14 czerwca – wspomnienie błogosławionego Michała Kozala, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 19, 2-6a
Obietnice Boże dla ludu wybranego

Czytanie z Księgi Wyjścia
Po przybyciu na pustynię Synaj Izraelici rozbili obóz na pustyni. Izrael obozował tam naprzeciw góry. Mojżesz wszedł wtedy na górę do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: «Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom: Wy widzieliście, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. Teraz, jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 3c)

Refren: My ludem Pana i Jego owcami.

Służcie Panu z weselem, *
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, †
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

Refren.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, †
z hymnami w Jego przedsionki, *
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry, †
Jego łaska trwa na wieki, *
a Jego wierność przez pokolenia.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Rz 5, 6-11
Pojednani z Bogiem przez śmierć Chrystusa,
dostąpimy zbawienia przez Jego życie

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Chrystus umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdy jeszcze byliśmy bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni. Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednanymi, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mk 1, 15

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 36 – 10, 8
Rozesłanie Dwunastu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Zarówno wybranie Izraela spośród innych narodów, jak i powołanie dwunastu Apostołów, to przykłady Bożych darów, na które człowiek sam nigdy nie jest w stanie sobie zasłużyć. To darmowe działanie Boga, wypływające z Jego nieskończonej miłości do człowieka, w pełni ukazuje Paweł Apostoł, mówiąc, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Każdy z nas ma dziś szczególną okazję do podziękowania Bogu za otrzymaną łaskę wiary i za dar zbawienia.
o. Jakub Gonciarz OP, „Oremus” czerwiec 2002, s. 63

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Zapamiętajmy sobie dobrze ten krótki opis zapowiadający zawarcie Przymierza na górze Synaj – przyda się nam pod koniec tygodnia, gdy będziemy czcić żydowskie serca Jezusa i Maryi. Dzisiaj tymczasem Bóg wybiera jeden naród, ale patrzy na ludy ościenne: będziecie moją szczególną własnością pośród wszystkich narodów. Stwórca świata, który po grzechu pierworodnym utracił pierwotną sakramentalność, nie chce pozostawać zakamuflowany. Dlatego decyduje się uczynić nowy znak i, w pewnym sensie, ponownie „lepi człowieka”, który by Go „obrazował” (zob. Rdz 2, 7; 1, 27; Mdr 2, 23): Bóg „stwarza” lud wybrany. „Nigdy nie było «ludu poprzedniego Izraela», pogańskiego, bez YHWH [Jahwe = Boga]” (F. Rossi de Gasperis). Izrael ma jednolite korzenie: samego Boga. Przeznaczeniem Izraela jest stać się dosłownie Jego zbiorową świątynią, w której inne narody miałyby przystęp do jedynego Boga (zob. np. Ps 87 [86]), i z którego kiedyś wyszedłby Mesjasz (zob. np. Mi 5, 1): wprawdzie do Mnie należy cała ziemia, lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym. Kapłańskie zbawcze pośrednictwo naszego Zbawiciela, które „zasila” nas skutecznie w każdym sakramencie, bierze swój początek właśnie z historycznego wybrania Izraela.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy Psalm odzwierciedla epokę, w której żydowski kult był już zinstytucjonalizowany, scentralizowany i zrytualizowany (celowo używam sucho brzmiących technicznych, fachowych określeń): bramy i przedsionki wprost sugerują istnienie świątyni jerozolimskiej. Zarazem jednak utwór ten świadczy o przechowaniu świadomości pierwotnego wybrania: Pan jest Bogiem, On sam nas stworzył! Możemy porównać ten stan rzeczy do małżeństwa z pokaźnym stażem, które choć dorobiło się powtarzalnych zwyczajów rodzinnych, zachowało młodzieńczą, „zakochańczą” świeżość. Taka jest też nasza współczesna liturgia sakramentalna: choć nie celebrowana już „po domach” – zanim jeszcze powstały księgi liturgiczne („scenariusze Mszy świętej”); choć pozbawiona starożytnej spontaniczności, to nadal przepaja ją ten sam Duch Jezusa. Nasz Bóg się nie „starzeje”: na wieki i przez pokolenia jest dobry, łaskawy i wierny!

Komentarz do drugiego czytania
Ktoś powie zaczepnie, może wręcz obrazoburczo: „To piękne i szlachetne, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Ale dlaczego musiał umierać? Jakiego Boga tym samym objawił? Czy aby na pewno «Ojca»? Co to za Ojciec, który usprawiedliwia – zachowuje od karzącego gniewu – przez krew Syna?!”. Dzisiejsi proekologiczni chrześcijanie dorzuciliby jeszcze do tego kilka zarzutów pod adresem starotestamentalnej krwawej liturgii świątynnej, która w ofierze baranków zapowiadała prawdziwego Baranka paschalnego. Teologiczna odpowiedź na te – nieraz zupełnie uczciwie formułowane – wątpliwości jest jedna i zawiera się w tym samym liście św. Pawła: zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6, 23); przez jednego człowieka [pierwszego Adama] grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli (Rz 5, 12). Jezus „musiał” umrzeć – oddać życie (zob. J 10, 17-18) – by ujarzmić grzech przez pokonanie jego skutku. Ojciec więc i Syn nie wycofują się nigdy z meandrującej historii ludzkości, ale biorą w niej udział takiej, jaka się toczy. Nasza historia jest najpierw ich historią – ich planem zbawienia nas. Zbawienia nas – od środka. Samego środka.

Komentarz do Ewangelii
W kontekście dotychczasowych niedzielnych rozważań, wskazania Jezusa dla Dwunastu zdają się jasne: Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela – znękanych i porzuconych, owiec niemających pasterza! Jezus jest żydowskim klejnotem, uosobieniem (sic) pierwotnego wybrania Izraela, które nieodwołane wypełniło się w poszerzonej rodzinie Kościoła. Rabbi z Nazaretu własną tożsamością i misją usiłuje przywrócić godność swoim (sic) rodakom: przyszedł do swojej własności (J 1, 11) i jednoznacznie potwierdził, że zbawienie bierze początek od Żydów (J 4, 22). Dlatego paradoksem jest odwrócenie porządku objawienia: ci, których w pierwszym czytaniu określiliśmy jako „znak” i „świątynię” – sakrament – dla narodów, sami odrzucili to objawienie, które mieli komunikować innym. Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wspomnij dziś, proszę, wielkopiątkową – niestety, nieszczęśliwie przetłumaczoną na język polski – modlitwę Kościoła za Żydów, „naród pierwszego wybrania” (pópulus acquisitiónis prióris). Rozpoznaj w niej pragnienie Jezusa, aby Jego uczniowie – wszyscy: chrześcijanie tak żydowskiego, jak i pogańskiego pochodzenia – byli jedno (zob. J 17, 20-23). Poproś, by Jego pragnienie stało się twoim: by wszystkim we wszystkich [był] Chrystus (zob. Kol 3, 11). Ewangelia jest bowiem mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka (zob. Rz 1, 16). Wszyscy bowiem jesteśmy kimś jednym w Chrystusie Jezusie (zob. Ga 3, 28)..
Komentarze zostały przygotowane przez ks. Błażeja Węgrzyna

Błogosławiony Michał Kozal, biskup i męczennik

Błogosławiony Michał Kozal

Michał Kozal urodził się 25 września 1893 r. w Nowym Folwarku pod Krotoszynem. Był synem Jana, oficjalisty dworskiego, i Marianny z Płaczków. Po ukończeniu szkoły podstawowej, a później gimnazjum w Krotoszynie, wstąpił w 1914 roku do seminarium duchownego w Poznaniu, gdzie ukończył tzw. kurs teoretyczny. Ostatni rok studiów, zwany praktycznym, ukończył w Gnieźnie. Tam też otrzymał święcenia kapłańskie w dniu 23 lutego 1918 roku. Planował, że podejmie studia specjalistyczne, ale po nagłej śmierci ojca musiał zapewnić utrzymanie matce i siostrze. Był wikariuszem w różnych parafiach. Odznaczał się gorliwością w prowadzeniu katechizacji, wiele godzin spędzał w konfesjonale, z radością głosił Słowo Boże, dużo się modlił. Był wyrozumiały, uczynny i miłosierny wobec wiernych.
W uznaniu dla jego gorliwej posługi kapłańskiej i wiedzy zdobytej dzięki samokształceniu, kardynał August Hlond mianował go w 1927 ojcem duchownym seminarium w Gnieźnie. Okazał się doskonałym przewodnikiem sumień przyszłych kapłanów. Alumni powszechnie uważali go za świętego męża. Dwa lata później został powołany na stanowisko rektora seminarium. Obowiązki pełnił do roku 1939, kiedy Pius XI mianował go biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej i biskupem tytularnym Lappy (na Krecie). Konsekrację biskupią otrzymał 13 sierpnia 1939 roku z rąk księdza biskupa Karola Radońskiego w katedrze włocławskiej.
We wrześniu 1939 roku nie opuścił swojej diecezji, którą zarządzał po wyjeździe z kraju biskupa diecezjalnego. Jego nieustraszona, pełna poświęcenia postawa stała się wzorem zarówno dla duchowieństwa, jak i dla ludzi świeckich. Niemcy aresztowali go 7 listopada 1939 roku. Najpierw wraz z alumnami seminarium i kapłanami został osadzony w więzieniu we Włocławku. Od stycznia 1940 r. do 3 kwietnia 1941 r. internowano go w klasztorze księży salezjanów w Lądzie nad Wartą. Po wywiezieniu z Lądu, więziony był w obozach w Inowrocławiu, Poznaniu, Berlinie, Halle, Weimarze i Norymberdze. Wszędzie ze względu na swoją niezłomną postawę, rozmodlenie i gorliwość kapłańską doznawał szczególnych upokorzeń i prześladowań.
Od lipca 1941 roku był więźniem obozu w Dachau, gdzie tak jak inni kapłani pracował ponad siły. Doświadczał tu wyrafinowanych szykan, ciesząc się w duchu, że „stał się godnym cierpieć zelżywości dla imienia Jezusowego”. Chociaż sam był głodny i nieraz opuszczały go siły, dzielił się swoimi racjami żywnościowymi ze słabszymi od siebie, potrafił oddać ostatni kęs chleba klerykom. Odważnie niósł posługę duchową chorym i umierającym, a zwłaszcza kapłanom. W styczniu 1943 roku ciężko zachorował na tyfus; gdy był już zupełnie wycieńczony, przeniesiono go na osobny „rewir”.
26 stycznia 1943 roku został uśmiercony zastrzykiem z fenolu. Umarł w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym. Mimo prób ocalenia jego ciała przez więźniów, zostało ono spalone w krematorium. Po bohaterskiej śmierci sława świętości biskupa Kozala utrwaliła się wśród duchowieństwa i wiernych, którzy prosili Boga o łaski za jego wstawiennictwem. Zaraz po wojnie zaczęto zabiegać o beatyfikację. Św. Jan Paweł II podczas uroczystej Mszy świętej 14 czerwca 1987 roku w Warszawie przed Pałacem Kultury i Nauki – zamykającej II Krajowy Kongres Eucharystyczny – dokonał beatyfikacji biskupa Michała Kozala. Papież powiedział w homilii: „Tę miłość, którą Chrystus mu objawił, biskup Kozal przyjął w całej pełni jej wymagań. Nie cofnął się nawet przed tym najtrudniejszym: «Miłujcie waszych nieprzyjaciół» (Mt 5, 44). Niech będzie jednym jeszcze patronem naszych trudnych czasów, pełnych napięcia, nieprzyjaźni i konfliktów. Niech będzie wobec współczesnych i przyszłych pokoleń świadkiem tego, jak wielka jest moc łaski Pana naszego Jezusa Chrystusa – Tego, który «do końca umiłował»”.

W ikonografii bł. Michał przedstawiany jest w stroju biskupim lub w pasiaku więziennym. Jego atrybutami są: mitra, fioletowy trójkąt i numer obozowy 24544.

Zobacz także:

  •  Święty Metody Wyznawca, patriarcha
•  Błogosławiony Gerard z Clairvaux, mnich
•  Elizeusz, prorok

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.