13 kwietnia – Poniedziałek w oktawie Wielkanocy

A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!»
One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon.

PIERWSZE CZYTANIE
Dz 2, 14. 22b-32
Piotr głosi zmartwychwstanie Chrystusa

Czytanie z Dziejów Apostolskich
W dniu Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: «Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jeruzalem, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów! Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli, postanowienia i przewidzenia Boga został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówi o Nim: „Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec rozkładowi. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim”. Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 9-10. 11 (R.: por. 1b)

Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.
albo: Alleluja.

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *
mówię do Pana: «Ty jesteś Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.

Refren.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Refren.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Refren.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście *
po Twojej prawicy.

Refren.

Można odmawiać sekwencję: Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Ps 118 (117), 24

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 28, 8-15
Chrystus zmartwychwstały ukazuje się niewiastom

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą». Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: «Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdy spaliśmy. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu». Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami, i trwa aż do dnia dzisiejszego.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Począwszy od dnia Pięćdziesiątnicy, Kościół ogłasza jedną prawdę: Jezus zmartwychwstał i żyje. Zmartwychwstały Jezus uwalnia człowieka od lęku i od skupienia na sobie samym, dając każdemu misję do spełnienia. Kobiety z Ewangelii miały za zadanie ewangelizować Apostołów, gdy ci wątpili, Apostołowie zaś dostali polecenie pójścia do Galilei, miejsca zamieszkanego przez Żydów i pogan, aby tam otrzymać od Zmartwychwstałego misję głoszenia Ewangelii wszystkim narodom. My jesteśmy zaproszeni do tego, by przez liturgię spotkać zmartwychwstałego Pana, z Nim związać całą naszą egzystencję i w Nim odkryć najgłębszą prawdę o nas samych i o naszej misji.
Ks. Maciej Zachara MIC, „Oremus” Okres Wielkanocny 2004, s. 4

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Spotykamy się z fragmentem mowy Piotra po Zesłaniu Ducha Świętego. Tekst zawiera szereg ciekawych i ważnych informacji. Uwagę zwraca osoba apostoła Piotra. Pełni on rolę, którą wyznaczył mu Pan. Przewodzi kolegium apostolskiemu jako namiestnik Jezusa. Z chwilą zstąpienia Ducha Świętego na Kościół, rola Piotra doznała jeszcze większej ekspozycji. Postawa i poczynania apostoła świadczą o realizowaniu się przepowiedni i woli Jezusa. Inny szczegół zwracający na siebie uwagę to cytaty ze Starego Testamentu i ich interpretacja w świetle wydarzeń paschalnych Jezusa Chrystusa. Możemy podziwiać wnikliwość i spostrzegawczość pierwszych chrześcijan w tym względzie. Teksty, które przez wiele wieków ukrywały w sobie właściwe im orędzie, w końcu odkrywają to bogactwo. Wpływa na to kontekst paschalnego dzieła Jezusa i światło Ducha Świętego, którym zostali napełnieni apostołowie. W planach Bożych nic nie jest przypadkowe czy daremne, wszystko ma swoje miejsce, czas i sens. Tematem centralnym jest jednak zmartwychwstanie Jezusa. W jego świetle, zarówno bolesna przeszłość dotycząca śmierci Jezusa i winnych tego dramatu, jak i niepewna przyszłość nabierają innego znaczenia. Teraz wszystko stało się nowym. Tak postrzegali to Piotr i apostołowie, tak teraz i my możemy patrzeć na życie.

Komentarz do psalmu
Razem z psalmistą powierzamy się naszemu Panu, wyrażając ufność w Jego opiekę. Autorem psalmu powodowała wiara w opatrzność Boga Jahwe, nasze motywy są o wiele bardziej wzniosłe. Jesteśmy świadkami Jezusa Zmartwychwstałego i beneficjentami Jego paschalnego dzieła. On zapewnia życie wieczne wszystkim, którzy Mu uwierzyli i za Nim poszli. Ta wiara rodzi ufność, a ufność podsyca wiarę. Postawa wierzących nie ogranicza się jednak tylko do euforii. Poczucie odpowiedzialności budzi troskę o właściwe przyjęcie i przeżywanie niezwykłego daru. Dlatego doświadczana radość łączy się z zawierzeniem się Bogu, oddaniem się pod skrzydła Jego opieki. Autentyczna radość połączona z odpowiedzialnością za dziedzictwo posiadanej wiary prowadzi do jeszcze większej, do bardziej pełnej zażyłości z Panem.

Komentarz do Ewangelii
Na przestrzeni całej historii zbawienia zawsze w pobliżu dobra czaiło się zło, prawdę atakowało kłamstwo, a brzydota wszelkimi sposobami usiłowała splugawić piękno. Tak było od początku, od ogrodu edeńskiego poprzez epokę patriarchów, potem królów i tak dalej. W Nowym Testamencie również spotykamy tę prawidłowość. Narodzinom Syna Bożego zagrażały mordercze zakusy Heroda, prawda Dobrej Nowiny bez przerwy zmagała się z potwarzami faryzeuszów, a piękny przykład życia Jezusa spotkał się z odpłatą krzyża. Tak też było po Jego zmartwychwstaniu. Świat został odkupiony z mocy śmierci, człowiek zaproszony do życia wiecznego z Bogiem, ale zło ani na moment nie ustawało, aby wszystko zniweczyć, zakłamać. Jedną drogą palestyńskiej ziemi podążały kobiety, świadkowie pustego grobu, przepełnione radością spotkania ze Zmartwychwstałym, gotowe zanieść tę radosną wieść całemu światu i drogą paralelną kroczyli przekupieni strażnicy, gotowi za pieniądze powielać każde kłamstwo. Tamte drogi wciąż biegną po niwie historii. Jedni spotykają się z kobietami i ich świadectwem, dołączają się do nich, stają się współpracownikami w rozgłaszaniu najcudowniejszej prawdy, inni bezkrytycznie, a niekiedy ze świadomą przekornością kupują to, co oferują im słudzy kłamstwa. Rozpoczęta wtedy rywalizacja ciągle trwa i będzie trwała do ostatniego dnia historii. Z tego faktu wynikają co najmniej dwa pewniki: każdy człowiek musi opowiedzieć się po którejś z tych dwóch dróg, ponieważ trzeciej nie dano. W tej nieubłagalnej rywalizacji od samego początku zwycięzcą jest Jezus Chrystus i ci, którzy do Niego należą.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Adama Dynaka

Święty Marcin I, papież i męczennik

Święty Marcin I

Marcin pochodził z włoskiego miasta Todi (w Umbrii). Był synem kapłana Fabrycjusza. Od młodości przebywał w Rzymie i należał do jego hierarchii duchownej. Wyświęcony na diakona, pełnił przez pewien czas funkcję apokryzariusza, czyli jakby nuncjusza papieskiego na dworze cesarza wschodnio-rzymskiego w Konstantynopolu. Po śmierci Teodora I w 649 r. został wybrany papieżem i konsekrowany bez zatwierdzenia cesarza. Otrzymał wówczas święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. Konstanty II, dotknięty takim obrotem spraw, odmówił uznania Marcina I za prawowitego papieża.
Marcin I pragnął wyraźnie określić stanowisko Kościoła rzymskiego wobec monoteletów, którzy utrzymywali, że Pan Jezus posiadał tylko jedną wolę – Bożą, a nie miał woli ludzkiej. Zwołał więc – znów bez pytania cesarza – synod w kościele Zbawiciela na Lateranie, w którym wzięło udział 105 biskupów łacińskich i 30 wschodnich z terenów, które zajęli Arabowie. W 20 anatemach potępiono tam uroczyście błędy monoteletów. Wydano równocześnie pismo wyjaśniające, jaka jest prawdziwa nauka katolicka. Dokumenty synodu zostały rozesłane do wszystkich biskupów i całego duchowieństwa chrześcijańskiego, a także do cesarza Konstantyna II.
Cesarz poczytał to jako osobisty atak papieża na jego autorytet i zareagował bardzo gwałtownie. W 650 r. wysłał swojego przedstawiciela, Olimpiusza, egzarchę Rawenny, do Rzymu, by aresztował papieża, a biskupów zmusił do odwołania dekretów synodu. Olimpiusz widząc jednak poparcie, jakim cieszył się papież, zbuntował się przeciw cesarzowi i ratował się ucieczką na Sycylię. Podanie głosi, że gdy Olimpiusz zamierzał w czasie Mszy świętej osobiście dokonać na św. Marcinie porwania, nagle oślepł. Konstantyn II wysłał wówczas z wojskiem drugiego apokryzariusza w osobie Teodora Kalliopy. Aresztował on papieża Marcina 17 czerwca 653 r. i w bardzo ciężkiej i upokarzającej podróży zawiódł go na Naksos, gdzie chory papież spędził w nędzy cały rok. Następnie Marcin został wywieziony do Konstantynopola, gdzie stanął przed sądem senatu. Został oskarżony nie o obronę ortodoksyjności i potępienie Typos (edykt Konstansa II zakazujący dyskusji na temat liczby woli Chrystusa), ale o podżeganie do buntu egzarchy Olimpiusza, wzniecenie rozruchów i bezprawne ogłoszenie się papieżem.
Sąd cesarski skazał papieża na „degradację” ze wszystkich święceń duchownych i funkcji. Skazany na śmierć, został publicznie odarty z szat pontyfikalnych, zakuty w kajdany i poprowadzony przez miasto na miejsce kaźni. Za wstawiennictwem patriarchy Konstantynopola Pawła II karę śmierci zamieniono Marcinowi na dożywotnie zesłanie do Chersonezu na Krym. Zdołał on stamtąd napisać list, w którym skarży się, że nie ma nawet kawałka chleba, ale modli się, by na Stolicy Apostolskiej nie znalazł się heretyk-monoteleta, narzucony przez cesarza. Z powodu nieludzkich warunków papież zmarł z biedy i udręczenia 13 kwietnia 655 r. Pochowano go w miejscowym kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. Jego grób stał się nawet celem pielgrzymek. Marcin I był ostatnim, którego Kościół wpisał do katalogu świętych papieży i męczenników.

W ikonografii św. Marcin ukazywany jest w papieskim stroju pontyfikalnym z księgą w dłoni.

Zobacz także:

  •  Święty Hermenegild, królewicz i męczennik

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.