1 grudnia – wspomnienie świętych męczenników jezuickich Edmunda Campiona, prezbitera, i Towarzyszy

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 11, 1-10
Na Chrystusie spocznie Duch Pański

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ani wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą z sobą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na gnieździe kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani działać na zgubę po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 72 (71), 1b-2. 7-8. 12-13. 17 (R.: por. 7)

Refren: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie.

Boże, przekaż Twój sąd królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.

Refren.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość *
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, *
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Refren.

Wyzwoli bowiem biedaka, który go wzywa, *
i ubogiego, który nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim, *
nędzarza ocali od śmierci.

Refren.

Niech jego imię trwa na wieki, *
jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią, *
niech wszystkie narody życzą mu szczęścia.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 10, 21-24
Jezus rozradował się w Duchu Świętym

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus rozradował się w duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić». Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus mówi, że Ojciec zakrył tajemnice Królestwa Bożego przed mądrymi i uczonymi, a objawił je prostaczkom i maluczkim, bo tak Ojcu się upodobało…Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi… Kto się uniża, będzie wywyższony, a kto się wywyższa, będzie uniżony… Kto jest najmniejszy, ten będzie największy w Królestwie Niebieskim… Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Mądrość Boża jest głupstwem w oczach świata…
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Izajasz to prorok Adwentu. Niemal codziennie, przez wiele kolejnych dni, będziemy słuchać jego słów.
„Wyrośnie różdżka z pnia Jessego”. Jesse był ojcem króla Dawida, stąd prorok Izajasz zapowiada, że pojawi się kiedyś w Izraelu nowy król. Będzie on jednak inny od tych królów, których dotąd miał Izrael. Po pierwsze, spocznie na nim duch Boży – spocznie, czyli będzie mu towarzyszył na stałe, a nie tak, jak królom, sędziom, czy prorokom – okazjonalnie. Nowy król każdego z poddanych, w jego sytuacji, pozna bardzo osobiście; zatroszczy się przede wszystkim o biednych i niesprawiedliwie traktowanych – a tych w czasach Izajasza było wielu. Wreszcie, nowy król przyniesie pokój – taki pokój, jakiego nie był w stanie zaprowadzić żaden władca, pokój mesjański.
Prorok Izajasz nazywany jest Ewangelistą Starego Testamentu – przede wszystkim dlatego, że jego proroctwa spełniły się w Jezusie Chrystusie. To Jezus Chrystus jest pełen Ducha Świętego. To On zna każdego z nas, z całym naszym grzechem, biedą i doświadczeniem niesprawiedliwości. To On przynosi nam pokój – bo On, przez swój krzyż, stał się naszym pokojem (por. Ef 2, 14). On jest w stanie sprawić, że w naszych trudnych relacjach – rodzinnych, koleżeńskich, które często przypominają relacje wilka z owieczką, czy pantery z koźlęciem – zapanuje pokój.
Prośmy dzisiaj Chrystusa, aby udzielał nam swojego Ducha. A owocem Jego działania będzie prawdziwa odnowa naszego życia i naszych relacji.

Komentarz do psalmu
Psalm 72 to modlitwa za rządzących. To przepiękna modlitwa za króla – aby dokonywał sprawiedliwych sądów, aby troszczył się w odpowiedni sposób o ubogich, aby jego panowanie objęło cały kraj. Nie jest zatem niczym nowym, że nieraz w naszych kościołach odmawiamy modlitwę ks. Piotra Skargi „Boże, rządco i Panie narodów”, a podczas Modlitwy powszechnej modlimy się o mądrość dla tych, którzy sprawują władzę. Oni naprawdę potrzebują naszej modlitwy!
Izrael, który sam domagał się niegdyś, aby mieć króla takiego, jak mają inne narody (por. 1Sm 8, 5), oczekiwał jednak o wiele lepszego władcy. Takiego, który spełni pragnienia, których nie byłby w stanie zrealizować żaden człowiek. Oczekiwał Króla – Mesjasza, którego „panowanie jest wiecznym panowaniem” (por. Dn 7, 14).
Te pragnienia spełnił Jezus. Jego panowanie trwa w Kościele. On jest Panem dziejów, On jest, był i przychodzi (por. Ap 1, 8). I to imieniem Jezusa Chrystusa, którym jesteśmy naznaczeni, mamy się wzajemnie błogosławić. Ostatecznie przecież najlepsze życzenia, jakie możemy komuś złożyć, to mu błogosławić, to błogosławić mu w imię Jezusa Chrystusa.
Warto, żebyśmy zwrócili uwagę na wszystkie momenty w liturgii, zwłaszcza podczas Mszy świętej, kiedy kapłan nas błogosławi. To szczególny moment łaski, moment, kiedy błogosławi nam sam Trójjedyny Bóg, najlepszy z królów.

Komentarz do Ewangelii
W dzisiejszej Ewangelii odsłania się przed nami w jakimś stopniu tajemnica całej Trójcy Przenajświętszej. Wyjątkowa jest relacja Jezusa z Ojcem w Duchu Świętym. W Trójcy świętej nieustannie trwa dialog miłości. Pociąga nas, w jakiś niezwykły sposób, ta radość Jezusa, o której pisze święty Łukasz. My też chcielibyśmy, w głębi naszych serc, rozradować się w Duchu Świętym, doświadczyć mocy Jego działania.
I Jezus włącza nas w ten odwieczny dialog miłości, w życie Trójcy Świętej – już we chrzcie. Bóg objawia swoją naukę tym, którzy są jak małe dzieci. Nie chodzi o tych, którzy są infantylni. Chodzi o tych, którzy, zgodnie z całą nauką Pisma świętego, przyjmują pouczenia mądrości, którzy dają się Bogu kształtować, i wzrastają w poznaniu Jego samego.
„Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie”. Grozi nam to, że przyzwyczaimy się do tego, że znamy Jezusa, że wiara nam spowszednieje. Potrzebujemy nawrócenia! Mamy to szczęście poznać naukę Jezusa, mamy szczęście być w Kościele, mamy szczęście dostępu do sakramentów świętych. Adwent to dobry czas, by znów zrobić pogłębiony rachunek sumienia, by zapytać się szczerze, czy naprawdę dobrze wypełniamy nasze życiowe powołanie, czy naprawdę walczymy o świętość.
Radość Jezusa w Duchu Świętym była możliwa dlatego, że On sam był namaszczony Duchem Świętym. W kontekście tych słów warto, abyśmy dzisiaj wrócili szczególnie do naszego sakramentu bierzmowania. Wtedy zostaliśmy, podobnie jak przy chrzcie, namaszczeni olejem krzyżma, i pozostało w naszych duszach niezatarte znamię Ducha Świętego. Otrzymaliśmy pełnię Jego darów, aby rozwijać w sobie Boże życie, aby nasze chrześcijańskie świadectwo było wyraziste. Podziękujmy dziś Bogu za ten sakrament, a w nasz rachunek sumienia włączmy także pytanie, czy sakramentem bierzmowania żyjemy na co dzień.
Komentarze zostały przygotowane przez Mateusza Mickiewicza diakona VI roku WMSD w Warszawie

Święci męczennicy jezuiccy Edmund Campion, prezbiter, i Towarzysze

25 października 1970 r. papież Paweł VI kanonizował czterdziestu męczenników Anglii i Walii, którzy ponieśli śmierć za wiarę w latach 1535-1679.
Prześladowanie katolików rozpoczął uchwalony przez angielski parlament Akt Supremacji, ogłaszający króla Henryka VIII Tudora głową Kościoła anglikańskiego i odrzucający władzę papieża. Uchwalona wkrótce kolejna Ustawa o zdradzie uznawała negowanie postanowień dotyczących supremacji za zdradę stanu. Zwalczanie katolików nasiliło się znacznie za panowania Elżbiety I, kiedy w 1559 r. uchwalono Akt Uniformizacji, który przywracał (zawieszone za panowania katoliczki Marii I, 1553-1558) postanowienia Aktu Supremacji i wprowadzał anglikański modlitewnik. Królowa, będąca samozwańczym najwyższym zwierzchnikiem Kościoła Anglii, wymagała przysięgi supremacji od wszystkich osób piastujących czy kandydujących na urzędy państwowe i kościelne, a z czasem nawet od rozpoczynających studia uniwersyteckie. Odmowa złożenia przysięgi skutkowała przepadkiem całego majątku i posądzeniem o zdradę stanu, za którą groził wyrok śmierci. Kiedy papież Pius V bullą Regnans in excelsis z 1570 r. ekskomunikował Elżbietę I, terror wobec trwających przy katolicyzmie zaostrzył się znacznie i dotknął zwłaszcza jezuitów, postrzeganych jako „agentów papiestwa”.
Wśród kanonizowanych męczenników angielskich jest Edmund Campion oraz 10 innych jezuitów, którzy oddali życie za jedność Kościoła w XVI i XVII wieku.

Święty Edmund Campion

Edmund Campion urodził się 25 stycznia 1540 r. w Londynie jako syn księgarza. Był bardzo zdolnym uczniem, studiował w Oxfordzie. W 1564 r. uzyskał tytuł mistrza nauk wyzwolonych. Pod naciskiem opinii złożył przysięgę supremacyjną. Nieco później przyjął diakonat z rąk anglikańskiego biskupa, Cheney’a. Stale jednak czuł w sercu rozterkę i wyrzuty sumienia, że czyni źle. Studium Ojców Kościoła przekonało go o wyłącznej autentyczności Kościoła katolickiego, do którego wstąpił w 1573 r. w czasie pobytu w Irlandii. Za okazywanie jawnej sympatii prześladowanym katolikom cierpiał szykany. Nie dopuszczano go m.in. do objęcia katedry profesora w Dublinie. Doszło wreszcie do tego, że musiał ratować się ucieczką.
Schronił się więc we Francji, w mieście Douai, gdzie istniało jezuickie kolegium założone dla kształcenia kapłanów dla Anglii. Ukończył tu studia teologiczne i wykładał homiletykę. Edmund niebawem wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wysłany do Czech, gdzie odbył nowicjat i przyjął święcenia kapłańskie w roku 1579. Miał wówczas 39 lat. Przełożeni zlecili mu prowadzenie sodalicji mariańskiej w Czechach. Obdarzony talentem literackim, pisał wiersze i dramaty dla teatrów jezuickich kolegiów. Jako doskonały mówca był także chętnie zapraszany z kazaniami.
W 1580 roku został wezwany do Rzymu. Papież Grzegorz XIII organizował wyprawę jezuitów do Anglii dla roztoczenia tajnej opieki nad pozostającymi jeszcze w ukryciu katolikami. Kiedy jednak jezuici znaleźli się w Reims, okazało się, że Anglia dowiedziała się już o nich przez swoich szpiegów i przygotowała na nich zasadzkę. Wobec tego zdecydowano, że każdy jezuita na własną rękę będzie usiłował przedostać się do Anglii w przebraniu i prowadzić osobną akcję. Edmundowi udało się szczęśliwie dostać do Anglii wraz z o. Robertem Personsem. Udał się natychmiast do Londynu. Policja wpadła jednak na jego trop. Edmund uciekł z Londynu i potajemnie pełnił swoją misję w innych hrabstwach. Dla uświadomienia anglikanów napisał nawet, ze swadą i pięknym językiem, broszurkę Decem rationes – „Dziesięć mocnych dowodów, iż przeciwnicy Kościoła w porządnej o wierze dyspucie muszą przegrać”. Udało się tę broszurkę wydrukować w Londynie. W dniu otwarcia wykładów w Oxfordzie, w kościele tegoż uniwersytetu znaleziono sporo jej egzemplarzy. Władze postanowiły za wszelką cenę ukarać autora. Nie było to rzeczą trudną, gdyż autor zaraz na wstępie złożył swój podpis. Święty ponownie ratował się ucieczką. Został jednak ujęty przez zbirów wraz z dwoma innymi jezuitami.

Święty Edmund CampionNa jego głowie umieszczono napis: Edmund Campion, szpieg jezuicki. Przewieziono go do Londynu i wleczono po ulicach miasta. Rozprawa sądowa odbyła się wobec samej królowej Elżbiety I. Usiłowano go groźbami i obietnicami skłonić do odstępstwa od wiary. Edmund bronił się, że w sprawach doczesnych uznaje władzę królowej, ale nie może jej jednak uznać w sprawach religijnych. Wtrącono go więc do więzienia i torturami starano się złamać. Kiedy i te nie pomogły, został oskarżony o zdradę stanu i skazany przez sąd na karę śmierci przez ścięcie. Szedł na szafot ze słowami hymnu Te Deum na ustach. Modlił się o nawrócenie królowej. Poniósł męczeńską śmierć 1 grudnia 1581 roku w Londynie. Jego egzekucja stała się głośnym wydarzeniem w Europie, a jego dziełko doczekało się przekładów na wiele języków (w tym na język polski – tłumaczem był ks. Piotr Skarga SJ).
Beatyfikowany został przez papieża Leona XIII 9 grudnia 1886 r. w grupie pierwszych 54 błogosławionych męczenników angielskich, a kanonizowany niemal w 100 lat później przez Pawła VI.

W ikonografii św. Edmund przedstawiany jest w stroju jezuity. Jego atrybutem jest strzała.

Święty Robert SouthwellRazem ze św. Edmundem beatyfikowany i kanonizowany był inny jezuita, Robert Southwell (1561-1595). To znany angielski poeta, którego twórczość wydawana jest do dziś, a o jej popularności może świadczyć fakt, że jego wiersze są śpiewane z muzyką współczesnych kompozytorów.
Robert pochodził z zamożnej katolickiej rodziny mieszkającej w hrabstwie Norfolk. Na studia został wysłany na kontynent, uczył się na terenie Francji i Belgii. Wstąpił do Towarzystwa Jezusowego i został wyświęcony na kapłana w 1584 r. W tym samym roku królowa Elżbieta I wydała dokument zabraniający przebywania na terenie Królestwa kapłanom katolickim wyświęconym po jej koronacji. Robert wiedząc, na co się naraża, prosił przełożonych o skierowanie na misję w swojej ojczyźnie. Dotarł tam w 1586 r. i przez 6 lat pełnił posługę kapłańską. Został zadenuncjowany i aresztowany, a następnie był w okrutny sposób torturowany, ale nie wydał ani kapłanów, ani świeckich katolików.
Później przez blisko 3 lata był uwięziony w całkowitym odosobnieniu. Pozwolono mu czytać Biblię i dzieła św. Bernarda. Z tego czasu pochodzi znaczna część jego twórczości poetyckiej. W lutym 1595 roku został osądzony i skazany na śmierć przez powieszenie, rozciąganie i ćwiartowanie. Kiedy wieziono go związanego na miejsce egzekucji, robił znak krzyża i powtarzał słowa św. Pawła: „Tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy” (Rz 14, 1). Ostatnimi jego słowami na szubienicy były: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23, 46). Jak opisali świadkowie, torturowano go nawet w chwili śmierci, zakładając za krótki stryczek, by nie zginął od razu i cierpiał w czasie rozciągania. Jeden w katów nie wytrzymał w końcu i powiesił go za nogi, żeby zakończyć cierpienie.

Męczennicy angielscy byli wynoszeni do chwały ołtarzy przez kilku papieży. Św. Jan Paweł II w dniu 22 listopada 1987 r. beatyfikował grupę 85 katolików zamordowanych za wiarę. W tej grupie byli dwaj młodzi Anglicy, którzy pragnęli zostać jezuitami: Roger Filcock i Robert Middleton.

Błogosławiony Roger Filcock

Roger Filcock (1570-1601), urodzony w hrabstwie Kent, studiował w English College w Reims we Francji, a później w Hiszpanii. Jako jezuicki kandydat został wysłany w 1598 r. na misję do Anglii. Pomagał kapłanom pełniącym posługę w ukryciu. Został przyjęty do Towarzystwa Jezusowego w 1600 r. Wkrótce potem został aresztowany i stracony 27 lutego 1601 r. razem z ojcem Markiem Barkworthem, benedyktynem. Młody jezuita musiał patrzeć na egzekucję swojego towarzysza, który został powieszony i poćwiartowany, wiedząc, że za chwilę czeka go takie samo męczeństwo.

Robert Middleton (1571-1601) pochodził z Yorku, z rodziny katolickiej, ale we wczesnej młodości należał do Kościoła anglikańskiego. Po pewnym czasie wrócił do wiary katolickiej i wyjechał na studia do Reims we Francji. Później jeszcze kształcił się w Sewilli w Hiszpanii i w Rzymie, gdzie 4 stycznia 1598 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pragnął wstąpić do Towarzystwa Jezusowego i pojechał na misję w Anglii. Przez 2 lata pełnił tam posługę kapłańską w ukryciu, ale 30 września 1600 r. został aresztowany. Skazano go na śmierć za to, że przyjął święcenia za granicą i odważył się powrócić, by prowadzić duszpasterstwo. W marcu 1601 r. został powieszony, dla pewności na koniec odcięto mu głowę.

Zobacz także:

***
#NiezbędnikAdwentowy: Nowy początek!
(kliknij baner)

niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy

Co gdyby znany z dzieciństwa czekoladkowy #Kalendarz Adwentowy przenieść w sferę duchową?
Portal niedziela.pl na czas Adwentu przygotował specjalny internetowy kalendarz adwentowy.
#NiezbędnikAdwentowy to cykl rekolekcyjny, w którym każdego dnia, odkrywając kolejne okienko kalendarza, będziecie odkrywać nowe materiały pomocne w duchowym wzroście.
Oprócz tego każdego dnia będzie czekało na Was duchowe wyzwanie.
Przeżyjmy ten wyjątkowy czas razem.
Niech to będzie nowy początek!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.