31 lipca – wspomnienie świętego Ignacego z Loyoli, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Kpł 25, 1. 8-17
Rok jubileuszowy

Czytanie z Księgi Kapłańskiej
Pan powiedział do Mojżesza na górze Synaj: «Policzysz sobie siedem lat szabatowych, to jest siedem razy po siedem lat, tak że czas siedmiu lat szabatowych będzie obejmował czterdzieści dziewięć lat. Dziesiątego dnia siódmego miesiąca zadmiesz w róg. W Dniu Przebłagania zadmiecie w róg w całej waszej ziemi. Będziecie święcić pięćdziesiąty rok, obwieścicie wyzwolenie w kraju dla wszystkich jego mieszkańców. Będzie to dla was jubileusz – każdy z was powróci do swej własności i każdy powróci do swego rodu. Cały ten rok pięćdziesiąty będzie dla was rokiem jubileuszowym – nie będziecie siać, nie będziecie żąć tego, co urośnie, nie będziecie zbierać nieobciętych winogron, bo to będzie dla was jubileusz, to będzie dla was rzecz święta. Wolno wam jednak będzie jeść to, co urośnie na polu. W tym roku jubileuszowym każdy powróci do swej własności. Kiedy więc będziecie sprzedawać coś bliźniemu albo kupować coś od bliźniego, nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu. Ale odpowiednio do liczby lat, które upłynęły od jubileuszu, będziesz kupował od bliźniego, a on sprzeda tobie odpowiednio do liczby lat plonów. Im więcej lat pozostaje do jubileuszu, tym większą cenę zapłacisz, im mniej lat pozostaje, tym mniejszą cenę zapłacisz, bo ilość plonów on ci sprzedaje. Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu. Będziesz się bał Boga twego, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz!»
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 7-8 (R.: por. 4)

Refren: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi; *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Refren.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, *
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.

Refren:

Ziemia wydała swój owoc; *
Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił.
Niech nam Bóg błogosławi *
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 10

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 14, 1-12
Śmierć Jana Chrzciciela

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają». Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia, z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nie jest uczeń nad mistrza, Jezus był prześladowany i Jego uczniowie są prześladowani. Pan powiedział, że spotyka nas wielkie szczęście, gdy ludzie nam urągają, znieważają, prześladują i oczerniają z powodu wiary w Niego. Mamy się bardzo cieszyć i radować, bowiem w niebie spotka nas za to wielka nagroda. Tak powiedział: wielka nagroda.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Najważniejsze prawo roku jubileuszowego mówiło o obowiązku uwolnienia w kraju wszystkich jego mieszkańców. W praktyce oznaczało to, że ci, którzy zamieszkiwali wśród Izraela, a nie mogli posiadać ziemi ze względu na swój status społeczny lub pochodzenie, zyskiwali możliwość jej czasowej uprawy, a przez to szansę łatwiejszego utrzymania siebie i swojej rodziny. Motywacja tego przepisu prawa była ściśle religijna: Nie wolno sprzedawać ziemi na zawsze, ponieważ ziemia należy do Mnie, a wy jesteście u Mnie cudzoziemcami i osadnikami (Kpł 25, 23). W tym kontekście na rok jubileuszowy możemy patrzeć jak na czas, którego główną cechą jest przypominanie sobie o tym, że wszystko jest własnością Pana. Pielęgnowanie tej zasadniczej prawdy wydaje się niemożliwe, kiedy ziemia nie leży odłogiem (jednym z wymogów roku jubileuszowego było bowiem pozostawienie ziemi nieuprawianej). Analogicznie dziać się może także w naszym życiu duchowym: jeżeli nie wyznaczymy sobie konkretnego czasu na rekolekcje, modlitwę, adorację, w którym wszystkie nasze zaangażowania będą leżały odłogiem, to z trudem zaakceptujemy, że to Bóg panuje nad całą rzeczywistością. Bliżej będzie nam raczej do stwierdzenia, że to my sami sprawujemy najwyższą władzę w naszym życiu. Skutki takiej tyranii mogą wówczas dotkliwie odczuć ci, których bardzo kochamy.

Komentarz do psalmu
W pierwszej zwrotce omawianego hymnu psalmista nawiązuje do błogosławieństwa Aaronowego, które było błogosławieństwem, jakie Jahwe rozciągał nie tylko nad Izraelem, ale także nad wszystkimi narodami. Bezpośrednim owocem tej szczególnej łaski – jak czytamy w zwrotce trzeciej – są plony ziemi. W sensie duchowym możemy więc odczytywać ten psalm jako zapewnienie, że Bóg udziela każdemu tego, co dla niego niezbędne niezależnie od jego osobistych zasług.

Komentarz do Ewangelii
Postać Heroda z dzisiejszej ewangelii symbolizuje kogoś, komu brak rozwagi, kto w swoim życiu woli kierować się chwilowymi emocjami aniżeli trzeźwym osądem. Jest to również sylwetka człowieka letniego, niezdolnego stanąć obiema nogami ani po stronie dobra, ani po stronie zła. W paralelnym tekście u św. Marka czytamy: Ilekroć [Herod] go [Jana] posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał (Mk 6, 20).
Tragiczny życiorys Heroda dowodzi, że nawet niewinnemu spółkowaniu ze złem (Herodiada) zostanie kiedyś położony kres i znacznie lepiej dla nas, jeśli do jego wykorzenienia z naszego życia świadomie się przyłożymy. Bardzo często obwiniamy Boga za to, że karze nas za nasze grzechy, jednak nie jest to prawda. To, co my nazywamy karą, jest w istocie Bożym dopuszczeniem konsekwencji naszego złego postępowania, ponieważ często to dopiero one są zdolne wybudzić nas z duchowego letargu.
W tym kontekście omawiana perykopa zachęca nas do radykalnego opowiedzenia się za dobrem. Jeśli nie uczynimy tego w doczesności, na końcu czasów możemy usłyszeć od Pana: A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust (Ap 3, 15n).
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święty Ignacy z Loyoli, prezbiter

Święty Ignacy z Loyoli

Inigo Lopez urodził się w roku 1491 na zamku w Loyola w kraju Basków (Hiszpania), jako trzynaste dziecko w zamożnym rycerskim rodzie. O jego wczesnej młodości mało wiemy. Otrzymał staranne wychowanie. Był paziem ministra skarbu króla hiszpańskiego, następnie służył jako oficer w wojsku wicekróla Nawarry. Nosił długie włosy, spadające mu aż do ramion, różnobarwne spodnie i kolorową czapkę. Publicznie najchętniej pojawiał się w pancerzu rycerza, nosząc miecz, sztylet i oręż wszelkiego rodzaju. Kiedy po latach opowiadał współbraciom o swoim życiu, wyznał, że do 30-tego roku życia oddawał się marnościom świata, że z próżnej żądzy sławy jego największą rozkoszą były ćwiczenia rycerskie. W czasie walk hiszpańsko-francuskich znalazł się w oblężonej Pampelunie. Zraniony poważnie w 1521 r. przez kulę armatnią w prawą nogę, został przewieziony do rodzinnego zamku.
Długie miesiące rekonwalescencji były dla niego okresem łaski i gruntownej przemiany. Dla skrócenia czasu prosił o powieści rycerskie, ale na zamku ich nie było. Podano mu więc książkę znaną w całym średniowieczu, którą napisał bł. Jakub de Voragine – Złotą legendę. Bratowa podała mu ponadto Życie Jezusa Ludolfa de Saksa. Gdy tylko Inigo wyzdrowiał (chociaż na nogę kulał całe życie), opuścił rodzinny zamek i udał się do pobliskiego sanktuarium maryjnego, Montserrat. Zdumionemu żebrakowi oddał swój kosztowny strój rycerski. Przed cudownym wizerunkiem Maryi złożył swoją broń. Stąd udał się do Manrezy, gdzie zamieszkał w celi, użyczonej mu przez dominikanów. I tu jednak wydawało mu się, że ma za wiele wygód. Dlatego zamieszkał w jednej z licznych grot. Aby zdławić w sobie starego, próżnego, ambitnego człowieka, nie golił się ani nie strzygł, pościł codziennie i biczował się, nie obcinał paznokci, nie nakrywał głowy. Codziennie bywał u dominikanów na Mszy świętej. Oddawał się modlitwie i rozważaniu Męki Pańskiej. Szatan dręczył go gwałtownymi pokusami aż do myśli o samobójstwie. W takich zmaganiach powstał szkic jego najważniejszego dzieła, jakim są Ćwiczenia duchowne. Formę ostateczną otrzymały one dopiero w 1540 roku. Były więc owocem 19 lat przemyśleń i kontemplacji.
Pragnąc nawiedzenia Ziemi Świętej i męczeństwa z rąk Turków, Ignacy zupełnie wyczerpany z sił, po prawie rocznym pobycie w Manrezie, przez Rzym i Wenecję udał się w pielgrzymkę. Żył z użebranych pieniędzy i czynionych po drodze przysług. W 1523 r. dotarł szczęśliwie do celu. Chciał tam pozostać do końca życia, dopiero w wyniku nalegań tamtejszego legata papieskiego wrócił do kraju. W drodze był dwukrotnie więziony pod zarzutem szpiegostwa. Po długiej podróży powrócił do Barcelony, gdzie przez dwa lata uczył się języka łacińskiego. Nie wstydził się zasiadać w ławie szkolnej z dziećmi, chociaż miał już wówczas 34 lata. Potem udał się do Alkala, by na tamtejszym uniwersytecie studiować filozofię. Wolny czas poświęcał nauczaniu prawd wiary prostych ludzi. Mieszkał w szpitalu i utrzymywał się za posługę oddawaną chorym.
Jego żebraczy strój i niezwykły tryb życia wzbudziły u niektórych nadgorliwców podejrzenie, czy przypadkiem Ignacy nie należy do sekty alumbrado, która w tym czasie niepokoiła w Hiszpanii władze kościelne. Dostał się nawet do więzienia, które było w posiadaniu Świętej Inkwizycji. Po uwolnieniu z niego podążył do Salamanki, by na tamtejszym uniwersytecie kontynuować swoje studia (1527). I tu inkwizycja go zauważyła – ponownie trafił do więzienia. Przykre przesłuchania zniósł z radością dla Pana Jezusa. Po uwolnieniu z więzienia, w którym był kilka tygodni, powrócił do Barcelony, a stąd udał się do Paryża (1528). Miał już wówczas 37 lat. Utrzymywał się znów z żebraniny. Dla uzbierania koniecznych opłat w wolnych miesiącach udał się w charakterze żebraka do Belgii i Anglii.

Święty Ignacy z LoyoliNa uniwersytecie paryskim Ignacy zapoznał się i zaprzyjaźnił ze św. Piotrem Faberem i ze św. Franciszkiem Ksawerym. Do ich trójki dołączyli niebawem Jakub Laynez, Alfons Salmeron, Mikołaj Bobadilla, Szymon Rodriguez i Hieronim Nadal. Wszyscy zebrali się rankiem 15 sierpnia 1534 roku w kapliczce na zboczu wzgórza Montmartre i tam w czasie Mszy świętej, odprawionej przez Piotra Fabera, który miesiąc wcześniej otrzymał święcenia kapłańskie, złożyli śluby ubóstwa, czystości oraz wierności Kościołowi, a zwłaszcza Ojcu Świętemu. W ten sposób powstał nowy zakon, zwany Towarzystwem Jezusowym.
Wszyscy skierowali swoje kroki do Wenecji, by stamtąd odpłynąć do Ziemi Świętej, nawracać niewiernych i z ich ręki ponieść śmierć męczeńską. Do pielgrzymki jednak nie doszło, gdyż Turcja prowadziła właśnie wojnę z Wenecją. Udali się więc do Rzymu, aby przedstawić się papieżowi i oddać się do jego dyspozycji. Paweł III przyjął ich życzliwie. Korzystając z jego zachęty, wszyscy przyjęli święcenia kapłańskie (1536), oddali się posłudze chorym w szpitalach i nauczaniu prawd wiary wśród dzieci. Papież polecił, by Ignacy nakreślił szkic konstytucji nowego zakonu. Ignacy uczynił to pod nazwą Formuła Instytutu. Papież po przejrzeniu jej zażądał, by napisać całe konstytucje. Po wielu przeszkodach Rzym zatwierdził je w 1540 roku.

Święty Ignacy z LoyoliLiczba członków Towarzystwa bardzo szybko rosła. Już w roku następnym (1541) św. Franciszek Ksawery został zaproszony do Indii. W tym samym czasie św. Piotr Faber głosił słowo Boże w północnych Włoszech, w południowej Francji i w Hiszpanii. W roku 1541 zebrała się pierwsza kapituła generalna. Przełożonym generalnym jednogłośnie został wybrany Ignacy. W tym samym roku papież oddał jezuitom do dyspozycji kościół w Rzymie pw. Matki Bożej della Strada (Patronki w drodze). W roku 1542 jezuici założyli w Coimbrze (Portugalia) słynne kolegium, które miało się stać zawiązką uniwersytetu. W 1550 r. do zakonu zgłosił się sam wicekról Katalonii, książę Gandii, św. Franciszek Borgiasz.
Przez ostatnich 16 lat życia Ignacy był przykuty do swojego biurka i rzadko opuszczał progi domu generalnego swego zakonu, by być zawsze do dyspozycji duchowych synów. Nękany różnymi chorobami i dolegliwościami, 30 lipca 1556 roku zapowiedział swoją śmierć i poprosił o udzielenie mu odpustu papieskiego. Współbracia zdziwili się. Kiedy zaś przypuszczali, że mu jest lepiej, po wieczerzy odeszli od jego łoża. Gdy jednak powrócili dnia następnego, Ignacy był już w agonii i zmarł na ich rękach 31 lipca 1556 r.
Pozostawił po sobie 7 tysięcy listów, zawierających nieraz cenne pouczenia duchowe, Opowiadanie pielgrzyma oraz Dziennik duchowy – świadectwo mistyki ignacjańskiej. W ewolucji chrześcijańskiej duchowości szczególne znaczenie mają Konstytucje zakonu, w których zniósł obowiązek wspólnego odmawiania oficjum, przestrzegania reguły klasztornej, nakazując w zamian praktykowanie codziennej modlitwy myślnej, a liturgię wskazując jako źródło życia duchowego. Szczególnie obfity owoc wydają do dziś Ćwiczenia duchowe – pierwowzór rekolekcji. W swoim nauczaniu Ignacy przypominał, że człowiek musi dokonać pewnego wysiłku, aby współpracować z Bogiem.

Święty Ignacy z LoyoliBeatyfikacji Ignacego Loyoli dokonał papież Paweł V (w 1609 r.), a kanonizacji – Grzegorz XV (w 1623 r.). Św. Ignacy jest patronem trzech diecezji w kraju Basków; zakonu jezuitów; dzieci, matek oczekujących dziecka, kuszonych, skrupulantów, żołnierzy oraz uczestników rekolekcji – zarówno rekolektantów, jak i rekolekcjonistów. Jego relikwie spoczywają w rzymskim kościele di Gesu.

Zakon jezuitów odegrał szczególną rolę także w Polsce. Wydał między innymi takie postaci, jak: św. Stanisław Kostka i św. Andrzej Bobola – patroni Polski, św. Melchior Grodziecki oraz Jakub Wujek (tłumacz pierwszej drukowanej „Biblii” w Polsce), Piotr Skarga Pawęski (wybitny kaznodzieja), Maciej Sarbiewski (poeta zwany polskim Horacym), Franciszek Bohomolec (ojciec komedii polskiej), Adam Naruszewicz (biskup, historyk, poeta), Franciszek Kniaźnin (poeta), Jan Woronicz (arcybiskup, prymas Królestwa Polskiego, poeta), Grzegorz Piramowicz (sekretarz Komisji Edukacji Narodowej) i bł. Jan Beyzym (apostoł trędowatych na Madagaskarze).

W ikonografii św. Ignacy przedstawiany jest w sutannie i birecie lub w stroju liturgicznym z imieniem IHS na piersiach, niekiedy w stroju rycerskim i w szatach pielgrzyma. Jego atrybutami są: księga; globus, który popycha nogą; monogram Chrystusa – IHS; napis AMDG – Ad maiorem Dei gloriam – „Na większą chwałę Boga”; krucyfiks, łzy, serce w promieniach, smok, sztandar, zbroja.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

30 lipca – wspomnienie świętego Piotra Chryzologa, biskupa i doktora Kościoła

PIERWSZE CZYTANIE
Kpł 23, 1. 4-11. 15-16. 27. 34b-37
Święta Izraela

Czytanie z Księgi Kapłańskiej
Pan przemówił do Mojżesza tymi słowami: «Oto czasy święte dla Pana, zwołania święte, na które wzywać ich będziecie w określonym czasie. W pierwszym miesiącu, czternastego dnia miesiąca, o zmierzchu, jest Pascha dla Pana. A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Pana – przez siedem dni będziecie jedli tylko przaśne chleby. Pierwszego dnia będzie dla was zwoła nie święte: nie będziecie wykonywać żadnej pracy. Przez siedem dni będziecie składali w ofierze dla Pana ofiarę spalaną, siódmego dnia będzie święte zwołanie, nie będziecie w tym dniu wykonywać żadnej pracy». Potem Pan powiedział do Mojżesza: «Przemów do Izraelitów i powiedz im: Kiedy wejdziecie do ziemi, którą Ja wam dam, i zbierzecie plon, przyniesiecie kapłanowi snop jako pierwociny waszego plonu. On wykona gest kołysania snopa przed Panem, aby był przez Niego łaskawie przyjęty. Wykona nim gest kołysania w następnym dniu po szabacie. I odliczycie sobie od dnia po szabacie, od dnia, w którym przyniesiecie snopy, aby wykonano nimi gest kołysania, siedem pełnych tygodni, aż do dnia po siódmym szabacie odliczycie pięćdziesiąt dni i wtedy złożycie nową ofiarę pokarmową dla Pana. Dziesiątego dnia siódmego miesiąca jest Dzień Przebłagania. Będzie to dla was zwołanie święte. Będziecie pościć i będziecie składać Panu ofiary spalane. Piętnastego dnia tego siódmego miesiąca jest Święto Namiotów, przez siedem dni, dla Pana. Pierwszego dnia jest zwołanie święte: nie będziecie wykonywać żadnej pracy. Przez siedem dni będziecie składać ofiary spalane dla Pana. Ósmego dnia będzie dla was zwołanie święte i złożycie ofiarę spalaną dla Pana. To jest uroczyste zgromadzenie. Nie będziecie wykonywać w tym dniu żadnej pracy. To są czasy święte dla Pana, na które będziecie dokonywać świętego zwołania, aby składać ofiarę spalaną dla Pana: ofiarę całopalną, ofiarę pokarmową, ofiarę krwawą i ofiarę płynną, każdego dnia to, co jest na ten dzień przeznaczone».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 81 (80), 3-4. 5-6b. 10-11b (R.: por. 2a)

Refren: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy.

Zacznijcie śpiewać i w bęben uderzcie, *
w cytrę słodko dźwięczącą i lirę.
Zadmijcie w róg w czas nowiu, *
w czas pełni, w nasz dzień uroczysty.

Refren.

Bo tak ustanowiono w Izraelu *
przykazania Boga Jakuba.
Ustanowił to prawo dla Józefa, *
gdy wyruszał z ziemi egipskiej.

Refren.

Nie będziesz miał obcego boga, *
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Ja jestem Panem, Bogiem twoim, *
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
1 P 1, 25

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Słowo Pana trwa na wieki.
Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 13, 54-58
Jezus lekceważony w Nazarecie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Wzięliśmy moc Ducha Świętego, kiedy zstąpił na nas i otrzymaliśmy Jego namaszczenie, tak iż wiemy wszystko. Chodzimy w mądrości Chrystusa i mamy Jego cudotwórczą moc. Chrystus obiecał, że kto wierzy w Niego, ten także dokonywać będzie uczynków, które On uczynił i nawet większe uczyni, bo On idzie do Ojca, a Ojciec wyleje na nas Ducha Świętego i pośle aż po krańce ziemi.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejsze pierwsze czytanie wymienia szczegółowo wszystkie przepisy kultyczne, które obowiązywały Naród Wybrany w związku z ofiarami składanymi Bogu w czasie różnych świąt. Podobnie jak Dziesięć Przykazań przepisy te powierzone zostały Izraelowi nie ze względu na to, że ich zachowania wymagał sam Jahwe, ale z uwagi na świadomość słabości ludzkiej natury i wynikającej z tego konieczności wsparcia jej poprzez prawo.
Każda z opisywanych norm kultycznych skonstruowana była tak, aby afirmować nie tylko Boga, ale i człowieka. Świadczyć o tym może chociażby pojawiający się w tekście gest kołysania. Zapożyczony z tradycji mezopotamskiej, zezwalał on ludziom na spożywanie pozostałych części zbiorów przeznaczonych na ofiary dla Pana.
W drugiej części omawianej lekcji autor Księgi Kapłańskiej wspomina o poście. Słuchając kiedyś jednej z benedyktyńskich konferencji ascetycznych, usłyszałem, że post jest niczym innym jak kontrolowanym wchodzeniem w swoje słabości. Jeśli przyjąć to za prawdę, to ponownie – przepisy kultyczne przede wszystkim jawią się nam jako coś, co ma człowieka budować i rozwijać, nie zaś pogrążać go w wyrzutach sumienia związanych niekiedy z mimowolnym zaniedbywaniem niektórych nakazów prawa.

Komentarz do psalmu
W drugiej zwrotce wspomnianego psalmu czytamy: Ustanowił to prawo dla Józefa, gdy wyruszał z ziemi egipskiej. Zdanie to jakby potwierdza rozważanie z poprzedniego czytania. Bóg jest Tym, który ustanawia prawo dla, nie zaś prawo przeciwko. Aby sobie o tym nieustannie przypominać, potrzebujemy czasu przeznaczonego wyłącznie dla Pana, czasu pełni, czasu dnia uroczystego.

Komentarz do Ewangelii
Powątpiewanie mieszkańców Nazaretu o Jezusie nie miało swojego źródła w tym, że wprowadzał ich w błąd lub w jakikolwiek inny sposób utrudniał im wiarę w Boga. Ewangelia podaje wprost, że Chrystus przepowiadał w synagodze – musiał więc odwoływać się On do Pism Starego Testamentu i w tym sensie nie tworzył nowej religii, ale proponował uaktualnione, wpisane w ogólnie przyjętą tradycję, spojrzenie na sprawę Boga. Na ostatecznym odrzuceniu nauki Mistrza zaważyła kwestia Jego pochodzenia, dlatego w sensie duchowym perykopa ta może zachęcać nas przede wszystkim do tego, byśmy nie ulegali zbyt szybko stereotypom i krzywdzącym opiniom o innych ludziach – zwłaszcza o tych, którzy są najbliżej nas.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święty Piotr Chryzolog, biskup i doktor Kościoła

Święty Piotr Chryzolog

Piotr urodził się około 380 r. w miasteczku Imola. Wychował go i do stanu duchownego przyjął biskup tego miasta, Korneliusz. Potem uczynił go swoim wikariuszem generalnym. Około roku 426 Piotr został wyniesiony do godności metropolity Rawenny, wówczas stolicy Zachodniego Cesarstwa. Był doradcą cesarzowej Galli Placydii oraz jej synów. Na jego kazania przychodził cały dwór cesarski. Jako biskup stolicy cesarskiej miał duży wpływ na kierunek rządów cesarzy. Do niego udawali się duchowni dygnitarze w różnych potrzebach, by pośredniczył między nimi a dworem cesarskim. Wśród nich był także Eutyches, który prosił Piotra o poparcie dla swych błędów o jednej (a nie – jak nauczał Kościół – dwóch) naturze Pana Jezusa. Zachował się list Piotra z napomnieniem do upartego mnicha, aby trzymał się nauki Kościoła. Budowniczy kościołów, gorliwy duszpasterz i wybitny kaznodzieja.

Wygłaszane mowy zjednały mu przydomek „Złotousty” – po grecku „Chryzolog”. W ten sposób Kościół zachodni chciał podkreślić, że jak Wschód miał swojego Jana Złotoustego (+ 407), tak Zachód ma swojego Piotra Złotoustego. Wprawdzie daleko Piotrowi do sławy, jakiej zażywał tak za życia, jak i po śmierci na Wschodzie św. Jan Złotousty, za to liczbą zostawionych kazań Piotr imponuje. Około 715 r. zebrał je wszystkie biskup Feliks w liczbie 376. Do najgłośniejszych należało kazanie o zabawach i swawolnych tańcach. Ze względu na te kazania papież Benedykt XIII w 1729 r. zaliczył Piotra Chryzologa do grona doktorów Kościoła.
Piotr zmarł 31 lipca 450 r. Jest patronem diecezji i miasta Imoli.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

29 lipca – wspomnienie św. Marty, Marii i Łazarza

PIERWSZE CZYTANIE
1 J 4, 7-16

Czytanie z pierwszego listu św. Jana Apostoła
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
Oto słowo Boże

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9.10-11

Refren: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
ci, co się Go boją, nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zbraknie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 8,12b

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA
J 11,19-27
Wiara Marty

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. Rzekł do niej Jezus: „Brat twój zmartwychwstanie”. Rzekła Marta do Niego: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. Rzekł do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”.
Oto słowo Pańskie.

albo

Łk 10, 38-42
Jezus w gościnie u Marty

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. A Pan jej odpowiedział: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nie ma zbawienia poza Chrystusem, nie ma zmartwychwstania i życia poza Nim. On jest zmartwychwstaniem i życiem, tylko w Nim jest zmartwychwstanie i życie. Kto w Niego wierzy, Jemu ufa, nigdy nie umrze, nie umrze na wieki, bo choćby i umarł, żyć będzie. Chrystus w nas to pewność zmartwychwstania i życia wiecznego – tam śmierci już więcej nie będzie.

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Chrześcijańska miłość agape, o której wspomina św. Jan, przewyższa każdą inną formę miłości i jest wyrazem rzeczywistej znajomości Boga. Owo poznanie, na które wskazuje grecki termin ginosko, polega na czymś zdecydowanie głębszym niż znajomość w sensie intelektualnym. Bardziej niż o zrozumienie chodzi tu o trwanie w autentycznej, angażującej poznającego i Poznawanego relacji. Aby takie prawdziwe poznanie było również naszym doświadczeniem, musi być oparte na ofiarności, której najdoskonalszy przykład dał nam sam Pan: posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.
Kiedy tradycja żydowska zamykała spektakularną działalność Ducha w odległej przeszłości lub przypisywała ją życiorysom konkretnych osób, to św. Jan mówi o Jego posiadaniu przez wszystkich wierzących już w doczesności. W sensie duchowym to spostrzeżenie apostoła interpretować możemy jako obietnicę, że kiedy decydujemy się na przylgnięcie do krzyża, to otwieramy tym samym odwieczne podwoje naszych serc na działalność Ducha, którego moc pozwala nam dokonywać dzieł większych niż te, które Jezus uczynił (por. J 14, 12).

Komentarz do psalmu
Wymienieni w liturgicznej wersji psalmu pokorni są raczej ludźmi obciążonymi lub wykluczonymi, na co zdaje się wskazywać oryginalny tekst hymnu (hbr. anawim znaczy tyle co człowiek utrudzony, pochylony).
Pocieszenie ma przynieść owym utrudzonym częste wychwalanie Boga przez psalmistę. Tradycja judaistyczna informuje nas o zjawisku podejmowania ślubów codziennego wielbienia Pana przez ludzi, którzy doświadczali szczególnych interwencji Jahwe w swoim życiu. Kierując się tymi wyjaśnieniami, nietrudno dojść do praktycznego wniosku, że na poprawę statusu duchowego i materialnego moich bliskich w dużej mierze wpłynąć może moje osobiste zaangażowanie w modlitwę adoracyjną Boga.

Komentarz do Ewangelii
Chociaż dzisiejsza Ewangelia skierowana jest głównie do uczonych w Piśmie, to śmiało możemy potraktować ją jako wypowiadaną do każdego z nas, ponieważ na mocy chrztu wszyscy chrześcijanie są nauczycielami wiary dla tych, którzy nie znają jeszcze Chrystusa.
Domeną dobrego nauczyciela według Jezusa jest: bycie jak ojciec, który ze swojego skarbca wydobywa rzeczy stare i nowe. Być może oznacza to, że prawdziwy uczeń Królestwa nigdy nie powinien okopywać się po żadnej ze stron: czy to tradycji, czy postępu. Powinien on natomiast za św. Pawłem powtarzać: Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych (1 Kor 9, 22). Z kolei rozwijanie w sobie mentalności ojca, który pragnie dla swoich dzieci tego, co najlepsze, może ustrzec nas przed pomyłkami oraz rodzić do wolności w wyborze sposobów świadczenia o Jezusie.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święci Marta, Maria i Łazarz

Diego Velazquez: Chrystus w domu Marty i MariiMarta pochodziła z Betanii, miasteczka położonego na wschodnim zboczu Góry Oliwnej, w pobliżu wioski Betfage, odległego od Jerozolimy o ok. 3 km drogi (dzisiaj Al Azarija). Była siostrą Marii i Łazarza, których Chrystus darzył swą przyjaźnią. Bardzo wiele razy gościła Go w swoim domu. Św. Łukasz opisuje szczegółowo jedno ze spotkań (Łk 10, 38-42). Martę wspomina w Ewangelii św. Jan, odnotowując wskrzeszenie Łazarza. Wyznała ona wtedy wiarę w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego (J 11, 1-45). Ewangelista Jan opisuje także wizytę Jezusa u Łazarza na sześć dni przed wieczerzą paschalną, gdzie posługiwała Marta (J 12, 1-11). Właśnie z Betanii Jezus wyruszył triumfalnie na osiołku do Jerozolimy w Niedzielę Palmową (Mk 11, 1). Wreszcie w pobliżu Betanii Pan Jezus wstąpił z Góry Oliwnej do nieba (Łk 24, 50).

Święta Marta - patronka zbłąkanych

Na Wschodzie cześć św. Marty datuje się od wieku V, na Zachodzie – od wieku VIII. Już w wieku VI istniała w Betanii bazylika na miejscu, gdzie miał stać dom Łazarza i jego sióstr. Św. Marta jest patronką gospodyń domowych, hotelarzy, kucharek, sprzątaczek i właścicieli zajazdów. Legenda prowansalska głosi, że po wniebowstąpieniu Jezusa Żydzi wprowadzili Łazarza, Marię i Martę na statek bez steru i tak puścili ich na Morze Śródziemne. Dzięki Opatrzności wszyscy wylądowali szczęśliwie u wybrzeży Francji, niedaleko Marsylii. Łazarz miał zostać pierwszym biskupem tego miasta, Marta założyła w pobliżu żeński klasztor, a Maria pokutowała w niedalekiej pustelni.

Jan Vermeer: Chrystus w domu Marii i MartyW ikonografii św. Marta przedstawiana jest w skromnej szacie z pękiem kluczy za pasem, czasami we wspaniałej sukni z koroną na głowie. Często pojawia się na obrazach również z siostrą, św. Marią. Są prezentacje, w których prowadzi smoka na pasku lub kropi go kropidłem. Nawiązują one do legendy, iż pokonała potwora Taraska. Jej atrybutami są: drewniana łyżka, sztućce, księga, naczynie, różaniec.

Święte rodzeństwo z Betanii: Marta, Łazarz i MariaMaria była siostrą Marty i Łazarza. Uwierzyła w Chrystusa jeszcze przed wskrzeszeniem brata (J 11, 1-44). Była tą kobietą, która według słów Jezusa „wybrała dobrą cząstkę” (Łk 10, 42), słuchając słów Zbawiciela. To ona namaściła Jego nogi drogocenną maścią nardową (J 12, 3). Według Tradycji Maria i Marta były w gronie niewiast, które pospieszyły do grobu Jezusa z wonnościami.
Po męczeńskiej śmierci archidiakona Stefana i rozpoczęciu w Jerozolimie prześladowania wyznawców Chrystusa, Żydzi wygnali sprawiedliwego Łazarza. Siostry opuściły Palestynę wraz z bratem i pomagały mu głosić Ewangelię w różnych krainach.

Święty ŁazarzŁazarza znamy go z Ewangelii św. Jana (J 11, 1-44; 12, 1-11) jako brata Marii i Marty. Gdy z obawy przed Żydami Jezus przebywał w Zajordanii, dotarła do niego wiadomość o śmierci Łazarza. Powrócił wtedy – po odczekaniu – do Judei i udał się do Betanii. Św. Jan Ewangelista szczegółowo opisuje scenę Jego spotkania z siostrami i dialog z Martą, a następnie głębokie wzruszenie Jezusa i wskrzeszenie Łazarza. Dowiadujemy się także o reakcji Żydów, którzy nie mogli zaprzeczyć faktom, ale jeszcze bardziej znienawidzili Jezusa. Ta niechęć dotknęła także Łazarza. Ewangelista Jan opisuje także inny pobyt Jezusa w domu Łazarza na dzień przed Jego wjazdem do Jerozolimy (J 12, 1-11). Milczenie ewangelii o dalszych losach Łazarza uzupełnili anonimowi pisarze chrześcijańscy.
Na Wschodzie najbardziej znana była legenda, która uczyniła Łazarza biskupem Cypru i tam umieściła jego – drugi – grób. Pewną rolę w rozwoju kultu odegrała też tzw. niedziela Łazarza, jedna z ostatnich niedziel Wielkiego Postu, w którą odczytywano ewangelię o jego wskrzeszeniu i dokonywano skrutynium przed dopuszczeniem do chrztu. Na Zachodzie w cyklu legend prowansalskich i burgundzkich pojawiła się w dość późnym średniowieczu opowieść o skazaniu świętego rodzeństwa z Betanii na wygnanie. Umieszczono ich na statku bez steru, który odepchnięto od brzegu. Po wielu miesiącach tułaczki przybyli oni do Marsylii. Łazarz miał być pierwszym biskupem tego miasta. Inne opowiadania wskazują na Autun i Avallon jako miejsca złożenia jego relikwii.
Równie rozbieżne były daty wspomnień liturgicznych Łazarza. W kalendarzach spotykano je m.in. pod dniem 17 grudnia, 4 maja, 17 czerwca, 16 lub 17 października.

W ikonografii ukazuje się św. Łazarza najczęściej w scenie wskrzeszenia oraz na uczcie w Betanii.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

28 lipca – wspomnienie świętego Szarbela (Sarbeliusza) Makhlufa, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 34, 29-35
Twarz Mojżesza promienieje

Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego. A gdy Mojżesz ich przywołał, Aaron i wszyscy przywódcy zgromadzenia przyszli do niego, i Mojżesz rozmawiał z nimi. Potem przyszli także Izraelici, a on nakazał im wszystko, co Pan mu powiedział na górze Synaj. Gdy Mojżesz zakończył z nimi rozmowę, nałożył zasłonę na twarz. Ilekroć Mojżesz wchodził przed oblicze Pana na rozmowę z Nim, zdejmował zasłonę aż do wyjścia. Gdy zaś wychodził, mówił Izraelitom to, co mu Pan rozkazał. I wtedy to Izraelici mogli widzieć twarz Mojżesza, że promienieje skóra na twarzy Mojżesza. A Mojżesz znów nakładał zasłonę na twarz, póki nie wszedł na rozmowę z Panem.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 99 (98), 5-6. 7 i 9 (R.: por. 9c)

Refren: Jesteś najświętszy, Boże nasz i Panie.

Wysławiajcie Pana, naszego Boga, *
padajcie przed podnóżkiem stóp Jego, bo On jest święty.
Wśród Jego kapłanów są Mojżesz, Aaron i Samuel †
wśród tych, którzy wzywali Jego imienia, *
wzywali Pana, a On ich wysłuchał.

Refren.

Przemawiał do nich w słupie obłoku, *
a oni strzegli przykazań i prawa, które im nadał.
Wysławiajcie Pana, Boga naszego, †
pokłon oddajcie Jego świętej górze, *
bo Pan nasz i Bóg jest święty.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 15, 15b

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nazwałem was przyjaciółmi,
albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 13, 44-46
Przypowieści o skarbie i perle

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Kto spotkał Chrystusa, przeszedł ze śmierci do życia i ze świata do Królestwa Bożego. Bez spotkania Chrystusa, nie możemy wejść do Królestwa Bożego. W Chrystusie, narodziliśmy się na nowo z Ducha, stając się uczestnikami Boskiej natury i doświadczając, że Królestwo Boże to sprawiedliwość i pokój i radość w Duchu Świętym. Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata, aby je zdobyć trzeba stracić świat, wyrzec się wszystkiego i iść za Jezusem do Ojca. Kto kocha świat, nie ma w nim miłości Ojca i Jego Królestwa.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Osią główną dzisiejszego pierwszego czytania jest promieniejąca twarz Mojżesza. Pojawiające się w tekście oryginalnym słowo karan można rozumieć dwojako. Z jednej strony wskazuje ono na błysk lub światło, z drugiej zaś może nawiązywać do określenia keren, czyli rogów. Reminiscencje tej dwuznaczności widzimy choćby w Wulgacie, gdzie św. Hieronim pisze o proroku z rogami na głowie. Taka interpretacja miała również wpływ na sztukę, co doskonale widać w rzeźbie Mojżesza autorstwa Michała Anioła. Współczesna krytyka tego teksu skłania się raczej do stwierdzenia, że twarz proroka odbijała blask Bożego oblicza.
Choć nie wiadomo dziś do końca, które z tych wyjaśnień jest prawdziwe, to możemy mieć jednak pewność co do tego, że Mojżesz wyszedł ze spotkania z Panem przemieniony. Szczegół ten oraz fakt, że zakrywał on twarz zaraz po przekazaniu Bożego orędzia Izraelowi, świadczy o tym, że występował bezpośrednio w imieniu samego Jahwe. Bóg w omawianym opowiadaniu jawi się więc jako Ten, który jest jedynym źródłem wszelkiego ziemskiego autorytetu: Aaron i Izraelici […] bali się zbliżyć do niego. W tym kontekście zachowanie Mojżesza może być dla nas pożyteczną wskazówką dotyczącą tego, w jaki sposób powinniśmy traktować funkcje i posługi, jakie pełnimy w Kościele: w imieniu Boga występować tylko w tym, co wiąże się bezpośrednio z naszym powołaniem i misją, nie nadużywając autorytetu, który nie jest naszą własnością.

Komentarz do psalmu
Padanie przed podnóżkiem stóp, o którym wspomina dzisiejszy psalm, było powszechnie znanym na Bliskim Wschodzie wyrazem poddania okazywanym bogom i królom. W tradycji Izraela owym podnóżkiem Bożego Tronu była Arka Przymierza, której hołdowanie zapewniało bezpośredni kontakt z Jahwe. Warto więc lepiej przyjrzeć się temu, co się w niej znajdowało, a były to: laska Aarona, dzban wypełniony manną oraz tablice przymierza. W sensie duchowym gest pokłonu przed tymi symbolami możemy odczytywać współcześnie jako zachętę do szczerego poszanowania konkretnych interwencji Bożych w naszym życiu, Eucharystii oraz przykazań. Zuchwałość w podchodzeniu do tych spraw może być utożsamiana natomiast z wejściem na drogę oddalania się od Bożego oblicza.

Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza ewangelia stanowi kontynuację Jezusowej katechezy o Królestwie z poniedziałku. Tym razem Jezus porównuje Królestwo Boże do skarbu ukrytego na roli oraz do drogocennej perły. Oba te obrazy bardziej niż o charakterze Królestwa komunikują nam o tym, jak powinniśmy się zachowywać, aby je osiągnąć. Niezależnie od tego czy na Królestwo natrafia się przypadkowo, czy może jego odkrycie staje się rezultatem naszych długotrwałych poszukiwań, to warto je w pierwszej kolejności ukryć przed światem. W tym sensie Maryja daje nam doskonały przykład postępowania w takich sytuacjach. Św. Łukasz napisze o Niej: Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu (Łk 2, 19). Perykopa ta zdaje się wobec tego przekonywać nas, że jedynie za te sprawy, które głęboko dotykają naszego serca, jesteśmy gotowi zapłacić nawet najwyższą cenę.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święty Szarbel (Sarbeliusz) Makhluf, prezbiter

Święty Szarbel (Sarbeliusz) Makhluf

Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Szarbela (Sarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat.
W 1875 r. za przyzwoleniem przełożonych udał się do górskiej samotni. Spędził w niej 23 lata, które wypełnił pracą, umartwieniami i kontemplacją Najświętszego Sakramentu. Zmarł 24 grudnia 1898 r. Bez zwłoki otoczyła go cześć świadczona świętym Pańskim oraz sława cudów. Do grobu Abuna Szarbela ciągnęli nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. Wielu fascynowało także to, że ciało świętego mnicha nie ulegało jakiemukolwiek zepsuciu.
Święty Szarbel (Sarbeliusz) MakhlufSzarbela beatyfikował w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, 5 grudnia 1965 r., papież Paweł VI. Mówił wtedy: „Eremita z gór Libanu zaliczony zostaje do grona błogosławionych. To pierwszy wyznawca pochodzący ze Wschodu, którego umieszczamy wśród błogosławionych według reguł obowiązujących aktualnie w Kościele katolickim. Symbol jedności Wschodu i Zachodu! Znak zjednoczenia, jakie istnieje między chrześcijanami całego świata! Jego przykład i wstawiennictwo są dzisiaj bardziej konieczne, niż były kiedykolwiek. (…) Właśnie ten błogosławiony zakonnik z Annaya powinien służyć nam za wzór, ukazując nam absolutną konieczność modlitwy, praktykowania cnót ukrytych i umartwiania siebie. Kościół bowiem wykorzystuje również dla celów apostolskich ośrodki życia kontemplacyjnego, gdzie wznoszą się do Boga, z zapałem, który nigdy nie stygnie, uwielbienie i modlitwa”. Ten sam papież kanonizował Szarbela 9 października 1977 r.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

27 lipca – wspomnienie świętego Innocentego I, papieża

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 33, 7-11; 34, 5-9. 28
Bóg rozmawia z Mojżeszem w Namiocie Spotkania

Czytanie z Księgi Wyjścia
Mojżesz wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał u wejścia do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu. A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: «Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz niepozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia». Natychmiast Mojżesz skłonił się aż do ziemi i oddał pokłon, mówiąc: «Jeśli darzysz mnie życzliwością, Panie, to proszę, niech pójdzie Pan pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz nasze winy i nasze grzechy, a uczynisz nas swoim dziedzictwem». I był tam Mojżesz u Pana czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i nie jadł chleba, i nie pił wody. I napisał na tablicach słowa przymierza – Dziesięć Słów.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 103 (102), 6-7. 8-9. 10-11. 12-13 (R.: por. 8a)

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Dzieła Pana są sprawiedliwe, *
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi, *
swoje dzieła synom Izraela.

Refren.

Miłosierny jest Pan i łaskawy, *
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.

Refren.

Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.

Refren.

Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi, *
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 13, 36-43
Wyjaśnienie przypowieści o chwaście

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Zbliżamy się do Boga, a On zbliża się do nas. Pan chce rozmawiać z nami twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Pan jest łagodny i miłosierny, wierny i łaskawy, nieskory do gniewu, skory do przebaczenia. Bóg w Chrystusie świat ze sobą pojednał i przekazał dziedzictwo życia wiecznego. Przy końcu świata nastanie podział ostateczny: wszyscy dopuszczający się nieprawości, będą wrzuceni do pieca rozpalonego, a sprawiedliwi zajaśnieją jak słońce w Królestwie Ojca swego.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W omawianym dziś fragmencie Księgi Wyjścia czytamy, że Namiot Spotkania rozbity był poza obozem, w którym mieszkali Izraelici. Informacja ta może być dla osoby pragnącej prowadzić głębokie życie duchowe niezwykle istotna. Przykład Mojżesza dowodzi, że nie można prawdziwie spotkać się z Bogiem, jeżeli nie przeznaczy się na takowe spotkanie specjalnego miejsca i czasu. Podobnie wygląda to w przypadku relacji międzyludzkich. Trudno powiedzieć, że znamy kogoś lub związani jesteśmy z kimś, kogo widzimy jedynie przelotnie. Każdego z nas Bóg powołuje do wspólnoty miłości, a tej nie można rozwinąć, jeśli nie podaruje się sobie konkretnych okoliczności czasu i miejsca na wyłączność, co swoim zachowaniem zdają się potwierdzać wszyscy zakochani.
Kiedy dochodzi do spotkania Jahwe z prorokiem, ten zwraca się do Niego w zupełnie nowy sposób. Utożsamia się on z grzechami Izraela i pokutuje za nie. Taka postawa wzbudza w Jahwe miłosierdzie i prowadzi do odnowienia przymierza z Bogiem. Rdzeń hebrajskiego rzeczownika miłosierdzie (rahamim) pochodzi od wyrazu rehem, który reprezentuje pojęcie matczynego łona. Bóg miłosierny jest zatem Bogiem rozciągającym nad nami opiekę podobną do tej, jaką matka otacza swoje nienarodzone dziecko. W tym kontekście pokuta stanowić może dla nas skuteczny środek przywracający świadomość własnej bezsilności, a co za tym idzie – dziecięctwa Bożego: […] Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego (Mt 18, 3).

Komentarz do psalmu
Objawienie, o którym wspomina dzisiejszy psalm, opisane zostało w tekście hebrajskim za pomocą rzeczownika jodia, co w sensie ścisłym wskazuje na taki jego rodzaj, który pochodzi bezpośrednio od Boga. Sam Jahwe jest Tym, który ukazuje Mojżeszowi swoje drogi (hbr. derek), a więc sposób, w jaki postępuje On ze swoim ludem. Możemy więc uznać, że omawiany tekst portretuje zupełnie nowy obraz Boga. Ukazuje Go jako działającego zgodnie z pewnym porządkiem, o którym osobiście komunikuje On swoim wybranym. W tym kontekście Jezus jako nowy Mojżesz powinien być dla nas Kimś, od Kogo należy czerpać pełnię wiedzy o sposobach Bożej działalności względem człowieka.

Komentarz do Ewangelii
Przypowieść o chwaście w redakcji Mateuszowej jest typowym opowiadaniem apokaliptycznym. Potwierdza to chociażby fakt, że w literaturze bliskowschodniej obraz żniwa bardzo często używany był jako tło dla przekazów dotyczących końca świata.
Ojcowie Kościoła nierzadko odwoływali się do omawianego fragmentu ewangelii w kontekście prowadzonych z heretykami sporów, których porównywano do kąkolu. Jan Chryzostom pisał np., że wszystkich odstępców należy wyłączyć ze wspólnoty Kościoła, a nawet zmusić do milczenia, ale w żadnym wypadku nie wolno odbierać im życia, aby nie umożliwić im skorzystania z łaski nawrócenia.
Bardziej istotne z naszej perspektywy może być jednak to, że katecheza o końcu czasów przekazana została przez Jezusa tylko niektórym, i że dokonało się to u Niego w domu. Ten drobny szczegół w pewnym sensie uzasadnia to, co jest doświadczeniem naszego życia: świat nie chce słuchać o sądzie i nie potrafi go pojąć. Prawdziwe zrozumienie rzeczy ostatecznych i związana z tym przemiana serca jest zawsze łaską, której dostępuje się w czasie przebywania w domu Boga.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święty Innocenty I, papież

Święty Innocenty I

Innocenty pochodził z Albano koło Rzymu. Był synem papieża Anastazego I – podczas jego pontyfikatu był diakonem w Rzymie. Kościołem kierował w latach 401-417. Innocenty I rozstrzygnął sprawy związane z dyscypliną kościelną i liturgią. Zajmował się bierzmowaniem, którego odtąd udzielać mogli tylko biskupi. Zakazał zawierania małżeństw biskupom, kapłanom i diakonom, lecz zgadzał się na to, by można je było zawierać przed wstąpieniem do stanu duchownego. Podkreślał znaczenie Stolicy Apostolskiej, jak również zalecał wprowadzenie liturgii rzymskiej w kościołach na znak jedności z następcami św. Piotra. Za pontyfikatu Innocentego I odbyły się ostatnie walki gladiatorów w amfiteatrze Tytusa i nastąpiło złupienie Rzymu przez Wizygotów pod wodzą Alaryka (392-410).
Innocenty I żądał, by uważano za obowiązujące zarządzenia Kościoła rzymskiego oraz by wszystkie najważniejsze sprawy przekazywano do rozważenia papieżowi. Interweniował w sporach episkopatu afrykańskiego, które powstały wskutek potępienia herezji pelagianizmu. Działał energicznie, aby zażegnać niebezpieczeństwo nestorianizmu.
Innocenty I zmarł w Rzymie i został pochowany na cmentarzu Poncjana przy Via Portuensis.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

26 lipca – wspomnienie świętych Anny i Joachima, rodziców Najświętszej Maryi Panny

PIERWSZE CZYTANIE
Syr 44,1.10-15
Imię ich żyje w pokoleniach

Czytanie z Księgi Syracydesa
Wychwalajmy mężów sławnych i ojców naszych według następstwa ich pochodzenia. Ci są mężowie pobożni, których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, dobrym dziedzictwem są ich następcy. Potomstwo to trzyma się Przymierza, a przez nich – ich dzieci. Potomstwo ich trwa na zawsze, a chwała ich nie będzie wymazana. Ciała ich w pokoju pogrzebano, a imię ich żyje w pokoleniach. Narody opowiadają ich mądrość, a zgromadzenie głosi chwałę.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 132,11.13-14.17-18

Refren: Chrystus otrzyma tron ojca Dawida.

Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę,
od której nie odstąpi:
„Zrodzone z ciebie potomstwo
posadzę na twoim tronie”.

Pan bowiem wybrał Syjon,
tej siedziby zapragnął dla siebie.
„Oto miejsce mego odpoczynku na wieki,
tu będę mieszkał, bo wybrałem je sobie.

Wzbudzę tam moc dla Dawida,
przygotuję światło dla mego pomazańca.
Odzieję wstydem jego nieprzyjaciół,
a nad nim zajaśnieje jego korona”.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 2,25c

Alleluja, alleluja, alleluja

Sprawiedliwi wyczekiwali pociechy Izraela,
a Duch Święty spoczywał na nich.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA
Mt 13,16-17
Prorocy i sprawiedliwi pragnęli widzieć Jezusa

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Cóż masz, czego byś nie otrzymał od Boga? Wszystko mamy dane z wysoka, wszelki dar doskonały pochodzi z góry i zstępuje od Ojca światłości, w którym nie ma odmiany. Bóg powołuje i wybiera kogo chce, posyła i przeznacza, uzdalnia i wyposaża, nie ma względu na osobę, patrzy na serce i wie wszystko, co jest w człowieku. On buduje Królestwo Niebieskie według mądrości, która nie jest z tego świata. Boga nie można poznać bez Chrystusa, dopiero w Chrystusie znamy Boga Żywego takim, jakim jest, znamy Go w Duchu i w prawdzie.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Choć według tradycji jahwistycznej tym, który zapisał tablice z przykazaniami był Mojżesz, to tradycja kapłańska przekazuje nam, że ich fizycznym autorem był sam Bóg, stąd ich rozbicie lepiej ilustruje nam wielkość przewinienia, jakiego dopuścili się Izraelici.
Sekwencja czynności, które prorok podejmuje po zejściu z góry Horeb względem cielca (spalił, starł na proch, rozsypał, kazał pić), może być nawiązaniem do ugaryckiej literatury, gdzie bożek Mot został unicestwiony na wieczność dokładnie w taki sam sposób.
W dzisiejszym pierwszym czytaniu Mojżesz jawi się nam jako ten, który z jednej strony pała gniewem w walce ze złem, z drugiej zaś przejęty jest litością nad Izraelem i błaga Boga o wybaczenie jego grzechów za cenę swojego życia (Żydzi wierzyli, że wymazanie imienia z Bożej księgi wiązało się nie tyle z zapomnieniem co ze śmiercią). W tym sensie w postaci Mojżesza odkrywamy zapowiedź Jezusa – Sługi Jahwe, który został zdruzgotany (starty) za nasze grzechy (Iz 53, 5).
Konsekwencją grzechu, który zawsze jest zerwaniem przymierza z Bogiem, było to, że nie wyruszył On na czele Izraela, jak miało to miejsce dotychczas. Jahwe nie pozostawił go jednak bez opieki, posyłając przed nim swojego anioła, co może być dla nas symbolem tego, że pomimo naszych złych czynów Bóg nigdy nie przestaje się o nas troszczyć.

Komentarz do psalmu
W pierwszych wersetach Psalmu 106 czytamy o wcześniejszych przewinieniach Izraela, które powodowane były jego brakiem wiary w Boże prowadzenie i nieustanne towarzyszenie. Powtarzające się powątpiewanie Narodu Wybranego prowadzi go ostatecznie do momentu, w którym decyduje się na odlanie bożka według swojego zamysłu. W naszym życiu duchowym dostrzegamy podobną prawidłowość: grzechu ciężkiego rzadko kiedy dopuszczamy się znienacka. Jest on raczej konsekwencją pomniejszych, długotrwałych zaniedbań na płaszczyźnie osobistej relacji z Bogiem.
Psalm 106 jest częścią swoistego dyptyku i razem z Psalmem 105 stanowi pewną teologiczną całość, dlatego też pomocy w walce z wątpliwościami powinniśmy szukać właśnie w treści Psalmu 105. To tam po raz pierwszy pojawia się aklamacja liturgiczna hallelujah. Chwalić Boga, nawet w najtrudniejszym położeniu, to rzecz biegunowo odmienna od zamieniania swojej chwały na podobieństwo cielca jedzącego siano.

Komentarz do Ewangelii
W dzisiejszej Ewangelii Jezus ukazuje swoim słuchaczom dwa obrazy, które stanowią pewną analogię do zapowiadanego przez Niego Królestwa Bożego.
Pierwszy z nich nawiązuje do wyobrażenia nieprawdopodobnych rozmiarów krzewu gorczycy, którego nasiono najmniejsze jest ze wszystkich nasion. W tej przypowieści Chrystus przekonuje, że skromne początki nie determinują ostatecznego końca naszej historii oraz że pomimo początkowych trudności możemy stać się dla innych miejscem bezpiecznego gniazdowania.
Drugi obraz to porównanie Królestwa Bożego do małej ilości zaczynu, który zakwasza ogromną ilość ciasta (3 miary to ok. 39 litrów). Warto zwrócić uwagę, że w oryginalnym języku tej perykopy czynność wykonana przez kobietę wyrażona jest w formie aorystu, co oznacza, że to, co z zaczynem zrobiła kobieta, było wydarzeniem jednorazowym. W sensie duchowym możemy popatrzeć w tym miejscu na śmierć Zbawiciela, która dokonawszy się raz, już nie przestaje odnawiać się niepostrzeżenie w sercach Jemu ufających.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święci Anna i Joachim, rodzice Najświętszej Maryi Panny

Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję.

Święta Anna z MaryjąAnna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co „łaska”. Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy.
Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy.

Święty Joachim z MaryjąJoachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co „przygotowanie Panu”. W dawnej Polsce czczony był jako „protektor Królestwa”. Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię. Razem ze św. Anną patronują małżonkom.
Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz (Mt 1, 1-18), a inną – św. Łukasz (Łk 3, 23-38). Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi. Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli. Być może imię Joachim jest apokryficzne. Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta.

Święci Joachim i Anna, rodzice MaryiApokryficzna Protoewangelia Jakuba z II wieku podaje, że Anna i Joachim byli bezdzietni. Małżonkowie daremnie modlili się i dawali hojne ofiary na świątynię, aby uprosić sobie dziecię. Joachim, będąc już w podeszłym wieku, udał się na pustkowie i tam przez dni 40 pościł i modlił się o Boże miłosierdzie. Wtedy zjawił mu się anioł i zwiastował, że jego prośby zostały wysłuchane, gdyż jego małżonka Anna da mu Dziecię, które będzie radością ziemi. Tak też się stało. Przy narodzinach ukochanej Córki, której według zwyczaju piętnastego dnia nadano imię Maria, była najbliższa rodzina. W rocznicę tych narodzin urządzono wielką radosną uroczystość. Po urodzeniu się Maryi, spełniając uprzednio złożony ślub, rodzice oddali swą Jedynaczkę na służbę w świątyni. Kiedy Maryja miała 3 lata, oddano Ją do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, śpiewem, czytaniem Pisma świętego i haftowaniem szat kapłańskich. Wcześniej miał pożegnać świat Joachim. Według jednej z legend Annie przypisuje się trinubium – po śmierci Joachima miała wyjść jeszcze dwukrotnie za mąż.

Kult świętych Joachima i Anny był w całym Kościele – a więc także na Wschodzie – bardzo dawny i żywy. W miarę jak rozrastał się kult Matki Chrystusa, wzrastała także publiczna cześć Jej rodziców. Już w IV/V w. istniał w Jerozolimie kościółek przy dawnej sadzawce Betesda w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Tu nawet miał być według podania ich grób. Inni miejsce grobu sytuowali przy wejściu na Górę Oliwną. Cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu około roku 550 bazylikę ku czci św. Anny. Kazania o św. Joachimie i św. Annie wygłaszali na Wschodzie święci tej miary, co św. Epifaniusz (+ 403), św. Sofroniusz (+ po 638), św. Jan Damasceński (+ ok. 749), św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732), św. Andrzej z Krety (+ 750), św. Tarazjusz, patriarcha Konstantynopola (+ 806), a na Zachodzie: św. Fulbert z Chartres (+ 1029), św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) czy bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505).
Szczególną czcią była zawsze otaczana św. Anna. Jej kult był i jest do dnia dzisiejszego bardzo żywy. Na Zachodzie pierwszy kościół i klasztor św. Anny stanął w roku 701 we Floriac koło Rouen. Dowodem popularności św. Anny jest także to, że jej imię było i dotąd jest często nadawane dziewczynkom. Bardzo liczne są też kościoły i sanktuaria pod jej wezwaniem. Ku czci św. Anny powstało 5 zakonów żeńskich. W dawnej liturgii poświęcono św. Annie aż 118 hymnów i 36 sekwencji (wiek XIV-XVI).

Święta Anna SamotrzeciaPolska chlubi się wieloma sanktuariami św. Anny: na Górze św. Anny w pobliżu Brzegu Głogowskiego, w Jordanowie, w Selnikach, w Grębocicach, w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego, w Kamiance. Największej jednak czci doznaje św. Anna w Przyrowie koło Częstochowy i na Górze Św. Anny koło Opola. Sanktuarium opolskie należy do najsłynniejszych w świecie – tak dalece, że figura św. Anny doczekała się uroczystej koronacji papieskimi koronami 14 września 1910 r. Sanktuarium to nawiedził św. Jan Paweł II 21 czerwca 1983 roku podczas swej drugiej pielgrzymki do Polski. Cudowna figura św. Anny wykonana jest z drzewa bukowego i liczy 66 cm wysokości. Przedstawia ona św. Annę piastującą dwoje dzieci: Maryję, której była matką, i Pana Jezusa, dla którego była babką (św. Anna Samotrzecia). Wszystkie trzy figury są koronowane. Początkowo była tylko jedna postać św. Anny (wiek XV). Potem dodano postacie Maryi i Jezusa (wiek XVII), umieszczając je przy głowie św. Anny.

Liturgiczny obchód ku czci rodziców Maryi pojawił się najpierw na Wschodzie. Wprowadził go w 710 r. cesarz Justynian II pod tytułem Poczęcie św. Anny. Wspomnienie obchodzono w różnych dniach, łącznie (św. Joachima i św. Anny) lub oddzielnie. Na Zachodzie wprowadzono je późno. W Neapolu jest znane w wieku X. Papież Urban VI bullą Splendor aeternae gloriae z 21 czerwca 1378 r. zezwolił na obchodzenie tego święta w Anglii. Juliusz II w 1522 r. rozszerzył je na cały Kościół i wyznaczył na 20 marca. Paweł V zniósł jednak to święto w 1568 r., opierając swoją decyzję na tym, że o rodzicach Maryi z ksiąg Pisma świętego nic nie wiemy. Przeważyła jednak opinia, że należy im się szczególna cześć. Dlatego Grzegorz XIII święto Joachima i Anny ponownie przywrócił (1584). Z tej okazji wyznaczył jako dzień pamięci 26 lipca. Papież św. Pius X w 1911 roku wprowadził osobno święto św. Joachima, wyznaczając dzień pamiątki na 16 sierpnia. Św. Anna miała nadal swoje święto dnia 26 lipca. Reforma liturgiczna z roku 1969 połączyła na nowo imiona obojga pod datą 26 lipca.

Święci Joachim i Anna, rodzice MaryiW ikonografii św. Anna ukazywana jest w scenach z apokryfów oraz obrazujących życie Maryi. Przedstawiana jako starsza kobieta z welonem na głowie. Ulubionym tematem jest św. Anna ucząca czytać Maryję. Niektóre jej atrybuty: palec na ustach, księga, lilia.
Św. Joachim ukazywany jest jako starszy, brodaty mężczyzna w długiej sukni lub w płaszczu. Występuje w licznych cyklach mariologicznych oraz z życia św. Anny. Jego atrybutami są: anioł, Dziecię Jezus w ramionach, dwa gołąbki w dłoni, na zamkniętej księdze lub w małym koszyku, jagnię u stóp, laska, kij pasterski, księga, zwój.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

25 lipca – wspomnienie świętego Jakuba Starszego, Apostoła

PIERWSZE CZYTANIE
2 Krl 4, 42-44
Elizeusz rozmnaża chleb

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej
Pewien człowiek przyszedł z Baal-Szalisza, przynosząc mężowi Bożemu, Elizeuszowi, chleb z pierwocin, dwadzieścia chlebów jęczmiennych i świeże zboże w worku. On zaś rozkazał: «Podaj ludziom i niech jedzą!» Lecz sługa jego odrzekł: «Jakże to rozdzielę między stu ludzi?» A on odpowiedział: «Podaj ludziom i niech jedzą, bo tak mówi Pan: Nasycą się i pozostawią resztki». Położył więc to przed nimi, a ci jedli i pozostawili resztki – według słowa Pańskiego.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 145 (144), 10-11. 15-16. 17-18 (R.: por. 16)

Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

Refren.

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, *
a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę *
i karmisz do syta wszystko, co żyje.

Refren.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ef 4, 1-6
Usiłujcie zachować jedność

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia: Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 7, 16

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
J 6, 1-15
Jezus rozmnaża chleb

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić. Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać». Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?» Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus przyszedł, abyśmy mieli życie i to w obfitości. On swoją mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy. Nasz Bóg, Ojciec wszystkich, działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Wszystko, co żyje, niech chwali Pana, bo jest Dobry, a miłosierdzie Jego trwa na wieki!
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W omawianym fragmencie Drugiej Księgi Królewskiej pewien mąż przynosi Elizeuszowi w darze nie byle jaki chleb, ale chleb z pierwocin. W naszym ”polskim chrześcijaństwie” niewiele jest takich momentów, w których akcentuje się doniosłe znaczenie tego, co pierwsze na drodze rozwijania w sobie życia duchowego. Kiedy w Kościele słyszymy o ofiarności, to (posługując się terminologią starotestamentalną) mamy na myśli przeważnie okazjonalne dary albo oddawanie dziesięciny, stąd dzisiejsze pierwsze czytanie możemy potraktować jako zachętę do głębszego zrozumienia i osobistego praktykowania składania ofiar z pierwocin.
Treść omawianej lekcji mszalnej moglibyśmy streścić innym fragmentem ze Starego Testamentu. W Księdze Przysłów czytamy: Czcij Pana [ofiarą] z twego mienia i pierwocinami całego dochodu, a twoje spichrze napełnią się zbożem i tłocznie przeleją się moszczem (Prz 3, 9n). Oryginalne brzmienie słowa pierwociny z powyższego fragmentu to reshith i pojawia się ono chociażby w kontekście stworzenia świata w pierwszym zdaniu Księgi Rodzaju. W sensie duchowym możemy więc uznać, że ofiara z pierwocin jest doskonałym naśladowaniem Boga w Jego stwórczym akcie, który polega na powoływaniu i utrzymywaniu tego, co się powołało do życia. Może nas to prowadzić do wniosku, że nie ma lepszego zabezpieczenia naszych inwestycji, planów, marzeń, dochodów i osiągnięć niż oddanie ich pierwszych owoców w ręce samego Boga. Wiąże się to oczywiście z ryzykiem utraty wszystkiego, co do tej pory wypracowaliśmy (jak w przypadku Abrahama), jednak dopiero w takich warunkach nasza wiara może się w pełni rozwinąć i przynieść plony daleko wykraczające poza nasze indywidualne potrzeby: Nasycą się i pozostawią resztki.

Komentarz do psalmu
W Talmudzie czytamy, że kto powtarza [Psalm 145] trzy razy na dzień, może być pewny, iż należy do synów przyszłego świata. Czy cytowana obietnica dotyczy także nas, chrześcijan? Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, warto zauważyć, że pojęcie Królestwa (hbr. malkut) pojawia się w całym Psalmie 145 aż cztery razy i to właśnie ono skupia w sobie pełne znaczenie tego, co nazwać możemy przyszłym światem. Psalmista wysławia Królestwo, którego rychłego nastania oczekuje. Wierzy w jego urzeczywistnienie, ponieważ zna chwałę, potęgę, sprawiedliwość i łaskawość JHWH. Stąd też każdy, kto otwiera swoje oczy i serce na działanie Boga w świecie, może być pewien swojej przynależności do synów przyszłego świata. W tym sensie nadzieja chrześcijanina na chwalebną przyszłość jest o tyle pełniejsza, o ile Bóg zapragnął przemówić do niego przez swojego Syna, w którego ten uwierzył: Przybliżyło się do was Królestwo Boże (Łk 10, 9).

Komentarz do drugiego czytania
Dzisiejsze pierwsze czytanie oraz psalm zdają się zachęcać nas do wiary w doświadczenie obfitowania zarówno w doczesności jak i w wieczności. Uzasadnienia tej nadziei dostarcza nam w Liście do Efezjan św. Paweł: Jedno jest Ciało i jeden Duch. Idea jedności, która zagwarantować ma wspomniany dostatek i której wykład daje nam Apostoł, przekracza zdecydowanie sposób jej pojmowania jemu współczesnych. Żydzi, myśląc o jedności, odwoływali się do zjednoczenia plemion Izraela przed Panem, natomiast Grecy wierzyli, że całym stworzeniem rządzi jakaś jedna zasada filozoficzna i to właśnie w odniesieniu do niej upatrywali oni jedności i porządku społecznego. Tymczasem św. Paweł mówi o jedności jako uczestnictwie w Boskiej Naturze. Potwierdza to chociażby jego przemówienie na Areopagu, w którym zwraca się do Ateńczyków: […] w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (Dz 17, 28). Nie ma wątpliwości, że wspomniana jedność – w myśl nauczania św. Pawła – możliwa jest tylko wtedy, kiedy postępujemy w sposób godny powołania, do jakiego zostaliśmy wezwani. Rozważanie to podprowadza nas do jeszcze jednego, znacznie istotniejszego wniosku: doświadczenia obfitowania nie zagwarantuje nam machinalne życie w powołaniu, jakie przeznaczył nam Pan. Na pełnię Bożych darów może nas zatem otworzyć jedynie jego świadome strzeżenie i rozwijanie.

Komentarz do Ewangelii
W okolicy Święta Paschy w okupowanym przez Rzymian Izraelu na nowo odżywały nastroje nacjonalistyczne i mesjańskie. Komentatorzy tego fragmentu Ewangelii wykazują, że to najprawdopodobniej z tego powodu tak wielki tłum (mowa jest o pięciu tysiącach mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci) zgromadził się w wokół Jezusa. Wielu Żydów wierzyło, że Jezus z Nazaretu jest nowym Mojżeszem – prawodawcą i królem, który przywróci im niepodległość. Chrystus świadom oczekiwań skupionych wokół Niego ludzi nie odrzuca ich, ale postanawia nakarmić. Wielu z nas może doświadczać dziś podobnej sytuacji w Kościele, który nierzadko nie jest wspólnotą myślącą w Boży sposób; który obejmuje ludzi bardzo różnych, często niedających się ze sobą pogodzić poglądów. Każdy z nas przychodzi do Jezusa z innym obrazem Kościoła, z innym obrazem Jego samego, a On nas karmi. Rozmnożenie chleba jest typem Eucharystii i to właśnie od niej powinniśmy rozpoczynać nasze myślenie o jedności w Kościele. Wymownym w tym kontekście staje się fakt, że Jezus korzysta z chlebów i ryb dostarczonych przez prostego chłopca, rezygnując z zakupu pożywienia za zgromadzone przez Apostołów pieniądze. On bezpośrednio swoim uczniom, ale także i nam stara się ukazać, że prawdziwa jedność nie pochodzi z kosztownych przedsięwzięć i wzniosłych deklaracji, ale skromnych wyrzeczeń ponoszonych przez najmniejszych, które z wiarą oddawane są w ręce Boga. Jedynie takie ofiary mogą zaspokoić doraźny głód i stać się pokarmem trwalszym od pustynnej manny.
Komentarze zostały przygotowane przez Piotra Lipica, kleryka IV roku WMSD w Warszawie

Święty Jakub Starszy, Apostoł

Święty Jakub Większy

Wśród apostołów było dwóch Jakubów. Dla odróżnienia nazywani są Większym i Mniejszym albo też Starszym i Młodszym. Prawdopodobnie nie chodziło w tym wypadku o ich wiek, ale o kolejność przystępowania do grona Apostołów. Rozróżnienie to wprowadził już św. Marek (Mk 15, 40). Imię Jakub pochodzi z hebrajskiego „aqeb”, oznaczającego „chronić” – a zatem znaczy „niech Jahwe chroni”. Etymologia ludowa tłumaczy to imię jako „pięta”. Według Księgi Rodzaju, kiedy Jakub, wnuk Abrahama, rodził się jako bliźniak Ezawa, miał go trzymać za piętę (Rdz 25, 26).
Św. Jakub Większy jest tym, który jest wymieniany w spisie Apostołów wcześniej – był powołany przez Jezusa, razem ze swym bratem Janem, jako jeden z Jego pierwszych uczniów (Mt 4, 21-22): święci Mateusz i Łukasz wymieniają go na trzecim miejscu, a święty Marek na drugim. Jakub i jego brat Jan byli synami Zebedeusza. Byli rybakami i mieszkali nad jeziorem Tyberiadzkim. Ewangelie nie wymieniają bliżej miejscowości. Być może pochodzili z Betsaidy, podobnie jak święci Piotr, Andrzej i Filip (J 1, 44), gdyż spotykamy ich razem przy połowach. Św. Łukasz zdaje się to wprost narzucać, kiedy pisze, że Jan i Jakub „byli wspólnikami Szymona – Piotra” (Łk 5, 10). Matką Jana i Jakuba była Salome, która należała do najwierniejszych towarzyszek wędrówek Chrystusa Pana (Mk 15, 40; Mt 27, 56).

Jakub został zapewne powołany do grona uczniów Chrystusa już nad rzeką Jordan. Tam bowiem spotykamy jego brata, Jana (J 1, 37). Po raz drugi jednak Pan Jezus wezwał go w czasie połowu ryb. Wspomina o tym św. Łukasz (Łk 5, 1-11), dodając nowy szczegół – że było to po pierwszym cudownym połowie ryb.
Jakub należał do uprzywilejowanych uczniów Pana Jezusa, którzy byli świadkami wskrzeszenia córki Jaira (Mk 5, 37; Łk 8, 51), przemienienia na górze Tabor (Mt 17, 1nn; Mk 9, 1; Łk 9, 28) oraz modlitwy w Ogrójcu (Mt 26, 37). Żywe usposobienie Jakuba i Jana sprawiło, że Jezus nazwał ich „synami gromu” (Mk 3, 17). Chcieli bowiem, aby piorun spadł na pewne miasto w Samarii, które nie chciało przyjąć Pana Jezusa z Jego uczniami (Łk 9, 55-56). Jakub był wśród uczniów, którzy pytali Pana Jezusa na osobności, kiedy będzie koniec świata (Mk 13, 3-4). Wreszcie był on świadkiem drugiego, także cudownego połowu ryb, kiedy Chrystus ustanowił Piotra głową i pasterzem swojej owczarni (J 21, 2). Ewangelie wspominają o Jakubie Starszym na 18 miejscach, co łącznie obejmuje 31 wierszy. W porównaniu do innych Apostołów – jest to bardzo dużo.

Święty Jakub WiększyDzieje Apostolskie wspominają o św. Jakubie dwa razy: kiedy wymieniają go na liście Apostołów (Dz 1, 13) oraz przy wzmiance o jego męczeńskiej śmierci. Z tej okazji św. Łukasz tak pisze: „W tym samym czasie Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana…” (Dz 12, 1-2). Jakuba stracono w 44 r. bez procesu – zapewne po to, aby nie przypominać ludowi procesu Chrystusa i nie narazić się na jakieś nieprzewidziane reakcje. Było to więc posunięcie taktyczne. Dlatego także zapewne nie kamieniowano św. Jakuba, ale ścięto go w więzieniu. Euzebiusz z Cezarei, pierwszy historyk Kościoła (w. IV), pisze, że św. Jakub ucałował swojego kata, czym tak dalece go wzruszył, że sam kat także wyznał Chrystusa i za to sam natychmiast poniósł śmierć męczeńską. Jakub był pierwszym wśród Apostołów, a drugim po św. Szczepanie, męczennikiem Kościoła (zgodnie z przepowiednią Chrystusa – Mk 10, 39).
W średniowieczu powstała legenda, że św. Jakub udał się zaraz po Zesłaniu Ducha Świętego do Hiszpanii. Do dziś św. Jakub jest pierwszym patronem Hiszpanii i Portugalii.

Święty Jakub WiększyWedług tradycji, w VII wieku relikwie św. Jakuba miały zostać sprowadzone z Jerozolimy do Compostelli w Hiszpanii. Nazwa Compostella ma się wywodzić od łacińskich słów Campus stellae (Pole gwiazdy), bowiem relikwie Świętego, przywiezione najpierw do miasta Iria, zaginęły – dopiero w IX w. miał je odnaleźć biskup, prowadzony cudowną gwiazdą. Hiszpańska nazwa Santiago znaczy zaś po polsku „święty Jakub”. Te dwie nazwy łączy się w jedno, stąd nazwa miasta brzmi dziś Santiago de Compostella. Do dziś znajduje się tam grób św. Jakuba. W wiekach średnich po Ziemi Świętej i Rzymie było to trzecie sanktuarium chrześcijaństwa. W katedrze genueńskiej oglądać można artystyczny relikwiarz ręki św. Jakuba, wystawiany na pokaz podczas rzadkich okazji.
Święty jest patronem Hiszpanii i Portugalii; ponadto m. in. zakonów rycerskich walczących z islamem, czapników, hospicjów, szpitali, kapeluszników, pielgrzymów, sierot.

W ikonografii św. Jakub przedstawiany jest jako starzec o silnej budowie ciała w długiej tunice i w płaszczu lub jako pielgrzym w miękkim kapeluszu z szerokim rondem. Jego atrybutami są: bukłak, kij pielgrzyma, księga, miecz, muszla, torba, turban turecki, zwój.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

20 lipca – wspomnienie świętego Józefa Barsaby Justusa

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 14, 21 – 15, 1
Przejście przez Morze Czerwone

Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły, a Izraelici szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie. Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy weszli za nimi w środek morza. O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki. I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać. Egipcjanie krzyknęli: «Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami». A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców». Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie, uciekając, biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych; nie ocalał z nich ani jeden. Izraelici zaś szli po suchym dnie morskim, mając mur wodny po prawej i po lewej stronie. W tym to dniu wybawił Pan Izraela z rąk Egipcjan. I widzieli Izraelici martwych Egipcjan na brzegu morza. Gdy Izraelici zobaczyli wielkie dzieło, którego dokonał Pan wobec Egipcjan, ulękli się Pana i uwierzyli Jemu oraz Jego słudze Mojżeszowi. Wtedy Mojżesz i Izraelici razem z nim zaśpiewali taką oto pieśń ku czci Pana: «Będę śpiewał ku czci Pana, który wspaniale swą potęgę okazał, gdy konia i jeźdźca jego pogrążył w morzu».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Wj 15, 8-9. 10 i 12. 17 (R.: por. 1bc)

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Od Twojego tchnienia spiętrzyły się wody, †
jak wał stanęły ogromne fale, *
w pośrodku morza zakrzepły otchłanie.
Mówił nieprzyjaciel: «Będę ścigał, dopadnę, †
rozdzielę łupy i nasycę mą duszę *
dobędę miecza, moja ręka ich zniszczy».

Refren.

Lecz Ty posłałeś swój wicher i przykryło ich morze, *
zatonęli jak ołów wśród gwałtownych wirów.
Wyciągnąłeś prawicę *
i wchłonęła ich ziemia.

Refren.

Wprowadziłeś ich i osadziłeś *
na górze Twojego dziedzictwa.
W miejscu, które uczyniłeś swym mieszkaniem, *
w świątyni zbudowanej Twoimi rękami.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 23

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 46-50
Prawdziwa rodzina Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Przyjaciel Jezusa jest słuchaczem i wykonawcą Jego nauki, czcicielem Ojca w Duchu i w prawdzie. Słowo Ojca jest prawdą, jeśli wytrwamy w Jego słowie, poznamy prawdę i będziemy prawdziwie uczniami i przyjaciółmi Jezusa i dziećmi naszego Ojca, który jest w niebie. Wolę Ojca pełni tylko ten, kto zachowuje Jego Słowo. Słowo Pańskie objawione w sercu musi stać się czynem i prawdą i rzeczywistością.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
We wczorajszym czytaniu słyszeliśmy zapowiedź Boga, że ocali swój lud, a dzisiaj widzimy już sam cud przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone. Egipcjanie, którzy chcieli dogonić Izraelitów, działali wbrew Bogu i zginęli w morskich odmętach. Cud, którego Bóg dokonał dla swojego ludu, ma wzbudzić w nim wiarę i skierować serca ludzi ku Niemu. Św. Paweł wskazuje na związek między przejściem Izraela przez Morze Czerwone, a chrześcijańskim chrztem. Tak jak lud wybrany po wyprowadzeniu z niewoli i cudownym przejściu morza został doprowadzony do wiary i ufności Bogu, tak my, chrześcijanie, przez wody chrztu jesteśmy doprowadzeni do wiary i uwolnieni od grzechu pierworodnego.
By dokonać wielkich dzieł, Bóg potrzebuje ludzi wielkiej wiary. O ile każdy wierzy w Boże Miłosierdzie i do niego się ucieka, o tyle trudniej nam z wiarą w Zmartwychwstanie. Niektórzy kwestionują potrzebę chrztu świętego, inni twierdzą, że poradzą sobie w życiu bez Boga. Wielu już głosiło śmierć Boga i nie ma ich już między nami, a Pan Bóg cierpliwie czeka na nasze nawrócenie i chce obdarzyć swoją miłością każdego człowieka. Tak wiele rzeczy odciąga nas od Boga. Tak wiele czasu przeznaczamy na Internet, zakupy czy inne drobiazgi.
Panie, umocnij naszą wiarę i pomóż dostrzegać Twoją obecność i Twoje działanie w naszym życiu. Amen.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm to kontynuacja dziękczynnej pieśni zwycięstwa Izraelitów po przejściu Morza Czerwonego. Interwencja Boga – wyprowadzenie ludu wybranego z niewoli oraz przeprowadzenie go przez Morze Czerwone – ma wielkie znaczenie w historii Izraela. Dla nas, chrześcijan, jest także prefiguracją, czyli zapowiedzią późniejszych wydarzeń: jak lud wybrany przeszedł przez Morze Czerwone, tak Chrystus przeszedł ze śmierci do życia. W podobny sposób nowo ochrzczeni umierają wraz z Chrystusem dla grzechu i rodzą się do nowego życia w Bogu.

Komentarz do Ewangelii
W Chrystusie wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a umierając na krzyżu, Jezus dał nam Maryję za Matkę. Jezus nie neguje ani nie odrzuca więzów rodzinnych. Wielokrotnie w swoim nauczaniu przypominał o miłości i szacunku w stosunku do rodziców. Ustanowił nową wspólnotę Kościoła Bożego, gdzie o przynależności nie decydują więzy krwi, ale wypełnianie woli Bożej. Maryja, która jest Matką Słowa Wcielonego, Pneumatoforą – Matką niosącą Ducha Świętego, pozostaje pokorną służebnicą Pańską. Swoim życiem zawsze wskazuje na Jezusa: Uczyńcie wszystko, co wam mówi Syn. Przyobleczcie wiarę w czyn.
Czy naśladuję Maryję, Matkę Słowa Wcielonego i czy pozwalam, by słowo Boże owocowało w moim życiu?
Komentarze zostały przygotowane przez o. Kazimierza Szałaja SVD

Święty Józef Barsaba Justus

Apostołowie rzucają losy między Józefem a Maciejem

Józef był członkiem pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej. Musiał odznaczać się wieloma zaletami, skoro razem z Maciejem kandydował na miejsce w gronie Apostołów opuszczone przez Judasza. Łukasz Ewangelista (Dz 1, 23) wyraźnie odróżnia go od innych Józefów i dlatego do imienia dodaje patronimikum Barsabbas (syn Sabby) oraz łaciński przydomek Iustus, jakiego Żydzi i prozelici często używali. Potem Łukasz już go nie wymienia. Natomiast Euzebiusz w ślad za Papiaszem utrzymuje, że należał on do siedemdziesięciu uczniów Zbawiciela. Opowiada też, że wypił truciznę, ale dzięki cudownej interwencji nie odniósł jakiejkolwiek szkody. Wedle Adona i Usuarda zmarł w Judei po prześladowaniach. W synaksariach razem z innymi mężami apostolskimi figuruje pod dniem 30 czerwca. W Martyrologium Rzymskim wspomina się go w dniu 20 lipca.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

19 lipca – wspomnienie świętego Symmacha, papieża

PIERWSZE CZYTANIE
Wj 14, 5-9a. 10-18
Bóg obiecuje ocalić Izraelitów

Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy doniesiono królowi egipskiemu o ucieczce ludu, zmieniło się usposobienie faraona i jego sług względem niego i rzekli: «Cóż uczyniliśmy, pozwalając Izraelowi porzucić u nas służbę?» Rozkazał wówczas faraon zaprzęgać swoje rydwany i zabrał ludzi swoich z sobą. Wziął sześćset rydwanów wyborowych oraz wszystkie inne rydwany egipskie, a na każdym z nich byli dzielni wojownicy. Pan uczynił upartym serce faraona, króla egipskiego, który urządził pościg za Izraelitami. Ci jednak wyszli swobodnie. Egipcjanie więc ścigali ich i dopędzili obozujących nad morzem. A gdy się przybliżył faraon, Izraelici podnieśli oczy i ujrzawszy, że Egipcjanie ciągną za nimi, ogromnie się przerazili. Izraelici podnieśli głośne wołanie do Pana. Rzekli do Mojżesza: «Czyż brakowało grobów w Egipcie, że nas tu przyprowadziłeś, abyśmy pomarli na pustyni? Cóż uczyniłeś nam przez to, że wyprowadziłeś nas z Egiptu? Czyż nie mówiliśmy ci wyraźnie w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, chcemy służyć Egipcjanom? Lepiej bowiem nam było służyć im, niż umierać na tej pustyni». Mojżesz odpowiedział ludowi: «Nie bójcie się! Pozostańcie na swoim miejscu, a zobaczycie zbawienie od Pana, jakie zgotuje nam dzisiaj. Egipcjan bowiem, których widzicie teraz, nie będziecie już nigdy oglądać. Pan będzie walczył za was, a wy pozostaniecie spokojni». Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze, i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek morza na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, tak że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Wj 15, 1b-2c. 3-4. 5-6 (R.: por. 1bc)

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

Zaśpiewam na cześć Pana, który okrył się sławą, *
gdy konia i jeźdźca pogrążył w morskiej toni.
Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, †
Jemu zawdzięczam moje ocalenie. *
On Bogiem moim, uwielbiać Go będę.

Refren.

Pan, wojownik potężny, *
«Ten, który jest», brzmi Jego imię.
Rzucił w morze rydwany faraona i wojsko jego, *
wybrani wodzowie legli w Morzu Czerwonym.

Refren.

Przepaści ich ogarnęły, *
jak głaz runęli w głębinę.
Uwielbiona jest potęga prawicy Twej, Panie, *
prawica Twa, o Panie, starła nieprzyjaciół.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 95 (94), 8a. 7d

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 12, 38-42
Znak Jonasza

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Bóg ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. Dla Niego nie ma nic niemożliwego. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy i my zmartwychwstaniemy i żyć będziemy na wieki w Nim. On czyni wszystko nowym, nastanie nowa ziemia i nowe niebo. Kto wierzy Chrystusowi, ujrzy chwałę Bożą i wielkie rzeczy, jakie Bóg przygotował dla tych, którzy Go słuchają i miłują.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Współcześnie ulegamy wielu zniewoleniom. Dopada nas lenistwo fizyczne i duchowe. „Inwestujemy” w siebie zapominając, że mamy być otwarci na drugiego człowieka. Jesteśmy uzależnieni od telewizji i Internetu. Gdyby w jakimś mieście na parę godzin zabrakło prądu, niektórzy nie wiedzieliby, co ze sobą począć, jak żyć w świecie realnym, skoro ten wirtualny jest chwilowo niedostępny. Nasze życie paraliżuje dziś także strach przed pandemią. Nie dostrzegamy w drugim człowieku brata czy siostry, widzimy w nim raczej zagrożenie. Jak niegdyś Izraelitom, tak dziś nam Bóg zapowiada wyzwolenie. Chce nas wyzwolić z naszych dolin grzechów i uzależnień. Jak Izraelici, tak często i my jesteśmy ludem szemrzącym. Każdego dnia widzimy, jak wiele dał nam Pan, a jednak niedowierzamy, wątpliwości nurtują nasze serca, odbierają nam chęci do działania i oddalają od Boga. Czasami, tak, jak lud wybrany, wolimy pozostać w niewoli, niż podjąć trud walki o wyzwolenie.
Panie, przymnóż nam wiary, byśmy byli otwarci na Twoje działanie. Byśmy nie budowali na sobie, ale swoje życie złożyli w Twoje ręce. Ucz nas postawy wdzięczności, która pomaga przezwyciężać zgorzknienie oraz frustrację i pozwala dostrzec Twoją obecność w każdym wydarzeniu naszego życia. Panie, uwalniaj nas z naszego zniewolenia i zaślepienia. Pomagaj nam żyć dla bliźnich. Amen.

Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm to dziękczynna pieśń zwycięstwa Izraelitów po przejściu Morza Czerwonego. Można ją odczytać jako teologiczną interpretację tamtych – i nie tylko tamtych – wydarzeń: to Bóg walczy dla swojego ludu. Jeśli Mu zaufamy i będziemy posłuszni, On okaże swą wszechmoc i miłosierdzie. Ta pieśń odnosi się nie tylko do przejścia przez Morze Czerwone, ale również do całej wędrówki Izraela do Ziemi Obiecanej. Wieść o tych cudownych wydarzeniach, o ocaleniu Izraelitów i śmierci Egipcjan, wzbudzała strach i trwogę – inne narody unikały konfrontacji z Izraelem, który był chroniony ręką Boga Jahwe Wszechmogącego.

Komentarz do Ewangelii
Naród wybrany otrzymał wiele od Boga. Poczynając od przymierza z Bogiem, Dekalogu, opieki w czasie wędrówki przez pustynię, domów, których Izraelici nie budowali i drzew, których nie sadzili. Przez wieki Bóg posyłał im proroków, by przypominali prawo, które wypisał w ich sercach. Przychodząc do Jezusa, uczeni w Piśmie i faryzeusze żądają znaku, a On karci ich przewrotność i słabą wiarę. My oburzamy się i krytykujemy taką postawę, ale czy sami zawsze jesteśmy w porządku? Jak często nasza wiara jest słaba, jak często szukamy specjalnych wydarzeń, cudowności. Chcielibyśmy nawet, by Bóg osobiście powiedział nam, co i jak mamy czynić. Czasami ktoś przychodzi i pyta: „Proszę księdza, czy mam się spotkać z tą dziewczyną? Czy mam kupić dom w Warszawie, a może w Gdyni?”
Dwa tysiące lat temu Jezus przyszedł na ziemię. Dla nas umarł i zmartwychwstał. Jest między nami – obecny w dziele stworzenia, w swoim Słowie i w sposób szczególny w Eucharystii. A my ciągle nie dowierzamy, myślimy, że sami wiemy lepiej. Ciągle szukamy znaku.
Panie, przymnóż nam wiary, byśmy nie szukali znaków nadzwyczajnych, ale umieli odczytywać znaki Twojej obecności, dobroci i mocy, które przez swoje zmartwychwstanie dajesz nam każdego dnia.
Komentarze zostały przygotowane przez o. Kazimierza Szałaja SVD

Święty Symmach, papież

Święty Symmach

Symmach rządził Kościołem jako papież w latach 498-514. Były to stosunkowo długie rządy (16 lat). Wybrany na następcę św. Piotra został w dniu 22 listopada 498 roku. Nie były to łatwe czasy. We Włoszech panował wówczas król wschodnich Gotów, Teodoryk Wielki (489-526). Chociaż był on arianinem, dla katolików był tolerancyjny – w myśl wyznawanej zasady: „Religii nie możemy narzucić, gdyż nie można nikogo zmuszać do tego, aby wierzył w to, w co nie chce wierzyć”.
W polityce jednak król był bezwzględny. Kiedy Teodorykowi narazili się senatorowie rzymscy Sestus i Probin, podejrzenie padło także na papieża, jakoby popierał spiskowców. Zaczęły się w Rzymie krwawe czystki, co musiało wywoływać tym większą nienawiść Rzymian. Król był pewien, że na czele spisku stoi papież. Nie śmiał wprawdzie podnieść na niego ręki, ale na każdym kroku utrudniał mu działalność. Papież natomiast modlił się za swojego prześladowcę.
Kanonizacja św. Symmacha, jak wielu innych jego poprzedników, odbyła się spontanicznie – poprzez powszechny kult, oddawany mu od samych początków, bez formalnej proklamacji.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

18 lipca – wspomnienie świętego Szymona z Lipnicy, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Jr 23, 1-6
Bóg sam ustanowi pasterzy

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Pan mówi: «Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce z mojego pastwiska. Dlatego tak mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: Wy rozproszyliście moje owce, rozpędziliście i nie zajęliście się nimi. Oto Ja się zajmę nieprawością waszych uczynków. Ja sam zbiorę Resztę mych owiec ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, aby były płodne i liczne. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani nie trzeba będzie szukać którejkolwiek. Oto nadchodzą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: „Pan naszą sprawiedliwością”».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)

Refren: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Refren.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Refren.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Refren.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ef 2, 13-18
Chrystus jednoczy ludzkość

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia: W Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i w ten sposób jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzy jesteście daleko, i pokój tym, którzy są blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mk 6, 30-34
Jezus dobry pasterz

Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus Pan jest naszą sprawiedliwością, dlatego nie lękamy się sądu potępienia, bo On wziął całe potępienie na siebie i kto w Niego wierzy, nie idzie na sąd, ale ze śmierci przeszedł do życia. Pan jest naszym pokojem, bo w Nim mamy pokój z Bogiem przez Jego krew. Pan jest naszym Pasterzem i nie brak nam niczego, ponieważ mamy Jego łaskę i i Jego Ducha. Chodzimy w Jego Duchu, który poucza nas o wszystkim i dzięki Jego namaszczeniu wiemy wszystko i nie potrzebujemy, aby ktoś nas uczył.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Nikt z nas nie jest samotną wyspą. Jesteśmy powołani do życia społecznego i potrzebujemy przywódców. Już od wieków wiemy, że są przywódcy o szlachetnym i prawym sercu, ale są też tacy, którzy władzy nadużywają, wykorzystując ją do własnych celów. Prorok Jeremiasz potępia złych przywódców czy to politycznych, czy religijnych. Zapowiada interwencję Boga i rzeczywiście sam Bóg w osobie Jezusa Chrystusa wkroczył w historię rodzaju ludzkiego. Mesjasz przyniósł prawo miłości i pokoju. Ale czy my chcemy żyć według tego prawa?
W dzisiejszym świecie jest wielu przywódców. Politycznych, kulturowych, religijnych; tych związanych z modą, sportem, urodą. Jest też wiele działań negujących każde przywództwo i promujących indywidualizm, a nawet egoizm. Jest wokół nas wiele medialnego szumu, wiele działań, których sensu nie jesteśmy w stanie uchwycić. Część z nich przypomina poruszanie się po omacku. Tylko w Chrystusie odnajdziemy prawdziwe szczęście, bo tylko On jest Drogą i Prawdą, i Życiem. Nasz Pan jest wzorem prawdziwego pasterza – życie swoje daje za owce. Dla nas umarł i zmartwychwstał – do końca nas umiłował. Z otwartymi ramionami zawsze na nas czeka.
Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu (św. Augustyn). Ale czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18, 8b)

Komentarz do psalmu
Psalm 23 jest psalmem ufności. Ten, kto ufa Panu, nie musi się niczego obawiać. Nasz Pan i Bóg jest naszym Pasterzem i Gospodarzem. Jako Pasterz wiedzie nas i czuwa nad nami w naszej pielgrzymce przez życie. Jako Gospodarz zapewnia nam szczęśliwy pobyt; częściowe szczęście tu na ziemi, a pełne i ostateczne – w Ojczyźnie Niebieskiej. Sam jest bramą, za którą znajdziemy odpoczynek i życiodajny pokarm. Zmartwychwstały Pan jest Świątynią czasów ostatecznych, ku której zmierzamy. Jezus, Dobry Pasterz, w mocy Ducha Świętego, wiedzie nas po bezpiecznych ścieżkach w ramiona kochającego Ojca, który wie, czego nam potrzeba.

Komentarz do drugiego czytania
Świat coraz wyraźniej staje się globalną wioską, a jednak wciąż wiele w nim podziałów, wojen i niezrozumienia. Dzisiaj chrześcijaństwo nie jest na topie, co więcej, wyznawcy Chrystusa są wyśmiewani, a nawet prześladowani. Głoszenie Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny, że Bóg kocha każdego człowieka, doprowadziło do rozpowszechnienia się chrześcijaństwa po całej ziemi. Nazwa Kościół Katolicki oznacza powszechność Kościoła. Chrystus umarł za wszystkich i w ten sposób przyniósł pokój i pojednanie. On chce, byśmy tworzyli wspólnotę miłości – czy to poganie, czy Izraelici, niezależnie od miejsca, w którym żyjemy czy pracujemy. Idea braterstwa opartego na miłości, którą z wysokości krzyża obdarzył nas Chrystus, jest znakomitym tworzywem jedności w świecie niezgody i niezrozumienia. Coraz częstsze współcześnie odchodzenie od Chrystusa prowadzi człowieka do samotności i naraża na częstsze konflikty i nieporozumienia.

Komentarz do Ewangelii
Kiedyś byłem na pogrzebie księdza (przeżył zaledwie 52 lata). Wielu chwaliło go za to, że od 20 lat nie wyjechał na urlop, że nie pozostawił na dłużej swojej parafii. To z jednej strony piękna postawa i ofiara z siebie, ale z drugiej strony zagrożenie, które nie pozwala złapać oddechu, „przewietrzyć” umysłu, spojrzeć z boku na własne życie i nabrać dystansu do wielu problemów. Sam Jezus zaleca uczniom, by pobyli osobno i odpoczęli. Jesteśmy stworzeni do wspólnoty, ale potrzebujemy też chwil samotności. By nabrać świeżego spojrzenia na nasze życie, by odnaleźć prawdziwe wartości i obrać właściwy duchowo-moralny kurs. By w końcu odpocząć i usłyszeć głos naszego Pana, Dobrego Pasterza, który prowadzi po właściwych ścieżkach, obdarza pokojem i daje nam przystęp do Ojca.
Komentarze zostały przygotowane przez o. Kazimierza Szałaja SVD

Święty Szymon z Lipnicy, prezbiter

Święty Szymon z Lipnicy

Szymon urodził się około 1438-1440 r. w Lipnicy. Znane są nam imiona jego rodziców: Grzegorz i Anna. Nie znamy natomiast ich nazwisk. Ojciec był piekarzem. Fakt wysłania Szymona na studia uniwersyteckie wskazywałby na pewną zamożność rodziców, gdyż to suponuje także ukończenie szkół niższych. Jednak zamożność ta była względna, skoro w 1454 r. Szymon wpłacił do kasy Akademii Krakowskiej zaledwie 1 grosz, a więc zaledwie jedną czwartą już i tak skromnej rocznej opłaty. Zapisał się na wydział nauk wyzwolonych (artium). Był to wydział wstępny i najliczniej obstawiony, gdyż dawał przygotowanie do trzech wydziałów pozostałych i udzielał najogólniejszych wiadomości z zakresu siedmiu nauk wyzwolonych. Akademię Krakowską Szymon ukończył w roku 1457 tytułem bakałarza.
W tym samym roku wstąpił wraz z dziesięcioma swoimi kolegami akademickimi do bernardynów, których cztery lata wcześniej sprowadził do Polski i założył ich pierwszy klasztor w Krakowie św. Jan Kapistran. Niewykluczone, że Szymon widział go i słuchał osobiście, kiedy Jan przez osiem miesięcy przebywał w Krakowie na zaproszenie króla Kazimierza Jagiellończyka. Po roku nowicjatu Szymon złożył śluby zakonne (1458). W Krakowie odbywał swoje studia teologiczne i po roku 1460 otrzymał święcenia kapłańskie.
Szymon musiał wyróżniać się cnotą, wiedzą i powagą, skoro już w roku 1465 – w kilka lat po święceniach – został wybrany gwardianem konwentu w Tarnowie. Z tego powodu wziął udział w kapitule prowincji w Krakowie. W dwa lata później pełnił w Krakowie urząd kaznodziei. Urząd ten w zakonie franciszkańskim był zawsze w wysokim poważaniu. Wybierano na to stanowisko wyjątkowo zdolnych zakonników. Według relacji, jakie nam pozostawiły źródła, Szymon był nie tylko kaznodzieją z urzędu, ale przede wszystkim z powołania. Obowiązek ten miał sprawować przez kilkanaście lat, bo aż do śmierci (1467-1482). Szymon był nie tylko kaznodzieją zakonnym, ale przede wszystkim katedralnym. Dotąd ten zaszczytny i odpowiedzialny urząd pełnili wyłącznie dominikanie i profesorowie teologii Akademii Krakowskiej. Szymon był pierwszym, który przełamał tę tradycję jako bernardyn. Kazania w katedrze wygłaszano do elity umysłowej Krakowa w języku łacińskim. To dowodzi, że Szymon doskonale opanował ten język.

Święty Szymon z LipnicyO wielkiej powadze, jaką się cieszył Szymon wśród swoich współbraci, świadczy i to, że został wybrany wraz z kilkunastoma innymi bernardynami delegatem prowincji polskiej, aby uczestniczył w uroczystościach przeniesienia relikwii św. Bernardyna do nowego kościoła wystawionego ku jego czci w Akwilei (1472).
W roku 1474 został wybrany na kapitule prowincji dyskretem, czyli delegatem na kapitułę generalną do Pawii. Wyruszył na nią wraz z ówczesnym prowincjałem Chryzostomem z Ponieca i gwardianem z Krakowa, Marianem z Jeziorka. Przez pewien czas Szymon pełnił także funkcję komisarza prowincjała i w jego imieniu wizytował niektóre konwenty prowincji. Poważnym wydarzeniem w jego życiu była pielgrzymka do Ziemi Świętej (1478/1479). Odbył ją korzystając z okazji, że był uczestnikiem kapituły generalnej w Pawii. Stamtąd udał się do ziemi Chrystusa Pana.
W zakonie odznaczał się surowością życia, nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Umarł posługując chorym podczas zarazy w Krakowie 18 lipca 1482 r. Pogrzeb odbył się w tym samym dniu w godzinach wieczornych. Ciało pochowano w kościele klasztornym pod wielkim ołtarzem, umieszczając je wraz ze szczątkami Tymoteusza i Bernardyna, zmarłych w opinii świętości. W 1488 r. bł. Władysław z Gielniowa, sprawujący wówczas funkcję prowincjała, na podstawie specjalnego breve papieża Innocentego VIII dokonał przeniesienia relikwii Szymona do osobnej kaplicy kościoła, co było wówczas uważane za formalną beatyfikację. Odtąd bowiem można było słudze Bożemu oddawać cześć publiczną. Grobowiec Szymona nawiedzali liczni pielgrzymi, a nagromadzone wota były dowodem jego skutecznego orędownictwa. Zaraz po jego śmierci miało miejsce aż 377 cudownych uzdrowień i łask. Długie zabiegi o formalną beatyfikację doszły do skutku. 24 lutego 1685 roku bł. Innocenty XI ogłosił dekret beatyfikacyjny. Dnia 3 czerwca 2007 r. papież Benedykt XVI kanonizował Szymona z Lipnicy.

W ikonografii św. Szymon przedstawiany jest jako głoszący kazanie.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz