. O dozgonnej dziewiczości św. Józefa piszą: św. Hieronim, Teodoret, św. Augustyn, św. Beda, św. Rupert, św. Piotr Damiani, Piotr Lombard, św. Albert Wielki, św. Tomasz z Akwinu i wielu innych.

Święty Józef, Opiekun ZbawicielaNajwiększą jednak czcią do św. Józefa wyróżniała się św. Teresa z Avila, wielka reformatorka Karmelu (+ 1582). Twierdziła ona wprost, że o cokolwiek prosiła Pana Boga za jego przyczyną, zawsze otrzymała i nie była nigdy zawiedziona. Wszystkie swoje klasztory fundowała pod jego imieniem. Jego też obrała za głównego patrona swoich dzieł. Doroczną uroczystość św. Józefa obchodziła bardzo bogato, zapraszając najwybitniejszych kaznodziejów, orkiestrę i chóry, dekorując świątynię, wystawiając najbogatsze paramenty liturgiczne. Podobnie św. Wincenty a Paulo ustanowił św. Józefa patronem swojej kongregacji misyjnej, przed nim zaś uczynił to św. Franciszek Salezy.
Do szczególnych czcicieli św. Józefa zaliczał się również św. Jan Bosko. Stawiał on Józefa za wzór swojej młodzieży rzemieślniczej. W roku 1859 do modlitewnika, który ułożył dla swoich synów duchowych i chłopców, dodał nabożeństwo do 7 boleści i do 7 radości św. Józefa; dodał również modlitwę do św. Józefa o łaskę cnoty czystości i dobrej śmierci; wreszcie dołączył pieśń do św. Józefa. Propagował nabożeństwo 7 niedzieli do uroczystości św. Józefa. W tym samym roku Jan Bosko założył wśród swojej młodzieży Stowarzyszenie pod wezwaniem św. Józefa. W roku 1868 wydał drukiem czytanki o św. Józefie. Miesiąc marzec co roku obchodził jako miesiąc św. Józefa, czcząc Go osobnym, codziennym nabożeństwem i specjalnymi czytankami. Św. Leonard Murialdo, przyjaciel św. Jana Bosko, założył zgromadzenie zakonne pod wezwaniem św. Józefa (józefici).
Jan XXIII (Józef Roncalli) wpisał imię św. Józefa do Kanonu Rzymskiego (Pierwsza Modlitwa Eucharystyczna). Wydał także osobny list apostolski o odnowieniu nabożeństwa do niebiańskiego Patrona (1961). Św. Józefa uczynił patronem II Soboru Watykańskiego (1962-1965). Decyzją Benedykta XVI, ogłoszoną już za pontyfikatu papieża Franciszka, w 2013 r. imię św. Józefa włączono także do pozostałych modlitw eucharystycznych.

Na Wschodzie po raz pierwszy spotykamy się ze wspomnieniem liturgicznym św. Józefa już w IV wieku w klasztorze św. Saby pod Jerozolimą. Na Zachodzie spotykamy się ze świętem znacznie później, bo dopiero w wieku VIII. W pewnym manuskrypcie z VIII wieku, znalezionym w Centralnej Bibliotece Zurichu, znajduje się wzmianka o pamiątce św. Józefa obchodzonej 20 marca. W martyrologiach z wieku X: z Fuldy, Ratisbony, Stavelot, Werden nad Ruhrą, w Raichenau i w Weronie jest wzmianka o święcie św. Józefa dnia 19 marca. Pierwsze pełne oficjum kanoniczne spotykamy w wieku XIII w klasztorze benedyktyńskim: w Liege i w Austrii w klasztorze św. Floriana (w. XIII). Z tego samego wieku również pochodzi pełny tekst Mszy świętej. Serwici na kapitule generalnej ustanowili w 1324 roku, że co roku będą obchodzić pamiątkę św. Józefa. Podobnie uchwalili franciszkanie (1399) i karmelici (koniec w. XIV). O święcie tym wspomina Jan Gerson w 1416 roku na soborze w Konstancji. Do brewiarza i mszału rzymskiego wprowadził to święto papież Sykstus IV w 1479 roku. Papież Grzegorz XV w 1621 roku rozszerzył je na cały Kościół. Potwierdził je papież Urban VIII w 1642 roku. W wieku XIX przełożeni generalni 43 zakonów wystosowali prośbę do papieża i ojców soboru o ogłoszenie św. Józefa patronem Kościoła. Papież Pius IX przychylił się do prośby i dekretem Quaemadmodum Deus z dnia 10 września 1847 roku wprowadził odrębne święto liturgiczne Opieki świętego Józefa. Wysłał też list do biskupów świata z wyjaśnieniem i uzasadnieniem, jakie pobudki skłoniły go do ustanowienia tego święta.

Święty Józef, Opiekun ZbawicielaPapież wyznaczył to nowe święto na III Niedzielę Wielkanocy. To święto obchodzili już przedtem karmelici (od roku 1680), augustianie (od 1700), a potem dominikanie z oktawą (1721). Papież Pius X przeniósł to święto na drugą środę po Wielkanocy i podniósł ją do rangi pierwszej klasy. Zmienił jednocześnie nazwę święta na: świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, Wyznawcy, Patrona Kościoła Powszechnego. Na dzień uroczystości wyznaczył tenże papież środę po drugiej niedzieli Wielkanocy. Papież Pius XII zniósł to święto, ale w jego miejsce w roku 1956 wprowadził nowe święto tej samej klasy: św. Józefa Pracownika (1 maja). Tak pozostało dotąd, z tym jednak, że ranga tego drugiego święta została obniżona do wspomnienia (1969). Tytuł zaś Patrona Kościoła Świętego Pius XII dołączył do święta 19 marca.
Papież Benedykt XIII w roku 1726 włączył imię św. Józefa do litanii do Wszystkich Świętych. Benedykt XV włączył również wezwanie o św. Józefie do modlitw zaczynających się od słów: „Niech będzie Bóg uwielbiony” oraz włączył do Mszału osobną prefację o św. Józefie (1919). Papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie: Quamquam pluries. Papież św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania i dodał do niej wezwanie: „Święty Józefie, Opiekunie Kościoła Świętego”. Papież Leon XIII wprowadził do modlitw po Mszy świętej osobną modlitwę do św. Józefa (1884). Do dziś lokalnie bywa także obchodzone (w niektórych zakonach i miejscach) święto Zaślubin Maryi ze św. Józefem (23 stycznia).
Apokryfy i pisma Ojców Kościoła wysławiają jego cnoty i niewysłowione powołanie – oblubieńca Maryi, żywiciela i wychowawcy Jezusa. Jest patronem Kościoła powszechnego, licznych zakonów, krajów, m.in. Austrii, Czech, Filipin, Hiszpanii, Kanady, Portugalii, Peru, wielu diecezji i miast oraz patronem małżonków i rodzin chrześcijańskich, ojców, sierot, a także cieśli, drwali, rękodzielników, robotników, rzemieślników, wszystkich pracujących i uciekinierów. Wzywany jest także jako patron dobrej śmierci.

W ikonografii św. Józef przedstawiany jest z Dziecięciem Jezus na ręku, z lilią w dłoni. Jego atrybutami są m. in. narzędzia ciesielskie: piła, siekiera, warsztat stolarski; bukłak na wodę, kij wędrowca, kwitnąca różdżka (Jessego), miska z kaszą, lampa, winorośl.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s