Przemilczany Franciszek – 8. rocznica wyboru papieża Franciszka na stolicę Piotrową

Ojciec Święty przez światowe media jest traktowany w sposób instrumentalny – niektóre jego wypowiedzi są nagłaśniane i ciągle powtarzane, jak choćby wyrwane z kontekstu zdanie: „Kim ja jestem, by go osądzać?”, inne natomiast, które stanowią sedno jego nauczania, są całkowicie przemilczane.

Z racji 8. rocznicy wyboru papieża Franciszka na stolicę Piotrową, przypominamy, co tak naprawdę mówi on o Kościele, celibacie, aborcji, małżeństwie i rodzinie.

Kościół bez pieniędzy?

Kościół ma być ubogi i najlepiej gdyby się skupił na działalności na rzecz biednych. Taką narracją posługiwały się media po tym, jak papież powiedział: „Bardzo chciałbym, żeby Kościół był ubogi i dla ubogich”.

Czy papieżowi chodziło jednak tylko o ubóstwo materialne Kościoła? Co na ten temat znajdujemy w wypowiedziach papieża Franciszka?

„Nie żyjemy, aby gromadzić, nasza chwała polega na opuszczeniu tego, co mija, aby utrzymać to, co pozostało” – podkreślił w rozważaniu na Anioł Pański 18 listopada 2018 r. Przestrzega też przed uprzywilejowanym traktowaniem pieniędzy: „Gdzie pieniądze są stawiane w centrum, nie ma miejsca dla Boga i nie ma też miejsca dla człowieka” (14 października 2018 r.). Papież nie zakazuje duchownym posiadania dóbr materialnych, ale zaleca skromność w posiadaniu. W przemówieniu do seminarzystów mówił tak: „Naprawdę boli mnie, kiedy widzę księdza lub zakonnicę w najnowszym modelu samochodu. Przecież tak nie można! (…) Uważam, że samochód jest potrzebny, ponieważ jest wiele pracy do wykonania, ale kupcie skromniejszy!” (6 lipca 2013 r.).

Papież nie zakazuje posiadania pieniędzy, ale przestrzega przed ich bałwochwalczym traktowaniem, i to nie tylko w Kościele – również w polityce, ekonomii itd. „Tym, co dzisiaj rządzi, nie jest człowiek, ale pieniądz. To pieniądze rządzą. A Bóg, nasz Ojciec, powierzył zadanie doglądania ziemi nie pieniądzom, ale nam – do nas należy to zadanie…” (audiencja generalna, 6 czerwca 2013 r.).

Odwołuje się do Ewangelii miłosierdzia, pragnąc tym samym uwrażliwić wspólnotę Kościoła i ludzi dobrej woli na ubogich oraz potrzebujących.

„Wiele razy w historii Kościoła tam, gdzie dochodzi do wypaczeń doktrynalnych – nie zawsze, ale jednak wiele razy – kryją się za nimi pieniądze; pieniądze władzy, czy to politycznej, czy w gotówce, ale są to pieniądze, które dzielą wspólnotę. Z tego powodu ubóstwo jest matką wspólnoty, jest murem stojącym na straży wspólnoty. Pieniądze dzielą własny interes. Także w rodzinach: ileż rodzin zostało podzielonych przez spadek?” (kazanie w kaplicy Domu św. Marty, 21 kwietnia 2020 r.).

Sam Franciszek w ostatnim czasie przekazał na walkę z koronawirusem 750 tys. dolarów i powołał w tym celu specjalny fundusz, aby „pomóc osobom i wspólnotom, które zostały tragicznie dotknięte COVID-19.

W przemówieniu do rzymskich księży papież zaapelował, aby nie brali pieniędzy za sakramenty i nie tworzyli cenników. Te słowa odbiły się głośnym echem, ale Franciszek nie wzywał księży do zaprzestania zbierania pieniędzy za posługi religijne. Ojciec Święty wskazał na wartość ofiary i na ufność w wielkoduszność ludzi. Co tak naprawdę powiedział rzymskim księżom? Oto pełny cytat: „Kiedyś pewien ksiądz, nienależący zresztą do mojej diecezji, powiedział mi: «Ja nie każę za nic płacić, nawet za intencje mszalne. Mam tu puszkę i ludzie zostawiają w niej tyle, ile chcą. Ale, Ojcze, ja prawie podwoiłem to, co miałem wcześniej!». Dzieje się tak, ponieważ ludzie są wielkoduszni, a Bóg błogosławi takim rzeczom!”.

Co dalej z celibatem?

W kontekście synodu w Amazonii pojawiły się informacje, że papież zniesie celibat i dopuści do święceń żonatych mężczyzn.

Celibat kapłański to dar i łaska, a nie ograniczenie. A idąc śladem Pawła VI, a następnie Jana Pawła II i Benedykta XVI, czuję się silnie zobowiązany do myślenia o celibacie jako zasadniczej łasce charakteryzującej łaciński Kościół katolicki” – mówił papież Franciszek w wywiadzie rzece Jan Paweł II Wielki.

Z kolei w rozmowie z dziennikarzami w czasie lotu powrotnego z Panamy w styczniu 2019 r. tłumaczył: „Przychodzi mi na myśl pewne zdanie św. Pawła VI: «Wolę oddać życie, niż zmienić prawo dotyczące celibatu»”.

Ważne było też przemówienie, które w październiku 2017 r. Ojciec Święty wygłosił do księży we francuskim Lyonie: „Jako że jestem o tym przekonany, nie mogę zmienić tego prawa… Nikt nie może żyć sam, jednak księża mają dwie relacje konstytuujące kapłańską tożsamość. Pierwszą jest relacja z całym prezbiterium i biskupem, drugą zaś – relacja z ludem Bożym. Te dwie relacje stanowią samo jądro powołania kapłańskiego”.

„Celibat nie jest dogmatem wiary, ale jest regułą życia, którą bardzo cenię, i sądzę, że jest darem dla Kościoła” – mówił papież podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu wracającego z Izraela do Rzymu, 26 maja 2014 r.

Media węszące sensację poczuły się rozczarowane, gdy w adhortacji apostolskiej Querida Amazonia papież w ogóle nie podjął tematu udzielania święceń kapłańskich tzw. viri probati (starszym żonatym mężczyznom o wypróbowanej wierze). Związał natomiast kapłaństwo z celebracją Eucharystii: „Sposób ukształtowania życia i wykonywania posługi kapłanów nie jest monolityczny i nabiera odmiennych odcieni w różnych miejscach ziemi. Dlatego ważne jest ustalenie, co jest najbardziej specyficzne dla kapłana, do czego nie można delegować. Odpowiedź znajduje się w sakramencie święceń, który upodabnia go do Chrystusa Kapłana. I pierwszy wniosek jest taki, że ten wyłączny charakter, otrzymany w święceniach, uzdalnia tylko jego do przewodniczenia Eucharystii. Jest to jego funkcja szczególna, główna, do której nie może delegować kogoś innego” (Querida Amazonia, 87).

W tej samej adhortacji tak pisał o roli świeckich: „W szczególnych warunkach Amazonii, zwłaszcza w jej puszczach i miejscach bardziej odległych, musimy znaleźć sposób na zapewnienie posługi kapłańskiej. Świeccy mogą głosić Słowo, uczyć, organizować swoje wspólnoty, sprawować niektóre sakramenty, szukać różnych dróg wyrażania pobożności ludowej i rozwijać mnóstwo darów, które wylewa na nich Duch Święty. Potrzebują jednak sprawowania Eucharystii, ponieważ «tworzy ona Kościół», i dochodzimy do wniosku, że «nie zbuduje się żadnej wspólnoty chrześcijańskiej, jeśli nie jest ona zakorzeniona w celebracji Najświętszej Eucharystii». Jeśli naprawdę wierzymy, że tak jest, pilnie trzeba sprawić, aby ludy amazońskie nie były pozbawione tego pokarmu nowego życia i sakramentu przebaczenia. (…) Jednocześnie należy dokładnie przeanalizować strukturę i treść zarówno formacji początkowej, jak i formacji permanentnej kapłanów, aby nabyli postawy i zdolności konieczne do prowadzenia dialogu z kulturami amazońskimi. Formacja ta musi być wybitnie duszpasterska i sprzyjać rozwojowi miłosierdzia kapłańskiego” (Querida Amazonia, 89-90).

Aborcja to zbrodnia

Gdy się śledzi światowe środki masowego przekazu, odnosi się wrażenie, że papież niewiele mówi i pisze o aborcji. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie.

Już w pierwszym roku swego pontyfikatu w adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium – O głoszeniu Ewangelii we współczesnym świecie – Franciszek napisał: „Pośród tych ubogich, o których Kościół chce troszczyć się z upodobaniem, są również dzieci mające się narodzić; są one najbardziej bezbronne i niewinne ze wszystkich, a dzisiaj odziera się je z ludzkiej godności, aby robić z nimi to, co się chce, pozbawiając je życia i ustanawiając prawa, by nikt nie mógł temu przeszkodzić. Aby lekceważąco ośmieszyć podejmowaną przez Kościół obronę życia nienarodzonych, często przedstawia się jego postawę jako coś ideologicznego, obskuranckiego i konserwatywnego. A przecież obrona rodzącego się życia jest ściśle związana z obroną jakiegokolwiek prawa człowieka”.

Również w encyklice Laudato si’, która uchodzi za encyklikę „ekologiczną”, Franciszek potępia aborcję, demaskuje hipokryzję niektórych „zielonych” oraz wskazuje na niebezpieczeństwa postępu technicznego ignorującego etykę. Papież podkreśla: „Ponieważ wszystko jest ze sobą powiązane, nie da się pogodzić obrony przyrody z usprawiedliwianiem aborcji. Niewykonalny wydaje się proces edukacyjny na rzecz przyjęcia osób słabych, przebywających wokół nas, które są czasami uciążliwe lub kłopotliwe, jeśli nie otacza się opieką ludzkiego embrionu, mimo że jego pojawienie się może być powodem trudności i problemów (n. 120).

Istota ludzka jako dobro konsumpcyjne

Franciszek podejmował temat aborcji również na forum międzynarodowym. Tak było w czasie jego wizyty w Parlamencie Europejskim 25 listopada 2014 r. Przemawiając do europejskich polityków, Ojciec Święty zarzucił im traktowanie istoty ludzkiej jako dobra konsumpcyjnego, co jest m.in. przyczyną aborcji: „Z ubolewaniem stwierdzamy, że w centrum debaty politycznej przeważają kwestie techniczne i ekonomiczne kosztem autentycznej orientacji antropologicznej. Istocie ludzkiej zagraża, że stanie się jedynie trybikiem w mechanizmie, który traktuje ją jak dobro konsumpcyjne do użycia, toteż – niestety często to widzimy – gdy życie nie odpowiada potrzebom tego mechanizmu, jest odrzucane bez większych skrupułów, jak w przypadku chorych, chorych w stadium terminalnym, ludzi starszych, opuszczonych i pozbawionych opieki lub dzieci zabitych przed urodzeniem”.

Papież przypominał o prawie do życia również podczas swych tradycyjnych spotkań z korpusem dyplomatycznym akredytowanym przy Stolicy Apostolskiej. Warto zacytować fragment jego przemówienia z 8 stycznia 2018 r., wygłoszonego w roku, w którym przypadała 70. rocznica przyjęcia przez Zgromadzenie ONZ Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka: „Po siedemdziesięciu latach z żalem stwierdzamy, że wciąż łamane są prawa podstawowe. Przede wszystkim prawo do życia, wolności i nienaruszalności każdej osoby ludzkiej. Nasze prawa naruszają nie tylko wojny czy przemoc. W naszych czasach pojawiają się formy bardziej subtelne: myślę przede wszystkim o niewinnych dzieciach, odrzuconych jeszcze zanim się urodzą; czasem niechcianych, tylko dlatego, że są chore czy zdeformowane, albo z powodu egoizmu dorosłych”.

Aborcja to zbrodnia

Na przypomnienie zasługuje również wspólna deklaracja papieża Franciszka i patriarchy Cyryla podpisana 12 lutego 2016 r. na lotnisku w Hawanie, która świadczy o tym, że obrona życia nienarodzonych ma charakter ekumeniczny i w walce z aborcją możemy liczyć na Kościół prawosławny. Oto punkt 21. deklaracji, który często jest przemilczany: „Wzywamy wszystkich do poszanowania niezbywalnego prawa do życia. Miliony dzieci są pozbawiane nawet możliwości przyjścia na świat. Głos krwi dzieci nienarodzonych woła do Boga (por. Rdz 4, 10)”.

Gdy podejmuje się kwestie aborcji, trzeba koniecznie zacytować słowa Franciszka wypowiedziane podczas konferencji prasowej w czasie lotu z Meksyku do Rzymu. Hiszpańska dziennikarka Paloma García Ovejero zapytała papieża, czy Kościół w niektórych przypadkach może uznać aborcję za „mniejsze zło”. Odpowiedź Ojca Świętego była bardzo zdecydowana: „Aborcja nie jest «mniejszym złem». To zbrodnia. To wyeliminowanie jednego, by ocalić drugiego. Tak właśnie postępuje mafia. To zbrodnia. To zło absolutne. Jeśli chodzi o «mniejsze zło» – zapobieganie ciąży stanowi kategorię konfliktu między piątym a szóstym przykazaniem. Wielki Paweł VI w trudnej sytuacji w Afryce pozwolił zakonnicom używać środków zapobiegających ciąży w przypadkach przemocy (chodzi o konflikty zbrojne, podczas których zakonnice padały ofiarą gwałtów – przyp. W.R.). Ważne jest, aby nie mylić zła, jakim jest samo zapobieganie ciąży, z aborcją. Aborcja to nie jest problem teologiczny: to sprawa ludzka, problem medyczny. Jedna osoba zostaje zabita, aby uratować drugą – w najlepszym przypadku – lub po to, by wygodnie żyć. Jest to sprzeczne z przysięgą Hipokratesa, którą składają lekarze. To zło samo w sobie. Przede wszystkim nie jest to zło w znaczeniu religijnym. Nie! To jest zło ludzkie. I oczywiście, ponieważ jest to ludzkie zło – jak każde zabijanie – musi być potępione”.

Wielkie wyzwanie dla Kościoła

Papież, potępiając aborcję, nie potępia kobiet żyjących w społeczeństwach, które utraciły wrażliwość na dramat zabijania dzieci w łonie matki. Warto w tym kontekście przypomnieć słowa papieża z listu z okazji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia z 1 września 2015 r.: „Jednym z poważnych problemów naszych czasów jest z pewnością zmodyfikowany stosunek do życia. Bardzo rozpowszechniona mentalność doprowadziła do utraty należytej wrażliwości indywidualnej i społecznej na kwestię przyjmowania nowego życia. Dramat aborcji przeżywany jest przez niektóre osoby ze świadomością powierzchowną, jakby niemal nie zdawały sobie sprawy z tego, jak wielkim złem jest ten akt. Wiele innych natomiast, choć przeżywa ten moment jako porażkę, uważa, że nie ma innej drogi. Myślę w szczególności o wszystkich kobietach, które poddały się aborcji. Dobrze znam uwarunkowania, które doprowadziły je do podjęcia tej decyzji. Wiem, że jest to dramat egzystencjalny i moralny”.

Jak wynika ze słów Franciszka, wielkim wyzwaniem dla Kościoła jest zmiana mentalności społeczeństw, które utraciły wrażliwość na przyjmowanie nowego życia. Ale w tej sytuacji stoi przed Kościołem i wszystkimi wiernymi również zadanie opieki nad kobietami, których bezpośrednio dotyczy dramat aborcji.

Rodzina na celowniku

Rodzina i jej problemy są w centrum nauczania działań papieża. A jak Ojciec Święty podchodzi do Komunii św. dla żyjących w nowych związkach, do LGBT czy gender?

Papieża Franciszka z powodzeniem można by nazwać papieżem rodziny. Chce towarzyszyć rodzinie z tym wszystkim, co ją stanowi – radościami i smutkami, kryzysami, których wcześniej nie było. Widzi konkretnego człowieka, konkretną rodzinę i konkretne problemy. Dąży do tego, żeby każdy znalazł swoje miejsce w Kościele i żeby każdy czuł się w nim chciany. I żeby Kościół szedł na peryferie, również życia rodzinnego dalekiego od ideału. Podkreśla, że nie ma zero-jedynkowych rozwiązań.

Nieważność małżeństwa

Wielu zarzuca papieżowi, że – usprawniając procedury stwierdzenia nieważności małżeństwa – promuje takie rozwiązania. Tymczasem Franciszek postanowił „opublikować przepisy, które nie mają na celu promowania nieważności małżeństwa, ale przyspieszenie procesów, jak również ich uproszczenie w taki sposób, aby serca wiernych, którzy oczekują na wyjaśnienie swojej sytuacji, nie były zbyt długo zniewolone przez mroki wątpliwości z powodu opóźnień w wydaniu wyroku” (List apostolski motu proprio Mitis Iudex Dominus Iesus). „Ten dokument (…) usprawnia procesy i je przyspiesza. Ale nie wprowadza rozwodów, bo małżeństwa nie da się rozwiązać, jeśli jest sakramentem. I Kościół nie może tego zmienić. To doktryna, że ten sakrament jest nierozwiązywalny” – przekonuje Ojciec Święty (konferencja prasowa podczas podróży z USA do Rzymu, 30 września 2015 r.).

Zwraca jednocześnie uwagę na „katastrofalne skutki, jakie może przynieść decyzja o unieważnieniu małżeństwa”. „Często stwierdzenie nieważności małżeństwa jest postrzegane jako zimny akt prawny. Ale tak nie jest i tak nie może być. Wyrok sądu kościelnego nie może uchylić się od pamięci o blaskach i cieniach, które naznaczyły życie nie tylko obojga małżonków, ale także ich dzieci” (przemówienie do członków Roty Rzymskiej, 29 stycznia 2021 r.).

Papież podkreśla też, że Kościół powinien się skupić na procesie przygotowania do małżeństwa. Porównał to z formacją kapłańską, która przed przyjęciem tego sakramentu trwa kilka lat. „Ale na coś, co ma trwać przez całe życie, oni robią cztery kursy! Cztery razy… Coś nie jest w porządku. I z tym czymś musi zmierzyć się Synod: jak przygotować się do małżeństwa” (konferencja, jw.).

Rozwiedzeni w nowych związkach

Czy papież jest zwolennikiem Komunii św. dla osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach cywilnych? Czy osoby te są ekskomunikowane? „W żadnym wypadku nie należy ich traktować tak, jakby na nie nałożono ekskomunikę: one wciąż należą do Kościoła. (…) Stąd wielokrotnie powtarzana zachęta pasterzy, by otwarcie i w sposób konsekwentny była wyrażana gotowość wspólnoty do przyjmowania ich i dodawania im otuchy, aby osoby te przeżywały i umacniały coraz bardziej swoją przynależność do Chrystusa i do Kościoła poprzez modlitwę, słuchanie Słowa Bożego, uczestniczenie w liturgii, chrześcijańskie wychowanie dzieci, miłość bliźniego i służenie ubogim, zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju” (katecheza, 5 sierpnia 2015 r.). Jednocześnie Franciszek podkreśla: „Ojcowie synodalni osiągnęli ogólny konsensus, który popieram: «By podejść duszpastersko do osób, które zawarły małżeństwo cywilne, rozwiedzionych żyjących w nowych związkach lub które jedynie mieszkają razem, obowiązkiem Kościoła jest ukazanie im Bożej pedagogii łaski w ich życiu i dopomożenie im w osiągnięciu pełni planu Boga»” (adhortacja apostolska Amortis laetitia, 297). Dalej Ojciec Święty bierze pod uwagę fakt, że każda sytuacja jest inna, dlatego „nie należy oczekiwać od Synodu ani też od tej adhortacji nowych norm ogólnych typu kanonicznego, które można by stosować do wszystkich przypadków” (jw., 300).

LGBT

„Papież błogosławi śluby LGBT; papież zmienia nauczanie Kościoła” – o takich rewelacjach donosiły media. Jaka jest prawda? Franciszek nie zmienia nauczania. Podkreśla, że trzon rodziny stanowi małżeństwo kobiety i mężczyzny, które z natury jest komplementarne. Przekonuje też, że „każda osoba, niezależnie od swojej skłonności seksualnej, musi być szanowana w swej godności i przyjęta z szacunkiem, z troską. (…) W odniesieniu do rodzin, należy natomiast zapewnić im pełne szacunku towarzyszenie, aby osoby o skłonności homoseksualnej miały konieczną pomoc w zrozumieniu i pełnej realizacji woli Bożej w ich życiu” (Amoris laetitia, 250). Przeciwstawia się jednocześnie wszelkim próbom legalizacji związków homoseksualnych. Zaznacza, że „lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Pana Boga, ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to tak pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności, nie – musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, zarówno lobbing biznesowy, polityczny czy lobbing masoński – tak wiele lobbowania. To jest dla mnie najpoważniejszy problem” (konferencja prasowa podczas podróży z Brazylii, 28 lipca 2013 r.).

Gender

Papież Franciszek ostrzega, że jednym z głównych przejawów zła we współczesnym świecie jest ideologia gender. „Naucza się w szkole, że każdy może wybrać sobie płeć. A dlaczego tego uczą? Ponieważ podręczniki narzucają te osoby i instytucje, które dają pieniądze. Jest to kolonizacja ideologiczna, popierana również przez bardzo wpływowe kraje. I to jest straszne. (…) Bóg stworzył mężczyznę i kobietę; Bóg stworzył świat w taki to konkretny sposób, a my czynimy coś przeciwnego. (…) Ta ideologia chce zniszczyć u korzeni stwórczy zamysł Boga dla każdego z nas, sprawić, aby wszystko było jednolite, neutralne. Jest to atak na różnorodność, na kreatywność Boga, na mężczyznę i kobietę. Chodzi tu o ideologię, która nie liczy się z rzeczywistością, z prawdziwą różnorodnością osób, z niepowtarzalnym i wyjątkowym charakterem każdego z nas” (papież Franciszek, ks. Luigi Maria Epicoco, Święty Jan Paweł II Wielki).

Jedność

Papież niejednokrotnie zaskakuje trafnością rozwiązań dla rodziny: „Jeśli będziecie się kłócić w rodzinie, nie kończcie dnia bez zawarcia pokoju. A czy wiecie dlaczego? Bo zimna wojna następnego dnia jest jeszcze bardziej niebezpieczna. W niczym nie pomaga. W każdej rodzinie powinny być używane trzy słowa: «proszę, przepraszam i dziękuję». Proś z uprzejmością, bo nie można być natrętem, wtrącać się w życie drugiego człowieka. Dziękuj – wdzięczność jest znakiem szlachetnej duszy. Przepraszaj, bo zdarza nam się zrobić coś złego i ktoś czuje się obrażony. Nie zapominajcie tych trzech słów: proszę, przepraszam, dziękuję. Jeśli są one używane w rodzinie, to rodzina jest zdrowa” (rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 27 grudnia 2020 r.).
Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s