5 lipca – wspomnienie świętej Marii Goretti, dziewicy i męczennicy

PIERWSZE CZYTANIE
Oz 8, 4-7. 11-13
Bałwochwalstwo i nieposłuszeństwo Izraelitów

Czytanie z Księgi proroka Ozeasza
Tak mówi Pan: «Synowie Izraela ustanawiali sobie królów, ale beze Mnie. Książąt mianowali – też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra swego i złota – na własną zagładę. Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się na nich rozpala; jak długo jeszcze nie będą mogli być wolni od winy synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski. Skoro sieją wiatr, zbiorą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy. Wiele ołtarzy Efraim zbudował, ale służą mu jedynie do grzechu. Wypisałem im moje liczne prawa, lecz je przyjęli jako coś obcego. Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy – niech wrócą znów do Egiptu!»
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 115 (113B), 3-4. 5-6. 7ab i 8. 9-10 (R.: por. 9a)

Refren: Naród wybrany ufa swemu Panu.
albo: Alleluja.

Nasz Bóg jest w niebie, *
czyni wszystko, co zechce.
Ich bożki są ze srebra i złota, *
dzieła rąk ludzkich.

Refren.

Mają usta, ale nie mówią, *
mają oczy, ale nie widzą.
Mają uszy, ale nie słyszą, *
mają nozdrza, ale nie czują zapachu.

Refren.

Mają ręce pozbawione dotyku, *
nogi mają, ale nie chodzą.
Do nich będą podobni ci, którzy je robią, *
i każdy, który im ufa.

Refren.

Ale dom Izraela pokłada ufność w Panu, *
On jest ich pomocą i tarczą.
Dom Aarona pokłada ufność w Panu, *
On jest ich pomocą i tarczą.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 10, 14

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 32-38
Jezus lituje się nad ludźmi

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!» Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy». Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Robotnikiem wyprawionym przez Boga na żniwa Pana jest ten, kto mówi to samo, co mówił Jezus i czyni to samo, co czynił Jezus. On zaś wszędzie nauczał, głosił Ewangelię o Królestwie Niebieskim, wypędzał demony i uzdrawiał wszystkie choroby i wszelką niemoc.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Życie bez Boga i Jego praw nigdy nie doprowadzi człowieka do szczęścia. Niestety, nie potrafimy uczyć się na błędach przodków i jak Izraelici jesteśmy krnąbrni.
Wszystko zaczęło się niewinnie, chcieli tylko króla, jak inne narody, (historia Saula w Księdze Samuela), ale przez tę decyzję odrzucili królowanie Boga. Jedynym i pewnym moralnie autorytetem jest Bóg. Musimy być bardzo ostrożni, pokładając w kimś nadzieję czy „stawiając kogoś na świeczniku”, aby nie okazało się, że ten wybrany, podobnie jak Izrael, oddaje cześć bożkom. Jasne jest, że w dzisiejszym świecie tymi bożkami są pieniądze, władza, używki itd., ale mechanizm oddawania czci jest ten sam. Odejście od Boga zawsze prędzej czy później wywoła burzę w naszym życiu duchowym.
Prorok wytyka, że składane ofiary straciły sens, bo były związane z pogańskimi grzesznymi praktykami. Czy my nie postępujemy podobnie, kiedy służąc naszym żądzom – bożkom składamy ofiary Bogu bez refleksji i uniżenia? Czy nie jesteśmy zbyt pyszni, należąc do wierzących w Jezusa, czy zbyt łatwo nie wydajemy osądu na temat grzechu drugiego człowieka?
Bóg brzydzi się hipokryzją i obłudą i nie ma upodobania w naszych ofiarach, jeśli są składane bez miłości do Niego.
Ozeasz zapowiada powrót do Egiptu (rzeczywiście tak się stało: niektórzy, by uniknąć deportacji do Asyrii, zbiegli do Egiptu). Niewola, która odcisnęła piętno na całej historii narodu, ale była też powodem objawienia potęgi miłości Boga, staje się znów realną duchową rzeczywistością. Niech nowy Mojżesz – Jezus wyprowadza nas z naszych duchowych ziem nieprawości.

Komentarz do psalmu
Uwielbienie Boga szczerym sercem jest wyzwalające z grzechu i przywiązania do bożków. Kiedy doświadczymy niszczących skutków naszego postępowania, a potem ratunku w jedynym Wybawicielu, możemy wznosić okrzyk: Ufaj tylko Panu, On jest twoją pomocą i tarczą! Zupełnie jak kobieta przyłapana na cudzołóstwie (J 8, 1-11), która otrzymała nowe życie.

Komentarz do Ewangelii
Ewangelia ukazuje dramatyczną duchową sytuację narodu. Oto ci, którzy mają być odpowiedzialni za pasterzowanie ludu, dbają bardziej o swój prestiż i dochody. Owce są osierocone, nic więc dziwnego, że ich stan duchowy jest tragiczny. Głuchoniemy stał się taki wskutek opętania, nie był w stanie usłyszeć Słowa a tym bardziej głosić. My też z powodu własnych grzechów, ale też z powodu osierocenia duchowego, możemy stać się obojętni na słowo, głuchoniemi wobec Jego życiodajnej mocy, możemy pomału bez niego usychać.
Komentarze zostały przygotowane przez Monikę Aleksandrowicz

Święta Maria Goretti, dziewica i męczennica

Święta Maria Goretti

Maria urodziła się w Corinaldo koło Ankony 16 października 1890 r. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Jako sześcioletnie dziecko otrzymała sakrament bierzmowania z rąk kardynała Juliusza Boschi (1896), a 29 maja 1902 r. przystąpiła do Pierwszej Komunii św. Kiedy miała 10 lat, umarł jej ojciec. Marysia pocieszała mamę: „Odwagi, mamusiu! Bóg nas nie opuści!” Pobożne dziewczę brało często różaniec do rąk, modląc się o spokój duszy ojca. Maria pomagała matce i opiekowała się rodzeństwem.
Dom Gorettich zajmowała także rodzina Serenellich – ojciec z synem. Chłopiec Aleksander Serenelli miał 18 lat, kiedy zapłonął ku Marii przewrotną żądzą. Zaczął ją też coraz mocniej napastować, grożąc jej nawet śmiercią. Dziewczę umiało się zawsze skutecznie uwolnić od napastnika, ratując się ucieczką i omijając go. Nie mówiła jednak o tym nikomu w rodzinie, by nie pogłębiać przepaści niechęci Serenellich do Gorettich.
5 lipca 1902 r. rodzina Gorettich i Serenellich była zajęta zbieraniem bobu. Maria została w domu i obserwowała pracowników. Zauważył ją Aleksander. Pod pretekstem, że musi wyjść na chwilę, udał się do domu i siłą wciągnął dziewczę do kuchni, która była przy drzwiach. Usiłował ją zmusić do grzechu. Kiedy zaś Maria stawiła mu gwałtowny opór, rozjuszony wyrostek chwycił nóż i zaczął nim atakować dziewczynę. Szczegóły te podał sam morderca przed sądem. Powracająca z pracy rodzina znalazła Marię już w stanie agonii. Natychmiast odwieziono ją do szpitala, gdzie zaopatrzona świętymi Sakramentami zmarła 6 lipca. Przed śmiercią darowała winę swojemu zabójcy. Lekarze stwierdzili, że miała na ciele 14 ran.
Zbrodnią poruszona była cała okolica. Dziewczę miało królewski pogrzeb. Wzięło w nim udział wiele tysięcy ludzi, setki kapłanów i biskup. Z balkonów i z okien na białą trumienkę padał deszcz róż i innych kwiatów. Zaczęto ją nazywać „świętą Agnieszką XX wieku”. Dzięki staraniom pasjonistów w 1935 r. rozpoczął się proces kanoniczny Marii Goretti. 27 kwietnia 1947 roku Pius XII zaliczył ją uroczyście w poczet błogosławionych, a 24 czerwca 1950 r. tenże papież zaliczył ją do chwały świętych. Zarówno w beatyfikacji, jak i w kanonizacji własnej córki miała szczęście uczestniczyć matka.
W uroczystościach brał także udział zabójca – Aleksander Serenelli, który w czasie 27-letniego pobytu w więzieniu przeżył całkowite nawrócenie. Nie miał wątpliwości, że wiarę zawdzięczał wstawiennictwu Marii. Po wyjściu z więzienia przeprosił matkę Marii, wyznał swoją winę przed cała parafią, a po pewnym czasie został tercjarzem franciszkańskim. Do końca życia pracował jako ogrodnik u kapucynów w Macerata, gdzie zmarł w 1970 r. Duchową przemianę zabójcy opisał Jean du Parc w książce, która w Polsce została wydana pod tytułem „Niebo nad moczarami”.
Św. Maria Goretti jest patronką młodzieży, dziewcząt, dziewic i bielanek. Jej relikwie spoczywają w kościele Matki Bożej Łaskawej w Nettuno. Jej grób nawiedził św. Jan Paweł II w pierwszym roku swojego pontyfikatu (1 września 1979 r.). W stulecie śmierci Marii Goretti ten sam papież skierował do biskupa diecezji Albano, Agostino Valliniego, specjalny list.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

4 lipca – wspomnienie świętej Elżbiety Portugalskiej, królowej

PIERWSZE CZYTANIE
Oz 2, 16. 17b-18. 21-22
Naród wybrany jest oblubienicą Boga

Czytanie z Księgi proroka Ozeasza
Tak mówi Pan: «Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca. I tam odpowie Mi jak w dniu, w którym wychodziła z ziemi egipskiej. I stanie się w owym dniu – mówi Pan – że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 8a)

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *
a wielkość Jego niezgłębiona.

Refren.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła *
i zwiastuje Twe potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu *
i rozpowiadają Twoje cuda.

Refren.

Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych *
i głoszą wielkość Twoją.
Przekazują pamięć o wielkiej Twej dobroci *
i cieszą się Twą sprawiedliwością.

Refren.

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Tm 1, 10b

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 18-26
Uzdrowienie kobiety i wskrzeszenie córki Jaira

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jeśli dotkniemy z wiarą osoby Jezusa, będziemy zdrowi. Nasza wiara nas ocali. Jezus mówi: Ufaj! On wziął na siebie wszystkie nasze grzechy i choroby i dał nam w zamian swoją sprawiedliwość i swoje zdrowie.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Jeśli chcemy zrozumieć słowa proroka, potrzebujemy zapoznać się choć odrobinę z historią i sytuacją, jaka panowała w Izraelu w tym czasie. Lud wybrany odrzucił miłość Boga. Przejawia się to w kryzysie moralno-religijnym. Lekceważenie przymierza ściągnęło na Izrael niewolę asyryjską.
Na początku księgi Bóg przemówił do proroka, aby wziął za żonę nierządnicę – miał to być alegoryczny obraz relacji Najwyższego z Jego ludem. Dość mocne, ale czy nasz grzech nie jest za każdym razem zdradą i duchowym nierządem, który sprawia, że stajemy się nieczystymi i popadamy w niewolę?
Oto, co robi Bóg: odnawia przymierze, nie rezygnuje z miłości, która jest zraniona, nie zachowuje się jak zdradzony mąż, który porzuca żonę. On trwa w podjętych zobowiązaniach.
Często tą pustynią, na której uwodzi Bóg, jest niewola grzechu, która zaczyna nam doskwierać, która coraz mocniej nas zniewala i dusi. Kiedy pojawia się pragnienie wolności, to jest znak, że nasza stęskniona dusza jest na pustyni i łaknie Słowa, które trafia do jej serca.
Bóg nie zrezygnuje z nas nigdy, to tylko my możemy zrezygnować. Werset 21 ukazuje nam szaloną miłość Boga, która poprzez miłosierdzie na nowo poślubia tego, kto zerwał przez grzech przymierze. Poślubia przez łaskę, na którą nikt nie zasłużył, a którą nam wysłużył Jezus. Poślubia nas przez wierność, bo On jest Bogiem, który nigdy nie zawodzi. Niech nasze serce będzie dziś wypełnione dziękczynieniem za wszystko, czego dokonuje dla mnie Bóg.

Komentarz do psalmu
Człowiek, który doświadcza łaski miłosierdzia i wierności Boga, pomimo niewierności chce śpiewać hymn uwielbienia. Psalm 145 jest uwielbieniem wielkości i dobroci Najwyższego. Doświadczenie życzliwości, głębokiej troski i miłosierdzia (w. 8) wzmacnia nas i przybliża do Boga.
Psalmista (a tak naprawdę każdy z nas modlący się tym psalmem) zapewnia o wierności dochowanej przez Boga swemu Słowu (w. 13). On jest Bogiem, który podnosi zgnębionych, który daje pokarm, który przebacza. Wysławiajmy Pana!

Komentarz do Ewangelii
Przełożony synagogi to człowiek, który doświadczył Słowa poprzez swoją posługę i rozpoznaje Słowo w Jezusie. Oddaje Mu pokłon, jak skłania się przed zwojem Tory. Życie Słowem daje wiarę w moc życia, pomimo że sytuacja wydaje się beznadziejna. Przełożony wierzy, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. W tym samym fragmencie mamy kolejną postać żelaznej wiary i bezdennej nadziei w moc Boga. Wiara owej kobiety wykracza poza Prawo. W głębi duszy jest nieczysta przez chorobę, ale jest pewna doskonałej czystości Jezusa, który może ją uleczyć. Doświadcza uzdrowienia przez wiarę, jak dziecko przełożonego synagogi. Czy mam w sobie determinację pochodzącą z wiary, aby uchwycić się Jezusa, gdy doświadczam nieczystości grzechu i śmierci?
Komentarze zostały przygotowane przez Monikę Aleksandrowicz

Święta Elżbieta Portugalska, królowa

Święta Elżbieta Portugalska

Elżbieta urodziła się w Saragossie w 1271 r. Była córką Piotra III, króla Aragonii, i Konstancji, córki króla Sycylii. Na chrzcie otrzymała imię swojej ciotki, Elżbiety Węgierskiej, którą kanonizował papież Grzegorz IX w 1235 roku. Kiedy miała 12 lat, wydano ją za Dionizego, króla Portugalii. Najpierw odbyły się uroczyste zaręczyny (1283); Elżbieta przeniosła się wtedy z Hiszpanii do Portugalii, na dwór królewski do Bragi. W kilka lat potem odbył się jeszcze uroczyściej ślub. W 1290 roku dała Dionizemu córkę, a w rok potem syna, następcę tronu, Alfonsa.
Małżeństwo jednak nie było szczęśliwe. Dionizy był hulaką i typowym awanturnikiem. Elżbieta znosiła wybryki męża z heroiczną cierpliwością. Korzystając z wolnego czasu, gdyż mąż – myślący tylko o polowaniach i zabawach wśród przyjaciół – najczęściej był w zamku nieobecny, oddawała się modlitwie i uczynkom miłosierdzia. Zajęła się także wychowaniem dzieci, które pochodziły od królewskich kochanek.
Ponieważ Dionizy miał kilku nieślubnych synów, syn pierworodny Elżbiety, Alfons, poczuł się zagrożony. W obawie, by któregoś syna z nieprawego łoża król nie mianował swoim następcą, Alfons wypowiedział ojcu wojnę. Elżbieta rzuciła wtedy na szalę cały swój autorytet, by nie dopuścić do rozlewu krwi. Rozgniewany król kazał uwięzić swoją żonę w podejrzeniu, że ta jest przeciwko niemu. Zreflektował się jednak, kiedy spostrzegł, ile wysiłków włożyła Elżbieta, by syn zrezygnował z wojny domowej. Kiedy Alfons znowu się zbuntował i ruszył z wojskiem na Coimbrę, Elżbieta ponownie ubłagała syna, i doszło do zgody między synem a ojcem. Po krótkim zawieszeniu broni Alfons ponownie ruszył na Lizbonę. I tym jednak razem Elżbieta swoją interwencją stała się aniołem pokoju. W dalszych latach musiała jeszcze dwa razy interweniować, kiedy jej zadziorny małżonek wszedł w zatarg ze swoim zięciem, Ferdynandem IV, królem Kastylii, za którego została wydana córka Elżbiety. Kiedy zaś Alfons wpadł w podobny zatarg z tym samym królem, raz jeszcze interwencja matki zapobiegła wojnie. Dlatego Kościół w modlitwie liturgicznej sławi Elżbietę jako anioła pokoju.

Święta Elżbieta PortugalskaLegenda głosi, że pewien przewrotny paź oskarżył Elżbietę, że ta ma grzeszne kontakty z innym paziem. Król, który sam postępował wiarołomnie, uwierzył słowom oskarżyciela i nakazał żywcem spalić podejrzanego pazia. Przez pomyłkę wszakże do dołu z niegaszonym wapnem został wrzucony sam oszczerca. Po dokładnym zbadaniu sprawy, niewinność Elżbiety okazała się nie do podważenia. Król w śmierci oskarżyciela widział palec Boży.
Dionizy zmarł na rękach Elżbiety w 1325 r., zaopatrzony sakramentami i skruszony w sercu za lata niewierności. Elżbieta, wolna już od trosk rodzinnych i obowiązków dworskich, oddała się tylko sprawie własnej duszy. Poświęciła się opiece nad chorymi, starcami i opuszczonymi. Wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka, podobnie jak to uczyniła św. Elżbieta z Turyngii. Wiele czasu poświęcała modlitwie i uczynkom pokutnym. Pieszo odbyła pielgrzymkę do Compostelli. Wystawiła szereg klasztorów. Wreszcie zgłosiła się do surowego klasztoru klarysek, który sama ufundowała. W obawie jednak, aby jako zakonnica, związana ślubami, nie była ograniczona w szafowaniu dobrami ziemskimi, ślubów nie składała. Złożyła je dopiero na łożu śmierci w Estremoz 4 lipca 1336 r.
Ciało Elżbiety przewieziono do Coimbry. Wierni otrzymywali tak liczne cuda i łaski przy jej grobie, że tłumy garnęły się do niego nieustannie. Grób Elżbiety stał się jednym z najgłośniejszych sanktuariów na Półwyspie Iberyjskim. Jednak proces kanoniczny rozpoczął się dopiero w 1612 roku. Otworzono wtedy jej grób dla zbadania tożsamości jej ciała. Znaleziono je w stanie nietkniętym. Na kult zezwolił już wcześniej papież Leon X (+ 1521), nadając jej tytuł błogosławionej. Paweł IV (+ 1559) rozciągnął kult bł. Elżbiety na całą Portugalię. Urban VIII w 1625 roku dokonał jej uroczystej kanonizacji, wyznaczając na dzień jej święta 4 lipca.
Św. Elżbieta jest patronką Portugalii, Coimbry, Estremoz, Saragossy. Orędowniczka podczas udręk wojny.

W ikonografii Święta przedstawiana jest w stroju królewskim, czasami w habicie klaryski. Jej atrybutami są: dzban na wino, flakonik z wodą zamienioną według legendy w wino, korona królewska w dłoniach, róża, księga.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

3 lipca – wspomnienie świętego Tomasza Apostoła

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 66, 10. 12-14c
Radość ery mesjańskiej

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzy się nad nią smuciliście. Tak bowiem mówi Pan: «Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów – jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na biodrach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogoś pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy». Na ten widok rozradują się serca wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b)

Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana.

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!

Refren.

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, *
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

Refren.

Morze na suchy ląd zamienił, *
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy! *
Jego potęga włada na wieki.

Refren.

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, †
którzy boicie się Boga, *
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby *
i nie oddalił ode mnie swej łaski.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ga 6, 14-18
Krzyż Chrystusa chlubą chrześcijan

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów
Bracia: Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego niech zstąpi pokój i miłosierdzie! Odtąd niech już nikt nie sprawia mi przykrości: przecież ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa. Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, niech będzie z duchem waszym, bracia! Amen.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Kol 3, 15a. 16a

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W sercach waszych niech panuje pokój Chrystusowy;
słowo Chrystusa niech w was mieszka w całym swym bogactwie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA DŁUŻSZA
Łk 10, 1-12.17-20

KRÓTSZA
Łk 10, 1-9
Pokój królestwa Bożego

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże».

Koniec krótszej perykopy.

«Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu». Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają». Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Naszą jedyną chlubą jest krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa. Nauka o krzyżu jest bowiem mocą Bożą zbawiającą każdego, kto uwierzy. Chrystus ukrzyżowany jest mocą Bożą i mądrością Bożą. Kto chlubi się jedynie w Chrystusie Jezusie ukrzyżowanym, ten czci Boga w duchu i w prawdzie. W Chrystusie jesteśmy martwi dla świata, a świat jest martwy dla nas, ponieważ w Nim staliśmy się nowym stworzeniem.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Jeśli chcemy zgłębiać pisma proroków, niezwykle pomocny będzie aspekt historyczny. Punktem wyjścia jest często jakiś problem, błąd lub grzech Izraela. Historia nie jest dla niego nauczycielką. Przymierze, jakim związał się z Bogiem, jest stale przez niego łamane. W tym momencie możemy zapytać samych siebie: czy ja uczę się na błędach, czy doświadczanie Bożego Miłosierdzia zbliża mnie do Boga, czy jestem wobec tego obojętny/a?
Prorok, piętnując grzechy bałwochwalstwa, chciwości, nieposłuszeństwa, wskazuje, że tylko one są powodem niewoli asyryjskiej. Wszystko, co oddala od Boga, zapewnia stan niewoli.
Imię Izajasz oznacza „Jahwe zbawi”. Ukazuje ono istotę relacji grzesznego człowieka do Boga, a mianowicie nadzieję na zbawienie, na ocalenie, na ratunek. Ilekroć wdepniemy w jakieś życiowe bagno, oby wtedy zajaśniała w naszym sercu nadzieja, że tylko Bóg może nas zbawić.
Ostatnia część księgi, rozdziały 56-66, jest przepełniona triumfalną nadzieją na poprawę sytuacji, w której znalazł się Izrael. Rozważany fragment nosi tytuł „Poemat pocieszający”. Jahwe jest Bogiem, który zmienia płacz w wesele, prorok nawołuje do wielkiej radości, bo zbliża się pokój. Jerozolima – miasto pokoju i pociechy – jest zapowiedzią nieba po naszych ziemskich zmaganiach.
Żywe Słowo daje nam pokarm w postaci tekstu, który był napisany i dotyczył dalekiej historii, a mimo to jest niezwykle aktualny, bo nasze życie duchowe jest nieustannym powracaniem z niewoli do Boga, aż dojdziemy do niebieskiego Jeruzalem.

Komentarz do psalmu
Tylko Bóg jest godzien chwały, tylko w Jego Osobie pokładajmy nadzieję. Psalmista przywołuje jedne z najważniejszych wydarzeń, które w oczach człowieka wydawały się beznadziejne: Wj 14, 21-22 – przejście suchą stopą przez morze i Joz 3,15-17 – przejście suchą stopą przez Jordan. Ważne jest, aby wspominać takie doświadczenia duchowe, które dają nam siłę i ukazują, że to Pan jest pełen potęgi i mocy.

Komentarz do drugiego czytania
Chlubą dla rodzica jest nowonarodzone dziecko, a dla chrześcijanina nowe narodzenie przez zanurzenie w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa. Krzyż jest naszym znakiem nie przez swoją brutalność, ale przez połączenie nieba i ziemi w ofierze Jezusa. Jeśli nie odrodzimy się jako nowe stworzenie przez Krzyż to żadne rytuały i tradycja religijna nie będą miały znaczenia dla naszego zbawienia. Nowe stworzenie żyje pełnią przykazania miłości Boga i człowieka.

Komentarz do Ewangelii
Jezus zachęca nas do głoszenia słowa bez obciążeń, które utrudniają misję. Wszystko, co skupia niepotrzebnie moją uwagę lub marnuje energię robotnika, powinno być odrzucone. Najważniejszy jest cel misji, czyli obfite głoszenie słowa.
Niesamowicie istotną rzeczą jest też szacunek dla wolnej woli słuchacza. Musimy mieć świadomość, że każdy człowiek ma inny czas dojrzewania w wierze i w przyjęciu słowa lub, że niestety może je odrzucić.
Jeśli z wiarą wypełniamy wolę Bożą, cieszmy się, że nasze imiona zapisane są w niebie, w Księdze Życia, jak to określa Apokalipsa.
Komentarze zostały przygotowane przez Monikę Aleksandrowicz

Święty Tomasz Apostoł

Święty Tomasz ApostołTeksty ewangeliczne w siedmiu miejscach poświęcają Tomaszowi Apostołowi łącznie 13 wierszy. Z innych ksiąg Pisma świętego, jedynie Dzieje Apostolskie wspominają o nim jeden raz.
Tomasz, zwany także Didymos (tzn. bliźniak), należał do ścisłego grona Dwunastu Apostołów. Ewangelie wspominają go, kiedy jest gotów pójść z Jezusem na śmierć (J 11, 16); w Wieczerniku podczas Ostatniej Wieczerzy (J 14, 5); osiem dni po zmartwychwstaniu, kiedy ze sceptycyzmem wkłada rękę w bok Jezusa (J 20, 19-29); nad Jeziorem Genezaret, gdy jest świadkiem cudownego połowu ryb po zmartwychwstaniu Jezusa (J 21, 2).

Niewierny TomaszOsobą św. Tomasza Apostoła wyjątkowo zainteresowała się tradycja chrześcijańska. Pisze o nim wiele Euzebiusz z Cezarei, pierwszy historyk Kościoła, Rufin z Akwilei, św. Grzegorz z Nazjanzu, św. Ambroży, św. Hieronim i św. Paulin z Noli. Według ich relacji św. Tomasz miał głosić Ewangelię najpierw Partom (obecny Iran), a następnie w Indiach, gdzie miał ponieść śmierć męczeńską w Calamina w 67 r. Piszą o tym wspomniani wyżej autorzy. Tak też podaje Martyrologium Rzymskie. Jako miejsce pochówku podawany jest Mailapur (przedmieście dzisiejszego Madrasu). Jednak już w III wieku jego relikwie przeniesiono do Edessy, potem na wyspę Chios, a w roku 1258 do Ortony w Italii.
O zainteresowaniu osobą św. Tomasza Apostoła świadczą także liczne apokryfy: Historia Abgara, Apokalipsa Tomasza, Dzieje Tomasza i Ewangelia Tomasza. Pierwszy apokryf znamy jedynie z relacji Euzebiusza (+ ok. 340). Apokalipsa św. Tomasza, zwana także Listem Pana naszego Jezusa Chrystusa do Tomasza lub Słowami Zbawiciela do Tomasza opisuje koniec świata. Ciekawsza jest Ewangelia św. Tomasza. Na jej treść składają się logia, czyli słowa Chrystusa. Zdań tych jest 114. Według Euzebiusza zbiór ten miał posiadać biskup św. Papiasz (+ ok. 130) i miał nawet do nich napisać komentarz. Część tych słów odkryto w roku 1897 i 1903 w Egipcie w Oxyrhynchos. Od tej „ewangelii” należy odróżnić jeszcze jedną, zupełnie inną, także przypisywaną św. Tomaszowi. Zawiera ona opis życia lat dziecięcych Pana Jezusa. Stąd właśnie wzięły się średniowieczne legendy o ptaszkach, klejonych z gliny i ożywianych przez Pana Jezusa w zabawie z rówieśnikami itp.

Święty Tomasz ApostołInteresujący i oryginalny jest ostatni wymieniony wyżej apokryf – Dzieje Tomasza. Powstał on dopiero w wieku IV/V. Opisuje on podróż św. Tomasza do Indii w roli architekta na zaproszenie tamtejszego króla Gondafora. Zamiast jednak budować pałac królewski, św. Tomasz głosił Ewangelię, a pieniądze przeznaczone na budowę pałacu wydawał na ubogich. Na skutek jego nauk i cudów nawrócił się król i jego rodzina.
Katolickie Indie czczą św. Tomasza jako swojego Apostoła. Około roku 52 po Chrystusie miał on wylądować na zachodnim wybrzeżu Malabaru i założyć tam siedem kościołów. Kiedy w roku 1517 Portugalczycy wylądowali w Mylapore, miano im pokazać grób Apostoła. Pamięć o Apostole zachowali tamtejsi chrześcijanie nestoriańscy. W Indiach jest również najgłośniejsze sanktuarium św. Tomasza Apostoła. Znajduje się ono na miejscu, gdzie według miejscowej tradycji Tomasz miał ponieść śmierć męczeńską. Miejsce to ma różne nazwy: Calamina (najczęściej spotykana), Thomas Mount (Góra Św. Tomasza), Madras, Maabar i Meliapore. Wszystkie te nazwy oznaczają jedną miejscowość: „Górę Św. Tomasza”, położoną na jednym z przedmieść Madrasu.
Św. Tomasz jest patronem Indii, Portugalii, Urbino, Parmy, Rygi, Zamościa; architektów, budowniczych, cieśli, geodetów, kamieniarzy, murarzy, stolarzy, małżeństw i teologów.

W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest jako młodzieniec (do XIII w. na Zachodzie, do XVIII w. na Wschodzie), później jako starszy mężczyzna w tunice i płaszczu. W prezentacji ikonograficznej powraca wątek „niewiernego” Tomasza. Atrybutami Świętego są: kątownica, kielich, księga, miecz, serce, włócznia, którą go przeszyto, zwój.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

2 lipca – wspomnienie świętego Bernardyna Realino, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
Am 9, 11-15
Zapowiedź powrotu Izraela z niewoli

Czytanie z Księgi proroka Amosa
Tak mówi Pan: «W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, który upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia – mówi Pan, który to uczyni. Oto nadejdą dni – mówi Pan – gdy będzie postępował żniwiarz zaraz za oraczem, a depczący winogrona za siejącym ziarno; z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą w niego opływać. Uwolnię z niewoli lud mój izraelski – odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jedli z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem – mówi Pan, twój Bóg».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 85 (84), 9. 11-12. 13-14 (R.: por. 9)

Refren: Pan głosi pokój swojemu ludowi.

Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:
oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom, *
którzy się zwracają ku Niemu swym sercem.

Refren.

Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren.

Pan sam szczęściem obdarzy, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *
a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. J 10, 27

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 14-17
Nie można stosować zwyczajów Starego Przymierza do Nowego

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nie jesteśmy w Starym Przymierzu, ale w Nowym Przymierzu. Nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską. Nie jesteśmy sługami litery, lecz Ducha, bo litera zabija, Duch zaś ożywia. Do wolności wyswobodził nas Chrystus. W Nim liczy się tylko wiara, która działa przez miłość. W Nim bowiem jesteśmy nowym stworzeniem ożywionym Jego miłością.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Księga Amosa zawiera wiele zapowiedzi klęsk dla Północnego Królestwa, które w czasach proroka, mimo rozkwitu gospodarczego i politycznego, trwało w wielkiej nędzy moralnej. W społeczeństwie było wiele niesprawiedliwości, chciwości, braku wrażliwości na potrzeby biednych. Mieszkańcy wybiórczo podchodzili do prawa Mojżeszowego. To wszystko działo się w narodzie szczególnie umiłowanym przez Boga. Księga zawiera szereg zapewnień o wybraniu przez Boga tego narodu spośród wielu ludów pogańskich. Właśnie wyrazem Bożej miłości były te ostrzeżenia, a w konsekwencji nieliczenia się z nimi – trudne doświadczenia. Bóg jednak nie pozostawił swojego ludu. Przez proroka Amosa przekazuje zapowiedź odbudowy tego wszystkiego, co zostało zniszczone i przedstawia malowniczy obraz wielkiej obfitości. Bóg, jakiego poznajemy w Księdze Amosa, jest jednocześnie sprawiedliwy i miłosierny. Żadnego z tych przymiotów nie możemy lekceważyć.
Największym aktem Bożego miłosierdzia jest wzbudzenie Mesjasza z rodu Dawida, czego zapowiedź widzimy w słowach: „W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, który upada”. Przez wiarę w Jezusa, jako jedynego Zbawiciela, stajemy się uczestnikami nowego przymierza i to przed nami roztaczają się te wizje winnic, żniwiarzy, ogrodów pełnych owoców. To z pewnością szczątkowy zaledwie obraz tego szczęścia, którego możemy doświadczać częściowo już teraz, pozwalając Jezusowi nieskrępowanie działać w naszym życiu.

Komentarz do psalmu
Fragment psalmu, który słyszymy dzisiaj w liturgii, wspaniale odzwierciedla treść pierwszego czytania. Jest pełen nadziei dla tych, którzy szczerze zwracają się do Boga. Podobnie jak w Księdze Amosa były wizje winnic, żniwiarzy, ogrodów pełnych owoców, tak w psalmie mamy wizje łaskawości, wierności, sprawiedliwości, pokoju, szczęścia. W wersji doskonałej nie zaznamy tego w obecnym życiu, jednak zwiastuny tego wszystkiego miewamy wokół siebie. Warto każdego dnia dokładnie rozejrzeć się pod tym kątem i dziękować za każdy przejaw tego, co Bóg przygotował dla nas w wieczności.

Komentarz do Ewangelii
Przyjście na świat Syna Bożego, Jego męczeńska śmierć i zmartwychwstanie stanowią przełom w dziejach świata. To nie był jakiś retusz, drobna modyfikacja. To była zmiana totalna. Takiej bliskości Boga nikt wcześniej nie doświadczył. Bóg przez tysiące lat przygotowywał naród wybrany do tego wydarzenia. Objawiał się przez proroków. Ostatnim z nich był Jan Chrzciciel. Jego uczniowie zauważyli różnicę pomiędzy własnym życiem pełnym umartwień a pozbawionym postów życiem uczniów Jezusa. Gdy zapytali, dlaczego uczniowie Jezusa nie poszczą, otrzymali trudną do pojęcia odpowiedź Jezusa: „Czy goście weselni mogą się smucić, kiedy pan młody jest z nimi? Nadejdą jednak dni, kiedy pan młody zostanie im zabrany, i wtedy będą pościć”. To Siebie nazwał panem młodym, uczniowie to goście weselni. Zabranie Pana młodego to zapowiedź śmierci Jezusa.
Ta odpowiedź Jezusa może być wskazówką dla nas, gdy pytamy o miejsce postu w naszym życiu duchowym. Gdy przeżywamy doświadczenie bliskości Boga, to nie jest czas odpowiedni na post. Gdy wydaje się, że Bóg jest odległy, nie doświadczamy łączności z Nim, codzienne sprawy nadmiernie pochłaniają nas, dobrze przeżywany post może być sposobem na zmianę tego stanu.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Święty Bernardyn Realino, prezbiter

Święty Bernardyn Realino

Bernardyn urodził się w Carpi koło Ferrary 1 grudnia 1530 r. Po studiach podstawowych udał się na medycynę do Modeny i do Bolonii. Potem rozpoczął naukę prawa, zdobywając doktorat z prawa rzymskiego i cywilnego (1556). Dzięki protekcji kardynała Krzysztofa Madruzzo, Bernardyn został burmistrzem Felizzano, a potem Cassine. Był równocześnie osobistym doradcą namiestnika Neapolu.
W Neapolu zetknął się z jezuitami. Pewnej nocy zjawiła mu się Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku i poleciła mu, by wstąpił do tej rodziny zakonnej. Złożył więc prośbę o przyjęcie na ręce bezpośredniego następcy św. Ignacego Loyoli, Jakuba Layneza, i w 1564 r. został przyjęty. Miał wtedy 34 lata. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1567. Musiał wyróżniać się niezwykłą świętością, skoro przełożeni powierzyli mu urząd mistrza nowicjatu i ojca duchownego młodych adeptów zakonu. Wolny czas Bernardyn poświęcał pracy kaznodziejskiej i rychło zasłynął na tym polu. W roku 1571 św. Franciszek Borgiasz, następca Layneza, pozwolił Bernardynowi złożyć śluby uroczyste, do których dopuszcza się tylko wypróbowanych ojców zakonu.
W roku 1574 przełożeni wysłali Bernardyna do miasta Lecce, położonego na południowym cyplu Apulii, dla otwarcia tam nowej placówki. Pozostał już tam do końca życia, przez 42 lata, w charakterze rektora, kaznodziei i spowiednika. Jako pierwszy rektor jezuickiej placówki w Lecce, Bernardyn zdobył sobie serca mieszkańców niezwykłą gorliwością kapłańską na ambonie i w konfesjonale, ofiarną posługą najuboższym i osobistą ascezą życia. Jego penitentami byli dosłownie wszyscy: od miejscowego biskupa i duchowieństwa po ostatniego rybaka. To dawało mu możność moralnego oddziaływania nie tylko na miasto, ale i na całą okolicę. Szedł wszędzie, gdzie tylko zaistniała potrzeba materialna i duchowa. Zasłużył tym sobie na przydomek „ojca miasta”.
Bernardyn wyróżniał się pokorą. Mimo że znał medycynę i miał podwójny doktorat, mimo zajmowanych stanowisk, prosił generała Towarzystwa Jezusowego o przyjęcie go nie na kapłana, ale na zwykłego brata. Kapłaństwo przyjął jedynie z posłuszeństwa. Nawiedzały go tłumy interesantów w swoich potrzebach. Umiał zawsze zachować spokój i opanowanie nawet wobec natrętów. Miał dar pozyskiwania sobie ludzi. Bóg obdarzył go także darem wysokiej kontemplacji, ekstaz i proroctwa. Kilka razy cieszył się obecnością Najświętszej Maryi Panny, a pod koniec życia miał szczęście otrzymać na swe ręce samego Chrystusa z rąk Matki Bożej, podobnie jak pół wieku wcześniej św. Stanisław Kostka.
Pod koniec życia Bernardyn bardzo cierpiał. Trzy lata przed śmiercią utracił wzrok. Zmarł 2 lipca 1616 r. Do chwały błogosławionych wyniósł go papież Leon XIII w 1895 roku, a do chwały świętych papież Pius XII w 1947 roku. Jego relikwie można oglądać w Lecce, w kościele jezuitów. Święty leży w kryształowej trumnie, usytuowanej po lewej stronie od głównego ołtarza. Św. Bernardyn jest patronem miast Lecce i Carpi.

W ikonografii przedstawiany jest z Dziecięciem Jezus na rękach, które miał otrzymać od Matki Bożej podczas jednej ze swoich ekstaz.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

1 lipca – Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa

PIERWSZE CZYTANIE
Am 8, 4-6. 9-12
Głód słowa Bożego

Czytanie z Księgi proroka Amosa
Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego, a bezrolnego pozostawiacie bez pracy, którzy mówicie: «Kiedyż minie nów księżyca, byśmy mogli sprzedawać zboże, i kiedy szabat, byśmy mogli otworzyć spichlerz? A będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów, i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać». «Owego dnia – mówi Pan Bóg – zajdzie słońce w południe i w jasny dzień zaciemnię ziemię. Zamienię święta wasze w żałobę, a wszystkie wasze pieśni w lamentacje; nałożę na wszystkie biodra wory, a wszystkie głowy ogolę i uczynię żałobę jak po jedynaku, a dni ostatnie jakby dniem goryczy. Oto nadejdą dni – mówi Pan Bóg – gdy ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich. Wtedy błąkać się będą od morza do morza, z północy na wschód będą krążyli, by znaleźć słowo Pańskie, lecz go nie znajdą».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 119 (118), 2 i 10. 20 i 30. 40 i 131 (R.: por. Mt 4, 4)

Refren: Słowami Boga żyjemy jak chlebem.

Błogosławieni, którzy zachowują Boże napomnienia *
i szukają Go całym sercem.
Z całego serca swego szukam Ciebie, *
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

Refren.

Słabnie wciąż moja dusza *
z tęsknoty do wyroków Twoich.
Wybrałem drogę prawdy, *
pragnąc Twych wyroków.

Refren.

Oto pożądam Twoich postanowień, *
według swej sprawiedliwości zapewnij mi życie.
Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami, *
bo pragnę Twoich przykazań.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 11, 28

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 9-13
Powołanie Mateusza

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jezus nie miał względu na osobę. Mówił i czynił to, co widział u Ojca. Okazywał miłosierdzie wszystkim, którzy byli pod władzą diabła. Wszyscy pokutujący znajdują u Niego przebaczenie grzechów i łaskę zbawienia. Wszyscy, którzy wierzą w Niego, wejdą do Królestwa Bożego, bo On nie przyszedł, aby świat potępić, ale aby świat był przez Niego zbawiony.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W Królestwie Izraela za panowania Jeroboama II panowała wielka niesprawiedliwość społeczna i uprawiano bałwochwalstwo. W tym czasie w Królestwie Judy pewien pasterz imieniem Amos usłyszał Boże wezwanie, aby udać się do Izraela i nawoływać mieszkańców do zmiany postępowania. Amos odpowiedział na wezwanie Boga. Porzucił swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania i udał się do położonego w Izraelu miasta Betel, by tam przekazywać to, co Bóg mu zleci. Czytany dzisiaj w Kościele fragment z Księgi Amosa jest zapisem jednej z wizji proroka. Adresatem są wszyscy gnębiciele ubogich. Byli oni bardzo pomysłowi w znajdowaniu sposobów wykorzystywania swojej pozycji. Nawet szabat nie był dla nich radosnym czasem przeżytym z Bogiem, ale czasem wyczekiwania jego końca i obmyślania nowych metod wyzysku. Jeśli bliżej przyjrzymy się opisanym występkom, to pewnie nawet jeśli nie czujemy się bogaczami, odnajdziemy na tej liście własne grzechy, może jeszcze bardziej wyrafinowane, bo nowe technologie wydłużają listę możliwości. Tak postępujących ludzi Bóg wzywa do nawrócenia i pokuty. To jedyna droga do poprawy stosunków społecznych i szczęścia każdego człowieka.
Na liście zapowiadanych kar dziwić może zapowiedź głodu słowa Bożego. Dzisiaj stół słowa mamy w Kościele suto zastawiony. Jednak, gdy słuchając słowa Bożego, nie przyjmujemy postawy słuchania go w tym celu, aby pójść za tym, do czego ono nas zaprasza, możemy nadal pozostawać głodni.

Komentarz do psalmu
Psalm, który dzisiaj śpiewamy podczas liturgii, złożony jest z kilku wersetów Psalmu 119. Wersety są tak wybrane, że pierwszy jest zapewnieniem o szczęściu tych, którzy żyją zgodnie z upomnieniami Boga, zaś następne wyrażają pragnienie psalmisty, że właśnie tak chce żyć. Tęsknota za życiem zgodnym z Bożą wolą przeplata się z wyrażaniem prośby o Boże wsparcie w realizacji tych dążeń.
Na obranej drodze wierności Bogu potrzebujemy łaski, której On hojnie udziela, bo jeszcze bardziej niż my pragnie naszego szczęścia.

Komentarz do Ewangelii
Celnicy nie byli zapraszani przez pobożnych Żydów do wspólnego stołu, ponieważ byli podejrzewani (zapewne były ku temu powody) o to, że nie zachowują licznych przepisów Tory. Dlatego faryzeusze, widząc Jezusa siedzącego przy jednym stole z celnikami, byli tym bardzo zgorszeni. Pan Jezus odsyła ich do tego, co głosiło wielu proroków, do słów, które znali, ale których najwyraźniej nie rozumieli: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Przedstawił też cel swojego przyjścia na świat: „nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. To dobra nowina dla każdego z nas. Jezus zbawił nas, grzeszników. Przyjęcie zbawienia jest jednak możliwe tylko wtedy, gdy przyznamy się do popełnionego grzechu. Dopóki trwamy w postawie, że to nic takiego, że przecież wszyscy tak robią, że jestem bardzo pobożny, nie mogę przyjąć owocu męki i zmartwychwstania Chrystusa. Pobożność sama w sobie nie zbawia. Zbawia Jezus.
On dzisiaj do każdego z nas mówi: „Pójdź za Mną.” Jeśli odpowiemy na to zaproszenie tak, jak Mateusz, Jezus siądzie z nami przy stole naszego życia, a nasi bliscy, dzięki naszej przemianie, będą mogli doświadczyć Jego miłości.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa

Do czasu reformy kalendarza liturgicznego po Soborze Watykańskim II w dniu 1 lipca obchodzona była uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa. Obecnie obchód ten został w Kościele powszechnym złączony z uroczystością Najświętszego Ciała Chrystusa (zwaną popularnie Bożym Ciałem), zachował się jedynie – na zasadzie pewnego przywileju – w zgromadzeniach Księży Misjonarzy i Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa.

Najdroższa Krew ChrystusaDo dziś istnieją kościoły pod wezwaniem Najdroższej Krwi Chrystusa. Jak Boże Ciało jest rozwinięciem treści Wielkiego Czwartku, tak uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa była jakby przedłużeniem Wielkiego Piątku. Ustanowił ją dekretem Redempti sumus w roku 1849 papież Pius IX i wyznaczył to święto na pierwszą niedzielę lipca. Cały miesiąc był poświęcony tej tajemnicy. Papież św. Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca. Papież Pius XI podniósł je do rangi świąt pierwszej klasy (1933) na pamiątkę dziewiętnastu wieków, jakie upłynęły od przelania za nas Najświętszej Krwi.
Szczególnym nabożeństwem do Najdroższej Krwi Pana Jezusa wyróżniał się św. Kasper de Buffalo, założyciel osobnej rodziny zakonnej pod wezwaniem Najdroższej Krwi Pana Jezusa (+ 1837). Misjonarze Krwi Chrystusa mają swoje placówki także w Polsce. Od roku 1946 pracują w Polsce także siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, założone przez św. Marię de Mattias. Gorącym nabożeństwem do Najdroższej Krwi wyróżniał się także papież św. Jan XXIII (+ 1963). On to zatwierdził litanię do Najdroższej Krwi Pana Jezusa, a w liście Inde a primis z 1960 r. zachęcał do tego kultu.
Nabożeństwo ku czci Krwi Pańskiej ma uzasadnienie w Piśmie świętym, gdzie wychwalana jest krew męczenników, a przede wszystkim krew Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy Pan Jezus przelał ją przy obrzezaniu. W niektórych kodeksach w tekście Ewangelii według świętego Łukasza można znaleźć informację, że podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym pot Jezusa był jak krople krwi (zob. Łk 22, 44). Nader obficie płynęła ona przy biczowaniu i koronowaniu cierniem, a także przy ukrzyżowaniu. Kiedy żołnierz przebił Jego bok, „natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19, 24).
Serdeczne nabożeństwo do Krwi Pana Jezusa mieli święci średniowiecza. Połączone ono było z nabożeństwem do Ran Pana Jezusa, a zwłaszcza do Rany Jego boku. Wyróżniali się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Anzelm (+ 1109), bł. Gueryk d’Igny (+ 1160) i św. Bonawentura (+ 1270). Dominikanie w piątek po oktawie Bożego Ciała, chociaż nikt nie spodziewał się jeszcze, że na ten dzień zostanie kiedyś ustanowione święto Serca Pana Jezusa, odmawiali oficjum o Ranie boku.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia | Dodaj komentarz

30 czerwca – wspomnienie świętego Władysława, króla

PIERWSZE CZYTANIE
Am 7, 10-17
Idź, prorokuj do narodu mego

Czytanie z Księgi proroka Amosa
Amazjasz, kapłan z Betel, posłał do Jeroboama, króla izraelskiego, aby mu powiedzieć: «Spiskuje przeciw tobie Amos pośród domu Izraela. Nie może ziemia znieść wszystkich słów jego, gdyż tak rzekł Amos: Od miecza umrze Jeroboam i Izrael będzie uprowadzony ze swojej ziemi». I rzekł Amazjasz do Amosa: «„Widzący”, idź sobie, uciekaj do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą». I odpowiedział Amos Amazjaszowi: «Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem synem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!” A teraz słuchaj słowa Pańskiego! Ty mówiłeś: Nie prorokuj przeciwko Izraelowi ani nie przepowiadaj przeciwko domowi Izaaka! Dlatego tak rzekł Pan: „Żona twoja w mieście będzie nierządnicą. Synowie zaś i córki twoje od miecza poginą. Ziemię twoją sznurem podzielą. Ty umrzesz na ziemi nieczystej, a Izrael zostanie ze swej ziemi uprowadzony”».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 19 (18), 8-9. 10-11 (R.: por. 10b)

Refren: Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie.

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce, *
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Refren.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, *
słodsze od miodu płynącego z plastra.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 9, 1-8
Jezus uzdrawia paralityka i odpuszcza mu grzechy

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Ufaj, synu! Odpuszczone są ci twoje grzechy». Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: «Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem łatwiej jest powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!” Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do paralityka: «Wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu!» On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Świat Chrystusa to świat wiary, a ten upadły świat to świat niewiary. Przez wiarę w Jezusa Chrystusa, otrzymujemy od Ojca wszystko, co przygotował dla nas przed założeniem świata. Otrzymujemy przede wszystkim dar wiecznego zbawienia. Nasz Ojciec chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni. Chce również, aby każdemu wierzącemu we wszystkim dobrze się powodziło i żeby jego ciało było tak zdrowe, jak dobrze ma się w Chrystusie jego dusza.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Gdy Izrael podzielił się na dwa królestwa, w Królestwie Północnym w Betel została zbudowana przez władców świątynia, aby w ten sposób odciągnąć mieszkańców od Świątyni Jerozolimskiej. Kapłani świątyni w Betel powoływani byli przez króla, dlatego mieli wobec niego zobowiązania. Pozwalali więc na kult bożków kananejskich, dodawane były kolejne bóstwa. Chociaż do obrzędów religijnych przykładano dużą wagę, to wśród elit i mieszkańców następował upadek moralny we wszystkich dziedzinach życia i na ogromną skalę. Gdy przybył tam prorok Amos, który zwracał uwagę na zły stan moralny i religijny społeczeństwa, wystąpił przeciw niemu kapłan Amazjasz, zarzucając mu, że spiskuje przeciwko królowi. Proroctwa Amosa były niewygodne dla króla, nie przepowiadały bowiem dalszej pomyślności. Burzyły samozadowolenie elit. Amazjasz próbował wypędzić Amosa. Ten odpowiedział zgodnie z prawdą, że nie jest prorokiem, bo nie należał do grupy proroków przy Świątyni Jerozolimskiej, ale był powołany bezpośrednio przez samego Boga, choć był jedynie pasterzem i trudnił się nacinaniem sykomory. Amazjaszowi nie udało się zniechęcić Amosa do pełnienia swojej misji.
W odpowiedzi Amos wypowiedział wstrząsające proroctwo przeciwko Amazjaszowi. To nie była zemsta, to było danie Amazjaszowi szansy na zmianę postawy. Gdy zaczną spełniać się zapowiedziane wydarzenia, bałwochwalczy kapłan będzie miał szansę na nawrócenie.

Komentarz do psalmu
Gdyby kapłan Amazjasz, o którym słyszymy dzisiaj w pierwszym czytaniu, usłyszał ze zrozumieniem śpiewany podczas liturgii fragment Psalmu 19, może jego serce zaczęłoby tęsknić za powrotem do Bożego prawa. Dzisiaj te słowa są skierowane do nas. Wymienione są zalety prawa Bożego, a przy każdej z nich widzimy dobrodziejstwo, jakie niesie ze sobą przyjęcie go: krzepi ducha, poucza prostaczka, raduje serce, oświeca oczy. To prawo nigdy nie przeminie. „Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, (…) a kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5, 18-19). Pan Jezus doskonale je wypełnił, bądźmy Jego uczniami.

Komentarz do Ewangelii
We fragmencie Ewangelii, podanym nam dzisiaj przez Kościół, czytamy o cudzie odpuszczenia grzechów paralitykowi, choć tytuł perykopy nadany przez redaktorów Biblii Tysiąclecia brzmi: uzdrowienie paralityka. Jezus widząc paralityka wiedział, że największą jego biedą są jego grzechy i brak ufności, że może być od ich ciężaru uwolniony. Widząc wiarę tych, którzy go przynieśli, Jezus powiedział do paralityka: „Ufaj, synu! Odpuszczone są ci twoje grzechy”. Ten cud rzeczywiście dokonał się, jednak nie był widoczny dla tych, którzy nie wierzyli, że Jezus jest Synem Bożym. Wszyscy wiedzieli, że grzechy może odpuścić jedynie Bóg, stąd pojawiły się myśli obecnych tam uczonych w piśmie, że Jezus bluźni. Pan Jezus znając i rozumiejąc powód takich myśli, zanim powiedział do paralityka „wstań, weź swoje łoże i idź do swego domu”, tłumaczył, dlaczego to robi: „aby wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów”. Gdy wszyscy zobaczyli, że paralityk wstał i poszedł do domu „wielbili Boga, że takiej mocy udzielił ludziom”. Czy widząc człowieka odchodzącego od konfesjonału wyrywa się z nas uwielbienie Boga? Przecież jesteśmy świadkami cudu.
W dzisiejszych czasach dokonuje się w imię Jezusa wiele cudów fizycznych uzdrowień. To wielki dar, bo każde uzdrowienie fizyczne w widoczny sposób pokazuje zarówno osobom uzdrowionym jak i świadkom cudów moc Boga, często jest początkiem nawrócenia wielu osób, czyli początkiem wiary, że Jezus jest Zbawicielem. Najważniejsze, co się wtedy dzieje, nadal pozostaje niewidoczne dla oczu. Niech te wydarzenia zawsze prowadzą nas do uwielbienia Boga.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Święty Władysław, król

Święty Władysław

Władysław (węgierskie László) był synem króla węgierskiego Beli I i Rychezy (imię niepewne), córki króla polskiego Mieszka II. Urodził się ok. 1040-1048 w Krakowie, gdzie jego ojciec przebywał na wygnaniu. Dzieciństwo i młodość spędził na dworze Kazimierza Odnowiciela, a potem Bolesława Śmiałego. Znał dobrze język polski i polskie obyczaje. Mając 16 lat, udał się na Węgry. Po śmierci starszego brata, Gejzy, Władysław objął panowanie. Na początku były to niełatwe rządy, walczył bowiem ze sprowadzonymi przez przeciwników jego sukcesji Awarami i Pieczyngami, a następnie z cesarzem niemieckim Henrykiem IV, który najechał Węgry. Rządził równie dobrze jak jego kuzyn z rodu Arpadów Stefan I (pierwszy król Węgier), którego pamięć Władysław uczcił przez przeniesienie relikwii. Przyczynił się też do ożywienia kultu Emeryka i biskupa Gerarda (Gelerta). Zabiegał o kanonizację wszystkich trzech, której w roku 1083 dokonał papież Grzegorz VII.
Władysław ożenił się z Adelajdą Szwabską, córką księcia Rudolfa. Miał z nią dwie córki. Był wzorem średniowiecznego rycerza. Słynął ze świątobliwego życia. Po przyłączeniu Kroacji do korony węgierskiej w Zagrzebiu ufundował biskupstwo Agram. Ufundował i wybudował od podstaw Wielki Waradyn – stolicę biskupią (dziś Oradea w Rumunii), miejsce swojego przyszłego pochówku.
W 1095 r. na synodzie w Clermont, gdy papież ogłosił pierwszą krucjatę przeciw muzułmanom dla uwolnienia Ziemi Świętej, Władysława wybrano jednogłośnie jej wodzem. Nie wyruszył jednak z krucjatą, ponieważ Pan Bóg powołał go do siebie. Zmarł w Neutrze (obecnie Nitra w Słowacji) 29 lipca 1095 r. Grób Władysława został od razu otoczony kultem. Niestety, w roku 1556 sarkofag króla został zniszczony przez protestantów. Całkowicie katedrę w Wielkim Waradynie zniszczyły wojska tureckie w XVII wieku (obecnie została ona odbudowana).
Władysław kanonizowany został przez papieża Celestyna III w 1192 r. Jest patronem Węgier. Jego imię przybrał na chrzcie król Jagiełlo, który pielgrzymował do grobu patrona.

W ikonografii św. Władysław przedstawiany jest z insygniami królewskimi. Jego atrybutami są: anioł podający włócznię, chorągiew, krzyż, turban turecki.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

29 czerwca – Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

PIERWSZE CZYTANIE
Dz 12,1-11
Cudowne uwolnienie Piotra z więzienia

Czytanie z Dziejów Apostolskich
W owych dniach Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra. A były to dni Przaśników. Kiedy go pojmał, osadził w więzieniu i oddał pod straż czterech oddziałów, po czterech żołnierzy każdy, zamierzając po Święcie Paschy wydać go ludowi. Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga. W nocy, po której Herod miał go wydać, Piotr, skuty podwójnym łańcuchem, spał między dwoma żołnierzami, a strażnicy przed bramą strzegli więzienia. Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra i powiedział: „Wstań szybko!” Równocześnie z rąk Piotra opadły kajdany. „Przepasz się i włóż sandały!” – powiedział mu anioł. A gdy to zrobił, rzekł do niego: „Narzuć płaszcz i chodź za mną!” Wyszedł więc i szedł za nim, ale nie wiedział, czy to, co czyni anioł, jest rzeczywistością; zdawało mu się, że to widzenie. Minęli pierwszą i drugą straż i doszli do żelaznej bramy, prowadzącej do miasta. Ta otwarła się sama przed nimi. Wyszli więc, przeszli jedną ulicę i natychmiast anioł odstąpił od niego. Wtedy Piotr przyszedł do siebie i rzekł: „Teraz wiem na pewno, że Pan posłał swego anioła i wyrwał mnie z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi”.
Oto słowo Boże

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 34,2-3.4-5.6-7.8-9

Refren: Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto biedak zawołał i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

DRUGIE CZYTANIE
2 Tm 4,6-9.17-18
Paweł przewiduje bliską śmierć i nagrodę

Czytanie z Drugiego listu świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza
Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pospiesz się, by przybyć do mnie szybko. Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody je posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków. Amen.
Oto słowo Boże

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 16,18

Alleluja, alleluja, alleluja

Ty jesteś Piotr-Opoka,
i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA
Mt 16,13-19
Tobie dam klucze królestwa niebieskiego

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Żyjemy z wiary, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus. Trwamy w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie, świadcząc o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Wiemy, że Ewangelia ma być głoszona w mocy Ducha Świętego, wśród znaków i cudów. Wszystko, co czynimy, czynimy z miłości do Pana i dla Jego chwały.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Za panowania króla Heroda Agryppy I dla chrześcijan rozpoczął się czas prześladowań. Herod, wiedziony pragnieniem przypodobania się Żydom, ściął Jakuba i zaczął starannie przygotowywać widowiskową śmierć Piotra. Zaangażował do tego wielu żołnierzy, którzy pilnowali Piotra w więzieniu. Gdyby wydarzenia miały wymiar wyłącznie ludzki, wszystko przebiegłoby zgodnie z planem władcy. Na scenę wydarzeń wkroczył jednak Bóg. To do Niego należy ostatnie słowo. Z Bogiem współpracują chrześcijanie, którzy nieustannie modlą się za Piotra, z Bogiem współpracuje również Piotr, który choć nie zna zamiarów Bożych, działa w całkowitym posłuszeństwie aniołowi Pana. Wykonuje wszystkie jego polecenia i dopiero pod koniec akcji orientuje się, że w tak cudowny sposób został uwolniony z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi. Bóg miał względem Piotra inne plany niż te obmyślone przez Żydów i przez Heroda.
Bóg przeprowadził swój plan, jednak nie zrobił tego bez udziału Kościoła. Kochający Bóg lubi współpracę z kochanym człowiekiem. Nie chce stawiać człowieka w sytuacji, w której mógłby on poczuć się nie do końca wolny w swoich decyzjach. Szukanie i wypełnianie woli Bożej zawsze odbywa się w całkowitej wolności, również wtedy, gdy polega wyłącznie na przyjmowaniu daru.

Komentarz do psalmu
Gdyby Piotr po swoim cudownym ocaleniu (opisanym w Dz 12, 1-11) chciał pomodlić się psalmem, mógłby to być Psalm 34. Jego treść oddawałaby to, co czuje człowiek uratowany przez Pana. Świadomość bycia ocalonym budzi pragnienie uwielbiania Boga, ogłaszania Jego chwały oraz pragnienie wprzęgania w to uwielbienie całego otoczenia. „Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić.” Dosłownie to wypełniło się w więzieniu, w którym przebywał Piotr.

Komentarz do drugiego czytania
Święty Paweł u kresu swojego ziemskiego życia patrzył na nie tak, jak może patrzeć na swój wyczyn sportowiec po zakończeniu zawodów. Już nie da się niczego dołożyć do tego, co było. Można tylko rozliczyć się przed tymi, którzy w zawodniku pokładali nadzieję. Paweł dobrze wypadł w tym podsumowaniu: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”. Dla nas te zawody jeszcze wciąż trwają, trzeba nam uważać, czy na pewno występujemy w dobrych zawodach, bo wynika z tej wypowiedzi, że można pomylić zawody i uganiać się za wartościami, które są pozorne. Jeśli to, o co się staramy, nie jest miłością, to może okazać się, że biegniemy na próżno. Są na świecie rzeczy i sprawy, które są podobne do miłości, ale podobieństwo to za mało. Święty Paweł o miłości wiedział dużo. Napisał o niej cały hymn, a zwłaszcza ją praktykował. Uczmy się jej na dobrych wzorcach patronów dzisiejszego dnia – świętych apostołów Piotra i Pawła.

Komentarz do Ewangelii
W czytanym dzisiaj w Kościele fragmencie Ewangelii Pan Jezus pyta swoich uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” Odpowiedź na tak postawione pytanie nie sprawiła uczniom trudności. Opowiadanie o innych przyszło im łatwo. Gorzej, gdy Jezus postawił pytanie: „A wy, za kogo Mnie uważacie?”. Wtedy już tylko Piotr udzielił odpowiedzi: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Udzielenie tej odpowiedzi pociągnęło za sobą konkretny skutek. Stał się skałą, na której Jezus zbudował swój Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą.
Dzisiaj Pan Jezus stawia to samo pytanie każdemu z nas. Udzielenie odpowiedzi na nie jest konieczne, od niej zależy dalsze życie. Jego jakość zależy od opowiedzenia się, kim jest dla mnie Jezus. Tylko uznanie Jezusa jako jedynego Pana i Zbawiciela sprawia, że może On zacząć działać w moim życiu, czyli nadać mu sens.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Święci Apostołowie Piotr i Paweł

Kościół umieszcza w jednym dniu uroczystość św. Pawła wraz ze św. Piotrem nie dlatego, aby równał go w prymacie z pierwszym zastępcą Chrystusa. Chodzi jedynie o podkreślenie, że obaj Apostołowie byli współzałożycielami gminy chrześcijańskiej w Rzymie, obaj w tym mieście oddali dla Chrystusa życie swoje oraz że w Rzymie są ich relikwie i sanktuaria. Najwięcej jednak zaważyła na połączeniu pamiątki obu Apostołów w jednym dniu opinia, dzisiaj uznawana za mylną, że obaj Apostołowie ponieśli śmierć męczeńską tego samego dnia. Już w roku 258 obchodzono święto obu Apostołów razem dnia 29 czerwca, tak na Zachodzie, jak też i na Wschodzie, co wskazywałoby na powszechne przekonanie, że był to dzień śmierci obu Apostołów. Taki bowiem był bardzo dawny zwyczaj, że święta liturgiczne obchodzono w dniu śmierci męczenników, a potem także (od w. IV) – wyznawców. Inna ze współczesnych teorii mówi, że 29 czerwca miało miejsce przeniesienie relikwii obu Apostołów do katakumb Kaliksta podczas prześladowań za cesarza Waleriana w celu schowania ich i uchronienia przed zniszczeniem.

Święty Piotr ApostołWłaściwe imię Piotra to Szymon (Symeon). Pan Jezus zmienił mu imię na Piotr przy pierwszym spotkaniu, gdyż miało ono symbolizować jego przyszłe powołanie. Pochodził z Betsaidy, miejscowości położonej nad Jeziorem Genezaret (Galilejskim). Był bratem św. Andrzeja, Apostoła, który Szymona przyprowadził do Pana Jezusa niedługo po chrzcie w rzece Jordan, jaki Chrystus Pan otrzymał z rąk Jana Chrzciciela (Mt 10, 2; J 1, 41). To, że Chrystus Pan zetknął się z Andrzejem i Szymonem w pobliżu rzeki Jordan, wskazywałoby, że obaj bracia byli uczniami św. Jana (J 1, 40-42). Ojcem Szymona Piotra był Jona (lub Jan), rybak galilejski. Kiedy Chrystus Pan włączył Piotra do grona swoich uczniów, ten nie od razu przystał do Pana Jezusa, ale nadal trudnił się pracą rybaka. Dopiero po cudownym połowie ryb definitywnie został przy Chrystusie w charakterze Jego ucznia wraz ze swoim bratem, Andrzejem (por. Łk 5, 1-11).
Kiedy Piotr przystąpił do grona uczniów Pana Jezusa, był już człowiekiem żonatym i mieszkał w Kafarnaum u teściowej, którą Pan Jezus uzdrowił (Mk 1, 29-31; Łk 4, 38-39). Tradycja wczesnochrześcijańska wydaje się potwierdzać, że miał dzieci, gdyż wymienia jako jego córkę św. Petronelę. Nie jest to jednak pewne.

Święty Piotr ApostołJezus bardzo wyraźnie wyróżniał Piotra wśród Apostołów. Piotr był świadkiem – wraz z Janem i Jakubem – wskrzeszenia córki Jaira (Mt 9, 23-26; Mk 5, 35-43; Łk 8, 49-56), przemienienia na górze Tabor (Mt 17, 1-13; Mk 9, 2-13; Łk 9, 28-36) i modlitwy w Getsemani (Mt 26, 37-46; Mk 14, 33-42; Łk 22, 41-46). Kiedy Jezus zapytał Apostołów, za kogo uważają Go ludzie, otrzymał na to różne odpowiedzi. Kiedy zaś rzucił im pytanie: „A wy za kogo Mnie uważacie?” – usłyszał z ust Piotra wyznanie: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Za to otrzymał w nagrodę obietnicę prymatu nad Kościołem Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli skała), i na tej skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16, 18-19).
Można byłoby wymienić jeszcze inne historie związane z Piotrem. Jezus ratuje Piotra, kiedy tonął w Jeziorze Galilejskim (Mt 14, 28-31). Piotr płaci podatek za Jezusa i za siebie monetą, wydobytą z pyszczka ryby (Mt 17, 24-27); od Piotra Pan Jezus zaczyna mycie nóg Apostołom przy Ostatniej Wieczerzy (J 13, 6-11). Przed pojmaniem Mistrza Piotr zapewnia Go o swojej dla Niego wierności (Mt 26, 33). W Getsemani występuje w obronie Jezusa i ucina ucho słudze arcykapłana, Malchusowi (Mt 26, 51-54; Mk 14, 47; Łk 22, 49-50; J 18, 10-11). On jeden, wraz z Janem, idzie za Chrystusem aż na podwórze arcykapłana. Jednak tu, rozpoznany, trzykrotnie wyrzeka się ze strachu Jezusa, dwukrotnie potwierdzając to zaparcie się Chrystusa przysięgą. Kiedy zapiał kogut, przypomniał sobie przepowiednię Mistrza i gorzko zapłakał (Mt 26, 69-75; Mk 14, 66-72; Łk 22, 54-62; J 18, 15-27).

Święty Piotr otrzymuje klucze KrólestwaPrzed odejściem do nieba Pan Jezus zlecił Piotrowi najwyższą władzę pasterzowania nad Jego Apostołami i pozostałymi wiernymi wyznawcami (J 21, 15-19). Apostołowie od początku podjęli te słowa i uznali w Piotrze pierwszego spośród siebie. We wszystkich wykazach apostolskich Piotr jest zawsze stawiany na pierwszym miejscu (Mt 10, 2; Mk 3, 16; Łk 6, 14; Dz 1, 13). Pisma Nowego Testamentu wymieniają go 150 razy. Piotr proponuje Apostołom przyłączenie do ich grona jeszcze jednego w miejsce Judasza (Dz 1, 15-26). Piotr pierwszy przemawia do tłumu w dzień Zesłania Ducha Świętego i pozyskuje sporą liczbę pierwszych wyznawców (Dz 2, 14-36). Uzdrawia chromego od urodzenia i nawraca kilka tysięcy ludzi (Dz 3, 1-26). Zakłada pierwszą gminę chrześcijańską w Jerozolimie i sprawuje nad nią władzę sądowniczą (Dz 5, 1-11). To jego Chrystus poucza w tajemniczym widzeniu, że ma także przyjmować pogan i nakazuje mu udać się do domu oficera rzymskiego, Korneliusza (Dz 10, 1-48). Na Soborze apostolskim Piotr jako pierwszy przemawia i decyduje, że należy iść także do pogan, a od nawróconych z pogaństwa nie należy żądać wypełniania nakazów judaizmu, obowiązujących Żydów (Dz 15, 1-12). W myśl zasady postawionej przez Pana Jezusa: „Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada” (Mt 26, 31) – właśnie Piotr stał się głównym przedmiotem nienawiści i pierwszym obiektem prześladowań. Został nawet pojmany i miał być wydany przez króla Heroda Agryppę I Żydom na stracenie. Jednak anioł Pański wybawił go cudownie od niechybnej śmierci (Dz 12, 1-17).
Niebawem po uwolnieniu Piotr udał się do Antiochii, gdzie założył swoją stolicę (Ga 2, 11-14). Stamtąd podążył do Małej Azji i Koryntu (2 P 1, 1), aby wreszcie osiąść na stałe w Rzymie. Tu także poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Nerona ok. 64 roku, umierając na krzyżu, jak mu to zapowiedział Chrystus (J 21, 18-19). O pobycie Piotra w Rzymie i jego śmierci piszą między innymi: św. Klemens Rzymski (+ ok. 97), List do Koryntian, 5; św. Ignacy z Antiochii (+ ok. 117), List do Rzymian 4, 3; św. Dionizy z Koryntu (+ 160); św. Ireneusz (+ 202); Euzebiusz – Historia Kościoła 2, 25, 8; św. Kajus Rzymski (+ 296) i wielu innych.

Święty Piotr ApostołŚw. Piotr zostawił dwa listy, które należą do ksiąg Pisma świętego Nowego Testamentu. Dyktował je swojemu uczniowi Sylwanowi (1 P 5, 12). Wyróżniają się one niezwykłą plastyką i ekspresją. Jako zwierzchnik Kościoła Piotr ma odwagę przestrzec wiernych przed zbyt dowolnym tłumaczeniem pism Pawła Apostoła (2 P 3, 14-16). Pierwszy list Piotr pisał ok. 63 r., przed prześladowaniem wznieconym przez Nerona. Pisał go z Rzymu. Drugi list, pisany również z Rzymu, prawdopodobnie został zredagowany w więzieniu, gdyż Piotr pisze o swojej rychłej śmierci. Tak więc list powstał w 64 lub 67 roku (2 P 1, 14).
O wielkiej popularności św. Piotra świadczą liczne apokryfy. Na pierwszym miejscu należy do nich Ewangelia Piotra, której fragment udało się przypadkowo odnaleźć w roku 1887 w Achmin w Górnym Egipcie. Mogła powstać już w latach 120-130 po Chrystusie. Kerygma Piotra – to rodzaj homilii. Powstała ona również ok. roku 130 i ma zabarwienie gnostyckie. Apokalipsa św. Piotra należała kiedyś do najbardziej znanych apokryfów. Pochodzi ona również z początków chrześcijaństwa, odnaleziona została w roku 1887 wraz z Ewangelią Piotra. Zawiera opis sądu i losu dusz po śmierci. Wreszcie apokryf już znacznie późniejszy, z V w., Dzieje Piotra i Pawła. Autor tak niepodzielnie łączy losy obu Apostołów, że oznacza datę ich śmierci nie tylko w jednym roku, ale nawet w jednym dniu. Nadto według autora obydwaj Apostołowie zostali pochowani w jednym miejscu. Wyznaczoną przez autora tego apokryfu datę śmierci przyjęło Martyrologium Rzymskie.

Śmierć św. Piotra ApostołaŚw. Piotr poniósł śmierć męczeńską według podania na wzgórzu watykańskim. Miał być ukrzyżowany według świadectwa Orygenesa głową w dół na własną prośbę, gdyż czuł się niegodnym umierać na krzyżu jak Chrystus. Cesarz Konstantyn Wielki wystawił ku czci św. Piotra nad jego grobem bazylikę. Obecna bazylika Św. Piotra w Rzymie pochodzi z wieku XVI-XVII, zbudowana została w latach 1506-1629. Teren wokół bazyliki należy do Państwa Watykańskiego, istniejącego w obecnym kształcie od roku 1929 jako pozostałość dawnego państwa papieży. Liczy ono 0,44 km2 powierzchni i zamieszkuje je ok. 1000 ludzi. Bazylika wystawiona na grobie św. Piotra jest symbolem całego Kościoła Chrystusa. Rocznie nawiedza ją kilkanaście milionów pielgrzymów i turystów z całego świata. W czasie prac archeologicznych przeprowadzonych w podziemiach bazyliki św. Piotra w latach 1940-1949 znaleziono pod konfesją (pod głównym ołtarzem bazyliki) grób św. Piotra.
Oprócz tej najsłynniejszej świątyni, wystawionej ku czci św. Piotra Apostoła, w samym Rzymie istnieją ponadto: kościół św. Piotra na Górze Złotej (Montorio), czyli na Janikulum, zbudowany na miejscu, gdzie Apostoł miał ponieść śmierć męczeńską; kościół św. Piotra w Okowach, wystawiony na miejscu, gdzie św. Piotr miał być więziony; kościół świętych Piotra i Pawła; kościółek „Quo vadis” przy Via Appia, wystawiony na miejscu, gdzie Chrystus według podania miał zatrzymać Piotra, usiłującego opuścić Rzym.

Św. Piotr, pierwszy papież, jest patronem m. in. diecezji w Rzymie, Berlinie, Lozannie; miast: Awinionu, Biecza, Duszników Zdroju, Frankfurtu nad Menem, Genewy, Hamburga, Nantes, Poznania, Rygi, Rzymu, Trzebnicy; a także blacharzy, budowniczych mostów, kowali, kamieniarzy, marynarzy, rybaków, zegarmistrzów. Wzywany jako orędownik podczas epilepsji, gorączki, febry, ukąszenia przez węże.

W ikonografii św. Piotr ukazywany jest w stroju apostoła, jako biskup lub papież w pontyfikalnych szatach. Od IV w. (medalion z brązu – Watykan, mozaika w S. Clemente) ustalił się typ ikonograficzny św. Piotra – szerokie rysy twarzy, łysina lub lok nad czołem, krótka, gęsta broda. Od XII wieku przedstawiany jest jako siedzący na tronie. Atrybutami Księcia Apostołów są: anioł, kajdany, dwa klucze symbolizujące klucze Królestwa Bożego, kogut, odwrócony krzyż, księga, łódź, zwój, pastorał, ryba, sieci, skała – stanowiące aluzje do wydarzeń w jego życiu, tiara w rękach.

Święty Paweł ApostołPaweł pochodził z Tarsu w Cylicji – Mała Azja (Dz 21, 39; 22, 3). Urodził się jako obywatel rzymski, co dawało mu pewne wyróżnienie i przywileje. W naglących wypadkach umiał z tego korzystać (Dz 16, 35-40; 25, 11). Nie wiemy, jaką drogą Paweł to obywatelstwo otrzymał: być może, że całe miasto rodzinne cieszyło się tym przywilejem; możliwe, że rodzina Apostoła nabyła lub po prostu kupiła sobie ten przywilej, bowiem i tą drogą także można było otrzymać obywatelstwo rzymskie w owych czasach (Dz 22, 28).
Szaweł urodził się w Tarsie ok. 8 roku po narodzeniu Chrystusa (niektórzy badacze podają czas między 5 a 10 rokiem). Jego rodzina chlubiła się, że pochodziła z rodu Beniamina, co także i Paweł podkreślał z dumą (Rz 11, 1). Dlatego otrzymał imię Szaweł (spolszczona wersja hebrajskiego Saul) od pierwszego i jedynego króla Izraela z tego rodu (panował w wieku XI przed Chrystusem). Rodzina Szawła należała do faryzeuszów – najgorliwszych patriotów i wykonawców prawa mojżeszowego (Dz 23, 6). Uczył się rzemiosła – tkania płótna namiotowego. Po ukończeniu miejscowych szkół – a trzeba przyznać, że Paweł zdradza duże oczytanie (por. Tt 1, 12) – w wieku ok. 20 lat udał się Apostoł do Palestyny, aby w Jerozolimie „u stóp Gamaliela” pogłębiać swoją wiedzę skrypturystyczną i rabinistyczną (Dz 22, 3). Nie znał Jezusa. Wiedział jednak o chrześcijanach i szczerze ich nienawidził, uważając ich za odstępców i odszczepieńców. Dlatego z całą satysfakcją asystował przy męczeńskiej śmierci św. Szczepana (Dz 7, 58). Nie mając jednak pełnych lat 30, nie mógł wykonywać wyroku śmierci na diakonie. Pilnował więc szat oprawców i zapewne pilnie ich zachęcał, aby dokonali egzekucji (Dz 7, 58-60).

Nawrócenie pod DamaszkiemKiedy tylko Szaweł doszedł do wymaganej pełnoletności, udał się do najwyższych kapłanów i Sanhedrynu, aby otrzymać listy polecające do Damaszku. Dowiedział się bowiem, że uciekła tam spora liczba chrześcijan, chroniąc się przed prześladowaniem, jakie wybuchło w Jerozolimie (Dz 9, 1-3). Gdy Szaweł był blisko murów Damaszku, spotkał go Chrystus, powalił na ziemię, oślepił i w jednej chwili objawił mu, że jest w błędzie; że nauka, którą on tak zaciekle zwalczał, jest prawdziwą; że chrześcijaństwo jest wypełnieniem obietnic Starego Przymierza; że Chrystus nie jest bynajmniej zwodzicielem, ale właśnie tak długo oczekiwanym i zapowiadanym Mesjaszem. Było to w ok. 35 roku po narodzeniu Chrystusa, a więc drugim po Jego śmierci.
Po swoim nawróceniu Szaweł został ochrzczony przez Ananiasza, któremu Chrystus polecił to w widzeniu (Dz 9, 10-18). Po chrzcie Szaweł rozpoczął nową erę życia: głoszenia Chrystusa. Najpierw udał się na pustkowie, gdzie przebywał prawdopodobnie kilka miesięcy. Tam Chrystus bezpośrednio wtajemniczył go w swoją naukę (Ga 1, 11-12). Paweł przestudiował i przeanalizował na nowo Stare Przymierze. Następnie, po powrocie do Damaszku, przez 3 lata nawracał jego mieszkańców. Zawiedzeni Żydzi postanowili zemścić się na renegacie i czyhali na jego zgubę. Zażądali więc od króla Damaszku Aretasa, by wydał im Szawła. Szaweł jednak uciekł w koszu spuszczonym z okna pewnej kamienicy przylegającej do muru miasta. Udał się następnie do Jerozolimy i przedstawił się Apostołom. Powitano go ze zrozumiałą rezerwą. Tylko dzięki interwencji Barnaby, który wśród Apostołów zażywał wielkiej powagi, udało się przychylnie nastawić Apostołów do Pawła. Ponieważ jednak także w Jerozolimie przygotowywano na Apostoła zasadzki, musiał chronić się ucieczką do rodzinnego Tarsu.

Święty Paweł ApostołStamtąd wyprowadził Pawła na szerokie pola Barnaba. Razem udali się do Antiochii, gdzie chrześcijaństwo zapuściło już korzenie. Tamtejszej gminie nadali niezwykły rozwój przez to, że kiedy wzgardzili nimi Żydzi, oni udali się do pogan. Ci z radością przyjmowali Ewangelię tym chętniej, że Paweł i Barnaba zwalniali ich od obrzezania i prawa żydowskiego, a żądali jedynie wiary w Chrystusa i odpowiednich obyczajów. Zostali jednak oskarżeni przed Apostołami, że wprowadzają nowatorstwo. Doszło do konfliktu, gdyż obie strony i tendencje miały licznych zwolenników. Zachodziła obawa, że Apostołowie w Jerozolimie przychylą się raczej do zdania konserwatystów. Sami przecież pochodzili z narodu żydowskiego i skrupulatnie zachowywali prawo mojżeszowe.
Na soborze apostolskim jednakże (49-50 r.) miał miejsce przełom. Apostołowie, dzięki stanowczej interwencji św. Piotra, orzekli, że należy pozyskiwać dla Chrystusa także pogan, że na nawróconych z pogaństwa nie należy nakładać ciężarów prawa mojżeszowego (Dz 15, 6-12). Było to wielkie zwycięstwo Pawła i Barnaby. Od tej pory Paweł rozpoczyna swoje cztery wielkie podróże. Wśród niesłychanych przeszkód tak natury fizycznej, jak i moralnej, prześladowany i męczony, przemierza obszary Syrii, Małej Azji, Grecji, Macedonii, Italii i prawdopodobnie Hiszpanii, zakładając wszędzie gminy chrześcijańskie i wyznaczając w nich swoich zastępców. Oblicza się, że w swoich czterech podróżach, wówczas tak bardzo wyczerpujących i niebezpiecznych, Paweł pokonał ok. 10 tys. km dróg morskich i lądowych. Pierwsza wyprawa miała miejsce w latach 44-49: Cypr-Galacja, razem z Barnabą i Markiem; druga – w latach 50-53: Filippi-Tesaloniki-Berea-Achaia-Korynt, razem z Tymoteuszem i Sylasem; trzecia – w latach 53-58: Efez-Macedonia-Korynt-Jerozolima.
Aresztowany został w Jerozolimie w 60 r. Kiedy namiestnik zamierzał wydać Pawła Żydom, ten odwołał się do cesarza. Przebywał jednak w więzieniu w Cezarei Palestyńskiej ponad dwa lata, głosząc i tam Chrystusa. W drodze do Rzymu statek wiozący więźniów rozbił się u wybrzeży Malty. Na wyspie Paweł spędził trzy zimowe miesiące, w czasie których nawrócił mieszkańców. W Rzymie także jakiś czas spędził jako więzień, aż dla braku dowodów winy (Żydzi z Jerozolimy się nie stawili) został wypuszczony na wolność. Ze swojego więzienia w Rzymie Paweł wysłał szereg listów do poszczególnych gmin i osób. Po wypuszczeniu na wolność zapewne udał się do Hiszpanii (Rz 15, 24-25), a stamtąd powrócił do Achai. Nie wiemy, gdzie został ponownie aresztowany. Jednak sam fakt, że go tak pilnie poszukiwano, wskazuje, jak wielką powagą się cieszył.

Święty Paweł ApostołOk. 67 (lub 66) roku Paweł poniósł śmierć męczeńską. Według bardzo starożytnego podania św. Paweł miał ponieść śmierć od miecza (jako obywatel rzymski). Nie jest znany dzień jego śmierci, za to dobrze zachowano w pamięci miejsce jego męczeństwa: Aquae Silviae za Bramą Ostyjską w Rzymie. Ciało Męczennika złożono najpierw w posiadłości św. Lucyny przy drodze Ostyjskiej. W roku 284 za czasów prześladowania, wznieconego przez cesarza Waleriana, przeniesiono relikwie Apostoła do katakumb, zwanych dzisiaj katakumbami św. Sebastiana przy drodze Apijskiej. Być może na krótki czas spoczęły tu także relikwie św. Piotra. Po edykcie cesarza Konstantyna Wielkiego (313) ciało św. Piotra przeniesiono do Watykanu, a ciało św. Pawła na miejsce jego męczeństwa, gdzie cesarz wystawił ku jego czci bazylikę pod wezwaniem św. Pawła.
Z pism apokryficznych o św. Pawle można wymienić: Nauczanie Pawła o zabarwieniu gnostyckim. Dzieje Pawła w przekładzie koptyjskim odnalazł i opublikował C. Schmidt w roku 1905. Autor opisuje w nim wydarzenie znane z Dziejów Apostolskich, dołącza na pół fantastyczne dzieje św. Tekli oraz apokryficzną korespondencję św. Pawła z Koryntianami, wreszcie opis męczeństwa Apostoła. Według Tertuliana dzieje te napisał pewien kapłan z Małej Azji około roku 160-170. Autor za podszywanie się pod imię Apostoła został kanonicznie ukarany. Apokalipsa św. Pawła to opis podróży Pawła pod przewodnictwem anioła w zaświaty. Opisuje spotkanie w niebie z osobami, znanymi z Pisma świętego Starego i Nowego Przymierza, oraz w piekle – z osobami przewrotnymi. Dzieło to odnalazł Konstantyn Tischendorf w roku 1843 na Górze Synaj w tamtejszym klasztorze prawosławnym. Wreszcie dużą wrzawę wywołał kiedyś spór o Korespondencję św. Pawła z Seneką. Nawet św. Hieronim i św. Augustyn błędnie opowiedzieli się za autentycznością tego dzieła.

Święty Paweł ApostołPaweł jest autorem 13 listów do gmin chrześcijańskich, włączonych do ksiąg Nowego Testamentu. Jest patronem licznych zakonów, Awinionu, Berlina, Biecza, Frankfurtu nad Menem, Poznania, Rygi, Rzymu, Saragossy oraz marynarzy, powroźników, tkaczy.

W czasie pontyfikatu papieża Benedykta XVI Kościół obchodził Rok św. Pawła w związku z jubileuszem 2000 lat od narodzin Apostoła Narodów (2008-2009).

W ikonografii przedstawiany jest w długiej tunice i płaszczu. Jego atrybutami są: baranek, koń, kość słoniowa, miecz.

Opublikowano Ewangelia, Uroczystość, Święci | Otagowano , , | Dodaj komentarz

28 czerwca – wspomnienie świętego Ireneusza, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Am 3, 1-8; 4, 11-12
Proroctwo przeciw królestwu Izraela

Czytanie z Księgi proroka Amosa
«Słuchajcie tego słowa, które mówi Pan do was, synowie Izraela, do całego pokolenia, które Ja wyprowadziłem z ziemi egipskiej: Jedynie was znałem ze wszystkich narodów na ziemi, dlatego was nawiedzę karą za wszystkie wasze winy. Czyż wędruje dwu razem, jeśli się wzajem nie znają? Czyż ryczy lew w lesie, nie mając zdobyczy? Czyż lwiątko wydaje głos ze swego legowiska, jeśli niczego nie schwytało? Czyż spada ptak na ziemię, jeśli nie było zastawionego sidła? Czyż się unosi pułapka nad ziemią, zanim coś schwytała? Czyż dmie się w trąbę w mieście, a lud nie zadrży? Czyż zdarza się w mieście nieszczęście, by Pan tego nie sprawił? Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, nie objawiwszy swej tajemnicy sługom swym, prorokom. Gdy lew zaryczy, któż się nie ulęknie? Gdy Pan Bóg przemówi, któż nie będzie prorokować? Spustoszyłem was, jak podczas Bożego spustoszenia Sodomy i Gomory; staliście się jak głownia wyciągnięta z ognia; ale do Mnie nie powróciliście – mówi Pan. Dlatego tak uczynię tobie, Izraelu, a ponieważ tak ci uczynię, przygotuj się, by stawić się przed Bogiem twym, Izraelu!»
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 5, 5-6a. 6b-7. 8 (R.: por. 9a)

Refren: Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości.

Ty nie jesteś Bogiem, *
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie, *
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

Refren.

Nienawidzisz wszystkich, *
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. *
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

Refren.

Ja zaś dzięki obfitości Twojej łaski *
wejdę do Twojego domu,
upadnę przed świętym przybytkiem Twoim, *
przejęty Twą bojaźnią.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 130 (129), 5

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Pokładam nadzieję w Panu,
ufam Jego słowu.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 8, 23-27
Uciszenie burzy na jeziorze

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!» A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?» Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nie musimy się już niczego lękać, bo Chrystus zwyciężył świat i jest z nami każdego dnia aż do skończenia świata. Chrystus przez wiarę zamieszkał w naszych sercach i ma nasze życie w swoich rękach i nikt nie wyrwie nas z Jego rąk. Cokolwiek dzieje się w naszym życiu, On czuwa nad nami i ma moc nad wszystkim – nawet wszystkie włosy na naszej głowie są policzone…
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Czytany dzisiaj w Kościele fragment z Księgi Amosa rozpoczyna się od przypomnienia Izraelitom, że to Bóg wyprowadził ten naród z niewoli egipskiej. Zaraz po tym Bóg zapewnia ustami proroka o swojej wielkiej miłości do tego narodu słowami: „Jedynie was znałem ze wszystkich narodów na ziemi, dlatego was nawiedzę karą za wszystkie wasze winy”.
Prorok zdaje sobie sprawę z tego, że przekazuje trudną prawdę. Przekonuje więc na różne sposoby, że ta prawda pochodzi od Boga oraz że prorok, poznawszy ją, nie może jej nie przekazać adresatom. Prorok w sposób przystępny i zrozumiały dla odbiorców mówi, że nie ma skutku bez przyczyny ani przyczyny bez skutku. Niemożliwe jest, aby lekceważenie napomnień Boga mogło pozostać bez konsekwencji. Oczywiste jest również to, że prorok, który usłyszał głos Boga, będzie prorokował nie bacząc na ryzyko, jakie ponosi od tych, którzy nie chcą usłyszeć niepomyślnej wiadomości. Prorok Amos okazał się być prawdziwym prorokiem. Jego przekaz spełnił się. Ponieważ Izrael wraz z jego królem Jeroboamem II odrzucił proroctwa Amosa wzywające do nawrócenia, w niedługim czasie wojska asyryjskie podbiły miasta Królestwa Północnego i uprowadziły ludność.
Bóg na wiele sposobów umożliwia człowiekowi poznanie Bożej dobroci. Jeśli jednak człowiek uparcie trwa w przywiązaniu do tego, co go niszczy i hamuje jego rozwój, naraża się na bolesne doświadczenia, które będą pomocne w zrozumieniu, że wejście na drogę nawrócenia jest jedyną drogą do prawdziwego szczęścia.

Komentarz do psalmu
Psalm 5 jest modlitwą poranną o wytrwanie na drodze Bożej. Jest ufnym zwróceniem się do Boga i prośbą o wytrwanie w pragnieniu bycia prawym, bo „nieprawi nie ostoją się przed Tobą”. Modlący się człowiek deklaruje swoją bojaźń przed Bogiem, zapewnia o swoich pragnieniach w postępowaniu tak, aby się Bogu podobać, ale jednocześnie ma świadomość swojej niewystarczalności: „Ja zaś dzięki obfitej Twej łasce wejdę do Twojego domu.”

Komentarz do Ewangelii
Gdy uczniowie wraz z Jezusem rozpoczynali podróż, jezioro było jeszcze spokojne. Burza na jeziorze zerwała się nagle. Jezus zasnął zmęczony długim nauczaniem. Fale zaczęły zalewać łódź, zrobiło się groźnie. Uczniowie budzili Jezusa i wołali: „Panie, ratuj! Giniemy”. Wydawałoby się, że wykazali się wiarą, skoro wzywali Jezusa na pomoc. Jednak od Jezusa usłyszeli zarzut, że są małej wiary. Obawiali się, że będąc w jednej łodzi z Jezusem mogą zginąć. Wołali wprawdzie do Jezusa o ratunek, ale nie było w nich pewności, że On zapewni im bezpieczeństwo.
Gdy w naszych życiowych burzach wołamy: „Panie, ratuj”, wierzmy, że On już przychodzi nam z pomocą i już możemy dziękować za jej otrzymanie, choć ta pomoc może wyglądać inaczej niż to sobie wyobrażaliśmy. Ten, któremu wszystko jest poddane, wie, co jest dla nas najlepsze.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Święty Ireneusz, biskup i męczennik

Święty Ireneusz z Lyonu

Ireneusz urodził się w Smyrnie (dzisiejszy Izmir w Turcji) około 130 r. (chociaż podawane są też daty między 115 a 125 rokiem albo między rokiem 130 a 142). Był uczniem tamtejszego biskupa, św. Polikarpa – ucznia św. Jana Apostoła. W swoim dziele Przeciw herezjom Ireneusz pisze, że gdy był uczniem św. Polikarpa, ten był już starcem. Apostołował w Galii (teren dzisiejszej Francji). Stamtąd w 177 r. został wysłany przez chrześcijan do papieża Eleuteriusza z misją. Kiedy Ireneusz był w drodze do Rzymu, w mieście nastało krwawe prześladowanie, którego ofiarą padli św. Potyn, biskup Lyonu, i jego 47 towarzyszy. Kiedy Ireneusz powrócił do Lyonu (łac. Lugdunum), został powołany na biskupa tegoż miasta po św. Potynie. Jako wybitny teolog zwalczał w swoich pismach gnostyków, wykazując, że tylko Kościół przechował wiernie tradycję otrzymaną od Apostołów.
Nie wiemy nic o działalności duszpasterskiej Ireneusza. Pozostawił jednak dzieło, które stanowi prawdziwy jego pomnik i wydaje najwymowniejsze świadectwo o wiedzy teologicznej autora, jak też o żarliwości apostolskiej o czystość wiary. Ireneusz używał greki. W swoim dziele Przeciw herezjom (które zachowało się w jednej z łacińskich kopii) przedstawił wszystkie błędy, jakie nękały pierwotne chrześcijaństwo. Jest to więc niezmiernie ważny dokument. Zbija on błędy i daje wykład autentycznej wiary. Zawiera nie tylko indeks herezji, ale także sumę tradycji apostolskiej i pierwszych Ojców Kościoła. Drugie dzieło, Dowód prawdziwości nauki apostolskiej, zachowało się w przekładzie na język ormiański. Ireneuszowi zawdzięczamy pojęcie Tradycji i sukcesji apostolskiej, a także spis papieży od św. Piotra do Eleuteriusza. Euzebiusz z Cezarei (pisarz i historyk Kościoła żyjący na przełomie III i IV w.) nie podaje, jaką śmiercią pożegnał życie doczesne w 202 r. Ireneusz, ale wyraźnie o jego męczeńskiej śmierci w czasach prześladowań Septymiusza Sewera piszą św. Hieronim (w. V) i św. Grzegorz z Tours (w. VI). Pochowany został w Lyonie, w kościele św. Jana, który później otrzymał jego imię. Relikwie zostały zniszczone przez hugenotów w 1562 r.

Święty Ireneusz z LyonuKościół w Lyonie oddaje cześć św. Ireneuszowi jako doktorowi Kościoła i swemu głównemu patronowi. Dopiero jednak papież Benedykt XV w roku 1922 doroczną pamiątkę św. Ireneusza rozszerzył na cały Kościół.

W ikonografii jest przedstawiany w stroju biskupa rytu rzymskiego z mitrą i pastorałem.

Zobacz także:

Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

27 czerwca – Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy

PIERWSZE CZYTANIE
Am 2, 6-10. 13-16
Sąd nad Izraelem

Czytanie z Księgi proroka Amosa
Tak mówi Pan: «Z powodu trzech występków Izraela i z powodu czterech nie odwrócę tego wyroku, gdyż sprzedają za srebro sprawiedliwego, a ubogiego za parę sandałów; w proch ziemi wdeptują głowy biedaków, i ubogich kierują na bezdroża; ojciec i syn chodzą do tej samej dziewczyny, aby znieważać święte imię moje. Na płaszczach zastawnych wylegują się przy każdym ołtarzu i wino wymuszone grzywną piją w domu swego Boga. Ja to przed nimi zgładziłem Amorytów, którzy byli wysocy jak cedry, a mocni jak dęby. I zniszczyłem owoc ich z góry, a z dołu korzenie. I Ja to wyprowadziłem was z Egiptu, wiodłem przez pustynię przez lat czterdzieści, byście posiedli ziemię Amorytów. Oto Ja zmiażdżę was tak, jak miażdży wóz napełniony snopami. Szybkobiegacz nie będzie miał gdzie uciec, mocarz nie okaże swej siły, a bohater nie ocali życia; łucznik się nie ostoi, szybkonogi nie umknie i jeździec na koniu nie ocali życia; nawet najmężniejszy z bohaterów będzie w tym dniu nagi uciekał» – mówi Pan.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 50 (49), 16b-17. 18-19. 20-21. 22-23 (R.: por. 22a)

Refren: Zrozumcie prawdę, wy, niepomni Boga.

«Czemu wymieniasz moje przykazania *
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności, *
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

Refren.

Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz *
i trzymasz z cudzołożnikami.
W złym celu otwierasz usta, *
a język twój knuje podstępy.

Refren.

Zasiadłszy, przemawiasz przeciw bratu, *
znieważasz syna swej matki.
Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć? †
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie? *
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.

Refren.

Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, *
abym was nie porwał, i nikt was nie ocali.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie».

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Ps 95 (94), 8a. 7d

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 8, 18-22
Trzeba porzucić wszystko, aby iść za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. A przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: «Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć». Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!»
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Nikt, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co ma, nie może być uczniem Jezusa. Uczeń Jezusa uznaje wszystko za nic, aby tylko iść za Nim. Nie możemy służyć Jezusowi i mamonie, nie możemy służyć niczemu i nikomu, jak tylko Jemu. On jest naszym jedynym Panem. Jezus mówi: Zostaw wszystko i pójdź za Mną!
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
W tym tygodniu lekturę pierwszych czytań będą w większości stanowiły fragmenty z Księgi Amosa, proroka działającego w pierwszej połowie ósmego wieku przed Chrystusem. Izrael już dawno temu podzielił się na dwie części: Judę, czyli Królestwo Południowe i Izrael, czyli Królestwo Północne. Amos pochodził z miasteczka położonego w Królestwie Judy, ale został powołany przez Boga, by udał się do Betel, dużego miasta w Królestwie Izraela i tam głosił Boże przesłanie. Władzę nad Izraelem sprawował wtedy Jeroboam II, zwycięzca w wielu bitwach, który odzyskał wiele terytoriów utraconych przez Samarię, zdobywca wielu bogactw. Patrząc po ludzku, odniósł sukces. Jednak w jego królestwie działo się wiele zła. Panowała wielka niesprawiedliwość społeczna, elity rządzące nadużywały władzy, biedni byli mocno uciskani. Uprawiano bałwochwalstwo, które stanowiło korzeń wszelkiego zła. W Betel działała świątynia konkurująca ze Świątynią Jerozolimską, w której były czczone pogańskie bóstwa. Izrael zapomniał, że został przez Jedynego Boga wyprowadzony z niewoli egipskiej, że sukcesy militarne były darem Boga. Prorok Amos prorokuje przeciwko elicie rządzącej. Ukazuje prawdziwy obraz dziejącego się zła i zapowiada konsekwencje większe niż dla sąsiednich narodów, ponieważ naród ten jest szczególnie wybrany, aby ukazywał Boga wśród innych narodów.
To przesłanie odnosi się również do każdego z nas. Większe obdarowanie jest zaproszeniem do większego zaangażowania w głoszenie dzieł Boga. Nie powinno nas to jednak przerażać. Pamięć o otrzymanych dobrodziejstwach daje nam siłę do pokonania napotkanych trudności.
Warto często przypominać sobie wszelkie dobro, jakie z ręki Boga otrzymaliśmy i wytrwale trwać w dziękczynieniu.

Komentarz do psalmu
Słowa śpiewanego dzisiaj podczas liturgii Psalmu 50 Bóg kieruje do grzesznika, czyli do każdego z nas. Czy widzimy w tej wyliczance grzechów swoje własne? Cudze widzimy na pewno, ale to strata czasu. Zostańmy przy własnych, bo to one przesłaniają Stwórcę, fałszują obraz Boga: „Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?” Przyjmijmy obietnicę: „postępującym bez skazy ukażę Boże zbawienie” i z łaską Bożą każdego dnia, począwszy od dzisiejszego, osiągajmy ten stan.

Komentarz do Ewangelii
Pan Jezus bardzo uważnie słuchał towarzyszących mu ludzi. Jego odpowiedzi były celnie kierowane do serca rozmówcy. Uczony w piśmie być może spodziewał się poznać miejsce zamieszkania Jezusa i był gotów zamieszkać tam i działać podobnie jak dotychczas. W odpowiedzi jednak dowiedział się, że pójście za Jezusem nie oznacza nowej stabilizacji, ale nieustanne bycie w drodze. Z kolei inny uczeń wyraził pragnienie pójścia za Jezusem, ale chciał odwlec to w czasie. Miał nawet ważny powód, pogrzebanie ojca. Usłyszał jednak: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!” Żyjący Bóg jest Bogiem żyjących.
To dla nas wyraźny sygnał, że usłyszane Boże powołanie wzywa do jednoznacznej reakcji. Decyzja o przyjęciu powołania domaga się niezwłocznych działań. Noszenie w sobie wzniosłych pragnień i jednoczesne trwanie w bierności oraz brak poszukiwania dróg ich realizacji, może prowadzić do narzekania na wszystko, zawiści, zgorzknienia. Pójście drogą rozeznanego powołania skutkuje radością nawet wśród trudności, chęcią do życia, pragnieniem dobra dla spotykanych ludzi. Otoczenie osoby żyjącej zgodnie z powołaniem również czerpie z tego korzyści.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Najświętsza Maryja Panna Nieustającej Pomocy

Ikona NMP Nieustającej Pomocy

Tytuł Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest na trwałe związany z dostojnym wizerunkiem Maryi, czczonym w Rzymie. Obraz namalowany na desce o wymiarach 54×41,5 cm, pochodzenia bizantyńskiego, przypomina niektóre stare ikony ruskie nazywane Strastnaja. Jego autorstwo jest przypisywane jednemu z najbardziej znanych malarzy prawosławnych wczesnego średniowiecza, mnichowi bazyliańskiemu – S. Lazzaro.
Kiedy i w jakich okolicznościach obraz powstał, a potem dotarł do Rzymu – nie wiemy. Według niektórych źródeł został namalowany na Krecie w IX w.; inne dane mówią o wieku XII i pochodzeniu z Bizancjum lub z klasztoru na świętej Górze Athos. Według legendy, do Europy obraz został przywieziony przez bogatego kupca. Kiedy podczas podróży statkiem na morzu rozszalał się sztorm, kupiec ten pokazał obraz przerażonym współtowarzyszom. Ich wspólna modlitwa do Matki Bożej ocaliła statek. Po szczęśliwym przybyciu do Wiecznego Miasta ikona została umieszczona w kościele św. Mateusza, obsługiwanym przez augustianów. Z dokumentu z roku 1503 wynika, że w ostatnich latach XV w. wizerunek był już w Wiecznym Mieście czczony i uważany za łaskami słynący. Zwano go Madonna miracolosissima. Gdy w roku 1812 wojska francuskie zniszczyły kościół, mnisi wywędrowali do Irlandii. Po powrocie objęli kościół św. Euzebiusza. Kult cudownego obrazu uległ wówczas pewnemu zaniedbaniu, na co wielu się skarżyło.
W grudniu 1866 r. Pius IX powierzył obraz redemptorystom, którzy umieścili go w głównym ołtarzu kościoła św. Alfonsa przy via Merulana. Od tego czasu datuje się niebywały rozkwit kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy, propagowanego przez duchowych synów św. Alfonsa Marii Liguoriego. 23 czerwca 1867 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu. W roku 1876 powstało arcybractwo Maryi Nieustającej Pomocy i św. Alfonsa. Równocześnie mnożyły się kopie, które redemptoryści umieszczali w swoich kościołach w wielu krajach, w tym także na ziemiach polskich. Dla propagowania kultu ponad 100 autorów wydało rozmaite opracowania, powstały różnojęzyczne periodyki, poświęcone temu samemu celowi. Ogromne powodzenie miały także małe obrazki z odpowiednimi wezwaniami. Rozchodziły się one w wielomilionowych nakładach. W 1876 r. ustanowiono święto Maryi Nieustającej Pomocy na dzień 26 kwietnia, z czasem przeniesione na 27 czerwca.
Sam obraz przedstawia cztery postacie: Maryję z Dzieciątkiem oraz świętych Archaniołów Michała (po lewej stronie obrazu) i Gabriela (po stronie prawej). Maryja jest przedstawiona w czerwonej tunice, granatowym płaszczu (zielonym po spodniej stronie) i w niebieskim nakryciu głowy, które przykrywa czoło i włosy. Na środkowej części welonu znajduje się złota gwiazda z ośmioma prostymi promieniami. Głowę Maryi otacza, charakterystyczny dla szkoły kreteńskiej, kolisty nimb. Oblicze Maryi jest lekko pochylone w stronę Dzieciątka Jezus trzymanego na lewej ręce. Prawą, dużą dłonią, o nieco dłuższych palcach, charakterystycznych dla obrazów typu Hodegetria („wskazująca drogę”), Maryja obejmuje ręce Jezusa. Jej spojrzenie charakteryzuje czuły smutek, ale nie patrzy na swojego Syna, lecz wydaje się przemawiać do patrzącego na obraz. Miodowego koloru oczy i mocno podkreślone brwi dodają obliczu piękna i wyniosłości.
Dzieciątko Jezus przedstawione jest w całości. Spoczywając na lewym ramieniu Matki, rączkami ujmuje mocno Jej prawą dłoń. Przyodziane jest w zieloną tunikę z czerwonym pasem i okryte czerwonym płaszczem. Opadający z nóżki prawy sandał pozwala dostrzec spód stopy, co może symbolizować prawdę, że będąc Bogiem, Jezus jest także prawdziwym człowiekiem. Ma kasztanowe włosy, a rysy Jego twarzy są bardzo dziecięce. Stopy i szyja Dzieciątka wyrażają jakby odruch nagłego lęku przed czymś, co ma niechybnie nadejść. Tym natomiast, co wydaje się przerażać małego Jezusa, jest wizja męki i cierpienia, wyrażona poprzez krzyż i gwoździe niesione przez Archanioła Gabriela. Po drugiej stronie obrazu Archanioł Michał ukazuje inne narzędzia męki krzyżowej: włócznię, trzcinę z gąbką i naczynie z octem.
Maryja, pomimo że jest największą postacią obrazu, nie stanowi jego centralnego punktu. W geometrycznym środku ikony znajdują się połączone ręce Matki i Dziecięcia, przedstawione w taki sposób, że Maryja wskazuje na swojego Syna, Zbawiciela.

Maryja jest Matką Kościoła, ludu Bożego, który Jej Syn nabył swoją najdroższą Krwią. Jest Matką każdego z nas. Niewątpliwie jest jeden nasz Pośrednik, według słów Apostoła: „Bo jeden jest Bóg; jeden też pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich” (1 Tm 2, 5-6). Nie przeszkadza to jednak bynajmniej, byśmy mogli mówić o macierzyńskiej roli Maryi w stosunku do wszystkich. Nie przyćmiewa ona żadną miarą i nie pomniejsza tego jedynego pośrednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc: „Cały bowiem wpływ zbawienny Błogosławionej Dziewicy na ludzi wywodzi się nie z jakiejś konieczności rzeczowej, lecz z upodobania Bożego, i wypływa z nadmiaru zasług Chrystusowych, na Jego pośrednictwie się opiera, od tego pośrednictwa całkowicie jest zależny i z niego czerpie całą moc swoją. Nie przeszkadza zaś w żaden sposób bezpośredniej łączności wiernych z Chrystusem, przeciwnie, umacnia je” (KK, nr 60).
„Macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie – poczynając od aktu zgody, którą przy zwiastowaniu wiernie wyraziła i którą zachowała bez wahania pod krzyżem – aż do wiekuistego dopełnienia się zbawienia wszystkich wybranych. Albowiem wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo zjednuje nam dary wiecznego zbawienia. Dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się braćmi Syna swego, pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, dopóki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny. Dlatego to do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki. Rozumie się jednak te tytuły w taki sposób, że niczego nie ujmują one ani nie przydają godności i skuteczności działania Chrystusa jedynego Pośrednika… Kościół nie waha się jawnie wyznawać taką podporządkowaną rolę Maryi; ciągle jej doświadcza i zaleca ją sercu wiernych, aby oni wsparci tą macierzyńską opieką, jeszcze silniej przylgnęli do Pośrednika i Zbawiciela” (KK, nr 62).

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz

26 czerwca – wspomnienie świętych męczenników Jana i Pawła

PIERWSZE CZYTANIE
1 Krl 19, 16b. 19-21
Powołanie Elizeusza

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Pan rzekł do Eliasza: «Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie». Eliasz zszedł z góry i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par wołów przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: «Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą». On mu odpowiedział: «Idź i wracaj, bo po co ci to uczyniłem?» Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie zabrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 9-10. 11 (R.: por. 5a)

Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *
mówię do Pana: «Ty jesteś Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.

Refren.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Refren.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Refren.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście *
po Twojej prawicy.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
Ga 5, 1. 13-18
Postępowanie według ducha daje wolność

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów
Bracia: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli! Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie. Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: «Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego». A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
1 Sm 3, 9d; J 6, 68c

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Mów, Panie, bo sługa Twój słucha.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 9, 51-62
Trzeba porzucić wszystko, aby iść za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Chrystus wyzwolił nas, abyśmy byli prawdziwie wolni i mogli służyć jedni drugim w miłości. Wyswobodził nas, abyśmy prowadzeni przez Ducha, miłowali się wzajemnie tak jak On nas umiłował. Żyjemy w Duchu Świętym, by kochać braci, bo całe prawo streszcza się i wypełnia w tym jednym nakazie, aby kochać jak Chrystus.
Marek Ristau

***
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Elizeusz był następcą proroka Eliasza. Liturgia Kościoła przedstawia nam dzisiaj scenę powołania, czyli początek drogi młodego Elizeusza. W scenie obecny jest starszy prorok – Eliasz, który na polecenie Boga niezwłocznie odnajduje swego następcę, zastając go przy zwyczajnych gospodarskich czynnościach, orzącego ziemię. Bóg działa przez człowieka, jednak serce Elizeusza najwyraźniej było już wcześniej pociągnięte ku Bogu, bo gdy Eliasz narzucił na niego swój płaszcz, ten pobiegł za nim. Decyzja o pozostawieniu dotychczasowego sposobu życia była natychmiastowa. Ustalenia dotyczyły już tylko szczegółów. Elizeusz potrzebował jeszcze pożegnać się z rodziną. Eliasz zrozumiał tę potrzebę, ale napomniał młodzieńca po ojcowsku: „Idź i wracaj, bo po co ci to uczyniłem?” Elizeusz rzeczywiście zaraz wrócił, złożył Bogu ofiarę z wołów i zaczął służyć Eliaszowi. Tak rozpoczęła się jego pięćdziesięcioletnia posługa prorocka.

Komentarz do psalmu
Wielka ufność Bogu wyraża się w słowach psalmu: „Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, to On mój los zabezpiecza”. Gdy z wiarą przyjmujemy te słowa, nic już nie może nas przygniatać. Jest już tylko przestrzeń na radość i poczucie bezpieczeństwa, niezależnie od tego, co działoby się w naszym życiu. W Bożej Obecności chodzimy w dzień i w nocy – „Serce napomina mnie nawet nocą”, spodziewamy się też szczęścia wiecznego: „Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię radości przy Tobie i wieczne szczęście po Twojej prawicy.” Trwanie w Bożej Obecności jest szczęściem.

Komentarz do drugiego czytania
Święty Paweł, autor Listu do Galatów, pisze go w sytuacji, gdy wśród chrześcijan, którym głosił Ewangelię, pojawili się ludzie, którzy najwyraźniej nie do końca pojęli wolność, jaką niesie ze sobą Ewangelia. Twierdzili, że warunkiem stania się chrześcijaninem jest przestrzeganie licznych przepisów Prawa, w tym obrzezanie. Rodziło to poważne konflikty we wspólnocie, w której byli zarówno judeochrześcijanie jak też chrześcijanie pochodzenia pogańskiego. Paweł zdecydowanie przeciwstawia się błędnym naukom, przypominając, że „ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!” Jednocześnie przestrzega, aby ta wolność nie prowadziła do hołdowania ciału, do pójścia za jego pożądaniami. Aby tak się nie stało, wolność musi być podporządkowana prawu miłości. Miłości Boga, siebie samego oraz miłości bliźniego.
Miłość siebie samego, niezbędna do zdrowej miłości bliźniego, wymaga zadbania o ciało i o ducha, jednak funkcję wiodącą należy dać duchowi. Tylko taka hierarchia pozwoli na owocne korzystanie z otrzymanej wolności.

Komentarz do Ewangelii
W czytanym dzisiaj w Kościele fragmencie Ewangelii widzimy, jaki był stosunek Pana Jezusa do ludzi traktujących Go jak wroga, a jaki w odniesieniu do tych, którzy deklarowali swoją chęć pójścia za Nim. Gdy uczniowie chcieli surowo potraktować mieszkańców samarytańskiej wioski, którzy odmówili przyjęcia Jezusa z tego powodu, że szedł On do Jerozolimy, zostali surowo skarceni przez Pana Jezusa. Nie pozwolił ukarać niegościnnych mieszkańców, wolał udać się do innej wioski. Gdy jednak spotykał ludzi, którzy chcieli pójść za Nim, stawiał im wymagania. Ktoś, kto zaproponował: „Pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz”, musiał przyjąć do wiadomości, że pójście za Jezusem nie wiąże się z uzyskaniem stabilizacji, jakiegoś statycznego stanu. Pójście za Jezusem oznaczało zgodę na ciągłe bycie w drodze. Ci, którzy przed pójściem za Nim chcieli jeszcze coś załatwić, pozostać jeszcze przez jakiś czas w starym sposobie życia, usłyszeli, że z takim podejściem do powołania nie są przydatni w królestwie Bożym. Eliasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu był bardziej wyrozumiały dla powoływanego na swego następcę Elizeusza. Pozwolił mu pożegnać się z bliskimi. Jezus wymaga więcej od swoich uczniów.
Konsekwencją decyzji zostania uczniem Jezusa jest to, że odtąd już nic nie będzie takie samo. To, co było, minęło. Teraz ważne jest tylko to, aby odkrywać, do czego Bóg nas w tej konkretnej sytuacji życiowej zaprasza i konsekwentnie za tym, z Jego łaską, podążać. Z taką postawą z pewnością będziemy przydatni w królestwie Bożym. Nagrodą za to jest On sam.
Komentarze zostały przygotowane przez Teresę Kołodziej

Święci męczennicy Jan i Paweł

Święci męczennicy Jan i Paweł

Jan i Paweł byli braćmi. Zajmowali wysokie stanowiska na dworze Konstantyny, córki cesarza Konstantyna Wielkiego. Potem zajmowali znaczące stanowiska w wojsku rzymskim. Wreszcie jako senatorowie rzymscy zamieszkali w pałacu na wzgórzu Celio w Rzymie. Kiedy wybuchło prześladowanie chrześcijan, cesarz Julian Apostata zaprosił obu braci na swój dwór. Odmówili, by w ten sposób wyrazić swoją dezaprobatę dla edyktów prześladowczych cesarza. Władca zemścił się w ten sposób, że przysłał do ich dworu swojego namiestnika, Terencjana, aby wymusił na nich złożenie ofiary z kadzidła najwyższemu bóstwu rzymskiemu, Jowiszowi. Kiedy zaś ci stanowczo odmówili, kazał ich potajemnie zgładzić w nocy 26 czerwca 362 r. w ich własnym domu, by nie było rozgłosu.
W 398 roku senator rzymski, Bizante, i jego syn Pammachiusz, wznieśli na miejscu męczeństwa obu braci bazylikę. Zdewastowana przez Alaryka, dowódcę Wandalów w 410 roku, została na nowo odbudowana. Uszkodzona poważnie przez trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło Rzym za papieża św. Leona I Wielkiego (442), i znowu odbudowana, uległa zniszczeniu przy najeździe na Rzym króla Normanów, Roberta Guiskarda (1084). Za panowania papieża Paschalisa II (1099-1118) kardynał Teobald dźwignął bazylikę z ruin i pięknie ją przyozdobił. Stale upiększana, doczekała się dzisiejszego, bogatego wystroju (marmury, rzeźby, drogocenne obrazy) w latach 1715-1718 przez kardynała Fabrycjusza Paoluzzi. Prace archeologiczne finansowane przez kardynała Franciszka Spellmana, tytularnego włodarza tejże bazyliki przeprowadzone w latach 1949-1951, doprowadziły do odkrycia pierwotnej bazyliki z wieku IV i śladów domu świętych braci: Jana i Pawła.
W Wenecji także znajduje się kościół (obecnie ma tytuł bazyliki) pod wezwaniem braci męczenników, którego budowę rozpoczęto w 1234 r. dla nowego wówczas zakonu dominikanów.
Święci bracia męczennicy Jan i Paweł zażywali kiedyś tak wielkiej czci, że imiona ich znalazły się w kanonie Mszy świętej i do dzisiaj są w nim wymieniani.

Zobacz także:
Opublikowano Ewangelia, Święci | Otagowano , | Dodaj komentarz