25 sierpnia – wspomnienie Świętej Marii od Jezusa Ukrzyżowanego (Małej Arabki), dziewicy

(1 Kor 1,1-9)
Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ich i naszego /Pana/. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

(Ps 145,2-7)
Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twoje potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.

Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
i głoszą Twoją wielkość.
Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci
i cieszą się Twą sprawiedliwością.

(Mt 24,42a.44)
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

(Mt 24,42-51)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

OREMUS

Czuwamy wtedy, gdy chcemy, żeby nie ominęło nas coś ważnego. Walczymy ze znudzeniem, sennością, jesteśmy wyczuleni na każdy szmer. W Ewangelii Jezus mówi: „czuwaj”, bo nie ma nic ważniejszego niż moje przyjście do ciebie i szkoda by było, gdybyś to przegapił. Żeby nie zniechęcić się w czuwaniu, psalm podpowiada nam, byśmy „przekazywali pamięć o wielkiej dobroci Boga”, byśmy karmili się wspomnieniami o tym, że Bóg był i działał, oraz byśmy umacniali się w wierze, że nas nie zostawi.

o. Wojciech Czwichocki OP, „Oremus” sierpień 2006, s. 140

Dzięki składajmy bogu

Panie Jezu, niech wszystko spełnia się w imię Twoje z podziękowaniem Bogu Ojcu przez Ciebie (Kol 3, 17)

„W każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem” (Flp 4, 6). Jeśli człowiek ma wiele potrzeb, to jeszcze liczniejsze są dobrodziejstwa Boże, których dostępuje nie zdając sobie nawet z nich sprawy. Dlatego z modlitwą błagalną należy łączyć zawsze dziękczynienie. „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?” (1 Kor 4, 7). Niewdzięczność jest często owocem pychy i ukrytej zarozumiałości, kto bowiem nie dziękuje, uważa to, co posiada, nie za dar. darmo dany od Boga, lecz za rzecz własną, którą zawdzięcza własnym zdolnościom. Są i tacy, którzy dziękują, lecz tylko ustami, a serce ich otrzymane laski lub dobro wykonane przypisuje własnym zasługom. „O Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie” (Łk 15, 11). Z opowiadania ewangelicznego wynika jasno, że faryzeusz jest daleki od tego, by przypisywać Bogu tę odrobinę dobrego, którą może posiadać w sobie.

Wdzięczność miła Bogu pochodzi z serca pokornego, przekonanego, Że tylko Bóg „jest sprawcą chcenia i działania” (Flp 2, 13). Kościół każdego dnia wielbi Boga za to w imieniu wszystkich ludzi, by wynagrodzić niewdzięczność wielu i błagać o zbawienie dla każdego. „Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie, Panie, Ojcze Święty, wszechmogący wieczny Boże” (MP). Kościół określa dziękczynienie jako „słuszne i zbawienne”; dziękować Bogu za Jego niezmierzone dobrodziejstwa to prosić o spełnienie się Jego dzieła miłosierdzia dla zbawienia własnego i całego świata. Lecz ta skuteczność jest zapewniona wówczas tylko, gdy dziękczynienie dokonuje się „przez Chrystusa naszego Pana”, w zjednoczeniu z Nim, przez Jego nieskończone zasługi. Tak dzieje się w Ofierze eucharystycznej, która stanowi dziękczynienie najwyższego stopnia, bo w niej Chrystus kapłan jest żywym dziękczynieniem składanym Ojcu w imieniu całej ludzkości. „Wspominając, Boże, zbawczą mękę Twojego Syna… składamy Ci, Ojcze, wśród dziękczynnych modłów tę żywą i świętą ofiarę” (III modl. euchar.).

Wysławiam Cię, uwielbiam, błogosławię, Boże mój, za niezliczone dobrodziejstwa, jakich mi udzieliłeś, chociaż na nie nie zasługiwałem; wspomogłeś mnie w niepewności, w rozpaczy podniosłeś na duchu.
Uwielbiam Twoją łaskawość, która tak długo czekała na mnie, Twoją słodycz, bo stała się Twoją zemstą; Twoją litość, bo mnie przywołała; Twoją łaskawość, bo mnie przyjęła; Twoje miłosierdzie, bo mi przebaczyło grzechy; Twoją dobroć, która objawiła się ponad moje zasługi; Twoją cierpliwość nie pamiętającą obrazy; Twoje uniżenie, bo mnie pocieszyło; Twoją cierpliwość, bo mnie wsparła; wieczność, bo ona mnie zachowa; prawdę, ona bowiem udzieli mi nagrody.
A cóż mam powiedzieć, o Boże mój, o Twojej niewysłowionej wspaniałomyślności? Ty istotnie przywołujesz tego, kto ucieka, przyjmujesz tego, kto powraca, wspomagasz żyjącego w niepewności, umacniasz walczącego, wieńczysz zwycięzcę, nie gardzisz grzesznikiem pokutującym i nie pamiętasz wyrządzonej zniewagi…
Jestem niezdolny oddać Ci należytą chwałę za te wszystkie dobrodziejstwa. Dziękuję więc Twojemu majestatowi za obfitość Twej niezmierzonej dobroci, ponieważ pomnaża, zachowuje i wynagradza zawsze łaskę we mnie (św. Tomasz z Akwinu).

Wszechmocny, najświętszy, najwyższy Boże, najwyższe dobro, wszelkie dobro, wszystko dobro, Ty jeden jesteś dobry, Tobie składam wszelką chwałę i cześć, wszelkie dziękczynienie, wszelki hołd i błogosławieństwo i wszelkie dobro zawsze do Ciebie odnoszę.
A ponieważ ja, nędzny grzesznik, nie jestem godny wzywać imienia Twojego, błagam Cię z pokorą, aby Pan nasz Jezus Chrystus, Twój umiłowany Syn, w którym masz upodobanie, razem z Duchem Świętym Pocieszycielem składał Ci dziękczynienie, jak Tobie się podoba, za mnie i za wszystkich: On bowiem Ci wystarcza zawsze za wszystko i ze względu na Niego tak wiele nam dałeś. Alleluja (św. Franciszek z Asyżu).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 117

Święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (Mała Arabka), dziewica

Święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

Miriam Baourdy, zwana także Małą Arabką, urodziła się 5 stycznia 1846 r. w Abellin, pod starożytną Ptolemaidą, w Galilei. Jej ojciec pochodził z Damaszku, a matka – z Libanu. Gdy Maria miała trzy lata, straciła rodziców. Na wychowanie zabrał ją wtedy wuj. W dwunastym roku życia przynaglano ją już do małżeństwa, ale wybroniła się przed nim i złożyła ślub czystości. Poszukując pracy, dotarła do Marsylii, gdzie została służącą.
W 1865 r. wstąpiła do józefitek, ale te – widząc, że Maria doznaje ekstaz i jest stygmatyczką – skierowały ją do karmelu w Pau. Tam to dziewczyna przyjęła imię Marii od Jezusa Ukrzyżowanego. W 1870 r. razem z innymi wyjechała do Indii, aby w Mangalore założyć nowy klasztor. Do Francji wróciła z tych samych powodów, dla których józefitki oddały ją karmelitankom.
W Pau spotkała ks. Piotra Estrate, przełożonego sercanów w Betherram, który podjął się kierownictwa duchowego, a po latach został jej biografem. W roku 1875 Maria zaczęła realizować dzieło swych dawnych marzeń: założenie karmelu w Betlejem. Zainicjowała ponadto nowy klasztor w Nazarecie.
22 sierpnia 1878 r. przeżyła upadek ze schodów, w trakcie którego złamała lewą rękę. Błyskawicznie rozwinęła się gangrena i Miriam zmarła 26 sierpnia 1878 r. w Betlejem. Nie pozostawiła żadnych pism, była zresztą prawie analfabetką. Zachowały się jednak relacje osób, które się z nią stykały. Dowiadujemy się z nich o jej wizjach, ekstazach, spełnionych proroctwach, także o improwizowanych poematach. Wszystko to przeżywała w sposób zupełnie zwyczajny, jak gdyby chodziło o rzeczy najnormalniejsze w świecie, nieświadoma swojej niezwykłości. Wywierała ogromny wpływ na otoczenie. Szerzyła przede wszystkim nabożeństwo do Ducha Świętego.
Św. Jan Paweł II dokonał jej beatyfikacji 13 listopada 1983 r. w Rzymie. Papież Franciszek włączył ją do grona świętych 17 maja 2015 r.

Zobacz także:

•  Święty Ludwik IX, król
•  Święty Józef Kalasanty, prezbiter
•  Błogosławiona Maria del Transito od Jezusa Sakramentalnego, dziewica
•  Błogosławiona Maria Troncatti, zakonnica

*****
Biblia w rok – czytania na 25 sierpnia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s