12 czerwca – wspomnienie błogosławionych 108 męczenników z czasów II wojny światowej

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 61,9-11
Ogromnie się weselę w Panu

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana. Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
1 Sm 2,1.4-5,6-7.8abcd

Refren: Całym swym sercem raduję się w Panu.

Raduje się me serce w Panu,
moc moja dzięki Panu się wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuk mocarzy się łamie,
a słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a głodni odpoczywają,
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 2,19

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i rozważałaś je w sercu swoim.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA
Łk 2,41-51
Maryja wiernie chowała wszystkie wspomnienia w sercu

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie te wspomnienia w swym sercu.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Boży świat wiary jest inny. W Chrystusie nie znamy już nikogo według ciała i nie żyjemy według duszy, ale jedynie zgodnie z prawdą Słowa Bożego. Nie liczy się mądrość ludzka, uczucia i sentymenty, ale wyłącznie nauka Chrystusa, która nie jest z tego świata i która jest głupstwem dla świata. Na tym świecie mamy szukać najpierw Królestwa Bożego i zajmować się sprawami naszego Ojca, który jest w niebie.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W przywołanej dzisiaj perykopie autor wyśpiewuje hymn na cześć Boga. Z tekstu tego przebija radość – Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim (Ps 61,10a) – jakże podobne są te słowa do hymnu Magnificat wyśpiewanego przez Maryję – Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy (Łk 1,46-47). Dostrzeganie Bożej obecności, dostrzeganie Bożego działania możliwe jest, gdy jesteśmy w żywej relacji z Bogiem. Zarówno Izajasz (czy raczej Trito-Izajasz) jak i Maryja bez wątpienia w takiej relacji trwali. Pozwalało Im to na nieustanne otwieranie się na Boże prowadzenie, na realizowanie powołania i odkrywanie przed innymi prawdy o Królestwie Bożym. Pokazują też, że źródłem prawdziwej, trwałej radości może być tylko Bóg. W Drugim Liście do Koryntian czytamy, że radosnego dawcę miłuje Bóg (2Kor 9,7). Można sobie tu postawić pytania: Czy trwam w relacji z Bogiem? Czy jestem dla innych świadkiem Bożej obecności? Czy odkrywam w sobie Bożą radość i niosę ją innym? Czy ta radość opiera się na fundamentach wiary?

Komentarz do psalmu
Pieśń Anny to przepiękny mesjański kantyk, który Anna miała wyśpiewać po ofiarowaniu Bogu swego syna Samuela. Pieśń ta nazywana jest Magnificatem Starego Testamentu. Żeby w pełni zrozumieć jej przekaz, trzeba przypomnieć sobie, że Samuel był wymodlonym dzieckiem. Anna uchodziła za niepłodną, co bardzo rzutowało na jej pozycję. W starożytnym Izraelu niepłodność mężatki uznawano za hańbę, za karę Bożą. Narodziny Samuela przywracały Annie dobre imię. Kobieta miała pełną świadomość, że syn jest darem Boga, który nagrodził jej wierność i ufność. Anna doświadczyła wielkiej łaski i za nią wychwala Boga. Wiara, zaufanie, posłuszeństwo i wdzięczność to postawy, którymi można opisać Annę. Także nas uczy tych postaw, do takiego zaufania Bogu nas zaprasza. Nie wszystko, co dzieje się w naszym życiu, zależy tylko od nas. Pokora i dostrzeganie Bożych planów, zgoda na te plany, to przepis na życie w pełni szczęśliwe, bo powierzone w ręce Boga.
Czy pozwalam Bogu, żeby działał w moim życiu? Czy okazuję Mu wdzięczność za dobro, którego doświadczam?

Komentarz do Ewangelii
Serce Matki, serce, które jest pełne emocji, radości, ale też lęków i niepokojów. Widzimy to serce dzisiaj w sytuacji poszukiwania i odnalezienia w świątyni dwunastoletniego Jezusa. Jest to jedno z tych nielicznych wydarzeń z dzieciństwa Jezusa, które zostało tak skrupulatnie spisane. Św. Łukasz, przywołując to wydarzenie, pokazuje nam, że wypełnianie praktyk religijnych i nakazów prawa było dla Maryi i Józefa ważnym. Od najmłodszych lat przygotowywali do tego też Jezusa, chociażby poprzez to, że zabierali Go ze sobą do Jerozolimy na Święto Paschy. Sytuacja ta pokazuje nam też, że Rodzice darzyli Jezusa dużym zaufaniem, skoro pozwolili Mu swobodnie poruszać się między pielgrzymami. I nagle znika, nie ma Go, nikt Go nie widział. Co przeżywają Maryja i Józef? Co przeżywa serce Matki? Po odnalezieniu Syna Maryja mówi do Niego, że „z bólem serca Go szukali”.
„Ból serca” to stan, który dochodzi do głosu, gdy tracimy kogoś bliskiego. Przeżywała go Maryja w stosunku do Jezusa, przeżywa go też Bóg, kiedy gubimy się na ścieżkach naszego życia. Szuka nas i w swoim miłosierdziu czeka na nas, ale nie ogranicza naszej wolności. Maryja też nie ograniczała wolności swojego Syna, pozwalała Mu wypełniać posłannictwo powierzone przez Ojca. Maryja przyjęła tę trudną do zaakceptowania po ludzku prawdę, że najważniejszym jest należeć do Boga, że najważniejsze jest u Boga.
Czy przyjmuję tę prawdę w swoim życiu? Czy daję się odnaleźć Bogu? Czy szukam Boga?
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

Błogosławionych 108 męczenników z czasów II wojny światowej

108 męczenników z czasów II wojny światowej

13 czerwca 1999 r. podczas Mszy świętej odprawianej w Warszawie św. Jan Paweł II dokonał beatyfikacji 108 męczenników, którzy ponieśli śmierć w czasach II wojny światowej. Każda z tych osób wykazała się niezwykłym heroizmem wiary: są w tym gronie biskupi – pasterze, którzy woleli zginąć, aniżeli zostawić swoją owczarnię; siostry i księża ratujący Żydów; teściowa, która oddała swe życie za synową w ciąży; zakonnik, który za posiadanie różańca, a potem odmowę sprofanowania go został zmasakrowany i utopiony w kloace; księża i alumni dzielący się w obozie koncentracyjnym jedyną kromką chleba ze współwięźniami; duchowny, który zginął za to, że nie wydał Gestapo komunistów.
Sprawa beatyfikacji 108 sług Bożych, męczenników za wiarę, ofiar prześladowania Kościoła w Polsce w latach 1939-1945 ze strony nazizmu hitlerowskiego, choć przybrała formę kanonicznego postępowania beatyfikacyjnego dopiero w roku 1992, w rzeczywistości sięga swymi początkami pierwszych lat po zakończeniu II wojny światowej. Sława świętości i męczeństwa licznych osób z grupy 108 sług Bożych, łaski przypisywane ich wstawiennictwu, kierowały uwagę diecezji i rodzin zakonnych na konieczność otworzenia procesów beatyfikacyjnych o męczeństwie.
Krąg osób, wobec których rozpoczęto procesy beatyfikacyjne, w trakcie prac aż pięciokrotnie ulegał zmianom: powiększał się przez kolejne zgłoszenia nowych kandydatów, a jednocześnie był redukowany, gdy okazywało się, że w rozpatrywanych przypadkach nie ma wystarczającego materiału dowodowego na męczeństwo w rozumieniu teologicznym. Ostatecznie, w listopadzie 1998 r., liczba męczenników ukształtowała się jako grono 108 sług Bożych.
Słudzy Boży, przedstawieni przez 18 diecezji, ordynariat polowy i 22 rodziny zakonne, to osoby, których życie i śmierć oddane Bożej sprawie nosiły znamię heroizmu. Pośród nich jest 3 biskupów, 52 kapłanów diecezjalnych, 26 kapłanów zakonnych, 3 kleryków, 7 braci zakonnych, 8 sióstr zakonnych i 9 osób świeckich.
Listę wszystkich 108 męczenników można znaleźć tutaj.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

11 czerwca – Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

PIERWSZE CZYTANIE
Oz 11, 1. 3-4. 8c-9
Moje serce się wzdryga, ale nie przychodzę, żeby zatracać

Czytanie z Księgi proroka Ozeasza
Tak mówi Pan: «Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że przywracałem im zdrowie. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę – schyliłem się ku niemu i nakarmiłem je. Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności. Nie chcę, aby wybuchnął płomień mego gniewu, i Efraima już więcej nie zniszczę, albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja – Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Iz 12, 2. 3 i 4bcd. 5-6 (R.: por. 3)

Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

Oto Bóg jest moim zbawieniem! *
Jemu zaufam i bać się nie będę.
Pan jest moją pieśnią i mocą, *
i On stał się moim zbawieniem.

Refren.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę *
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia! †
Ukażcie narodom Jego dzieła, *
przypominajcie, że Jego imię jest chwalebne.

Refren.

Śpiewajcie Panu, bo czynów wspaniałych dokonał! *
I cała ziemia niech o tym się dowie.
Wznoś okrzyki i wołaj radośnie, mieszkanko Syjonu, *
bo wielki jest wśród ciebie Święty Izraela.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ef 3, 8-12. 14-19
Miłość Chrystusa przewyższa wszelką wiedzę

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia: Mnie, zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. Przez to teraz wieloraka w przejawach mądrość Boga poprzez Kościół stanie się jawna Zwierzchnościom i Władzom na wyżynach niebieskich – zgodnie z planem wieków, jaki powziął Bóg w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. W Nim mamy śmiały przystęp do Ojca z ufnością, przez wiarę w Niego. Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi, aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego, by potężnie wzmocnił się wewnętrzny człowiek. Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości zakorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Boga.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 11, 29ab

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokornego serca.

albo:
Por. 1 J 4, 10b

Bóg pierwszy nas umiłował i posłał swojego Syna
jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
J 19, 31-37
Przebicie boku Chrystusa

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: «Kość jego nie będzie złamana». I znowu w innym miejscu mówi Pismo: «Będą patrzeć na Tego, którego przebili».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Bóg jest miłością i z miłości do nas posłał Syna swego na ten świat, aby każdy, kto w Niego uwierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne w sobie. Bóg dał nam Ducha Świętego, który rozlał w sercach naszych miłość Bożą, dzięki czemu możemy kochać Go całym sercem, a braci tak, jak Jezus nas umiłował. Duch Święty objawia nam niezgłębione bogactwo Chrystusa, a szczególnie Jego miłość, przewyższającą wszelką wiedzę i poznanie, abyśmy mogli zostać napełnieni całą pełnią Bożą. Tak wykonał się tajemniczy plan, ukryty przedtem w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. On swoje odwieczne postanowienie zrealizował w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, który do końca nas umiłował.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Przywołane dzisiaj słowa z 11 rozdziału Księgi Ozeasza można by zatytułować „bezwarunkowa miłość Boga”. Prorok Ozeasz pokazuje nam Boga, jako miłującego Rodzica, który troszczy się o swoje dzieci, który chce ich dobra. Prorok zapewnia nas też, że Bóg jest obecny pośród swoich dzieci, pośród swego ludu. Można powiedzieć, że w tym obrazie widzimy Boga, który w relacji z człowiekiem skraca dystans, zaprasza do niewyobrażalnej bliskości, ofiarowuje miłość bezwarunkową.
Przyjrzyjmy się bliżej jednemu z wersetów syna swego wezwałem z Egiptu (Oz 11, 1b). Słowa te możemy rozumieć zarówno jako mówiące o umiłowanym narodzie, który został wyprowadzony z niewoli egipskiej, ale także jako wskazujące na Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. Zresztą właśnie w tym kontekście używa ich Mateusz w drugim rozdziale Ewangelii. Mateusz przywołując słowa Ozeasza pokazuje, jak wypełniają się starotestamentalne proroctwa. Jezus jest wcieleniem i wypełnieniem historii Izraela. Wyjście z niewoli było wyrazem zbawczej miłości Boga.
Również dzisiaj Bóg chce wyprowadzać swój lud, każdego z nas z tych sytuacji, które nas zniewalają, które odciągają nas od bliskiej z Nim relacji. Czy chcę porzucić to, co mnie zniewala? Czy słyszę głos Boga, który mnie wzywa do bliskiej, pełnej czułości relacji?

Komentarz do psalmu
Przepiękny hymn dziękczynny wychwalający Boga jako Tego, który daje zbawienie. Prorok nawołuje Izraela do rozgłaszania wielkich dzieł, które czyni Bóg, do wychwalania Go i do nieustannego wzywania Jego imienia. To zaproszenie do głoszenia chwały Bożej jest skierowane również do każdego z nas. Bóg nieustannie jest obecny w życiu swoich dzieci i ważne jest, byśmy tę obecność potrafili dostrzegać, byśmy chcieli uznać, że nic bez Jego woli się nie dzieje. Pytanie tylko, czy nasza wola jest gotowa poddać się Jego woli?

Komentarz do drugiego czytania
W trzecim rozdziale Listu do Efezjan widzimy Pawła jako Apostoła posłanego do pogan. Ogłasza im tajemnicę, że mają oni również udział w Ciele Chrystusa. Mają przystęp do Ojca. Apostoł wznosi też do Boga modlitwę, prosząc Go, by umocnił swoim Duchem słabość i kruchość człowieka. Paweł widzi, jak ważne jest wkorzenienie i ugruntowanie w miłości Chrystusa, bo to pozwala poznać, czym jest szerokość, długość, wysokość i głębokość, które można rozumieć, jako wszystkie wymiary Słowa Bożego. Pozwala poznać, czym tak naprawdę jest ta Miłość Chrystusa. Paweł troszczy się o to, by ci, do których został posłany, zostali napełnieni całą Pełnią Bożą. Zdaje on sobie sprawę z wagi zadania, które przed nim stoi, bierze na siebie odpowiedzialność za głoszenie Dobrej Nowiny, a tym samym za drugiego człowieka.
A czy ja troszczę się o swoich braci, o ich duchowy rozwój? Czy jestem dla nich świadkiem Miłości Chrystusa?

Komentarz do Ewangelii
Nasza uwaga skupia się dzisiaj na Sercu Pana Jezusa. Przebite Serce Jezusa jest wyrazem Jego pełnej miłości do człowieka. Miłości, która ma wymiar zarówno wertykalny, jak i horyzontalny, znakiem czego jest właśnie krzyż. W punkcie 5 poświęconej liturgii konstytucji Soboru Watykańskiego II Sacrosanctum concilium czytamy: Tego zaś dzieła odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga, które zapowiadały wielkie sprawy Boże spełnione wśród ludu Starego Testamentu, dokonał Chrystus Pan głównie przez paschalne misterium swojej błogosławionej Męki, Zmartwychwstania i chwalebnego Wniebowstąpienia. Przez to misterium ‘umierając, zniweczył naszą śmierć, i zmartwychwstając, przywrócił nam życie’. Albowiem z boku umierającego na krzyżu Chrystusa zrodził się przedziwny sakrament całego Kościoła. W tej miłości Jezusa do człowieka objawia się miłość Ojca, który tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, który to dla zbawienia człowieka życie swoje oddał (zob. J 3,16-17). Krew i woda, która wypływa na krzyżu, jest źródłem odkupienia i darem nowego życia. To znak pełnego, doskonałego i bezinteresownego ofiarowania się za drugiego człowieka. Jezus do takiego bezinteresownego daru, do bezinteresownej służby bliźniemu chce zaprosić każdego z nas.
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

***
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

Podczas jednego z objawień s.Małgorzacie Marii Alacoque, jakie miało miejsce 16 czerwca 1675 r. w Paray-le-Monial, Pan Jezus ukazał Swoje Boskie Serce mówiąc:

„Oto Serce, które tak bardzo ukochało ludzi, że w niczym nie oszczędzając siebie, całkowicie się wyniszczyło i ofiarowało, aby im okazać swoją miłość. Przeto żądam od ciebie, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała zostało ustanowione święto – szczególnie po to, by uczcić Moje Serce przez Komunię Świętą i uroczyste akty przebłagania, w celu wynagrodzenia Mu za zniewagi doznane w czasie wystawienia na ołtarzach. Obiecuję, że Moje Serce otworzy się, aby spłynęły z niego Strumienie Jego Boskiej Miłości na tych, którzy Mu tę cześć okażą i zatroszczą się o to, by inni Mu ją okazywali”.Najświętszego Serca Pana JezusaPan Jezus pragnął, by ludzie rozważali głębię Jego miłości, którą okazał składając ofiarę na krzyżu i nieustannie w bezkrwawy sposób ofiarując się podczas Mszy św. Chciał należnego dziękczynienia i uwielbienia oraz przebłagania za wszystkich ludzi, których grzechy zraniły Jego Najświętsze Serce.Po wielu trudach i przeciwnościach, papież Klemens XIII w roku 1765 zatwierdził święto i nabożeństwo do Najświętszego Serca, a w 1856 r. Pius IX rozciągnął je na Kościół powszechny. Leon XIII w 1899 poświęcił całą ludzkość Sercu Jezusowemu, a Papież Pius XI w 1928 polecił obchodzić to święto z oktawą i nakazał po Mszy lub nieszporach odmówić Akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu. (Papież Pius XII, dekretem z dnia 23 marca 1955 r. zniósł oktawę).Obietnice Pana Jezusa dane gorliwym czcicielom Jego Najświętszego SercaŚw. Małgorzata Maria Alacoque przekazała nam obietnice Serca Pana Jezusa dla Jego czcicieli. Dokonując intronizacji w swoich rodzinach dostępujemy spełniania się na nas wszystkich obietnic. Oto one:

Wskażę im w życiu powołania drogę,
A nią idących Swą łaską wspomogę,
W rodzinie spokój i zgoda zagości,
Bo złączę wszystkich węzłem Mej miłości.

Gdy ból i smutek zadadzą im ranę,
Ja Sam balsamem pociechy się stanę.
Pod Mojem skrzydłem grot złego ich minie,
Jam im ucieczką w ostatniej godzinie.

Stąd wzrok mój na nich odpocznie łaskawy,
Pobłogosławię codzienne ich sprawy.

W Sercu Mem źródło grzesznikom otworzę,
Z którego spłynie miłosierdzia morze.

Od Mego Serca ognistych płomieni,
Serce oziębłe w gorące się zmieni.

Serca, co dotąd służą mi gorliwie,
Jeszcze gorętszą miłością ożywię.

Dom, gdzie, czcić będą obraz Serca Mego,
Z błogosławieństwa zasłynie Bożego.

Pracy kapłańskiej dam błogosłąwieństwo,
Że z serc najtwardszych odniesie zwycięstwo.

Kto w sercach braci miłość Bożą wzbudzi,
Cześć Mego Serca szerząc pośród ludzi,
Serce Me będzie dlań tarczą opieki,
W Niem imię jego zapiszę na wieki.

***
Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kyrie, eleison,
Chryste, eleison,
Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas,
Chryste, wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Serce Jezusa, Syna Ojca przed­wiecznego, zmiłuj się nad nami
Serce Jezusa w łonie Matki-Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone,
Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone,
Serce Jezusa, nieskończonego ma­jestatu,
Serce Jezusa, świątynio Boga,
Serce Jezusa, przybytku Najwyższe­go.
Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios,
Serce Jezusa, gorejące ognisko mi­łości,
Serce Jezusa, sprawiedliwości i mi­łości skarbnico,
Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne,
Serce Jezusa, cnót wszystkich bez­denna głębino,
Serce Jezusa, wszelkiej chwały naj­godniejsze,
Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich,
Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,
Serce Jezusa, w którym mieszka ca­ła pełnia Bóstwa,
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał,
Serce Jezusa, z którego pełni wszys­cyśmy otrzymali,
Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata,
Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia,
Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają,
Serce Jezusa, źródło życia i świę­tości,
Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze,
Serce Jezusa, zelżywością napełnione,
Serce Jezusa, dla nieprawości na­szych starte,
Serce Jezusa, aż do śmierci po­słuszne,
Serce Jezusa, włócznią przebite,
Serce Jezusa, źródło wszelkiej pocie­chy,
Serce Jezusa, życie i zmartwych­wstanie nasze,
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze,
Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników,
Serce Jezusa, zbawienie ufających, w Tobie,
Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających,
Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich Świętych,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Jezu cichy i pokornego Serca.
W. Uczyń serca nasze według Serca Twego.

Módlmy się
Wszechmogący, wieczny Boże, wejrzyj na serce najmilszego Syna Swego i na chwałę, i zadośćuczynienie, jakie w imie­niu grzeszników Ci składa, daj się prze­błagać tym, którzy żebrzą Twego miło­sierdzia i racz udzielić przebaczenia w imię tegoż Syna Swego, Jezusa Chry­stusa, który z Tobą żyje i króluje na wie­ki wieków. Amen.

Akt poświęcenia rodziny Najświętszemu Sercu Jezusowemu

Chwała Najświętszemu Sercu Jezuso­wemu za miłosierdzie nieskończone, które okazało szczęśliwym sługom ogniska tego, wybierając ich pośród tysiąca innych, ja­ko dziedzictwo miłości i przybytek wy­nagrodzenia, gdzie Go przepraszają za niewdzięczność ludzi.

Jakże odczuwamy swą niegodność wobec zaszczytu, jaki nam czynisz, że chcesz panować nad rodziną naszą. Jakże Cię ona wielbi w milczeniu i weseli się, że chcesz dzielić z nami pod jednym da­chem trudy, troski i pociechy dzieci Two­ich. Nie jesteśmy godni wprawdzie, abyś zstąpił pod ten dach ubogi, aleś wyrzekł słowo, w którym się odmalowało piękno Serca Twego, i dusze nasze spragnione Ciebie, znalazły w Ranie boku Twego, o dobry Jezu, wody żywe, wytryskujące żywotowi wiecznemu. A więc skruszeni i ufni przychodzimy oddać się To­bie, który jesteś życiem niewzruszonym. Zostań z nami, o Najświętsze Serce, gdyż odczuwamy chęć nieprzepartą, aby Cię miłować i innych w miłości Twej pobu­dzać. Ciebie, który jesteś krzakiem gore­jącym, mającym zapalić świat, aby go uświęcić.

Oby ten dom był dla Ciebie schronie­niem tak miłym jak Betania, byś mógł spocząć przy duszach kochających, które najlepszą cząstkę obrały w poufnej mi­łości Twego Serca. Oby był on dla Ciebie ubogim, ale gościnnym przytułkiem jak w Egipcie, podczas wygnania ziemskiego. Przyjdź Panie Jezu, przyjdź gdyż tu jak w Nazarecie kochamy serdeczną miłością Najświętszą Pannę, słodką Matkę Twoja, którą nam dałeś. Przyjdź zapełnić słodką swoją obecnością pustkę, którą nieszczęś­cie i śmierć wśród nas sprawiły. O przy­jacielu najwierniejszy, gdybyś tu był w godzinach smutku i żałoby łzy nasze byłyby mniej gorzkie, znaleźlibyśmy zbawczy balsam na nasze ukryte rany, które tylko Ty znasz. Przyjdź, bo słabną nasze siły, a dzień młodości i złudzeń ma się ku schyłkowi. Zostań z nami, gdyż już jest późno, a my chcemy do Ciebie jedynie należeć, gdyż Ty sam jesteś Drogą, Prawdą i Żywotem. Obyśmy usłyszeli te słowa, które wyrzekłeś niegdyś do Zacheusza: „Dziś potrzeba mi mieszkać w domu Twoim”.

Tak, Panie, uczyń tu przybytek Twój, abyśmy żyli w Twej miłości i w Twym towarzystwie, my którzy Cię Królem na­szym obieramy, gdyż nie chcemy nikogo innego oprócz Ciebie. Amen.

Akt osobistego poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu według św. Małgorzaty Marii

Ja… oddaję i poświęcam Najświętsze­mu Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa moją osobę i moje życie, moje uczynki, troski i cierpienia, nie chcąc odtąd uży­wać żadnej cząstki mego jestestwa, jeno aby czcić, miłować i wielbić to Serce. Mam niezłomną wolę całkowicie należeć do Niego i czynić wszystko z miłości ku Niemu, wyrzekając się z całego serca tego wszystkiego co by Mu się mogło nie podobać.

Obieram więc Ciebie, Najświętsze Serce, za jedyny przedmiot mojej miłości, za Opiekuna mojego życia, za rękojmię mojego zbawienia, za lekarstwo na moje ułomności i niestałość, za naprawienie wszystkich błędów mojego życia i za

pewne schronienie w godzinę mej śmier­ci. Bądź więc, o Serce pełne dobroci, mo­im przebaczeniem wobec Boga Ojca i od­wróć ode mnie strzały Jego sprawiedli­wego gniewu. O Serce pełne miłości, w Tobie pokładam całą ufność, gdyż wszystkiego się obawiam po mojej słaboś­ci i złości, natomiast – spodziewam się wszystkiego po Twej dobroci.

Zniszcz więc we mnie wszystko, cokol­wiek może Ci się nie podobać albo sprze­ciwiać. Niech Boska Twa miłość tak głęboko wniknie w me serce, bym nigdy nie mógł zapomnieć o Tobie, ani się od Ciebie odłączyć. Błagam Cię przez nieskończoną Twą dobroć, niech imię moje będzie zapisane w Tobie, gdyż pragnę by całym mym szczęściem i najwyższą mą chwałą było żyć i umierać jak Twój wier­ny sługa. Amen.

Akt poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Sercu Jezusowemu

O Jezu Najsłodszy. Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas, korzących się u stóp Twego ołtarza. Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy. Oto dzisiaj każdy z nas oddaje się dobrowolnie Najświętszemu Sercu Twemu, aby jeszcze ściślej zjednoczyć się z Tobą. Wielu nie zna Ciebie wcale, wielu odwróciło się od Ciebie, wzgardziwszy przyka­zaniami Twymi. Zlituj się nad jednymi i drugimi, o Jezu najłaskawszy, i pociągnij wszystkich do świętego Serca swego. Królem bądź nam, o Panie, nie tylko wiernym, którzy nigdy nie odstąpili od Ciebie, ale i synom marnotrawnym, którzy Cię opuścili. Spraw, aby do domu rodzicielskiego wrócili co prędzej i nie zginęli z nędzy i głodu. Króluj tym, których albo błędne mniemania uwiodły, albo niezgoda oddziela; przywiedź ich do przystani prawdy i jedności wiary, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden pasterz.

Użycz Kościołowi Twemu bezpiecznej wolności. Udziel wszystkim narodom spokoju i ładu. Spraw, aby ze wszystkiej ziemi, od końca do końca jeden brzmiał głos: Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które stało się nam zbawienie, jemu cześć i chwała na wieki. Amen

Modlitwa do Najświętszego Serca Jezusa

odmawiana przez ojca Pio
1. O mój Jezu, któryś powiedział. „Proście a otrzymacie, szukajcie a znajdziecie, pukajcie a otworzą wam”, oto pukam, szukam, proszę o łaskę…
Ojcze nasz…. Zdrowaś Mario…. Chwała Ojcu…
2. O mój Jezu, któryś powiedział; ,,O cokolwiek będziecie prosili Ojca, da wam w imię moje”, oto ja w imię Twoje proszę Twego Ojca o Łaskę
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała 0jcu…
3. O mój Jezu. któryś powiedział: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą”, oto w oparciu o nieomyl­ność Twoich słów proszę Cię o łaskę…
Ojcze nasz…. Zdrowaś Mario…. Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa: wierzę i ufam Tobie.
Najświętsze Serce Jezusa, które nie może nieulitować się nad nieszczęśliwymi, miej miłosierdzie nade mną biednym grzesznikiem i udziel mi łaski, o którą Cię proszę przez niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej Matki.
Święty Józefie, tak bardzo złączony z Najświętszym Sercem Jezusa, módl się za nami.

Pozdrowienie Pana Jezusa

Pozdrawiam Cię, Najświętsze Serce Jezusa, Serce mego Zbawiciela, żywe i niewyczerpane źródło szczęścia i życia wiecznego, nieskończona skarbnico Bóstwa. Ty jesteś moją ucieczką, moim ukojeniem, moim wszystkim.

Serce pełne miłości, rozpal moje serce świętym żarem, który trawi Twoje Serce. Wlej wszystkie swe laski do mego serca, które z Ciebie, jako ze źródła wypływają. Spraw, niech dusza moja będzie zawsze złączona z Twoją, a moja wola zawsze podporządkowana Twojej. Tego jednego tylko pragnę, aby Twoja święta wola była jedynym moim drogowskazem i jedy­nym celem wszystkich moich myśli, wszystkich moich prag­nień, wszystkich moich czynów. Tego wyczekuję ufnie od Ciebie. Amen.

Opublikowano Ewangelia, Uroczystość | Otagowano , | Dodaj komentarz

10 czerwca – wspomnienie błogosławionego Bogumiła-Piotra, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
2 Kor 3, 15 – 4, 1. 3-6
Bóg dał nam poznać Jezusa Chrystusa

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Aż po dzień dzisiejszy, gdy czytają Mojżesza, zasłona spoczywa na sercach synów Izraela. A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś – to Duch, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność. My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu. Przeto oddani posługiwaniu zleconemu nam przez miłosierdzie, nie upadamy na duchu. A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga. Nie głosimy bowiem siebie samych, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a nas – jako sługi wasze przez Jezusa. Albowiem Bóg, Ten, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Jezusa Chrystusa.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 10b)

Refren: Na ziemi naszej Bóg zamieszka w chwale.

Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.
Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †
dla tych, którzy Mu cześć oddają, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Refren.

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren.

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 13, 34

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 5, 20-26
Wymagania nowego Prawa w dziedzinie miłości bliźniego

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Służba Prawu sprawia, że nie widzimy prawdy i zasłona leży na naszym sercu. Dopiero, gdy zwracamy się przez wiarę do samego Chrystusa, zasłona opada i znika. Pan bowiem jest Duchem i tylko przez Ducha poznajemy prawdę, która wyzwala ku usprawiedliwieniu Bożemu z wiary, dzięki czemu zachowujemy pokój z Bogiem. Wszyscy, którzy szukają usprawiedliwienia nie w Chrystusie samym, ale przez przestrzeganie przykazań, to ci, dla których Ewangelia jest zasłonięta, a ich umysły są zaślepione przez szatana, boga tego świata, tak iż nie widzą chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Paweł zwraca się do wspólnoty, w której podważony został jego autorytet. Konflikty wewnętrzne, które zaistniały w korynckim Kościele, którym Paweł chciał zaradzić, sprawiły, że spotkał się z odrzuceniem części braci. Trudno w takiej atmosferze głosić Boże prawdy, Paweł jednak nie rezygnuje. Przestrzega przed zaślepieniem umysłu, które powoduje bóg tego świata (por. 2 Kor 4,4). Przestrzega przed fałszywymi apostołami, fałszywymi prorokami, którzy dali się zwieść temu, który jest ojcem kłamstwa i bardziej głoszą siebie niż Ewangelię. Paweł czyni zarzut bogu tego świata, że zaślepia on swoimi kłamstwami umysły ludzi, by nie mogli przyjąć jedynej Prawdy, którą przyniósł Jezus Chrystus. Prawdziwe poznanie Ewangelii, prawdziwe poznanie Boga, możliwe jest tam, gdzie króluje Duch Pański, a tam gdzie jest Duch Pański, tam jest też wolność (por. 2 Kor 3,17).
Jakże często sytuacja we współczesnym Kościele podobna jest do tej w Koryncie. Fałszywi prorocy, niezrozumienie Bożej nauki, wybiórcze przyjmowanie prawd wiary… Spotykamy się z tym na co dzień. A Paweł naucza i ta nauka wraca do nas w 2021 roku jak bumerang, że gdzie jest Duch Pański, tam jest wolność. W innym miejscu czytamy: jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,31-32).
Czy rzeczywiście jestem uczniem Jezusa? Czy przyjmuję Jego naukę bezwarunkowo i niosę ją innym? A może swoją postawą, swoimi poglądami dzielę wspólnotę Kościoła, wprowadzam w nią zamęt?
Prośmy o Ducha Pańskiego, niech wyprowadza nas ku prawdzie i wolności.

Komentarz do psalmu
Przywołany dzisiaj Psalm 85 opiewa, między innymi, czasy mesjańskie, które mają nadejść. Autor napisał te słowa po powrocie narodu wybranego z niewoli babilońskiej, kiedy w sercach Izraelitów zapłonęła na nowo nadzieja na lepsze jutro. Ale czy byli oni na pewno wolni? Czy wolni jesteśmy my, którzy dzisiaj czytamy ten psalm? Psalmista zapowiada przyjście Mesjasza. Wiemy, że ono nastąpiło, że ta zapowiedź wykonała się 2000 lat temu. Co to oznacza dla nas, ludzi XXI wieku, ludzi skażonych relatywizmem i konsumpcjonizmem? Ludzi tak często zniewolonych przez egoizm i zawiść do drugiego człowieka? Oznacza to, że można i warto żyć inaczej. Tę nową, lepszą jakość życia przyniósł właśnie Jezus. Psalmista pisze o łaskawości, wierności, sprawiedliwości i pokoju. Są to dary, które zostawił nam Mesjasz Pan.
Czy chcę te dary przyjąć? Czy chcę zrzucić pętające mnie okowy, przemienić swoje życie i być prawdziwie wolnym?

Komentarz do Ewangelii
W dalszej części Kazania na Górze Jezus odnosi się do poszczególnych przykazań. Zaczyna od przykazania „nie zabijaj” i zwraca naszą uwagę na to, że zabijaniem bliźniego jest nie tylko fizyczne pozbawienie go życia, ale także zła myśl, bycie z nim w niezgodzie, czy konflikcie, obrażanie go, pozbawianie godności dziecka Bożego. W relacji do drugiego człowieka nie wystarczy być poprawnym, nie wystarczy być obok i nie szkodzić. W tej relacji trzeba być dobrym. Jezus, zapytany w innym miejscu o najważniejsze przykazanie, odpowiada, że najważniejszym jest miłowanie Boga (zob. Mk 12,30) i dodaje, że jest też zaraz po nim drugie, niemniej ważne: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych (Mk 12,31). Mamy się miłować, mamy być dla siebie dobrzy. To jest zadanie, które Bóg stawia przed każdym z nas. Źródłem tej miłości i tego dobra jest On sam. Jeżeli prawdziwie będziemy karmić się Jego Ciałem i Jego Słowem, to będziemy zdolni do tego, by być dobrymi a nie tylko poprawnymi.
Co jest moim pokarmem? Jakie jest źródło, z którego czerpię budując swoje relacje z bliźnimi?
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

Błogosławiony Bogumił-Piotr, biskup

Błogosławiony Bogumił-Piotr

Bogumił urodził się w Koźminie (Wielkopolska). Pochodził ze znakomitego rodu Leszczyców. Przyszedł na świat ok. 1135 r. O jego rodzicach dokumenty milczą. Jego bliższym krewnym, może nawet bratem, był cysters w Łeknie, Boguchwał. Nie są znane bliższe okoliczności wstąpienia Bogumiła do klasztoru cystersów. Nie wiemy również, czy jego imię Piotr jest chrzestnym, czy też zakonnym. W roku 1185 miał powstać klasztor cystersów w Koprzywnicy, a jego opatem miał być wybrany wówczas właśnie Bogumił-Piotr. W roku 1186 Bogumił został powołany na urząd biskupa w Poznaniu. Do dziś w skarbcu katedry przechowywana jest jego stuła. Jednak już w roku następnym, 1187, po śmierci arcybiskupa gnieźnieńskiego Zdzisława, Bogumił został powołany do Gniezna na jego następcę. Tak szybka kariera wskazuje, że musiał wyróżniać się niezwykłymi zaletami ducha. Bł. Wincenty Kadłubek, który zapewne znał go osobiście, napisał o nim w Kronice: „Mąż pełen cnót i wiedzy (…), wyróżniający się dobrymi obyczajami, pełen szlachetności umysłu”. Bogumił był rzeczywiście chlubą zakonu cysterskiego dzięki swojej mądrości, uczynności, dzielności, świętości i hojnej fundacji na cele misyjne.
Swoje przywiązanie do zakonu cystersów okazał Bogumił zaraz na początku swoich rządów, kiedy przeznaczył dochody z kilkunastu wsi, należących do metropolii, na zorganizowanie nowego opactwa cystersów w Sulejowie, które ufundował wtedy książę Kazimierz Sprawiedliwy. Opactwu cysterskiemu w Łeknie ofiarował dochody z trzech innych wsi. O publicznej działalności Błogosławionego wiemy tyle, że w roku 1191 uczestniczył w konsekracji kolegiaty sandomierskiej. Wezwany na rozjemcę w sporze między benedyktynami a norbertanami o opactwo św. Wincentego we Wrocławiu w roku 1193, przydzielił je norbertanom. Jemu też zlecono delikatną i trudną misję pojednania książąt Kazimierza Sprawiedliwego z Mieszkiem Starym. W rodzinnym majątku, w Dobrowie, Bogumił ufundował kościół parafialny Świętej Trójcy i hojnie go uposażył.
Spragniony ciszy i spokoju, po dwunastu latach rządzenia metropolia gnieźnieńską, w 1198 r. złożył rezygnację na ręce legata papieskiego, kardynała Piotra, i przeniósł się do Dobrowa, gdzie na wyspie rzeki Warty założył sobie pustelnię. Tam, jak pisał promotor procesu beatyfikacyjnego, prymas Maciej Łubieński, „trawiąc czas na modlitwie i trapiąc ciało swoje postami, niespaniem i różnymi umartwieniami, spędził ostatnie lata swego życia”. W każdą niedzielę dla okolicznych mieszkańców odprawiał Msze św. i wygłaszał kazania. Przeżył tam ok. 5 lat. Dobra rodzinne przeznaczył na misje wśród pogańskich Prusów.
Nieznana jest data jego zgonu. Według Kalendarza Krakowskiego miał przejść do wieczności 19 sierpnia. Według nekrologu klasztorów norbertanów we Wrocławiu i w Szczecinie miał zasnąć w Panu 20 sierpnia. Przypuszczalny rok jego śmierci to ok. 1204 r.
Jego cześć od samego początku była żywa. Obejmowała zwłaszcza rejon Wielkopolski. Uciekano się do jego wstawiennictwa przede wszystkim, by uprosić zdrowie dla żywego inwentarza oraz o szczęśliwe połowy ryb. U jego grobu w kościele dobrowskim składano liczne wota dziękczynne za wyjednane łaski. Prymas Jakub Uchański (1562-1581) w czasie badania relikwii Bogumiła wyjął z jego sarkofagu mitrę i pierścień biskupi z szafirem oraz złotą blachę z napisem pośmiertnym. Proces kanoniczny rozpoczął dopiero w roku 1625 prymas Maciej Łubieński. Akta tego procesu zostały przesłane do Rzymu w roku 1651. Z tej okazji opracowano żywot Bogumiła. Niestety, księga cudów, którą wypożyczył Sebastian Głębocki, spłonęła w jego dworze w Głębokim pod Kruszwicą. Nowy proces kościelny rozpoczął w roku 1908 biskup kujawski, Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki. Dopiero papież Pius XI 27 maja 1925 roku zatwierdził starodawny kult biskupa Bogumiła. Paweł VI ogłosił bł. Bogumiła wraz z bł. Jolentą patronem archidiecezji gnieźnieńskiej. Ponadto bł. Bogumił jest patronem archidiecezji gdańskiej, poznańskiej, wrocławskiej i diecezji włocławskiej. Jest wzywany jako orędownik odbywających rekolekcje i skupienia.

W ikonografii bł. Bogumił przedstawiany jest w pontyfikalnym stroju biskupim z krzyżem w ręku. Czasami ukazywany, gdy przechodzi suchą nogą przez rzekę. Jego atrybutem jest ryba.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

9 czerwca – wspomnienie błogosławionej Anny Marii Taigi, tercjarki

PIERWSZE CZYTANIE
2 Kor 3, 4-11
Godność sług Nowego Przymierza

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Jeżeli dzięki Chrystusowi taką ufność w Bogu pokładamy, to nie dlatego, żebyśmy uważali, iż jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz wiemy, że ta możność nasza jest z Boga. On też sprawił, że mogliśmy stać się sługami Nowego Przymierza, przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia. Ale jeśli posługiwanie śmierci, utrwalone literami w kamieniu, dokonywało się w chwale, tak iż synowie Izraela nie mogli spoglądać na oblicze Mojżesza z powodu blasku jego oblicza, który miał przeminąć, to o ileż bardziej pełne chwały będzie posługiwanie Ducha? Jeżeli bowiem posługiwanie potępieniu jest chwałą, to o ileż bardziej będzie obfitować w chwałę posługiwanie sprawiedliwości. Wobec przeogromnej chwały okazało się w ogóle bez chwały to, co miało chwałę tylko częściową. Jeżeli zaś to, co przemijające, było w chwale, daleko więcej cieszy się chwałą to, co trwa.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 99 (98), 5-6. 7-8. 9 (R.: por. 9c)

Refren: Jesteś najświętszy, Boże nasz i Panie.

Wysławiajcie Pana, naszego Boga, *
padajcie przed podnóżkiem stóp Jego, bo On jest święty.
Wśród Jego kapłanów są Mojżesz, Aaron i Samuel †
wśród tych, którzy wzywali Jego imienia, *
wzywali Pana, a On ich wysłuchał.

Refren.

Przemawiał do nich w słupie obłoku, *
a oni strzegli przykazań i prawa, które im nadał.
Boże, nasz Panie, Ty ich wysłuchałeś, *
łaskę im okazałeś, lecz karałeś występki.

Refren.

Wysławiajcie Pana, *
Boga naszego,
pokłon oddajcie Jego świętej górze, *
bo Pan nasz i Bóg jest święty.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Ps 25 (24), 4b. 5a

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Naucz mnie, Boże, chodzić Twoimi ścieżkami,
prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 5, 17-19
Jezus nie znosi Prawa, lecz je wypełnia

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Ufamy Bogu dzięki Chrystusowi i tylko dzięki Niemu. Nasza możność i zdolność nie jest z nas, ale z ufności Bogu samemu. To Bóg sam uzdolnił nas, abyśmy byli sługami Nowego Przymierza, które nie opiera się na Prawie Mojżesza, ale na Bożym Duchu. Prawo prowadzi bowiem do śmierci, zaś Boży Duch daje życie. Służba Prawu prowadzi do potępienia, ale służba Duchowi Świętemu daje uniewinnienie z wszystkich grzechów i zbawienie wieczne.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W przywołanym dzisiaj fragmencie z Drugiego Listu do Koryntian Apostoł Paweł kieruje do nas słowa o Nowym Przymierzu, do którego jesteśmy zaproszeni, a które dokonało się przez przyjście Jezusa. Paweł podkreśla, że pójście za Jezusem, to wybór życia. Stare Przymierze opierało się na literze, która zabija, Nowe zaś na Duchu, który ożywia (por. 2 Kor 3,6). Sprawcą tego życia jest sam Chrystus, a ma ono swoje źródło w tajemnicy paschalnej. Z Nowym Przymierzem Chrystus dał nam konkretne zadanie – „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13,34). Jednocześnie Syn Boży powiedział, że nie przyszedł znieść prawa, tylko je wypełnić (por. Mt 5,17). Święty Jan Paweł II interpretując ten fragment podczas jednej z audiencji generalnych powiedział, że „Jezus uwalnia człowieka od litery prawa, aby wprowadzić go w jego Ducha, bowiem jak mówił św. Paweł, sama litera zabija, a tylko Duch ożywia (Audiencja generalna, 27.04.1988 r.). Papież zwraca naszą uwagę na wagę miłości braterskiej, która winna być odbiciem i udziałem w Bożej miłości. Ma to głęboki wymiar teologiczny. Wskazuje na radykalną zmianę w życiu człowieka, który decyduje się na przyjęcie Bożej miłości, który przyjmuje zbawczą misję Chrystusa i odnajduje w niej również swoje miejsce.
Przyjdź Duchu Boży, napełnij nas i uzdolnij do życia pełnią Bożej miłości.

Komentarz do psalmu
Psalmista nawołuje nas do wysławiania Pana Boga, który jest święty, który jest ze swoim ludem. Przywołany psalm rozpoczyna się od słów Pan króluje (99,1a). Tym zwrotem autor ukierunkowuje nasze patrzenie, nasze myślenie i naszą relację do Boga, jako do Króla, któremu winniśmy posłuszeństwo i pokłon. Ten Król jest obecny w świecie i włada swoim stworzeniem, jest z nim w relacji, mówi do niego, wysłuchuje, ale też zaprasza je do królestwa, które mu przygotował, do którego drogę wytyczył Jego Syn, a droga ta wiedzie przez mękę, krzyż i chwałę zmartwychwstania.

Komentarz do Ewangelii
W dalszej części rozważanego od dwóch dni Kazania na Górze Pan Jezus bardzo wyraźnie a nawet dosadnie mówi, po co przyszedł na ziemię. Jego zadaniem jest wypełnienie Prawa i tego, co głosili Prorocy. Jezus mocno podkreśla, że nie przyszedł znieść Prawa, mało tego, mówi, że żadna „jota”, czyli najmniejszy znak w alfabecie hebrajskim, nie będzie w tym Prawie zmieniona. Jezus słowami tymi nawiązuje do Księgi Powtórzonego Prawa, gdzie czytamy: Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam (Pwt 4,2). Mamy być wierni Słowu Boga, mamy tym Słowem żyć w codzienności i wiernie nieść je innym. Jezus mówi nam o posłuszeństwie i siebie stawia za przykład. Spotykamy się z tym w wielu miejscach Pisma Świętego. W 24 rozdziale Ewangelii wg św. Łukasza czytamy: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach (Łk 24,44). A w innym miejscu: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! (Łk 22,42). Posłuszeństwo Bogu jest najpewniejszą drogą do bycia szczęśliwym, błogosławionym. Czy chcę podążać tą drogą? Czy poprzez przykład własnego życia chcę na tę drogę zapraszać innych?
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

Błogosławiona Anna Maria Taigi, tercjarka

Błogosławiona Anna Maria Taigi

Anna Maria urodziła się w Sienie 29 maja 1769 roku. Z powodu rozrzutności ojca rodzina wpadła w nędzę i musiała przenieść się do Rzymu. Anna żyła tu jedynie z pracy matki. Musiała niestety przerwać naukę, gdyż zachorowała na ospę. Jej pozostałością była zeszpecona twarz. Po powrocie do domu Anna pomagała matce w zajęciach domowych, kiedy ta była zmuszona poświęcić się pracy zarobkowej.
W wieku 20 lat wyszła za Dominika Taigi, kamerdynera książąt Chigich. Oboje przenieśli się do pałacu książąt, gdzie otrzymali mały pokoik. Jej mąż był uczciwym człowiekiem, ale miał trudny charakter. Zmuszał małżonkę, by nie gardziła rozrywką i teatrem. Anna jednak, ku niezadowoleniu męża, porzuciła te przyjemności, oddając się modlitwie, uczynkom pokutnym i charytatywnym. Z mężem miała 7 dzieci: 4 synów i 3 córki. Oddała się całkowicie ich wychowaniu. Starała się być najlepszą żoną i matką. Nawet gdy dzieci dorosły, chętnie korzystały z porad kochającej ich matki. Kiedy jej córka, Zofia, została wdową wraz z sześciorgiem małych dzieci, Anna bez namysłu przygarnęła ją do swojego domu. Anna umiała łączyć tak liczne obowiązki z życiem wewnętrznym, zjednoczonym z Bogiem. Im mąż był bardziej opryskliwy, tym subtelniejszą okazywała mu życzliwość i dobroć. Umiała nawet znaleźć czas, by pamiętać o ubogich i nawiedzać potrzebujących w szpitalach.
Pan Bóg udzielił jej wielu darów nadprzyrodzonych: rozeznawania sumień, daru wizji i proroctw oraz kontemplacji posuniętej do ekstazy. Jej sława zaczęła szybko wychodzić poza jej skromne mieszkanie. Łączyła ją szczera przyjaźń ze św. Wincentym Pallottim, ze św. Wincentym Maria Strambi i ze św. Kasprem del Bufalo. Przychodzili do niej po radę możni i znani, m.in. kardynałowie, biskupi czy królowa Maria Ludwika z Burbonów. Papież Grzegorz XVI udzielił jej przywileju zorganizowania w swoim mieszkaniu kaplicy z Najświętszym Sakramentem. Była tercjarką zakonu trynitarzy. Wszystkie swoje prace i cierpienia ofiarowała za grzeszników i za Kościół, zwłaszcza za papieża, który w tych burzliwych i niespokojnych czasach musiał bardzo wiele wycierpieć.
Przepowiedziała dzień swojej śmierci i pożegnała ziemię w nocy 9 czerwca 1837 roku w wieku 68 lat. Do chwały błogosławionych wyniósł ją papież Benedykt XV w roku 1920. Jej ciało przeniesiono wcześniej ze wspólnego cmentarza do kościoła Matki Bożej Pokoju, a potem do bazyliki św. Chryzogona, będącej w posiadaniu trynitarzy.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

8 czerwca – wspomnienie świętej Jadwigi Królowej

PIERWSZE CZYTANIE
2 Kor 1, 18-22
Przez Chrystusa wypowiada się nasze «Amen» Bogu na chwałę

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Bóg mi świadkiem, że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie «tak» i «nie». Syn Boży, Chrystus Jezus, Ten, którego głosiłem wam ja i Sylwan, i Tymoteusz, nie był «tak» i «nie», lecz dokonało się w Nim «tak». Albowiem ile tylko obietnic Bożych, wszystkie w Nim są «tak». Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze «Amen» Bogu na chwałę. Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 119 (118), 129-130. 131-132. 133 i 135 (R.: por. 135a)

Refren: Okaż swym sługom pogodne oblicze.

Twoje napomnienia, Panie, są przedziwne, *
dlatego przestrzega ich moja dusza.
Poznanie Twoich słów oświeca *
i naucza niedoświadczonych.

Refren.

Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami, *
bo pragnę Twoich przykazań.
Zwróć się ku mnie i zmiłuj się nade mną, *
tak jak czynisz z miłującymi Twe imię.

Refren.

Umocnij moje kroki Twoim słowem, *
niech żadna niegodziwość nie panuje we mnie.
Okaż Twemu słudze światłość swego oblicza *
i naucz mnie Twoich ustaw.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 16

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi,
aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 5, 13-16
Wy jesteście światłem świata

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrześcijanin jest solą ziemi i światłem świata, w nim bowiem mieszka Chrystus, w którym wypełniły się wszystkie obietnice Boże. Chrystus przejawia się w nas i ludzie chwalą Ojca naszego, który jest w niebie, widząc dobre uczynki spełniane przez nas, a przygotowane z góry przez Boga, abyśmy je pełnili. Wiara jest widoczna, przejawia się w uczynkach. Wiara bez uczynków jest bowiem martwa sama w sobie.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Apostoł Paweł zwraca się do braci w Koryncie, ale też do każdego z nas słuchających tych słów dzisiaj, z bardzo konkretnym przesłaniem. Głosi on niezbywalną prawdę, że u Boga nie ma równocześnie „tak” i „nie”, co oznacza, że wszystkie Boże obietnice są „tak” (por. 2 Kor 1,18.20). Ta prawda w pełni objawiła się w Chrystusie, w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu.
Paweł odsłania przed nami jeszcze jedną prawdę. Mianowicie prawdę o tym, że zostaliśmy namaszczeni przez Ducha, który odcisnął na nas swoją pieczęć. Ta ogromna łaska uzdalnia nas do uwierzenia w Boże obietnice i do zaufania, że one zawsze są „tak”. Otrzymujemy pewność o niezbywalnej wiarygodności Boga. Doznając tej łaski, możemy iść i nieść te prawdy dalej, możemy iść i świadczyć o Bożym „tak”. Daje to nam możliwość uczestniczenia w misji samego Chrystusa, który przyszedł, by uwalniać, uzdrawiać, oczyszczać, by tak zwyczajnie czynić dobro i rozsiewać miłość. I do tego zaproszony jest każdy z nas.
Czy przyjmuję to zaproszenie? Czy zgłaszam swoją gotowość do zrealizowania go?

Komentarz do psalmu
W przywołanych fragmentach tego najdłuższego z psalmów autor zwraca naszą uwagę na fakt, że Boże napomnienia są prawdziwe i warto ich przestrzegać. Psalmista prosi też Boga, by umacniał jego kroki i chronił go przed niegodziwością. Jako sługa ufa Bogu, ufa swojemu Panu i prosi, by Ten nauczył go swoich ustaw.
Czy zawierzam swoje życie Bogu? Czy Mu ufam?

Komentarz do Ewangelii
Słyszymy dzisiaj dalszy ciąg Kazania na Górze. Jezus mówi nam o soli dla ziemi i świetle dla świata. Tą solą i światłem jesteśmy my, jako wspólnota Kościoła, ale też każdy z nas z osobna. Jesteśmy powołani do tego, aby dawać świadectwo o Bogu, by podejmować działania misyjne tam, gdzie żyjemy, w rodzinie, w miejscu pracy, wśród znajomych i być światłem w ciemnościach dla tych, którzy zbłądzili, którzy poszukują sensu, czy też odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Mamy być też solą, czyli nadawać smak, utrzymywać świeżość, chronić przed zepsuciem. Jest to konkretna propozycja, by żyć błogosławieństwami. Przeczytałam kiedyś zdanie, że „owocem przyjęcia nauki Pana Jezusa jest miłość do bliźniego, miłość do drugiego człowieka, w której osobista świętość człowieka nie jest celem samym w sobie, ale staje się narzędziem głoszenia Chrystusa”. Nie wiem, kto jest autorem tych słów, ale to chyba właśnie o to chodzi w byciu solą i światłem dla innych, w dążeniu do szczęścia wiecznego, do bycia błogosławionymi. Być narzędziem w ręku Chrystusa to zaproszenie do najpiękniejszej przygody, jaką możemy przeżyć.
Czy przyjmuję to misyjne zaproszenie? Czy chcę być narzędziem w ręku Pana?
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

Święta Jadwiga Królowa

UWAGA!
Wspomnienie św. Jadwigi zostało przeniesione na 8 czerwca z dnia 17 lipca.

Święta Jadwiga Królowa

Jadwiga była trzecią i najmłodszą po Katarzynie (+ 1378) i Marii (+ 1395) córką króla Węgier i Polski, Ludwika Andegaweńskiego, i Elżbiety, księżniczki bośniackiej. Urodziła się prawdopodobnie 18 lutego 1374 roku. Rodzice planowali dla Jadwigi małżeństwo z Wilhelmem Habsburgiem. Dzieci połączono warunkowym ślubem (1378), by go dopełnić w ich wieku dojrzałym. W chwili zawarcia ślubu warunkowego Jadwiga miała zaledwie 4 lata. W nadziei na przyszły ślub wysłano Jadwigę do Wiednia. W tym jednak roku zmarła najstarsza córka Ludwika Węgierskiego, Katarzyna. W tej sytuacji odwołano Jadwigę na Węgry.
Po śmierci Ludwika Węgierskiego (1382) Węgrzy ogłosili królową siostrę Jadwigi, Marię. Natomiast Polacy zaprosili na swój tron Jadwigę. W wieku 10 lat została koronowana 16 października 1384 r. W związku z zaistniałą sytuacją polityczną, a także wobec dalekosiężnych planów polskich rozważano możliwość unii Polski z Litwą. Stała się ona faktem dzięki małżeństwu królowej Jadwigi z Władysławem Jagiełłą, wielkim księciem Litwy. Ceremonia zaślubin, poprzedzona chrztem Jagiełły (15 lutego 1386 r.), odbyła się w katedrze królewskiej 18 lutego 1386 r. Tam również 4 marca odbyła się koronacja Jagiełły na króla polskiego. Jagiełło miał wówczas 35 lat, Jadwiga – 12.
Wiosną tego samego roku para królewska udała się do Wielkopolski, gdzie król uspokoił tamtejszych panów, mianując na wojewodę wielkopolskiego ich kandydata, Bartosza z Odolanowa. Rok później panowie polscy zdołali przekonać Jadwigę, by stanęła na czele wojsk i na nowo przyłączyła Ruś do granic Polski. Starosta węgierski oddał Ruś bez oporu. 8 marca 1387 roku Jadwiga wjechała do Lwowa.
Jan Długosz (+ 1480) oddaje Jadwidze najwyższe pochwały. Gdy była małoletnia, pozwoliła, by rządzili za nią wytrawni i całą duszą oddani polskiej racji stanu doradcy. Kiedy wraz z Jagiełłą została współrządczynią kraju, miała na celu jedynie dobro narodu polskiego. Z Krzyżakami wiodła ożywioną korespondencję: m.in. interpelowała w sprawie ich zbrojnych wypraw na Litwę, jak też w sprawie przywłaszczonych sobie dóbr Opolczyka w Ziemi Dobrzyńskiej i na Kujawach. We Włocławku spotkała się osobiście z wielkim mistrzem krzyżackim, Konradem von Jungingen, by omówić problemy, dotyczące obu stron (1397). Doprowadziła do zgody między Władysławem Jagiełłą a jego rywalem, Witoldem (1393). Odtąd wszelkie porachunki dynastyczno-polityczne książęta litewscy zobowiązali się załatwiać z udziałem Jadwigi. W 1392 roku udała się na Węgry, gdzie w spotkaniu ze swoją siostrą, Marią, omawiała w Lubowli i w Kezmarku sprawy obu państw. Nawiązała ścisły kontakt z papieżem Urbanem VI (+ 1392) i Bonifacym IX (+ 1404), skutecznie likwidując intrygi Krzyżaków, Opolczyka i Zygmunta Luksemburczyka.
Serca poddanych pozyskała sobie jednak przede wszystkim niezwykłą dobrocią. Kiedy żołnierze królewscy spustoszyli wieśniakom pola, urządzając sobie na nich lekkomyślnie polowanie, zażądała od męża ukarania winnych i wynagrodzenia wyrządzonych szkód. Kiedy Jagiełło zapytał, czy jest już zadowolona, otrzymał odpowiedź: „A kto im łzy powróci?” Przy budowie kościoła Najświętszej Maryi Panny „na Piasku” w Krakowie, istniejącego do dziś, sama doglądała robót. Pewnego dnia jej czujne oko dojrzało kamieniarza, który był smutny. Kiedy zapytała, co mu jest, dowiedziała się, że ten ma w domu ciężko chorą żonę i boi się, że go zostawi samego z drobnymi dziećmi. Królowa, nie namyślając się, wyrwała ze swego bucika złotą klamerkę, obsadzoną drogimi kamieniami, i oddała ją robotnikowi, by opłacił lekarza. Nie zauważyła wówczas, że bosą stopę położyła na kamieniu oblanym wapnem. Odbity ślad wdzięczny kamieniarz obkuł dokoła i wraz z kamieniem wmurował w zewnętrzną ścianę świątyni. Do dzisiaj można ją oglądać. Bardzo wiele kościołów chlubi się, że je fundowała, odnawiała i uposażyła Jadwiga.
Święta Jadwiga KrólowaDo najpilniejszych trosk Jadwigi należało odnowienie Akademii Krakowskiej. Założył ją Kazimierz Wielki w 1364 roku, jednak za rządów Ludwika Węgierskiego Akademia podupadła. Jadwiga oddała wszystkie swoje klejnoty na jej odnowienie. Wystarała się także u Stolicy Apostolskiej o zezwolenie na jej dalsze prowadzenie i rozbudowę. Akademię otwarto po jej śmierci w 1400 roku.
Jagiełło bardzo pragnął mieć potomka, który zapewniłby ciągłość jego rodu na tronie polskim. Kiedy więc Jadwiga została matką, na dworze królewskim zapanowała wielka radość. Niestety, trwała krótko, bo zakończyła się podwójną tragedią: śmiercią dziecka i matki. Dnia 22 marca 1399 roku Jadwiga urodziła córkę, której na chrzcie dano imię matki oraz (na cześć papieża) imiona: Elżbieta, Bonifacja. Jednak po trzech tygodniach dziewczynka zmarła, a niebawem zmarła też matka. Zasnęła w Panu 17 lipca 1399 roku, w wieku 25 lat, okrywając naród polski żałobą. Jako królowa rządziła Polską sama przez 2 lata (1384-1386), natomiast razem z Jagiełłą – przez 13 lat (1386-1399).

Grobowiec św. Jadwigi

Opłakiwaną przez wszystkich królowę pochowano w podziemiach katedry krakowskiej na Wawelu. W 1887 roku odnaleziono tam jej śmiertelne szczątki pod posadzką katedry. W 1949 roku jej grób otwarto ponownie i przeprowadzono badania naukowe. Zachowane kości pochowano w nowej trumnie, którą umieszczono w artystycznym sarkofagu z białego marmuru. Spoczywa w nim dotąd.

Z pamiątek po św. Jadwidze warto wymienić krzyż, który znajduje się w katedrze wawelskiej, uważany za cudowny, nazywany także „krzyżem Jadwigi”, gdyż przed nim królowa miała się często modlić. Według podania z tego krzyża Chrystus miał do niej przemówić. Tu wreszcie miała zapaść decyzja Jadwigi o rezygnacji ze szczęścia osobistego (i małżeństwa z Wilhelmem) na rzecz pozyskania dla Chrystusa Litwy.

Od razu po śmierci Jadwigę uważano za świętą, chociaż lud często mieszał ją ze św. Jadwigą Śląską (+ 1243). W 1426 roku arcybiskup gnieźnieński, Wojciech Jastrzębiec, rozpoczął formalny proces kanoniczny. W swoim dekrecie napisał m.in.: „Z doświadczenia wiemy, że spełniała przeróżne uczynki miłosierdzia, cierpliwości, postów, czuwań oraz innych niezliczonych dzieł pobożnych”. Arcybiskup polecił także zbierać fundusze na proces kanonizacyjny Jadwigi. Niestety, Kazimierz Jagiellończyk przeznaczył je na wojnę z Krzyżakami. Starania Jagiellonów o kanonizację św. Kazimierza, pochodzącego z ich rodu, ponownie odsunęły na dalszy plan kanonizację Jadwigi. Potem nastał czas nieustannych wojen i wewnętrznych zamieszek, wreszcie 150 lat trwająca niewola. Dopiero w XX w. starania o beatyfikację Jadwigi podjęli na nowo arcybiskup krakowski kardynał Adam Stefan Sapieha (+ 1951) i kardynał Karol Wojtyła.

Z polecenia św. Jana Pawła II jego następca na stolicy arcybiskupów krakowskich, kardynał Franciszek Macharski, w roku 1979 przesłał do Rzymu formalną prośbę o beatyfikację, do której dołączył liczącą ponad 350 stron dokumentację nieprzerwanego kultu Jadwigi, trwającego po dzień dzisiejszy. Kongregacja do Spraw Kanonizacji na tej podstawie przygotowała relację o kulcie. Na polecenie papieża Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przygotowała teksty liturgiczne i wyznaczyła dzień 17 lipca na doroczne wspomnienie Jadwigi. Dokumenty tych kongregacji św. Jan Paweł II osobiście przywiózł do Polski i 8 czerwca 1979 r. na zamknięcie synodu archidiecezji krakowskiej odprawił Mszę świętą ku czci bł. Jadwigi.

W 1996 roku został ogłoszony dekret o heroiczności cnót Jadwigi, w którym napisano: „Kobietą dla Kościoła i dla Ojczyzny najbardziej zasłużoną była błogosławiona Jadwiga, królowa Polski, która sprawiedliwością i troskliwą miłością rządziła swoim narodem, popierała rozszerzanie wiary i kultury chrześcijańskiej i jak światło postawione na świeczniku świętością życia i dziełami ozdobiła wspólnotę kościelną i świecką. […] Wraz z mężem, który dochował obietnic złożonych przed zaślubinami, Jadwiga czynnie uczestniczyła w życiu Królestwa polsko-litewskiego; miała własny dwór i kancelarię, i podejmowała obowiązki administracyjne, popierając sprawiedliwość i pokój tak w sprawach wewnętrznych, jak i w załatwianiu spraw z innymi państwami. Prawo Boże było w jej życiu i działalności najwyższą wartością. […] Dla chorych założyła wiele szpitali i nie szczędziła pomocy biednym. Mimo młodego wieku zawsze działała z roztropnością, męstwem i łagodnością, mając na uwadze chwałę Boga, dobro Kościoła i swojego ludu. «Była zwierciadłem czystości, pokory i prostoty». Praktykowała umiarkowanie w używaniu dóbr ziemskich i post, unikała próżnej chwały i przepychu, swoją nadzieję złożyła w Bogu i pragnęła wiecznej nagrody”.

Kanonizacji Jadwigi dokonał również św. Jan Paweł II – na krakowskich Błoniach, 8 czerwca 1997 r., w obecności ponad miliona ludzi, w 18. rocznicę pierwszej Mszy o bł. Jadwidze odprawionej w Krakowie. Z tej racji obchód ku czci św. Jadwigi przeniesiono z pierwotnego terminu (17 lipca, dies natalis Świętej) na dzień 8 czerwca. Była to pierwsza w dziejach kanonizacja na ziemi polskiej. W homilii Papież-Polak mówił m.in.: „Najgłębszym rysem jej krótkiego życia, a zarazem miarą jej wielkości, jest duch służby. Swoją pozycję społeczną, swoje talenty, całe swoje życie prywatne całkowicie oddała na służbę Chrystusa, a gdy przypadło jej w udziale zadanie królowania, oddała swe życie również na służbę powierzonego jej ludu”.

W ikonografii św. Jadwiga przedstawiana jest w stroju królewskim. Jej atrybutem są buciki.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

7 czerwca – wspomnienie świętego Roberta z Newminster, opata

PIERWSZE CZYTANIE
2 Kor 1, 1-7
Pozdrowienie i dziękczynienie

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do Kościoła Bożego, który jest w Koryncie, ze wszystkimi świętymi, jacy są w całej Achai. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym ucisku, byśmy sami mogli  pocieszać tych, co są w jakimkolwiek ucisku, tą pociechą, której doznajemy od Boga. Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy. Ale gdy znosimy udręki – to dla pociechy i zbawienia waszego; a gdy pocieszani jesteśmy – to dla waszej pociechy, sprawiającej, że z wytrwałością znosicie te same cierpienia, których i my doznajemy. A nadzieja nasza co do was jest silna, bo wiemy, że jak cierpień jesteście współuczestnikami, tak i pociechy.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 9a)

Refren: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Refren.

Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Refren.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Refren.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, *
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, *
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5,12a

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Cieszcie się i radujcie,
albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 5, 1-12
Osiem błogosławieństw

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa to Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, który pociesza nas w każdym ucisku i utrapieniu naszym, w każdej trudnej sytuacji dodaje nam otuchy i przychodzi z pomocą, zawsze kieruje wszystkim tak, aby działało to na korzyść tych, którzy Go słuchają i miłują. Droga do Królestwa Bożego wiedzie przez wiele ucisków, ale nigdy bez niewysłowionej pociechy Ducha Świętego, która jest większa niż wszystkie cierpienia doczesnego czasu. Dzięki Chrystusowi, nasz cudowny i jedyny Bóg, ustrzeże nas od upadku i stawi nienagannymi i rozradowanymi przed obliczem swojej chwały. Bóg jest miłością.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Paweł zwraca dzisiaj naszą uwagę na przymiot Boga, którym jest miłosierdzie. W dalszej części dzisiejszej perykopy słyszymy o cierpieniu, którego człowiek w swoim życiu doznaje, ale też o pocieszeniu, którego źródło jest w Bogu – Ojcu miłosierdzia. Pocieszenie pochodzące od Boga, jeżeli zostaje przez nas przyjęte, to uzdalnia nas do niesienia go dalej, do pocieszania innych (por. 2 Kor 1,4). Co to dla nas oznacza? Otóż oznacza tyle, że mamy w codzienności uciekać się do Boga. Nie unikniemy w życiu trudów, cierpień, niepowodzeń, ale to nie znaczy, że nie możemy tego życia dobrze przeżyć. Przeżyć, czyniąc innym dobro, zabiegając o te skarby, które mają wartość niekoniecznie tu na ziemi, ale nabierają jej w niebie. W podejmowaniu tych trudów nie jesteśmy sami. Bóg, stając się człowiekiem, dał nam przykład, jak kroczyć przez życie, jak przyjmować cierpienie. Pokazał też, gdzie szukać pocieszenia. Modlitwa w Ogrójcu, w którym tak bardzo wybrzmiały słowa Jezusa „Ojcze (…) nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (por. Łk 22,42), jest dla nas wzorem ufnej postawy przed Bogiem Ojcem, jest wzorem zgody na wypełnianie się Bożego scenariusza w naszym życiu.
Czy chcę z tego wzoru skorzystać? Czy chcę czerpać ze źródła pocieszenia, które nieustannie mogę odnajdywać w Ojcu miłosierdzia?

Komentarz do psalmu
Psalm 34 to przepiękny dziękczynny hymn na cześć Pana, a jednocześnie przykład akrostychu, czyli utworu alfabetycznego, w którym każdy wers rozpoczyna się od kolejnej litery alfabetu hebrajskiego. Jest to psalm Dawidowy, a więc jego autorstwo przypisuje się królowi Dawidowi. Autor dziękuje Bogu za to, że pomógł mu wyrwać się z niebezpieczeństwa (sytuacja ta opisana jest w 1 Sm 21,11-16). Psalmista nawołuje również nas do włączenia się w tę dziękczynną pieśń – Uwielbiajcie ze mną Pana, imię Jego wspólnie wywyższajmy! (34,4). Jest to też swoiste zaproszenie do budowania wspólnoty modlitwy, a co za tym idzie – wspólnoty wiary.
Czy potrafię Bogu dziękować? Czy dostrzegam Jego obecność w swoim życiu? Czy jestem dla innych świadkiem Bożych dzieł, które dokonują się w codzienności?

Komentarz do Ewangelii
Przywołana dzisiaj perykopa ukazuje nam Jezusa, który, przemierzając tereny Galilei, naucza podążający za Nim lud. Fragment ten jest początkiem długiego kazania, które z racji miejsca, w którym Jezus je wygłosił – wzgórze nad Jeziorem Galilejskim – nazywane jest Kazaniem na Górze. Jest to pierwsza z pięciu długich mów, jakie wygłosił Jezus. Ten podział wystąpienia Jezusa na pięć części może być odwołaniem do Pięcioksięgu, które, poprzez skojarzenie, miało wskazać, że Jezus jest nowym Mojżeszem, który przyniósł wprost od Boga prawo, które nie tylko potwierdza Stare Przymierze, ale też daje początek Nowemu, które w Nim w pełni ma się wypełnić. Błogosławieństwa to swoisty dekalog Nowego Przymierza. W tych kilku zdaniach Jezus ukazał, jaka jest Boża ekonomia, jak Bóg patrzy na człowieka, co dla niego przygotował, czym ma się kierować, by być szczęśliwym. Kluczem do osiągnięcia Królestwa Niebieskiego jest pokora, cichość serca, sprawiedliwość, duchowe ubóstwo, bycie miłosiernym, wprowadzanie pokoju. Ten klucz ma też odsłonę, która może być trudna do przyjęcia, mianowicie Jezus mówi o prześladowaniach, którym chrześcijanie będą poddani. Wczytując się w te błogosławieństwa, warto dostrzec, że Jezus proponuje nam coś, co było rzeczywistością Jego życia. Zaprasza nas do naśladowania Jego drogi, do pójścia po Jego śladach.
Czy przyjmuję to zaproszenie? Czy taka propozycja drogi do bycia człowiekiem błogosławionym, czyli szczęśliwym, jest bliska mojemu sercu? Czy jestem gotowa/y ją realizować?
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

Święty Robert z Newminster, opat

Święty Robert

Robert urodził się w końcu XI wieku lub na początku wieku XII w Crave (dziś Gargrave) w hrabstwie York (Anglia). Pochodził z rodziny niezamożnej, ale udało mu się skończyć studia w Paryżu. Po przyjęciu święceń kapłańskich pracował początkowo w Crave, potem wstąpił do benedyktynów, a następnie w 1135 r. przeszedł do cystersów w opactwie w Fountains. W trzy lata później założył nowe opactwo w Newminster w Nortumbrii, z którego powstało kilkanaście innych, m.in. w Pipewell (1143), Roche (1147) i Sawley (1148). Jako opat Robert był człowiekiem pokuty i wielkiej modlitwy. Odmawiał codziennie cały psałterz – 150 psalmów. Zmarł 7 czerwca 1159 r. Miał szczególną moc nad złymi duchami. Wyleczył wielu opętanych. Cystersi czcili go przez wieki, ale nie postarali się o formalną aprobatę kultu. Do Martyrologium Rzymskiego wpisał go Baroniusz.

W ikonografii przedstawia się go, gdy trzyma na łańcuchu szatana i poskramia złego ducha wzniesionym krzyżem.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

6 czerwca – wspomnienie świętego Norberta, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
Rdz 3, 9-15
Obietnica odkupienia

Czytanie z Księgi Rodzaju
Gdy Adam spożył z drzewa, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam». Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i dzikich; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8 (R.: por. 7bc)

Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl swe ucho *
na głos mojego błagania.

Refren.

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia, *
aby Ci służono z bojaźnią.

Refren.

Pokładam nadzieję w Panu, †
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka *
niech Izrael wygląda Pana.

Refren.

U Pana jest bowiem łaska, *
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela *
ze wszystkich jego grzechów.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
2 Kor 4, 13 – 5, 1
Nadzieja apostolskiego życia

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Mamy tego samego ducha wiary, według którego napisano: «Uwierzyłem, dlatego przemówiłem», my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby łaska, obfitująca we wdzięczność wielu, pomnażała się Bogu na chwałę. Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. Wiemy bowiem, że kiedy nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 12, 31b-32

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony,
a Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 3, 20-35
Szatan został pokonany

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów». A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy». Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego». Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie». Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Bóg jest Bogiem nadziei, który odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Chrystusa. Jako zrodzeni z Ducha Bożego wiemy, że nadzieja, do której Bóg nas powołał, zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych i nic nie odłączy nas od Jego miłości, która jest w Chrystusie Jezusie. Żyje w nas Chrystus – nadzieja chwały i mamy pewność, że niewielkie utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy wpatrujemy się nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. Czeka nas dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie, a my będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Początek Księgi Rodzaju, opisujący upadek pierwszych ludzi, zwany jest też Protoewangelią, ponieważ nie tylko ukazuje, jak człowiek uległ pokusie, ale niesie też proroctwo o Niewieście i Jej potomstwie, które pokona zwodziciela ludzkości.
Bóg stwarzając świat, widział, że wszystko, co czyni jest bardzo dobre, również tak określił najdoskonalsze swoje dzieło, którym był człowiek. W zamyśle Bożym człowiek w ogrodzie Eden miał mieć wszystko, było to miejsce, które miało dać człowiekowi pełnię szczęścia. Dlaczego więc z tego nie skorzystał? Dlaczego pierwsi ludzie złamali jedyny zakaz, jaki był im dany przez Boga i spożyli owoc z drzewa poznania dobra i zła? Żeby to zrozumieć, trzeba najpierw dostrzec, że to nie było ich pierwsze wykroczenie przeciwko Bogu. Zanim niewiasta zerwała owoc, uwierzyła w kłamstwo szatana, że Bóg ich nie kocha i odrzuciła Bożą miłość. Konsekwencją tego kroku był strach, który zagościł w sercu mężczyzny i niewiasty. Po spożyciu owocu ukryli się oni przed Bogiem. Ich serca przepełnił lęk, który towarzyszy człowiekowi po dziś dzień. Jest to lęk przed odrzuceniem, przed byciem ocenianym. Jest to lęk, który sprawia, że niejednokrotnie w relacji do Pana Boga, ale też i do drugiego człowieka, stawiamy się w pozycji dziecka, które najpierw nabroiło, a teraz musi sobie zasłużyć na akceptację, na miłość. Czy na pewno do relacji z takim Bogiem jesteśmy zaproszeni, czy taki jest Jego prawdziwy obraz? Oczywiście, że nie, o czym zapewnia nas tenże sam fragment, będący, jak już wspomniano na początku, także proroctwem zapowiadającym przyjście Tego, który zmaże zapis „winny” i ukaże pełnię miłości Boga do człowieka.

Komentarz do psalmu
Słowa psalmu są jakby odpowiedzią człowieka na wydarzenia opisane w pierwszym czytaniu. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie (Ps 130,1b) – to błaganie człowieka, który zgrzeszył przeciwko Bogu, ale też uznał swój grzech, a nade wszystko uwierzył, że Bóg jest pełen bezgranicznej miłości i nie jest Mu obojętne skruszone serce człowieka.
Czy moje serce po upadku przepełnione jest lękiem, czy może zwraca się ku Bogu, ku miłosiernemu Ojcu z nadzieją, że słowa o odkupieniu Izraela ze wszystkich jego grzechów (por. Ps 130, 8) są skierowane również do mnie?

Komentarz do drugiego czytania
Paweł w przywołanym fragmencie Listu do Koryntian zdaje się kontynuować wątek, z którym spotkaliśmy się w pierwszym czytaniu z Księgi Rodzaju. Mówi o Jezusie, którego Bóg wskrzesił z martwych i, dzięki któremu także nam przywróci życie (por. 2 Kor 4,14). W Księdze Rodzaju czytaliśmy o potomku niewiasty, który zdepcze głowę węża – szatana. Paweł jest świadkiem Tego, który przyszedł, jako nowy Adam, by dać życie człowiekowi. Sam tego doświadczył, kiedy na nowo narodził się w Damaszku. W ogrodzie Eden Bóg zapytał człowieka Gdzie jesteś? i św. Paweł też zdaje się pytać Koryntian, ale też każdego z nas: Człowieku, gdzie jesteś? Gdzie jest twoje serce? Przypomina, byśmy nie poddawali się zwątpieniu i nie budowali na zewnętrznym człowieku, ale byśmy weszli w głąb siebie, bo tylko tam prawdziwie się odnawiamy. W tych najtajniejszych zakamarkach naszego serca możemy prawdziwie spotkać się z Bogiem, który chce do nas przemawiać, który przygotował dla nas nieprzemijające dary i zaprasza nas do swojej chwały.
Czy jest we mnie gotowość, by odrzucić to, co zewnętrzne i doczesne? Czy chcę przyjąć to, co Bóg dla mnie przygotował?

Komentarz do Ewangelii
Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką (Mk 3,35) – śmiało można powiedzieć, że jest to jedno z tych zdań zapisanych na kartach Biblii, które streszcza całą naukę Jezusa. Również św. Łukasz nazywa matką i braćmi Jezusa tych, którzy słuchają i wykonują wolę Boga (Łk 8,21). Co to dla nas oznacza? Jezus, swoim krewnym, członkiem rodziny, czyni każdego z nas. Mamy tylko i aż wypełniać wolę Boga, być Bogu posłusznym.
Drugi wątek, który pojawia się w dzisiejszej perykopie, to stosunek uczonych w Piśmie do Jezusa, to zarzucenie Jezusowi, że działa nie mocą Ducha Świętego, tylko mocą Belzebuba. Uczeni z Jerozolimy przez swoją niekompetencję nie rozpoznali Ducha Świętego, którym był napełniony Jezus. Ten brak poznania sprawił, że pomylili Go z Belzebubem. To fałszywe świadectwo rozgłaszali wśród ludzi. Jezus tę sytuację skomentował bardzo jednoznacznie: Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego (Mk 3,28-29). Te słowa mogą przerażać. Jednak warto na nie spojrzeć nie przez pryzmat strachu, tylko prawdy o Bożej miłości i ludzkiej kondycji. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Miłosierdzie Boże nie zna granic, lecz ten, kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego. Taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i wiecznej zguby” (KKK 1864). Zatem grzech przeciwko Duchowi Świętemu jest swoistym wyrazem wewnętrznego oporu i w pełni świadomym odrzuceniem Boga i zbawienia. A to z kolei pociąga za sobą konkretne konsekwencje, o których mówi Jezus.
Do której grupy, patrząc na swoje czyny, przynależę? Do krewnych Jezusa czy może do tych, którzy Mu zarzucają szarlataństwo?
Komentarze zostały przygotowane przez Joannę Człapską

Święty Norbert, biskup

Święty Norbert

Norbert urodził się około 1080 r. w Nadrenii w znakomitej rodzinie. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem, kiedy Norbert był jeszcze chłopcem, został mianowany kanonikiem w Xanten, by mógł pobierać pensję na swoje utrzymanie. Niedługo potem przeniósł się do Kolonii, gdzie wychowywał się i kształcił pod okiem ojca na dworze metropolity. Następnie został przyjęty na zamek cesarza Henryka V. Prowadził tam życie świeckie. Po pewnym czasie, wskutek zawirowań politycznych, opuścił dwór i wrócił do Xanten. Wakowało wówczas biskupstwo w Cambrai. Cesarz zaofiarował je Norbertowi, ale ten nie chciał go przyjąć bez zgody papieża.
W 1115 r. podczas burzy omal nie zginął od pioruna. Wydarzenie to spowodowało zmianę jego życia. Wstąpił do benedyktynów w Siegburgu, podejmując pokutę i modlitwę. Wyrzekł się godności i majątków kościelnych. W opactwie otrzymał święcenia kapłańskie. Z polecenia swojego biskupa musiał opuścić klasztor w Xanten i wrócić do diecezji. Wszedł do kapituły biskupiej. Po pewnym czasie zrezygnował z kanonickiego beneficjum w Xanten i udał się do Galii, gdzie przebywał w tym czasie nowy papież, Gelazjusz II. Złożył mu hołd i uzyskał zezwolenie na głoszenie kazań w całym Kościele (1119).
Norbert przemierzał odtąd miasta Galii, wzywając do pokuty i zmiany obyczajów. Przecenił jednak swoje możliwości fizyczne: nadmierny wysiłek tak go osłabił, że był bliski śmierci. Powrócił więc do Kolonii, jednak nie sam, ale z towarzyszami, którzy przyłączyli się do niego. Metropolita chciał organizującej się nowej rodzinie zakonnej przydzielić pewien opustoszały klasztor. Norbert odmówił, gdyż chciał, by jego duchowi synowie prowadzili apostolski tryb życia na wzór Pana Jezusa, który nie miał stałego miejsca zamieszkania, kiedy głosił dobrą nowinę. Przyjął zaofiarowane mu miejsce w Premontre.
Święty NorbertTu w roku 1121 Norbert w uroczystość Bożego Narodzenia wraz z 40 swymi towarzyszami złożył uroczysty ślub oddania się apostolskiej pracy nad reformą obyczajów kleru i wiernych. Bracia postanowili praktykować to, do czego mieli zachęcać innych. Dlatego związali się wszyscy ślubem ewangelicznego ubóstwa, czystości (celibatu) i posłuszeństwa przełożonym. W taki to sposób Norbert o 100 lat uprzedził św. Dominika, który swojemu zakonowi wytyczył podobne cele. Tak powstał zakon Kanoników Regularnych Ścisłej Obserwy o popularnej nazwie norbertanów (oficjalnie – premonstratensów, OPraem). Okazało się, że życie wspólne w klasztorze miało jeszcze jeden pozytywny skutek dla pracy apostolskiej nowej rodziny zakonnej: umożliwiało koordynację pracy i sprzyjało wewnętrznemu doskonaleniu jej członków.
Około roku 1129 Norbert powrócił do Niemiec. Został arcybiskupem Moguncji, gdzie pracował nad odnową Kościoła. Pełnił także obowiązki kanclerza Rzeszy. Zasadniczość i surowość biskupa Norberta stały się powodem rozruchów, a w konsekwencji opuszczenia przez niego miasta. Przy końcu życia, widząc, że nie może sprawować dwóch ważnych funkcji: przełożonego generalnego swojego zakonu i metropolity, w roku 1128 zrzekł się przełożeństwa w zakonie.
„Na tle gorliwej i owocnej pracy dla Kościoła cieniem kładzie się jego stosunek do Polski” – pisał Henryk Fros SJ. Metropolici magdeburscy nie mogli pogodzić się z tym, że w roku 1000 zaistniała w Polsce nowa niezależna od nich metropolia w Gnieźnie. Korzystając z tego, że po śmierci Bolesława Chrobrego pogaństwo wróciło do Polski i dokonało straszliwych zniszczeń, wystarali się oni u papieży Benedykta IX (1033-1048) i u św. Leona IX (1048-1054) o dokument, który wszystkie biskupstwa polskie, łącznie z chwilowo nieistniejącą metropolią gnieźnieńską, uzależniał od metropolii w Magdeburgu. Dzięki staraniom króla Bolesława Śmiałego i św. Stanisława ze Szczepanowa papież św. Grzegorz VII w roku 1075 przywrócił do istnienia metropolię w Gnieźnie i zależne od niej diecezje.
Norbert jednak nadal wysuwał pretensje do jurysdykcji nad diecezjami w Polsce, nie uznając metropolii w Gnieźnie. Mając za sobą poparcie cesarza Lotara i papieża Innocentego II, wytoczył o to proces biskupom polskim przed Stolicą Apostolską. Doszło do tego, że z okazji koronacji cesarza Lotara II w Rzymie w roku 1133 Norbert sam podążył do Rzymu i uzyskał bullę, która znosiła dla Gniezna tytuł metropolii, a diecezje polskie uzależniała odtąd od metropolii magdeburskiej. Na szczęście Norbert nie zdołał zrealizować swych zamiarów, gdyż zmarł w roku następnym, a cesarz Lotar musiał się liczyć z silniejszym wówczas od siebie Bolesławem Krzywoustym. Biskupi polscy także nie czekali, lecz za pośrednictwem arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba ze Żnina wyjaśnili dokładnie sprawę. Innocenty II wycofał swoją bullę w roku 1136, a na ręce wspomnianego metropolity wydał nowy dokument, który arcybiskupom gnieźnieńskim poręczał przysługujące im prawa.
Norbert zmarł 6 czerwca 1134 r. w Magdeburgu. Jego ciało złożono w kościele norbertanów. Jego kult zatwierdził dopiero w roku 1582 papież Grzegorz XIII, na cały zaś Kościół rozszerzył go papież Grzegorz XV w roku 1621. Jest patronem Pragi, zakonu norbertanów, sióstr norbertanek oraz wszystkich wspólnot jego imienia. Zakon norbertanów wydał kilku świętych i błogosławionych, w tym Polkę, bł. Bronisławę.

W ikonografii św. Norbert jest ukazywany w stroju biskupim, w mitrze, z krzyżem w dłoni. Jego atrybutami m. in. są: anioł z mitrą, diabeł u stóp, gałązka palmy, kielich, model kościoła, monstrancja, pająk.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

5 czerwca – wspomnienie świętego Bonifacego, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Tb 12, 1b. 5-15. 20
Misja archanioła Rafała

Czytanie z Księgi Tobiasza
Tobiasz zawołał swego syna, Tobiasza, i powiedział do niego: «Dziecko, bacz, aby uiścić zapłatę człowiekowi, który wybrał się z tobą w drogę, i dołożyć mu coś jeszcze do zapłaty». Poprosił więc go do siebie i rzekł: «Weź połowę wszystkiego, co wracając, miałeś przy sobie, jako swoją zapłatę, i idź do domu zdrów!» Wtedy Rafał poprosił ich obu na bok i rzekł do nich: «Uwielbiajcie Boga i wysławiajcie Go przed wszystkimi żyjącymi za dobrodziejstwa, jakie wam wyświadczył, aby było uwielbione i wsławione Jego imię. Rozgłaszajcie wobec wszystkich ludzi słowa Boże, jak na to zasługują, i nie ociągajcie się z wyrażaniem Mu wdzięczności. Ukrywać tajemnice królewskie jest rzeczą piękną, ale godną pochwały jest ujawniać i wysławiać dzieła Boże. Czyńcie dobrze, a zło was nie spotka. Lepsza jest szczera modlitwa i miłosierdzie połączone ze sprawiedliwością aniżeli bogactwo pochodzące z nieprawości. Lepiej jest dawać jałmużnę aniżeli gromadzić złoto. Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z wszelkiego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasycą się życiem. Ci, którzy popełniają grzech i nieprawość, są wrogami własnej duszy. Odkryję przed wami całą prawdę, nie ukrywając niczego. Już was pouczyłem i powiedziałem: Piękną jest rzeczą zachowywać tajemnicę królewską, ale godną wszelkiej pochwały ujawniać dzieła Boże. A teraz: gdy ty i Sara modliliście się, ja przypomniałem wasze błagania przed majestatem Pańskim; tak samo, gdy chowałeś zmarłych. A kiedy nie wahałeś się wstawać i opuszczać swojego posiłku, i iść, by pochować zmarłego, ja zostałem posłany, aby cię wypróbować. Równocześnie posłał mnie Bóg, aby uzdrowić ciebie i twoją synową, Sarę. Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański. A teraz uwielbiajcie Pana na ziemi i dziękujcie Bogu! Oto ja wstępuję do Tego, który mnie posłał. Opiszcie to wszystko, co was spotkało». I odszedł.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Tb 13, 2abcde. 6. 7. 8 (R.: por. 2a)

Refren: Pan bardzo wielki, żyjący na wieki.

Niech będzie błogosławiony Bóg, który żyje na wieki, *
i niech będzie błogosławione Jego królestwo!
To On karze i okazuje miłosierdzie, †
posyła do podziemnej Otchłani *
i wyprowadza z największej zagłady.

Refren.

A kiedy nawrócicie się do Niego całym sercem i duszą, *
aby przed Nim postępować w prawdzie,
wtedy i On do was się zwróci *
i już nigdy nie zakryje przed wami swojego oblicza.

Refren.

A teraz rozważcie, co wam uczynił, *
i dziękujcie Mu głośno.
Błogosławcie Pana sprawiedliwego *
i wywyższajcie Króla wieków.

Refren.

Ja zaś wychwalam Go w ziemi mego wygnania, *
obwieszczam narodowi grzeszników Jego moc i wielkość.
Nawróćcie się, grzesznicy, †
i postępujcie przed Nim sprawiedliwie, *
kto wie, może znajdzie w was upodobanie
i miłosierdzie wam okaże.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 3

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 12, 38-44
Jałmużna ubogiej wdowy

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Ochotnego i radosnego dawcę miłuje Pan, który powiedział: Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu, dawajcie więc, a będzie wam dane i szukajcie najpierw Królestwa Bożego, a wszystko, czego potrzebujecie, będzie wam dodane. Miłość nie szuka swego, ale daje i nie ustaje w czynieniu dobra, jak Chrystus, który dał za nas życie swoje.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Wdzięczność to cecha ludzi szlachetnych, którzy nie uważają, że wszystko im się należy. To cecha ludzi pokornych, którzy dostrzegają, że nie są samowystarczalni i często potrzebują pomocy Boga i ludzi. Wdzięczność wobec Pana Boga zdaje się jakby przynaglać Go do jeszcze większego obdarowania człowieka. Postawa wdzięczności wobec daru życia i wszystkiego, co podczas jego trwania otrzymujemy, podoba się Bogu. Nie chodzi tu tylko o wypowiedzenie ustami podziękowania. Chodzi o to, żeby wdzięczność wypływała z głębi serca, które widzi, rozumie i głęboko odczuwa. Tobiasz – ojciec i Tobiasz – syn mieli serca pełne wdzięczności Bogu za cudowną interwencję w ich życie.
Sprowokowany pytaniem ojca o to, jak chce się odwdzięczyć towarzyszowi podróży, młody Tobiasz postanowił oddać Azariaszowi (aniołowi Rafałowi, który przybrał postać Azariasza, krewnego Tobiasza) połowę ogromnej sumy pieniędzy, którą odzyskał od Gabaela z Raga w Medii. Wdzięczność za wsparcie, jakiego udzielił mu Azariasz (anioł), jest ogromna. Ta postawa obu Tobiaszów spowodowała, że anioł ujawnił się i zachęcał do uwielbiania Boga i okazywania Mu wdzięczności. Przypomina też o wartości szczerej modlitwy, miłosierdzia, potrzebie udzielania jałmużny potrzebującym. Dając i dzieląc się z innymi, o wiele więcej zyskujemy, bo radosnego dawcę miłuje Bóg.
I wreszcie, anioł wyjawił, że modlitwa Tobiasza i Sary została wysłuchana – Bóg uczynił dla nich o wiele więcej, niż mogli pomyśleć, ponieważ Tobiasz – ojciec wypełniał uczynki miłosierdzia, grzebiąc ciała swoich zmarłych rodaków, porzucone poza murem miasta, pomimo świadomości, że bardzo naraża się przez to królowi. Nasuwają się w tym momencie słowa Jezusa z Kazania na Górze: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5,7)”.

Komentarz do psalmu
Kiedy Bóg objawia swoją moc, gdy interweniuje w historię człowieczego życia, spontanicznie rodzi się w sercu hymn uwielbienia Go za Jego wielkie dzieła. Bohaterowie Biblii wielokrotnie w ważnych momentach swojego życia, do głębi poruszeni faktem, że Wszechmocny zechciał na nich spojrzeć, wyśpiewywali wspaniałe modlitwy.
Czy przeżyliśmy takie momenty w naszym życiu? Czy kiedykolwiek zauważyliśmy Bożą pomoc i zrodziła się w naszym sercu pełna radości modlitwa dziękczynienia i uwielbienia? Jeśli tak, to warto takie wydarzenia zapisać i wracać do nich pamięcią, kiedy Pan Bóg podda nas „próbie” miłości i będzie nam się zdawało, że nas opuścił, choć staramy się żyć według Jego woli.
I jeszcze jedna myśl. Tobiasz ma wielkie serce. Kocha nie tylko swoją rodzinę, ale miłuje cały naród. Pan Bóg wkłada w jego usta podczas modlitwy prorocką wizję odbudowanej, przepięknej Jerozolimy, która jest obrazem Królestwa Bożego i szczęścia zbawionych.

Komentarz do Ewangelii
Pan Jezus patrzy na nasze intencje. Dla Niego ważne jest, czy działania, które podejmujemy, są inspirowane miłością do Niego i do bliźnich, czy też własnymi korzyściami, począwszy od tych materialnych po sławę, dobrą opinię otoczenia, status społeczny, źle rozumiany rozwój, który jest kręceniem się wokół siebie.
Zdarza się, że własne egocentryczne intencje ukrywamy pod pozorem szlachetnych czynów. Przykładem są faryzeusze z dzisiejszej Ewangelii według św. Marka. Udają oni pobożnych, starają się dobrze wyglądać, ale w rzeczywistości wykorzystują swoją pozycję, aby wykorzystywać innych i karmią swoją pychę pochlebstwami ludzi.
Przeciwieństwem postawy faryzeuszy jest postępowanie ubogiej wdowy, która oddaje Panu Bogu wszystko, co ma na swoje dzisiejsze utrzymanie. W wymiarze ludzkim dała bardzo mało. Jezus inaczej mierzy. Według Niego dała więcej niż bogacze wrzucający spore sumy. Dla Boga ważna jest intencja i wysiłek człowieka, a nie spektakularny sukces.
Jakie intencje kierują naszymi codziennymi wyborami i czynami? Warto wciąż się nad tym zastanawiać, by iść wspaniałą, choć trudną drogą miłości, ponieważ bez refleksji z reguły zbaczamy na łatwiznę wygody naszego „ja”.
Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek

Święty Bonifacy, biskup i męczennik

Święty Bonifacy

Bonifacy urodził się około 673 r. w Dewonshire, w Anglii (Wessex). Na chrzcie otrzymał imię Winfryd. Jako młodzieniec, czując wezwanie do służby Bożej, został benedyktynem w opactwie Exeter, następnie w opactwie w Nursling. Przyjął imię Bonifacy. Święcenia kapłańskie otrzymał około 30. roku życia. Zaraz po święceniach opat wyznaczył mu funkcję kierownika szkoły w Nursling.
Po pewnym czasie udał się na misje do Fryzji, dzisiejszych północnych Niemiec i Holandii. Szybko musiał jednak powrócić do swojego klasztoru. Wybuchła bowiem wojna między księciem Fryzów a Frankami. Po śmierci opata Winbrecha mnisi wybrali Bonifacego. Nie pozostał jednak długo na tym zaszczytnym stanowisku, gdyż w roku 718 wybrał się ponownie do Niemiec. Dla pozyskania poparcia misji udał się najpierw do Rzymu. Papież św. Grzegorz II dał mu listy polecające do króla Franków i do niektórych biskupów. 14 maja 719 roku Bonifacy opuścił Rzym i udał się do Niemiec. W drodze zatrzymał się w Pawii, gdzie odwiedził króla Longobardów. Stąd ruszył przez Bawarię, Turyngię i Hesję do Fryzji. Spotkał się ze św. Willibrordem. Pod kierunkiem tego doświadczonego misjonarza pracował około 3 lat. Trud misyjny Bonifacego wydawał niezwykłe owoce. W krótkim czasie miał ochrzcić kilka tysięcy germańskich pogan. Bonifacy udał się potem ponownie do Hesji, gdzie w roku 722 założył klasztor benedyktyński w Amoneburgu.
W celu omówienia z papieżem organizacji stałej administracji kościelnej na terenie Niemiec, Bonifacy udał się ponownie do Rzymu. Wyjaśnił papieżowi stan misji i jej potrzeby. Grzegorz II udzielił Bonifacemu święceń biskupich i dał mu pełnomocnictwa, konieczne dla sprawniejszej akcji misyjnej. Wręczył mu również ponownie list polecający do króla Franków, Karola Martela. Ponieważ zapotrzebowanie na misjonarzy rosło, Bonifacy zwrócił się z apelem do klasztorów w Anglii o pomoc. Benedyktyni przysłali mu licznych i gorliwych misjonarzy. W roku 723 Bonifacy przybył na dwór Karola Martela. Ten dał biskupowi listy polecające do wszystkich urzędników frankońskich, by mu służyli wszelką dostępną pomocą. Korzystając z uprawnień metropolity misyjnego, Bonifacy mianował biskupów w Moguncji i w Würzburgu. Założył wiele placówek stałych, zależnych od tych biskupów, a także szereg klasztorów benedyktynów i benedyktynek.
Uradowany tak pomyślnymi wynikami papież św. Grzegorz III wezwał Bonifacego do Rzymu i nałożył mu uroczyście paliusz metropolity-arcybiskupa z władzą mianowania i konsekrowania biskupów na terytorium Niemiec na wschód od Renu. Ponadto mianował go swoim legatem na Frankonię i Niemcy. Na mocy tak rozległej władzy Bonifacy zwołał do Bawarii synod, aby do administracji kościelnej wprowadzić ład, gdyż dotychczasowa akcja miała charakter okazjonalny i chaotyczny. Dzięki poparciu księcia Odilona zdołał przywrócić karność kościelną. Ustanowił biskupstwa w Passawie, Freising, Ratyzbonie (Regensburgu) i w Eichstätt. W Salzburgu mianował biskupem mnicha benedyktyńskiego, Jana. Posuwając się w głąb Niemiec, założył nadto biskupstwo w Fuldzie, które uznał za centrum i ośrodek swojej działalności misyjnej.
W tym samym czasie we Francji nie zwoływano żadnych synodów. Wiele stolic biskupich było nieobsadzonych. Wśród duchowieństwa i wiernych upadek karności kościelnej był jaskrawo widoczny. Raport o tej sytuacji Bonifacy przesłał do Rzymu, do nowego papieża, św. Zachariasza. Otrzymał od niego polecenie, by jako legat papieski zabrał się do koniecznej reformy. Przeprowadził ją na synodzie generalnym w roku 743. Uchwały tam podjęte potwierdziły synody miejscowe. Nadto biskupi Galii wysłali do papieża list hołdowniczy i wspólne wyznanie wiary. Radując się z tak obiecującej reformy w Galii, Bonifacy chciał zaproponować podobną reformę w Anglii. W tej sprawie napisał do prymasa Anglii, Kutberta, który podobne reformy także przeprowadził. W roku 745 dzięki interwencji Bonifacego papież podniósł biskupstwo w Kolonii do godności metropolii. Podobnie uczynił z biskupstwem w Salzburgu i Moguncji (747).
Mając 80 lat, po raz trzeci udał się na misje do Fryzji. Kiedy jednak dotarł do miasta Dokkum, został napadnięty przez pogan i wraz z 52 Towarzyszami 5 czerwca 754 roku zamordowany. Jego ciało przewieziono do Utrechtu, by je pochować w miejscowej katedrze. Jednak uczeń Bonifacego, św. Luli, zabrał je do Fuldy. Tam bowiem Bonifacy chciał być pogrzebany – i tam spoczywa do dziś. Co roku przy grobie św. Bonifacego zbiera się episkopat niemiecki na swoje narady. Ku czci św. Bonifacego wystawiono w Niemczech wiele kościołów. Jest on także bardzo czczony w Anglii. Już w roku 756 na synodzie plenarnym episkopat angielski ogłosił św. Bonifacego swoim patronem obok św. Grzegorza I Wielkiego, papieża, i św. Augustyna z Canterbury, pierwszego prymasa Anglii.
Św. Bonifacy jest patronem Niemiec, diecezji w Fuldzie, Erfurcie, Moguncji oraz diecezji łomżyńskiej i archidiecezji warmińskiej, a także kasjerów, krawców, księgarzy i piwowarów.

W ikonografii św. Bonifacy jest przedstawiany w biskupim stroju – w ornacie, paliuszu, mitrze lub jako benedyktyński mnich. Jego atrybutami są: kruk, lis, krzyż z podwójnym ramieniem – symbolizujący legata papieskiego, księga Ewangelii przebita mieczem (taką bowiem znaleziono przy nim po męczeńskiej śmierci).

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

4 czerwca – wspomnienie świętego Franciszka Caracciolo, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Tb 11, 5-18
Uzdrowienie Tobiasza

Czytanie z Księgi Tobiasza
Anna siedziała przy drodze, wypatrując syna. I spostrzegła go powracającego, i zawołała do jego ojca: «Oto nadchodzi twój syn i człowiek, który poszedł razem z nim». A Rafał rzekł do Tobiasza, zanim ten przybliżył się do ojca: «Wiem, że otworzą mu się oczy. Potrzyj żółcią ryby jego oczy, a lekarstwo wygryzie i ściągnie bielmo z jego oczu; potem twój ojciec przejrzy i zobaczy światło».
Anna tymczasem wybiegła, rzuciła się synowi na szyję i zawołała do niego: «Ujrzałam cię, dziecko, teraz już mogę umrzeć», i rozpłakała się. Także Tobiasz starszy podniósł się i utykając na nogę, wyszedł do wrót podwórza. Wtedy przystąpił do niego Tobiasz z żółcią ryby w ręku, dmuchnął w jego oczy, dotknął go i rzekł: «Ufaj, ojcze!», nałożył mu lekarstwo i odczekał chwilę. Potem obiema rękami ściągnął bielmo z kącików jego oczu. A Tobiasz starszy rzucił mu się na szyję, rozpłakał się i rzekł do niego: «Ujrzałem cię, dziecko, światło moich oczu».
I rzekł: «Niech będzie błogosławiony Bóg! Niech będzie błogosławione wielkie imię Jego! Niech będą błogosławieni wszyscy Jego święci aniołowie! Niech będzie obecne nad nami wielkie imię Jego! I niech będą błogosławieni wszyscy aniołowie Jego po wszystkie wieki! Ponieważ zesłał na mnie plagę, a oto teraz widzę Tobiasza, mego syna».
I wszedł Tobiasz do domu, ciesząc się i wielbiąc Boga na cały głos. Potem Tobiasz opowiedział ojcu, jak szczęśliwie odbył swoją podróż i że przyniósł pieniądze, oraz że wziął za żonę Sarę, córkę Raguela. A oto i ona przybliża się i jest już blisko bramy Niniwy. Potem Tobiasz starszy, ciesząc się i wielbiąc Boga, wyszedł na spotkanie swej synowej do bramy Niniwy. A mieszkańcy Niniwy zdumieli się, gdy go ujrzeli, jak porusza się i kroczy co sił, nie prowadzony za rękę przez nikogo. Tobiasz zaś obwieszczał im, że Bóg zmiłował się nad nim i otworzył mu oczy. Potem Tobiasz podszedł do Sary, żony swego syna, Tobiasza, pobłogosławił ją i tak do niej przemówił: «Witaj, w zdrowiu przybywająca córko, niech będzie błogosławiony twój Bóg, który przyprowadził cię do nas. Niech będzie błogosławiony twój ojciec i niech będzie błogosławiony Tobiasz, mój syn, i ty bądź błogosławiona, córko! Wejdź do domu swego w zdrowiu, z błogosławieństwem i radością! Wejdź, córko!» Tego dnia nastała wielka radość między wszystkimi Żydami mieszkającymi w Niniwie.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 146 (145), 1b-2. 6c-7. 8-9a. 9b-10 (R.: por. 1b)

Refren: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
albo: Alleluja.

Chwal, duszo moja, Pana. *
Będę chwalił Pana do końca mego życia,
będę śpiewał mojemu Bogu, *
dopóki istnieję.

Refren.

Bóg wiary dochowuje na wieki, *
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych, *
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Refren.

Pan przywraca wzrok ociemniałym, *
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych, *
Pan strzeże przybyszów.

Refren.

Ochrania sierotę i wdowę, *
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki, *
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 23

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 12, 35-37
Mesjasz jest Panem Dawida

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: «Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”.  Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?» A liczny tłum chętnie Go słuchał.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus jest Mesjaszem. Jezus jest Panem. Jezus jest Synem Bożym i Synem Człowieczym. Jezus jest Słowem. Słowo jest u Boga i Bogiem jest Słowo. Przed Nim zegnie się wszelkie kolano i wszelki język wyzna, że Jezus jest Panem i Bogiem.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W czytaniu z Księgi Tobiasza poznajemy dalszą część historii rodziny Tobiasza. Od rozdziału drugiego – modlitwy zrozpaczonej Sary i cierpiącego Tobiasza, przechodzimy szybko do pomyślnego rozwiązania ich problemów.
Z rozdziału 11 dowiadujemy się, że syn Tobiasz z pomocą anioła Rafała zdobył lekarstwo, które uratowało wzrok jego ojcu i ożenił się z Sarą, córką Raguela i Edny. W rodzinie Tobiasza panuje wielka radość i dziękczynienie Bogu za tak wspaniałe dzieła.
Przypomnijmy całą historię, ponieważ jest bardzo pouczająca. Młody Tobiasz, szukając lekarstwa dla ojca, zatrzymuje się w domu Raguela, którego córka Sara była już poślubiona siedmiu mężom, a każdy z nich umierał w noc poślubną za sprawą złego ducha, zanim małżeństwo zostało skonsumowane. Anioł Rafał, towarzyszący Tobiaszowi, zachęca go, by poprosił Raguela o rękę córki. Według prawa Mojżesza Tobiasz jest jedynym krewnym, któremu Raguel mógł oddać Sarę. Raguel uczciwie powiedział Tobiaszowi, co się stało z poprzednimi mężami Sary. Tobiasz jednak nie przestraszył się i przyspieszył zawarcie małżeńskiej umowy. Raguel po cichu rozkazuje swoim sługom, by wykopali grób dla Tobiasza, ponieważ jest pewny, że kolejny małżonek jego córki zginie najbliższej nocy.
Dlaczego Tobiasz uratował się od śmierci i z radością mógł przyprowadzić Sarę do domu swojego ojca? Jan Paweł II analizując tę historię wyjaśnił, że dzieje się tak za sprawą modlitwy Tobiasza i Sary w noc poślubną (ta modlitwa stanowi część lektur proponowanych podczas celebracji Mszy św. przy udzielaniu sakramentu małżeństwa). Tobiasz i Sara przywołują w swojej modlitwie stworzenie i zamysł Boga względem mężczyzny i kobiety. Tobiasz chce połączyć się z Sarą, aby Boga uwielbić i wypełnić ich powołanie, a nie dla pożądliwości. W modlitwie Tobiasza okazuje się, że miłość potężna jak śmierć, bo oparta na czystości serca, opiera się mocy śmierci. Ta modlitwa i historia Tobiasza i Sary wprowadza nas w zrozumienie, że łaska sakramentu małżeństwa może pokonać przez wewnętrzną pracę i zmaganie w sercu mężczyzny i kobiety tragiczne skutki grzechu.
I jeszcze jedna myśl. Pan Bóg błogosławi dzieciom, które kochają, szanują i opiekują się swoimi starymi rodzicami. Takimi dziećmi byli Tobiasz i Sara.

Komentarz do psalmu
Ileż razy człowiek myśli: „Zaufałbym, ale muszę się przekonać, że jesteś godny zaufania i że nie zawiodę się na Tobie”. Rozczarowanie byłoby straszną raną. Można też spotkać ludzi, którzy obrazili się na Pana Boga, bo, jak twierdzą, modlili się z ufnością w dobrej intencji, a Bóg ich nie wysłuchał. Czasem takie zagniewanie na Pana Boga trwa kilkadziesiąt lat! Autor Psalmu 146 zapewne poznał, Kim jest Bóg. Zrozumiał, że Jego działanie ogarnia wszystkich i w swoim czasie „załatwia” On wiele spraw jednocześnie. Psalmista jest też człowiekiem pokornym – widzi siebie, rzeczywistość i Pana Boga w prawdzie, dlatego ufa Mu bezgranicznie i pragnie wielbić Go, póki będzie istniał.
Pan Bóg otacza troskliwą opieką tych, o których ludzie zapominają i źle ich traktują. Bóg pomaga „biedakom”, którzy z ufnością zwracają się do Niego, ale wyciąga konsekwencje wobec krzywdzicieli i bezdusznych.

Komentarz do Ewangelii
Zawsze aktualne i ważne jest dla każdego z nas pytanie: Kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Nie chodzi tu tylko o wiedzę historyczną, teologiczną, biblijną, choć ona jest bardzo ważna. Dzięki tej wiedzy lepiej poznajemy Jezusa. Najważniejsze jest jednak to, czy osobiście Go poznaliśmy. Jeśli odpowiemy „tak”, to pójdziemy za Nim na dobre i na złe. Oddamy nawet życie za naszego Przyjaciela. Jezus, w czytanym dzisiaj fragmencie Ewangelii, wyraźnie mówi, że Mesjasz nie jest synem Dawida, ale Synem Bożym, a więc jest Bogiem. Dziwi się brakowi logiki u faryzeuszów, którzy twierdzą, że jest synem Dawida. Dzisiaj są ludzie, którzy nie odrzucają historyczności Jezusa, ale dla nich jest On tylko „synem Dawida”, nie Bogiem. Wielki tłum słuchał Jezusa bardzo chętnie, czy jednak rozumieli, o czym On mówi?
Dzisiaj słyszymy słowa Jezusa, ale czy są one dla nas radością wielką i poruszającą serca? Nawet nie tyle z powodu tego, co Jezus mówi do nas – to jest oczywiście bardzo ważne, ale dlatego, że On – Bóg naprawdę zwraca na nas uwagę, „wdziera się” w nasze życie, interweniuje w naszą osobistą historię. Warto zadawać sobie pytanie z drżeniem serca: „Jezu, Kim Ty dla mnie jesteś?”
Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek

Święty Franciszek Caracciolo, prezbiter

Święty Franciszek Caracciolo

Franciszek urodził się 13 października 1563 r. w Villa Santa Maria (królestwo Neapolu). Pochodził ze znakomitej rodziny. Na chrzcie otrzymał imię Askaniusz. Kiedy miał 22 lata, zachorował śmiertelnie. Złożył wtedy ślub oddania się Panu Bogu na służbę i wyzdrowiał.
Studiował teologię na uniwersytecie w Neapolu, przeplatając studia modlitwą, uczynkami pokutnymi i charytatywnymi. W 1587 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zaraz też włączył się do bractwa kapłanów neapolitańskich, których celem było towarzyszyć skazanym na śmierć, opiekować się więźniami i galernikami. Kaplica stowarzyszenia była w pobliżu szpitala dla nieuleczalnie chorych. Dzieląc pomiędzy te instytucje swoje zajęcia, młody kapłan z wolna pozyskał dla swojej apostolskiej pracy podobnie gorliwych kapłanów. Na początku zgłosiło swój akces dwóch. Wszyscy trzej przyjaciele udali się do pustelni w Camaldoli, by na modlitwie prosić o światło Ducha Świętego i opracować regułę. Postanowiono do ślubów ubóstwa, czystości i posłuszeństwa dołączyć ślub czwarty – nie przyjmowania żadnych godności kościelnych. Papież Sykstus V zatwierdził regułę – a więc i nowy zakon – w roku 1588. W ten sposób Askaniusz razem z genueńczykiem Janem Adorno założył nowy zakon Kanoników Regularnych Mniejszych, opiekujący się biednymi, chorymi i więźniami. Mając 26 lat, 9 kwietnia 1589 r., złożył śluby i w miejsce dotychczasowego: Askaniusz, przyjął nowe imię zakonne – Franciszek. W 1591 r. został generałem zakonu. W roku 1591 otrzymał zaproszenie do objęcia opieki nad kościołem Matki Bożej Większej w Neapolu. W roku 1594 powstał pierwszy dom zakonu w Hiszpanii, w roku 1598 w Rzymie, przy kościele Św. Agnieszki na Placu Navona. W roku 1601 Franciszek założył dom zakonny w Valladolid i trzeci z kolei w Hiszpanii, w Alcala. W roku 1606 powstał w Rzymie drugi dom nowego zakonu.
Na własną prośbę Franciszek został zwolniony z obowiązków przełożonego generalnego. Piastował urzędy niższe: mistrza nowicjatu i przełożonego domu w Neapolu, potem wikariusza generalnego zakonu. Odznaczał się gorliwością, umartwieniem oraz nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu. Popierał ze wszystkich sił – a także sam wprowadzał, gdzie tylko mógł – uroczyste wystawienia Najświętszego Sakramentu, adoracje i procesje.
Zmarł 4 czerwca 1608 r. w Anconie, pielgrzymując do sanktuarium Matki Bożej w Loreto. Pochowano go w kościele Matki Bożej Większej w Neapolu. W czasie pogrzebu wydarzył się wypadek nagłego uzdrowienia pewnego człowieka ze śmiertelnej choroby. Po przepisanym przez prawo kościelne procesie kanonicznym do chwały błogosławionych wyniósł Franciszka papież Klemens XIV w roku 1770. Do katalogu świętych wpisał go uroczyście papież Pius VII w roku 1807. W roku 1840 św. Franciszek Caracciolo został ogłoszony drugim – obok św. Januarego – patronem Neapolu. W roku 1844 ciało Świętego przeniesiono do kościoła Santa Maria di Monteverginella w Neapolu.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

3 czerwca – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 24, 3-8
Zawarcie przymierza przez krew

Czytanie z Księgi Wyjścia
Mojżesz wrócił z góry Synaj i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego polecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: «Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy». Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu szczepów Izraela. Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wlał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: «Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni». Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: «Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 116B (115), 12-13. 15 i 16bc. 17-18 (R.: por. 13)

Refren: Kielich zbawienia wzniosę w imię Pana.
albo: Alleluja.

Czym się Panu odpłacę *
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia *
i wezwę imienia Pana.

Refren.

Cenna jest w oczach Pana *
śmierć Jego wyznawców.
Jestem Twym sługą, synem Twojej służebnicy, *
Ty rozerwałeś moje kajdany.

Refren.

Tobie złożę ofiarę pochwalną *
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana *
przed całym Jego ludem.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Hbr 9, 11-15
Krew Chrystusa oczyszcza nasze sumienia

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców; lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego i osiągnął wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.
Oto słowo Boże.

Jeśli okoliczności za tym przemawiają, można odmawiać sekwencję:

SEKWENCJA

Chwal, Syjonie, Zbawiciela,
Chwal pieśniami wśród wesela
Wodza i pasterza rzesz.

Ile zdołasz, sław Go śmiało,
Bo przewyższa wszystko chwałą,
Co wyśpiewać pieśnią chcesz.

Chwały przedmiot nad podziwy,
Chleb – żyjących pokarm żywy,
Dzisiaj się objawia nam.

Za wieczerzy świętym stołem
Pan go, łamiąc z braćmi społem,
Iście dał Dwunastu sam.

Niech brzmi sława w zgodnym dźwięku,
Z serc radosnych, pełne wdzięku,
Niech mu pieśni płyną chwał.

Dzień obchodzim głośny sławą,
W którym pierwszą Pan ustawą
Rajski stół ten światu dał.

W uczcie tej nowego Pana
Pascha nowym prawem dana,
«Fazy» dawne kończy już.

Przeszłość starą – nowa era,
Cień rozprasza prawda szczera,
Pierzcha noc przed blaskiem zórz.

Co Pan czynił przy Wieczerzy,
Wskazał, że i nam należy
Spełniać ku pamięci nań.

Pouczeni tą ustawą,
Chleb i wino na bezkrwawą
Święcim Odkupienia dań.

Dogmat dan jest do wierzenia,
Że się w Ciało chleb przemienia,
Wino zaś przechodzi w Krew.

Gdzie zmysł próżno dojść się stara,
Serce żywa wzmacnia wiara,
Porządkowi rzeczy wbrew.

Pod odmiennych szat figurą,
W znakach różny, nie naturą,
Kryje się tajemnic cud.

Ciało – strawą, Krew – napojem,
W obu znakach z Bóstwem swoim
Cały Chrystus trwa, bez złud.

Przez biorących nie łamany,
Nie pokruszon, bez odmiany,
Cały jest w spożyciu bran.

Bierze jeden, tysiąc bierze:
Ten, jak tamci, w równej mierze,
Wzięty zaś nie ginie Pan.

Biorą dobrzy i grzesznicy,
Lecz się losów przyjrz różnicy:
Życie tu – zagłada tam.

Złym śmierć niesie, dobrym życie:
Patrz, jak w skutkach rozmaicie
Czyn ujawnia się ten sam.

Kiedy kruszą się znamiona,
Nie wątp, lecz wierz z głębi łona,
Że to kryje ukruszona
Cząstka, co i całość wprzód.

Rzecz się sama nie rozrywa,
Znaków kruszą się ogniwa,

Przez co stan i postać żywa
Znaczonego nie zna szkód.

* Następującą część sekwencji można według uznania opuścić.

Oto chleb Aniołów błogi,
Dan wędrowcom pośród drogi,
Synów wraca w Ojca progi,
Dawać Go nie można złym!

Figur głoszą go osłony!
Izaak na stos wiedziony,
Jagniąt Paschy krwawe zgony,
Manna ojcom dana im.

Dusz Pasterzu! Prawy Chlebie!
Dobry Jezu, prosim Ciebie:
Ty nas karm i broń w potrzebie,
Ty nam dobra okaż w niebie,
Kędy jest żyjących raj!

Twa dłoń, Panie, wszystko zdoła,
Ty nas karmisz z Twego stoła:
Gdzie wciąż uczta trwa wesoła,
W gronie niebian nasze czoła
Na Twe łono skłonić daj!

Amen. Alleluja.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 6, 51ab

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 14, 12-16. 22-26
Ustanowienie ofiary Nowego Przymierza

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: «Gdzie chcesz, żebyśmy przygotowali Ci spożywanie Paschy?» I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: «Idźcie do miasta, a spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: Gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas». Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, a tam znaleźli wszystko, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym». Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus wszedł do Miejsca Świętego przelewając własną krew i dając nam w ten sposób wieczne zbawienie. Krew Chrystusa, który był bez grzechu oczyszcza nasze serca z martwych uczynków, dzięki czemu możemy żyć służąc Bogu Żywemu i Prawdziwemu. Krew Chrystusa sprawiła, że jesteśmy wybawieni od kary za grzechy i postawieni przed Bogiem jako święci i nienaganni. Krew Chrystusa to Krew Nowego i Wiecznego Przymierza.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Rozdział 24 Księgi Wyjścia opisuje zawarcie Przymierza między Bogiem a Izraelitami. Mojżesz obwieszcza ludowi wszystko, co Pan Bóg mu przekazał. Lud wie już bardzo konkretnie, co powinien czynić, by trwać w przyjaźni z Bogiem. Wśród wielu Bożych zleceń dla Izraelitów najważniejszy jest Dekalog stanowiący podstawę i syntezę moralności Starego Testamentu i podstawę postępowania każdego człowieka. Cały lud, wysłuchawszy odczytywanej przez Mojżesza Księgi Przymierza, jednogłośnie zgodził się wypełniać słowa Pana. Wszystkie przymierza w Starym Testamencie zawierane były w obecności krwi. Mojżesz złożył więc ofiarę z cielców, a na znak zawartego przymierza krwią ze zwierząt pokropił lud. Przymierze zawarte było miedzy dwoma stronami: Izraelitami i Bogiem, za pośrednictwem Mojżesza. Warunkiem trwania przymierza była wierność i posłuszeństwo ludu wobec Bożych słów. Dopóki więc Izraelici będą wypełniali słowa Pana, On będzie im błogosławił i ich strzegł. Kiedy czytamy całą Księgę Wyjścia, łatwo zauważyć, że lud bardzo szybko zapomina o przymierzu, postępuje po swojemu i ponosi za to karę. Pomimo kar Izraelici wiele razy są niewierni Bogu. Jasnym się staje, że są zbyt słabi duchowo, aby być konsekwentnymi w wierze i służbie Panu. Nie wystarcza ofiara ze zwierząt i ich krew, aby dać siłę do moralnego życia i wytrwania w służbie Bogu. Potrzeba innej Ofiary, która dokona się w przyszłości, a której zapowiedzią jest ta starotestamentalna.

Komentarz do psalmu
Psalm 116 jest niezwykłą modlitwą wdzięczności za ocalenie. Bóg rozrywa swoją mocą kajdany niewoli. Tą niewolą człowieka jest przede wszystkim grzech – największe poniżenie, utrata ludzkiej godności. W odpowiedzi na Boże działanie pełne miłości miłosiernej, podnoszącej z dna nędzy, autor psalmu jest gotów wypełnić wolę Boga do końca, nawet, jeśli będzie trzeba oddać swoje życie. „Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli”.

Komentarz do drugiego czytania
W pierwszym czytaniu słyszeliśmy o ofiarach z cielców, które były przypieczętowaniem Przymierza Boga z Jego ludem. Nie miały one mocy zbawczej. Bóg zawsze był wierny Przymierzu, ale lud nie miał mocy go wypełnić, ponieważ nie był zdolny wytrwać w wierności. Liczne starotestamentalne ofiary były zapowiedzią doskonałej Ofiary, którą Syn Boży złoży z samego siebie za nasze grzechy. To Jego Ciało stało się Miejscem Świętym zamiast przybytku w Świątyni Jerozolimskiej zbudowanego ludzkimi rękami. On sam jest jedynym Kapłanem, jedynym pośrednikiem między Bogiem a nami, a zarazem On sam jest Ofiarą dobrowolnie złożoną z miłości do nas. Dokonała się niepojęta, poruszająca, wstrząsająca Tajemnica. Bóg przyszedł na świat po to, aby nas uratować, oddając samego siebie na straszną śmierć. Jego Krew wylana do ostatniej kropli przynosi nam prawdziwe uzdrowienie, bo jest to Krew Boga – Człowieka. Tylko Ofiara Jezusa Chrystusa ma moc przemiany naszych serc tak, aby ożyły z duchowej śmierci. Przedziwne Przymierze Bóg zawiera z nami w swojej Krwi. Przymierze jakby jednostronne – On daje wszystko do końca, On wypełnia wszystko za nas. A my? A ja? Mogę przyjąć Jego Dar. Jeśli przyjmę, zapragnę „podnieść kielich zbawienia” i całą moją przemienioną istotą służyć Mu do końca moich dni.

Komentarz do Ewangelii
Dar Eucharystii obejmuje całość Objawienia miłości Bożej przez Jezusa Chrystusa. Nowe Przymierze we Krwi Jezusa było poprzedzone i przygotowane przez Przymierze starotestamentalne we krwi baranka paschalnego. Izraelici od wieków sprawowali swoje berakah – dziękczynienie, celebrując wybawienie z niewoli egipskiej. W synagodze każdego dnia był odprawiany obrzęd nazywany „Eucharystią”(berakah).
W dzisiejszej Ewangelii czytamy o tym, że Jezus kazał przygotować uczniom Paschę – szczególnie uroczysty posiłek upamiętniający uratowanie Izraelitów przez Boga. To właśnie w ramach tego obrzędu berakah Jezus ustanowił naszą Eucharystię (nazwa „Eucharystia” pojawiła się jako tłumaczenie dla chrześcijańskich wspólnot greckich hebrajskiego słowa berakah). Obrzęd, jakim posłużył się Jezus, by ukształtować chrześcijańską Eucharystię, był celebrowany podczas wszystkich żydowskich posiłków, a szczególnie znaczący był podczas posiłków rodzinnych czy też wspólnotowych podczas szabatu i innych świąt. Kształtował on religijną świadomość Izraela przez pokolenia. Posiłek rozpoczynał się wówczas, gdy ojciec rodziny łamał chleb i rozdawał go wszystkim obecnym. Tak było również podczas Ostatniej Wieczerzy, ale po błogosławieństwie Jezus dodał kilka zmieniających sens Uczty słów: „Bierzcie, to jest Ciało moje”. Obrzęd staje się zapowiedzianą rzeczywistością! Potem podawano potrawy. Na posiłek paschalny podawano również baranka (poza tym nie różnił się zasadniczo od codziennych posiłków). Jezus chciał, by Eucharystię można było sprawować za każdym razem, kiedy się tego pragnie, a nie tylko podczas Paschy. Na zakończenie Uczty, po obmyciu przez wszystkich rąk (Jezus obmył uczniom nogi!), przewodniczący liturgii odmawiał dziękczynienie, a przed nim stał kielich wina zmieszanego z wodą. Jezus wówczas dodał: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana”. Teraz Jezus ogłasza, że Stare Przymierze zostaje na wieki zamknięte. On rozpoczyna Nowe Przymierze we Krwi swojej, którą podaje w tym kielichu! Odtąd w każdej Eucharystii spożywamy Jego Ciało i pijemy Jego Krew, podczas, gdy On ofiarowuje się za nas. To jest nowe i wieczne Przymierze w Jego Miłości.
Komentarze zostały przygotowane przez Elżbietę Marek

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Eucharystia - pokarm na życie wieczne

Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Chrystus Pan ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to dokładnie wszyscy trzej synoptycy i św. Paweł Apostoł (Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22, 19-20; 1 Kor 11, 17-30). Św. Łukasz przytacza ważne słowa, którymi Chrystus Pan nakazał swoim uczniom sprawować ten Sakrament: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19). Św. Paweł dodaje, że gdyby ktoś odważył się przyjmować Eucharystię niegodnie, sam sobie przez to gotuje sąd Boży (1 Kor 11, 25-30). Apostoł Narodów zaznacza więc, że do przyjęcia Eucharystii należy przystępować z odpowiednim przygotowaniem wewnętrznym; trzeba wypełnić niezbędne warunki, którymi są stan łaski i odpowiednie przygotowanie serca.
Do żadnego sakramentu Chrystus Pan tak starannie swoich uczniów nie przygotowywał, jak do Eucharystii. Na wiele miesięcy przed jej ustanowieniem obiecał, da swoim wiernym na pokarm własne ciało, które będą mogli spożywać, jak się spożywa codzienny chleb. Wskazał przy tym, że Chleb ten będzie miał o wiele donioślejsze skutki dla człowieka niż manna, którą kiedyś Izraelici karmili się na pustyni: da im bowiem życie wieczne. Eucharystia jest tak ważnym pokarmem, że bez niej Jego uczniowie nie dostąpią zbawienia. W najdrobniejszych szczegółach przekazał nam tę mowę Pana Jezusa św. Jan Apostoł, który był obecny przy tej obietnicy (J 6, 22-70). Chrystus, aby jeszcze bardziej utrwalić w pamięci słuchaczy tę obietnicę, poprzedził ją wielkim cudem rozmnożenia chleba.

Eucharystia - realnie obecny ChrystusKościół od samych początków dawał wyraz swojej wierze w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i dlatego Eucharystię uczynił centralnym ośrodkiem kultu Nowego Przymierza. Na czym ta obecność polega? Opłatek, który jest dobrze wypieczonym chlebem pszennym, po wypowiedzeniu przez kapłana słów przeistoczenia, mocą Ducha Świętego staje się Ciałem Pana Jezusa, a wino – Jego Krwią. Substancja chleba (opłatka) przechodzi w substancję Ciała Pańskiego, a substancja wina przechodzi w substancję Krwi Pańskiej. Taką władzę powierzył kapłanom sam Chrystus, kiedy powiedział przy Ostatniej Wieczerzy: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19; 1 Kor 11, 25). Tymi słowami polecił Apostołom i ich następcom przeistaczanie (przemienianie) chleba w Ciało Pańskie, a wina w Krew Pańską. Spełniła się w ten sposób obietnica: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20).
Skoro w Najświętszym Sakramencie jest obecne Ciało i Krew Pana Jezusa, to jest i Jego Osoba, jest On cały. Nie ma bowiem ciała Pana Jezusa osobno poza Jego Osobą. Według nauki Kościoła Pan Jezus jest obecny w Eucharystii pod każdą widzialną cząstką konsekrowanej Hostii. Dlatego z taką troskliwością kapłan uważa, aby najmniejsze okruchy zebrać do kielicha, spłukać winem i spożyć.
Pan Jezus jest cały i żywy tak pod postacią chleba, jak i pod postacią wina. Gdzie jest bowiem prawdziwe Ciało Chrystusa, tam jest i Jego Krew i cała Jego osoba. Podobnie, gdzie jest Krew Pana Jezusa, tam jest i Jego Ciało.
Pan Jezus w bardzo stanowczych słowach obiecał nam dać na pokarm swoje Ciało i Krew, a obietnicę tę związał z nakazem ich przyjmowania:

Jezus powiedział do tłumów: „Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy. (…) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i daje życie światu”. Rzekli do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”. Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nigdy pragnąć nie będzie. (…) Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. (…) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Sprzeczali się między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać (swoje) ciało do spożycia?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim… Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. A pośród jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej słuchać może?” (J 6, 26-60).

W tych słowach Pan Jezus daje obietnicę chleba z nieba, którym jest Jego Ciało. Kto będzie spożywał ten Chleb, będzie miał życie wieczne. Kiedy zaś nawet wśród uczniów znalazło się wielu, którzy z tego powodu nie tylko nie dali wiary Chrystusowi, ale nawet od Niego odeszli, Pan Jezus nie tylko nie ustąpił, ale zwrócił się wprost do samych Apostołów: „Czyż i wy chcecie odejść?” (J 6, 67). Chrystus był więc gotów zrezygnować nawet z niektórych uczniów, ale obietnicy swojej nie cofnął.
Komunia święta - zadatek nieśmiertelnościJezus dając obietnicę Komunii świętej równocześnie wskazał na jej zasadniczy cel: życie wieczne. „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54). Chrystus przyrzeka więc dwa ważne dary: wieczne zbawienie duszy i chwałę zmartwychwstałych ciał. Komunia święta daje nam prawo do nieba i jest zadatkiem nieśmiertelności także naszych ciał. Przyjmując bowiem uwielbione ciało Chrystusa, zostajemy w swoim ciele niejako wszczepieni w Jego nieśmiertelne ciało, nabywamy prawa do nieśmiertelności i zmartwychwstania. Według nauki Kościoła, Komunia święta pomnaża w nas łaskę uświęcającą, gładzi grzechy powszednie, łagodzi namiętności ciała. Dlatego Kościół poleca, przynajmniej w czasie wielkanocnym, kiedy to została ustanowiona Eucharystia (Wielki Czwartek), przyjmować Komunię świętą.
Przyjęta jest powszechnie praktyka częstego nawiedzania Pana Jezusa, obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dlatego poleca się, by kościoły przynajmniej w pewnych porach były otwarte. Komunię sakramentalną w takich wypadkach zastępuje częściowo „komunia duchowa”, czyli gorące pragnienie przyjęcia eucharystycznego Chrystusa.

Adoracja Najświętszego Sakramentu

Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka czterdziestogodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w roku 1520. Św. Filip Nereusz propagował ją w Rzymie od roku 1548. Św. Kajetan (+ 1547) propagował ten zwyczaj przez swój zakon teatynów. Papież Klemens VIII rozszerzył tę praktykę na wszystkie kościoły rzymskie w roku 1592. Dzisiaj praktyka ta znana jest w całym Kościele. Każda diecezja ma tak podzielone kościoły parafialne, aby Pan Jezus przez cały rok był nieustannie adorowany.
Istnieją także zakony, założone jedynie w tym celu, aby nieustannie adorować Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W Polsce istnieją trzy zakony od wieczystej adoracji: benedyktynki-sakramentki, sprowadzone do Warszawy w wieku XVII; siostry Franciszkanki od Najśw. Sakramentu (Ubogie Klaryski od Wieczystej Adoracji) sprowadzone do Gniezna z Francji w roku 1871; oraz Siostry Eucharystki.
W drugiej połowie XIX w. narodziła się także praktyka organizowania kongresów eucharystycznych. Pierwszy Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny odbył się w Lille w 1881 roku z inicjatywy Marii Tamisier. Ostatni taki Kongres, pięćdziesiąty w historii, odbył się w 2012 r. w Dublinie. Na kongresy papież wysyła swojego legata lub sam w nich uczestniczy. Oprócz kongresów międzynarodowych odbywają się kongresy narodowe, prowincjonalne, diecezjalne.

Eucharystia - spełnienie pragnieńInicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała – czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta, za namową teologów, uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie uroczystość Bożego Ciała.
Procesja Bożego CiałaBezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze w Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się ten korporał zamiast monstrancji. Korzystając z tego, że na dworze papieskim w Orvieto przebywał wówczas św. Tomasz z Akwinu, Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy świętej i Oficjum. Wielki doktor Kościoła uczynił to po mistrzowsku. Tekstów tych używa się do dziś. Najbardziej znany i często śpiewany jest hymn Pange lingua (Sław, języku…), a zwłaszcza jego dwie ostatnie zwrotki (Przed tak wielkim Sakramentem). Podobnie ostatnie zwrotki hymnu Verbum supernum śpiewane są przy wystawianiu Najświętszego Sakramentu (O zbawcza Hostio). Natomiast fragment hymnu Sacris solemniis stał się samodzielną pieśnią (Panis angelicus) wykonywaną przez najsłynniejszych śpiewaków operowych.
Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).
Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.
Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Od dawna przyjął się zwyczaj, kultywowany do dzisiaj, że lud przynosi do kościoła wianki ziół, które kapłan poświęca w dniu oktawy, po czym lud zabiera je do domu. Zawiesza się je na ścianie, by chroniły od choroby; poszczególne gałązki można też umieszczać na polach, by plony lepiej rosły i by Bóg zachował je od robactwa i nieurodzaju. W niektórych stronach drzewka i gałęzie, którymi był przystrojony kościół i ołtarze w czasie procesji Bożego Ciała, po oktawie zabierano na pola i tam je zatykano. Ich część palono, aby dym odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.

Św. Kasper de Buffalo - czciciel Krwi ChrystusaObecnie pełna nazwa uroczystości Bożego Ciała mówi o Najświętszym Ciele i Krwi Chrystusa. Do czasu reformy soborowej istniało osobne święto ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa. Do dziś istnieją kościoły pod tym wezwaniem. Jak Boże Ciało jest rozwinięciem treści Wielkiego Czwartku, tak uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa była jakby przedłużeniem Wielkiego Piątku. Ustanowił ją w roku 1849 papież Pius IX i wyznaczył to święto na pierwszą niedzielę lipca. Cały miesiąc był poświęcony tej tajemnicy. Papież św. Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca. Papież Pius XI podniósł je do rangi świąt pierwszej klasy (1933) na pamiątkę dziewiętnastu wieków, jakie upłynęły od przelania za nas Najświętszej Krwi.
Szczególnym nabożeństwem do Najdroższej Krwi Pana Jezusa wyróżniał się św. Kasper de Buffalo, założyciel osobnej rodziny zakonnej pod wzewaniem Najdroższej Krwi Pana Jezusa (+ 1837). Misjonarze Krwi Chrystusa mają swoje placówki także w Polsce. Od roku 1946 pracują w Polsce także siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, założone przez św. Marię de Mattias. Oba te zgromadzenia do dzisiaj w dniu 1 lipca obchodzą uroczystość Krwi Chrystusa. Gorącym nabożeństwem do Najdroższej Krwi wyróżniał się także papież bł. Jan XXIII (+ 1963). On to zatwierdził litanię do Najdroższej Krwi Pana Jezusa.
Nabożeństwo ku czci Krwi Pańskiej ma uzasadnienie w Piśmie świętym, gdzie wychwalana jest krew męczenników, a przede wszystkim krew Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy Pan Jezus przelał ją przy obrzezaniu. W Ogrodzie Oliwnym pocił się krwawym potem (Łk 22, 44). Nader obficie płynęła ona przy biczowaniu i koronowaniu cierniem, a także przy ukrzyżowaniu. Kiedy żołnierz przebił Jego bok, „natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19, 24).
Serdeczne nabożeństwo do Krwi Pana Jezusa mieli święci średniowiecza. Połączone ono było z nabożeństwem do Ran Pana Jezusa, a zwłaszcza do Rany Jego boku. Wyróżniali się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Anzelm (+ 1109), bł. Gueryk d’Igny (+ 1160) i św. Bonawentura (+ 1270). Dominikanie w piątek po oktawie Bożego Ciała, chociaż nikt nie spodziewał się jeszcze, że na ten dzień zostanie kiedyś ustanowione święto Serca Pana Jezusa, odmawiali oficjum o Ranie boku.
Reforma liturgii z roku 1969 złączyła uroczystość Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa z uroczystością Bożego Ciała, automatycznie znosząc dotychczasowe święto z 1 lipca. Eucharystia to bowiem Najświętsze Ciało i Najświętsza Krew Pana Jezusa.

Opublikowano Ewangelia, Uroczystość | Otagowano , | Dodaj komentarz