18 lipca – wspomnienie świętego Szymona z Lipnicy, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Mi 2, 1-5
Zapowiedź kary Bożej za ucisk ludu

Czytanie z Księgi proroka Micheasza
Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w ich rękach. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów – to je zabierają; biorą w niewolę gospodarza wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem. Przeto tak mówi Pan: «Oto Ja obmyślam dla tego plemienia niedolę, od której nie uchylicie karków i nie będziecie dumnie kroczyć, bo będzie to czas niedoli. W owym dniu wygłoszą przeciw wam satyrę, podniosą wielki lament, mówiąc: „Jesteśmy ograbieni do szczętu!” Odmierzono sznurem dział mojego ludu, i nikt mu go nie zwrócił; pola nasze przydzielono grabieżcy. Przeto nie będzie u was nikogo, kto by odmierzał sznurem dział w zgromadzeniu Pańskim».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 10, 1-2. 3-4. 7-8. 14 (R.: por. 12b)

Refren: Nie zapominaj o ubogich, Panie.

Dlaczego z dala stoisz, o Panie, *
ukrywasz się w czasach ucisku,
gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce *
i ulega podstępom, które tamten uknuł?

Refren.

Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością, *
bluźni drapieżca i pogardza Panem.
Pyszniąc się, mówi występny: †
«Nie pomści, nie ma Boga». *
Oto całe jego myślenie.

Refren.

Jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, *
a pod jego językiem złość i krzywda.
Czai się w zasadzkach przy drogach †
i zabija niewinnego z ukrycia, *
oczy jego wypatrują biedaka.

Refren.

A Ty to widzisz: i trud, i cierpienie, *
patrzysz, by wziąć je w swe ręce.
Tobie poleca się biedny, *
Ty jesteś opiekunem sieroty.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 14-21
Jezus cichy i pokornego serca

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Maryja w konkretnym czasie i miejscu dała Bogu osobistą odpowiedź na Jego wezwanie. Także my odpowiadamy Bogu na Jego słowo w konkretnym tu i teraz. Każdy z nas ma swoją Górę Karmel, miejsce, gdzie Bóg się nam objawia, mówi do nas i przyjmuje nasze prośby. Patrząc na Matkę Bożą, na Jej życie, możemy od Niej uczyć się bezbrzeżnego zaufania Bogu, który zawsze będąc nieskończenie większy i lepszy niż nasze wyobrażenia o Nim, nieustannie gotów jest udzielać nam swego miłosierdzia.
Małgorzata Konarska, „Oremus” lipiec 2004, s. 68

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Micheasz, którego przywołuje dzisiejsze czytanie, działał w Jerozolimie, w VIII wieku przed Chrystusem, dokładnie w tym samym czasie, co prorok Izajasz, którego Księgi słuchaliśmy wielokrotnie w mijającym tygodniu. Prorok Micheasz jednak, w odróżnieniu od Izajasza, nazywany był wielokrotnie „prorokiem zguby”, gdyż w jego przesłaniu zdają się dominować obrazy kary, jaka spadnie na wszystkich nieprawych. Również dzisiejszy fragment rozpoczyna charakterystyczne dla proroka wezwanie „Biada!”.
Dzisiejsze czytanie stanowi zapowiedź kary Bożej za ucisk ludu. Wskazuje na grzechy i występki Narodu Wybranego, zwłaszcza zaniechanie troski o potrzebujących a nawet ich ucisk. Tych, którzy dopuszczają się takich czynów, spotka zasłużona kara, gdyż występki przeciw najbiedniejszym wołają o pomstę do Nieba.
Papież Franciszek od początku swego pontyfikatu mocno podkreśla, że nie ma prawdziwej wierności Bogu bez miłości miłosiernej wobec bliźniego, zwłaszcza tego najbardziej potrzebującego. Czy, jako chrześcijanie, pamiętamy o tym ważnym zadaniu troski o innych?
Tylko stawiając Boga na pierwszym miejscu, człowiek może żyć w pełnej harmonii. Wtedy także dzieją się cuda – nawet cud uzdrowienia. Czy nasza wiara pozwala Bogu czynić cuda w naszym życiu?

Komentarz do psalmu
Do troski o ubogich odnosi się także psalm responsoryjny: „Nie zapominaj o ubogich, Panie”. Psalm 10 jest wielką modlitwą o wyzwolenie. Bóg widzi trud i cierpienie, a psalmista woła, by na nie zareagował swoją mocą, jest przecież „Opiekunem sierot”.

Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza ewangelia rozpoczyna się od słów, które przytoczyliśmy wczoraj, komentując perykopę o łuskaniu kłosów w szabat. Nowość nauczania Jezusa budziła wielki sprzeciw uczonych w Piśmie i tych, którzy przywiązani byli do tradycji interpretacyjnej Prawa. Podejmują oni decyzję, by Jezusa zgładzić, tym bardziej, że nauczanie Jezusa, poparte czynami, uzdrowieniami, mogło rodzić bunt wobec ich posługi i nauczania i wywołać nieporozumienia we wspólnotach. Broniąc więc własnej pozycji i interesów, ale także tradycji, faryzeusze postanawiają Jezusa zgładzić. Jezus, dowiedziawszy się o tym, na razie oddala się, nie chcąc prowokować konfrontacji, ale wielu za Nim idzie, doświadczając uzdrowienia. Ci, którzy idą za Jezusem, pozwalają Bogu działać w ich życiu, ci zaś, którzy zamykają się na Boże drogi, uzdrowienia doświadczyć nie mogą. Jezus zabrania mówić o uzdrowieniach, jest pokorny i łagodny, jak Sługa Pański z pierwszej pieśni o Słudze Pańskim Księgi Izajasza (Iz 42,1-4), którą przytacza Ewangelista Mateusz (jest to swoją drogą najdłuższy cytat w całej Ewangelii Mateusza !), by opisać Jezusa: „Oto mój Sługa, którego wybrałem, Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie”. W posłannictwie Jezusa jako Sługi uciśnieni uzyskują wolność, a sprawiedliwość odnosi zwycięstwo. Przyjdzie czas, że do Jezusa odniesie się także czwartą pieśń – pieśń cierpiącego Sługi Pańskiego, gdzie mowa jest o wielkim cierpieniu, które ów Sługa weźmie na siebie, dzięki czemu ocali lud od jego grzechów. Ale w momencie, który opisuje Ewangelista, jeszcze ten czas nie nastał.
Komentarze zostały przygotowane przez dr hab. Barbarę Strzałkowską

Święty Szymon z Lipnicy, prezbiter

Święty Szymon z Lipnicy

Szymon urodził się około 1438-1440 r. w Lipnicy. Znane są nam imiona jego rodziców: Grzegorz i Anna. Nie znamy natomiast ich nazwisk. Ojciec był piekarzem. Fakt wysłania Szymona na studia uniwersyteckie wskazywałby na pewną zamożność rodziców, gdyż to suponuje także ukończenie szkół niższych. Jednak zamożność ta była względna, skoro w 1454 r. Szymon wpłacił do kasy Akademii Krakowskiej zaledwie 1 grosz, a więc zaledwie jedną czwartą już i tak skromnej rocznej opłaty. Zapisał się na wydział nauk wyzwolonych (artium). Był to wydział wstępny i najliczniej obstawiony, gdyż dawał przygotowanie do trzech wydziałów pozostałych i udzielał najogólniejszych wiadomości z zakresu siedmiu nauk wyzwolonych. Akademię Krakowską Szymon ukończył w roku 1457 tytułem bakałarza.
W tym samym roku wstąpił wraz z dziesięcioma swoimi kolegami akademickimi do bernardynów, których cztery lata wcześniej sprowadził do Polski i założył ich pierwszy klasztor w Krakowie św. Jan Kapistran. Niewykluczone, że Szymon widział go i słuchał osobiście, kiedy Jan przez osiem miesięcy przebywał w Krakowie na zaproszenie króla Kazimierza Jagiellończyka. Po roku nowicjatu Szymon złożył śluby zakonne (1458). W Krakowie odbywał swoje studia teologiczne i po roku 1460 otrzymał święcenia kapłańskie.
Szymon musiał wyróżniać się cnotą, wiedzą i powagą, skoro już w roku 1465 – w kilka lat po święceniach – został wybrany gwardianem konwentu w Tarnowie. Z tego powodu wziął udział w kapitule prowincji w Krakowie. W dwa lata później pełnił w Krakowie urząd kaznodziei. Urząd ten w zakonie franciszkańskim był zawsze w wysokim poważaniu. Wybierano na to stanowisko wyjątkowo zdolnych zakonników. Według relacji, jakie nam pozostawiły źródła, Szymon był nie tylko kaznodzieją z urzędu, ale przede wszystkim z powołania. Obowiązek ten miał sprawować przez kilkanaście lat, bo aż do śmierci (1467-1482). Szymon był nie tylko kaznodzieją zakonnym, ale przede wszystkim katedralnym. Dotąd ten zaszczytny i odpowiedzialny urząd pełnili wyłącznie dominikanie i profesorowie teologii Akademii Krakowskiej. Szymon był pierwszym, który przełamał tę tradycję jako bernardyn. Kazania w katedrze wygłaszano do elity umysłowej Krakowa w języku łacińskim. To dowodzi, że Szymon doskonale opanował ten język.

Święty Szymon z LipnicyO wielkiej powadze, jaką się cieszył Szymon wśród swoich współbraci, świadczy i to, że został wybrany wraz z kilkunastoma innymi bernardynami delegatem prowincji polskiej, aby uczestniczył w uroczystościach przeniesienia relikwii św. Bernardyna do nowego kościoła wystawionego ku jego czci w Akwilei (1472).
W roku 1474 został wybrany na kapitule prowincji dyskretem, czyli delegatem na kapitułę generalną do Pawii. Wyruszył na nią wraz z ówczesnym prowincjałem Chryzostomem z Ponieca i gwardianem z Krakowa, Marianem z Jeziorka. Przez pewien czas Szymon pełnił także funkcję komisarza prowincjała i w jego imieniu wizytował niektóre konwenty prowincji. Poważnym wydarzeniem w jego życiu była pielgrzymka do Ziemi Świętej (1478/1479). Odbył ją korzystając z okazji, że był uczestnikiem kapituły generalnej w Pawii. Stamtąd udał się do ziemi Chrystusa Pana.
W zakonie odznaczał się surowością życia, nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Umarł posługując chorym podczas zarazy w Krakowie 18 lipca 1482 r. Pogrzeb odbył się w tym samym dniu w godzinach wieczornych. Ciało pochowano w kościele klasztornym pod wielkim ołtarzem, umieszczając je wraz ze szczątkami Tymoteusza i Bernardyna, zmarłych w opinii świętości. W 1488 r. bł. Władysław z Gielniowa, sprawujący wówczas funkcję prowincjała, na podstawie specjalnego breve papieża Innocentego VIII dokonał przeniesienia relikwii Szymona do osobnej kaplicy kościoła, co było wówczas uważane za formalną beatyfikację. Odtąd bowiem można było słudze Bożemu oddawać cześć publiczną. Grobowiec Szymona nawiedzali liczni pielgrzymi, a nagromadzone wota były dowodem jego skutecznego orędownictwa. Zaraz po jego śmierci miało miejsce aż 377 cudownych uzdrowień i łask. Długie zabiegi o formalną beatyfikację doszły do skutku. 24 lutego 1685 roku bł. Innocenty XI ogłosił dekret beatyfikacyjny. Dnia 3 czerwca 2007 r. papież Benedykt XVI kanonizował Szymona z Lipnicy.

W ikonografii św. Szymon przedstawiany jest jako głoszący kazanie.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.