4 lipca – wspomnienie świętej Elżbiety Portugalskiej, królowej

PIERWSZE CZYTANIE
Am 9, 11-15
Zapowiedź powrotu Izraela z niewoli

Czytanie z Księgi proroka Amosa
Tak mówi Pan: «W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, który upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia – mówi Pan, który to uczyni. Oto nadejdą dni – mówi Pan – gdy będzie postępował żniwiarz zaraz za oraczem, a depczący winogrona za siejącym ziarno; z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą w niego opływać. Uwolnię z niewoli lud mój izraelski – odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jedli z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem – mówi Pan, twój Bóg».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 85 (84), 9. 11-12. 13-14 (R.: por. 9)

Refren: Pan głosi pokój swojemu ludowi.

Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom, *
którzy się zwracają ku Niemu swym sercem.

Refren.

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren.

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 14-17
Nie można stosować zwyczajów Starego Przymierza do Nowego

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

„Młode wino wlewa się do nowych bukłaków.” Nie da się pogodzić pragnienia przemiany, odnowy życia i trwania w starych przyzwyczajeniach. Nie da się doświadczyć pełni radości zmartwychwstałego Chrystusa bez stanięcia w prawdzie i zgody na obumieranie w nas tego, co nieświęte. Dajmy się dziś ogarnąć Duchowi Świętemu, który ma moc przemiany zwykłego chleba i wina w przenajświętsze Ciało i Krew Chrystusa, i prośmy, aby przemienił w nas to wszystko, co sprzeciwia się naszej godności dzieci Bożych.
Anna Nowak, Gabriela Świrska, Halina Świrska, „Oremus” lipiec 2008, s. 20-21

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiaj czytamy fragment kończący Księgę Amosa. Wszystkie rozdziały tej Księgi są zapowiedziami sądu i różnych ciężkich kar i plag dla sąsiadów Izraela i dla niego samego za sprzeniewierzanie się Bogu. Natomiast zakończenie zaskakuje. Prorok przedstawia niemal bajeczną wizję przyszłości. Opisuje wielkie Boże błogosławieństwo dla narodu izraelskiego, którego ziemie będą niemalże jak rajska żyzna kraina pełna miodu, owoców, wina. Jest to niewątpliwie obraz symboliczny, przedstawiający Królestwo Boże, które wprawdzie zaczyna się na ziemi dzięki ofierze Chrystusa, ale jego pełnię ujrzymy w niebie. Cała historia ludzkości, zarówno kiedyś (dzieje pogan i Żydów) jak i losy chrześcijan, i wszystkich mieszkańców ziemi, są w ręku Boga. Zdarza się, że czujemy, że zło nas przygniata. Ogarnia nas pesymizm. Nie widzimy światła pośród ciemnej doliny, jaką z ziemi czyni ludzki grzech. Bóg jednak, jeśli nawet ostrzega i grozi, to nie po to, by zniszczyć człowieka, lecz by go uratować i dać mu wspaniałe życie. Na zawsze. On nie zsyła cierpienia, kataklizmów. Dopuszcza jednak skutki złego postępowania ludzi, by się opamiętali i zaprzestali nikczemnych czynów. Potrafi nawet najgorsze sytuacje stworzone przez ludzką przewrotność wykorzystać do dobra, które ogarnia jeszcze większą ilość ludzi. Jego celem jest ostateczny triumf nad wszelkim złem i niekończące się szczęście ludzi w Jego Królestwie.

Komentarz do psalmu
Historia losów narodów i ludzi w jakimś sensie wciąż się powtarza. Każdy człowiek ma możliwość wyboru: stawać w prawdzie wobec Boga, przyznać się do swoich grzechów, prosić o wybaczenie lub też tkwić w swoim uporze i głupiej pysze, żyjąc wbrew Bożemu Słowu. Jeśli wybierzemy pierwszą opcję, naszym udziałem będzie Boża łaskawość, pokój, prawdziwe szczęście. Doświadczymy Jego wierności, sprawiedliwości. Będziemy też w stanie zauważać te wszystkie Boże dary. Już teraz będziemy się radowali zbawieniem od zła, które nam daje Chrystus. Jest tylko jedno „ale”: „niech święci Twoi będą czujni, by znów nie stać się nierozsądnymi”. Takie czuwanie jest konieczne przez wszystkie dni naszego życia. Czuwajmy więc dzisiaj.

Komentarz do Ewangelii
Nie nakrywamy chwiejącego się czy brudnego stołu, nie zakładamy nowej maski na samochód bez silnika. Są prawa dotyczące rzeczywistości materialnej, prawa fizyki, są też prawa rozwoju życia duchowego. Nie zawsze ten, kto mieni się chrześcijaninem, jest nim w głębi serca. Może mieć taką nadbudowę formy nad próżnią, która prędzej czy później musi runąć. Nowe bukłaki, nowa szata są symbolami oczyszczonego z grzechów i przemienionego wewnętrznie człowieka, który może być napełniony przez Ducha Świętego.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada uczniom Jana pewnym obrazem. Czy oni Go wtedy zrozumieli? Czy zrozumieli, że nowości Dobrej Nowiny, którą im przyniósł, nie da się wcisnąć pomiędzy schematy rytualnej pobożności żydowskiej? Czy my dzisiaj rozumiemy, co Jezus mówi odnośnie naszego duchowego rozwoju?
Nie przez przypadek zakłada się piękną, białą szatę na człowieka nowo ochrzczonego. On jest pięknym, czystym naczyniem, które wypełnia łaska uświęcająca. Naczyniem, w którym zamieszkuje cała Trójca Święta. Jest domem Boga. W dalszym jednak życiu to piękne naczynie zostaje zagracone różnymi urazami, zranieniami, wykrzywieniami przez błędy wychowawcze, wpływ środowiska, własne grzechy. Tego gruzu bywa dużo. Trzeba wejść na drogę oczyszczenia naszego umysłu, pamięci, wyobraźni i woli. Wąska jest ścieżka i ciasna brama, która prowadzi do Królestwa – powiedział Jezus. I choć nieliczni na nią wchodzą, to może właśnie my dzisiaj podejmiemy taką decyzję.
Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek

Święta Elżbieta Portugalska, królowa

Święta Elżbieta Portugalska

Elżbieta urodziła się w Saragossie w 1271 r. Była córką Piotra III, króla Aragonii, i Konstancji, córki króla Sycylii. Na chrzcie otrzymała imię swojej ciotki, Elżbiety Węgierskiej, którą kanonizował papież Grzegorz IX w 1235 roku. Kiedy miała 12 lat, wydano ją za Dionizego, króla Portugalii. Najpierw odbyły się uroczyste zaręczyny (1283); Elżbieta przeniosła się wtedy z Hiszpanii do Portugalii, na dwór królewski do Bragi. W kilka lat potem odbył się jeszcze uroczyściej ślub. W 1290 roku dała Dionizemu córkę, a w rok potem syna, następcę tronu, Alfonsa.
Małżeństwo jednak nie było szczęśliwe. Dionizy był hulaką i typowym awanturnikiem. Elżbieta znosiła wybryki męża z heroiczną cierpliwością. Korzystając z wolnego czasu, gdyż mąż – myślący tylko o polowaniach i zabawach wśród przyjaciół – najczęściej był w zamku nieobecny, oddawała się modlitwie i uczynkom miłosierdzia. Zajęła się także wychowaniem dzieci, które pochodziły od królewskich kochanek.
Ponieważ Dionizy miał kilku nieślubnych synów, syn pierworodny Elżbiety, Alfons, poczuł się zagrożony. W obawie, by któregoś syna z nieprawego łoża król nie mianował swoim następcą, Alfons wypowiedział ojcu wojnę. Elżbieta rzuciła wtedy na szalę cały swój autorytet, by nie dopuścić do rozlewu krwi. Rozgniewany król kazał uwięzić swoją żonę w podejrzeniu, że ta jest przeciwko niemu. Zreflektował się jednak, kiedy spostrzegł, ile wysiłków włożyła Elżbieta, by syn zrezygnował z wojny domowej. Kiedy Alfons znowu się zbuntował i ruszył z wojskiem na Coimbrę, Elżbieta ponownie ubłagała syna, i doszło do zgody między synem a ojcem. Po krótkim zawieszeniu broni Alfons ponownie ruszył na Lizbonę. I tym jednak razem Elżbieta swoją interwencją stała się aniołem pokoju. W dalszych latach musiała jeszcze dwa razy interweniować, kiedy jej zadziorny małżonek wszedł w zatarg ze swoim zięciem, Ferdynandem IV, królem Kastylii, za którego została wydana córka Elżbiety. Kiedy zaś Alfons wpadł w podobny zatarg z tym samym królem, raz jeszcze interwencja matki zapobiegła wojnie. Dlatego Kościół w modlitwie liturgicznej sławi Elżbietę jako anioła pokoju.

Święta Elżbieta PortugalskaLegenda głosi, że pewien przewrotny paź oskarżył Elżbietę, że ta ma grzeszne kontakty z innym paziem. Król, który sam postępował wiarołomnie, uwierzył słowom oskarżyciela i nakazał żywcem spalić podejrzanego pazia. Przez pomyłkę wszakże do dołu z niegaszonym wapnem został wrzucony sam oszczerca. Po dokładnym zbadaniu sprawy, niewinność Elżbiety okazała się nie do podważenia. Król w śmierci oskarżyciela widział palec Boży.
Dionizy zmarł na rękach Elżbiety w 1325 r., zaopatrzony sakramentami i skruszony w sercu za lata niewierności. Elżbieta, wolna już od trosk rodzinnych i obowiązków dworskich, oddała się tylko sprawie własnej duszy. Poświęciła się opiece nad chorymi, starcami i opuszczonymi. Wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka, podobnie jak to uczyniła św. Elżbieta z Turyngii. Wiele czasu poświęcała modlitwie i uczynkom pokutnym. Pieszo odbyła pielgrzymkę do Compostelli. Wystawiła szereg klasztorów. Wreszcie zgłosiła się do surowego klasztoru klarysek, który sama ufundowała. W obawie jednak, aby jako zakonnica, związana ślubami, nie była ograniczona w szafowaniu dobrami ziemskimi, ślubów nie składała. Złożyła je dopiero na łożu śmierci w Estremoz 4 lipca 1336 r.
Ciało Elżbiety przewieziono do Coimbry. Wierni otrzymywali tak liczne cuda i łaski przy jej grobie, że tłumy garnęły się do niego nieustannie. Grób Elżbiety stał się jednym z najgłośniejszych sanktuariów na Półwyspie Iberyjskim. Jednak proces kanoniczny rozpoczął się dopiero w 1612 roku. Otworzono wtedy jej grób dla zbadania tożsamości jej ciała. Znaleziono je w stanie nietkniętym. Na kult zezwolił już wcześniej papież Leon X (+ 1521), nadając jej tytuł błogosławionej. Paweł IV (+ 1559) rozciągnął kult bł. Elżbiety na całą Portugalię. Urban VIII w 1625 roku dokonał jej uroczystej kanonizacji, wyznaczając na dzień jej święta 4 lipca.
Św. Elżbieta jest patronką Portugalii, Coimbry, Estremoz, Saragossy. Orędowniczka podczas udręk wojny.

W ikonografii Święta przedstawiana jest w stroju królewskim, czasami w habicie klaryski. Jej atrybutami są: dzban na wino, flakonik z wodą zamienioną według legendy w wino, korona królewska w dłoniach, róża, księga.

Zobacz także:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.