27 listopada, wspomnienie Świętego Wirgiliusza, biskupa

(Ap 18,1-2.21-23;19,1-3.9a) Ja, Jan, ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. I głosem potężnym tak zawołał: Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, I potężny jeden anioł dźwignął kamień jak wielki kamień młyński, i rzucił w morze, mówiąc: Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie. I głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody – Potem usłyszałem jak gdyby głos donośny wielkiego tłumu w niebie – mówiących: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał od niej poniesienia kary za krew swoich sług. I rzekli powtórnie: Alleluja! A dym jej wznosi się na wieki wieków. I mówi mi: Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!

(Ps 100, 1-2. 3. 4-5)
Refren: Błogosławieni wezwani na ucztę

Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie,
służcie Panu z weselem.
Stawajcie przed obliczem Pana
z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył,
jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

(Łk 21, 28)
Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

(Łk 21,20-28) Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

 ************

Jezus nikogo nie zwodził. Wszystko, co mówił, było prawdą, a to, co czynił, służyło dobru. Skoro zapowiedział, że przyjdzie na końcu czasów, to możemy mieć pewność, że tak się stanie. Znakiem Jego przyjścia będą wojny, zniszczenia i prześladowania. Będzie czas pogan i czas deptania tego, co najświętsze. Jednak żadne ludzkie odstępstwa i wojny nie odwiodą Jezusa od wypełnienia obietnic. Dlatego „gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, (…) zbliża się wasze odkupienie”.

Hieronim Kaczmarek OP, „Oremus” listopad 2008, s. 115

TRYUMF MIŁOŚCI

„Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego” (Ps 84, 3)

„Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości” (Kol 3, 14). W duszy podniesionej do całkowitego zjednoczenia z Bogiem miłość panuje nad wszystkim i wszystko zawiera: jest atmosferą, w której dusza żyje, jest jej oddechem, jej życiem. Ona porusza się „dla miłości i w miłości wszystko czyniąc i cierpiąc z miłości” (J.K.: P.d. 28, 8). Miłość w pełnym znaczeniu, o jaką Jezus prosił dla swoich uczniów, to miłość Boga i miłość bliźniego. Miłość nie byłaby doskonalą, gdyby nie odzwierciedlała ruchu miłości Bożej, którą Bóg miłuje siebie samego oraz ludzi. Św. Jan od Krzyża zauważa, że jednym z najcenniejszych skutków prób oczyszczających jest właśnie delikatna miłość braterska. Człowiek, doświadczywszy przez długi czas swojej nędzy, nie pomyśli już „nawet w pierwszym poruszeniu, że jest lepszy od innych lub że ich w czym przewyższa… Poznanie to jest źródłem miłości bliźniego. Dusza nie sądzi tu nikogo, jak to czyniła przedtem” (N. I, 12. 7-8). Patrzy wiec na bliźniego czystym spojrzeniem, przepełnionym szacunkiem i miłością, która każe mu widzieć w każdym bracie obraz Boga. Cieszy się, że śluzy innym, że im sprzyja i pomaga. Cieszy się, że naśladuje miłość Ojca niebieskiego, który ogarnia wszystkich ludzi, i miłość Chrystusa, który za wszystkich oddał życie. Zjednoczenie z Bogiem nie czyni człowieka zimnym i obojętnym względem bliźniego, nie przesłania mu potrzeb drugich, lecz przeciwnie, czyni zjednoczenie z braćmi bardziej prawdziwym i mocnym. To było przedmiotem modlitwy kapłańskiej Jezusa: „aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno” (J 17, 22-23). Im bardziej wierni są zjednoczeni z Bogiem, tym bardziej są także zjednoczeni między sobą: „doskonali w jedności”.

Czysta miłość Boga i czysta miłość braci, bez najmniejszego szukania siebie, czy to pod postacią radości duchowych, czy też korzyści ludzkich. Kto osiągnął te wyżyny, troszczy się naprawdę tylko o jedno: miłować, jak Bóg miłuje. Odrobina tej czystej miłości, mówi Jan od Krzyża, „jest cenniejsza dla Boga i dla duszy, i więcej przynosi pożytku Kościołowi niż wszystkie inne dzieła razem wzięte” (P.d. 29, 2). Dusza, która ją posiada, jest bardzo apostolska, a wiec życie jej jest wielce skuteczne dla zbawienia braci i dla rozwoju Kościoła, nawet wówczas, kiedy nie zajmuje się działalnością zewnętrzną.

  • O miłości płonąca, jak rozkosznie swymi miłosnymi poruszeniami napełniasz mnie całą, tak jak tylko przyjąć jestem zdolna! Dajesz mi bowiem boskie poznanie odpowiednio do całej zdolności i pojemności mego rozumu, wlewasz mi miłość, stosownie do największej wytrzymałości mej woli, napełniasz mię słodyczą w samej mej substancji strumieniami Twych rozkoszy wskutek boskiego zetknięcia i substancjalnego zjednoczenia, odpowiednio do największej czystości mej istoty, zdolności i zasięgu mej pamięci!…
    O czułe dotknięcie, Słowo i Synu Boga, Twoim delikatnym boskim bytem przenikasz na wskroś istotę mej duszy i dotykając jej delikatnie, pochłaniasz całą w siebie, w boskie rozkosze i słodkości, o których nigdy nie słyszano na ziemi!… O dotknięcie nieskończenie delikatne Słowa, a dla mnie jeszcze bardziej delikatne niż wtedy, gdy wstrząsnąwszy góry i pokruszywszy skały na górze Horeb, samym cieniem potęgi i mocy Twojej idącej przed Tobą dałeś się ze słodyczą i mocą odczuć Prorokowi w lekkim powiewie wiatru! (1 Krl 19, 11-12).
  • O tchnienie łagodne, miłe i czułe, o Słowo, Synu Boży, możesz mnie dotykać tak mile i czule. Szczęśliwa dusza, której dotykasz tak miłe i czule, choć jesteś tak straszny i potężny! Okaż to światu; lecz nie, nie mów tego światu, bo on nie zna i nie odczuje Twego podmuchu delikatnego i nie może Cię przyjąć ani widzieć. Ci tylko, Boże mój i życie moje, ujrzą i odczują Twe czułe dotknięcie, którzy oddaliwszy się od świata wyrobili w sobie wrażliwość… i tak będą mogli odczuć Cię i radować się Tobą…
    O dotknięcie nieskończenie miłe, tym silniejsze i potężniejsze, im bardziej delikatne! Silą bowiem Twej czułości wyniszczasz i oddalasz od duszy wszystkie inne dotknięcia rzeczy stworzonych, a ją sobie przywłaszczasz i dla siebie wybierasz! (św. Jan od Krzyża: Żywy płomień miłości 1, 17; 2, 17-18).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 510

Święty Wirgiliusz, biskup

Święty Wirgiliusz

Wirgiliusz urodził się w Irlandii. Nosił celtyckie imię Fergal, które zlatynizowano jako Wirgiliusz (Wergiliusz). Był benedyktynem. Około 740 r. opuścił ojczyznę, aby dotrzeć do Ziemi Świętej. Jego wiedza i umiejętności zwróciły uwagę Pepina Krótkiego (przyszłego króla Franków), który zatrzymał go przez około 2 lata na swoim dworze. Ok. 743 r. Pepin wysłał Wirgiliusza z listami polecającymi do swego kuzyna, księcia bawarskiego Odylona. Ten ostatni powierzył Wirgiliuszowi zarządzanie osieroconym biskupstwem w Salzburgu. Irlandzkim zwyczajem rządził diecezją będąc jednocześnie opatem klasztoru św. Piotra (założonego w 696 r. przez św. Ruperta – istniejącego do dziś – najstarszego klasztoru benedyktyńskiego na obszarze niemieckojęzycznym).
Wobec takiego obrotu spraw Wirgiliusz zrezygnował z wyprawy do Ziemi Świętej i poszedł w ślady św. Ruperta, pierwszego apostoła Austrii. Wysłał misjonarzy na południe tego kraju, do Karyntii. W 755 r. przyjął sakrę biskupią. W Salzburgu wybudował nową katedrę i 24 września 774 r. przeniósł do niej relikwie św. Ruperta zmarłego ok. 718 r. w Wormacji.
Kilkakrotnie znalazł się w konflikcie ze św. Bonifacym (także benedyktynem, biskupem misyjnym działającym na terenach dzisiejszych Niemiec i Francji). Jednym z pretekstów był fakt, że Wirgiliusz użył podczas chrztu jakiegoś dziecka źle odmienionego gramatycznie łacińskiego słowa. Bonifacy zakwestionował ważność udzielonego sakramentu. Skierował prośbę o wyjaśnienie tej sytuacji do papieża. Ten, zdziwiony, że Bonifacy kwestionuje tak błahą sprawę, wydał specjalny dekret, w którym potwierdził ważność chrztu. Inną sporną kwestią był pogląd Wirgiliusza, który twierdził, że ziemia jest kulista; Bonifacy ponownie nie zgodził się z nim. Ta sprawa również zakończyła się w Rzymie. Ponownie wygrał Wirgiliusz.
Irlandzki misjonarz zmarł między 781 a 784 rokiem w Salzburgu i tam został pochowany; mimo tego jego święto obchodzi się także w Irlandii. Kanonizował go Grzegorz IX w 1232 r. Jest patronem Salzburga i Austrii.

Zobacz także:

  •  Błogosławiona Małgorzata Sabaudzka, zakonnica
•  Święty Franciszek Antoni Fasani, prezbiter
•  Błogosławiony Bernardyn z Fossa, prezbiter

Ponadto dziś także w Martyrologium:

W Riez, we Francji – św. Maksyma, biskupa. Wcześnie znalazł się w klasztorze leryneńskim, którym kierował św. Honorat. Od roku 427 był jako opat jego następcą. W roku 433 obrano go biskupem Riez. Pracował tam wytrwale. Uczestniczył też w kilku synodach i podpisał list biskupów Galii do Leona I. Zmarł około roku 460. Pochowano go w kościele, który sam wybudował.

oraz:
świętych męczenników Akacjusza, prezbitera, i Hirenarcha (+ ok. 500); św. Jakuba, męczennika (+ ok. 420); św. Waleriana, biskupa (+ 388)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s