13 czerwca – wspomnienie Świętego Antoniego z Padwy, prezbitera i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE
2 Tm 3, 10-17
Wszelkie Pismo jest przez Boga natchnione i pożyteczne do nauczania

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza
Najmilszy: Ty poszedłeś śladami mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, prześladowań, cierpień, jakie mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem – a ze wszystkich wyrwał mnie Pan! I wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i innych w błąd wprowadzając. Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo jest przez Boga natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do wychowania w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 119 (118), 157 i 160. 161 i 165. 166 i 168 (R.: por. 165a)

Refren: Obfity pokój miłującym Prawo.

Wielu mnie prześladuje i nęka, *
nie uchylam się od Twoich napomnień.
Istotą Twojego słowa jest prawda *
i każdy Twój sprawiedliwy wyrok jest wieczny.

Refren.

Możni prześladują mnie bez powodu, *
moje serce lęk czuje przed Twoimi słowami.
Obfity pokój dla miłujących Twoje Prawo, *
i nigdy się nie potkną.

Refren.

Czekam, Panie, na Twoją pomoc *
i spełniam Twe przykazania.
Przestrzegam Twoich postanowień i napomnień, *
bo wszystkie moje drogi są przed Tobą.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 23

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 12, 35-37
Mesjasz jest Panem Dawida

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: «Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”.  Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?» A liczny tłum chętnie Go słuchał.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Wierność Bogu niekiedy wymaga od nas radykalnych decyzji. Nie każdy ma wiarę i odwagę Elizeusza, który bez wahania porzuca dla Boga to, co jest mu drogie. O ileż łatwiej jest wynajdować tysiączne usprawiedliwienia dla odrzucenia Bożych dróg, przekonywać siebie, że prawdą jest to, co mówią moje emocje i pragnienia, a nie bezduszne na pozór słowa Bożych przykazań. Obyśmy z uczestnictwa we Mszy Świętej czerpali siłę do zawierzenia prostemu słowu Ewangelii: „Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.
Mira Majdan, „Oremus” czerwiec 2004, s. 51

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Łaska Boża przychodzi na człowieka niespodziewanie. Pan, kiedy chce dać nam coś wielkiego, nie czeka, aż będziemy na to całkowicie gotowi, nie czeka też na jakiś szczególny moment. Często przychodzi do nas w codzienności, w chwili, w której zupełnie się nie spodziewamy. Elizeusz trafnie odczytał znak powołania. Eliasz, uważający się za narzędzie Pana, zrobił to, co do niego należało – odszukał Elizeusza i nałożył na niego własny płaszcz. Potem odszedł… Pan zawsze szanuje naszą wolność, do niczego nie przymusza i nie nakłania. Przychodzi z łaską i czeka, a nawet odsuwa się, tworząc pewien dystans. Reszta należy do nas. On pokornie czeka, aż rozeznamy Jego dar, przyjmiemy łaskę i wcielimy ją w życie. Pan daje też chwilę na to, by poukładać to, co do niedawna było najważniejsze, aby pożegnać się z tym, czym żyliśmy. Wyrażenie: „uczyniłem ci…” podkreśla, że inicjatywa zawsze należy do Boga. On pierwszy wybiera, zaprasza i pociąga. Drugi krok należy do nas. Czy potrafimy „zebrać się”, jak Elizeusz? Zawierzmy dziś Najwyższemu nasze rozeznawanie. Prośmy o umiejętność podejmowania dobrych i odważnych decyzji. Czasem trzeba będzie złożyć w ofierze to, czym wcześniej żyliśmy, ale przecież Pan da nam stokroć więcej.

Komentarz do psalmu
Zobaczenie w Bogu swojego Pana to wielka łaska i nie każdy ją posiada. Zauważenie, że Najwyższy jest Tym, który zachowuje od zła i troszczy się o swoich wyznawców, nie wszystkim przychodzi łatwo. On jest naszym największym skarbem, do Niego też zmierzamy. Psalmista wychwala Boga za dar mądrości, rozumu i sumienia, które kieruje nas ku temu, co dobre. Mieć Pana przed oczami, to żyć według Jego wskazań. Codzienność przynosi różne trudy i sytuacje, które napełniają nas obawami i wątpliwościami, ale jeśli będziemy trwali przy Bogu, nie zachwiejemy się i nie upadniemy. On zawsze nas podtrzyma i umocni, On pragnie być z nami tu, na ziemi i kiedyś w wieczności. Ta świadomość dodaje sił w każdym utrapieniu.

Komentarz do Ewangelii
Przysięga jest czymś ważnym i wiążącym, dlatego nie powinno się jej nadużywać. Jezus przestrzega dziś przed rzucaniem obietnic na wiatr, a jeszcze bardziej przed zaklinaniem się na Boga i wszystkie świętości. W codziennych relacjach i postępowaniu powinna nam zupełnie wystarczyć troska o szczerość i prawdę. W swoich przekazach mamy być prawdziwi i uczciwi. Wszelkie intrygi i fałsz pochodzą od złego, a mieszanie do nich Boga jest czymś karygodnym i bardzo niestosownym. Jezus, który nazwał siebie Prawdą, tego samego oczekuje od swoich wyznawców. Odradza im takie zachowania, jak knucie, czy spiskowanie. Branie Boga na świadka we własnych intrygach jest ogromnym nieporozumieniem. Pan mówi dziś każdemu z nas: bądź szczery, jasny i przejrzysty, nie uciekaj się do podstępów i matactwa. Nasze uczynki świadczą o tym, za Kim idziemy i Kogo słuchamy. Nie da się jednocześnie podążać dwoma drogami. Niech nasze czyny świadczą o tym, że należymy do jedynego Boga.
Komentarze zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk

Święty Antoni z Padwy, prezbiter i doktor Kościoła

Święty Antoni z Padwy

Ferdynand Bulonne urodził się w Lizbonie w 1195 r. Pomiędzy 15. a 20. rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych św. Augustyna, którzy mieli swój klasztor na przedmieściu Lizbony. Spędził tam dwa lata, po czym przeniósł się do klasztoru w Coimbrze, które to miasto, obok Lizbony, było drugim, najważniejszym ośrodkiem życia religijnego i kulturalnego kraju. Tam zdobył gruntowne wykształcenie teologiczne i w roku 1219 otrzymał święcenia kapłańskie.
W rok potem Ferdynand był świadkiem pogrzebu pięciu franciszkanów zamordowanych przez mahometan w Maroko. Przy tej okazji po raz pierwszy usłyszał o duchowych synach św. Franciszka z Asyżu i natychmiast wstąpił do nich w Olivanez, gdzie osiedlili się przy kościółku św. Antoniego Pustelnika. Z tej okazji Ferdynand zmienił swoje imię na Antoni. Zapalony duchem męczeńskiej ofiary, postanowił udać się do Afryki, by tam oddać swoje życie dla Chrystusa. Jednak plany Boże były inne. Antoni zachorował śmiertelnie i musiał wracać do ojczyzny. Jednakże na Morzu Śródziemnym zastała go burza i zapędziła jego statek na Sycylię. W roku 1221 odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Antoni udał się tam i spotkał się ze św. Franciszkiem (+ 1226). Po skończonej kapitule oddał się pod władzę brata Gracjana, prowincjała Emilii i Romanii, który mu wyznaczył erem w Montepaolo w pobliżu Forli. Czas tam spędzony Antoni wykorzystał na pogłębienie życia wewnętrznego i dla swoich studiów. Ze szczególnym zamiłowaniem zagłębiał się w Pismo święte. Równocześnie udzielał pomocy duszpasterskiej i kaznodziejskiej. Sława jego kazań dotarła niebawem do brata Eliasza, następcy św. Franciszka. Ten ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu.
Odtąd Antoni przemierzał miasta i wioski, nawołując do poprawy życia i pokuty. Dar wymowy, jego niezwykle obrazowy i plastyczny język, ascetyczna postawa, żar i towarzyszące mu cuda gromadziły przy nim tak wielkie tłumy, że musiał głosić kazania na placach, gdyż żaden kościół nie mógł pomieścić słuchaczy. W latach 1225-1227 udał się z kazaniami do południowej Francji, gdzie z całą mocą zwalczał szerzącą się tam herezję katarów (albigensów). Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej został wybrany ministrem (prowincjałem) Emilii i Mediolanu. W tym czasie napisał Kazania niedzielne. W roku 1228 udał się do Rzymu, by załatwić pilne sprawy swojej prowincji. Z tej okazji papież Grzegorz IX zaprosił go z okolicznościowym kazaniem. Wywarło ono na papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Antoniego „Arką Testamentu”. Papież polecił mu wówczas, by wygłaszał kazania do tłumów pielgrzymów, którzy przybywali do Rzymu. Na prośbę kardynała Ostii Antoni napisał Kazania na święta. Wygłosił tam także kazania wielkopostne.
Po powrocie do swojej prowincji udał się do Werony, gdzie władcą był znany z okrucieństw i tyranii książę Ezelin III. Był on zwolennikiem cesarza i w sposób szczególnie okrutny mścił się na zwolennikach papieża. Do niego wtedy należała także Padwa. Antoni wiedział, że naraża własne życie, miał jednak odwagę powiedzieć władcy prawdę. Ku zdumieniu wszystkich tyran nie śmiał go tknąć i wypuścił cało.
Święty Antoni z PadwyAntoni obdarzony był wieloma charyzmatami – miał dar bilokacji, czytania w ludzkich sumieniach, proroctwa. Wykładał filozofię na uniwersytecie w Bolonii. W roku 1230 na kapitule generalnej zrzekł się urzędu prowincjała (ministra) i udał się do Padwy. Był zupełnie wycieńczony, zachorował na wodną puchlinę. Opadając z sił, zatrzymał się w klasztorku w Arcella, gdzie przy śpiewie O gloriosa Virginum wieczorem w piątek, 13 czerwca 1231 roku, oddał Bogu ducha mając zaledwie 36 lat.
Jego pogrzeb był wielką manifestacją. Pochowano go w Padwie w kościółku Matki Bożej. W niecały rok później, 30 maja 1232 roku, papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. O tak rychłej kanonizacji zadecydowały rozliczne cuda i łaski, jakich wierni doznawali na grobie św. Antoniego. Komisja papieska stwierdziła w tak krótkim czasie 5 uzdrowień z paraliżu, 7 wypadków przywrócenia niewidomym wzroku, 3 głuchym słuchu, 2 niemym mowy, uzdrowienie 2 epileptyków i 2 wypadki wskrzeszenia umarłych. Kult św. Antoniego rozszedł się po całym świecie bardzo szybko. Grzegorz IX bullą Cum iudicat w 1233 roku wyznaczył dzień jego dorocznej pamiątki na 13 czerwca. Sykstus V w 1586 r. włączył jego święto do kalendarza powszechnego Kościoła. Na życzenie króla Hiszpanii Filipa V Innocenty XIII w roku 1722 ustanowił 13 czerwca świętem dla całej Hiszpanii i podległej jej wówczas Ameryki Południowej. W Padwie zainicjowano praktykę czczenia w każdy piątek śmierci św. Antoniego i we wtorek jego pogrzebu. W 1946 r. Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła.
Św. Antoni Padewski jest patronem zakonów: franciszkanów, antoninek oraz wielu bractw; Padwy, Lizbony, Padeborn, Splitu; dzieci, górników, małżeństw, narzeczonych, położnic, ubogich, podróżnych, ludzi i rzeczy zaginionych. Na miejscu grobu św. Antoniego – Il Santo – wznosi się potężna bazylika, jedno z najbardziej popularnych sanktuariów w Europie. Przeprowadzone w 1981 r. badania szczątków Świętego ustaliły, że miał 190 cm wzrostu, pociągłą twarz i ciemnobrązowe włosy. Na kolanach wykryto cienkie pęknięcia, spowodowane zapewne długim klęczeniem.

W ikonografii św. Antoni przedstawiany jest w habicie franciszkańskim; nieraz głosi kazanie, czasami trzyma Dziecię Jezus, które mu się według legendy ukazało (podobnie jedynie legendą jest jego kazanie do ryb czy zniewolenie muła, żeby oddał cześć Najświętszemu Sakramentowi, by w ten sposób zawstydzić heretyka). Jego atrybutami są: księga, lilia, serce, ogień – symbol gorliwości, bochen chleba, osioł, ryba.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.