10 lipca – wspomnienie święty Antoniego Peczerskiego, opata

PIERWSZE CZYTANIE
Oz 14, 2-10
Obietnica błogosławieństwa Bożego dla Izraela po jego nawróceniu

Czytanie z Księgi proroka Ozeasza
Tak mówi Pan: «Wróć, Izraelu, do Pana, Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną swą winę. Zabierzcie z sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: „Usuń cały grzech, a przyjmij to, co dobre, zamiast cielców dajemy Ci nasze wargi. Asyria nie może nas zbawić; nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić: nasz boże do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota”. Uleczę ich niewierność, szczodrze obdarzę ich miłością, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola zapuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja na niego spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc.  Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste; kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 51 (50), 3-4. 8-9. 12-13. 14 i 17 (R.: por. 17b)

Refren: Usta me będą głosić Twoją chwałę.

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Refren.

Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie, *
naucz mnie tajemnic mądrości.
Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty, *
obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Refren.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Refren.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia *
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje, *
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 16, 13a; 14, 26d

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Gdy przyjdzie Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy
i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 10, 16-23
Apostołowie będą prześladowani

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich apostołów: «Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Tyle razy mogliśmy tego doświadczyć: Bóg zdejmuje z nas ciężar winy, niewierności, grzechów i upadków. A mimo to wciąż zdarza nam się zapominać, że On jest Bogiem dobrym, zbawiającym, uwalniającym i szukamy zbawienia gdzie indziej. Odpowiedź Boga nieustannie brzmi: „Wróć, uleczę twoją niewierność”. W Jego sercu zawsze oczekuje nas miłosierdzie. I zawsze jest najlepszy czas, aby do Niego powrócić.
Małgorzata Konarska, „Oremus” lipiec 2004, s. 38

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Tylko człowiek urodzony i wychowany w gorącym klimacie rozumie w pełni, co znaczy usiąść w cieniu, żeby się schronić przed palącym słońcem. I tylko taki człowiek dogłębnie odczuwa ożywczy dotyk rosy. Takie jest wyobrażenie dotyku Boga, które otrzymał Ozeasz. Po nieudanej wędrówce niewiernego narodu Bóg czeka z darem ochłody. Bóg staje się jakby rosą. A potem kolejno naród doświadcza wszystkich dobrodziejstw. Powraca możliwość uprawiania zbóż, winnic i oliwek. Topole, wiecznie zielone cyprysy i lilie dopełniają krajobrazu odzyskanego spokoju. Wracają nawet piękne zapachy.
Ta pociecha i to uleczenie możliwe są jednak dopiero wtedy, gdy ludzie zrozumieją, że nie zbawi ich żadna ludzka siła ani żadne dzieło ich rąk. Że zbawić ich może tylko Bóg prawdziwy. Taki Bóg, który miłuje z serca. Do takiego Boga trzeba się nawrócić. Trzeba chcieć wrócić z niepotrzebnych wycieczek donikąd, które nas wypalają.
Droga do Boga jest prosta. Wymaga jednak rozumnego rozważenia. I domaga się naszej wewnętrznej sprawiedliwości, bez kluczenia i samo-usprawiedliwiania się. Trzeba umieć wydobyć z siebie prośbę: Przebacz nam całą naszą winę. Bo tylko w ten sposób otrzymamy dobro. Proszę o umiejętność takiej postawy dla siebie i dla moich bliskich.

Komentarz do psalmu
Król Dawid popełnił wiele przestępstw: nadużył władzy, wystawił cynicznie na śmierć swojego oddanego dowódcę i poważnie naruszył siódme przykazanie. Na szczęście nie starał się tego usprawiedliwić przed Bogiem ani samym sobą. Nie szukał wytłumaczenia w okolicznościach i nie starał się przerzucić choćby części winy na innych. Zdobył się na przyjęcie pełnej odpowiedzialności i zwrócił się do Boga z prośbą o pomoc. Dzięki temu w słowach tego psalmu pozostawił nam wzór duszy poszukującej drogi powrotu do radości obcowania z Bogiem. Bo tylko Bóg może usunąć skutki naszego grzechu. Pomimo najlepszych chęci nie jesteśmy w stanie sami tego dokonać i tylko Bóg może przywrócić naszemu sercu czystość. Nie ma innego sposobu. Tylko Wszechmocny Bóg może po nas „posprzątać”. Wiara Dawida pozwoliła mu to szczerze wyznać i prosić o przywrócenie stanu sprzed grzechu.
Również ksiądz Kardynał Wyszyński przypominał, że grzech jest najgorszą rzeczą dla porządku łaski. Grzechem czują się zagrożeni i źli i dobrzy. Dobrzy, gdyż zrywa się solidarność w dobru. Czują się też zagrożeni źli, czego przykładem jest reakcja „dobrego” łotra na Kalwarii. Tak też bywa, że „źli” prześladujący wierzących dla imienia Chrystusowego i natrząsający się z moralności, wolą jednak, żeby „dobrzy” pozostali religijni i moralni. Za św. Janem Chryzostomem Prymas przytaczał pogląd mówiący, że: Nawet synowie ciemności, czują się bardziej zagrożeni ciemnością, niż światłością. Stąd wypływa potrzeba, żeby wśród Ludu Bożego budzić wolę solidarności w łasce, pragnienie wspólnoty w łasce, utrzymania więzi miłości i trwania w łasce. (Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski, List do moich kapłanów, część druga: Wspólnie z Kościołem, Éditions du Dialogue, Paris 1969, str. 154-155)
Trzeba zrozumieć i odczuć prąd duchowy, który płynie przez życie osobiste każdego z nas i włącza się w życie całego Ciała Mistycznego. W Kościele nie może być miejsca na wegetację. Łaska w sposób osobowy i osobisty ma objąć każdego człowieka odrodzonego w Chrzcie świętym.
Dlatego też sam proszę o szczerą skruchę dla siebie po moich myślach, nieprzemyślanych słowach i działaniach.

Komentarz do Ewangelii
Dziś następuje trzeci etap naszego przypominania instrukcji misyjnej Jezusa. Apostołowie usłyszeli, że mają przekazywać Ewangelię w sposób umiejętny, sugestywny i dostosowany do słuchaczy. To właśnie ma oznaczać ta wężowa roztropność. A gołębia nieskazitelność to wymaganie prostoduszności wolnej od podstępu, powiedzielibyśmy bez manipulacji.
Oprócz tych wskazań następuje cała seria trudnych słów. Zdawałoby się, że Jezus, rozsyłając apostołów, powinien dla zachęty przedstawić im wizję sukcesu ich działania. Tymczasem otrzymują zapowiedź całego szeregu przeciwieństw a nawet prześladowań. W rozumieniu pedagogiki Jezus działa na niekorzyść misji, odbierając apostołom nadzieję na pewny sukces. Jednakże apostołowie nie mieli być liderami w dzisiejszym rozumieniu. Ich sukces nie będzie miał w sobie nic spektakularnego.
Jezus wybiera drogę ostrzeżenia apostołów, żeby nie spodziewali się drogi łatwiejszej niż ta, którą wkrótce sam przejdzie. Wartość tych ostrzeżeń wyszła na jaw w perspektywie zdarzeń, które potem nastąpiły. Mogli wtedy zrozumieć, że Nauczyciel o nich wiedział i że stanowią ważną część ich drogi. Najtrudniejsze do zniesienia były dla nich pewnie konflikty rodzinne. Takie, w których z niechęci do Ewangelii były łamane nawet naturalne więzy. Trudno było znieść biczowania w synagogach, które znosili nie od obcych, ale od swoich pobratymców. W synagogach znajdowały się pomieszczenia, gdzie wymierzano karę za przestępstwa mniejszego kalibru. Większe kary następowały, gdy sprawy przeciw Ewangelii kierowano wyżej – przed sąd królewski lub namiestnika. Pociechą na każdym etapie było to, że mogli z przesłaniem Jezusa docierać do środowisk, które normalnie nie były dla nich dostępne. W tym miejscu warto przywołać przejmujący komentarz Kardynała Wyszyńskiego do jednej z jego wskazówek dotyczącej sposobu nauczania. W wyjaśnieniu do wskazówki brzmiącej – mamy głosić nie siebie tylko Chrystusa, Prymas dodał: „Samo słowo nie jest wszechmocne. Nawet Słowo Przedwieczne dokonało zbawienia przez krzyż i przez śmierć krwawą. To jest najmocniejszy argument Zbawiciela świata!” (Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Polski, List do moich kapłanów, część druga: Wspólnie z Kościołem, Éditions du Dialogue, Paris 1969, str. 102)
Jedyną miarą sukcesu w instrukcji Jezusa jest zapewnienie zbawienia dla tych, którzy wytrwają do końca. To wymaganie było zawsze trudne do zrozumienia dla części osób wierzących. Sama wiara nie wystarczy. Niezbędne jest wytrwanie. Dlatego modlę się o moją wierność przykazaniom, o odwagę w ich wypełnianiu bez względu na okoliczności i naciski społeczne. Bez względu na moje koszty osobiste.
Komentarze zostały przygotowane przez Jacka Wójcika

Święty Antoni Peczerski, opat

Święty Antoni Peczerski

Jego pierwotne imię to Antypas. Pochodził z grodu Lubecz nad Dnieprem, leżącego na północ od Kijowa (obecnie miasto w obwodzie czernihowskim na Ukrainie, przy granicy z Białorusią). Urodził się w roku 963 (lub 983). Jako młody człowiek zapoznał się z życiem zakonnym na górze Athos. Tam złożył śluby zakonne i przyjął imię Antoni. Po powrocie na Ruś zajął pieczarę w pobliżu Kijowa, w której wiódł surowe życie pustelnika. Od tego miejsca otrzymał przydomek „Peczerski” (lub „Kijowsko-Peczerski”).
Mnich stał się sławny w okolicy. Po pewnym czasie zaczęli gromadzić się wokół niego uczniowie. Z ich pomocą powiększył pieczarę i urządził w niej cerkiew. Wokół wydrążono groty-cele. Dał tym samym początek Ławrze Pieczerskiej (Peczorskiej), najsłynniejszemu klasztorowi na Rusi, zwanemu matką monasterów. Początkowo Antoni sam kierował życiem mnichów, które wypełniała praca, czuwanie i modlitwa; zakonnicy troszczyli się o wstrzemięźliwość, umartwiali swoje ciała. Kiedy życie wspólnoty było w miarę zorganizowane, mianował igumena, a sam usunął się do osobnej groty, której nie opuszczał przez 40 lat. Po radę przychodzili tam nie tylko mnisi, ale przybywała licznie także ludność ziem ruskich, prosząc o modlitwę, dzięki której chorzy odzyskiwali zdrowie. Za wstawiennictwem Antoniego działy się liczne cuda.
Zmarł 10 lipca (lub 27 maja) 1073, mając prawdopodobnie 90 lat. Ruś widziała w nim ojca życia monastycznego, związanego z tradycją wschodnią. Ławra Peczerska była przez lata rozbudowywana i przez wieki trwało tu życie monastyczne. Obecnie mieści się w niej siedziba zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego. Obiekt został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1990 r., a po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości (1991 r.) gruntownie odnowiony i ponownie konsekrowany w 2000 r.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.