6 kwietnia – Wielki Poniedziałek, wspomnienie świętego Wilhelma z Paryża, opata

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 42, 1-7
Sługa Boży ofiarowany za zbawienie świata

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
To mówi Pan: «Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka. On rzeczywiście przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy». Tak mówi Pan Bóg, który stworzył i rozpiął niebo, rozpostarł ziemię wraz z jej plonami, dał ludziom na niej dech ożywczy i tchnienie tym, co po niej chodzą. «Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 27 (26), 1bcde. 2. 3. 13-14 (R.: 1b)

Refren: Pan moim światłem i zbawieniem moim.

Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia, *
przed kim miałbym czuć trwogę?

Refren.

Gdy mnie osaczają złoczyńcy, *
którzy chcą mnie pożreć,
oni sami, moi wrogowie i nieprzyjaciele, *
chwieją się i padają.

Refren.

Nawet gdy wrogowie staną przeciw mnie obozem, *
moje serce nie poczuje strachu.
Choćby napadnięto mnie zbrojnie, *
nawet wtedy ufność swą zachowam.

Refren.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

Witaj, nasz Królu i Zbawicielu,
Ty sam zlitowałeś się nad grzesznymi.

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA
J 12, 1-11
Namaszczenie w Betanii

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który Go miał wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, że dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano. Na to rzekł Jezus: «Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie». Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili zabić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus zapowiadając swoją śmierć, czeka na nią z pełną miłości determinacją. Jedynym światłem w tym doświadczeniu oczekiwania na wypełnienie się Pisma jest dla Niego jedność z Ojcem i pragnienie uwolnienia nas ze śmiercionośnego jadu grzechu. Maria przez obmycie nóg Jezusowi olejkiem nardowym ma udział w Jego doświadczeniu. Zapewne nie rozumie do końca tego, co się dokonuje, ale bierze w tym czynny udział. Przyłączmy się do niej.
O. Przemysław Ciesielski OP; Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 177

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Wybranie Boże i pomoc Najwyższego łączymy zwykle ze skutecznym wsparciem gwarantującym powodzenie lub przynajmniej bezpieczeństwo tego, kto szuka Bożej pomocy. Sługa Jahwe, wsparty przez Boga, jest „mężem boleści” (Iz 53,3), który „po udręce (…) został usunięty” (Iz 53,8). Bóg prowadzi swego wybranego „za rękę”, „podtrzymuje go”, by mógł on z pokojem i łagodnością stanąć wobec trudów i niebezpieczeństw jego misji.
Łagodność Sługi Jahwe nie jest czymś, co tylko tworzy dobry klimat, powoduje, że jest przyjemnie i miło. Silna jest pokusa, by zapomnieć o tym, co dzieli i skupić się na sprawach drugorzędnych, ale nie budzących kontrowersji. Jest na tyle silna, by stanowić motyw do zapomnienia o prawdzie. „Z podejrzliwością patrzy się na wielką prawdę, na prawdę wyjaśniającą całość życia indywidualnego i społecznego” (Franciszek, Fidei lumen 24). Dla Sługi Jahwe owa łagodność to język i metoda wprowadzania Prawa. Dzięki niej Prawo to jest przyniesione jako słowo Boga twórczego w swej potędze, stwórcy świata i opiekuna wszelkiego życia.

Komentarz do psalmu
Bóg jako światło i zbawienie to swoiste „ubezpieczenie” na okoliczność wszelkich doczesnych komplikacji, albo też fundament nadziei, która sięga poza doczesny horyzont. Otwiera ono przed nami „krainę żyjących”, w której nasza wspólnota z Bogiem jest o wiele pełniejsza niż w doczesnym życiu. Towarzyszenie Jezusowi w Jego paschalnej drodze – treść liturgii Wielkiego Tygodnia – pokazuje nam, że nasza droga, jeśli ma być podążaniem po śladach Pana, prowadzi nas ku zmartwychwstaniu i życiu z Jezusem Zmartwychwstałym.

Komentarz do Ewangelii
Powiedzenie, że do dobrego łatwo się przyzwyczaić, ma swe zastosowanie także do Dobra Największego, jakim jest Bóg. To wielka łaska: możliwość spotkania Wcielonego Boga w którymś z miasteczek Galilei czy Judei. Ile trwała publiczna działalność? Ewangeliści synoptyczni sugerują niespełna rok, Jan wspomina trzy obchody Paschy (J 2,13; 6,4; 11,55), a więc czas ponad dwóch, a niespełna trzech lat. To niezbyt długo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, z którym nie mamy do czynienia na co dzień. Pomimo to Jego obecność i dostępność stały się na tyle oczywiste, że celebrowanie tej obecności uznano za nieistotne. Jezus przypomina nam, jak cennym darem jest Jego bliskość: w sakramentach, we wspólnocie Kościoła, w Piśmie Świętym. Doświadczenia losowe, które nam wartość bliskości Jezusa Chrystusa uzmysławiają, mogą być trudne, ale nie da się ich przecenić. Chronią nas przed pokusą banalizowania cudu i łaski obecności Boga wśród nas.
Komentarze zostały przygotowane przez o. dr. hab. Waldemara Linke CP

Święty Wilhelm z Paryża, opat

Święty Wilhelm z Paryża, opat

Wilhelm (znany także jako Wilhelm z Eskil lub Wilhelm z Ebbelholt) urodził się ok. 1122/1123 r. w Paryżu lub Compiègne we Francji, w rodzinie szlacheckiej. Wychował go wuj, Hugo, czterdziesty drugi opat Saint-Germain-des-Prés w Paryżu. Po otrzymaniu święceń subdiakonatu, Wilhelm został kanonikiem kościoła Sainte-Genevieve-du-Mont. Jego przykładne życie nie podobało się innym kanonikom; próbowali za wszelką cenę pozbyć się go ze swego grona. Przyjąwszy święcenia diakonatu, Wilhelm został skierowany do małego klasztoru Epinay poza Paryżem. Szczęśliwie jednak w 1148 r. papież Eugeniusz III odwiedził Paryż i rozwiązał dotychczasową wspólnotę kanoników. Na ich miejsce sprowadził kanoników regularnych z paryskiego klasztoru św. Wiktora, którego przeor, Odon, został opatem św. Genowefy. Wkrótce także Wilhelm powrócił do tej wspólnoty, zostając jej subprzeorem. Okazał się bardzo gorliwym w życiu duchowym.
Sława Wilhelma dotarła do uszu biskupa Absaloma z Roskilde w Danii. W 1161 r. wysłał on do Wilhelma poselstwo z zaproszeniem do podjęcia trudu reformy klasztoru św. Tomasza w Eskilsø w jego diecezji. Wilhelm przystał na tę propozycję. Został opatem tego klasztoru. Pomimo trudności wynikających z biedy i oporu dotychczasowych członków wspólnoty, zdołał zreformować klasztor i przywrócić w nim regułę św. Augustyna. W 1178 r. przeniósł go do Æbelholt (dziś w okolicy Hillerød są ruiny tego klasztoru).
Wilhelm uświęcił się poprzez życie modlitwy i surowe umartwienia, które towarzyszyły cierpieniu wynikającemu z surowego klimatu i ubóstwa. Nosił włosienicę, spał na gołej ziemi i codziennie pościł. Ilekroć zbliżał się do ołtarza, zalewał się łzami, ofiarując siebie Bogu w duchu adoracji.
Około 1194 r. Wilhelm udał się do Rzymu w imieniu Ingelburgi, siostry króla Danii, która została oddalona przez swojego męża, króla francuskiego Filipa Augusta. Po powrocie do Eskilsø zmarł w Niedzielę Wielkanocną, 6 kwietnia 1203 r. Kanonizował go papież Honoriusz III w 1224 r.

Zobacz także:

  •  Święty Prudencjusz, biskup
•  Błogosławiona Pierina Morosini, dziewica i męczennica

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.