18 kwietnia – Sobota w oktawie Wielkanocy, wspomnienie święty Ryszarda Pampuri, zakonnika

PIERWSZE CZYTANIE
Dz 4, 13-21
Nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy

Czytanie z Dziejów Apostolskich
Przełożeni i starsi, i uczeni, widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi. Kazali więc im wyjść z sali Sanhedrynu i naradzali się między sobą: «Co mamy zrobić z tymi ludźmi? Bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jeruzalem. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie szerzyło się to wśród ludu, surowo zabrońmy im przemawiać do kogokolwiek w to imię!» Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: «Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy». Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 118 (117), 1bc i 14-15b. 16-18. 19-21 (R.: por. 21a)

Refren: Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś.
albo: Alleluja.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *
bo Jego łaska trwa na wieki.
Pan moją mocą i pieśnią, †
On stał się moim Zbawcą. *
Głosy radości z ocalenia w namiotach sprawiedliwych.

Refren.

Prawica Pana wzniesiona wysoko, *
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę i głosić dzieła Pana. *
Ciężko mnie Pan ukarał, ale na śmierć nie wydał.

Refren.

Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości, †
wejdę przez nie i podziękuję Panu. *
Oto jest brama Pana, przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, że mnie wysłuchałeś *
i stałeś się moim Zbawcą.

Refren.

Można odmawiać sekwencję: Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Ps 118 (117), 24

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 16, 9-15
Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Czym innym jest opowiadanie o Jezusie, a czym innym mówienie w Jego imię. To drugie ma w sobie moc i stawia wobec konieczności dokonania wyboru. Dlatego mówienie w imię Jezusa może wywołać opór; jest bowiem możliwe zamknięcie się na Chrystusa i Ewangelię z powodu lęku przed zmianą. Motorem działania nie jest wtedy prawda i pragnienie dostosowania do niej swojego życia, ale chęć zachowania dotychczasowego sposobu myślenia i postępowania, którą pokrywa się byle jakimi pretekstami.
Ks. Maciej Zachara MIC, „Oremus” Okres Wielkanocny 2004, s. 24

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Postawa Piotra i Jana nie sprawiła nawrócenia kapłanów świątynnych, ale doprowadziła do zdumienia stróżów żydowskiej ortodoksji. To świadczy o mocy apostolskiego świadectwa. Nie możemy milczeć o tym, cośmy widzieli i słyszeli. Spotkania ze Zmartwychwstałym Panem nie da się zapomnieć ani wymazać z życia. Nie można też zaprzeczyć doświadczeniu Pięćdziesiątnicy i otrzymanej wtedy mocy Parakleta. To wydarzenie uświadamia nam, jak ważnym jest osobiste doświadczenie spotkania z Bogiem, takie, któremu nie można zaprzeczyć, ani pod naporem najgorszej przemocy, ani w wyniku najbardziej ciemnych własnych wątpliwości. Wiara Kościoła zbudowana jest na świadectwie uczniów Chrystusa, na naszym świadectwie. Nie wolno również przeoczyć ważnego szczegółu w relacji Łukasza. O ile w wyniku pierwszego wystąpienia Piotra chrześcijańską wiarę przyjęło około trzech tysięcy ludzi a po uzdrowieniu chorego człowieka kolejnych około pięciu tysięcy mężczyzn, tak teraz jest już mowa o ludzie, który stanął po stronie apostołów contra swoim przywódcom: Wszyscy zaś wielbili Boga z powodu tego, co się stało. Dzieło chrystianizacji świata postępuje milowymi krokami po arenie historii. Z małego ziarna apostolskiego świadectwa wyrasta ogromne drzewo, które ma na imię Kościół Jezusa Chrystusa.

Komentarz do psalmu
Responsorium stanowi naszą odpowiedź na treść czytania. Słowa Psalmu doskonale brzmiałyby w ustach Piotra i Jana, prześladowanych za swoją apostolską postawę, ale też zwycięzców konfrontacji pomiędzy tym co nowe i stare, tym co Boże a tym co ludzkie, tym co otwarte a tym co zasklepione w swoim zacietrzewieniu, tym co gotowe się dzielić aż po krańce świata a tym, co ciasne, zazdrosne i pełne zawiści. Oni mogliby dziękować Bogu, Jego prawicy, za okazaną moc i ocalenie od śmierci. My również powinniśmy dziękować za ocalenie od śmierci wiecznej, za to, że Jezus jest naszym Zbawcą, którego troskliwej miłości doświadczamy na każdym kroku. Śpiewajmy więc, razem z psalmistą, z apostołami i całym Kościołem, oddając cześć Bogu.

Komentarz do Ewangelii
Fragment zakończenia Ewangelii Marka, czytany dziś w liturgii, pełni rolę podsumowania całej treści na temat zmartwychwstania Jezusa, którą otrzymywaliśmy przez cały tydzień. Jest tutaj mowa o kilkakrotnym ukazywaniu się Jezusa różnym osobom i w różnych okolicznościach, ale są także mocno podkreślone brak wiary i zatwardziałość serca uczniów. Jeden, jedyny raz zmartwychwstały Pan powiedział te słowa. Pisze o tym Marek, który nie raz dokonuje w swojej Ewangelii mocnych spostrzeżeń i wniosków. Może dziwić fakt, że po takich wyrzutach braku wiary Jezus od razu obdarza uczniów misją głoszenia Ewangelii całemu światu. Ci niewierzący, o zatwardziałych sercach mieli czynić coś, do czego po ludzku nie byli zupełnie zdolni. Dla ludzi to niemożliwe, ale nie dla Boga, bo dla Boga wszystko jest możliwe (Mk 10, 27). Możliwym było zmartwychwstanie, dlatego możliwym jest również posługiwanie się tak marnymi narzędziami, jakimi my jesteśmy.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Adama Dynaka

Święty Ryszard Pampuri, zakonnik

Święty Ryszard Pampuri

Hieronim Filip urodził się 2 sierpnia 1897 r. w Trivolzio niedaleko Pawii. Był dziesiątym z jedenaściorga dzieci Angeli Campari i Innocenta Pampuriego. Osierocony jako dziecko, był wychowywany przez krewnych – rodzinę wiejskiego lekarza. W czasie studiów medycznych odbył służbę wojskową w armii włoskiej. Był to okres I wojny światowej. Przerażał go bezsens działań wojennych. Pisał wtedy: „Co za marnowanie ludzkiego życia. Tylu rannych, tylu połamanych…”. Z wielkim poświęceniem pielęgnował rannych. Za tę służbę został odznaczony brązowym medalem odwagi. W okresie pobytu w wojsku poważnie chorował. Po ukończeniu studiów i stażu podjął pracę jako lekarz. Jego jedynym marzeniem było służyć Chrystusowi, pomagając chorym i cierpiącym. Do misjonarki w Egipcie pisał: „Módl się, aby pycha, egoizm lub jakakolwiek zła namiętność nie zdołała mnie powstrzymać przed tym, aby widzieć zawsze w moich chorych cierpiącego Jezusa, Jego pielęgnować i Jego pocieszać. Dopóty ta myśl we mnie żyje, jakże piękna i owocna będzie dla mnie praktyka mojego zawodu”.
Jeszcze w czasie studiów został tercjarzem franciszkańskim, jednak do I zakonu nie został przyjęty z powodu problemów zdrowotnych. Odmówili mu także jezuici. W stanie świeckim żył radami ewangelicznymi. Aktywnie udzielał się w swojej parafii, opiekując się młodzieżą i organizując rekolekcje. Przez chorych był bardzo ceniony. Wielu pacjentom pomagał też materialnie. Siły czerpał z codziennej Eucharystii i częstej adoracji. W wieku 30 lat, odpowiadając na wewnętrzne przynaglenie, wstąpił do zakonu braci św. Jana Bożego – bonifratrów. Przyjął imię Ryszard, z wdzięczności dla kapłana, którym Pan Bóg posłużył się dla wskazania mu tej drogi, ks. Riccardo Beretty. Mediolańskie gazety odnotowały, że pacjenci żałowali bardzo porzucenia praktyki przez „świętego doktora”, jak go nazywano.
Ryszard jednak również jako zakonnik kontynuował pełną miłosierdzia i cierpliwości posługę lekarską. W 1930 r., mając zaledwie 33 lata, zmarł na gruźlicę. W roku 1951 w związku z procesem beatyfikacyjnym doczesne szczątki Ryszarda zostały przeniesione do kościoła parafialnego w rodzinnej miejscowości Trivolzio, gdzie spoczywają do dziś. Św. Jan Paweł II beatyfikował go w 1981 r., a kanonizował osiem lat później. Jest patronem lekarzy.
Pod wezwaniem św. Ryszarda Pampuri jest warszawski klasztor bonifratrów. Imię Świętego nosi też znajdująca się przy klasztorze jadłodajnia dla ubogich.

Zobacz także:

  •  Błogosławiona Maria od Wcielenia, zakonnica
•  Święty Galdin, biskup

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.