5 października – wspomnienie obowiązkowe świętej Faustyny Kowalskiej, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE
Hi 38, 1. 12-21; 40, 3-5
Bóg przypomina Hiobowi, jak ograniczona jest jego wiedza

Czytanie z Księgi Hioba
Z wichru Pan zwrócił się do Hioba i rzekł: «Czy w życiu rozkazałeś rankowi, wyznaczyłeś miejsce jutrzence, by objęła krańce ziemi, aby z niej usunięci zostali bezbożni? Zmienia się jak glina pod pieczęcią, barwi się jak suknia. Bezbożnym odjęte ich światło i strzaskane ramię wyniosłe. Czy dotarłeś do źródeł morza? Czy doszedłeś do dna Otchłani? Czy wskazano ci bramy śmierci? Widziałeś drzwi do ciemności? Czy zgłębiłeś przestrzeń ziemi? Powiedz, czy znasz to wszystko? Którędy droga do mieszkania światła? A gdzie siedziba mroku, abyś go zawiódł do jego granicy i rozpoznał ścieżki do jego domu? Jeśli to wiesz, to się wtedy zrodziłeś, a liczba twych dni jest ogromna». A Hiob odpowiedział Panu: «Jestem mały, cóż Ci odpowiem! Rękę położę na ustach. Raz przemówiłem i nie odpowiem, i drugi raz, a niczego nie dodam».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 139 (138), 1b-3. 7-8. 9-10. 13-14b (R.: por. 24b)

Refren: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną.

Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli, †
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
i znasz wszystkie moje drogi.

Refren.

Gdzie ucieknę przed duchem Twoim? *
Gdzie oddalę się od Twego oblicza?
Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, *
jesteś przy mnie, gdy położę się w Otchłani.

Refren.

Gdybym wziął skrzydła jutrzenki, *
gdybym zamieszkał na krańcach morza,
tam również będzie mnie wiodła Twa ręka *
i podtrzyma mnie Twoja prawica.

Refren.

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze *
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś, *
godne podziwu są Twoje dzieła.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 95 (94), 8a. 7d

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 10, 13-16
Kto gardzi Chrystusem, gardzi Tym, który Go posłał

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus powiedział: «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz! Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który mnie posłał».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Święta Faustyna, którą dziś wspominamy, prosta kobieta, nikomu nie znana zakonnica; należy dziś do grona najbardziej czczonych świętych. Wychowana w ubóstwie, niewykształcona (nawet nie znała zasad ortografii), od dzieciństwa ciężko pracowała. Wydawałoby się, że mając bardzo trudne życie, powinna narzekać i powątpiewać w moc Boga; jak mieszkańcy Kafarnaum czy Korozain z dzisiejszej Ewangelii. A mimo to właśnie ona obwieściła światu prawdę o Bożym miłosierdziu. Swoje mistyczne przeżycia zapisywała w Dzienniczku. Od niektórych spowiedników słyszała, że Pan Jezus nie rozmawia z duszami tak nędznymi. Jednak przeszkody jej nie zrażały, trwała przy Bogu. Zmarła na gruźlicę, po ciężkich i długich cierpieniach w 1938 roku.
Małgorzata Konarska, „Oremus” październik 2007, s. 20-21

BŁOGOSŁAWIENI UBODZY

Panie, udziel mi łaski, abym nie gromadził sobie skarbów na ziemi-, lecz w niebie (Mt 6, 19. 20)

Ubodzy, których Jezus chwali, to nie próżniacy, niezdarni lub leniwi, lecz ci, którzy pracując, by poprawić w sposób dozwolony swój los, nie pragną jednak zysku i bogactw i nie pokładają w nich swojego skarbu, zapominając o wyższych dobrach, jakie ich czekają. Kiedy zaś Jezus, jakby odwracając błogosławieństwa, powiedział: „Biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą” (Łk 6, 24), to nie potępił dóbr materialnych, lecz nieuporządkowane, niesprawiedliwe posiadanie i używanie pogrążające serce człowieka w jedynej trosce o dobra ziemskie i zamykające go na pragnienie Boga i miłość względem potrzebujących. Taka jest właśnie smutna historia bogacza, który świetnie bawiąc się nie pomyślał nawet o ubogim Łazarzu, żebraku u jego oramy (Łk 16, 19-31).

Jezus żąda od wszystkich swoich uczniów — czy mają mało, czy też wiele — aby byli „ubodzy duchem”, aby troska wskutek braku środków lub przywiązanie do bogactw nie stały się nigdy przeszkodą w szukaniu Boga, nie opóźniały przyjaźni z Nim, nie obciążały serca zbytnimi troskami o materialny dobrobyt. Dlatego Kościół upomina wszystkie swoje dzieci, aby „zachowywały w działalności doczesnej należny porządek, przez wierność Chrystusowi i Jego Ewangelii, tak by całe ich życie, zarówno osobiste, jak i społeczne, przepajał duch ośmiu błogosławieństw, a szczególnie ubóstwa” (KDK 72).

Lecz Jezus żąda od wszystkich także ubóstwa wyższego, które jest oderwaniem od dóbr moralnych, a nawet duchowych. Kto rości sobie prawo do czci i poszanowania od stworzeń, kto jest przywiązany do własnej woli, własnych zapatrywań lub zbyt kocha własną niezależność, kto szuka w Bogu rozkoszy i pociech duchowych, ten nie jest ubogim w duchu, lecz bogatym posiadaczem siebie samego. „Jeśli chcesz być doskonałym — zachęca św. Jan od Krzyża — sprzedaj swoją wolę… idź za Chrystusem w łagodności i pokorze aż na Kalwarię i do grobu” (P.d. 7). Nie jest to więcej, niż żądał Pan: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24).

  • O Panie, spraw, abym zrozumiał, jak wielki pokój i bezpieczeństwo posiada serce, które nie pragnie żadnej rzeczy na tym świecie. Istotnie, jeśli serce moje pragnie otrzymać dobra doczesne, nie może być ani spokojne, ani bezpieczne, stara się bowiem posiadać to, czego nie ma lub nie stracić tego, co posiada. Gdy w przeciwnościach spodziewa się powodzenia, to w powodzeniu lęka się przeciwności i nawałnica lęków rzuca nim nieustannie tu albo tam. Lecz jeśli Ty, o Boże, udzielisz łaski mojej duszy, aby przywiązała się mocno do pragnienia ojczyzny niebieskiej, będzie mniej wzburzona wskutek zamieszania pochodzącego od rzeczy doczesnych. Spraw, aby we wszelkich niepokojach zewnętrznych chroniła się ona w tym swoim pragnieniu jak w najgłębszym ukryciu, przywiązywała się do niego nie pozwalając się z niego usunąć, by wznosiła się ponad wszystkie rzeczy zmienne i w ciszy swojego pokoju niech pozostaje w świecie i poza światem (św. Grzegorz Wielki).
  • O Jezu, pierwszym Twoim towarzyszem na ziemi było ubóstwo dobrowolne, nieustanne, doskonałe, najwyższe… Chciałeś żyć i być ubogim we wszystkich rzeczach doczesnych… Ze wszystkich rzeczy tego świata raczyłeś przyjąć tylko ostateczną nędzę, braki, głód i pragnienie, zimno i gorąco, wielki trud, twardość i surowość. Chciałeś żyć jako ubogi u krewnych i przyjaciół, ubogi we wszelką miłość doczesną… na koniec ogołociłeś się z siebie samego; stałeś się ubogim w swoją moc i mądrość oraz chwałę. Boże nie stworzony i uczłowieczony, Boże wcielony i umęczony, raczyłeś ukazać się i żyć na tym świecie jak człowiek ubogi, bez żadnej potęgi, skończony i najniższy, bez chwały, pozbawiony wszelkiej mądrości ludzkiej. O niedocenione ubóstwo! O ubóstwo wygnane… z tego świata przez ludzi wszelkiego stanu! Gdzie można znaleźć człowieka, który by mógł się chlubić, że należy do tak doskonałego towarzystwa? Szczęśliwy ten człowiek, który pokutując może doznawać radości w tym towarzystwie, od chwili gdy Ty, o Chryste, raczyłeś przyjąć na siebie ubóstwo jako środek nauczania (bł. Aniela z Foligno).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 269

Święta Faustyna Kowalska, dziewica

Święta Faustyna Kowalska

Helena Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 r. w rolniczej rodzinie z Głogowca k/Łodzi jako trzecie z dziesięciorga dzieci. Dwa dni później została ochrzczona w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Kazimierza w Świnicach Warckich (diecezja włocławska). Nadano jej wówczas imię Helena. Kiedy miała siedem lat, po raz pierwszy usłyszała w duszy głos wzywający do doskonalszego życia. W 1914 r. przyjęła I Komunię świętą, a dopiero trzy lata później rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Mimo dobrych wyników uczyła się tylko trzy lata, potem musiała zrezygnować, aby pomagać matce w domu.
W szesnastym roku życia opuściła dom rodzinny, by na służbie u zamożnych rodzin w Aleksandrowie, Łodzi i Ostrówku zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Przez cały czas bardzo pragnęła życia zakonnego, ale rodzicom powiedziała o swoich zamiarach dopiero w 1922 r. Ojciec jednak nie wyraził zgody, motywując odmowę brakiem pieniędzy na wyprawę wymaganą w klasztorach.
W lipcu 1924 r., kiedy Helena z koleżankami uczestniczyła w zabawie w parku koło łódzkiej katedry, Pan Jezus przemówił do niej i polecił niezwłocznie pojechać do Warszawy i wstąpić do klasztoru. Helena postanowiła nie wracać do domu i postawić rodziców przed faktem dokonanym. O tym planie powiedziała tylko siostrze, z którą była, i pierwszym pociągiem przyjechała do Warszawy. Tu następnego dnia zgłosiła się do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej. Musiała jednak jeszcze rok przepracować w Warszawie, aby odłożyć pieniądze na skromną wyprawę. 1 sierpnia 1925 r. została przyjęta do Zgromadzenia. Postulat odbywała w Warszawie, a nowicjat w Krakowie, gdzie w czasie obłóczyn zakonnych razem z habitem otrzymała imię Maria Faustyna. Od marca 1926 r. Bóg doświadczał siostrę Faustynę ogromnymi trudnościami wewnętrznymi; wiele przecierpiała aż do końca nowicjatu. W Wielki Piątek 1927 r. zbolałą duszę nowicjuszki ogarnął żar Bożej Miłości. Zapomniała o własnych cierpieniach, poznając, jak bardzo cierpiał dla niej Jezus. 30 kwietnia 1928 r. złożyła pierwsze śluby zakonne, następnie z pokorą i radością pracowała w różnych domach zakonnych, m.in. w Krakowie, Płocku i Wilnie, pełniąc rozmaite obowiązki. Zawsze pozostawała w pełnym zjednoczeniu z Bogiem. Jej bogate życie wewnętrzne wspierane było poprzez wizje i objawienia.

Święta Faustyna KowalskaW zakonie przeżyła 13 lat. 22 lutego 1931 r. po raz pierwszy ujrzała Pana Jezusa Miłosiernego. Otrzymała wtedy polecenie namalowania takiego obrazu, jak ukazana jej postać Zbawiciela, oraz publicznego wystawienia go w kościele. Mimo znacznego pogorszenia stanu zdrowia pozwolono jej na złożenie profesji wieczystej 30 kwietnia 1933 r. Później została skierowana do domu zakonnego w Wilnie. Na początku 1934 roku zwróciła się z prośbą do artysty-malarza Eugeniusza Kazimierskiego o wykonanie według jej wskazówek obrazu Miłosierdzia Bożego. Gdy w czerwcu ujrzała ukończony obraz, płakała, że Chrystus nie jest tak piękny, jak Go widziała.
Dzięki usilnym staraniom ks. Michała Sopoćko, kierownika duchowego siostry Faustyny, obraz został wystawiony po raz pierwszy w czasie triduum poprzedzającego uroczystość zakończenia Jubileuszu Odkupienia świata w dniach 26-28 kwietnia 1935 r. Został umieszczony wysoko w oknie Ostrej Bramy i widać go było z daleka. Uroczystość ta zbiegła się z pierwszą niedzielą po Wielkanocy, tzw. niedzielą przewodnią, która – jak twierdziła siostra Faustyna – miała być przeżywana na polecenie Chrystusa jako święto Miłosierdzia Bożego. Ksiądz Michał Sopoćko wygłosił wówczas kazanie o Bożym Miłosierdziu.
W 1936 r. stan zdrowia siostry Faustyny pogorszył się znacznie, stwierdzono u niej zaawansowaną gruźlicę. Od marca tego roku do grudnia 1937 r. przebywała na leczeniu w szpitalu na krakowskim Prądniku Białym. Wiele modliła się w tym czasie, odwiedzała chorych, a umierających otaczała szczególną modlitewną pomocą. Po powrocie ze szpitala pełniła przez pewien czas obowiązki furtianki. Starała się bardzo, by żaden ubogi nie odszedł bez najmniejszego choćby wsparcia od furty klasztornej. Wywierała bardzo pozytywny wpływ na wychowanki Zgromadzenia, dając im przykład pobożności i gorliwości, a zarazem wielkiej miłości.
Chrystus uczynił siostrę Faustynę odpowiedzialną za szerzenie kultu Jego Miłosierdzia. Polecił pisanie Dzienniczka poświęconego tej sprawie, odmawianie nowenny, koronki i innych modlitw do Bożego Miłosierdzia. Codziennie o godzinie 15:00 Faustyna czciła Jego konanie na krzyżu. Przepowiedziała także, że szerzona przez nią forma kultu Miłosierdzia Bożego będzie zabroniona przez władze kościelne. Dzięki s. Faustynie odnowiony i pogłębiony został kult Miłosierdzia Bożego. To od niej pochodzi pięć form jego czci: obraz Jezusa Miłosiernego („Jezu, ufam Tobie”), koronka do Miłosierdzia Bożego, Godzina Miłosierdzia (godzina 15, w której Jezus umarł na krzyżu), litania oraz święto Miłosierdzia Bożego w II Niedzielę Wielkanocną.
W kwietniu 1938 r. nastąpiło gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia siostry Faustyny. Ksiądz Michał Sopoćko udzielił jej w szpitalu sakramentu chorych, widział ją tam w ekstazie. Po długich cierpieniach, które znosiła bardzo cierpliwie, zmarła w wieku 33 lat – 5 października 1938 r. Jej ciało pochowano na cmentarzu zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach. W 1966 r. w trakcie trwania procesu informacyjnego w sprawie beatyfikacji siostry Faustyny, przeniesiono jej doczesne szczątki do kaplicy Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
S. Faustyna została beatyfikowana 18 kwietnia 1993 r., a ogłoszona świętą 30 kwietnia 2000 r. Uroczystość kanonizacji przypadła w II Niedzielę Wielkanocną, którą św. Jan Paweł II ustanowił wtedy świętem Miłosierdzia Bożego. Relikwie św. siostry Faustyny znajdują się w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie mieści się sanktuarium Miłosierdzia Bożego odwiedzane przez setki tysięcy wiernych z kraju i z całego świata. Dwukrotnie nawiedził je również św. Jan Paweł II, po raz pierwszy w 1997 r., a po raz drugi – 17 sierpnia 2002 r., aby dokonać uroczystej konsekracji nowo wybudowanej świątyni w Krakowie-Łagiewnikach i zawierzyć cały świat Bożemu Miłosierdziu.

W ikonografii św. Faustyna przedstawiana jest w czarnym habicie, w stroju swego zgromadzenia.

Zobacz także:

  •  Błogosławiony Rajmund z Kapui, prezbiter 
•  Błogosławiony Albert Marvelli 
•  Błogosławiony Franciszek Ksawery Seelos, prezbiter 
•  Błogosławiony Bartolo Longo 
•  Bazylika katedralna we Włocławku 
•  Bazylika katedralna w Toruniu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s