27 lutego – wspomnienie dowolne św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej, zakonnika

PIERWSZE CZYTANIE
Syr 4, 11-19
Mądrość mistrzynią życia

Czytanie z Mądrości Syracha
Mądrość wywyższa swych synów i ma pieczę nad tymi, którzy jej szukają. Kto ją miłuje, ten miłuje życie, a ci, którzy dla niej rano wstaną, napełnią się weselem. Kto ją posiądzie, odziedziczy chwałę, a gdzie ona wejdzie, tam Pan błogosławi. Którzy jej służą, oddają cześć Świętemu, a miłujących ją Pan będzie miłował. Kto jej słucha, sądzić będzie narody, a kto do niej się przykłada, będzie trwał bezpiecznie. Kto jej zaufa, ten ją odziedziczy i posiadać ją będą jego potomkowie. Z początku powiedzie go trudnymi drogami, bojaźnią i strachem go przejmie, zada mu ból swoją nauką, aż nabierze zaufania do jego duszy i wypróbuje go przez swe nakazy. Następnie powróci do niego po drodze gładkiej i rozraduje go, i odkryje mu swe tajemnice. A jeśliby zszedł na bezdroża, opuści go i wyda go potężnej klęsce.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 119 (118), 165 i 168. 171-172. 174-175 (R.: por. 165a)

Refren: Obfity pokój miłującym Prawo.

Obfity pokój dla miłujących Twoje Prawo, *
i nigdy się nie potkną.
Przestrzegam Twoich postanowień i napomnień, *
bo wszystkie moje drogi są przed Tobą.

Refren.

Niech moje wargi rozbrzmiewają hymnem, *
bo mnie nauczasz Twych ustaw.
Niech mój język opiewa Twoje słowo, *
bo wszystkie Twe przykazania są sprawiedliwe.

Refren.

Pragnę Twojej pomocy, Panie, *
a Prawo Twoje jest moją rozkoszą.
Niech żyje moja dusza i niech Ciebie chwali, *
niech mnie wspierają Twoje wyroki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 6

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 9, 38-40
Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Święte imię Jezus… Kiedy jest w naszym sercu, na naszych ustach, kiedy nasze życie przeżywamy w imię Jezusa, jesteśmy Jego uczniami. Ufając imieniu Jezusa, doświadczymy prędzej czy później cudu przemiany naszego życia. I jeśli nie będziemy stawiać Panu ograniczeń sami będziemy dokonywać Jego mocą i za sprawą naszego świadectwa cudów w życiu innych. Wzywajmy często z wiarą i miłością imienia Jezusa. On zbawia.
Łukasz Kleczka SDS, „Oremus” luty 2001, s. 86

***
Wezwanie Boże
„Szczęśliwy, kogo wybierasz i przygarniasz do siebie!” (Ps 65, 5)

„Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy” (Mt 20, 1). Gospodarz jest figurą Boga nieustannie wzywającego ludzi „do królestwa niebieskiego”, czyli do zbawienia. Bóg wzywa wszystkich, o każdej godzinie, bez żadnej różnicy: „Idźcie i wy do mojej winnicy” (tamże 4). Jest to powszechne wezwanie do życia chrześcijańskiego, do świętości. Wezwanie Boże to nie tylko prosty, zewnętrzny bodziec. Kiedy bowiem Bóg wzywa, to sarn usprawnia ludzi, aby mogli odpowiedzieć na Jego wezwanie, a czyni to udzielając im daru łaski. „Jasne jest… że wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonalej miłości” (KK 40); aby ją osiągnąć, potrzebują tylko żyć w pełni łaską otrzymaną na chrzcie.

Mimo tego powszechnego powołania do świętości — jedynego w swej istocie, ponieważ opartego na „jednej wierze i jednym chrzcie” (Ef 4, 5), na jednej i tej samej łasce, tej samej miłości — „nie wszyscy idą tą samą drogą” (KK 32). Bóg, jak gospodarz w przypowieści, może powoływać, jak i kiedy chce, powierzając rozmaite zadania i obowiązki, udzielając tej samej łaski w różnej mierze i w różny sposób, to jest „udzielając każdemu tak, jak chce” (1 Kor 12, 11). Dlatego obok laików wezwanych, by realizować powołanie do świętości na Jonie rodziny i w życiu społecznym, są też „poświęceni”, powołani do bezpośredniej i wyłącznej służby Bogu. Powszechne powołanie do świętości — naucza Sobór Watykański II — „wyraża się w pewien właściwy sobie sposób w praktykowaniu rad… ewangelicznych. To praktykowanie… podejmowane przez licznych chrześcijan dzięki natchnieniom Ducha Świętego… daje w świecie i dawać powinno wspaniałe świadectwo tej właśnie świętości Kościoła” (KK 39).

  • Ty, Panie Jezu, przyszedłeś na świat pełnić. wolę Ojca, a nie swoją, daj mi więc najpełniejszą uległość woli Ojca oraz woli Twojej. Wierzę, o mój Zbawicielu, że Ty wiesz, co dla mnie jest najlepsze. Wierzę, że Ty miłujesz mnie więcej niż ja siebie samego, Twoja opatrzność bowiem jest wszechwiedząca, a opieka wszechmocna. Jak Piotr, również i ja nie wiem, co przyszłość mi przygotowuje (J 21, 22). Poddaję się, zgadzam się całkowicie na moją niewiedzę i dziękuję Ci z całego serca, że odjąłeś mi ciężkie zadanie kierowania sobą, a pobudzasz mnie, abym powierzył się Tobie. Mogę prosić tylko o to, bym stał się przedmiotem Twojej, a nie mojej troski.
    Postanawiam, Panie, naśladować Cię przy pomocy łaski, gdziekolwiek pójdziesz, i zrzekam się wybierania własnej mojej drogi. Będę czekał, dopóki Ty mnie nie poprowadzisz, gotowy trwać w prostocie i bez bojaźni. Obiecuję Ci, że nie będę niecierpliwy, choćbyś mi zesłał chwile ciemności i niepewności, i nie będę narzekał na żadne niepowodzenie i żadną niepewność (J. H. Newman).
  • Idę, idę do Ciebie, Jezu najmilszy, Ciebie umiłowałam, szukałam i zawsze pragnęłam. Przychodzę, bo pociąga mnie Twoja słodycz, litość i miłość, przychodzę z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił. Idę za Tobą, gdyż mnie powołałeś. W Tobie pragnąc miłować ponad wszystko, chcę odnajdywać wszystko; obym umiała dotrzymywać tego, co obiecałam. Tobie, który badasz serca, pragnę podobać się nie ciałem, lecz duszą.
    O mój Bracie i Oblubieńcze, Jezu, Królu najwyższy, Boże i Ofiaro, połóż na mnie swoją pieczęć, abym niczego nie szukała na tym świecie, niczego nie pragnęła i niczego nie kochała prócz Ciebie. A Ty, o Panie, racz zjednoczyć mnie z osobą przez duchowe zaślubiny, abym stała się Twoją prawdziwą oblubienicą przez miłość nierozłączną, której nawet śmierć nie jest zdolna rozerwać (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 174

Święty Gabriel od Matki Bożej Bolesnej, zakonnik

Święty Gabriel od Matki Bożej Bolesnej

Franciszek Possenti urodził się w Asyżu 1 marca 1838 r. Gdy miał 4 lata, zmarła jego matka. Jego ojciec piastował urząd gubernatora tego miasta i okolic z ramienia Stolicy Apostolskiej, gdyż obszar ten należał wówczas do Państwa Kościelnego.
Pierwsze lata swojego życia Franciszek spędził w różnych miejscach, a to dlatego, że jego ojciec nie zdecydował się jeszcze, gdzie obrać sobie stałą rezydencję. W roku 1856 osiadł na stałe w Spoleto.
Franciszek odbywał studia najpierw u Braci Szkół Chrześcijańskich, którzy pogłębili w nim zasady religijne, wyniesione już z domu. Od roku 1850 uczęszczał do kolegium jezuitów. Należał do najlepszych uczniów. Miał wówczas 12 lat. Sakrament bierzmowania przyjął z rąk arcybiskupa Jana Sabbioni. Dbał aż do przesady o swój wygląd zewnętrzny, lubił grę w karty, tańce, imprezy artystyczne, wieczorki towarzyskie, polowania.
Po krótkim okresie zbyt swobodnej młodości 22 sierpnia 1856 r. wstąpił do klasztoru pasjonistów w Morovalle, gdzie przyjął imię zakonne Gabriel. Ojciec, który myślał o ożenieniu go z pewną panienką z dobrej rodziny, był stanowczo przeciwny, by jego syn szedł do zakonu – i to jednego z wówczas najsurowszych. Franciszek zdołał jednak przełamać opór ojca; jako 18-letni młodzieniec pożegnał bliskich i zapukał do bram nowicjatu. Obrał sobie zakon, którego celem było pogłębianie w sobie i szerzenie wśród otoczenia nabożeństwa do męki Pańskiej i do Matki Bożej Bolesnej. Te dwa nabożeństwa szczególnie przypadły mu bowiem do serca. One też uświęciły go tak dalece, że po niewielu latach wzniósł się aż na stopień heroiczny doskonałości chrześcijańskiej. Zachował się jego notatnik, w którym zapisywał postanowienia podejmowania coraz to nowych ofiar w duchu pokuty. Był gotów przyjąć wszystkie, choćby największe męki, byle tylko pocieszyć Serce Boże i Jego Matki.
Zmarł na gruźlicę 27 lutego 1862 r., mając 24 lata, nie doczekawszy święceń kapłańskich. Włosi nazywają św. Gabriela Santo del sorriso – „Świętym uśmiechu”. Jest patronem kleryków i młodych zakonników. Papież św. Pius X ogłosił Gabriela błogosławionym (1908), a papież Benedykt XV wpisał go do katalogu świętych (1920). Papież Pius XI obrał św. Gabriela za patrona młodzieży włoskiej Akcji Katolickiej (1926). W roku 1953 papież Pius XII wyznaczył św. Gabriela na patrona diecezji Teramo i Atri na równi ze św. Bernardynem i św. Reparatą. Jego relikwie znajdują się w Sanktuarium św. Gabriela w Isola del Gran Sasso. Jest patronem studentów, działaczy Akcji Katolickiej oraz księży.

Ksiądz Jan Twardowski napisał o nim krótki wiersz:

O Gabrielu bledziutki,
z bolesnym w ręku obrazkiem;
jesteś mi cały – gdy kocham –
Szczęśliwym wynalazkiem.

Zobacz także:

  •  Święty Leander, biskup

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.