28 marca – wspomnienie świętego Guntrama, króla

PIERWSZE CZYTANIE
Jr 11, 18-20
Jak baranek, którego prowadzą na zabicie

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Pan mnie pouczył i zrozumiałem; wtedy przejrzałem ich postępki. Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany: «Zniszczmy drzewo w pełni jego sił, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina!» Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce. Chciałbym zobaczyć Twoją pomstę na nich, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 7, 2-3. 9b-10. 11-12 (R.: por. 2a)

Refren: Panie, mój Boże, Tobie zaufałem.

Panie, Boże mój, do Ciebie się uciekam, *
wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prześladowców,
zanim, jak lew, ktoś nie porwie i nie rozszarpie mej duszy, *
gdy zabraknie wybawcy.

Refren.

Panie, przyznaj mi słuszność według mej sprawiedliwości *
i niewinności, która jest we mnie.
Niech ustanie nieprawość występnych, †
a sprawiedliwego umocnij, *
Boże sprawiedliwy, który przenikasz serca i sumienia.

Refren.

Bóg jest dla mnie tarczą, *
On zbawia ludzi prostego serca.
Bóg, sędzia sprawiedliwy, *
Bóg co dzień pałający gniewem.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 8, 15

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA
J 7, 40-53
Spory około osoby Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?» I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: «Czemu go nie pojmaliście?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszy uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty». Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?» Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». I rozeszli się – każdy do swego domu.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany. Bolesne przebudzenie wobec zaskakującego okrucieństwa i brutalności. Syn Boga bardzo świadomie wchodzi w świat ludzkiej podłości i niesprawiedliwości. Leczy naszą oporną wolę i otwiera na miłość, która sprawiła, że przyszedł na ten świat, i która ma moc odmienić nasze serca.
Wojciech Jędrzejewski OP, „Oremus” Wielki Post 2009, s. 126

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejsze pierwsze czytanie pozostawia nas w klimacie, w który weszliśmy wczoraj. Autor Księgi Mądrości mówił o zasadzce przygotowywanej dla sprawiedliwego, natomiast prorok Jeremiasz wspomina o tym, że także jego nieprzyjaciele chcą go zgładzić. W cierpiącym proroku również możemy widzieć cierpiącego Jezusa.
Jeremiasz po raz pierwszy używa porównania do baranka prowadzonego na rzeź: „Ja zaś jak baranek oswojony, którego prowadzą na rzeź, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany” (Jr 11,19). Obraz baranka prowadzonego na rzeź stanie się obrazem Jezusa prowadzonego na śmierć krzyżową oraz zmartwychwstałego. Jan Chrzciciel będzie wołał: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1,29), autor Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła będzie pouczał: „…zostaliście wykupieni (…) drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1P 1,18-19), a św. Jan Apostoł będzie miał proroczą wizję: „I ujrzałem (…) stojącego Baranka jakby zabitego (…). A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem” (Ap 5,6nn).
Zamiar nieprzyjaciół wobec Jeremiasza jest taki: „Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina!” (Jr 11,19). Przeciwnicy Jezusa również myśleli podobnie. Sądzili, że zabijając Go, zlikwidują wraz z Nim naukę, którą głosił i dobro, które czynił, że całkowicie wymażą Jego imię i wszelki ślad po Jego ziemskim życiu zniknie na zawsze. Tak rozumując – zarówno ci, którzy nastawali na życie Jeremiasza, jak i Jezusa – nie wzięli znów pod uwagę Boga, który staje w obronie cierpiących niesprawiedliwie. Jeremiasz powierza swój los właśnie Bogu, który jest sędzią sprawiedliwym i oczekuje zemsty na swych wrogach (Jr 11,20). Jezus natomiast całe swoje ziemskie życie podporządkował woli Ojca i nawet w ostatniej chwili życia powierza się właśnie Jemu, wstawiając się jednocześnie za swoimi oprawcami. My również – zwłaszcza w sytuacjach po ludzku beznadziejnych – musimy pamiętać, że mamy Ojca, który nie pozwoli, aby stała się nam jakakolwiek krzywda, jeśli tylko bezgranicznie Mu zaufamy.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm jest modlitwą człowieka, który w nieszczęściu zwraca się do Boga o pomoc: „Panie, Boże mój, do Ciebie się uciekam; wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prześladowców” (Ps 7,2). Psalmista uważa się za sprawiedliwego, który doznał nieprawości od swoich przeciwników, i prosi Boga, by osądził go według jego niewinności. Człowiek winny nie ośmieliłby się w ten sposób zwracać do Boga wiedząc, że dodatkowo kłamstwo pogrąży go przed Bogiem i sam na siebie wyda wyrok. Psalmista natomiast nie przestaje błagać wierząc, że tylko Bóg może sprawić, aby ustała nieprawość, a zatriumfowała sprawiedliwość, gdyż tylko On jest Sędzią sprawiedliwym i tylko On wie, co kryje się w ludzkiej duszy.

Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza Ewangelia w dalszym ciągu ukazuje nam Jezusa przebywającego w Jerozolimie na Święcie Namiotów. Kiedy przemawiał, mówiąc o sobie jako o wodzie żywej, wśród słuchających Go zaczęły pojawiać się różne zdania na temat, kim On właściwie jest. Jedni twierdzili, że prorokiem, inni – że Mesjaszem, jeszcze inni zauważyli, że Mesjasz miał pochodzić z Betlejem, z rodu Dawida, a Jezus przecież pochodził z Galilei. Powstał więc spór, zapewne dość ożywiony, gdyż niektórzy nawet chcieli pojmać Jezusa. Nikt tego jednak nie uczynił, gdyż nie nadszedł jeszcze Jego czas. Pośród tego tłumu byli także strażnicy wysłani wcześniej przez kapłanów i faryzeuszy, aby pojmać Jezusa (zob. J 7,32). Gdy wrócili „z pustymi rękami”, usłyszeli zarzuty, że nie wywiązali się z zadania. Oni jednak byli pod wrażeniem słów Jezusa, dlatego odpowiedzieli: „Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia” (J 7,46). Faryzeuszy rozzłościła taka odpowiedź, gdyż uważali Jezusa za zwodziciela, a ludzi, zapewnie głównie tych, którzy Go słuchali – za motłoch nieznający Prawa. Pośród faryzeuszy obecny był Nikodem, który sam chętnie słuchał Jezusa, a nawet kiedyś sam poszedł do Niego nocą, by z Nim porozmawiać. On właśnie, odwołując się do Prawa, próbował stanąć w obronie strażników, a przede wszystkim pokazać, że nie ma podstaw do pojmania Jezusa, dlatego zadał pozostałym pytanie: „Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha i zbada, co czyni?” (J 7,51). Również Nikodem usłyszał zarzut ze strony faryzeuszy i zapewnienie, że żaden prorok nie pochodził z Galilei. Choć miejsce pochodzenia było tak naprawdę tylko pretekstem dla zwierzchników żydowskich, trzeba podkreślić, że Galilea w przeciwieństwie do Judei, preferowała dużo mniej radykalny judaizm, prawdopodobnie ze względu na większe oddalenie od Jerozolimy i świątyni. To tam zaczęły powstawać pierwsze synagogi, a mieszkańcy byli bardziej tolerancyjni i otwarci na pogan. Zaczęła nawet pojawiać się czasem nazwa „Galilea pogan” (zob. np. Mt 4,14 za Iz 8,23). Fakt, że Jezus pochodził z Galilei, wzmacniał jeszcze fakt, że nie stronił On od ludzi z marginesu: ubogich, chorych, grzesznych, czy także właśnie pogan. Wszystkim natomiast w jakiś dziwny sposób umknął inny fakt: że Jezus narodził się w Betlejem – mieście króla Dawida, a ziemskie pochodzenie przejął po Józefie, który należał do rodu Dawida. Być może właśnie to głębsze zbadanie pochodzenia Jezusa miał na myśli Nikodem.
Komentarze zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin

Święty Guntram, król

Święty Guntram

Guntram był królem we Francji. Jego żywot napisał współczesny mu św. Grzegorz z Tours w swoim dziele Historia Franków. Guntram był synem Klotara I i św. Klotyldy. Przyszedł na świat ok. roku 525. Podzielił się państwem z braćmi. Taki był bowiem wtedy zwyczaj, że państwo było uważane za własność monarchy.
Według św. Grzegorza Guntram nie od razu był człowiekiem świętym. Wyróżniał się charakterem gwałtownym, był uparty i brutalny. Nie gardził też obficie zastawionym stołem. Jednak uporczywą pracą nad sobą wyrobił w sobie tyle cnót chrześcijańskich, że zmieniły one zupełnie jego obyczaje. Kiedy jego bracia wiedli nieustanne spory o granice, jego wzywano na rozjemcę. Sobie zostawił królestwo Orleanu, Burgundii i Prowansji, rządząc mądrze i popierając instytucje chrześcijańskie. Jego kraj był bowiem wówczas jeszcze na pół pogański. Przypisuje się Guntramowi założenie kilkunastu klasztorów. Dzielnie pomagał mu w tym św. Kolumban, mnich irlandzki. Wystawił także znaczną liczbę kościołów. W Moriana ufundował biskupstwo, istniejące do dziś. Za staraniem króla odbyło się 6 synodów, które miały za cel rozbudzić życie religijne, nawrócić resztę pogan, a wśród duchowieństwa wzmocnić karność kościelną.
Niemniej dbałym okazał się król dla poddanego sobie ludu. Jego szczególną troską byli ubodzy, których wspierał szczodrą ręką. Kiedy nastały klęski żywiołowe, według kronikarzy król ofiarował Panu Bogu za swój lud, na odwrócenie kar, własne życie. Zmarł 28 marca 592 roku po 67 latach życia. Jego kult przyjął się we wszystkich diecezjach Francji.
W wieku XVI hugenoci otworzyli jego grób i rozsypali jego śmiertelne szczątki. Ocalała jedynie głowa Świętego, znajdująca się w osobnym relikwiarzu. Rewolucja francuska w roku 1793 zniszczyła natomiast relikwie jego ramienia w Moriana.

Zobacz także:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.