24 października – wspomninamy Świętego Antoniego Marię Clareta, biskupa

(Ef 4,32-5,8)
Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu. O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego! Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości!

(Ps 1,1-4.6)
REFREN: Jak dobre dzieci naśladujmy Boga

Błogosławiony człowiek który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

(J 17,17ba)
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.

(Łk 13,10-17)
Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu! Pan mu odpowiedział: Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu? Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Kobieta, która przez długie osiemnaście lat w żaden sposób nie mogła się wyprostować, została uzdrowiona ze swojej choroby w jednej chwili przez słowo i dotyk Jezusa. Jak wiele nadziei może stąd zaczerpnąć każdy, kto na próżno walczy z chciwością, nieczystością, obmawianiem bliźnich i wieloma innymi grzechami, o których wiemy dobrze, że wywołują Boży gniew, ale które stały się już naszą drugą naturą. Jeśli trwamy w kontakcie z Jezusem, to nawet pozornie bezpłodne wysiłki nawrócenia wydadzą owoc w wybranej przez Niego chwili.
Mira Majdan, „Oremus” październik 2004, s. 99

Uświęceni i posłani

Wszystko, Panie, niechaj mi służy, bylebym pozyskał Ciebie i znalazł się w Tobie (Flp 3, 8-9)

W odniesieniu do kapłanów oddanych duszpasterstwu Sobór Watykański II mówi: „apostolskie troski, niebezpieczeństwa, utrapienia nie powinny im być przeszkodą w uświęcaniu się, ale raczej dzięki nim mają wznosić się na wyższy stopień świętości” (KK 41). Ta sama zasada stosuje się do świeckich oddanych apostolstwu: powinni się uświęcać „przy należytym spełnianiu świeckich zajęć” nie oddzielając nigdy „swego życia od łączności z Chrystusem” (DA 4). Innymi słowy, polem apostolstwa dla każdego powinno być przede wszystkim własne uświęcenie. „Uświęcać się ze względu na apostolstwo i przez apostolstwo — pisał don Poppe. — Zarzucalibyśmy kłamstwo Kościołowi, życiu Jezusa i życiu wszystkich Świętych, gdybyśmy twierdzili, że świętość nie da się pogodzić z apostolstwem zewnętrznym”.

Kto oddaje się apostolstwu nie dla kaprysu ani z własnej woli, lecz by odpowiedzieć na wezwanie Boże i wypełniać we wszystkim Jego wolę, ten znajdzie w wykonywaniu apostolstwa wszystkie łaski potrzebne do uświęcenia. Trzeba jednak przyjąć taką postawę, by działalność oraz okoliczności związane z obowiązkami apostolskimi, w pełni przeżywane, wzmacniały zjednoczenie z Chrystusem i coraz bardziej upodabniały apostoła do Niego. Taki był styl św. Pawła, który, „zdobyty przez Chrystusa Jezusa” (Flp 3, 12), dzięki łasce apostolstwa w zmiennych kolejach posługi nie zmierza do niczego innego jak tylko do tego, by „zdobyć” w pełni swojego Pana. Gorliwe troski apostolskie, zajmujące go we dnie i w nocy, nie odrywają go od nieustannego „życia w Chrystusie”, raczej są okazją, by łączyć się coraz ściślej z Jego posługą; troski, trudy, utrapienia są środkiem uczestniczenia „w Jego cierpieniach i upodobnienia się do Jego śmierci, by dojść… do powstania z martwych” (tamże 10-11). Każde wyrzeczenie i ofiarę uważa za zysk dla siebie, bo przeżywa je tak, „aby pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim” (tamże 8-9). Gdy wydaje się bez ograniczeń za zbawienie braci, jego serce jest zawsze utwierdzone w Jezusie, w nieustannej łączności, wyrażonej przez ciągłą „modlitwę i błagania w duchu”, co zalecał również swoim uczniom (Ef 6, 18).

Spraw, o Panie, abym była tak mężna w modlitwie, bym zdołała nieść pomoc sługom Twoim, którzy z taką pracą i trudem, nauką i życiem świątobliwym uzbroili się do walki i potykają się w obronie Twojej. Wspieraj ich swoją ręką, aby uchronili się od wszystkich grożących im niebezpieczeństw świata i uszy mieli zamknięte na zdradziecko nęcący śpiew syren, wśród nawałności tego morza, czyhających na ich zgubę. Jeśli za łaską Boga, Boże mój, zdołam przyczynić się w czymkolwiek do ich zwycięstwa, tedy i ja w tym zamknięciu moim w samotności walczę o Twoją chwałę.
Zaklinam Cię, Panie, wysłuchaj mnie. Sama nie przestanę błagać Cię, mimo wielkiej mojej nędzy: chodzi przecież o Twoją chwałę i dobro Twojego Kościoła, a ten jest jedyny cel wszystkich pragnień moich (zob. św. Teresa od Jezusa: Droga doskonałości 3, 2. 5-6).

Pragnę stać się świętym kapłanem, o Panie, inaczej bowiem moja gorliwość i trudy niewiele zdziałają, owce moje uciekną ode mnie i w większości zaginą. Słowa kapłana świętego uderzają, wzruszają, przeszywają dusze i odnawiają je w nadzwyczajny sposób: płyną z łaski, z modlitwy i pokuty; są pełne Twojej mocy, o mój Boże. Mądry zapewne może zręcznie je naśladować, lecz Ty mówisz tylko przez usta świętego!
Spraw, o Panie, abym się nie przerażał przeszkodami i rzeczywistymi niebezpieczeństwami, jakie spotykam na mej drodze. Wiem, że Twoja łaska nie zatrzymuje się przed niczym i nie ustępuje nigdy, jeśli z nią współdziałam. Obym potrafił wierzyć, że trudności i przeszkody dzięki cudownej łasce Twojej niekiedy przemieniają się w pomoc i nadzwyczajnie współdziałają w dobrym.
Czego mam jeszcze lękać się? Twoja łaska jest ze mną, Ty sam jesteś ze mną, we mnie. Tak, jeśli Ty wychodzisz ze mną do pracy, co mogę jeszcze nazywać przeszkodą? Utrapienie? Ucisk? Nagość? Niebezpieczeństwo? Prześladowanie? Miecz? Lecz wszystkie te trudności pokonam dzięki Tobie, Ty bowiem miłujesz mnie. Jestem pewien, że żadne stworzenie na świecie nie potrafi oddalić mnie od drogi świętości (zob. E. Poppe).
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 374

Święty Antoni Maria Claret, biskup

Święty Antoni Maria Claret

Antoni pochodził spod Barcelony, urodził się 23 grudnia 1807 r. Na chrzcie, który miał miejsce w samo Boże Narodzenie, otrzymał imiona Antoni, Jan, Adiutor. Kiedy miał 11 lat, rozpoczął naukę w szkole średniej, humanistycznej. Musiał jednak przerwać naukę i pomagać ojcu w tkactwie. W 18. roku życia udał się do Barcelony, by tam doskonalić się w swoim zawodzie. Zapoznał się równocześnie ze sztuką drukarską, a w wolnym czasie uczył się języka łacińskiego i francuskiego. Uczestniczył też w strajku robotników, licho wynagradzanych za pracę w prymitywnych warunkach. Przeżył także kryzys duchowy, ale przeszedł go zwycięsko.
W latach 1827-1829 zrobił błyskotliwą karierę zawodową w przemyśle tekstylnym Barcelony i uzbierał niemałą fortunę, grając na loterii. Doświadczenie zdrady przez wspólnika zaślepionego nieumiarkowaną żądzą zysku przyczyniło się do głębokiego nawrócenia Antoniego.
Od dawna pragnął oddać się na służbę Bożą. Wstąpił więc do wyższego seminarium duchownego diecezji Vich (1829), po którego ukończeniu otrzymał święcenia kapłańskie (1835). Przez kilka lat był proboszczem w Sallent, a potem w Villadram. Czuł jednak, że inne jest jego powołanie. Paliła go chęć oddania się pracy misyjnej. Dlatego za zezwoleniem biskupa udał się do Rzymu, by ofiarować swoje kapłańskie usługi Kongregacji Rozpowszechniania Wiary na misjach wśród niewiernych (1838). Odbył rekolekcje w domu jezuitów. Przełożony poradził mu, by wstąpił do jego zakonu, gdzie będzie mógł łatwiej wypełnić swoje pragnienia misyjne. Wstąpił więc do nowicjatu tegoż zakonu w Roothan.
Ciężka choroba zmusiła go jednak do opuszczenia nowicjatu i powrotu w rodzinne strony. Udał się do swojego biskupa, który mianował go misjonarzem diecezjalnym dla głoszenia nauk z okazji odpustów, rekolekcji czy misji. W latach 1840-1848 Antoni przebiegł całą Katalonię. W roku 1847 założył w Barcelonie istniejącą do dziś drukarnię i wydawnictwo katolickie. W tym samym roku założył nową rodzinę zakonną Serca Maryi z Vich. Założył także stowarzyszenie Pań Serca Maryi, które miało za cel nieść pomoc kapłanom w duszpasterstwie ze strony ludzi świeckich. Założył także stowarzyszenie dobrej prasy. Dał wreszcie początek instytutowi zakonnemu „Córek Niepokalanego Serca Maryi”. W tym także czasie wydał wiele broszur, poświęconych podniesieniu życia religijnego wśród ludzi świeckich. Uważa się go za prekursora instytutów świeckich, które zostały uznane przez papieża Piusa XII dopiero sto lat później (1947). 23 lutego 1848 r. udał się na Wyspy Kanaryjskie z kazaniami i misjami. Po powrocie stamtąd założył w roku 1849 Zgromadzenie Misjonarzy Niepokalanego Serca Maryi, zwanych popularnie klaretynami.

Święty Antoni Maria ClaretStolica Święta, słysząc o owocach pracy apostolskiej Antoniego, mianowała go w 1847 r. biskupem. Miał wtedy 40 lat. W dwa lata potem został arcybiskupem Santiago di Cuba. W 1850 r. z rąk królowej Hiszpanii otrzymał paliusz metropolity Kuby, jak też odznaczenie Wielkiego Krzyża. Na skutek miejscowych intryg ta rozległa archidiecezja nie miała pasterza od 14 lat. Antoni zabrał się do pracy z wrodzoną sobie energią. W ciągu 6 lat aż 3 razy zwizytował swoją archidiecezję, by na miejscu zorientować się o potrzebach poszczególnych parafii i im zaradzić. Nakazał wszędzie przeprowadzić misje. Przywrócił dyscyplinę wśród duchowieństwa, zreformował seminarium, osobiście prowadził misje w co najmniej 150 miejscowościach, założył 53 nowe parafie i wygłosił ok. 11 tysięcy kazań. Dzięki jego pracy misyjnej ok. 300 tysięcy Kubańczyków zostało bierzmowanych, a ponad 9 tysięcy par żyjących bez ślubu stało się sakramentalnymi małżeństwami (inne źródła podają, że par tych było aż 30 tysięcy).
Założył Bractwo Nauki Chrześcijańskiej (1851), gdyż ignorancja religijna była zastraszająca. Kiedy w 1852 r. Kubę nawiedziła epidemia, biskup Antoni codziennie nawiedzał szpitale, rozdawał żywność, mobilizował ludzi dobrej woli do pomocy. W tej sprawie wydał dwa listy pasterskie: jeden do swoich wiernych, drugi do kleru (1853). Założył bank, który w każdej parafii miał nieść pomoc finansową wiernym (1854). Z okazji ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi wydał piękny list pasterski i ustanowił Instytut Apostolski Matki Bożej Niepokalanej do Nauczania Prawd Wiary (1854).
Tak gorliwa praca przeszkadzała miejscowym liberałom i masonerii. Cztery razy dokonywano zamachów na jego życie. Spalono mu dom. W roku 1856 został raniony przez człowieka, którego konkubinę nawrócił. Rozpoczęto tak gwałtowną kampanię przeciwko Antoniemu, że rząd hiszpański musiał się ugiąć i odwołać go z Kuby (1857). Antoni wrócił więc do Hiszpanii. Królowa Izabela II powołała go na swojego osobistego spowiednika. Dzięki jej poparciu założył wśród kapłanów Konferencje św. Wincentego a Paulo dla wspierania ubogich, głosił nadal niestrudzenie misje, popierał katolicką prasę i założył Akademię św. Michała Archanioła, skupiającą artystów. Królowa mianowała go nadto prezydentem królewskiego klasztoru w Escorial i protektorem szpitala w Montserrat. Z królową objeżdżał kraj, głosząc kazania i zakładając bractwa: matek katolickich, bibliotek popularnych itp. Był wychowawcą dzieci królewskich.
Kiedy w 1868 r. wybuchła w Hiszpanii rewolucja, królowa musiała schronić się do Francji. Antoni udał się wraz z nią do Pau i Paryża. W tym samym roku pojechał do Rzymu, gdzie wziął udział w złotym jubileuszu kapłaństwa Piusa IX, a zaraz potem – w Soborze Watykańskim I, na którym zdecydowanie bronił dogmatu o nieomylności papieża. W roku 1870 musiał jednak opuścić Rzym, gdyż zapadł ciężko na zdrowiu. Udał się więc do Francji, gdzie byli jego synowie duchowni, wypędzeni wraz z nim z Hiszpanii. Kiedy tylko poczuł się lepiej, zdecydował się wrócić do Rzymu, ale zmarł w drodze rażony apopleksją 24 października 1870 r.
Ponieważ Antoni Maria Klaret zostawił po sobie wiele dzieł, jego proces beatyfikacyjny trwał długo; dopiero w roku 1934 Pius XI wyniósł go do chwały błogosławionych, a Pius XII w Roku Świętym 1950 – do grona świętych. Antoni zostawił po sobie ponad 200 pism religijnych, które wydrukował w łącznym nakładzie ok. 9 milionów egzemplarzy. Samych katechizmów wydał drukiem ok. 4 milionów egzemplarzy. Słynny katechizm Camino recto (pierwsze wydanie 1843), który ozdobił własnoręcznymi ilustracjami, stał się prekursorem współczesnych katechizmów dla dzieci, które dziś trudno sobie wyobrazić bez obrazków.

W ikonografii św. Antoni Maria Claret przedstawiany jest w stroju biskupa z regułą zakonu klaretynów w ręku. Jego atrybutem jest medalion na szyi, krzyż na kufrze podróżnym. Jest patronem misjonarzy klaretynów, klaretyńskich studentów, diecezji na Wyspach Kanaryjskich oraz kupców tekstylnych, tkaczy, prasy katolickiej oraz osób oszczędzających.

Zobacz także:

•  Błogosławiony Jan Balicki, prezbiter
•  Błogosławiony Kontard Ferrini
•  Błogosławiona Józefina Leroux, dziewica i męczennica
•  Święty Alojzy Guanella, prezbiter

*****
Biblia w rok – czytania na 24 października

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s