7 sierpnia – wspomnienie błogosławionego Edmunda Bojanowskiego

PIERWSZE CZYTANIE
Na 2, 1. 3; 3, 1-3. 6-7
Biada miastu krwawemu!

Czytanie z Księgi proroka Nahuma
Oto na górach kroki dobrego zwiastuna, co ogłasza pokój. Święć, Judo, swe uroczystości, wypełniaj swe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony. Bo przywraca Pan świetność Jakuba, jak i świetność Izraela, ponieważ łupieżcy ich splądrowali i wyniszczyli ich latorośle. Biada miastu krwawemu! Całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek. Trzask biczów i turkot kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany. Jeźdźcy szturmujący, i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i martwych ciał bez liku, tak że o zwłoki ich się potykają. «I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i uczynię z ciebie widowisko». I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: «Spustoszona Niniwa!» Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Pwt 32, 35c-36b. 39abcd. 41 (R.: 39c)

Refren: Ja, Pan, zabijam i Ja sam ożywiam.

Nadchodzi bowiem dzień klęski, *
los ich gotowy, już blisko.
Bo Pan swój naród obroni, *
litość okaże swym sługom.

Refren.

Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, *
i nie ma obok Mnie żadnego boga.
Ja zabijam i Ja sam ożywiam, *
Ja ranię i Ja sam uzdrawiam.

Refren.

Gdy miecz błyszczący wyostrzę *
i wyrok wykona ma ręka,
na swoich wrogach się pomszczę, *
odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 10

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 16, 24-28
Konieczność wyrzeczenia

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus naucza, że życie to On, a kto chce zachować swoje życie, straci je na wieki. Żyć mądrością Bożą, to stracić całe swoje życie w Chrystusie ukrzyżowanym i tak odnaleźć je w Tym, dla którego wszystko uznaliśmy za śmieci, żeby Go zyskać i doznać mocy Jego zmartwychwstania.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Księga Nahuma to jedna z najkrótszych i najmniej znanych ksiąg Starego Testamentu. Ta pochodząca z połowy VII wieku przed Chrystusem wizja zapowiada zagładę odpowiedzialnej za upadek Izraela Asyrii. Najkrótsze streszczenie księgi zawiera się w imieniu autora oznaczającym Jahwe pociesza. Perykopa stanowi wyjątki z drugiej części księgi znanej jako Pieśń przeciw Niniwie. Autor wiedziony starotestamentalnym, opartym o zasadę odpłaty, widzeniem sprawiedliwości, wyraża satysfakcję z tego, że dawnego prześladowcę mają w przyszłości dotknąć te same okrucieństwa, jakich dopuszczał się wobec swoich ofiar. Bóg Nahuma zdolny jest położyć kres każdej ziemskiej potędze. Jest On mściwy, a nie miłosierny – księga nie zawiera więc zachęty do nawrócenia Niniwitów. W pojawiającym się metaforycznym, ale dynamicznym obrazie rodem z horroru nie ma miejsca na wybaczenie – krew wrogów musi zostać przelana, a upadek miasta prześladowców musi być ostateczny i spektakularny. Gdy Bóg jest wojownikiem swego ludu, przemierzający góry posłaniec staje się głosicielem dobrej nowiny – zachęty do świętowania i wychwalania Jahwe. Przywraca On dumę Jakubowi i Izraelowi, oczekując w zamian wypełnienia ślubów wierności wobec Pana.

Komentarz do psalmu
Lekcja pochodzi ze stanowiącego jeden z ważniejszych elementów ostatniej części Księgi Powtórzonego Prawa, skierowanego do Boga Hymnu Mojżesza. Utwór ten jest szczególnie ważny dla całego zaczynającego się z chwilą wyjścia Izraela z Egiptu wątku związanego z tą postacią, jako że stanowi on teologiczne posumowanie życia proroka, poprzedzające zarówno chwilę jego śmierci, jak też i moment wejścia Narodu Wybranego do Ziemi Obiecanej. O ile wcześniejsze fragmenty utworu tyczą się kwestii wynikającej z niewierności wobec Jahwe winy Izraela oraz wykonywanej rękami wrogich Narodowi Wybranemu plemion Bożej kary, to dzisiejsza lektura, mówiąc o niej, kieruje ją jedynie ku nieprzyjaciołom Boga. Przede wszystkim głoszona jest tu litość Jahwe wobec Jego sług, i wynikająca z niej zapowiedź wyzwolenia Izraela z rąk nieprzyjaciół. Odbudowa pomyślności Narodu Wybranego ma nastąpić z chwilą, gdy znów uzna on Jahwe za Boga Jedynego i odrzuci kult Bogów obcych.

Komentarz do Ewangelii
Ta będąca kwintesencją etycznego nauczania Jezusa perykopa to element jednej z pięciu opisanych przez Mateusza mów skierowanych nie do tłumów, a jedynie do grona uczniów. Dla nas stanowi ona nie tylko zachętę do naśladowania Chrystusa, ale także antidotum na prądy w teologii chrześcijańskiej, które koncentrując się na roli działania Bożego, lekceważąco odnoszą się do odpowiedzi człowieka na działanie łaski Bożej. Wypowiedziane tu słowa Jezusa zawierają nie tylko zaproszenie do odnowienia uczniostwa oraz działania niech idzie za mną, ale co nie mniej ważne, także i wskazówki dotyczące koniecznej do takiego kroku przemiany myślenia – methanoi. Mówiąc, niech się zaprze samego siebie, co można także przełożyć na słowa niech powie samemu sobie „nie”, Jezus nie wzywa ani do przesadnej ascezy, ani tym bardziej do jakichkolwiek form samoponiżania się. To, co jest przez Niego oczekiwane, sprowadza się tylko, albo aż do takiego przeorientowania systemu wartości, by to, co wynika z woli Bożej, miało pierwszeństwo przed ludzkimi uczuciami, pragnieniami i pożądaniami. Słowa Chrystusa niosą ze sobą także i ostrzeżenie – nie istnieje coś takiego jak tania, czy też darmowa łaska – wyrzeczenie się samego siebie wiąże się i z akceptacją towarzyszącego temu krokowi cierpienia, i z mniej lub bardziej dosłownie postrzeganym ryzykiem utraty, czy też „zniszczenia” naszego życia. Z drugiej jednak strony znajdujemy tu także słowa zachęty – odłożoną co prawda aż do chwili paruzji obietnicę odzyskania w wieczności straconego na ziemi życia oraz nawiązującą do zawartej w starotestamentalnych proroctwach wizji Boga – sędziego zapowiedź odpłaty sprawiedliwie powiązanej z postępkami każdego z ludzi. Jezus nie pozostawia tu żadnych wątpliwości. Ci, którzy poszukują na ziemi szczęścia za wszelką cenę, nie tylko je tracą tu i teraz, ale także ryzykują utratą czegoś w porównaniu z całym doczesnym światem o wiele cenniejszego – wiecznego i szczęśliwego życia w bliskości z będącym dawcą życia Bogiem.
Komentarze zostały przygotowane przez Macieja Stanisława Siekierskiego

Błogosławiony Edmund Bojanowski

Błogosławiony Edmund Bojanowski

Edmund Bojanowski urodził się 14 listopada 1814 r. w Grabonogu. W dzieciństwie został cudownie uzdrowiony za przyczyną Matki Bożej Bolesnej, czczonej na Świętej Górze w Gostyniu.
Otrzymał staranne wychowanie w katolickiej rodzinie. Poważna choroba uniemożliwiła mu ukończenie studiów filozoficznych, które podjął na uniwersytetach we Wrocławiu i w Berlinie. Po intensywnej kuracji zamieszkał w rodzinnej miejscowości. Chociaż wykazywał zainteresowania literackie, jego głównym charyzmatem okazała się praca społeczna i charytatywna. Zakładał czytelnie dla ludu, rozpowszechniając dobre czasopisma, by w ten sposób pomagać ubogiej młodzieży w zdobywaniu wykształcenia. Dał się poznać jako człowiek wielkiej wytrwałości i dobroci serca. Wielokrotnie był zapraszany do uczestnictwa w stowarzyszeniach niosących pomoc ubogim. Podczas epidemii cholery w 1849 r. poświęcił się służbie zarażonym.

Błogosławiony Edmund Bojanowski

Będąc człowiekiem głęboko religijnym i praktykującym, na każdego człowieka, a zwłaszcza na biedne dziecko, patrzył przez pryzmat miłości do Boga. Mimo słabego zdrowia robił wszystko, by nieść pomoc zaniedbanemu ludowi wiejskiemu przez organizowanie ochronek dla dzieci i opieki nad chorymi, troszcząc się jednocześnie o podniesienie moralności dorosłych. Chociaż był człowiekiem świeckim, 3 maja 1850 r. założył zgromadzenie zakonne Sióstr Służebniczek Maryi Niepokalanej.
Problemy zdrowotne uniemożliwiły mu realizację marzeń o kapłaństwie, chociaż podejmował próby studiów seminaryjnych.
Dla otoczenia był zawsze przykładem heroicznej wiary, prostoty, miłości i ufności w Bożą Opatrzność. Już za życia przez wielu ludzi uznawany był za człowieka świątobliwego. Doczesne życie zakończył 7 sierpnia 1871 r. na plebanii w Górce Duchownej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.