6 września – wspomnienie błogosławionego Michała Czartoryskiego, prezbitera i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Ez 33, 7-9
Obowiązek upominania

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela
Tak mówi Pan: «Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a)

Refren: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Refren.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Refren.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Rz 13, 8-10
Miłość jest wypełnieniem Prawa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 18, 15-20
Upomnienie braterskie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU
Ewangelia Boża objawia, że Chrystus jest kresem prawa. W Chrystusie stare prawo umarło, a nastało nowe prawo miłości. Miłowanie się wzajemne – tak jak umiłował nas Chrystus – jest doskonałym wypełnieniem prawa. Miłość nie ma nic wspólnego ze złem, nigdy nie wyrządza zła. Miłość Chrystusa rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany. To dzięki tej miłości, zachowujemy jedność i zgodę, tak iż niczego nie odmawia nam Ojciec – bo wtedy Chrystus jest pośród nas.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Okres niewoli babilońskiej jest czasem, w którym Bóg działa poprzez proroków. Dzisiaj w pierwszym czytaniu słyszymy upominający głos proroka Ezechiela, który zmagał się z niewiarą swoich rodaków w moc Boga Izraela. Prorok został wezwany, aby głosić słowo Boże wszystkim.
W dzisiejszych czasach mamy wielu proroków: takich, którzy sami siebie predestynowali do tej roli i takich, których Bóg ze swej woli stawia pośród nas. Jakich proroków chcemy dziś słuchać? Tych, którzy wykorzystują obawę, lęk a często i niewiedzę człowieka? Wtedy tak łatwo zasiać w ludzkim sercu zwątpienie i utwierdzić go w przekonaniu, że Bóg już nie może mu pomóc. Czy tych, którzy z nadzieją i ufnością powierzają Bogu trudną rzeczywistość, w której przyszło nam żyć? Tych, których życie oparte jest na Bogu i Jego słowie.
Takim głosem proroka są dziś słowa papieża Franciszka, który zwraca nam uwagę na istotne elementy naszego współistnienia. Mówi do nas katolików, mówi do chrześcijan, mówi do ludzi niewierzących. Czasem jego głos jest krytykowany i poddawane w wątpliwość jest jego nauczanie dotyczące przykazań Bożych, uczynków miłosierdzia, czy życia słowem Bożym na co dzień. Może i nam się to zdarza, gdy samych siebie uważamy za wyrocznię.

Komentarz do psalmu
Doświadczenia proroka Jeremiasza są bliskie wielu ludziom. W relacji do BoAutor psalmu wzywa nas, abyśmy z wiarą i ufnością odpowiadali na głos Pana. Przywołuje dramatyczną sytuację, gdy Izraelici rozbili obóz w Refidim i wystawiali Boga na próbę, domagając się wody (Wj 17, 1-7). Mimo iż byli otaczani opieką każdego dnia, to jednak zwątpili i wszczynali kłótnie z Mojżeszem. Massa i Meriba stało się symbolem zatwardziałego serca człowieka. Każdy z nas może mieć chwile zwątpienia, ale ważne, aby nawet w tak trudnym momencie oddawać wszystko Bogu i czekać na Jego działanie. Może być też tak, że będziemy do Boga kierować pretensje o to, że się nami nie interesuje, nie dostrzegając tego, co do tej pory dla nas uczynił.
Prośmy o wolność, która uzdolni nas do kochania bliźnich.

Komentarz do drugiego czytania
Ten krótki fragment z Listu do Rzymian wskazuje, jaką postawą powinien kierować się chrześcijanin. Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. A nam tak trudno wybierać miłość. Codzienność pokazuje, jak bardzo jesteśmy od niej daleko, jak postępujemy dokładnie wbrew niej. Potrafimy pięknie mówić o miłości, przywoływać cytaty na jej temat, ale słabi jesteśmy, jeżeli chodzi o jej praktykowanie. Miłość braterska wymaga pokory, spojrzenia ponad słabościami innych. Wtedy łatwiej jest ją okazywać. Gdy koncentrujemy się jedynie na cudzych brakach, nie dostrzegając dobra, wtedy trudno nam wyjść z postawą miłości do ludzi i ją dawać.
Prośmy o wolność, która uzdolni nas do kochania bliźnich.

Komentarz do Ewangelii
Upominanie, o którym mówi Jezus, dotyczy sytuacji, w której zagrożone jest zbawienie człowieka, gdy poprzez nałogi lub łamanie Bożych przykazań zatraca się i oddala od Boga. To miłość każe z cierpliwością patrzeć na drugą osobę. Tego uczy nas Jezus, kiedy rozmawia z Samarytanką przy studni czy z kobietą, którą chciano ukamienować. Czy potrafimy upominać innych z miłością i wyrozumiałością? Czy oddzielamy grzech od osoby? Fragment ten kończy się zapewnieniem Jezusa o swojej obecności pośród nas. Jezus podkreśla tu rolę wspólnoty, która razem trwa na modlitwie. Doceńmy ten dar, jakim jest wspólnota, w której doświadczamy obecności Boga. Wspólnota, w której również my sami możemy usłyszeć upomnienie, które będzie nas dotyczyło. Przyjmijmy to jednak jako troskę o nasze zbawienie, a nie krytykę.
Komentarze zostały przygotowane przez s. Elżbietę Zakrzewską CSC

Błogosławiony Michał Czartoryski, prezbiter i męczennik

Błogosławiony Michał Czartoryski

Jan Franciszek Czartoryski urodził się 19 lutego 1897 roku w Pełkiniach koło Jarosławia. Był szóstym z jedenaściorga dzieci Witolda i Jadwigi z domu Dzieduszyckiej. Atmosfera domu była przesiąknięta głęboką wiarą, zarówno matka, jak i ojciec należeli do Sodalicji Mariańskiej. W wieku trzech lat Jan przeszedł ciężką szkarlatynę, po której częściowo stracił słuch. Po otrzymaniu starannego wychowania w domu, uczył się w prywatnej szkole „Ognisko” prowadzonej przez ks. Jana Gralewskiego w Starej Wsi pod Warszawą. Po maturze zdanej w Krakowie rozpoczął studia techniczne we Lwowie i ukończył je jako inżynier architekt. W międzyczasie brał udział w obronie Lwowa w roku 1920 i otrzymał za męstwo okazane w na polu bitwy Krzyż Walecznych.
Gdy w 1921 roku zaczęto we Lwowie organizować katolickie stowarzyszenie młodzieży „Odrodzenie”, Jan Czartoryski był jednym z jego założycieli. Od 1923 roku był współorganizatorem wakacyjnych kursów „Odrodzenia”. Od tego czasu był również regularnym uczestnikiem rekolekcji zamkniętych organizowanych przez związek. W 1924 roku odbył własne rekolekcje w klasztorze redemptorystów w Krakowie pod kierunkiem o. Bernarda Łubieńskiego.
W 1926 roku, po długich wakacjach spędzonych w podróży po Francji i Belgii, Jan wstąpił do seminarium duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie. Po krótkim pobycie w seminarium opuścił je, a w rok później, 18 września 1927 roku, przyjął w Krakowie w kaplicy św. Jacka habit dominikański i rozpoczął nowicjat. W zakonie otrzymał imię Michał. Po roku złożył śluby zakonne. Już w trzy lata później otrzymał święcenia kapłańskie. Po ukończeniu studiów teologicznych został wychowawcą najpierw braci nowicjuszy, a potem studentów. To trudne i odpowiedzialne zadanie wypełniło większość jego życia zakonnego. Oprócz tego przez jakiś czas był odpowiedzialny za budowę nowego klasztoru na warszawskim Służewie. Gromadził wokół siebie środowiska inteligencji, zajmował się III Zakonem św. Dominika, głosił rekolekcje. Wiosną 1944 r. został skierowany do klasztoru na Służewie w Warszawie.
Wybuch Powstania Warszawskiego zaskoczył o. Michała na Powiślu. Ponieważ w wyniku walk została odcięta możliwość powrotu do klasztoru, zgłosił się do dowództwa walczącego na Powiślu III Zgrupowania AK „Konrad” i został kapelanem powstańców. Większość czasu spędzał w szpitalu zorganizowanym w piwnicach firmy „Alfa-Laval” u zbiegu ulic Tamka i Smulikowskiego, opiekując się rannymi, niosąc otuchę i posługę duszpasterską. W zorganizowanej przez siebie kaplicy odprawiał msze.
W nocy z 5 na 6 września 1944 r. odziały III Zgrupowania AK „Konrad” wycofały się z Powiśla do Śródmieścia. W szpitalu pozostali ciężko ranni żołnierze, kilka osób z personelu medycznego, cywile i o. Michał. Po wkroczeniu oddziałów niemieckich cywile oraz sanitariuszki zostali wyprowadzeni z piwnic i mogli opuścić miasto. Ojciec Michał był gorąco zachęcany przez przyjaciół, aby zdjął habit i w cywilnym ubraniu wyszedł ze szpitala. Nie przyjął tych propozycji; jak przekazał jeden ze świadków, „łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach nie opuści”. Niemcy zatrzymali go w szpitalu. Około godziny 14 w szpitalnym pomieszczeniu został rozstrzelany wraz z ciężko rannymi powstańcami, z którymi pragnął pozostać. Ciała zabitych wywleczono na barykadę, oblano benzyną i podpalono. Ocalałe resztki pochowano tymczasowo na podwórzu pobliskiego domu. Kiedy w rok później przeprowadzono ekshumację szczątek w celu przeniesienia ich do wspólnego grobu powstańców na Woli, ciała o. Michała już nie rozpoznano.
Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.