24 stycznia – wspomnienie świętego Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE
Jon 3, 1-5. 10
Nawrócenie Niniwitów

Czytanie z Księgi proroka Jonasza
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: «Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam». Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: «Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona». I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i przyoblekli się w wory od najstarszego do najmłodszego. Zobaczył Bóg ich czyny, że odwrócili się od złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 25 (24), 4-5. 6 i 7bc. 8-9 (R.: 4b)

Refren: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Refren.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu *
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Refren.

Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
1 Kor 7, 29-31
Przemija postać tego świata

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Mówię wam, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, którzy się radują, tak jakby się nie radowali; ci zaś, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mk 1, 15

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 1, 14-20
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Przemija postać tego świata i przeminie na zawsze. Niebo i ziemia przeminą, jedynie słowa Pana nie przeminą. Możemy żyć światem, używać go, albo trwać w Słowie Bożym, które trwa na wieki. Nie można służyć Bogu i światu. Mamy przykazane przemieniać się w myśleniu, abyśmy umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe Panu i doskonałe. Mamy szukać najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a reszta będzie nam dodana. Czas jest krótki i wkrótce wszystko przeminie, ale kto czyni wolę Bożą, ten trwa na wieki.
Marek Ristau

Święty Franciszek Salezy, biskup i doktor Kościoła

Święty Franciszek Salezy

Franciszek urodził się pod Thorens (w Alpach Wysokich) 21 sierpnia 1567 r. Jego ojciec, także Franciszek, był kasztelanem w Nouvelles i miał tytuł pana di Boisy. Matka, Franciszka, pochodziła również ze znakomitego rodu Sionnaz. Spośród licznego rodzeństwa Franciszek był najstarszy.
W domu otrzymał wychowanie głęboko katolickie. Duży wpływ na jego późniejsze życie wywarła mamka Puthod i kapelan Deage. Jednak wpływ decydujący na wychowanie syna miała matka. Wyszła za pana di Boisy, gdy miała zaledwie 15 lat. On miał wówczas 45 lat, mógł być zatem dla niej raczej ojcem niż mężem. Wychowała 13 dzieci. Jej opiece było zlecone ponadto całe gospodarstwo i służba. Franciszka umiała znaleźć czas na wszystko, była bardzo pracowita, systematyczna, spokojna i zapobiegliwa. Właśnie przykład matki będzie dla Franciszka wzorem, jaki poleci osobom żyjącym w świecie, by nawet wśród najliczniejszych zajęć umiały jednoczyć się z Panem Bogiem.
W roku 1573 jako sześcioletni chłopiec Franciszek rozpoczął regularną naukę w kolegium w La Roche-sur-Foron. W dwa lata później został przeniesiony do kolegium w Annecy, gdzie przebywał trzy lata. W tym też czasie przyjął pierwszą Komunię świętą i sakrament bierzmowania (1577). Kiedy miał 11 lat, zgodnie z ówczesnym zwyczajem otrzymał tonsurę jako znak przynależności do stanu duchownego. Kiedy miał zaledwie 15 lat, udał się do Paryża, by studiować na tamtejszym słynnym uniwersytecie. Ponadto w kolegium jezuitów studiował klasykę. W czasie tych studiów owładnęły nim wątpliwości, czy się zbawi, czy nie jest przeznaczony na potępienie. Właśnie wtedy wystąpił we Francji Kalwin ze swoją nauką o przeznaczeniu. Franciszek odzyskał spokój dopiero wtedy, gdy oddał się w niepodzielną opiekę Matki Bożej w kościele św. Stefana des Gres. Franciszek studiował ponadto na Sorbonie teologię i zagadnienia biblijne. Do rzetelnych studiów biblijnych przygotował się dodatkowo przez naukę języka hebrajskiego i greckiego.
Posłuszny woli ojca, który chciał, by syn rozpoczął studia prawnicze, które mogły mu otworzyć drogę do kariery urzędniczej, Franciszek udał się z Sorbony do Padwy. Studia na tamtejszym uniwersytecie uwieńczył doktoratem. Wybrał się następnie do Loreto, gdzie złożył ślub dozgonnej czystości (1591). Potem odbył pielgrzymkę do Rzymu (1592). Kiedy syn powrócił do domu, ojciec miał już gotowy plan: zamierzał go wprowadzić jako adwokata i prawnika do senatu w Chambery i czynił starania, by go ożenić z bogatą dziedziczką, Franciszką Suchet de Mirabel. Franciszek jednak ku wielkiemu niezadowoleniu ojca obie propozycje stanowczo odrzucił. Natomiast zgłosił się do swojego biskupa, by ten go przyjął w poczet swoich duchownych. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1593 przy niechętnej zgodzie rodziców. Jednocześnie został prepozytem kolegiaty św. Piotra, co uczyniło go drugą osobą po miejscowym biskupie.

Święty Franciszek SalezyW rok potem (1594) za zezwoleniem biskupa Franciszek udał się w charakterze misjonarza do okręgu Chablais, by umocnić w wierze katolików i aby próbować odzyskać dla Chrystusa tych, którzy odpadli od wiary i przeszli na kalwinizm. Właśnie ten rejon Szwajcarii został wówczas przyłączony do Sabaudii (1593). Wśród niesłychanych trudów Franciszek musiał przełęczami pokonywać wysokości Alp, dochodzące w owych stronach do ponad 4000 m. Odwiedzał wioski i poszczególne zagrody wieśniaków. Miał dar nawiązywania kontaktu z ludźmi prostymi, umiał ich przekonywać, swoje spotkania okraszał złotym humorem. Na murach i parkanach rozlepiał ulotki – zwięzłe wyjaśnienia prawd wiary. Może dlatego właśnie Kościół ogłosił św. Franciszka Salezego patronem katolickich dziennikarzy. Wśród jego cnót na pierwszy plan wybijała się niezwykła łagodność. Był z natury popędliwy i skory do wybuchów. Jednakże długoletnią pracą nad sobą potrafił zdobyć się na tyle słodyczy i dobroci, że przyrównywano go do samego Chrystusa.
W epoce fanatyzmu i zaciekłych sporów Franciszek objawiał wprost wyjątkowy umiar i łagodność. Jego ujmująca uprzejmość i takt spowodowały, iż nazwano go „światowcem pośród świętych”. W kontaktach między ludźmi wyznawał zasadę: „Więcej much się złapie na kroplę miodu aniżeli na całą beczkę octu”. Według podania miał on w ten sposób odzyskać dla Kościoła kilkadziesiąt tysięcy kalwinów. W swojej żarliwości apostolskiej Franciszek posunął się do tego, że w przebraniu udał się do Genewy i złożył wizytę głowie Kościoła kalwińskiego, Teodorowi Beze, usiłując nakłonić go do powrotu na łono Kościoła katolickiego. Wizytę ponowił Franciszek aż trzy razy, chociaż nie dała ona konkretnych wyników.
Misja w Chablais trwała 4 lata. W roku 1599 papież Klemens VIII mianował Franciszka biskupem pomocniczym. Po otrzymaniu sakry biskupiej Franciszek udał się ponownie do Chablais, by dokończyć tam swoją misję (1601).
W 1602 r. został biskupem Genewy po śmierci biskupa Graniera. Z właściwą sobie żarliwością zabrał się natychmiast do dzieła. Rozpoczął od wizytacji 450 parafii swojej diecezji, położonej po większej części w Alpach. Niestrudzenie przemawiał, spowiadał, udzielał sakramentów świętych, rozmawiał z księżmi, nawiązywał bezpośrednie kontakty z wiernymi. Wizytował także klasztory. Zreformował kapitułę katedralną. Zdając sobie sprawę, jak wielkie spustoszenia może sprawić ignorancja religijna, popierał Bractwo Nauki Chrześcijańskiej. Za podstawę nauczania wiary służył katechizm, ułożony niedawno przez kardynała św. Roberta Bellarmina. Sam także cały wolny czas poświęcał nauczaniu. Stworzył nowy ideał pobożności – wydobył z ukrycia życie duchowe, wewnętrzne, praktykowane w klasztorach, aby „wskazywało drogę tym, którzy żyją wśród świata”. W roku 1604 zapoznał się Franciszek ze św. Joanną Franciszką de Chantal i przy jej współpracy założył nową rodzinę zakonną sióstr Nawiedzenia NMP (wizytek). Uzyskała ona zatwierdzenie papieskie w 1618 r. W 1654 r. przybyły one do Polski i zamieszkały w Warszawie. Zaproszony do Paryża w celu odbycia konferencji (1618-1619), Franciszek zapoznał się tu ze św. Wincentym a Paulo.
Zmarł nagle w Lyonie, w drodze powrotnej ze spotkania z królem Francji, w dniu 28 grudnia 1622 r. Jego ciało przeniesiono do Annecy, gdzie spoczęło w kościele macierzystym Sióstr Nawiedzenia. Jego serce zatrzymały jednak wizytki w Lyonie. Beatyfikacja odbyła się w roku 1661, a kanonizacja już w roku 1665. Papież Pius IX ogłosił św. Franciszka Salezego doktorem Kościoła (1877), a papież Pius XI patronem dziennikarzy i katolickiej prasy (1923). Ponadto czczony jest jako patron wizytek, salezjanów i salezjanek (Towarzystwa św. Franciszka Salezego, założonego przez św. Jana Bosko); Annecy, Chabery i Genewy.
Jego pisma wyróżniają się tak pięknym językiem i stylem, że do dnia dzisiejszego zalicza się je do klasyki literatury francuskiej. Do najbardziej znanych należą: Kontrowersje, Filotea, czyli wprowadzenie do życia pobożnego (1608) i Teotym, czyli traktat o miłości Bożej (1616). Zostało także sporo jego listów (ok. 1000).
Co roku w dzień wspomnienia św. Franciszka Salezego papież ogłasza orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. W Polsce ten dzień obchodzony jest w III niedzielę września.

Ikonografia przedstawia św. Franciszka Salezego w stroju biskupim – w rokiecie i mantolecie lub w stroju pontyfikalnym z mitrą na głowie. Jego atrybutami są: gorejąca kula ośmiopłomienna, księga, pióro, serce przeszyte strzałą i otoczone cierniową koroną trzymane w dłoni.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

23 stycznia – wspomnienie błogosławionego Henryka Suzo, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 9, 1-3. 11-14
Liturgia Starego Przymierza obrazem Odkupienia

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Pierwsze przymierze zawierało przepisy służby Bożej i posiadało ziemski przybytek. Był to namiot, w którego pierwszej części, zwanej Miejscem Świętym, znajdował się świecznik, stół i na nim chleby pokładne. Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę «Święte Świętych». Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego i osiągnął wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9 (R.: por. 6)

Refren: Pan wśród radości wstępuje do nieba.

Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, *
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy, *
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Refren.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, *
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, *
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Refren.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi, *
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami, *
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Dz 16, 14b

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 3, 20-21
Rodzina niepokoi się o Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus przeszedł dobrze czyniąc, służąc niestrudzenie, głosząc i nauczając, uzdrawiając i uwalniając wszystkich. Był jako ten, który nie ma gdzie głowy skłonić. Przyszedł do swojej własności, ale swoi Go nie przyjęli, był odrzucony, śledzony, prześladowany, nierozumiany. Nawet Jego bliscy próbowali powstrzymać Go od mesjańskiej misji, zarzucając, że odszedł od zmysłów. Jest napisane, że Bóg sprawcę naszego zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W dzisiejszym fragmencie Listu do Hebrajczyków Autor opisuje skutki ofiary Chrystusa. Porównuje ją do obrazu ofiar Starego Przymierza. Tam mnogość krwawych ofiar z cielców i różnego rodzaju innych zwierząt oczyszczała z win ludzkich. Było to zaledwie zapowiedzią doskonałej i jedynej ofiary Chrystusa, który swoją krwawą ofiarą zastąpił i udoskonalił wszystkie ofiary Starego Przymierza. Już nie ma konieczności ich składania. Chrystus sam stał się ofiarą na ołtarzu Krzyża, składając Bogu samego siebie jako najwyższy i jedyny Arcykapłan dóbr przyszłych.
Chrystus udoskonala i dopełnia ofiary Starego Przymierza. Odkupienie w Starym Testamencie miało często skutki doczesne i mogło być rozumiane jako czasowe uwolnienie czy wyzwolenie. Natomiast ofiara Chrystusa ma wymiar wieczny i trwały. Posiada więc skutki nieprzemijające, poprzez Jego Mękę i Śmierć, a dopełnione przez Zmartwychwstanie. Innym ważnym aspektem ofiary Chrystusa było odkupienie całego człowieka w sposób duchowy i cielesny. Ofiary Starego Przymierza miały charakter rytualny przez składanie zwierząt w celu osiągnięcia oczyszczenia cielesnego. Ofiara Chrystusa ma jeszcze inny wymiar – jako wyzwolenie człowieka, by w sposób wewnętrzny uformować w nim prawe sumienie. Czystość rytualna pozwalała na uczestniczenie w życiu doczesnym. Natomiast Chrystusowa zbliża nas do źródła życia wiecznego, które ukryte jest w Bogu.

Komentarz do psalmu
Psalm 47 ma charakter hymnu, opiewającego królewskość Boga. Wzywa do uwielbienia Boga – Króla. Bóg jest Panem całej historii, Królem nad całą ziemią i panuje nad wszystkimi narodami. Jest to zapowiedź powszechnego panowania Boga nad całą ziemią. W ten sposób urzeczywistnia się obietnica dana Abrahamowi o błogosławieństwie wszystkich narodów. Nastanie jedna owczarnia i jeden Pasterz. Wszyscy staną się ludem Boga Abrahama i będą śpiewać psalm Bogu – Królowi. Psalm jest zapowiedzią realizacji królestwa Bożego, które głosi Chrystus i posyła Apostołów, aby nieśli orędzie królestwa niebieskiego aż na krańce świata. Wszyscy są wezwani i zaproszeni, aby uznać Boga jako Króla świata i jednomyślnie śpiewać hymn Jego chwały.

Komentarz do Ewangelii
Jezus powraca „do domu”. Do jakiego domu? Powrót „do domu” następuje po wyborze Dwunastu Apostołów w poprzedzającym fragmencie. Oni również najpierw są posłani „do domów”, by tam zanieść orędzie Chrystusowe. Tłum gromadzi się na zewnątrz, a uczniowie z Jezusem nie mają czasu nawet się posilić. Ma to również charakter symboliczny, gdyż pokarmem Jezusa jest wypełnianie woli Boga. Pojawiają się też bliscy, którzy są zatroskani o Jezusa, sądząc, że odszedł od zmysłów. Ciekawe, że poprzedni fragment kończy się wyborem Judasza i stwierdzeniem, że stał się zdrajcą. Judasz podobnie uważał, że Jezus „odchodzi od zmysłów” i nie spełnia Jego oczekiwań. Zamiast dbać o siebie i swoje interesy, naraża się innym, wykazując im grzech i kłamstwo. Istnieje zawsze pokusa traktowania Jezusa w sposób przedmiotowy, do swoich celów i planów. Taka pokusa kończy się często tragedią, jak historia Judasza. To nie Jezus odchodzi od zmysłów, a raczej my odchodzimy od zmysłów, próbując manipulować Jezusem do własnych celów, zamiast w pokorze naśladować Jego miłość i dobroć.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Błogosławiony Henryk Suzo, prezbiter

Błogosławiony Henryk Suzo

Henryk Suzo (znany też jako Heinrich von Berg) urodził się w 1295 lub 1297 r. w Konstancji. Był potomkiem dawnego rodu szlacheckiego; wychował się raczej w dość prostych warunkach. Mając zaledwie 13 lat, wstąpił do dominikańskiego klasztoru w Konstancji. Tam odbył studia filozoficzne i teologiczne. W latach 1324-1327 udał się na dodatkowe kursy teologiczne do dominikańskiego studium generale w Kolonii. Tam poznał mistrza Eckharta i przystąpił do jego szkoły teologii apofatycznej. W Kolonii także prawdopodobnie poznał Jana Taulera. Po powrocie do Konstancji w 1327 r. pełnił funkcję lektora. Wydaje się, że został z niej odwołany pomiędzy rokiem 1329 a 1334. W 1343 r. został wybrany przeorem klasztoru w Diessenhofen; pięć lat później wysłano go do Ulm, gdzie pozostał aż do śmierci.
W wieku 18 lat Henryk przeżył mistyczne nawrócenie. Porzucił dotychczasowe złe nawyki i uczynił się „sługą Przedwiecznej Mądrości”. Od tej pory wielokrotnie przeżywał ekstatyczne wizje. Podejmował rozmaite umartwienia. Uczestnicząc w popularnym wówczas ruchu „przyjaciół Boga”, troszczył się o przywrócenie obserwancji w wielu klasztorach, zwłaszcza żeńskich, m.in. w Töss. To tam właśnie żyła mistyczka Elisabeth Stapel, która przetłumaczyła część dzieł Suzona z łaciny na niemiecki i opracowała historię jego życia, którą sam Suzo później przejrzał, poprawił i opublikował.
Henryk Suzo był cenionym kaznodzieją; zapraszały go liczne miasta Szwabii, Szwajcarii, Alzacji i Niderlandów. Nie był jednak kaznodzieją tłumów; o wiele częściej rozmawiał z pojedynczymi osobami, przedstawicielami wszystkich stanów, których przyciągała do niego jego wyjątkowa osobowość. W ten sposób stał się kierownikiem duchowym wielu osób.
Podobnie jak Eckhart i Tauler, również Suzo – jako wybitny przedstawiciel mistyki nadreńskiej – miał problemy z uznaniem jego poglądów przez Kościół. Z powodu jednego ze swych traktatów musiał stanąć przed sądem zakonnym, aby złożyć stosowne wyjaśnienia. Pozostawił po sobie liczne dzieła, m.in. Księgę Mądrości Przedwiecznej, Księgę Prawdy, Małą Księgę listów, Kazania, Małą Księgę miłości i inne. Wśród czytelników tych dzieł byli m.in. Tomasz a Kempis i św. Piotr Kanizjusz.

Henryk Suzo zmarł w Ulm 25 stycznia 1366 r. W 1831 r. jego beatyfikacji dokonał papież Grzegorz XVI.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

22 stycznia – wspomnienie świętego Wincentego Pallottiego, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 8, 6-13
Chrystus pośrednikiem Nowego Przymierza

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Teraz Chrystus otrzymał w udziale o tyle wznioślejszą służbę, o ile też stał się pośrednikiem lepszego przymierza, które oparte zostało na lepszych obietnicach. Gdyby bowiem owo pierwsze było bez zarzutu, nie szukano by miejsca na drugie przymierze. Albowiem ganiąc ich, zapowiada: «Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich domem w dniu, gdy ich wziąłem za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej. Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan. Takie jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po owych dniach, mówi Pan. Nadam prawa moje w ich myśli, i wypiszę je na ich sercach, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. I nikt nie będzie uczył swojego rodaka ani nikt swego brata, mówiąc: Poznaj Pana! Bo wszyscy Mnie poznają, od małego aż do wielkiego. Ponieważ ulituję się nad ich nieprawością, a na ich grzechy więcej już nie wspomnę». Skoro zaś mówi o nowym, pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 85 (84), 8 i 10. 11-12. 13-14 (R.: 11a)

Refren: Łaska i wierność spotkają się z sobą.

Okaż nam, Panie, łaskę swoją *
i daj nam swoje zbawienie.
Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †
dla tych, którzy Mu cześć oddają, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Refren.

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren.

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 3, 13-19
Jezus wybiera dwunastu Apostołów

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus powiedział, że nie my Go wybraliśmy, ale On nas wybrał i przeznaczył, abyśmy owoc przynosili. Tak też wybrał i powołał apostołów, aby z Nim byli, stale Mu towarzyszyli oraz głosili Jego naukę – uzdrawiając wszelką chorobę i wszelką niemoc, i wypędzając demony, bo Jezus dał im taką władzę i moc… Pan obiecał, że wszyscy którzy uwierzą w Niego, będą czynić to samo, co On czyni.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Autor Listu do Hebrajczyków podkreśla, że kult sprawowany przez kapłanów świątyni stanowi pewien zarys rzeczywistości niebiańskiej. Autor czerpie argumentację z Pięcioksięgu Mojżesza, gdzie Bóg nakazuje wykonać przedmioty kultu według wzoru, „jaki ukazano mu na górze” (Wj 25,40). Ten nakaz powtórzy się w opisie budowania świątyni dla Pana. Judaizm często snuł pewne spekulacje na temat idealnego sanktuarium niebiańskiego, którego doskonałym wzorem ma być świątynia jerozolimska. W ten sposób ziemska świątynia nabierała niezwykłej powagi i znaczenia.
Autor Listu pragnie ukazać wyższość kapłaństwa Chrystusowego nad świątynią, nie tylko z tego powodu, że swe źródło czerpie ze sfer niebiańskich, ale przede wszystkim oparte jest na lepszym i nowym przymierzu oraz na lepszych obietnicach. Nie chodzi o to, że coś jest lepsze w sensie nowoczesności i aktualności, ale Autor zwraca uwagę, że kapłaństwo Chrystusa ma charakter pełnego i ostatecznego wypełnienia w Nim. W ten sposób Chrystus jest jedynym i wiecznym Arcykapłanem i tylko Jemu ten tytuł przynależy. Pośrednictwo Chrystusa jako Arcykapłana dopełnia obietnic Starego Przymierza. Prawo Boże zostaje zapisane w sercach ludzkich. Tworzy się nowa więź przymierza Boga z odnowionym ludem. Ta więź i przymierze mają charakter powszechny. Powszechna również będzie znajomość i poznanie Boga.

Komentarz do psalmu
Psalm 85 ma charakter lamentacji narodu podczas wygnania i niewoli. Centralne miejsce zajmuje oczekiwanie na Mesjasza, w którym wypełniają się obietnice Boże. Psalmista kieruje usilną prośbę do Boga, by nie tylko przebaczył grzechy, ale nade wszystko całkowicie odnowił Izraela. Lud zatem oczekuje na zbawienie i łaskawość Bożą. Obrazem wybawienia jest powrót z kraju wygnania do ojczyzny, ziemi patriarchów i przodków Izraela. Psalmista występuje jako prorok, pocieszając lud, że zbawienie jest bardzo blisko. Chwała Boża na nowo zamieszka w kraju, po powrocie z niewoli. Wraz z chwałą Boga zakróluje miłosierdzie, wierność, sprawiedliwość i pokój. W Psalmie 85 zawarta jest nauka o wędrówce ludu wierzącego do pełnego wypełnienia Bożych obietnic. Powrót do Ziemi Obiecanej jest tylko pewnym etapem w drodze do Ojczyzny Wiecznej.

Komentarz do Ewangelii
Pan Jezus ustanawia kolegium Apostołów, na których następnie zbuduje swój Kościół. Wybiera tych, których chce. Zawsze inicjatywa stoi po stronie Boga. Z naszej strony zaproszenie trzeba rozpoznać i z radością odpowiedzieć na głos Pana. Jezus wyraźnie kreśli cel powołania. Pierwszą rzeczą jest nieustanne towarzyszenie Jezusowi. Następnie gotowość, by Mistrz mógł posyłać z misją głoszenia nauki. Udziela przy tym potrzebnych władz. Apostołowie mają ratować ludzi od wpływu złych duchów. Jest to egzorcyzmowanie świata, by mógł rozpoznać i przyjąć Boga. Dokonuje się to, jeżeli w pełni trwamy przy Jezusie. To On wypełnia misję. My, z naszej strony, towarzyszymy Jemu, poświęcając swój czas, życie i zdolności. Zatem powołanie nie jest własną drogą. Jest to zawsze droga Jezusa, na której my towarzyszymy Jemu i wypełniamy Jego dzieła.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święty Wincenty Pallotti, prezbiter

Święty Wincenty Pallotti

Wincenty Pallotti urodził się 21 kwietnia 1795 r. i pracował przez całe życie w Rzymie. Matka Wincentego, Magdalena de Rossi, była pobożną tercjarką franciszkańską, a ojciec, Piotr Pallotti – zamożnym kupcem i żarliwym miłośnikiem różańca; po latach Wincenty dziękował Bogu za „świętych rodziców”. Został ochrzczony następnego dnia po narodzeniu. Otrzymał wówczas imiona: Wincenty, Alojzy, Franciszek. Był trzecim z dziesięciorga dzieci. Po ukończeniu szkoły podstawowej i gimnazjalnej Wincenty zapisał się na studia filozoficzne, a potem teologiczne na papieskim uniwersytecie „Sapienza”, które uwieńczył podwójnym doktoratem. W czasie studiów zapoznał się ze św. Kasprem del Bufalo (+ 1837). Święcenia kapłańskie otrzymał w Rzymie 16 maja 1818 roku. Jako doktor filozofii i teologii, a także magister filologii greckiej, w latach 1819-1829 wykładał na uniwersytecie. W latach 1827-1840 był ojcem duchownym w wyższym seminarium rzymskim. Przez pewien czas pełnił funkcję duszpasterza wojskowego w państwie kościelnym (1842). Tworzył szkoły wieczorowe, stowarzyszenia cechowe dla robotników, sierocińce i ochronki dla dziewcząt.
4 kwietnia 1835 roku założył Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego, charakteryzujące się nowatorskim programem duszpasterskim, który opiera się na współpracy świeckich i duchownych. Na czele Zjednoczenia miała stać nowa rodzina zakonna, Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego (SAC), która miała spełniać zadanie animatora wszystkich dzieł katolickiego apostolatu. Nową rodzinę zakonną związał jedynie przyrzeczeniem i profesją. Do dziś centralną część tego dzieła stanowią księża i bracia pallotyni oraz siostry pallotynki. Pallotyni zatwierdzeni zostali przez Stolicę Apostolską w roku 1904. Na ziemiach polskich pallotyni pojawili się w 1907 roku, już trzy lata po zatwierdzeniu Stowarzyszenia.
Jeszcze za swojego życia Wincenty Pallotti otrzymał zaszczytny tytuł „apostoła Rzymu” i „drugiego św. Filipa Nereusza”. Nazywa się go również prekursorem Akcji Katolickiej, która swoje apogeum osiągnęła za rządów papieża Piusa XI (1922-1939). Święty może być uważany także za ojca współczesnego ruchu ekumenicznego – zapoczątkował Oktawę Modlitw o jedność po uroczystości Objawienia Pańskiego (obecnie jest ona obchodzona w dniach 18-25 stycznia). Pozostawił po sobie wiele pism.
Zmarł 22 stycznia 1850 r. z powodu choroby, której nabawił się spowiadając w zimnym kościele, oddawszy swój płaszcz żebrakowi. Chociaż jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się bardzo wcześnie, bo w dwa lata po jego śmierci, trwał długo właśnie z powodu rozległej działalności, jaką sługa Boży prowadził. Błogosławionym ogłosił Wincentego papież Pius XII 22 stycznia 1950 r. (dokładnie w setną rocznicę śmierci Wincentego), a do chwały świętych wyniósł go 20 stycznia 1963 r. Jan XXIII. Jest patronem hodowców winorośli.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

21 stycznia – wspomnienie świętej Agnieszki, dziewicy i męczennicy

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 7, 25 – 8, 6
Chrystus jest arcykapłanem bez grzechu

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Jezus może całkowicie zbawiać na wieki tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, bo wciąż żyje, aby się wstawiać za nimi. Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, takiego, który nie jest zobowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie. Prawo bowiem ustanawiało arcykapłanami ludzi obciążonych słabością, słowo zaś przysięgi, złożonej po nadaniu Prawa, ustanawia arcykapłanem Syna doskonałego na wieki. Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka. Każdy bowiem arcykapłan ustanawiany jest do składania darów i ofiar, przeto trzeba, aby Ten także miał coś, co by ofiarował. Gdyby więc był na ziemi, to nawet nie byłby kapłanem, gdyż są tu inni, którzy składają ofiary według postanowień Prawa. Usługują oni obrazowi i cieniowi rzeczywistości niebieskich. Gdy bowiem Mojżesz miał zbudować przybytek, został w ten sposób pouczony przez Boga: «Bacz, abyś uczynił wszystko według wzoru, jaki ci został ukazany na górze». Teraz zaś Chrystus otrzymał w udziale o tyle wznioślejszą służbę, o ile też stał się pośrednikiem lepszego przymierza, które oparte zostało na lepszych obietnicach.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 40 (39), 7-8a. 8b-10. 17 (R.: por. 8a i 9a)

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Refren.

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, *
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.

Refren.

Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Tm 1, 10b

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 3, 7-12
Podziw tłumów dla Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Za Jezusem szły zawsze wielkie tłumy… Wieść o Jego cudach sprawiała, że ludzie zewsząd schodzili się, aby zobaczyć Jezusa i znaleźć uzdrowienie z chorób i niemocy. Duchy nieczyste na Jego widok padały przed Nim, a wszyscy cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć, bo działo się mnóstwo uzdrowień… Jezus nie tylko nauczał i głosił Ewangelię o Królestwie Bożym, ale również bez przerwy uzdrawiał i uwalniał wszystkich spod władzy diabła. Królestwo Chrystusa bowiem nie polega jedynie na słowie, ale także na mocy. Apostoł Paweł napisał: Przyprowadziłem pogan do wiary słowem i czynem, przez moc znaków i cudów, przez moc Ducha Świętego – tak rozkrzewiłem Ewangelię Chrystusową.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Autor Listu do Hebrajczyków przedstawia wyższość kapłaństwa Chrystusowego nad kapłaństwem lewickim Starego Przymierza. W Starym Przymierzu była konieczność przechodzenia i dziedziczenia kapłaństwa wskutek nieubłaganego prawa śmierci. Chrystus posiada kapłaństwo nieprzemijające nie tylko na podstawie transcendencji Syna Bożego, ale wypracowane poprzez chwalebne wywyższenie natury ludzkiej poprzez ofiarę Krzyżową, doskonałą i pełną. Pośrednictwo Chrystusa nie kończy się wraz ze śmiercią na Krzyżu, ale ofiara Krzyża trwa wiecznie i ma moc zbawić wszystkich, którzy się do niego zbliżają. Na ziemi była to pokorna modlitwa Sługi, a w niebie jest pełnym mocy wstawiennictwem po prawicy Ojca. To nam wyjaśnia perspektywę ziemsko-niebiańską Eucharystii. Tu na ziemi wyraża pełną miłości służbę, a zarazem ofiarę i cierpienie, a w niebie wywyższenie i radość nieprzemijającą.
Całe sedno wywodu stanowi punkt ofiary jako nieodłącznej od kapłaństwa. Potrzebna była materia i obraz ofiary przedstawianej Bogu. Wszystko to dokonywało się w świątyni zbudowanej rękami ludzkimi. Chrystus zaś wszedł do świątyni, niezbudowanej rękami ludzkimi, lecz wiecznej i trwałej. Ta prawda często nas zaskakuje, kiedy zwykliśmy ograniczać wartość ofiary do Golgoty i śmierci na Krzyżu. Ta ofiara przekracza tylko ziemskie rozumienie Eucharystii, wkraczając w wymiar niebiański.

Komentarz do psalmu
Źródłem refleksji Psalmu 40 jest bogate doświadczenie Psalmisty, który wielokrotnie doznał opieki Boga. Wyznaje, że Prawo Boże zawsze przechowywał w swoim sercu. Stało się Ono mocą do pokonania wielu trudności życiowych. Pragnie zatem głosić i wychwalać Bożą dobroć i Opatrzność wobec wielkiego zgromadzenia. Jednocześnie dalej prosi Boga, aby Jego łaskawość i miłosierdzie zawsze go strzegły przed niebezpieczeństwami. Modlitwa Psalmisty ma skłonić innych do powierzenia swej drogi Panu, który nigdy nas nie opuszcza i ratuje w każdej potrzebie. O, jakże wielkie korzyści płyną dla nas, kiedy tylko pokładamy ufność w Panu i pełnimy Jego świętą wolę!

Komentarz do Ewangelii
Jezus kieruje prośbę do uczniów, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Nie chodzi tylko, by zapewnić bezpieczeństwo Jezusowi i umożliwić głoszenie nauki. Jezus prosi tych, którzy są już blisko Niego, aby przygotowywali niewielką przestrzeń dla innych, a szczególnie potrzebujących uzdrowienia. Powstaje ta niewielka przestrzeń między Jezusem w łódce (symbol Kościoła), a „napierającym tłumem”. Kościół nie tworzy się z „masy” tłumu, ale z osobistego i indywidualnego spotkania z Jezusem. Uczniowie zarządzają wszystkim, aby pomóc jednostkom z tłumu wejść w przestrzeń przed Jezusa. Uczniowie, jako najbliżsi współpracownicy Jezusa, są szafarzami Jego łaski i miłosierdzia. I nas zaprasza Jezus, byśmy stawali się Jego najbliższymi współpracownikami. Czyni to w tym celu, byśmy innym umożliwiali osobiste spotkanie z Nim. Posyłając na świat uczniów, Jezus mówi: idźcie i nauczajcie (dosł. czyńcie uczniów) wszystkie narody (Mt 28, 19).
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święta Agnieszka, dziewica i męczennica

Święta Agnieszka

Agnieszka była w starożytności jedną z najbardziej popularnych świętych. Piszą o niej św. Ambroży, św. Hieronim, papież św. Damazy, papież św. Grzegorz I Wielki i wielu innych. Jako 12-letnia dziewczynka, pochodząca ze starego rodu, miała ponieść męczeńską śmierć na stadionie Domicjana około 305 roku. Na miejscu „świadectwa krwi” dzisiaj jest Piazza Navona – jedno z najpiękniejszych i najbardziej uczęszczanych miejsc Rzymu. Tuż obok, nad grobem męczennicy, wzniesiono bazylikę pod jej wezwaniem, w której 21 stycznia – zgodnie ze starym zwyczajem – poświęca się dwa białe baranki.
Według przekazów o rękę Agnieszki, która złożyć miała wcześniej ślub czystości, rywalizowało wielu zalotników, a wśród nich pewien młody rzymski szlachcic oczarowany jej urodą. Ona jednak odrzuciła wszystkich, mówiąc, że wybrała Małżonka, którego nie potrafią zobaczyć oczy śmiertelnika. Zalotnicy, chcąc złamać jej upór, oskarżyli ją, że jest chrześcijanką. Doprowadzona przed sędziego nie uległa ani łagodnym namowom, ani groźbom. Rozniecono ogień, przyniesiono narzędzia tortur, ale ona przyglądała się temu z niewzruszonym spokojem.
Wobec tego odesłano ją do domu publicznego, ale jej postać budziła taki szacunek, że żaden z grzesznych młodzieńców odwiedzających to miejsce nie śmiał się zbliżyć do niej. Jeden, odważniejszy niż inni, został nagle porażony ślepotą i upadł w konwulsjach. Młoda Agnieszka wyszła z domu rozpusty niepokalana i nadal była czystą małżonką Chrystusa.
Zalotnicy znów zaczęli podburzać sędziego. Bohaterska dziewica została wtedy rzucona w ogień, ale kiedy wyszła z niego nietknięta, skazano ją na ścięcie. „Udała się na miejsce kaźni – mówi św. Ambroży – szczęśliwsza niż inne, które szły na swój ślub”. Wśród powszechnego płaczu ścięto jej głowę. Poszła na spotkanie Nieśmiertelnego małżonka, którego ukochała bardziej niż życie.

Święta AgnieszkaAgnieszka jest patronką dzieci, panien i ogrodników. Według legendy św. Agnieszka, całkowicie obnażona na stadionie, została rzucona na pastwę spojrzeń tłumu. Za sprawą cudu okryła się płaszczem włosów. Imię Agnieszki jest wymieniane w I Modlitwie Eucharystycznej – Kanonie rzymskim. Artyści przedstawiają Agnieszkę z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się zapewne od łacińskiego wyrazu agnus – baranek. Dlatego powstał zwyczaj, że w dzień św. Agnieszki poświęca się baranki hodowane przez trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane (znajdującym się w miejscu ścięcia św. Pawła), a następnie przekazuje się je siostrom benedyktynkom z klasztoru przy kościele św. Cecylii na Zatybrzu. Z ich wełny zakonnice wyrabiają paliusze, które papież nakłada co roku 29 czerwca (w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła) świeżo mianowanym metropolitom Kościoła katolickiego.

W ikonografii św. Agnieszkę przedstawia się z barankiem mającym nimb lub z dwiema koronami – dziewictwa i męczeństwa. Nieraz obok płonie stos, na którym próbowano ją spalić. Jej atrybutami są ponadto: gałązka palmowa, kość słoniowa, lampka oliwna, lilia, miecz, zwój. W sztuce wschodniej św. Agnieszka przedstawiana jest w szatach żółtych (a nie czerwonych, jak męczennicy) i z krzyżem męczeńskim w ręce.

Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

20 stycznia – wspomnienie świętego Fabiana, papieża i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 7, 1-3. 15-17
Melchizedek typem biblijnym Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Melchizedek, król Szalemu, kapłan Boga Najwyższego, wyszedł na spotkanie Abrahama, wracającego po rozgromieniu królów, i udzielił mu błogosławieństwa. Jemu Abraham także wydzielił dziesięcinę z całego łupu. Imię jego najpierw oznacza króla sprawiedliwości, a następnie także króla Szalemu, to jest króla pokoju. Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku swych dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze. Jest to jeszcze bardziej oczywiste, skoro na podobieństwo Melchizedeka jest ustanowiony inny kapłan, który stał się takim nie według cielesnego przepisu Prawa, ale według mocy niezniszczalnego życia. Dane Mu jest bowiem takie świadectwo: «Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 110 (109), 1b-2. 3-4 (R.: por. 4b)

Refren: Jesteś kapłanem, tak jak Melchizedek.

Rzekł Pan do Pana mego: «Siądź po mojej prawicy, *
aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich».
Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu: *
«Panuj wśród swych nieprzyjaciół!

Refren.

Przy Tobie panowanie w dniu Twego triumfu, †
w blasku świętości, *
z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę».
Pan przysiągł i tego nie odwoła: *
«Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka».

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Mt 4, 23

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 3, 1-6
Uzdrowienie w dzień szabatu

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? » Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Miłość Ojca objawiona w Jezusie jest życiem naszego życia i sercem naszego serca. Jezus nie liczył się z niczym, co zewnętrzne, ale zawsze szedł czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. Bóg jest miłością, wiara działa przez miłość, przykazanie miłości jest ponad wszelkimi przykazaniami. Mamy się wzajemnie miłować, jak Jezus nas umiłował i po tym wszyscy poznają, że jesteśmy Jego uczniami.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Autor Listu do Hebrajczyków kreśli istotę kapłaństwa Chrystusowego. Kapłaństwo Starego Przymierza ma charakter przemijający, choć odnosi się do Boga i swe pochodzenie ma w Bogu. Ma więc funkcję pomocniczą, by doprowadzić do Boga i przekazać wszystko Bogu. Nie mogli tego dokonać kapłani lewiccy z powodu ich niedoskonałości i grzeszności. Zatem Autor Listu wprowadza nową tajemniczą postać kapłana z czasów Abrahama. Jest nim kapłan Melchizedek, a zarazem król Szalemu. Imię jego przedstawia Króla sprawiedliwości i Króla pokoju. Są to dwa tytuły chrystologiczne, które zapowiadali prorocy, mówiąc o przyszłym Mesjaszu. Te przymioty w aspekcie Chrystusa podejmują również Apostołowie, nazywając Chrystusa naszym Pokojem i Sprawiedliwością.
Kapłaństwo Melchizedeka jest kapłaństwem wiecznym. Jest to zapowiedź kapłaństwa Chrystusowego, w wymiarze uniwersalnym i wiecznym. Kapłaństwo lewickie Starego Przymierza okazało się niedoskonałym, choć wypełniało funkcję przyprowadzenia i jednania ludu z Bogiem. To dopiero kapłaństwo Chrystusa jest wieczne i trwałe. Ma pełną władzę i moc przekazania nas Bogu na wieczność. Jest również nieustannym wstawianiem się i orędowaniem Chrystusa u Boga za nami. Chrystus jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka, a Melchizedek jest typem przyszłego i wiecznego kapłaństwa Chrystusa. Eucharystia jest drogą uczestniczenia w wiecznym kapłaństwie Chrystusa: „To jest nowe i wieczne przymierze”.

Komentarz do psalmu
Psalm 110 należy do gatunku Psalmów Mesjańskich. W sposób proroczy nawiązuje do Mesjasza z rodu Dawida. Posiada też charakter intronizacji na tron Mesjasza – Króla. Zatem również można go zaliczyć do gatunku Psalmów Królewskich. Może stanowić nawiązanie do proroctwa Natana wypowiedzianego wobec króla Dawida: „utwierdzę tron jego królestwa na wieki (…), będę mu Ojcem, a On będzie mi Synem” (por. 2 Sm 7, 13-14). Mesjasz stanie się dziedzicem obietnic mesjańskich, jakie otrzymał król Dawid. W Izraelu sam Jahwe jest Królem, a Mesjasz – Jego namiestnikiem na ziemi, wybrany i namaszczony przez Boga. Mesjasz nie tylko będzie pełnił funkcje sprawiedliwego Sługi – Króla, ale również posłannictwo Sługi – Kapłana na wzór Melchizedeka, kapłana i króla Szalemu (czyli Jeruzalem). Psalm 110 w sposób proroczy ukazuje Jezusa, zapowiadanego Mesjasza, jako Króla Wszechświata i Najwyższego Kapłana w niebiańskim Jeruzalem.

Komentarz do Ewangelii
W kolejny szabat Jezus uzdrawia człowieka z uschłą ręką. Nakazuje mu wyciągnąć chorą rękę, by przyjął Boży dar. Ręka jest symbolem działania i tworzenia. Jeżeli pozostaje „uschłą”, zamyka się na Boży dar i nie jest gotowa, by dzielić się z innymi i okazywać Bożą dobroć. Można rządzić twardą ręką, by szerzyć ucisk, podejrzenie, zazdrość i terror. Pan Jezus pragnie oczyścić nasze ręce, by były gotowe działać dla dobra Bożego. Dzielić się z innymi dobrami, które otrzymujemy dzięki dobroci Boga. Ręka ma stawać się symbolem Bożego błogosławieństwa. Najpierw trzeba ją otworzyć przed Bogiem, aby ją uzdrowił i napełnił. Pan Jezus stawia uzdrowionego człowieka w centrum zgromadzenia w synagodze, by stał się obrazem dobroci Boga. Spotkanie z Bogiem we wspólnocie ma nas uzdalniać do służby innym, a nie zamykania ręki przed naszymi siostrami i braćmi.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święty Fabian, papież i męczennik

Święty Fabian

Fabian pochodził z rodziny rzymskiej. Wstąpił na tron papieski po św. Anterosie. Euzebiusz z Cezarei twierdzi, że został wybrany papieżem za szczególną interwencją Bożą. Kiedy bowiem nie wiedziano, kogo wybrać, Duch Święty w postaci gołębicy miał spocząć nad głową Fabiana. Działo się to 10 stycznia 236 r.
Pontyfikat Fabiana trwał 14 lat – do roku 250. Fabian podzielił Rzym na siedem kościelnych okręgów (diakonii), na czele każdego z nich umieścił diakona, którego w pracy wspierał subdiakon i sześciu pomocników. Wyznaczył także 7 subdiakonów, aby prowadzili akta męczenników; zarządził, aby stary olej był palony, a nowy co roku poświęcany w Wielki Czwartek. Dbał o karność kościelną. Usunął m.in. biskupa Prywata z Lambesi (Afryka Północna), oskarżonego o herezję i gorszące życie. Zwołał do Rzymu synod, na którym uchwalono niezbędne dekrety. Miał wprowadzić stopnie święceń niższych, kleryckich. Od czasów jego pontyfikatu zaczęto odnotowywać dokładne daty wyboru kolejnych papieży. Podjął na szeroką skalę prace budowlane na rzymskich cmentarzach, m.in. zakończył budowę krypty biskupiej w katakumbach Kaliksta.
Papież Fabian nakazał sprowadzić z Sardynii ciała zmarłych – papieża Poncjana i antypapieża Hipolita i pochował je ze czcią w Rzymie. Sprowadzenie ciał osób skazanych na śmierć mogło być dokonane tylko za zgodą cesarza. Świadczyło to o wpływach, jakie miał papież Fabian na dworze cesarskim.
Za czasów Decjusza Fabian stał się ofiarą prześladowań. Poniósł śmierć męczeńską na arenie 20 stycznia 250 roku. Pochowano go w katakumbach św. Kaliksta. Św. Cyprian w liście do kleru rzymskiego wspomina o męczeńskiej śmierci Fabiana i oddaje mu należną pochwałę. Pisze też o kulcie, jakim cieszył się papież wśród wiernych po swojej męczeńskiej śmierci. W 1854 roku odnaleziono płytę nagrobną z imieniem św. Fabiana wypisanym po grecku, a w 1915 roku w bazylice św. Sebastiana znaleziono sarkofag Męczennika z napisem pochodzącym z wieku X. Fabian czczony jest jako patron garncarzy.

W ikonografii św. Fabian jest przedstawiany w papieskim stroju pontyfikalnym lub w kapie i tiarze, czasami z gołębiem na głowie. Jego atrybutami są: anioł z narzędziami męki, krucyfiks, miecz, palma męczeńska.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

19 stycznia – wspomnienie świętego Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 6, 10-20
Motywy naszej nadziei

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Nie jest Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdy usługiwaliście świętym i jeszcze usługujecie. Pragniemy zaś, by każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei aż do końca, abyście nie stali się ospałymi, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość stają się dziedzicami obietnic. Albowiem gdy Bóg Abrahamowi uczynił obietnicę, nie mając nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, poprzysiągł na samego siebie, mówiąc: «Zaiste, hojnie cię pobłogosławię i ponad miarę rozmnożę». A ponieważ Abraham tak cierpliwie oczekiwał, otrzymał to, co było obiecane. Ludzie przysięgają na kogoś wyższego, a przysięga dla stwierdzenia prawdy jest zakończeniem każdego sporu między nimi. Dlatego Bóg, pragnąc okazać dziedzicom obietnicy ponad wszelką miarę niezmienność swego postanowienia, wzmocnił je przysięgą, abyśmy przez dwie rzeczy niezmienne, co do których niemożliwe jest, by skłamał Bóg, mieli trwałą pociechę, my, którzy uciekliśmy się do uchwycenia zaofiarowanej nadziei. Trzymajmy się jej jak bezpiecznej i silnej dla duszy kotwicy, która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus jako poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 111 (110), 1b-2. 4-5. 9 i 10c (R.: 5b)

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.
albo: Alleluja.

Z całego serca będę chwalił Pana *
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana, *
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Refren.

Sprawił, że trwa pamięć Jego cudów, *
Pan jest miłosierny i łaskawy.
Dał pokarm bogobojnym, *
pamiętać będzie wiecznie o swoim przymierzu.

Refren.

Zesłał odkupienie swojemu ludowi, *
na wieki ustanowił swoje przymierze,
imię Jego jest święte i wzbudza trwogę, *
a Jego sprawiedliwość będzie trwać na wieki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ef 1, 17-18

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 2, 23-28
Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus jest Panem wszystkiego. Chrystus ma klucze śmierci i piekła. To Król królów i Pan panów, Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. On jest kresem prawa, w Nim wszystkie obietnice Boże są tak i amen. On jest Panem wszystkich, którzy wierzą w Ewangelię o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. On nas wyzwolił do wolności w Duchu Świętym.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Ton dzisiejszego słowa w Liście do Hebrajczyków wyraża głębię i moc nadziei. Nadziei, jako zachęty do pełnej gotowości i gorliwości o zachowanie dziedzictwa, jakim jest zbawienie. Dziedzictwo to zatem obejmuje rzeczy przyszłe i wieczne. Nie znaczy, że mamy zapominać albo odrzucać dziedzictwo ziemskie. Wręcz przeciwnie, poprzez aktywną służbę, uczynki miłosierdzia mamy budować i przemieniać to ziemskie dziedzictwo, oczekując jednocześnie dziedzictwa nieprzemijającego i wiecznego w Bogu. Jest to przyczynek również do wiecznej nagrody, udzielonej wytrwałym, którą noszą w sobie jako zadatek nieśmiertelności, opartej na trwałej i niezachwianej nadziei w Boże obietnice. Nadzieję trzeba doskonalić do końca aż do dnia ostatecznego.
Wzorem tej wielkiej nadziei jest przykład Abrahama, ojca wielkiego zawierzenia Bogu. On uwierzył Bogu wbrew nadziei i uznał, że Bóg jest godzien wszelkiego zaufania. Ta nadzieja wyrażała przyszłe szczęście, które będzie okupione drogą przejścia przez wiele prób i ciemności. Poręka Boga jest niezawodna jako źródło niezachwianej nadziei. Jest to obietnica poparta przysięgą na Niego samego. W starożytności znany był zwyczaj odwoływania się do kogoś wyższego w momencie zawierania obustronnej umowy. Tutaj Bóg powołuje się na samego siebie. Ta gwarancja Boża jest kotwicą duszy jako wyraz bezpiecznej i silnej nadziei. Kotwica nie pozostaje zarzucona na morzu ludzkich spraw i zmagań, by tylko przetrwać nawałnice. Jest zakotwiczona o wiele dalej i głębiej, bo w samym Bogu i Jego obietnicy. Chrystus zarzucił kotwicę zbawienia na drugi brzeg, za zasłonę przybytku ziemskiego, przerywając zasłonę śmierci i grzechu poprzez zmartwychwstanie i powrót do domu Ojca.

Komentarz do psalmu
Psalm ma charakter hymniczny uwielbienia Boga po wszystkie czasy, „a Jego chwała będzie trwać na wieki”. Psalm jest wyrazem świadectwa i zaproszeniem innych do wspólnego wychwalania Boga. Psalmista najpierw zachęca samego siebie do oddawania chwały Bogu wobec zgromadzenia sprawiedliwych. Zgromadzenie sprawiedliwych to liturgia wierzących w świątyni Pańskiej. Psalmista pragnie wychwalać wielkie dzieła Pańskie, które są godne rozważenia dla wszystkich kroczących drogą sprawiedliwości. Działanie Boga jest nacechowane Jego wspaniałością i majestatem. A szczególnie wyraża się w sprawiedliwości Bożej jako świadczenie dobra swojemu ludowi. Sprawiedliwość Boża jest obecna w całej historii Izraela, a szczególnym miejscem dziękczynienia i uwielbienia Boga jest kult publiczny, sprawowany w Świątyni, jako wyraz publicznego świadectwa i wspólnotowego wychwalania Boga.

Komentarz do Ewangelii
Jezus jest Panem szabatu. Szabat od początku był dniem Pańskim. Jest to dar Boga dla człowieka, który znajduje prawdziwy odpoczynek w Bogu. Największym darem szabatu jest sam Bóg. Nie trzeba zatem szukać większych i innych darów. Jezus, przechodząc przez dojrzałe pola pszenicy, daje uczniom do spożywania z ich owoców. Ten dar Boga to nie tylko zaspokojenie podstawowej potrzeby człowieka, jaką jest głód. Pan Jezus wprowadza uczniów w prawdziwy dar, jakim jest On sam. To Jezus ofiaruje siebie samego jako pokarm z najczystszej pszenicy, jaką jest Jego miłość. Przyjęcie daru Jezusowego jest najpełniejszą drogą, która zaspokoi głód naszej duszy i ciała. Nie chodzi zatem o czysto fizyczne spojrzenie na szabat, szukając jedynie odpoczynku i zaspokojenia naszych materialnych potrzeb. Szabat ma nam uświadomić, że wszystko jest darem Boga, a największym jest Syn Boży, ofiarowany nam na zbawienie.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święty Józef Sebastian Pelczar, biskup

Święty Józef Sebastian Pelczar

Józef urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie koło Krosna, w rodzinie Wojciecha i Marianny, średniozamożnych rolników. Jeszcze przed urodzeniem został ofiarowany Najświętszej Maryi Pannie przez swoją pobożną matkę. Ochrzczony został w dwa dni po urodzeniu. Wzrastał w głęboko religijnej atmosferze. Od szóstego roku życia był ministrantem w kościele parafialnym. Po ukończeniu szkoły w Korczynie kontynuował naukę w Rzeszowie. Zdał egzamin dojrzałości w 1860 roku i wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. 17 lipca 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie. Podjął pracę jako wikariusz w Samborze. W 1865 r. został skierowany na studia w Kolegium Polskim w Rzymie, na których uzyskał doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Oddawał się w tym czasie głębokiemu życiu wewnętrznemu i zgłębiał dzieła ascetyków. Zaowocowało to jego pracą zatytułowaną Życie duchowe, czyli doskonałość chrześcijańska. Przez dziesiątki lat służyła ona zarówno kapłanom, jak i osobom świeckim.
Po powrocie do kraju w październiku 1869 r. został wykładowcą teologii pastoralnej i prawa kościelnego w seminarium przemyskim, a w latach 1877-1899 był profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obok zajęć uniwersyteckich był również znakomitym kaznodzieją, zajmował się też działalnością kościelno-społeczną. Odznaczał się gorliwością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny, czemu dawał wyraz w swej bogatej pracy pisarskiej i kaznodziejskiej. Podczas pobytu w Krakowie blisko związany był z franciszkanami konwentualnymi, mieszkał przez siedem lat w klasztorze przy ul. Franciszkańskiej. Wówczas wstąpił do III Zakonu św. Franciszka, a profesję zakonną złożył w Asyżu, przy grobie Biedaczyny.
W trosce o najbardziej potrzebujących oraz o rozszerzenie Królestwa Serca Bożego w świecie założył w Krakowie w 1894 r. Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sercanek).
W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a 17 grudnia 1900 r. ordynariuszem diecezji przemyskiej. Jako gorliwy arcypasterz dbał o świętość diecezji. Był mężem modlitwy, z której czerpał natchnienie i moc do pracy apostolskiej. Ubodzy i chorzy byli zawsze przedmiotem jego szczególnej troski. Jego rządy były czasem wielkiej troski o podniesienie poziomu wiedzy duchowieństwa i wiernych. W tym celu często gromadził księży na zebrania i konferencje oraz pisał wiele listów pasterskich. Popierał bractwa i sodalicję mariańską. Przeprowadził także reformę nauczania religii w szkołach podstawowych. Z jego inicjatywy powstał w diecezji Związek Katolicko-Społeczny. Zwiększył o 57 liczbę placówek duszpasterskich. Dzięki pomocy biskupa sufragana Karola Fischera dokonywał często wizytacji kanonicznych w parafiach.
W 1901 roku powołał do życia redakcję miesięcznika Kronika Diecezji Przemyskiej. W 1902 roku urządził bibliotekę i muzeum diecezjalne, założył Małe Seminarium i odnowił katedrę przemyską. Jako jedyny biskup w tamtych czasach, pomimo zaborów, odważył się w 1902 roku zwołać synod diecezjalny po 179 latach przerwy, aby oprzeć działalność duszpasterską na mocnym fundamencie prawa kościelnego. Wśród tych wszechstronnych zajęć przez cały czas prowadził także działalność pisarską. Posiadał rzadką umiejętność doskonałego wykorzystywania czasu. Każdą chwilę umiał poświęcić dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Był ogromnie pracowity, systematyczny i roztropny w podejmowaniu ważnych przedsięwzięć, miał doskonałą pamięć. Oszczędny dla siebie, hojnie wspierał wszelkie dobre i potrzebne inicjatywy.
Zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 roku w opinii świętości. Beatyfikowany został w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku przez św. Jana Pawła II. Papież podczas homilii mówił wtedy m.in.:

Święci i błogosławieni stanowią żywy argument na rzecz tej drogi, która wiedzie do królestwa niebieskiego. Są to ludzie – tacy jak każdy z nas – którzy tą drogą szli w ciągu swego ziemskiego życia i którzy doszli. Ludzie, którzy życie swoje budowali na skale, na opoce, jak to głosi psalm: na skale, a nie na lotnym piasku (por. Ps 31, 3-4). Co jest tą skałą? Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach. Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana.

18 maja 2003 r. św. Jan Paweł II kanonizował Józefa Sebastiana Pelczara razem z bł. Urszulą Ledóchowską. Powiedział wtedy:

Święty Józef Sebastian Pelczar - obraz kanonizacyjnyDewizą życia biskupa Pelczara było zawołanie: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny”. To ono kształtowało jego duchową sylwetkę, której charakterystycznym rysem jest zawierzenie siebie, całego życia i posługi Chrystusowi przez Maryję.
Swoje oddanie Chrystusowi pojmował nade wszystko jako odpowiedź na Jego miłość, jaką zawarł i objawił w sakramencie Eucharystii. „Zdumienie – mówił – musi ogarnąć każdego, gdy pomyśli, że Pan Jezus, mając odejść do Ojca na tron chwały, został z ludźmi na ziemi. Miłość Jego wynalazła ten cud cudów, (…) ustanawiając Najświętszy Sakrament”. To zdumienie wiary nieustannie budził w sobie i w innych. Ono prowadziło go też ku Maryi. Jako biegły teolog nie mógł nie widzieć w Maryi Tej, która „w tajemnicy Wcielenia antycypowała także wiarę eucharystyczną Kościoła”; Tej, która nosząc w łonie Słowo, które stało się Ciałem, w pewnym sensie była „tabernakulum” – pierwszym „tabernakulum” w historii (por. encyklika Ecclesia de Eucharistia, 55). Zwracał się więc do Niej z dziecięcym oddaniem i z tą miłością, którą wyniósł z domu rodzinnego, i innych do tej miłości zachęcał. Do założonego przez siebie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego pisał: „Pośród pragnień Serca Jezusowego jednym z najgorętszych jest to, by Najświętsza Jego Rodzicielka była czczona od wszystkich i miłowana, raz dlatego, że Ją Pan sam niewypowiedzianie miłuje, a po wtóre, że Ją uczynił Matką wszystkich ludzi, żeby Ona swą słodkością pociągała do siebie nawet tych, którzy uciekają od świętego Krzyża, i wiodła ich do Serca Boskiego”.

Relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara znajdują się w przemyskiej katedrze. W szczególny sposób święty biskup jest czczony w krakowskim kościele sercanek, gdzie znajduje się poświęcona mu kaplica.

W ikonografii św. Józef Pelczar przedstawiany jest w stroju biskupim.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

18 stycznia – wspomnienie świętej Małgorzaty Węgierskiej, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 5, 1-10
Jezus wielki arcykapłan na wzór Melchizedeka

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Każdy arcykapłan, spomiędzy ludzi brany, dla ludzi jest ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć tym, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. I ze względu na nią powinien tak za lud, jak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. A nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył sławą przez to, iż stał się arcykapłanem, ale uczynił to Ten, który powiedział do Niego: «Ty jesteś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem», jak i w innym miejscu: «Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka». Z głośnym wołaniem i płaczem, za swych dni doczesnych, zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają, nazwany przez Boga arcykapłanem na wzór Melchizedeka.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 110 (109), 1b-2. 3-4 (R.: por. 4b)

Refren: Jesteś kapłanem, tak jak Melchizedek.

Rzekł Pan do Pana mego: «Siądź po mojej prawicy, *
aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich».
Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu: *
«Panuj wśród swych nieprzyjaciół!

Refren.

Przy Tobie panowanie w dniu Twego triumfu, †
w blasku świętości, *
z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę».
Pan przysiągł i tego nie odwoła: *
«Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka».

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Hbr 4, 12

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 2, 18-22
Zwyczajów Starego Testamentu nie można przenosić do Nowego

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?» Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus, będąc na ziemi, cierpiał jak nikt i modlił się jak nikt – zanosząc prośby i błagania z głośnym wołaniem i płaczem… A chociaż był Synem Bożym to przez cierpienie nauczył się posłuszeństwa. Gdy zaś wykonał dzieło odkupienia, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają, idąc wąską drogą pośród ucisków do Królestwa Bożego. Posłuszni Duchowi Chrystusa są ci, którzy wiedzą, że młode wino wlewa się do nowych bukłaków.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W dzisiejszym fragmencie Autor Listu do Hebrajczyków ukazuje istotne cechy kapłaństwa jako funkcji pośredniczenia pomiędzy Bogiem a ludźmi. Chrystus jest modelem Arcykapłana Nowego Przymierza, jednocześnie dopełniając kapłaństwo Starego Przymierza, zwanego Aaronowym lub lewickim. Ważne są trzy istotne cechy kapłana jako pośrednika: (1) natura ludzka, (2) przeznaczenie społeczne i (3) ustanowienie i wybranie przez Boga. Zatem kapłan z ludzi brany dla ludzi jest ustanawiany, by w ich imieniu zbliżał się do Boga, najpierw on sam, a potem innych pociągał swym świadectwem. Wzorem kapłaństwa jest Chrystus i każdy kapłan powinien naśladować i uczestniczyć w kapłaństwie Chrystusowym.
Cechą ludzką kapłaństwa w misji służenia ludziom jest współczucie jako solidarność z grzesznikami aż po oddanie życia. Nie chodzi tu o zwykłe uczucie i zezwolenie na grzechy i słabości ludzkiej natury. Współczucie sugeruje wyrozumiałość i powściągliwość od nadmiernego słusznego gniewu na ludzkie grzechy, z powodu także własnych niedoskonałości. Chrystus doświadczył ludzkiej słabości i niedoskonałości. Nie znaczy, że nimi się kierował. Wręcz przeciwnie, sam będąc bez grzechu i skazy, przyjął na siebie ludzkie grzechy i słabości, by w sobie samym zadać śmierć wrogości wobec Boga, jaką jest grzech. Dokonało się to przez posłuszeństwo Bogu aż po śmierć na Krzyżu. Zatem współczucie ludzkości polega na zadaniu śmierci grzechowi, by każdy mógł zostać wyzwolony z ciemności zła. Dokonuje się to przez ofiarę Krzyżową Chrystusa, by zmartwychwstać w Bogu do nowego życia, wolnego od ciemności grzechu i panowania zła.

Komentarz do psalmu
Ideą przewodnią Psalmu 110 jest zapowiedź, że Mesjasz zjednoczy funkcje Króla i Kapłana. Godność królewska cieszyła się wielkim zainteresowaniem w Biblii, szczególnie w tekstach mesjańskich. Otrzymała ona syntezę teologiczną obu tych wymiarów w rozważanym psalmie. Psalm kreśli nową perspektywę Mesjasza, który jednocześnie jest Królem i Kapłanem. Nie chodzi tylko o czysto ludzką uzurpację władzy zarówno religijno-duchowej jak i polityczno-społecznej. Psalm wyraża tęsknotę za Mesjaszem, który w sposób idealny, a raczej zgodny w wolą Bożą, ukaże jedność i wzajemne oddziaływanie obu tych funkcji. W ten sposób przypomni, że wszystko pochodzi od Boga i ma prowadzić do Boga, zarówno perspektywa religijna jak i społeczna. Mesjasz wszystko przekaże Bogu, aby Bóg był uwielbiony we wszystkich i całym stworzeniu.

Komentarz do Ewangelii
Uczeń Jezusa jest zjednoczony z Nim jak oblubienica z oblubieńcem. Jeżeli Pan Młody jest z nami, to dlaczego mielibyśmy pościć? Jednak nie chodzi o zwykłe uczestniczenie w uczcie, ale nawiązanie relacji oblubieńczej. Jest to uczta weselna, w której dokonują się zaślubiny Boga z Jego umiłowanym ludem. Grzesznicy rozumieją, jak wielka jest miłość Boga do nich i odpowiadają wdzięcznie i z miłością. Natomiast ci, którzy uważają się za sprawiedliwych, nie potrzebują Boga, a więc odrzucają zaproszenie na ucztę radości. Pycha przeszkadza im w otwarciu się na prawdziwą radość i szczęście w Bogu. Nic nie rozumieją! Kiedy Pan zaprasza ich na ucztę radości i przebaczenia, to oni wybierają drogę postu i umartwień. Jakże to dziwne dla nas, że „niewłaściwy post” może stać się odrzuceniem łaski Jezusa i nierozpoznaniem przychodzącego Pana. Przecież Bóg nas zaprasza, aby się z nami zjednoczyć. Ta uczta jest zapowiedzią wiecznej uczty miłości i szczęścia w Bogu. Kto ją rozpoznaje na ziemi, będzie uczestniczył i w niebie. Każda uroczystość niedzielna i świąteczna jest niezwykłą okazją, by jednoczyć się z naszym Oblubieńcem i Odkupicielem w tajemnicy Eucharystii.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święta Małgorzata Węgierska, dziewica

Święta Małgorzata Węgierska

Małgorzata urodziła się 27 stycznia 1242 r. w twierdzy Klis. Była ósmym dzieckiem króla Węgier Beli IV i Marii Laskaris. Pochodziła z rodziny Arpadów, z której wywodzili się także: św. Stefan (+ 1038), jego syn św. Emeryk (+ 1031) i św. Władysław (+ 1095). Jej rodzonymi siostrami były: św. Kinga (+ 1292) i bł. Jolenta (+ 1298), a ciotkami – św. Elżbieta z Turyngii (+ 1231) i bł. Salomea (+ 1268). Jej dziadek po kądzieli był cesarzem bizantyjskim.
Jeszcze przed swoim narodzeniem (w 1242 r.) została przez rodziców ofiarowana Bogu za ocalenie ojczyzny od najazdu Tatarów. W wieku około czterech lat powierzona została opiece mniszek Zakonu Kaznodziejskiego (dominikanek) w Veszprem (czyt.: Vesprem). Gdy chciano ją później zwolnić ze zobowiązań, aby mogła wyjść za mąż, odmówiła. Rodzina usiłowała ją bowiem za wszelką cenę wydobyć z zakonu i wydać za księcia kaliskiego, Bolesława Pobożnego, następnie za Ottokara II, króla czeskiego, wreszcie za króla Neapolu, Karola Andegaweńskiego. Wszystkie te ponętne propozycje stanowczo odrzuciła. Co więcej, w obecności prymasa Węgier i innych dostojników państwa uroczyście potwierdziła stanowczą wolę pozostania w zakonie, korony ziemskie oddając za koronę niebieską.
Kiedy miała 10 lat, przeniosła się do klasztoru dominikanek na wyspie Lepri na Dunaju jako internistka, a niebawem jako zakonnica. Chociaż pochodziła z tak znakomitej rodziny, Małgorzata nie wstydziła się prac fizycznych, służebnych. Budowała wszystkich umiłowaniem ubóstwa, rezygnując chętnie nawet z rzeczy najpotrzebniejszych, czyniąc to z miłości do Chrystusa. Pan Bóg wyróżnił ją darem kontemplacji, wizji i charyzmatem proroczym. W wieku dwunastu lat, w Budzie, w klasztorze zbudowanym dla niej przez króla, złożyła śluby zakonne na ręce generała Zakonu Dominikańskiego, bł. Humberta z Romans. Doszła do godnej podziwu gorliwości i bez reszty oddała się Chrystusowi Ukrzyżowanemu. Prowadziła życie surowe.

Święta Małgorzata WęgierskaTrwając w ascezie monastycznej i pełnieniu dzieł miłosierdzia, potrafiła połączyć ze sobą gorliwe starania o przywrócenie pokoju i niezwykłe męstwo w znoszeniu niesprawiedliwych podejrzeń z wielką miłością w stosunku do sióstr, dla których pragnęła spełniać najniższe posługi. Pełniła oficjum infirmerki – z wielkim oddaniem opiekowała się chorymi. Płonęła ogromną miłością do tajemnicy Eucharystii oraz męki Odkupiciela. Wyróżniała się również nabożeństwem do Ducha Świętego i Najświętszej Maryi Panny.
Zmarła 18 stycznia 1270 roku w wieku 28 lat. Wyspę Lepri nazwano wyspą św. Małgorzaty i tak do dzisiaj się ona nazywa. Do grobu Małgorzaty spieszyły tłumy Węgrów. Obecnie grób ten jest zachowany, ale pusty, ponieważ szczątki Małgorzaty przeniesiono w 1782 r. do klasztoru klarysek w Pozsony (obecnie Bratysława), po kasacie klasztoru w Budapeszcie. Relikwie częściowo zniszczono w 1789 roku, a ocalałe części znajdują się w Esztergomie (Ostrzyhomiu), Gyor i Pannonhalmie.
Proces beatyfikacyjny wymienia ok. 300 niezwykłych łask, otrzymanych za wstawiennictwem Małgorzaty. 28 lipca 1789 papież Pius VI zaliczył ją w poczet błogosławionych, a w poczet świętych włączył ją Pius XII 19 listopada 1943 roku.

W ikonografii przedstawia się św. Małgorzatę w habicie dominikańskim, z królewską koroną złożoną u jej stóp, z lilią i księgą w ręce. Atrybutem jej są także stygmaty.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

17 stycznia – wspomnienie świętego Antoniego, opata

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 3, 3b-10. 19
Powołanie Samuela

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela
Samuel spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: «Oto jestem». Potem pobiegł do Helego, mówiąc mu: «Oto jestem, przecież mnie wołałeś». Heli odrzekł: «Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać». Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie: «Samuelu!» Wstał Samuel i poszedł do Helego, mówiąc: «Oto jestem, przecież mnie wołałeś». Odrzekł mu: «Nie wołałem cię, synu mój. Wróć i połóż się spać». Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione. I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: «Samuelu!» Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: «Oto jestem, przecież mnie wołałeś». Heli zrozumiał, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela: «Idź spać! Gdyby jednak ktoś cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha». Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. Przybył Pan i stanąwszy, zawołał jak poprzednim razem: «Samuelu, Samuelu!» Samuel odpowiedział: «Mów, bo sługa Twój słucha». Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10 (R.: por. 8a i 9a)

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Z nadzieją czekałem na Pana, *
a On pochylił się nade mną.
Włożył mi w usta pieśń nową, *
śpiew dla naszego Boga.

Refren.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Refren.

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, *
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
1 Kor 6, 13c-15a. 17-20
Wasze ciała są członkami Chrystusa

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił, i nas również swą mocą wskrzesi. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty! Bo czyż jakikolwiek grzech popełniony przez człowieka jest poza ciałem? Lecz ja wam mówię, kto grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 1, 41b. 17b

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Znaleźliśmy Mesjasza, to znaczy Chrystusa.
Łaska i prawda przyszły przez Niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
J 1, 35-42
Powołanie pierwszych uczniów

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Bóg powołał nas do świętości przez Ducha, który uświęca. Ciało jest dla Pana. Ciało jest świątynią Ducha Świętego. Bóg, który wskrzesił Pana, tą samą mocą wskrzesi nasze ciała w dniu ostatecznym. Wielką ceną zostaliśmy nabyci – drogocenną krwią Chrystusa, abyśmy również w ciele naszym chwalili i wysławiali Boga.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Młody Samuel jest uproszonym darem od Boga dla niepłodnej Anny. Anna pełna wdzięczności oddaje go Bogu, aby usługiwał Panu w sanktuarium pod opieką Helego. W środowisku modlitwy dokonuje się powołanie Samuela do pełnej służby Panu. Nie znaczy to, że Samuel nie służył wcześniej Panu albo służył w sposób niewłaściwy. Pragnienie i chęć trwania przy Panu Bóg dopełnia powołaniem, które stanie się namaszczeniem do konkretnej misji. Stanie się on głosem sumienia dla całego narodu izraelskiego, by rozeznawać głos Boga i Jego wolę.
Młody Samuel, choć słyszy głos Pana, nie rozumie tego, co się dzieje. Tu potrzeba doświadczonych przewodników. Z pomocą przychodzi kapłan Heli. Dopiero wtedy jest w stanie rozeznać i odpowiedzieć Bogu: mów Panie, bo sługa Twój słucha. Powołanie nie jest wyrazem pewnych odczuć czy intuicji. Jest to relacja słuchania głosu Boga, jak uczeń wobec swego nauczyciela. Służyć Bogu, to wsłuchiwać się i rozeznawać głos Pana. Nie wystarczy coś wykonywać, choćby to było dobre i szczególne, trzeba najpierw słuchać głosu Pana, by nie zatracić sensu prawdziwej służby Bogu. Pan Bóg posiada o wiele szerszą, a nawet pełną perspektywę patrzenia na dobro. Dobro Boże jest dobrem uniwersalnym i zbawczym. Dobro moje własne jest ograniczone moimi pragnieniami i intencjami, w ostateczności może okazać się brakiem dobra, czy też dobrem pozornym lub fałszywym, a nawet złem skierowanym przeciw Bogu i bliźnim. Dlatego tak ważne jest wsłuchiwanie się w głos Boga, który jest prawdziwym i czystym Dobrem.

Komentarz do psalmu
Psalm 40 zapowiada gotowość do poszukiwania i pełnienia woli Boga. Psalmista wyraża wdzięczność Bogu, a jednocześnie jest przeniknięty lamentacją i błaganiem o ocalenie z trudnej sytuacji. Czytany fragment obejmuje gorącą prośbę o nowe łaski Boże i zapewnia o dyspozycyjności do wypełniania woli Bożej. Ocalenie staje się motywacją do „śpiewania nowej pieśni”. Psalmista rozeznaje głos Boga w poszukiwaniu Jego woli. Stawia wyższość pełnienia woli Bożej nad wszelkie ofiary kultyczne. Pełnienie woli Boga jest najpiękniejszą ofiarą jako owoc prawdziwej pobożności i religijności. Źródłem rozeznania woli Bożej jest prawo Boże, które mieszka w sercu Psalmisty. Odwołuje się do sprawiedliwości Bożej, której ufa bezgranicznie. Czuje się wdzięczny i zobowiązany, by głosić sprawiedliwość Boga wobec innych ludzi.

Komentarz do drugiego czytania
Św. Paweł pragnie nie tylko wprowadzić ład moralny we wspólnocie korynckiej, ale nade wszystko wskazuje na Chrystusa i całkowitą jedność z Nim w sferze duchowej i ziemskiej. Korzystanie z wolności nie może przynosić szkody człowiekowi, a tym bardziej zrywać jedności z Chrystusem. Granicą chrześcijańskiej wolności jest poczucie osobistej godności chrześcijanina jako osoby wyzwolonej z więzów grzechów i przyziemnej pożądliwości. Wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre ze swej istoty i ku Bogu winno być skierowane. Ciało nie jest przeznaczone dla rozpusty, tylko dla Pana. Chrystus poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie zdobył sobie prawo nie tylko do duszy, ale również do ciała człowieka, które ma zostać uwielbione na wzór Ciała Chrystusowego, po wyzwoleniu z zepsucia i grzechu. Człowiek, żyjąc łaską Chrystusa, czyni z własnego ciała mieszkanie Boga, oddając się Bogu cały na własność, bez zastrzeżeń. Wszelkie grzechy nieczyste bezczeszczą ludzkie ciało, będące świątynią i domem Boga.

Komentarz do Ewangelii
Fragment Ewangelii opisuje powołanie pierwszych uczniów, którzy wcześniej byli uczniami Jana Chrzciciela. Są oni pierwszymi przygotowanymi przez Jana Chrzciciela, którzy odpowiadają na jego wołanie do nawrócenia i przygotowania drogi Panu. Najpiękniejszym owocem przemiany życia jest przyjęcie Chrystusa, pójście za Nim i naśladowanie Go. Świadectwo Jana Chrzciciela wskazuje na oczekiwanego Baranka, który prawdziwie wyzwala świat z jego grzechów. Nawołuje do zrobienia rachunku sumienia i szczerej skruchy, by przyjąć dar Bożego miłosierdzia w Jezusie. Pierwsi Apostołowie, którzy pragną podążać za Jezusem, na początku swej drogi słyszą pytanie Jezusa: „Czego szukacie?”. Pytanie staje się możliwością konfrontacji z samym sobą, wejrzeniem we własne sumienie, by odkryć intencje i zamiary podążania za Jezusem. Pytanie postawione Jezusowi: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”, jest gorącym pragnieniem spotkania z Jezusem i poznania Jego nauczania. Jezus kieruje do nich zaproszenie: „Chodźcie, a zobaczycie”, by weszli w relację z Nim w pełnej wolności oraz nieustannie przebywali w Jego bliskości.
Komentarze zostały przygotowane przez ks. dr Leszeka Rasztawickiego

Święty Antoni, opat

Święty Antoni i św. Paweł z Teb

Antoni (zwany później Wielkim) urodził się w Środkowym Egipcie w 251 r. Miał zamożnych i religijnych rodziców, których jednak wcześnie stracił (w wieku 20 lat). Po ich śmierci, kierując się wskazaniem Ewangelii, sprzedał ojcowiznę, a pieniądze rozdał ubogim. Młodszą siostrę oddał pod opiekę szlachetnym paniom, zabezpieczając jej byt materialny. Sam zaś udał się na pustynię w pobliżu rodzinnego miasta. Tam oddał się pracy fizycznej, modlitwie i uczynkom pokutnym. Podjął życie pełne umartwienia i milczenia. Nagła zmiana trybu życia kosztowała go wiele wyrzeczeń, a nawet trudu. Jego żywot, spisany przez św. Atanazego, głosi, że Antoni musiał znosić wiele jawnych ataków ze strony szatana, który go nękał, jawiąc mu się w różnych postaciach. Doznawał wtedy umacniających go wizji nadprzyrodzonych.
Początkowo Antoni mieszkał w grocie. Około 275 r. przeniósł się na Pustynię Libijską. Dziesięć lat później osiadł w ruinach opuszczonej fortecy Pispir na prawym brzegu Nilu. Miał dar widzenia rzeczy przyszłych. Słynął ze świętości i mądrości. Walki wewnętrzne, jakie ze sobą stoczył, stały się później ulubionym tematem malarzy (H. Bosch, M. Grünewald) i pisarzy (G. Flaubert, A. France).

Święty Antoni PustelnikJego postawa znalazła wielu naśladowców. Sława i cuda sprawiły, że zaczęli ściągać uczniowie, pragnący poddać się jego duchowemu kierownictwu. Po wielu sprzeciwach zdecydował się ich przyjąć i odtąd oaza Faium na pustyni zaczęła zapełniać się rozrzuconymi wokół celami eremitów (miało ich być około 6000). Owe wspólnoty pustelników nazwano laurami. Wśród pierwszych uczniów Antoniego znalazł się św. Hilarion.
W 311 r. Antoni gościł w Aleksandrii, wspierając duchowo prześladowanych przez cesarza Maksymiana chrześcijan. Spotkał się wówczas ze św. Aleksandrem, biskupem tego miasta i męczennikiem. Następnie, ok. 312 roku, udał się do Tebaidy, gdzie w grocie w okolicy Celzum, w górach odległych ok. 30 km od Nilu, spędził ostatnie lata życia. Stąd właśnie wybrał się do Teb, gdzie odwiedził św. Pawła Pustelnika. W latach 334-335 ponownie udał się do Aleksandrii. W roku 318 wystąpił tam bowiem z błędną nauką kapłan Ariusz. Znalazł on wielu zwolenników. Zatroskany o czystość wiary, żyjący jeszcze św. Aleksander zwołał synod, na którym około stu biskupów potępiło naukę Ariusza. Znalazł on jednak potężnych protektorów, nawet w samym cesarzu Konstantynie Wielkim, a przede wszystkim w jego następcy – Konstancjuszu, który rozpoczął bezwzględną walkę z przeciwnikami arianizmu. Dla ustalenia, po czyjej stronie jest prawda, Antoni udał się do Aleksandrii, gdzie biskupem był wówczas św. Atanazy. Po rozmowach z nim stał się żarliwym obrońcą czystości wiary wśród swoich uczniów.
Cieszył się wielkim poważaniem. Korespondował m.in. z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego synami. Zachowane listy Antoniego do mnichów zawierają głównie nauki moralne – szczególny nacisk kładzie w nich na poszukiwanie indywidualnej drogi do doskonałości, wsparte lekturą Pisma św.

Święty Antoni PustelnikWedług podania św. Antoni zmarł 17 stycznia 356 roku w wieku 105 lat. Życie św. Antoniego było przykładem dla wielu nie tylko w Egipcie, ale i w innych stronach chrześcijańskiego świata. Jego kult rychło rozprzestrzenił się na całym Wschodzie. W roku 561 cesarz Justynian I przeniósł uroczyście jego relikwie do Aleksandrii. W roku 635 przeniesiono je do Konstantynopola. W wieku XII krzyżowcy zabrali je stamtąd do Francji do Monte-Saint-Didier, a w roku 1491 do Saint Julien koło Arles. Antoni jest patronem zakonu antoninów (powstałego w XII w. dla obsługi pielgrzymów przybywających do grobu św. Antoniego), dzwonników, chorych, hodowców trzody chlewnej (według legendy uzdrowił niewidome prosię), koszykarzy, rzeźników, szczotkarzy i ubogich. Orędownik w czasie pożarów. W ciągu wieków wzywano go podczas epidemii oraz chorób skórnych. Ku czci św. Antoniego Pustelnika wyrabiano krzyżyki w formie tau. Ku jego czci poświęcano również ogień, by chronił bydło od zarazy zwanej „ogniem”.

W ikonografii św. Antoni przedstawiany jest jako pustelnik, czasami w długiej szacie mnicha. Szczególne zainteresowanie artystów budził temat kuszenia św. Antoniego. Jego atrybutami są: jeden, dwa lub trzy diabły, diabeł z pucharem, dzwonek, dzwonek i laska, krzyż egipski w kształcie litery tau, księga reguły monastycznej, lampa, lampka oliwna, laska, lew kopiący grób, pochodnia, świnia, pod postacią której kusił go szatan, źródło.

Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

16 stycznia – wspomnienie świętego Marcelego I, papieża i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 4, 12-16
Jezus wielki arcykapłan

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki  miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek. Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz poddanego próbie pod każdym względem podobnie jak my – z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy doznali miłosierdzia i znaleźli łaskę pomocy w stosownej chwili.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (R.: por. J 6, 63c)

Refren: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem.

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce, *
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Refren.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą †
słowa ust moich i myśli mego serca, *
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 4, 18

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 2, 13-17
Powołanie Mateusza

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Słowo Boże nie jest martwe, ale pełne życia i ducha. Nie jest słabe, ale jest jak młot kruszący skały i jak ogień pochłaniający… Słowo Chrystusowe sądzić nas będzie w dniu ostatecznym. Dla Boga nie ma w nas nic zakrytego, wszystko jest obnażone i jawne. Uczynki nasze idą za nami i odpowiemy przed Bogiem za wszystko, co uczyniliśmy. Wiemy, że bez Jezusa, nic nie możemy uczynić, aby uzyskać sprawiedliwość w oczach Boga. Wyznajemy zatem wiernie, że tylko Chrystus jest naszą sprawiedliwością i uświęceniem. Tylko dzięki Chrystusowi mamy ufność i odwagę, by przystąpić do tronu łaski i znaleźć ratunek w każdej naszej trudności.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Liturgia słowa przez cały ten tydzień przekonywała nas, że Jezus jest pełen mocy, miłości, współczucia, władzy. W dzisiejszym pierwszym czytaniu znów widzimy Pana Jezusa jako Tego, który jest żywy, który jest potężny, który jest jak miecz obosieczny przenikający wszystko, aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolny osądzić pragnienia i myśli serca.
Jezus, który jest Słowem Boga, jest w stanie przeniknąć całe nasze życie, wszelkie jego zakamarki. Jest w stanie wydobyć z naszego życia to, co najlepsze i usunąć to, co najgorsze. Jezus robi to z perspektywy Tego, kto nas bardzo dobrze zna i komu bardzo na nas zależy. On tak bardzo nas ukochał, że stał się jednym z nas, utożsamił się z nami, przyjął naszą ludzką naturę po to, by nas do końca rozumieć. Przez to dzisiejsze Słowo jesteśmy wezwani, by przychodzić do Niego z zaufaniem i z wiarą w to, że wszystko, co On zapowiada, ma też moc uczynić. A wszystko, co On czyni, zmierza do tego, by dawać nam nowe życie, by naszemu życiu nadać nowy sens, żebyśmy się stali ludźmi pełnymi pokoju i radości czerpanej z Niego.

Komentarz do psalmu
Ten psalm, napisany tysiąc lat przed Listem do Hebrajczyków, jest kontynuacją myśli pierwszego czytania. Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem. To Bóg jest Tym, kto wnosi życie w naszą śmierć. Psalmista mówi nam, że prawo, które Pan Bóg daje, jest doskonałe i zdolne do tego, by pokrzepiać naszą duszę. Może nas uczyć mądrości, radować nasze serce, olśniewać nasze oczy.
Kiedy wchodzę w relację z Bogiem, kiedy zapraszam Go do swojego życia, kiedy pozwalam na to, by Jego Słowo przemieniało moje życie, oświetlało je, oczyszczało, czyniło je wolnym od tego wszystkiego, co jest słabe, grzeszne i niedoskonałe, to moje życie staje się życiem pełnym światła, pełnym pokoju, pełnym blasku.
Warto jest więc z szacunkiem i pełną miłości bojaźnią przylgnąć do Tego, który tak bardzo się do nas zbliża po to, aby móc w obfitości czerpać łaski, które On na nas nieustannie wylewa.

Komentarz do Ewangelii
Historia Lewiego, syna Alfeusza, którego lepiej znamy jako Mateusza, apostoła i ewangelistę, to historia człowieka, który w swoim życiu doświadczył mocy Słowa Jezusa. Doświadczył, co to znaczy wyjść z ciemności ku światłu i co to znaczy pozwolić temu światłu zamieszkać w swoim sercu. Na jego przykładzie Pan Jezus pokazuje nam, że każdy chory, każdy grzesznik, choć jest słaby, jest w kręgu istotnych zainteresowań Pana Jezusa. Pan Jezus dostrzega nas w miejscu, w którym jesteśmy, tak jak dostrzegł Lewiego w komorze celnej. On chce nas z tego miejsca wyprowadzić właśnie po to, żeby dać nam doświadczyć, co to znaczy żyć w świetle.
Przypatrzmy się Lewiemu, który z grzesznika – bo tak był określany przez faryzeuszów i uczonych w prawie, jak słyszymy w tej Ewangelii – staje się świętym, ale drogą do tej świętości jest kroczenie za Jezusem, stanie się Jego uczniem, później stanie się Jego apostołem, a jeszcze później stanie się Jego ewangelistą. To była droga Lewiego z komory celnej, która byłą symbolem grzechu, do życia w świętości, która dzisiaj jest jego udziałem.
Takie jest zaproszenie dla każdego z nas – pozwolić się Jezusowi wyprowadzić ze swojej komory, gdzie tkwimy w grzechach, do wolności pójścia za Nim po to, by stać się świętymi i mieć udział w królestwie razem z apostołami.
Komentarze zostały przygotowane przez s. M. Tomaszę Potrzebowską CSC

Święty Marceli I, papież i męczennik

Święty Marceli I

Marceli był synem Benedykta. Jako archiprezbiter odgrywał kluczową rolę w Kościele po śmierci papieża Marcelina, kiedy to przez trzy i pół roku na skutek prześladowań chrześcijan nie wybierano nowego biskupa Rzymu. Pontyfikat Marcelego I trwał krótko – od maja 306 roku do 16 stycznia 307 roku. Korzystając z chwilowej przerwy w dręczeniu Kościoła, związanej ze zmianą rządów w cesarstwie rzymskim, zreorganizował rozbitą w wyniku prześladowań administrację kościelną. Dużo przykrości doznał ze strony tzw. lapsi – chrześcijan, którzy w czasie prześladowań wyrzekli się wiary, a potem powracając do Kościoła nie chcieli poddać się wymaganym warunkom pokuty.
Większość wspólnoty Kościoła rzymskiego wypowiedziała posłuszeństwo Marcelemu I z powodu rozbieżności w kwestii prawa do cofania lub przedłużania pokuty. Doszło do przelewu krwi i cesarz Maksencjusz (ok. 279-312) oskarżył papieża Marcelego I o wywołanie publicznych niepokojów. Obito go rózgami, a następnie zesłano na wygnanie. Zmuszono go, by został pasterzem bydła. Po wielu udrękach zakończył swoje życie w nędzy.
Marceli jest patronem Raciborza oraz stajennych. Według panującej opowieści, w dzień Świętego – 16 stycznia 1241 roku – Tatarzy oblegli miasto Racibórz. Wówczas pojawił się na obłokach św. Marceli. Oddziały przelękły się tego niezwykłego widoku i odstąpiły od miasta. Wdzięczni mieszkańcy ufundowali figurę świętego papieża w kaplicy i na miejskim placu. Aż do roku 1871 dzień 16 stycznia obchodziło miasto jako swoją patronalną uroczystość z procesją po ulicach miasta. Obecnie, od 2010 r., w czasie obchodzonych w czerwcu Dni Raciborza, na Placu Dominikańskim odbywa się Jarmark św. Marcelego.

W ikonografii św. Marceli przedstawiany jest w stroju papieskim. Jego atrybutami są: dyscyplina, konie przy żłobie, osioł.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

15 stycznia – wspomnienie świętego Pawła z Teb, pustelnika

PIERWSZE CZYTANIE
Hbr 4, 1-5. 11
Śpieszmy do odpoczynku Bożego

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia: Lękajmy się, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Bożego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony. Albowiem i my otrzymaliśmy dobrą nowinę, tak jak i tamci, lecz tamtym słowo usłyszane nie było pomocne, gdyż nie łączyli się przez wiarę z tymi, którzy je usłyszeli. Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyliśmy, jak to Pan powiedział: «Toteż przysiągłem w swym gniewie: Nie wejdą do mego odpoczynku», aczkolwiek dzieła były dokonane od stworzenia świata. Powiedział bowiem Bóg na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: «I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich». I znowu tamże: «Nie wejdą do mego odpoczynku». Śpieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie poszedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 78 (77), 3 i 4bc. 6-7. 8 (R.: por. 7b)

Refren: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy.

To, co usłyszeliśmy i poznaliśmy, *
i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
opowiemy przyszłemu pokoleniu, *
chwałę Pana i Jego potęgę.

Refren.

O tym ma wiedzieć przyszłe pokolenie, *
synowie, którzy się narodzą,
że mają pokładać nadzieję w Bogu †
i nie zapominać dzieł Bożych, *
lecz strzec Jego poleceń.

Refren.

A niech nie będą jak ich ojcowie *
pokoleniem opornych buntowników,
pokoleniem, którego serce jest niestałe, *
a duch nie dochowuje wierności Bogu.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 7, 16

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 2, 1-12
Chrystus ma władzę odpuszczania grzechów

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!» On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Teraz jest czas łaski, teraz jest dzień zbawienia. Jeszcze trwa obietnica wejścia do Bożego odpocznienia. Głos Boga wzywa przez Ewangelię łaski do posłuszeństwa wierze. Każdy, kto uwierzy, wejdzie do zbawczego odpoczynku w Chrystusie Jezusie. Kto zaś zamknie serce, odrzuci Dobrą Nowinę, na wieki rozminie się z Bożą zbawiającą łaską. Starajmy się zatem usilnie wejść do Bożego odpocznienia, kto bowiem nie słucha Syna Bożego, nie ujrzy życia, lecz ciąży na nim gniew Boży.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Jednym z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu jest rozpacz, niewiara w Boże miłosierdzie, niewiara w to, że Bóg może zmienić nasze życie, że może przebaczyć nasze grzechy. Do tego nawiązuje autor Listu do Hebrajczyków odwołując się, jak we wczorajszym fragmencie, do historii Izraelitów. Zarzuca im brak wiary w słowo życia, które słyszeli i widzieli w znakach, które były im objawione.
Czasami słyszymy wypowiedzi, że czyjeś życie już nie może się zmienić, że nie ma sensu, że jest już tak źle, że nic się nie da zrobić. Bardzo często ten świat tak nam podpowiada. A Bóg w swoim Słowie mówi: Ja mogę wszystko, Ja mogę zmienić każdą rzeczywistość, mogę dać ci w Sobie pełnię szczęścia, chcę dać ci w Sobie odpoczynek. Chcę, żebyś we Mnie miał wytchnienie, żebyś otrzymał uspokojenie, oczyszczenie, uwolnienie.
Bóg jest źródłem pokoju, którego świat dać nie może i zaprasza nas, byśmy uwierzyli, że w Nim jest źródło wszelkich łask, zaspokojenie wszystkich naszych pragnień. Bóg chce, żebyśmy do Niego przyszli, żebyśmy nie dali się zmanipulować pokusom zachęcającym nas do niewiary i do nie dawania Mu szansy. Jeśli damy Panu Bogu szansę działania w naszym życiu, znajdziemy w Nim odpoczynek tu i w wieczności.

Komentarz do psalmu
Św. Ignacy de Loyola uczył, że w życiu człowieka przeplatają się nawzajem czasy pocieszenia i czasy strapienia. Nigdy nie jest tak, że całe nasze życie jest jedną wielką ciemnością, w której nie widać Pana Boga. Wiele razy w naszym życiu Pan Bóg przychodzi ze swoją łaską, w której daje nam doświadczyć tego, że jest blisko, że się troszczy, że się opiekuje, że prowadzi nawet przez ciemną dolinę. Daje nam odczuć, że wyprowadza nas z sytuacji, które po ludzku są nie do ogarnięcia.
Myślę, że każdy z nas doświadczył, że jego modlitwa została wysłuchana w sprawach dla nas ważnych. Psalmista wzywa nas dziś, byśmy o tych dziełach Boga nie zapominali zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzą ciemności. Kiedy przychodzi jakiś trud, możemy odwołać się do tego, co wydarzyło się wcześniej, do doświadczenia żywego, działającego, mocnego Boga, które mieliśmy wcześniej. Bazując na tym własnym doświadczeniu Boga jako naszego Zbawiciela, mamy stawać się świadkami Jego mocy i miłości wobec tych, których Bóg stawia wokół nas, na naszej drodze, bo dzisiaj każdy potrzebuje nadziei, której w tym świecie tak bardzo brakuje.

Komentarz do Ewangelii
Ten paralityk jest symbolem człowieka z dzisiejszego psalmu. Człowieka, który stracił nadzieję, człowieka, który potrzebuje nadziei, który potrzebuje, by mu ktoś tę nadzieję przywrócił. On sam jest tak pozbawiony nadziei, że nie jest w stanie się ruszyć. Sam nie jest w stanie przyjść do Jezusa. Sam być może nawet nie jest w stanie do końca uwierzyć w to, że coś jeszcze w jego życiu może się zmienić. Jego największym problemem jest grzech, którego nie widać. Widać było tylko stan jego ciała, nie duszy, ale kiedy jego przyjaciele zrobili za niego to, czego on nie był w stanie sam zrobić, kiedy przynieśli go do Jezusa w sposób bardzo spektakularny, pokonując przy tym różnego rodzaju trudności, to Pan Jezus patrząc na niego, dostrzegł istotę jego problemu. Istotą jego problemu była choroba duszy, nie ciała. Choroba ciała wynikała z choroby duszy i dlatego Pan Jezus w pierwszych słowach dotknął tego, co jest najistotniejsze, a potem, żeby pokazać, że ma władzę odpuszczania grzechów, że to w Nim jest wolność od grzechów, wolność od śmierci – przywrócił do pełni zdrowia jego ciało.
Słowa tej Ewangelii są dla nas słowami wielkiej nadziei, że jakkolwiek wielkie by nasze grzechy były, jakkolwiek bylibyśmy sparaliżowani, przez jakiekolwiek doświadczenia ciemności w życiu byśmy przechodzili, Jezus poznaje to, Jezus to widzi i Jezus chce nam pomóc. Trzeba tylko zatroszczyć się o to, żeby do Niego przyjść, być może prosząc o pomoc i wstawiennictwo przyjaciół.
Komentarze zostały przygotowane przez s. M. Tomaszę Potrzebowską CSC

Święty Paweł z Teb, pustelnik

Święty Paweł Pustelnik i św. Antoni

Paweł urodził się w Tebach – starożytnej stolicy faraonów – w 228 r. Za jego czasów Teby były już tylko małą wioską. Pierwsze lata spędził szczęśliwie w domu rodzinnym. Odebrał bardzo staranne wychowanie, biegle władał greką i egipskim. Wcześnie stracił rodziców i odziedziczył po nich pokaźny majątek. Gdy miał ok. 20 lat, w 250 r. rozpoczęły się prześladowania Decjusza. Dowiedziawszy się, że jego szwagier-poganin, chcący przejąć jego bogactwa, planuje wydać go w ręce prześladowców, Paweł porzucił wszystko, co posiadał, odszedł na pustkowie i zamieszkał w jaskini. Prześladowanie trwało krótko, bo zaledwie dwa lata, ale Paweł tak dalece zasmakował w ciszy pustyni, że postanowił tam pozostać na zawsze. Jako pustelnik spędził samotnie 90 lat!

Święty Paweł PustelnikPrzez cały ten czas zanosił do Boga swe gorące modlitwy, żywiąc się tylko daktylami i połówką chleba, którą codziennie przynosił mu kruk. Kiedy był bliski śmierci, odwiedził go św. Antoni, pustelnik. Tego dnia kruk miał przynieść Pawłowi cały bochenek. Nagość swego ciała od znoju i chłodu chronił Paweł jedynie palmowymi liśćmi. Legenda ta znalazła swoje odbicie w herbie zakonu paulinów, którzy obrali sobie św. Pawła Pustelnika za swojego głównego patrona: kruk na palmie z bochenkiem chleba.
Zmarł mając 113 lat w 341 r. Miał oddać Bogu ducha, spoczywając na rękach św. Antoniego. Kiedy ten był w kłopocie, jak wykopać grób dla przyjaciela, według podania miały zjawić się dwa lwy i ten grób wykopać. Dwa lwy znalazły się dlatego również w herbie paulinów. Zakon paulinów czci św. Pawła jako swego patrona; czcią darzą go także piekarze i tkający dywany.

W ikonografii św. Paweł Pustelnik przedstawiany jest w tkanej sukni z liści palmowych. Jego atrybuty: kruk, kruk z chlebem w dziobie, lew kopiący grób, przełamany chleb.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz