19 stycznia – wspomnienie świętego Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 6, 10-20
Motywy naszej nadziei

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Nie jest Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdy usługiwaliście świętym i jeszcze usługujecie. Pragniemy zaś, by każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei aż do końca, abyście nie stali się ospałymi, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość stają się dziedzicami obietnic. Albowiem gdy Bóg Abrahamowi uczynił obietnicę, nie mając nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, poprzysiągł na samego siebie, mówiąc: «Zaiste, hojnie cię pobłogosławię i ponad miarę rozmnożę». A ponieważ Abraham tak cierpliwie oczekiwał, otrzymał to, co było obiecane. Ludzie przysięgają na kogoś wyższego, a przysięga dla stwierdzenia prawdy jest zakończeniem każdego sporu między nimi. Dlatego Bóg, pragnąc okazać dziedzicom obietnicy ponad wszelką miarę niezmienność swego postanowienia, wzmocnił je przysięgą, abyśmy przez dwie rzeczy niezmienne, co do których niemożliwe jest, by skłamał Bóg, mieli trwałą pociechę, my, którzy uciekliśmy się do uchwycenia zaofiarowanej nadziei. Trzymajmy się jej jak bezpiecznej i silnej dla duszy kotwicy, która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus jako poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 111 (110), 1b-2. 4-5. 9 i 10c (R.: 5b)

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.
albo: Alleluja.

Z całego serca będę chwalił Pana *
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana, *
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Refren.

Sprawił, że trwa pamięć Jego cudów, *
Pan jest miłosierny i łaskawy.
Dał pokarm bogobojnym, *
pamiętać będzie wiecznie o swoim przymierzu.

Refren.

Zesłał odkupienie swojemu ludowi, *
na wieki ustanowił swoje przymierze,
imię Jego jest święte i wzbudza trwogę, *
a Jego sprawiedliwość będzie trwać na wieki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ef 1, 17-18

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 2, 23-28
Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus jest Panem wszystkiego. Chrystus ma klucze śmierci i piekła. To Król królów i Pan panów, Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. On jest kresem prawa, w Nim wszystkie obietnice Boże są tak i amen. On jest Panem wszystkich, którzy wierzą w Ewangelię o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. On nas wyzwolił do wolności w Duchu Świętym.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Ton dzisiejszego słowa w Liście do Hebrajczyków wyraża głębię i moc nadziei. Nadziei, jako zachęty do pełnej gotowości i gorliwości o zachowanie dziedzictwa, jakim jest zbawienie. Dziedzictwo to zatem obejmuje rzeczy przyszłe i wieczne. Nie znaczy, że mamy zapominać albo odrzucać dziedzictwo ziemskie. Wręcz przeciwnie, poprzez aktywną służbę, uczynki miłosierdzia mamy budować i przemieniać to ziemskie dziedzictwo, oczekując jednocześnie dziedzictwa nieprzemijającego i wiecznego w Bogu. Jest to przyczynek również do wiecznej nagrody, udzielonej wytrwałym, którą noszą w sobie jako zadatek nieśmiertelności, opartej na trwałej i niezachwianej nadziei w Boże obietnice. Nadzieję trzeba doskonalić do końca aż do dnia ostatecznego.
Wzorem tej wielkiej nadziei jest przykład Abrahama, ojca wielkiego zawierzenia Bogu. On uwierzył Bogu wbrew nadziei i uznał, że Bóg jest godzien wszelkiego zaufania. Ta nadzieja wyrażała przyszłe szczęście, które będzie okupione drogą przejścia przez wiele prób i ciemności. Poręka Boga jest niezawodna jako źródło niezachwianej nadziei. Jest to obietnica poparta przysięgą na Niego samego. W starożytności znany był zwyczaj odwoływania się do kogoś wyższego w momencie zawierania obustronnej umowy. Tutaj Bóg powołuje się na samego siebie. Ta gwarancja Boża jest kotwicą duszy jako wyraz bezpiecznej i silnej nadziei. Kotwica nie pozostaje zarzucona na morzu ludzkich spraw i zmagań, by tylko przetrwać nawałnice. Jest zakotwiczona o wiele dalej i głębiej, bo w samym Bogu i Jego obietnicy. Chrystus zarzucił kotwicę zbawienia na drugi brzeg, za zasłonę przybytku ziemskiego, przerywając zasłonę śmierci i grzechu poprzez zmartwychwstanie i powrót do domu Ojca.

Komentarz do psalmu
Psalm ma charakter hymniczny uwielbienia Boga po wszystkie czasy, „a Jego chwała będzie trwać na wieki”. Psalm jest wyrazem świadectwa i zaproszeniem innych do wspólnego wychwalania Boga. Psalmista najpierw zachęca samego siebie do oddawania chwały Bogu wobec zgromadzenia sprawiedliwych. Zgromadzenie sprawiedliwych to liturgia wierzących w świątyni Pańskiej. Psalmista pragnie wychwalać wielkie dzieła Pańskie, które są godne rozważenia dla wszystkich kroczących drogą sprawiedliwości. Działanie Boga jest nacechowane Jego wspaniałością i majestatem. A szczególnie wyraża się w sprawiedliwości Bożej jako świadczenie dobra swojemu ludowi. Sprawiedliwość Boża jest obecna w całej historii Izraela, a szczególnym miejscem dziękczynienia i uwielbienia Boga jest kult publiczny, sprawowany w Świątyni, jako wyraz publicznego świadectwa i wspólnotowego wychwalania Boga.

Komentarz do Ewangelii
Jezus jest Panem szabatu. Szabat od początku był dniem Pańskim. Jest to dar Boga dla człowieka, który znajduje prawdziwy odpoczynek w Bogu. Największym darem szabatu jest sam Bóg. Nie trzeba zatem szukać większych i innych darów. Jezus, przechodząc przez dojrzałe pola pszenicy, daje uczniom do spożywania z ich owoców. Ten dar Boga to nie tylko zaspokojenie podstawowej potrzeby człowieka, jaką jest głód. Pan Jezus wprowadza uczniów w prawdziwy dar, jakim jest On sam. To Jezus ofiaruje siebie samego jako pokarm z najczystszej pszenicy, jaką jest Jego miłość. Przyjęcie daru Jezusowego jest najpełniejszą drogą, która zaspokoi głód naszej duszy i ciała. Nie chodzi zatem o czysto fizyczne spojrzenie na szabat, szukając jedynie odpoczynku i zaspokojenia naszych materialnych potrzeb. Szabat ma nam uświadomić, że wszystko jest darem Boga, a największym jest Syn Boży, ofiarowany nam na zbawienie.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święty Józef Sebastian Pelczar, biskup

Święty Józef Sebastian Pelczar

Józef urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie koło Krosna, w rodzinie Wojciecha i Marianny, średniozamożnych rolników. Jeszcze przed urodzeniem został ofiarowany Najświętszej Maryi Pannie przez swoją pobożną matkę. Ochrzczony został w dwa dni po urodzeniu. Wzrastał w głęboko religijnej atmosferze. Od szóstego roku życia był ministrantem w kościele parafialnym. Po ukończeniu szkoły w Korczynie kontynuował naukę w Rzeszowie. Zdał egzamin dojrzałości w 1860 roku i wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. 17 lipca 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie. Podjął pracę jako wikariusz w Samborze. W 1865 r. został skierowany na studia w Kolegium Polskim w Rzymie, na których uzyskał doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Oddawał się w tym czasie głębokiemu życiu wewnętrznemu i zgłębiał dzieła ascetyków. Zaowocowało to jego pracą zatytułowaną Życie duchowe, czyli doskonałość chrześcijańska. Przez dziesiątki lat służyła ona zarówno kapłanom, jak i osobom świeckim.
Po powrocie do kraju w październiku 1869 r. został wykładowcą teologii pastoralnej i prawa kościelnego w seminarium przemyskim, a w latach 1877-1899 był profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obok zajęć uniwersyteckich był również znakomitym kaznodzieją, zajmował się też działalnością kościelno-społeczną. Odznaczał się gorliwością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny, czemu dawał wyraz w swej bogatej pracy pisarskiej i kaznodziejskiej. Podczas pobytu w Krakowie blisko związany był z franciszkanami konwentualnymi, mieszkał przez siedem lat w klasztorze przy ul. Franciszkańskiej. Wówczas wstąpił do III Zakonu św. Franciszka, a profesję zakonną złożył w Asyżu, przy grobie Biedaczyny.
W trosce o najbardziej potrzebujących oraz o rozszerzenie Królestwa Serca Bożego w świecie założył w Krakowie w 1894 r. Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sercanek).
W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a 17 grudnia 1900 r. ordynariuszem diecezji przemyskiej. Jako gorliwy arcypasterz dbał o świętość diecezji. Był mężem modlitwy, z której czerpał natchnienie i moc do pracy apostolskiej. Ubodzy i chorzy byli zawsze przedmiotem jego szczególnej troski. Jego rządy były czasem wielkiej troski o podniesienie poziomu wiedzy duchowieństwa i wiernych. W tym celu często gromadził księży na zebrania i konferencje oraz pisał wiele listów pasterskich. Popierał bractwa i sodalicję mariańską. Przeprowadził także reformę nauczania religii w szkołach podstawowych. Z jego inicjatywy powstał w diecezji Związek Katolicko-Społeczny. Zwiększył o 57 liczbę placówek duszpasterskich. Dzięki pomocy biskupa sufragana Karola Fischera dokonywał często wizytacji kanonicznych w parafiach.
W 1901 roku powołał do życia redakcję miesięcznika Kronika Diecezji Przemyskiej. W 1902 roku urządził bibliotekę i muzeum diecezjalne, założył Małe Seminarium i odnowił katedrę przemyską. Jako jedyny biskup w tamtych czasach, pomimo zaborów, odważył się w 1902 roku zwołać synod diecezjalny po 179 latach przerwy, aby oprzeć działalność duszpasterską na mocnym fundamencie prawa kościelnego. Wśród tych wszechstronnych zajęć przez cały czas prowadził także działalność pisarską. Posiadał rzadką umiejętność doskonałego wykorzystywania czasu. Każdą chwilę umiał poświęcić dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Był ogromnie pracowity, systematyczny i roztropny w podejmowaniu ważnych przedsięwzięć, miał doskonałą pamięć. Oszczędny dla siebie, hojnie wspierał wszelkie dobre i potrzebne inicjatywy.
Zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 roku w opinii świętości. Beatyfikowany został w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku przez św. Jana Pawła II. Papież podczas homilii mówił wtedy m.in.:

Święci i błogosławieni stanowią żywy argument na rzecz tej drogi, która wiedzie do królestwa niebieskiego. Są to ludzie – tacy jak każdy z nas – którzy tą drogą szli w ciągu swego ziemskiego życia i którzy doszli. Ludzie, którzy życie swoje budowali na skale, na opoce, jak to głosi psalm: na skale, a nie na lotnym piasku (por. Ps 31, 3-4). Co jest tą skałą? Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach. Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana.

18 maja 2003 r. św. Jan Paweł II kanonizował Józefa Sebastiana Pelczara razem z bł. Urszulą Ledóchowską. Powiedział wtedy:

Święty Józef Sebastian Pelczar - obraz kanonizacyjnyDewizą życia biskupa Pelczara było zawołanie: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny”. To ono kształtowało jego duchową sylwetkę, której charakterystycznym rysem jest zawierzenie siebie, całego życia i posługi Chrystusowi przez Maryję.
Swoje oddanie Chrystusowi pojmował nade wszystko jako odpowiedź na Jego miłość, jaką zawarł i objawił w sakramencie Eucharystii. „Zdumienie – mówił – musi ogarnąć każdego, gdy pomyśli, że Pan Jezus, mając odejść do Ojca na tron chwały, został z ludźmi na ziemi. Miłość Jego wynalazła ten cud cudów, (…) ustanawiając Najświętszy Sakrament”. To zdumienie wiary nieustannie budził w sobie i w innych. Ono prowadziło go też ku Maryi. Jako biegły teolog nie mógł nie widzieć w Maryi Tej, która „w tajemnicy Wcielenia antycypowała także wiarę eucharystyczną Kościoła”; Tej, która nosząc w łonie Słowo, które stało się Ciałem, w pewnym sensie była „tabernakulum” – pierwszym „tabernakulum” w historii (por. encyklika Ecclesia de Eucharistia, 55). Zwracał się więc do Niej z dziecięcym oddaniem i z tą miłością, którą wyniósł z domu rodzinnego, i innych do tej miłości zachęcał. Do założonego przez siebie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego pisał: „Pośród pragnień Serca Jezusowego jednym z najgorętszych jest to, by Najświętsza Jego Rodzicielka była czczona od wszystkich i miłowana, raz dlatego, że Ją Pan sam niewypowiedzianie miłuje, a po wtóre, że Ją uczynił Matką wszystkich ludzi, żeby Ona swą słodkością pociągała do siebie nawet tych, którzy uciekają od świętego Krzyża, i wiodła ich do Serca Boskiego”.

Relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara znajdują się w przemyskiej katedrze. W szczególny sposób święty biskup jest czczony w krakowskim kościele sercanek, gdzie znajduje się poświęcona mu kaplica.

W ikonografii św. Józef Pelczar przedstawiany jest w stroju biskupim.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s